<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>blog-roku &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/blog-roku/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "blog-roku"</description>
	<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 17:01:47 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Po ile blog roku?]]></title>
<link>http://cacy.wordpress.com/2009/03/19/blog-roku/</link>
<pubDate>Thu, 19 Mar 2009 12:06:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Leprechaun</dc:creator>
<guid>http://cacy.wordpress.com/2009/03/19/blog-roku/</guid>
<description><![CDATA[Ile SMSów trzeba kupić do wygrania konkursu Czy SMSy spoza terytorium Pomrocznej dozwolone są w konk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Ile SMSów trzeba kupić do wygrania <a href="http://pl.wordpress.com/tag/blog-roku/">konkursu</a> <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_question.gif' alt=':?:' class='wp-smiley' />  Czy <a href="http://obczyzna.wordpress.com/2008/01/18/verboten/">SMSy spoza terytorium</a> Pomrocznej dozwolone są w konkursie <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_question.gif' alt=':?:' class='wp-smiley' /> </p>
<h3 class="entry-title"><a title="Permanentny odnośnik do Ibiznes" rel="bookmark" href="http://obczyzna.wordpress.com/2008/11/24/ibiznes/">Ibiznes</a></h3>
<div class="entry-date"><abbr class="published" title="2008-11-24T13:16:07+0000">2008-11-24 – 13:16 UTC </abbr></div>
<div class="entry-content">
<p>Zapodaję kilka zajawek o charakterze kRajowego ibiznesu.<br />
twoja stara ma webstara: “wgłębmy się trochę w te kategorie. oto w kategorii ‘blog biznes + polityczny’ mamy pasjonującą walkę jednoosobowego bloga gwiazdorskiego z pisanym przez tysiące osób salonem24, zwanym przez niektórych psychiatrykiem24. dawid czy goliat? kto wygra?”<br />
Ciekawa jestem, jak Salon 24 radzi sobie w konkursach, w których o [...]</p></div>
<blockquote><p>PS4. <a href="http://nowysalon24pl.salon24.pl/index.html#comment_1489086" target="_blank">Za Marcinem Winiarskim</a> zamieszczam link do wpisu o <strong>prestiżu nagrody Webstar</strong> i ciekawostkach z nią związanych, autorstwa Marcina Jagodzińskiego. Wpis opatrzony jest wiele mówiącym tytułem <a href="http://netto.blox.pl/2008/11/twoja-stara-ma-webstara.html" target="_blank">&#8220;twoja stara ma webstara&#8221;</a>.</p>
<p>via <a href="http://ostrasiostra.salon24.pl/376678.html">:: ostrasiostra.salon24.pl</a>.</p></blockquote>
<p>VI. Bloger 2008 Roku, głosami Kapituł Blogerów:</p>
<p>Autor bloga: Matka Kurka &#8211; lamer, który się jeszcze linkiem nie splamił</p>
<p>VII. Bloger 2008 Roku, kategoria Polityka, głosami internautów:</p>
<p>1. miejsce &#8211; Chłodny Żółw</p>
<p>2. miejsce &#8211; Autor bloga Matka Kurka &#8211; Lesław Maleszka</p>
<p>3. miejsce &#8211; Azrael</p>
<p>via <a href="http://kontrowersje.salon24.pl/390525.html#comment-3621666">Kontrowersje :: kontrowersje.salon24.pl</a>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Blog Roku]]></title>
<link>http://dieausgesperrte.wordpress.com/2009/03/05/blog-roku/</link>
<pubDate>Thu, 05 Mar 2009 18:53:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>ausgesperrte</dc:creator>
<guid>http://dieausgesperrte.wordpress.com/2009/03/05/blog-roku/</guid>
<description><![CDATA[Starym zwyczajem zawsze po fakcie docieram do istotnych informacji i wiadomości, więc i tym razem ni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">Starym zwyczajem zawsze po fakcie docieram do istotnych informacji i wiadomości, więc i tym razem nie stało się inaczej. Ze zwycięskim blogiem onetowego konkursu zapoznałam się dopiero dziś. A przy okazji naczytałam się wielu niepochlebnych opinii na temat owegoż. Nie do końca rozumiem bojkot i bulwersację niektórych, ale poniekąd potrafię zrozumieć, że nie każdy może zgadzać się z wyborem kapituły konkursu.</p>
<p style="text-align:justify;">Zajrzałam więc na tego bloga, żeby przekonać się, o co taki dym. Pisze go dziewczynka, pisze nieskładnie i zupełnie nieprofesjonalnie. Pisze o śmierci swojego ojca i o tym, jak wygląda jej życie po tym tragicznym zdarzeniu. Blog jest infantylny, ale bardzo szczery. Sięgam pamięcią do poprzednich zwycięzców i wniosek wyciągam smutny. Nie wiem, co na to wpływa, ale wygrywa tragedia, dramat, nieszczęście. Nie mam w sumie nic przeciwko, bo ta wygrana może jakoś pomóc, żeby zebrać pieniądze na potrzebną operację, jakąś pomoc materialną, etc. Lecz czy to jest założenie takiego konkursu? Minęły te czasy, kiedy wygrywała Czerwona Sukienka, czy Wawrzyniec &#8211; blogi, które pod względem literackim stały bardzo wysoko. A zawsze wydawało mi się, że o to w tym wszystkim chodzi &#8211; żeby wyłowić szarego, anonimowego człowieka, który dysponuje świetnym talentem do pisania, opowiadania nie tylko zabawnych, ale w ogóle historii. Ciekawie i w taki sposób, żeby czytelnika wciągnąć.</p>
<p style="text-align:justify;">Nigdy nie miałam parcia, ani ochoty na uczestniczenie w takich konkursach. Piszę, bo tego potrzebuję, a ocena i krytyka niech przychodzi od zwykłych ludzi, którzy tu, albo tam trafią przypadkowo, lub z zamiarem. Internet zawsze wydawał mi się perfekcyjnym medium, zwłaszcza ze względu na interakcję i kontakt między ludźmi. Miałam ( a w zasadzie mam nadal) inne miejsca w sieci, gdzie coś pisałam bądź piszę wciąż. Ten blog tutaj powstał po to, żeby się odizolować, zaczerpnąć powietrza i napisać czasem coś, co nie byłoby weryfikowane przez ludzi ze świata realnego.</p>
<p style="text-align:justify;">Wracam na moment do tej dziewczynki. Wydaje mi się, że ludzie, którzy wybierali jej blog na ten najlepszy, nie zdawali sobie sprawy, w co pakują to dziecko. Ile komentarzy, ile uwag, złośliwości, obelg może ją spotkać, o ile już nie spotkało. Znając delikatność i takt niektórych, na pewno już dotarły do niej opinie, w których nie ma miejsca na serdeczność, czy współczucie. Piszę o tym, bo sama straciłam ojca. Dawno temu i zupełnie przypadkowo. Pewnego dnia po prostu go zabrakło. Byłam wtedy pewnie zbyt mała, żeby zrozumieć śmierć właściwie. Teraz pewnie przeżyłabym to bardziej. Nie wiem. Ale gdybym na jej miejscu przeczytała, co inni ludzie myślą o mojej osobistej i to wielkiej tragedii, to z pewnością załamałabym się doszczętnie.</p>
<p style="text-align:justify;">Jak ten świat czasem drażni. Tak bardzo, że aż pięści zaciskać się chce i walić nimi w ścianę aż do krwi. Nie siej problemu tam, gdzie go nie ma. Nie wyrzucaj do śmietnika wartościowych słów, bo kiedyś przyjdzie czas, że je wypowiesz. Nie bądź egoistą. Nie bądź egocentrykiem. Nie bądź konformistą. Nie bądź pesymistą. Bez przerwy tylko stawiamy sobie przeszkody i prześcigamy się w wyliczaniu tego, czego nie powinniśmy. Nie siej problemu tam, gdzie go nie ma&#8230;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Teleecha Turnieju Blogowego]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/02/19/teleecha-turnieju-blogowego/</link>
<pubDate>Thu, 19 Feb 2009 17:18:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/02/19/teleecha-turnieju-blogowego/</guid>
<description><![CDATA[Miałem napisać, jeszcze przed konkursem Onet.pl taki mały poradnik: jak pozyskać esemesy na swój blo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Miałem napisać, jeszcze przed konkursem Onet.pl taki mały poradnik: <em>jak pozyskać esemesy na swój blog w Konkursie na Blog Roku 2008</em>. Ale nie napisałem i zrobiłem błąd. Dla tej gry potrzebna jest stosowna taktyka, bo jednak zawsze to złotówka netto.<br />
Nie to co w konkursie Wiadomości24, tam można głosować mailem. Ile masz maili &#8211; tyle masz głosów. A poczta jest w wielu serwisach darmowa. Więc wystarczy wyprodukować stosowną ilość kont pocztowych i oddać na siebie głosy. Wyklikać sobie odpowiednią, premiowaną pozycję.<br />
Jeśli ktoś z Was wierzy, że można było dostać więcej niż kilkanaście SMS i zakwalifikować się do ocenianej grupy blogów w konkursie Onetu bez dodatkowych &#8220;machlojek&#8221; &#8211; jest głąbem. Ktoś kto ma paru znajomych czytelników, komentatorów, a nigdy, nawet przypadkiem, błądząc po sieci, nie wstrzeliliście się w jego blog, nie dostanie więcej niż parę esemesów. Nie wierzcie w cudowność i wyjątkowość blogów, które nagle się objawiły, bo ludzie je kochają i podziwiają. Głosy trzeba sobie wyrąbać siekierą. Ale ciągle się waham czy opowiadać o tym jak to zrobić.<!--more--></p>
<p>Sądzę, że tego typu konkursy, właśnie przez niemożność przechytrzenia sprytnych Internautów, będą tracić na randze i wartości. Pomijam już decyzje jurorów, którzy mają tak nikczemne pojęcie o blogoprzestrzeni, że równie dobrze, jako &#8220;autorytety&#8221;, mogliby ustalać kursy wzajemne walut albo sędziować mecze footballu amerykańskiego.</p>
<p>W ubiegłym roku w turnieju blogowym startowało 15 tysięcy blogów, w tym już tylko 9 tysięcy. Spadek o 40%. Pieniądze pozyskane z SMS to 43 400 PLN, wobec 58 255 PLN pozyskanych w ubiegłym roku (według źródeł Onetu). Więc w tej pozycji również można było zaobserwować spadek o ponad jedną trzecią. Spadek ten byłby jeszcze większy, gdyby nie walka między blogami traktującymi o polityce. Przypominam, że w ubiegłym roku tej walki nie było, bo blog Korwina Mikke zdeklasował konkurencję na samym początku. Do tego jeszcze paru frajerów organizowało głosy w ostatnim etapie, błędnie sądząc, że jakaś pozycja na peryferyjnej tabelce może wpłynąć na ich blogowy ranking. Sam w drugim etapie pozyskałem trzy razy mniej głosów niż w pierwszym (w pierwszym bodajże 155). Tu już mogliście zaobserwować moje ręczne sterowanie wpływającymi esemesami.<br />
W 2008 roku Onet organizował po raz pierwszy konkurs otwarty dla wszystkich platform, stąd w tym roku należałoby się spodziewać wzrostu zainteresowania. Bo przecież ludzie wyczytali o nagrodach, galach i wielkiej popularności zwycięzców. W sieci krąży cała masa historii o tym jak konkursy Onetu zmieniły ludzkie losy, jak blogopisanie przyczyniło się do sławy i pieniędzy blogopisaczy. Spełniło sny i marzenia. A jednak zainteresowanie imprezą spada.<br />
Obstawiam, że taki trend spadkowy utwierdzi przyszłoroczny konkurs, bo blogoprzestrzeń nie jest demokratyczna w pełnym i realnym wymiarze, woli anarchię, trwanie w tym bezkrólewiu i ciężko godzi się na podporządkowanie regułom. Na szczęście! Niemniej, konsensusy, które rodzi są niebywale trwałe. Choć zrodzone w trudzie. Ona też nie szanuje autorytetów,  o czym przekonali się znani ludzie mediów, którzy ponieśli sromotne porażki w swoich próbach targnięcia się na reguły rządzące tą formą dyskusji.<br />
Dziennikarze Wyborczej polegli w starciu z amatorami, jacyś nieznani, nędzni epigoni, wspaniałego niegdyś dziennikarstwa z Czerskiej, blogują jeszcze na Bloksie. Za pokonanego został uznany Bartek Chaciński (nie przeze mnie Bartłomieju), który podjął próbę dyskredytacji Kominka na łamach Przekroju. Pośród polityków ostali tylko ci, którzy głosu żadnego nie mają, a premierowi Kazimierzowi M. i posłowi Januszowi P. blogowanie przyniosło straty.<br />
Owszem, były premier jest znany, każdy polityk będzie miał chwilowo popularny blog, ale to nie ma nic wspólnego z blogopisaniem. Te blogi są  poza blogoprzestrzenią. I są symptomem porażki dziennikarza czy polityka. Sygnałem na to, że są out and down. Janusz Korwin Mikke, gdyby zdecydował się na bycie pielęgniarką, zostałby najsławniejszą pielęgniarką w Polsce. Jako fordanser &#8220;tańca z gwiazdami&#8221; też miałby pudelkowe branie. I wysoki ranking w wyszukiwarkach. Problem w tym, że większość polityków nie umie pisać. Gdyby umieli, byli kreatywni, nie siedzieliby w Sejmie.<br />
Wniosek jest taki, że blogoprzestworza są niezwykle trudnym i nieprzewidywalnym rynkiem. I niewiele tu dają jakieś arbitralne interwencje. Mam nadzieję, że ten sen o wolności nie skończy się prędko. Choć to sen bardzo tymczasowy, doraźny i nieostateczny.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Śmierć na sprzedaż (Blog Roku 2008)]]></title>
<link>http://thistle4.wordpress.com/2009/02/14/smierc-na-sprzedaz-blog-roku-2008/</link>
<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 21:51:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>mr thistle</dc:creator>
<guid>http://thistle4.wordpress.com/2009/02/14/smierc-na-sprzedaz-blog-roku-2008/</guid>
<description><![CDATA[Jeśli ktoś, kiedyś znajdzie ten tekst, to niech wie, że nie ma on na celu obrazić nikogo, ani wcale ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Jeśli ktoś, kiedyś znajdzie ten tekst, to niech wie, że nie ma on na celu obrazić nikogo, ani wcale ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Połknąć czy wypluć?]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/02/10/polknac-czy-wypluc/</link>
<pubDate>Tue, 10 Feb 2009 06:33:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/02/10/polknac-czy-wypluc/</guid>
<description><![CDATA[Oto iście Hamletowskie pytanie, ale o tym za chwilę. Trzy na dziewięć, to chyba przeciętny wynik. Bo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Oto iście Hamletowskie pytanie, ale o tym za chwilę.<br />
Trzy na dziewięć, to chyba przeciętny wynik. Bo taki trafiłem podając nieoficjalne wyniki konkursu na Blog Roku. Poprawię je niebawem, ale niech tymczasem sobie to moi biografowie odnotują. Bo ja mam sieciowych biografów. Którzy odnotowują i wyszukują, jak również punktują i monitorują wszystko co tu piszę. By potem wyłapać moje wpadki i niekonsekwencje. Co to jest do jasnej cholery!? To ja jakaś Jolka Rutowicz albo &#8211; za przeproszeniem &#8211; Doda jestem?<!--more--><br />
A tak całkiem szczerze, wierzycie w wyniki jakie podał Onet? Byli tacy, jeszcze w Peerelu, co obiecywali dobrobyt, potem inni sto milionów, mieszkania i wiele innych rzeczy. I co? I jajco. Inni obiecują skutery. Wiele lat temu Wolna Europa mówiła prawdę, a oficjalne informacje były mocno naciągane. Więc i dziś w Wolnej Blogoptrzestrzeni może tak być. Ale nie tu, tu informacje są rzeczywiście z dupy wzięte. Oczywiście nie kłamię jak politycy, ale ciut zmyślam, to fakt. Zupełnie bezinteresownie.<br />
Mnie w ubiegłym roku obiecali laptopa i nie dali, choć wygrałem. Od wygranej do skutera to jest jeszcze long way to Tipperary. Ale niech wygrani nie porzucają nadziei, ponoć modlitwa pomaga. A patronem Internetu jest święty Izydor, o ile dobrze pamiętam.</p>
<p>Kilka osób zarzuciło mi, iż spośród dziesięciu osobowości świata mediów i kultury, które oceniały blogi w konkursie, znam zaledwie trzy. Może nie powinienem być aż tak szczery i wcześniej sobie poszukać w sieci, a potem powiedzieć, że znam wszystkich i to bardzo wybitnie i precyzyjnie wiem o nich wszystko? No dobra, przyznałem się, ale teraz już wiem mniej więcej kto to Shuty i Bryndal. Czyż to nie jest piękne, że blogoprzestrzeń mnie edukuje? Z głąba przekuwa powoli i w mozole w człowieka oczytanego, światłego i prawie intelektualistę? Gdybym już wszystko wiedział i znał wszystkich, to co bym zrobił? Gdybym już przeczytał wszystkie książki i obejrzał wszystkie filmy? Mnie na przykład ta myśl przeraża, że już wszystko wiem, każdego znam i nic już nie poznam. Dlatego niezwykle oszczędnie i z dystansem podchodzę do takiej kwestii jaką jest zdobywanie wiedzy.<br />
Poza tym wymienieni dwaj panowie chyba wolą być niszowymi i nieznanymi artystami, niż takimi, których wszyscy znają jak na przykład Krzysztof Ibisz czy Michał Wiśniewski.<br />
Z tą wiedzą w sieci to wiecie jak jest;  na blogach to ludzie są dobrze poinformowani. Myślę, że wszyscy tu dokładnie wiecie ilu ludzi zamieszkuje obszar Pakistanu, kto jest prezesem Time Warner oraz ilu ludzi zatrudnia ta firma i jakie ma przychody. Czytacie masę książek i gazet, a na blogach jesteście tylko tak przy okazji i całkiem przypadkiem. W sieci ludzie są bardziej inteligentni i mają potężny zasób wiedzy. Dlatego, że blogi piszą ci najlepsi z najlepszych. Ich mózgi mają pojemność wielu twardych dysków.<br />
Gdyby ci jurorzy z wielkiej i dostojnej kapituły mieli blogi, to może znałbym ich wszystkich, kto wie?<br />
Jestem już za stary by spamiętać te wszystkie informacje, o które się codziennie ocieram. Chwalicie się tu, że znacie tych jurorów od blogasków, ale czy oni Was znają? Ha?<br />
Przechwalanie się wiedzą i znajomościami w sieci jest &#8211; delikatnie mówiąc &#8211; obciachowe. Poza tym ja mam swoje sposoby na zemstę. W ubiegłym roku nie dostrzegł mnie Bartek Chaciński, więc przestałem kupować &#8220;Przekrój&#8221; i odradziłem to paru znajomym. &#8220;Gwiazd na lodzie&#8221; nigdy nie oglądałem, więc Bryndala nie poznam, a co do Shutego, no to nigdy nie kupię jego książki, ani żadnej rzeczy która jego jest, skoro nominuje sobie dla jaj. Od jaj to są blogopisacze, a nie jurorzy. Byle tylko babinie od tych wierszyków krzywdy nie zrobił i nie przewrócił jej w głowie. On sprowokował i zwrócił na siebie uwagę, ale jej kosztem, drwiąc z niej. To kurde nie jest tak do końca fair, nieprawdaż? Może Onet w ogóle jaja sobie zrobi i nie da tych pieniędzy z SMS na cel charytatywny, tylko jurorom na wódkę? Jak się wygłupiać to na całego!</p>
<p>To tak jak baca chciał zapisać się do partii, więc specjalna komisja postanowiła go przepytać i pokazali  mu portret Stalina.<br />
- Baco, wiecie kto to jest?<br />
- Ni.<br />
Pokazują mu portret Lenina.<br />
- A to, wiecie kto jest?<br />
- Ni.<br />
Pokazują mu portret Bieruta.<br />
- A to, wiecie kto jest?<br />
- Ni &#8211; mówi zdenerwowany baca i wyciąga z kieszeni zdjęcie i pyta się komisji:<br />
- Panowie, wiecie kto to jest?<br />
Ci po dłuższej chwili mówią, że nie wiedzą.<br />
- To jest mój szwagier Walek &#8211; wy macie swoich znajomych, a ja swoich.</p>
<p>No i teraz przejdę do sedna, do pytania, które zadałem na wstępie, bo ono jest tu kluczowe i rozstrzygające.<br />
Większość jest zawiedziona konkursem, bo wygrała go mniejszość. Sam przegrałem i przełknąłem jakoś tę gorycz porażki. Mógłbym tu wypluć tę złość i się wyżalić, że konkurs do dupy, a jurorzy wcale nie czytali blogów, tylko skreślili &#8211; jak w lotto &#8211; na chybił trafił. Szczerze mówiąc, ja się uczyłem czytać blogi około pół roku i do dziś nie umiem niektórych czytać. Zresztą, tę intymną sprawę jaką jest odwieczne pytanie: połknąć czy wypluć, pozostawiam Wam.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Skutery zostały rozdane]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/02/08/skutery-zostaly-rozdane/</link>
<pubDate>Sun, 08 Feb 2009 11:13:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/02/08/skutery-zostaly-rozdane/</guid>
<description><![CDATA[Członkowie Wielkiej Kapituły Onetu, składającej się notabene z osobowości, wyznaczyli zwycięzców pos]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><span class="a11_jasny_szary">Członkowie Wielkiej Kapituły Onetu, składającej się</span><span class="a11_jasny_szary"> notabene</span><span class="a11_jasny_szary"> z osobowości, wyznaczyli zwycięzców poszczególnych kategorii konkursowych w dorocznym konkursie na Blog Roku.<!--more--><br />
Najpierw, kilka dni temu, wyselekcjonowali spośród 10 blogów trójkę w każdej kategorii, która będzie toczyć boje o tytuł Bloga Roku. Pierwsza dziesiątka została wyznaczona przez wysyłających SMS. I ta dziesiątka w każdej kategorii podlegała ocenie.  W sumie wybrali 30 spośród 100. Bo każdy z jurorów wyznaczył trzy spośród dziesięciu w kategorii, w której jest fachowcem i osobowością.<br />
Onet po raz czwarty organizuje ten blogowy turniej, stąd w czwartej, okrągłej i jubileuszowej edycji, nagrody są szczególne i wyjątkowe. Zwycięzcy każdej z kategorii otrzymają skutery  Zipp Vega  o pojemności 125 ccm.  To bardzo praktyczna nagroda dla blogopisacza, bo jak wiadomo rower jest tańszy, ale blogowicz jak się już nabloguje, nie ma siły pedałować.<br />
</span></p>
<div id="nom0" class="nominowane"><a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=30"></a></p>
<h2 style="font-size:14px;font-weight:bold;margin-bottom:5px;">Ja i moje życie</h2>
<ul>
<li><span style="color:#ff0000;"><a class="silver_11" href="http://gugaa.blog.onet.pl/">http://gugaa.blog.onet.pl</a></span></li>
</ul>
</div>
<div id="nom1" class="nominowane"><strong>Profesjonalne</strong></p>
<ul>
<li><a href="http://www.zychalska.com"><span class="silver_11">http://www.zychalska.com</span></a><a class="silver_11" href="http://webowy.pl/"><br />
</a></li>
</ul>
</div>
<div id="nom2" class="nominowane"><a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=32"></a></p>
<h2 style="font-size:14px;font-weight:bold;margin-bottom:5px;">Polityka</h2>
<ul>
<li><a href="//senyszyn.blog.onet.pl"><span class="silver_11">http://senyszyn.blog.onet.pl</span></a><a class="silver_11" href="http://maciejgnyszka.blogspot.com/"><br />
</a></li>
</ul>
</div>
<div id="nom3" class="nominowane"><strong>Podróże i szeroki świat</strong></p>
<ul>
<li><a href="http://millagreg.geoblog.pl"><span class="silver_11">http://millagreg.geoblog.pl</span></a><a class="silver_11" href="http://sladamikonkwistadorow.blog.onet.pl/"><br />
</a></li>
</ul>
</div>
<div id="nom4" class="nominowane"><strong>Kultura</strong></p>
<ul>
<li><a href="http://zawsze-kwadrat.pl"><span class="silver_11">http://zawsze-kwadrat.pl</span></a><a class="silver_11" href="http://daftpunkisplayingatmyhouse.blox.pl/html/"><br />
</a></li>
</ul>
</div>
<div id="nom5" class="nominowane"><a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=35"></a></p>
<h2 style="font-size:14px;font-weight:bold;margin-bottom:5px;">Foto, wideo, komiks</h2>
<ul>
<li><a href="http://www.marszu.com"><span class="silver_11">http://www.marszu.com</span></a><a class="silver_11" href="http://www.streetphoto.blog.pl/"><br />
</a></li>
</ul>
</div>
<div id="nom6" class="nominowane"><a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=36"></a></p>
<h2 style="font-size:14px;font-weight:bold;margin-bottom:5px;">Blogi literackie</h2>
<ul>
<li><a href="http://molekulka.blog.onet.pl"><span class="silver_11">http://molekulka.blog.onet.pl</span></a><a class="silver_11" href="http://www.licencja.blog.interia.pl/"><br />
</a></li>
</ul>
<p><strong>Moje zainteresowania i pasje</strong></div>
<div id="nom7" class="nominowane"><strong></strong></p>
<ul>
<li><a class="silver_11" href="http://www.mojewypieki.blox.pl/">http://www.mojewypieki.blox.pl</a></li>
</ul>
</div>
<p><a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=38"></a></p>
<h2 style="font-size:14px;font-weight:bold;margin-bottom:5px;">Absurdalne i offowe</h2>
<ul>
<li><a class="silver_11" href="http://www.retrobottega.blog.onet.pl/">http://www.retrobottega.blog.onet.pl</a></li>
</ul>
<p>Wyniki nie zawierają kategorii &#8220;Teen&#8221;, stąd w wykazie podałem jedynie 9 blogów. To są wyniki nieoficjalne. Pełne i oficjalne wyniki konkursu na Blog Roku Anno Domini 2008 zostaną podane jutro o godzinie 15.00 na  stronie konkursu.<br />
Gratuluję zwycięzcom! I dedykuję im specjalnie na tę okazję piosenkę kabaretu RAK:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/UhH6oMA8too&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/UhH6oMA8too&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Etap Ostatni Turnieju - EOT]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/01/31/etap-ostatni-turnieju-eot/</link>
<pubDate>Sat, 31 Jan 2009 21:57:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/01/31/etap-ostatni-turnieju-eot/</guid>
<description><![CDATA[Wracając do kwestii konkursowych, chciałbym napisać, że trwa trzeci etap głosowania. Konkretnie to j]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Wracając do kwestii konkursowych, chciałbym napisać, że trwa trzeci etap głosowania. Konkretnie to jest tak, że wszystkie dziewięćdziesiąt blogów, które zakwalifikowały się do oceny jurorów, walczą o nagrodę Bloga Blogerów. Dziewięćdziesiąt,  bo kategorii jest wprawdzie dziesięć, ale dla  zawodników z kategorii &#8220;Teen&#8221; wyodrębniono specjalny dział Blog Teen Blogerów i tam dziesięć blogów walczy o tytuł i nagrodę. Taką samą jak w kategorii &#8220;dla dorosłych&#8221;, czyli laptopa.<br />
O ile w ubiegłym roku na blogi, zwycięzców poszczególnych kategorii głosowali sami Internauci, w tym roku to zmieniono, dając Jury większe uprawnienia. Rozwiązanie jak każde ma swoje wady. Obstawiam, ze w tym roku organizatorzy dostaną w sumie mniej esemesów niż w ubiegłym. Tych przeznaczonych na cel charytatywny. Dlaczego?<br />
W ubiegłym roku wygrałem głosowanie Internautów, a tym samym kategorię Kultura, uzyskując 700 głosów w trzecim etapie. I ten wynik osiągnąć było mi naprawdę trudno.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-2604" title="bloger_roku" src="http://proces.wordpress.com/files/2009/01/bloger_roku.jpg" alt="bloger_roku" width="518" height="335" /></p>
<p>Dziś już widzę, że blog profesor Joanny Senyszyn przekroczył liczbę 1001 głosów. Joanna z tysiąca i jeden esemesów. Albo: Anna tysiąca esemesów. Tylko tę ostatnią niestety ścięto. Przypomnę, że w poprzednim etapie &#8220;blog&#8221; Stanisława Michalkiewicza osiągnął wynik w postaci 1988 esemesów. To rok zrodzenia się idei okrągłego stołu. I to był rekord drugiej tury. Pani Profesor zaś ma jutro 60 &#8211; te urodziny!<br />
Napisałem w cudzysłowie &#8220;blog&#8221; przy Redaktorze, bowiem nie sądzę, że pan Michalkiewicz w ogóle wie co to blog. A że takowy pisze, dowiedział się najpewniej dopiero niedawno. Nie będę tu dyskutował na temat co blogiem jest, a co nie. Tu każdy ma swoją opinię.<br />
Poglądy Michalkiewicza są mi bliższe niż myśli pani Joanny,  jednak pojęcie &#8220;bloguje&#8221;, pasuje do niej bardziej. Michalkiewicz pisze lepiej, sprawniej, dowcipniej, ale to jego felietony z innych pism po prostu. Żaden tam blog. Choć, jak sądzę, ukochana Korwina Mikke &#8211; Profesoressa<em> &#8211; </em> też nie wchodzi u siebie w żadne interakcje z komentującymi. A tak wedle mnie winien wyglądać blog. Aktor musi współgrać z widzem. Muszą się uzupełniać i czuć ten sam rytm.<br />
Myślę, że w przyszłym roku Onet to zmieni, choćby po to, by mógł się pochwalić większym dochodem z SMS przeznaczonym na pożyteczne sprawy.</p>
<p>Sam nawet nie namawiam do głosowania na mnie, ani na nikogo innego, choć widzę tam na pierwszej stronie, w pierwszej dwudziestce, dwa znajome blogi. Przy czym są to blogi z tych literackich, bezalkoholowych. A jak wiadomo, w literaturze ważne są te promile twórczości i kreatywności zawarte w krwi twórcy.</p>
<p>Dlaczego takie głosowanie nie jest dobre?<br />
Wiadomo było, że Polityka zdominuje grę w tej części konkursu. W ferworze walki pani Joanna i pan Stanisław dojdą do paru tysięcy głosów, co dla normalnego, przeciętnego blogopisacza jest wynikiem nie do osiągnięcia. Więc, nawet takich jak ja, zadziornych graczy, od razu to zniechęci. Bo nagroda jest tylko jedna. Sądzę, ze Onet lepiej by zrobił, gdyby wyznaczył, nawet nieco mniejsze nagrody, ale dla każdej kategorii, tak jak wydzielił kategorię &#8220;Teen&#8221;. Wtedy byłoby więcej walki i więcej esemesów. Czyli Blog Roku w każdej kategorii, tak jak teraz, wyznaczony przez jurorów, plus Blog Blogerów w każdej kategorii.</p>
<p>Pomijam już fakt, że w walce pani Profesor i pana redaktora Michalkiewicza nie będzie wcale chodziło o jakość bloga, a o to, która racja jest najichniejsza i najsłuszniejsza politycznie.<br />
No dobra, jeśli głosujemy esemesami, to wiadomo, że wygrywają ci, którzy mają najwięcej sympatyków, pieniędzy na karty czy rzeczywiście piszą lubiany blog.<br />
Jednakże w tej grze będzie chodziło w końcowej fazie o to czy lewica postkomunistyczna ma rację, czy raczej UPR. I nie ma znaczenia, że każda z tych partii jest już dziś coraz bardziej kanapowa.<br />
Internauci nie będą głosować na blogi, a na to czy powinna być kara śmierci, legalna aborcja, przyzwolenie na małżeństwa homoseksualne itd.<br />
Tacy jak ja, którzy praktycznie mogą zorganizować sobie te kilkaset esemesów, pozostaną poza grą. Bo tu zwycięzca jest jeden i jedna nagroda. Więc o cóż mam walczyć? Namawiać Was do tego, byście jednak głosowali, by mój blog zakończył turniej na wyższej pozycji niż moje znajome z sieci? Te, które piszą literaturę?<br />
Jeśli one chcą być wyżej, to<a href="http://www.licencja.blog.interia.pl/" target="_blank"> ja też chcę</a>, żeby tak było. Kiedy im to da satysfakcję, że <a href="http://wwwmagnolia48bloxpl.blox.pl/html" target="_blank">wygrały ze mną</a>, to mi też da.<br />
W zasadzie wypadałoby mi napisać: Nie głosujcie na mnie, zagłosujcie na nie.<br />
Problem w tym, że jeśli dla nich ta pozycja ma znaczenie, jeśli przez to czują się, że ich literatura jest większa, lepsza i piękniejsza, to zrobię im krzywdę. Bo jak wiadomo pisarki to wrażliwe kobiety.<br />
Gdyby tak teoretycznie któraś nawet wygrała, to pojawiłyby się fale krytyki, masy lanserów na ich blogach, spamerów. Ich blogi zatraciłyby ten literacki wymiar, pewnie zaczęłyby filtrować komentarze. No i cała ich twórczość poszłaby na tapetę i została wyśmiana. Choćby przez tych, którzy przegrali, na przykład politykierów.</p>
<p>Nie powiem też byście na mnie nie głosowali, bo przecież to zabawa, która służy dobremu celowi. Więc, nieco obłudnie, napiszę: Głosujcie! Na kogokolwiek, byle dużo i często! Złoty dwadzieścia dwa dupy nie ma, a może coś tam przestawicie?<br />
Tu -zaś sam, jeśli chodzi o ten blog &#8211; nikogo zachęcał nie będę, ani namawiał. Owszem, prywatnie, przy okazji powiem paru znajomym by zagłosowali.<br />
W ubiegłym roku prosiłem, potem przychodzili do mnie i pisali: głosowaliśmy na twój blog, a ty go olałeś? Straciliśmy pieniądze na esemesy na twój blog o kulturze, a ty tu rzucasz mięsem?<br />
W tej chwili jestem w komfortowej sytuacji i mam w dupie Wasze SMS. Politykierów nie prześcignę, ergo: laptopa nie wygram. Róbcie co chcecie. Jeśli ktoś czuje wewnętrzną potrzebę i chce zagłosować na mój blog, niech głosuje. Ja dziękował mu nie będę. Niczym nikomu się nie odwdzięczę.</p>
<p>Głosowanie trwa do 9 lutego, do godziny 12.00.<br />
Myślę, że w przyszłym roku Onet zmodyfikuje nieco zasady, bo widać, że się starają, a pewne sprawy wychodzą dopiero w praniu. No ale w tym roku prać się mogą tylko nieliczni. A szkoda. Bo ja uwielbiam się prać.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Róże i zaraza]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/01/26/roze-i-zaraza/</link>
<pubDate>Mon, 26 Jan 2009 20:47:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/01/26/roze-i-zaraza/</guid>
<description><![CDATA[W polityce nie ma miłości. Jeśli ona już tam jest, to wcale nie jest romantycznie, nie jest nawet gr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignnone size-full wp-image-2559" title="elamorcolera" src="http://proces.wordpress.com/files/2009/01/elamorcolera.jpg" alt="elamorcolera" width="350" height="240" /> W polityce nie ma miłości. Jeśli ona już tam jest, to wcale nie jest romantycznie, nie jest nawet grzesznie i poza przyzwoleniem społecznym. Miłości w polityce nie są zbrukane, bo i owszem, pojawiają się nieznośne plotki, ale te skandale mają zupełnie inny wymiar niż pośród znanych ludzi rozrywki. Tam też ta miłość sprowadzona jest do parteru: do ciała, seksu i pieniędzy, ale nie ma tego tragizmu, wzruszeń, dramatycznych wydarzeń, które mogłyby poruszyć serca. Komentatorzy polityczni od razu doszukują się odniesień do jakichś konfliktów globalnych. Wiążą te uczucia z budżetem, polityką zagraniczną, walką o stołki. I to wcale jest nieczułe i nawet nieerotyczne. Totalnie nieliryczne.<br />
I właśnie dlatego polityka mnie nie zajmuje. Rozumiem ludzi, którzy sądzą, że pisząc, komentując, poszukując spisków i walcząc o władzę, mogą uważać, że coś zmienią. A tak naprawdę, to brakuje im miłości, a pasja polityczna jest jej nikczemnym substytutem.<br />
W przekonaniu tym utwierdziły mnie ostatnie, rzekome afery związane z konkursem Blog Roku.<br />
Jak zawsze, najbardziej zaciekłe walki toczyły się na froncie dyskusji politycznych. Mniejsza z tym, że ja tego nie pojmuję, bo przecież jeśli blog wygra kategorię ‘&#8221;Polityka&#8221;, nie będzie to oznaczać, że wygrał wybory, że jego racja jest najbloguśniejsza. Ilość komentujących, wizytujących stronę polityka nijak nie jest skorelowana z poparciem dla niego w wyborach, zaryzykowałbym nawet tezę, że taka medialna internetowa popularność jest ujemnie skorelowana z ewentualną wysokością politycznego stołka.</p>
<p>W konkursie chodziło o to, że <a href="http://senyszyn.blog.onet.pl/2,ID360923721,index.html" target="_blank">Joanna Senyszyn</a> była adorowana przez  Janusza Korwina Mikke. Oczywiście dla kogoś, kto nie ma w sobie za grosz romantyzmu i nigdy nie kochał, ani kochany nie był, cała sprawa wygląda na przekręt i aferę. Ale to nie tak.<br />
Korwin Mikke zachęcał swoich fanów by głosowali na blogi &#8220;prawicowe&#8221; (bezalkoholowe;)), żeby nikt a nikt z lewicy do finałów się nie przecisnął. A strateg z niego niezgorszy, więc wiedział, że dzięki takiemu zabiegowi, wprowadzi do finałów jedyną kobietę, którą przewrotnie nazwał <em>Czerwonym Cierniem</em>. I śmiem twierdzić, że Joanna to niespełniona miłość Janusza. On, odrzucony z czerwonych salonów, walczy jak lew z komuchami, a tak naprawdę poszukuje atencji <em>Profesoressy</em>. Bo przecież socjalizmu nie wytrzebi z urzędów i umysłów, a być może któregoś dnia wyląduje w ramionach Joanny, która za kilka dni, bo 1 lutego, kończy sześćdziesiąt lat.<br />
Młodzi będą się śmiać, ale ci, którzy czytali książkę &#8211; bądź widzieli film nakręcony na jej podstawie &#8211; &#8220;Miłość w czasach zarazy&#8221; (El amor en los tiempos del cólera) mogą spojrzeć na rzecz z zupełnie innej perspektywy. W tytułowej cholerze ujrzą czerwonkę, z którą walczy Janusz, a w cierniu, którym niby dla Janusza jest Joanna, dojrzą odniesienie do ciernistych dróg, przez które wiedzie trudna miłość. Ptaki ciernistych krzewów, per aspera ad astra itd.</p>
<p>Bo czyż Janusz nie przypomina Wam brzydkiego i smutnego, acz uroczego, nieudacznika Florentina Arizy, a Joanna wyrachowanej Ferminy Dazy?<br />
Ja sądzę, że Janusz właśnie cały wypełniony jest &#8211; jak Florentino &#8211; miłością. Blog to tylko przykrywka, a tak naprawdę, skrycie to on pisze wiersze dla Joanny. O ptakach, kwiatach i różach, stąd te ciernie. I ona motywuje ten jego przewrotny poemat.<br />
Bo przecież polityka &#8211; tak jak i pieniądze &#8211; nie jest celem, a tylko środkiem do osiągnięcia władzy, a ta z kolei ersatzem miłości. I Janusz cierpliwie czeka na swe spełnienie. Dziś zostawił tę swoją miłość, ten czerwony kwiat w otoczeniu wilków prawicy, bo chciał ją zobaczyć wyraźnie. Jak Florentino, który przemierzał setki kilometrów w czasach zarazy i pozostał wierny swej ukochanej. Te 622 kochanki, to był szczegół. Wielki statystyczny, nieistotny dodatek do prawdziwego uczucia.<br />
Bo tak naprawdę w życiu liczy się tylko miłość, ona nas prowokuje, uświęca i uszlachetnia. I drogi są do niej cierniste. Ale ufam w to, że kiedyś Joanna i Janusz popłyną rzeką w górę i dół i spełni się to, czego najbardziej pragną. Jak kiedyś spełniło się dla Ferminy i Florentino. Będą pływać po rzece &#8220;przez całe życie&#8221;. Bo po wielu latach samotności, na przykład stu, po zarazach, po śmierciach patriarchów w ich jesieni, przychodzi czas na miłość, która trwa całe życie i którą jesteśmy wypełnieni. Nieświadomi tego faktu. Przez całe życie.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ideowcy...]]></title>
<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/01/26/ideowcy/</link>
<pubDate>Mon, 26 Jan 2009 01:52:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
<guid>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/01/26/ideowcy/</guid>
<description><![CDATA[Trwa konkurs &#8220;Blog Roku 2008&#8221; pod patronatem m. in. serwisu blog.pl. Ale nie o samym kon]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Trwa konkurs &#8220;<a href="http://www.blogroku.pl/"><strong>Blog Roku 2008</strong></a>&#8221; pod patronatem m. in. serwisu blog.pl. Ale nie o samym konkursie dziś będzie, ani o jego uczestnikach. Będzie o Klasyku.</p>
<p>Wyjaśnijmy sobie pewne sprawy: po pierwsze &#8211; choć jeszcze w grudniu zarejestrowałem się w konkursie, z powodu nawału zajęć zupełnie przegapiłem etap SMSowego głosowania (własnego numeru nawet nie sprawdziłem, nie wspominając już o zamieszczeniu go na blogu). Po drugie &#8211; gdybym nawet nie przegapił, szans na wygraną i tak bym nie miał. Po trzecie wreszcie &#8211; jak wynika z powyższego, wynik całej zabawy mało by mnie obchodził tak czy inaczej.</p>
<p>Tyle tytułem wstępu, a teraz &#8211; kilka cytatów z Klasyka. Większość z Was zapewne bez pudła rozpozna autora.</p>
<p><strong>Cytat I</strong> (12 I 2007):</p>
<blockquote><p>&#8220;D***kracja to kompletnie kretyński ustrój, występujący w Historii rzadko, i ZAWSZE kończący się względnie szybko kompletnym z&#8217;idioceniem, demoralizacją, korupcją i w konsekwencji upadkiem.&#8221;</p></blockquote>
<p><strong>Cytat II</strong> (2 XI 2008):</p>
<blockquote><p>&#8220;Dlatego d***kracja jest tak obrzydliwym ustrojem. Ale i kompletnie niesprawnym.&#8221;</p></blockquote>
<p><strong>Cytat III</strong> (10 I 2009):</p>
<blockquote><p>&#8220;PS. Przypominam o zgłaszaniu blogów – WE WSZYSTKICH DZIEDZINACH – do konkursu na Bloggera Roku 2008. Termin zgłaszania: 13-I br. Proszę wyszukiwać porządne blogi, namawiać PT Autorów do zgłoszenia się – i o wartych poparcia meldować na adres: konkursonetu@wp.pl</p>
<p>Zaczynając od kategorii, w której blog się zgłasza – np. „KULTURA”.</p>
<p>Nie powinniśmy dopuścić, by znów do finału dochodziły blogi złodziei, lewicowców, zboczeńców, socjalistów i innych takich – bo jeśli IM da się okazję, to ONI nieomylnie właśnie je nagrodzą!&#8221;</p></blockquote>
<p><strong>Cytat IV</strong> (19 I 2009):</p>
<blockquote><p>&#8220;Wreszcie o Konkursie na BLOG 2008: przyjrzałem się sytuacji – i oznajmiam, że będzie ciężko! Ale jak się przyłożymy – damy radę.</p>
<p>Muszę precyzyjnie rozłożyć głosy, bo głosowanie jest SMSami – a to są pieniądze; szkoda je marnować&#8230; Więc popracuję wieczorkiem, a szczegółowe wskazówki podam jutro ok. 11.tej.&#8221;</p></blockquote>
<p><strong>Cytat V</strong> (22 I 2009):</p>
<blockquote><p>&#8220;KONKURS: Jak pisałem – jest dużo lepiej: wszystkie 10 blogów jest w pierwszej 13.stce.. Tym niemniej na finiszu, by osiągnąć zapowiadany cel, musimy się zasadniczo przegrupować! Tylko tak mamy szansę. To dość dramatyczna decyzja: tylko neutralny blog może przeskoczyć przed p.Profesoressę&#8230;</p>
<p>Osoby o nazwiskach na literę (pierwsza kolumna) proszone są zatem o wsparcie przez wysłanie na nr. 7144 SMS o treści (druga kolumna; po C są ZERA, nie litery O!) bez jakichkolwiek dopisków, &#8211; co oznacza poparcie dla blogu (trzecia kolumna):</p>
<p>L, Ł, U, Z&#8230;&#8230;.. [tu następuje rozsypanka liter i wykaz blogów - przyp. RC]&#8220;</p></blockquote>
<p>***</p>
<p>Przełóżmy cytaty na ludzki język. Tako rzecze Klasyk: <em>d***kracja</em> jest do d*** (<strong>cytaty: I</strong> i <strong>II</strong>). Chyba, że można nią trochę posterować (<strong>cytat IV</strong>), aby posłużyła do walki z myślącymi inaczej, niż Klasyk (<strong>cytat III</strong>). Tym, którym własny intelekt nie pozwala wybrać samodzielnie, Klasyk skwapliwie podsuwa rozbudowaną wersja rzutu monetą (<strong>cytat V</strong>).</p>
<p>Odzew ludzi, którym wstrętna jest wszelka forma <em>d***kracji</em> &#8211; jeśli wierzyć relacjom Klasyka oraz wynikom konkursu &#8211; był całkiem spory. </p>
<p><strong>Ideowcy&#8230;</strong></p>
<p>Roman Czubiński</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Z cyklu: Tryptyk internauty]]></title>
<link>http://thistle4.wordpress.com/2009/01/23/z-cyklu-tryptyk-internauty/</link>
<pubDate>Fri, 23 Jan 2009 21:45:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>mr thistle</dc:creator>
<guid>http://thistle4.wordpress.com/2009/01/23/z-cyklu-tryptyk-internauty/</guid>
<description><![CDATA[Opinie przytoczone w poniższym tekście są jedynie subiektywnym odczuciem i nie mają na celu obrażeni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Opinie przytoczone w poniższym tekście są jedynie subiektywnym odczuciem i nie mają na celu obrażeni]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dlaczego nie?]]></title>
<link>http://defendo.wordpress.com/2009/01/22/dlaczego-nie/</link>
<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 19:41:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>defendo</dc:creator>
<guid>http://defendo.wordpress.com/2009/01/22/dlaczego-nie/</guid>
<description><![CDATA[Grypa przykuła mnie do łóżka, uniemożliwiła czytanie i poważnie ograniczyła korzystanie z komputera.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="aligncenter size-full wp-image-228" title="6_lady_of_shalott_70x220" src="http://defendo.wordpress.com/files/2009/01/6_lady_of_shalott_70x220.jpg" alt="6_lady_of_shalott_70x220" width="449" height="1410" /></p>
<p>Grypa przykuła mnie do łóżka, uniemożliwiła czytanie i poważnie ograniczyła korzystanie z komputera. Przypomniałam sobie o telewizorze. W nocy było nieźle &#8211; publiczna telewizja gorliwie pełniła swoją misję, mniej więcej od pierwszej po północy, nawet stacje komercyjne przypominały sobie, że zdarza się widz wymagający. W dzień było o wiele gorzej. W pewnym momencie w roli massa tabulettae wystąpił program &#8220;Mam talent&#8221;. Trafiłam na skrót występów wszystkich uczestników półfinału; dowiedziałam się, że o tym, kto znajdzie się w finale, zadecydują sms-y telewidzów. W duchu postawiłam na faceta lalką, wolontariusza pracującego w dziecięcym szpitalu onkologicznym. Zapomniałam, że rodaków rozczulają tylko gówniarze, więc wygrała tresowana małpeczka w wieku około dziesięciu lat, wyginająca swoją kibić w niezdrowy sposób. Jasne &#8211; tu z poczuciem winy trzepnęłam się w czoło &#8211; Polacy kochają odtwórczość i tresurę(pokłosie totalitaryzmu), wygrać można tylko niedojrzałym ciałkiem. Największe szanse miałby ośmiolatek doskonale podrabiający podpisy &#8211; na usprawiedliwieniach, czekach, umowach &#8211; krajanie oszaleliby z zachwytu. Ciekawe, że  kompletnie nie wzrusza nas los dzieci urodzonych(tylko te z lekka napoczęte są ważne), dola żyjących na pograniczu nędzy utalentowanych plastyków czy muzyków, porzuconych psów i emerytowanych w masarni koni &#8211; ale byle smarkacz, stepujący czy wyjący &#8211; wyciska z ludzi łzy i sms-y(czytaj: pieniądze).<br />
Teraz już chyba jasne, dlaczego   n i e  wzięłam udziału w cyrku &#8220;Blog roku&#8221;.<br />
Rozmawiałam z kimś, kto głosował na blog prezentujący żenująco niski poziom. Okazało się, że osoba(którą bardzo szanuję) wysłała sms, bo lubi autorkę.<br />
- A jej teksty? &#8211; zapytałam niewinnie.<br />
- Tekstów nigdy nie komentuję.<br />
- Dlaczego?<br />
- Na ogół nie czytam&#8230;<br />
- Więc dlaczego na jej blog głosowałaś?<br />
- Nie zastanawiałam się<br />
- A co będzie, jeśli wygrasz nagrodę dla głosującego? Przyznasz się publicznie, że wlaśnie na ten blog głosowałaś?<br />
- &#8230;<br />
Rzadko zdarza się uczestnik loterii, który marzy o tym, żeby n i e  wygrać nagrody.</p>
<p>A teraz główna przyczyna popełnienia przeze mnie tego wpisu: nie chcę, żeby współczesny Ankwicz wrzasnął, że milczenie oznacza zgodę. Nie ma we mnie zgody na zalew grafomanii,szczególnie w kategorii &#8220;blogi literackie&#8221;. Niechby sobie startowała jako &#8220;Ja i moje życie&#8221;, nawet ucieszyłabym się, gdyby wygrała i szczerze gratulowałabym &#8211; bo taka jest ona i jej życie, ani lepsze, ani gorsze od milionów innych. Mało tego &#8211; podziwiam autorkę. Znajduje czas na pisanie, zamiast tonąć w pieluszkach wnucząt(troszkę gubię się w ich liczbie &#8211; wnucząt, nie pieluszek), sterczeć przy garach czy oglądać telenowele wyprodukowane w Brazylii czy w Bollywood. Nie potrafię jej jednak darować tego, że swój blog umieściła w kategorii &#8220;blogi literackie&#8221;. Dlaczego? Dlatego(kilka cytatów na chybił-trafił):<br />
&#8220;Mam wiele powodów, by być szczęśliwą, tylko nie umiem nią być. Zniknęłam gdzieś w popielatych odcieniach życia i daremnie szukam swojej tęczy. Jakby nigdy nie świeciło dla mnie słońce. Jakby wszystko spowiła szara, deszczowa chmura niebycia.&#8221;<br />
&#8220;Więc otwieram archiwa pogrzebanych chwil i próbuję odnaleźć w nich to, co ambrozją mi było najsłodszą, pożywką dla zmysłów, karmą dla duszy.&#8221;<br />
&#8220;Rozkrwawił jej usta. Zmiażdżył delikatność warg, by wedrzeć się w aksamit wilgotnego wnętrza &#8230; Wypełniony gorączkowym pragnieniem, chciał poczuć chłód balsamu spełnienia.&#8221;<br />
&#8220;Chciałabym czarować pisaniem. Chciałabym umieć pisać duszy najdelikatniejsze szeptania. Sprawić, że słychać będzie tę melodię, która w głosie drży pastelowymi nutami, by każdy mógł zobaczyć tęczowe barwy słów i usłyszeć ich brzmienie we własnej wyobraźni.&#8221;<br />
&#8220;Tyle miłości, a tyle samotności. I pomyłek serca. Tak trudno nie czuć bólu odrzucenia. Tak trudno zapomnieć słowa pieszczące duszę i przełknąć gorzką pigułkę zobojętnienia.&#8221;<br />
&#8220;Rozkołysała się moja dusza pragnieniami. Zawirowała złotem jesiennych liści, zapachem mchów i osiadła mgłą zamyśleń &#8230;&#8221;<br />
&#8221; Chciałam dotknąć tęczy, jeszcze raz poczuć jej mieniące się kolorami ciepło. &#8220;<br />
&#8220;Niech poczuję we włosach wiatru figlowanie, splatające jedwabne pasma w luźne warkocze. &#8220;<br />
&#8220;Granatowe niebo rozbłyskało perłami gwiazd. Pomyślałam, że gdyby któraś z nich mogła spojrzeć w stronę Ziemi, ujrzałaby na niej dwie równie pięknie lśniące gwiazdy &#8211; moje oczy &#8230; Oczy, których blask nie mniejszy, niż świetliste błyski Nocy &#8230;&#8221;</p>
<p>Zwyczajnie mnie zemdliło(pomijam maleńki drobiazg &#8211; osobę widziałam, warkocze to poważna przesada, krótko obcięte te kosy, z pasemkami). W życiu nie przeczytałam żadnego Harlequina, ale jeśli powieści z tej serii z kałasznikowa są choćby odrobinę podobne &#8211; nie żałuję. Przy rzeczonej artystce Mniszkówna awansuje do roli zwyczajnej literatki(jakieś 100 gram wódeczki), a nie kwintesencji grafomanii. Dla porównania zacytuję fragment powieści dla kucharek(&#8220;Trędowata&#8221;), który wywołuje moją wesołość:<br />
&#8220;Stefcia, choć niewyraźnie, czuła, że to przełom, że mgły błękitne pierzchają, otwierając złote wrota, aby ukazać jej prawdę niesłychaną a cudowną. Czuła, że jej marzenia, sny niepochwytne ubierają się w formy prawdziwe, przeczucie mówiło, że ta nowa szata będzie jeszcze drogocenniejszą od dawnej. Stefcia przeżywała jedną z chwil, w których duszaq ulatuje z człowieka w tęczowej aureoli niezmiernego szczęścia.<br />
On cisnął jej ręce w dłoniach, siłą oczu wdzierając się w głąb jej duszy. Stał poważny z męskim dreszczem rozkoszy.&#8221;<br />
Widzicie tę analogię? Te tęcze? Te motylizmy?</p>
<p>Dla jasności &#8211; w życiu nie napisałabym ani jednego słowa o tym blogasku, gdyby jego autorka nie miała czelności startować w kategorii &#8220;blogi literackie&#8221; i gdyby nie dostała się(sic!) do dziesiątki najlepszych blogów w swojej klasie. Ciekawe, jakie blogi odpadły&#8230;</p>
<p>Dziś Jacek Dehnel.</p>
<p>Dziękuję Autorowi &#8220;Lady of Shalott&#8221; za to, że (niec0 porażony fatalną jakością techniczną zdjęcia obrazu) przysłał mi o niebo lepszą fotografię.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Blog Roku 2008 - 3 etap]]></title>
<link>http://qchnia.wordpress.com/2009/01/22/blog-roku-2008-3-etap/</link>
<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 17:27:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>Notme</dc:creator>
<guid>http://qchnia.wordpress.com/2009/01/22/blog-roku-2008-3-etap/</guid>
<description><![CDATA[Dziś tj. 22 stycznia o godz. 12:00 zakończyło się głosowanie, w wyniku którym zajęłam 3 miejsce, zdo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=37" target="_blank"><img class="alignnone size-full wp-image-1955" title="blog-roku-3-etap3" src="http://qchnia.wordpress.com/files/2009/01/blog-roku-3-etap3.jpg" alt="blog-roku-3-etap3" width="497" height="180" /><br />
</a></p>
<p>Dziś tj. <strong>22 stycznia o godz. 12:00</strong> zakończyło się głosowanie, w wyniku którym zajęłam <strong>3 miejsce</strong>, zdobyłam<strong> 153 głosy</strong> i przedostałam się do <strong>3 etapu</strong> w kategorii &#8221;Moje zainteresowania i pasje&#8221;.<br />
Podaję <a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=37" target="_blank">link </a>wyników głosowania zakończonego 2 etapu.</p>
<p>Można głosować jeszcze na najlepsze blogi według internautów, czyli Blogi Blogerów.  Lista zwycięskich blogów w poszczególnych kategoriach oraz wybór Bloga Blogerów    zostaną  przedstawione <strong>09.02.2009 o godz. 15.00</strong> na stronach serwisu konkursowego. Jeśli by ktoś chciał zagłosować na mój blog, to numer i treść jest bez zmian, ale jeszcze raz go tu napiszę : <strong>7144</strong>, treść <strong>H00604</strong>, koszt 1,22zł.<br />
<strong>Pieniążki z wysyłanych sms będą przeznaczone na rehabilitację dla dzieci chorych na porażenia mózgowe. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </strong><br />
<a href="http://www.blogroku.pl/1,1,1,nominacje.html">Tutaj</a> można śledzić jak postępuje głosowanie na Bloga Blogerów 2008. Przechodzi 15 blogów, dziś jestem na 20. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Głosowanie trwa do 9 lutego. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Chciałam podziękować wszystkim którzy byli przez ten czas ze mną. Bardzo się cieszę i przyznam, że wynikiem jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
<strong><br />
Specjale podziękowania dla : </strong></p>
<p>- rodziny oraz przyjaciół,</p>
<p>(kolejność alfabetyczna)</p>
<p>- <a href="//forum.szczury.biz" target="_blank">Adama,</a><br />
- Ani,<br />
- Anny M. (byłej nauczycielki i trenerki),<br />
<a href="http://dope.rst.com.pl/" target="_blank">- Dope,a</a><br />
- Fou,<br />
- Kozika,<br />
- Moonlighta,<br />
- Obiada,<br />
- Oskiego,<br />
- <a href="http://quake3.com.pl/" target="_blank">Perza,</a><br />
- Songa,<br />
- <a href="http://drshaman.blogspot.com/" target="_blank">Szamana,</a><br />
<a href="http://www.radwer.blogspot.com/" target="_blank">- Radwera,</a><br />
- Vetera,<br />
- Vipera,<br />
<a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/" target="_blank">- Zemfiroczki</a></p>
<p>oraz</p>
<p>- wszystkich znajomych z moich linków na stronie.</p>
<p><strong>Podziękowania dla :</strong></p>
<p>- znajomych &#8221;quake&#8217;row&#8221;,<br />
- dla wszystkich innych znajomych w życiu realny i internetowym</p>
<p>oraz</p>
<p>- wszystkich tych którzy wspierali mnie głosując, słownie, duchowo <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  lub trzymali za mnie mocno kciuki. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Podziękowania należą się również dla wszystkich czytelników tego bloga. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM BARDZO SERDECZNIE!!  :******</strong></p>
<p>Jeśli kogoś pominęłam, proszę się upomnieć to szybciutko dodam. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Aby uczcić przejście do 3 etapu przygotowałam dziś <strong><a href="http://qchnia.wordpress.com/2009/01/22/vaniglia-libre/">Vaniglia libre</a></strong>. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jest to bardzo szybki i dobry drink, na pewno go znacie,  to rum z coca cola i lodem waniliowym.</p>
<p>Zapraszam wszystkich! <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zgłosiłem się do konkursu na Blog Roku 2008]]></title>
<link>http://konradjestwrwandzie.wordpress.com/2009/01/21/zglosilem-sie-do-konkursu-na-blog-roku-2008/</link>
<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 16:11:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>kkarpieszuk</dc:creator>
<guid>http://konradjestwrwandzie.wordpress.com/2009/01/21/zglosilem-sie-do-konkursu-na-blog-roku-2008/</guid>
<description><![CDATA[Nie na ten, do którego zgłaszają się ostatnio wszyscy i w którym głosujący muszą wybulić kasę na sms]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><span style="color:#000000;">Nie na ten, do którego zgłaszają się ostatnio wszyscy i w którym głosujący muszą wybulić kasę na sms, żeby zagłosować. Wyjaśniam od razu <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Nic nie trzeba płacić.<br />
</span></p>
<p><a href="http://www.wiadomosci24.pl/zgloszone_blogi/"><img class="alignleft size-full wp-image-869" title="blog_roku" src="http://konradjestwrwandzie.wordpress.com/files/2009/01/blog_roku.png" alt="blog_roku" width="180" height="72" /></a><span style="color:#000000;">Kiedyś jak jeszcze siedziałem w Rwandzie sami mi zaproponowaliście abym wystartował w jakimś konkursie, to na mnie zagłosujecie. A więc zaczął się właśnie konkurs serwisu Wiadomości24.pl na<a href="http://www.wiadomosci24.pl/zgloszone_blogi/"> Blog Roku 2008</a>. W takim mogę wystartować. Nie trzeba nic płacić za udział, nie trzeba ni płacić za głosowanie. Zagłosować może więc każdy, niezależnie od zasobności portfela <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span></p>
<p><span style="color:#000000;">Głosowanie rozpocznie się 5 lutego, więc na razie spokojnie sobie czekajmy. Dam znać kiedy już będziecie musieli się zmobilizować i poklikać gdzie trzeba <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span></p>
<p><span style="color:#000000;">Czy wygram: niestety wątpię, ale może mnie pozytywnie zaskoczycie. Blog jakby nie było swój szczyt świetności (a właściwie szczyty) ma już za sobą. Jednak wszystkie one przypadły właśnie w 2008 roku, a to konkurs na blog z tamego okresu. </span></p>
<p><span style="color:#000000;">Fajnie by było dostać laptopa. Dopowiem, że i wśród głosujących rozlosowane zostaną nagrody (o ile dobrze zrozumiałem regulamin).</span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Konkurs i pożyteczni idioci]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/01/20/konkurs-i-pozyteczni-idioci/</link>
<pubDate>Tue, 20 Jan 2009 17:57:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/01/20/konkurs-i-pozyteczni-idioci/</guid>
<description><![CDATA[Pewnie niektórzy zauważyli, że nie robię tu żadnych kampanii reklamowych, nie nakłaniam nikogo do gł]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Pewnie niektórzy zauważyli, że nie robię tu żadnych kampanii reklamowych, nie nakłaniam nikogo do głosowania esemesem. Nie czynię tego nie tylko dlatego, że mam nieco doświadczenia w tej esemesowej grze i z moich obserwacji wynika, że jest to absolutnie nieskuteczne.  Wstawiłem tylko informację, że gram i tyle.<br />
Zauważyłem, że niektórzy blogopisacze, biorący udział w Turnieju Blogowym, zachęcają, pod każdą notką powielają numer, na który należy głosować. Polecają ich też znajomi blogowicze. Nikt nie będzie sięgał po telefon by nagrodzić tekst, który mu się spodobał, skoro może go czytać za darmo. Jeśli przed kioskiem postawicie puszkę na datki, zamiast kioskarki inkasującej pieniądze za prasę, gwarantuję Wam, że poniesiecie sromotne straty na takim kolportażu.<!--more--></p>
<p>Moja strategia pozyskiwania głosów jest dość prosta i &#8211; jak pokazał poprzedni rok &#8211; skuteczna. Mógłbym wydać jakąś książkę, nawet gniot, bo cóż innego, a sprzedałbym sporo egzemplarzy. Pewnie więcej niż uznani pisarze.<br />
Nic nie daje też pisanina &#8220;pod konkurs&#8221;, która ma usprawiedliwić moją obecność w danej kategorii. Niektórzy tak robią, wyciągając w tym czasie swoje karty atutowe. Atutowe bądź telefoniczne. Najfikuśniejsze tekściki z szuflady blogaska.<br />
To jest blogopisanie, nie ma jakiejś klasyki w tym gatunku, kanonu, reguł. Trzeba samemu przetrzeć sobie szlaki. Ale znudzenie pisaniem przychodzi zwykle dużo wcześniej niż wiedza związana z technikami blogowymi. Ktoś kto długo pisze wie, czuje, które teksty wzbudzą reakcje komentatorów, wie też jakie przyniosą sporą ilość wizyt z wyszukiwarek. Jeśli ma jakieś stałe grono komentatorów, orientuje się ile mniej więcej pojawi się komentujących odgłosów. Przy czym tu można już w samych komentarzach rozwijać dyskusję. I rozpoznanie tej pewnej przewidywalności jest właśnie symptomem osiągnięcia fazy plateau przez blogopisacza. Bo jak się pozna pewne mechanizmy rządzące blogoprzestrzenią, odechciewa się pisać. Choć nie zawsze. Porównałbym to do sytuacji, w której widziałem jak produkuje się parówki czy kiełbasę bądź wiem jak hoduje się łososie czy krewetki na farmach. Część ludzi traci pożądanie dla pewnych potraw i przestaje je jeść. To samo jest z blogami: cynizm, rutyna i staż, działają przeważnie na niekorzyść bloga.</p>
<p>Czytam głosy takich, którzy piszą o konkursie Onetu, wyrażając przy tym jednocześnie swoje votum separatum. Blog to w ogóle jest votum separatum w pełnym sensie. Masa blogowa jest tak zdystansowana i tak indywidualna, że aż przeciętna. Ci, którzy są tak przeciętni, że aż się wyróżniają tą ponadprzeciętną przeciętnością, królują w popularności blogusińskiej.<br />
Nie zmienia to faktu, że turniej onetowski jest najbardziej prestiżowym w polskiej blogosferze. Pewnie, że startowanie w konkursie to obciach, fajans i popelina, ale pisanie bloga samo w sobie jest już kiczem. Jeśli już piszę, to tak jakbym tracił czas na grę w cymbergaja. Pomijam tych, którzy piszą bo mają misję do spełnienia albo chcą się wylansować na potrzeby zarobków w innych mediach.<br />
No więc, jeśli już tracę czas na grę w cymbergaja, to dlaczego mam nie zagrać w mistrzostwach Polski w cymbergaju?<br />
Podobne rozważania prowadziłem w ubiegłym roku, więc <a href="http://proces.blox.pl/2008/01/Blogowe-Regaty.html" target="_blank">możecie zerknąć</a>.</p>
<p>Wielu znanych, chcących być uznawanymi za poważnych blogerów, boi się zaryzykować zagrać. Bo jakże by to było: ja uznany twórca i autorytet blogosfery, powszechnie linkowany, ceniony albo nawet znany z innych mediów, miałbym przegrać? Więc lepiej nie startować, bo to ryzyko. A nuż by się okazało, że jakiś wybitny publicysta, felietonista, polityk, mentor, dostał gównianą ilość głosów? Wtedy mogłoby paść podejrzenie, że w zasadzie gdyby głównie on publikował w danym, znanym czasopiśmie lub gazecie, ludzie by tego nie kupowali. Bo czytelnikom łatwo wmówić, że coś jest dobre. Jeśli kogoś publikują w znanej prasie, znaczy, że pisze on dobrze. I wcale tu nie musi zachodzić sprzężenie zwrotne w implikacji: pisze dobrze, więc publikują. Publikują i z tego wynika, że jest dobry. Tak dziś najczęściej jest.<br />
Inny zaś znany blogopiszący może mieć setki czytelników z Google, a esemesów zero. Mogłoby to rodzić podejrzenia, że komentuje siebie sam, a jego pozycja w rankingach wszelakich wynika li tylko z umiejętnego pozycjonowania. Po co ryzykować? Najlepiej napisać, że konkurs jest do dupy i dlatego nie biorę w nim udziału. A jeśli napiszę o konkursie, to dostanę masę &#8220;czytelników&#8221; z wyszukiwarek, bo fraza <em>blog roku</em> jest teraz popularna.<br />
Jeśli założymy, że konkurs Onetu jest dla idiotów, to ludzie, którzy nie biorą w nim udziału, a wypowiadają się o nim, poświęcając mu czas i blogowe notki zdystansowanych, pełnią rolę pożytecznych idiotów wobec idiotów grających w turnieju. Za co jestem im cholernie wdzięczny. Chwała Wam blogowi kontestatorzy konkursu, piszcie więcej ku jego i mej chwale! Udzielam Wam pochwały przed frontem konkursowej części blogosfery! Niech Wam ciotka Googla w wizytach to wynagrodzi.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Offowy i absurdalny proces]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/01/15/offowy-i-absurdalny-proces/</link>
<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 14:25:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/01/15/offowy-i-absurdalny-proces/</guid>
<description><![CDATA[Mężczyźni z małymi, można nawet śmiało powiedzieć &#8211; absurdalnie offowymi &#8211; przyrodzeniam]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Mężczyźni z małymi, można nawet śmiało powiedzieć &#8211; absurdalnie offowymi &#8211; przyrodzeniami są wewnętrznie bardzo smutni i zazwyczaj to ludzie czujący odrzucenie społeczeństwa. Chciałem kiedyś koleżance z sieci powiedzieć komplement i napisałem jej, że ma offowy seksapil. Nie była zadowolona, po dziś dzień się do mnie nie odzywa. Choć ja napisałem jej to w dobrej wierze.<!--more--><br />
Jak więc widać, offowość nie jest pożądana w tej kluczowej i strategicznej dziedzinie życia, jaką jest seks. Może być też niemiła na gruncie zawodowym, gdy macie offowe zarobki. Może, bo możecie być w marginesie tych najlepiej zarabiających. Ogólnie rzecz biorąc, na undergroundowe zarobki się raczej narzeka. Niektórzy źle znoszą swoją niszowość towarzyską, kiedy wszyscy wokół omijają ich z daleka bądź totalnie ignorują.<br />
Ktoś kto żyje bardzo mainstreamowo często zaczyna robić coś offowego, bo ma na to czas i pieniądze. Tak jak na przykład ja: piszę blog, który niby jest offowy, ale jest też relatywnie popularny, co z kolei stawia pod znakiem zapytania jego offowość. Owszem, wychodzę z założenia, że pisanie blogów to rzecz totalnie absurdalna i bez sensu. Stąd każdy blog jest niedorzecznością. Każdy blogasek jest w tym sensie absurdem. Oczywiście Wasze blogi są najabsurdalniejsze.<br />
Im mniej ludzi czyta i kuma blog, tym bardziej niszowy. Paradoksalnie zatem, najwięcej głosów zbiorą blogi najmniej niszowe.<br />
Jeśli ktoś nazwie swój blog absurdalnym i offowym, zamyka się w klasycznym paradoksie kłamcy. Absurd nie może definiować siebie przymiotnikiem &#8220;absurdalny&#8221;. Zabawny nie może podkreślać swej zabawności wężykiem. Jeśli w serialach zacznie dominować montypajtonowski żart, a Oscary w Hollywood zaczną dostawać głównie filmy z kina offowego, to sytuacja taka zdeprecjonuje niejako sens tego undergroundu.<br />
Reklama bloga na komercyjnym portalu, na przykład na jego głównej stronie, podważa niejako jego undergroundowość. Bo już nie jest pod ziemią, jest wykopany, na przykład na Wykopie może być wykopany. Logika nakazywałaby sądzić: im bardziej wykopany, tym mniej offowy. Stąd popularność czegoś, reklamowanie tego w komercyjnych przecież mediach, kwestionuje niejako jego podmiotową offowość.<br />
Pewnie, że chciałbym być oryginalny, najfikuśniejszy i w ogóle najfajniejszy, ale jedyna rzecz, która by tę mą nietypowość potwierdzała, to absolutny brak wizyt i komentarzy na tym blogu. I byłbym sobie taki offowy, a wiedziałbym o tym tylko ja i mój koń.</p>
<p>Przykładowo: kobiety lubią swoje offowe biusty, na przykład takie wyjątkowo małe, one są wtedy płaskie i dzięki temu eliminują wokół siebie adoratorów, którzy lecą tylko na ciało kobiety, nie na jej umysł. Taka kobieta z rozmiarem A, oscylującym wokół zera ma pewność, że mężczyzna, który się nią zainteresował jest inny. I naprawdę dostrzegł w niej coś innego niż cycki, bo te było trudno zobaczyć. To jest właśnie ta undergroundowość, którą dostrzega tylko autor i jego bardzo nieliczni fani.</p>
<p>Kiedy wstawiałem swój blog do konkursu, poczułem pewien dysonans, bo jakiż ze mnie absurdalny i offowy gość, skoro biorę udział w komercyjnym przedsięwzięciu? Sądzę, że wielu blogopisaczy odczuwa ten rozdźwięk: z jednej strony chcą być popularni, czytani jak Grochola czy Coelho, ale nie chcą pisać jak oni, chcą mieć swój styl. Ale ten styl i formę chcieliby rozpropagować i stać się bestsellerowymi pisarzami jak Coelho.<br />
To tak jak z kobietą, chciałaby mieć oryginalną i wyjątkową urodę, ale nie do tego stopnia, żeby nikt na nią nie spojrzał. Mówi się, że faceci myślą fiutkiem, ale któryż z facetów chciałby mieć undergroundowego penisa? Ja bym nie chciał, ale mam. Ale to nie napawa mnie dumą, a raczej wpędza w kompleksy. Owszem, mogę sobie tłumaczyć, że to kobiety tego nie rozumieją, że małe jest piękne. I one są winne, bo mają za duże waginy. Ale czy w tym układzie <em>vagina la grande</em> jest unikatem? Absolutnie nie zmieni to faktu, że życie erotyczne ze mną będzie offowe i absurdalne. Gdyby takie nie było, nie zajmowałbym się  pierdołami typu pisanie bloga i &#8211; na dodatek &#8211; wstawianie go do jakichś turniejów blogowych. Normalny facet, bez kompleksów, niczego podobnego by nie uczynił.<br />
W zasadzie piszę blog po to by jednak się dowartościować, podnieść sobie ego, a nie być postrzeganym jako dziwak, nieudacznik, przegrany gość, pełen fobii i lęków.<br />
Teraz dopiero się zorientowałem, że jakikolwiek sukces w konkursowej kategorii, w której startuje, postawi mnie w poczcie największych fajfusów i dup wołowych blogoprzestrzeni.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Blog Roku 2008 - głosowanie]]></title>
<link>http://qchnia.wordpress.com/2009/01/15/blog-roku-2008-glosowanie/</link>
<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 07:44:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>Notme</dc:creator>
<guid>http://qchnia.wordpress.com/2009/01/15/blog-roku-2008-glosowanie/</guid>
<description><![CDATA[Dziś zdobyłam &#8221;3 kulki&#8221; przy moim linku co oznacza liczbę wysłanych sms od 51 do 250 i t]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="//www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=37" target="_blank"><img class="alignnone size-full wp-image-1851" title="sms" src="http://qchnia.wordpress.com/files/2009/01/sms.jpg" alt="sms" width="494" height="157" /></a></p>
<p>Dziś zdobyłam <strong>&#8221;3 kulki&#8221;</strong> przy moim linku co oznacza liczbę wysłanych sms od 51 do 250 i tym samym nadal jestem na 2 miejscu w mojej kategorii. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /><br />
Głosowanie trwa nadal, zakończy się 22 stycznia, więc jeśli nie wysłałeś/aś jeszcze na mnie sms, możesz zrobić to nadal. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Nr <strong>7144</strong> a treść to <strong>H00604</strong>, koszt za wysłanie sms 1,22zł.<br />
Z tego samego nr można wysłać tylko jeden sms i tylko z polskiej karty. Może znasz  kogoś kto by oddał na mnie jeszcze głos? <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
<strong>Pieniążki uzyskane z zebranych sms zostaną przeznaczone na opłacenie turnusów dzieci z porażeniem mózgowym</strong>. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Więcej na tej stronie http://www.blogroku.pl</p>
<div class="description">Poza tym jest 10 aparatów fotograficznych do wygrania dla osób głosujących, to możesz być Ty! <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA WYSŁANIE SMS i trzymanie za mnie kciuków. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  :*<br />
</strong><br />
<strong>POZDRAWIAM SERDECZNIE!</strong> <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gra w kulki]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/01/13/gra-w-kulki/</link>
<pubDate>Tue, 13 Jan 2009 19:17:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/01/13/gra-w-kulki/</guid>
<description><![CDATA[Najpierw chodzi o to, żeby jak najwięcej tych kulek uzbierać. Im więcej masz kulek, tym lepszy masz ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Najpierw chodzi o to, żeby jak najwięcej tych kulek uzbierać. Im więcej masz kulek, tym lepszy masz blog.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-2423" title="kulki" src="http://proces.wordpress.com/files/2009/01/kulki.jpg" alt="kulki" width="303" height="241" /><!--more--></p>
<p>Od razu miałem skojarzenie:<img class="alignnone size-full wp-image-2424" title="usa_armed_forces" src="http://proces.wordpress.com/files/2009/01/usa_armed_forces.jpg" alt="usa_armed_forces" width="463" height="132" /><br />
W niektórych armiach, przeważnie piąta generalska gwiazdka dodawana jest (jak w USA czy Francji) na wypadek wojny.</p>
<p>Wspominałem już o tym, iż w tym roku są nieco inne zasady, dające większe możliwości decyzyjne Jurorom Kapituły Bloga Roku. I żeby to zrobić, głosowanie jest mniej transparentne, bo są kulki przy blogasku, zamiast konkretnej liczby esemesów, które oddano na dany blog.</p>
<p><a href="http://www.blogroku.pl/zasady.html" target="_blank"><img class="alignnone size-full wp-image-2426" title="glosuj" src="http://proces.wordpress.com/files/2009/01/glosuj.gif" alt="glosuj" width="295" height="169" /></a> Organizatorzy zapewniają, że całkowity dochód z głosowania SMS przeznaczony zostanie na ów cel. Wierzę im i ufam.</p>
<p>Pisałem już i jeszcze pewnie nie raz napiszę, że w tym roku nie podchodzę już do konkursu z entuzjazmem, ani też nie składam żadnych deklaracji charytatywnych. Życie nauczyło mnie pokory. Działalność dobroczynna nie jest mile widziana, vide moje plany związane z nagrodą w ubiegłorocznym konkursie czy wizje związane z rozwojem &#8211; niestety skasowanego &#8211; Cyca, przez admina Blox.pl. Cyc miał być wielki i docelowo dobroczynny.<br />
Dlaczego wystartowałem?<br />
Nie, nie dla promocji bloga, do takich zabaw statystycznych i zbierania kliknięć służą mi inne miejsca, o czym moi stali Czytelnicy wiedzą. Głównie dla zabawy, z nudów, a może jeszcze wierzę w to, że to pieniądze pozyskane z esemesów pomogą tym dzieciakom z porażeniem mózgowym. Posiadam pewien potencjał, bo mam swoich blogowych fanów i trochę znajomych i przyjaciół w realnym życiu. Więc troszkę wyśrubuję pułap. Bo &#8211; jak zainteresowani wyczytali w regulaminie &#8211; tylko pierwszych dziesięć sztuk blogów w każdej z sekcji będzie rozpatrywana przez stosownego jurora danej kategorii. Więc inni, by mnie przeskoczyć, chcąc być czytanymi i w ogóle branymi pod uwagę przez Kapitułę, będą musieli się sprężyć z esemesami. A że mam też sporą grupkę antyfanów, to  oni mogą głosować na konkurencję, jeśli z tej dziesiątki będą chcieli mnie wyrugować. Chyba że wcześniej zrobi to Komisja Konkursowa. Bo taką ewentualność też biorę pod uwagę. Ale, jeśli by to uczynili, to na końcu, bo przecież nie zarżną od razu dojnej, esemesowej krowy numer siedem.<br />
W ubiegłym roku obiecałem, że wygram i zrobiłem to. W tym tylko troszkę namieszam i tyle. Na żadne wyróżnienia, nominacje nie liczę i piszę to bez cienia hipokryzji. Znam swój potencjał medialny, blogusiński i trochę wiem o układach panujących w tej branży. Znam swoją wartość, akces w takim konkursie mnie nie dowartościowuje, ani też nie deprymuje. Kompleksów nie mam, ale umiem dobrze wycenić siebie i innych pod kątem turniejowym. Nawet już wiem kto wygra w mojej kategorii i prawdopodobnie też znam zwycięzcę całego konkursu.<br />
No a Wy co? Róbcie ze mnie generała, może armii&#8230;?  Toczcie te kulki dla mnie. Niech będę tam dla innych kulą u nogi. Może i błysnę tam na chwilę jako ten piorun kulisty.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[nie walczymy o bloga roku :(]]></title>
<link>http://separtysci.wordpress.com/2009/01/12/walczymy-o-bloga-roku/</link>
<pubDate>Mon, 12 Jan 2009 22:28:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>jdrq</dc:creator>
<guid>http://separtysci.wordpress.com/2009/01/12/walczymy-o-bloga-roku/</guid>
<description><![CDATA[AKTUALIZACJA! Czołem! muszę się wyżalić! jak dodawalem ten donos to jeszcze myslalem ze powalczymy. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://separtysci.wordpress.com/files/2009/01/1_obrazek35.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-2765" title="1_obrazek35" src="http://separtysci.wordpress.com/files/2009/01/1_obrazek35.gif" alt="1_obrazek35" width="450" height="50" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><strong>AKTUALIZACJA!</strong></p>
<p style="text-align:center;">Czołem! muszę się wyżalić! jak dodawalem ten donos to jeszcze myslalem ze powalczymy.<br />
wszystko wygladalo spoko &#8211; jakies profi jury, kategorie.. a dzis gdy konkurs na dobre sie zacząl okazalo sie, ze byly to ino fantasmagorie;/ BO:  nie bedzie decydowala zawartosc bloga, tylko&#8230; KASA <em>Misiu</em> KASA. Nie mamy najmniejszego zamiaru prosić was o wysylanie smsów za 1,22 zeby jakims bucom z wawki nabijac portmonetki.</p>
<p style="text-align:center;">niech nas www.blogroku.pl pocaluje w d..pkę. senkju!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Proces i Blog Roku]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2009/01/10/proces-i-blog-roku/</link>
<pubDate>Sat, 10 Jan 2009 13:21:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2009/01/10/proces-i-blog-roku/</guid>
<description><![CDATA[Sporo ludzi zagląda na mój blog Qui penis aquam turbat w związku ze zbliżającym się Konkursem Blog R]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Sporo ludzi zagląda na mój blog <em>Qui penis aquam turbat</em> w związku ze zbliżającym się Konkursem Blog Roku 2008 organizowanym przez Onet.pl.<br />
Nie bardzo jestem przekonany do startowania w tym konkursie. Wiem już na czym to polega, wygrałem swoją kategorię, no i nie wchodzi się dwa razy do tej samej blogosfery, która płynie jak rzeka szeroka i przez którą uśmiechamy się czasem do siebie.<br />
W ubiegłym roku miałem plan, wiedziałem jak wygrać i po to startowałem. Żeby wygrać. <!--more-->Jakoś nie przekonuje mnie gadanie typu: ach, to tylko zabawa, zgłoszę blog i zobaczę co się będzie działo. Niektórzy sądzą, że będzie to jakaś reklama dla ich blogów, ale tu byłbym powściągliwy i sceptyczny. Tysiące blogopiszących zgłosi się z tą myślą i takim planem. Ci, którzy nic nie ugrają, będą postrzegani jako przegrani.<br />
Wielu znanych blogowiczów, sławnych i chwalących się popularnymi blogami nie zaryzykowało, tłumacząc się, że to obciach startować w takim konkursie. Startował też cały kalejdoskop tuzów blogosfery, których blogi prześladują Wasze wyszukiwarki, wypozycjonowanych, wypacykowanych, finezyjnych, mądrych i pięknych. Niestety, zobaczcie na zeszłoroczne <a href="http://www.blogroku.pl/2007/" target="_blank">pełne wyniki</a>, a przekonacie się po ile ci wszyscy celebryci blogowi dostali głosów. Po kilkanaście, po kilkadziesiąt. Totalna mizeria. Uznani felietoniści, publicyści i kwiat blogosfery nie mogli wykombinować tych kilkudziesięciu esemesów.<br />
Z mojego punktu widzenia reklama to żadna, nie sądzicie chyba, że ci jurorzy Was przeczytają i uznają Was za gwiazdy. Z czego wtedy oni będą żyć? Dzisiaj są ciężkie czasy i trzeba reklamować siebie, jak to mówił Józef Hen. Nie innych. Taki juror wskaże Was, a nuż okażecie się lepsi od niego? I co wtedy?<br />
Powinienem był o tym napisać na Bloksie, bo tam trafiają do mnie ludzie skierowani przez wyszukiwarki.  Ale Aktyw Bloksa niezbyt przychylnie patrzy na ten konkurs, bo rozgrywany jest u konkurencji, na Onecie.<br />
Pewnie kandydaci &#8211; pretendenci, gracze w konkursie, który ja nazywałem <em>Turniejem na Blog Roku</em>, chcą zobaczyć jak powinien wyglądać Blog Roku w kategorii &#8220;Kultura&#8221;. Niech patrzą i podziwiają. Niech się uczą, bo jak wiecie &#8220;kultura&#8221; to jest coś takiego, co się w pale nie mieści.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Konkurs Blog Roku 2008]]></title>
<link>http://qchnia.wordpress.com/2008/12/29/konkurs-blog-roku-2008/</link>
<pubDate>Mon, 29 Dec 2008 14:22:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>Notme</dc:creator>
<guid>http://qchnia.wordpress.com/2008/12/29/konkurs-blog-roku-2008/</guid>
<description><![CDATA[Zdecydowałam się na udział w tym konkursie po malusiej podpowiedzi/namowie Zemfiroczki, która też bi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://www.blogroku.pl/qchnia,gvzr9,blog.html" target="_blank"><img class="alignnone size-full wp-image-1635" title="4edycja-na-bloga-roku2" src="http://qchnia.wordpress.com/files/2008/12/4edycja-na-bloga-roku2.jpg" alt="4edycja-na-bloga-roku2" width="483" height="208" /><br />
</a></p>
<p>Zdecydowałam się na udział w tym konkursie po malusiej <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  podpowiedzi/namowie <a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/" target="_blank">Zemfiroczki</a>, która też bierze w nim udział. Jeszcze do końca nie wiem jak on działa, tak to już jest za pierwszym razem, <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ale wiem, że konkurs ma odbywać się w 3-ch etapach, a głosowanie poprzez wysłanie sms&#8217;a z tym kodem : <strong>H00604</strong>. Głosować będzie można od 13 stycznia od godz. 15:00 do 22 stycznia 2009 roku  do godz. 12:00. Numer tel. na który można wysyłać swój głos na razie jest nie znany, przypuszczam, że będzie dopiero od 13 stycznia, więc napiszę w późniejszym terminie. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jeśli ktoś się zdecyduje zagłosować na mój blog to zapraszam <strong><a href="http://www.blogroku.pl/qchnia,gvzr9,blog.html" target="_blank">TUTAJ</a></strong>, za co z góry dziękuje, będzie mi miło jeśli chociaż jeden głos się znajdzie. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jeśli chcesz sam/a wziąć w nim udział to zapraszam<a href="http://www.blogroku.pl/index.html" target="_blank"> <strong>TU</strong></a>.</p>
<p>Regulaminu nie będę wstawiać  na stronę, napisze tylko jakie są <strong>ETAPY KONKURSU</strong> :</p>
<p>&#8221;&#8230;Konkurs będzie przebiegać w trzech głównych etapach:<strong> </strong></p>
<ol>
<li>Zgłaszanie blogów do konkursu</li>
<li>Głosowanie – nominowania blogów do oceny przez Kapitułę Konkursu i wyboru najlepszych Blogów Blogerów</li>
<li>Oceny blogów przez Kapitułę Konkursu oraz głosowania &#8211; wyboru najlepszych Blogów Blogerów</li>
</ol>
<p><strong>I etap &#8211; Zgłaszanie blogów </strong></p>
<p>Każdy założyciel polskojęzycznego bloga może zgłosić go do Konkursu. Szczegółowy opis jak zgłosić bloga do Konkursu został umieszczony powyżej.<strong> </strong></p>
<p><strong>II etap – Głosowanie – nominowania blogów do oceny przez Kapitułę Konkursu i wyboru najlepszych Blogów Blogerów</strong></p>
<p>Wszystkie zgłoszone blogi przejdą do II etapu Konkursu. Będzie on polegać na głosowaniu SMS. W jego efekcie do kolejnego etapu Konkursu – oceny przez Kapitułę Konkursu oraz głosowania – wyborów Blogów Blogerów – przejdą blogi, które otrzymają największą liczbę głosów.</p>
<p><strong>III etap – Ocena blogów przez Kapitułę Konkursu oraz głosowanie &#8211; wybór najlepszych Blogów Blogerów</strong></p>
<p>Dzięki głosowaniu w poprzednim etapie w każdej z 10 kategorii tematycznych powstanie lista 10 najwyżej ocenionych blogów. Zostaną one poddane ocenie Kapituły Konkursu oraz głosowaniu – wyborowi Blogów Blogerów&#8230;&#8221;</p>
<p><strong>Terminarz Konkursu :</strong></p>
<p><strong>-</strong> <strong>Etap I</strong> – od 18.12.2008 od godz. 14.30 do 13.01.09 do godz. 12.00</p>
<p><strong>- Etap II</strong> &#8211; od 13.01.2009 od godz. 15.00 do 22.01.2009 do godz. 12.00</p>
<p><strong>- Etap III </strong>- od 22.01.2009 od godz 15.00 do 9.02.2009 do godz 12.00</p>
<p>- Ogłoszenie listy blogów Nominowanych przez Jurorów do Nagrody Blog Roku 2008 – 3.02.2009, godz. 15.00</p>
<p>- Ogłoszenie zwycięzców w poszczególnych kategoriach tematycznych oraz w głosowaniu na Blogi Blogerów  –   9.02.2009, godz. 15.00</p>
<p>- Uroczystość wieńcząca Konkurs i ogłoszenie zdobywcy tytułu Blog Roku 2008 i Wyróżnień Głównych – 12.02.2009</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Blog Roku 2008 - Osobowości i Konkurs]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2008/12/27/blog-roku-2008-osobowosci-i-konkurs/</link>
<pubDate>Sat, 27 Dec 2008 11:12:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2008/12/27/blog-roku-2008-osobowosci-i-konkurs/</guid>
<description><![CDATA[Podobnie jak w zeszłym roku, także i w tym,  Onet.pl organizuje Konkurs: Blog Roku 2008. Niewiele si]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignnone size-full wp-image-2300" title="blog_roku_2008" src="http://proces.wordpress.com/files/2008/12/blog_roku_2008.jpg" alt="blog_roku_2008" width="567" height="83" /></p>
<p>Podobnie jak w zeszłym roku, także i w tym,  Onet.pl organizuje Konkurs: <a href="http://www.blogroku.pl" target="_blank"><strong>Blog Roku 2008</strong></a>. Niewiele się zmieniło w kwestii zasad. Może jedna, istotna różnica jest taka, że w trzecim etapie, juror &#8211; znawca danej dziedziny &#8211; sam wybierze Blog Roku z danej kategorii tematycznej. W zeszłym roku spośród dziesiątki blogów, które pozyskały największą ilość SMS, juror wyznaczał trzy, które nominował w ten sposób do miana pretendenta, kandydata na zwycięzcę Konkursu. Ale już o tym, który blog będzie najlepszy w danej kategorii decydowali Internauci, wybierając jeden spośród 25 blogów, które miały największą liczbę SMS &#8211; ów w ostatnim etapie.<br />
Taki sposób rozstrzygnięcia Konkursu daje większą moc jurorom, ale jest mniej demokratyczny.<!--more--><br />
Owszem, będą tam jakieś ochłapy i blogowicze wybiorą w głosowaniu esemesowym dwa Blogi Blogerów, jeden spośród tych dla nastolatków, drugi spośród wszystkich kategorii.<br />
To wydaje mi się być najistotniejszą zmianą. W Konkursie &#8211; jak w zeszłorocznym &#8211; brać mogą udział blogi ze wszystkich platform, a także blogi pisane na własnej domenie. Tak było po raz pierwszy w ubiegłym roku. Wcześniej była to zamknięta onetowska impreza.</p>
<p>Chcący wziąć udział w konkursie muszą zapamiętać na razie jedno: blogi zgłaszacie do 13 stycznia 2009 do godziny 12.00. Potem jest  już z górki. Jedno jest pewne: żeby wygrać, trzeba zagrać. Największy kłopot sprawi Wam wstawienie blogaska do którejś z kategorii, bo pewnie Wasze blogi &#8211; tak jak moje &#8211; są o wszystkim i o niczym. Najchętniej zgłosilibyście je do kilku kategorii, nieprawdaż? Albo wymyślili sami dla swojego internetowego dzieła jakąś kategorię, hę?<br />
<em>Ja i moje życie</em> była sekcją najbardziej obleganą w zeszłym roku, <em>Absurdalne i offowe</em> to kategoria dla tych co nie umieją pisać, w ubiegłym roku nazywała się ona <em>Zabawne i zwariowane</em>.  Tylko głąba śmieszą jego własne dowcipy. To gdybym ja tak napisał na nagłówku mojego bloga: <em>Uwaga! Tu będziesz zrywać boki, to jest śmieszny i zabawny blog, a ja jestem zwariowany!, a kto się nie będzie śmiał &#8211; temu w mordę!</em><br />
Cała blogosfera z tą fajnością i zajebistością blogopiszących jest absurdalna i offowa. Lekarz, psycholog czy prawnik udzielający porad na blogasku, nudziarz piszący o polityce i chwytający aktualne newsy w celu zebrania kliknięć w reklamę, są tak kiczowaci i absurdalni w swej logice i pasji tworzenia, że aż offowi w tej kaskadzie obciachu.<br />
Można spróbować jakoś upchnąć z blog do sekcji<em> Moje zainteresowania i pasje</em> bądź &#8211; tak jak ja w ubiegłym roku  mój blog z Bloksa: <strong>Qui penis aquam turbat</strong> &#8211; dać go do kategorii <em>Kultura</em>.</p>
<p>Drugą trudnością będzie namówienie Waszych czytelników do wysłania SMS. Tu działa klasyczny <strong>dylemat więźnia</strong>, więc radziłbym wymyślić sobie jakiś system kontroli. No bo sami wiecie: esemesów dostaniecie dziesięć, a sto osób Wam powie, że wysłało z komórek całej rodziny i namówiło swoich znajomych do głosowania. Nigdy nie będzie się Wam to zgadzać. Musicie zatem wziąć pod uwagę w tej całej księgowości esemesowej to storno. Tu bilans się nie będzie zgadzał. SMS -ów, które wyszły, skierowane na Wasze blogi, wedle zapewnień Waszych wirtualnych przyjaciół, nigdy tyle nie dojdzie do systemu konkursowego. Powiem więcej: dobrnie tylko nieliczny, znikomy wręcz procent.<br />
Jeśli stu znajomych w sieci zapewni Was, że zagłosuje na Wasz blog, spodziewajcie się około 10 SMS.</p>
<p>W swej konkursowej Kapitule ma Onet w tym roku  interesujących ludzi (Jak oni to robią, że udaje im się zgromadzić te &#8220;osobowości&#8221;?), na pewno rzucą się w oczy takie nazwiska jak: Tadeusz Sznuk czy Jacek Żakowski. No i w kategorii <em>Kultura</em>, w której miałem w zeszłym roku zaszczyt wygrać sam Wojciech Mann! Czuję, że on by mnie nominował, bo ja na jego audycjach i programach się wychowałem, stąd mamy podobne poczucie humoru. Choć on ma wszystko większe.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-2302" title="osobowosc" src="http://proces.wordpress.com/files/2008/12/osobowosc.jpg" alt="osobowosc" width="658" height="234" /></p>
<p>Onet nazywa ludzi ze swej  Kapituły <strong>osobowościami</strong> ze świata kultury i mediów. Tak jak w zeszłym roku, też zwał je <em>osobowościami</em> albo <em>osobliwościami</em> kultury i mediów, nie pamiętam już dokładnie.  Mnie jakoś to razi, sam nie wiem dlaczego. Osobowość kojarzy się z Hipokratesem: sangwinik (to ja!), choleryk (też trochę ja), melancholik i flegmatyk. Albo z Freudem i libido, i tymi całymi bajerami: Id, ego, superego.<br />
W każdym razie, w Konkursie nie chodzi o żadną analizę Waszych osobowości, a o dobry blog. Wiem, że to trochę obciach, ale moim zdaniem warto zagrać. Choćby po to by zobaczyć jak to hula i na własnej skórze przekonać się o istnieniu pewnych mechanizmów. Poza tym, jeśli uda Wam się coś ugrać, wtedy Wasze blogopisanie z automatu stanie się mądrzejsze i bardziej wartościowe. Po prostu zyskacie nowych czytelników, nie mówiąc już o sporej ilości wejść z najpopularniejszego w Polsce portalu. I tu nie ma żadnych zlocików, podlizywania się adminom, nie ma kolesiów. Choć, jak wszędzie, będą pewne strategiczne, taktyczne i poprawne politycznie decyzje jurorów. Tu naprawdę drogę do blogowej sławy musicie sobie sami wyrąbać siekierą.<br />
Mam nadzieję, że każdy mój Komentator, wszyscy z mojego wirtualnego pobliża zagrają. Na wszystkich znajomych zagłosuję. Bo to leży w moim interesie. Jeśli jeszcze tego nie zrozumieliście, pojmiecie niebawem.</p>
<p>proces7</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Per aspera ad astra]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/2008/11/24/per-aspera-ad-astra/</link>
<pubDate>Mon, 24 Nov 2008 19:10:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/2008/11/24/per-aspera-ad-astra/</guid>
<description><![CDATA[Nie wiem czy ktoś z Was pamięta film, a w zasadzie serial Ptaki ciernistych krzewów. W tym wzruszają]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Nie wiem czy ktoś z Was pamięta film, a w zasadzie serial <em>Ptaki ciernistych krzewów</em>. W tym wzruszającym filmie, romansie z 1983 roku (reżyseria Daryl Duke, tytuł oryginału <em>Thorn Birds</em>) główną rolę odegrał Richard Chamberlain, niezwykle przystojny amerykański aktor. Aktor, który rozkochał w sobie miliony kobiet, zresztą nie tylko wielbicielek tego serialu. Ćwierć wieku temu twórcy usiłowali już przełamywać pewne tabu, ale nie o to mi idzie. Dwadzieścia dwa lata później, bo w 2005 roku, Ang Lee, tajwański reżyser, nakręcił wzruszającą historię <em>Brokeback Mountain</em>.<!--more--><br />
Obie historie tyczyły związków, które istniały tęsknotą, a zbliżenia partnerów były rzadkie, wspomnienia o nich i marzenia, i miłość wypełniały pozostały czas. Obie miłości były zakazane, skazane na porażkę, oba filmy nakręcone w pięknych sceneriach i z doborową obsadą aktorską.<br />
Taki romans, by był dobry, jak oba wspomniane, trudno zrobić: napisać, wyprodukować, bo łatwo narazić się na kicz, na jarmarczną tandetę, która zamiast poruszyć serca, przełamać tabu, wzruszy jedynie bebechy śmiechu gawiedzi.<br />
Z naszych dzisiejszych perspektyw, nie są to jakieś kontrowersje, współczesny człowiek mediochłonący, świadomy i wyzwolony, nie ma tych lęków i fobii jakie pojawiały się ćwierć wieku temu. Nasze umysłu są już stosownie ukształtowane, uświadomione i trudno cofnąć się w przeszłość i odtworzyć nasze myślenie wówczas. Dużo prościej odtworzyć fakty. Tyle, że te fakty będą obciążone brzemieniem myślenia wstecznego ( dla inteligencji i szpanerów: <em> hindsight bias</em>. Co sobie zanotujcie jako ciekawostkę blogową).</p>
<p>Kiedy trzy lata temu  główną informacją TVN24 była informacja o ślubie Eltona Johna, który notabene jest wielkim wrogiem Internetu, z  Davidem Furnishem, byłem nieco wkurzony, że tę informację stacja ta podaje co godzinę i jako najważniejszą. Pewnie dlatego w tym czasie TVN mnie zabanował i już więcej go nie ujrzałem. Teraz tęsknię.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-2069" title="vipnews" src="http://proces.wordpress.com/files/2008/11/vipnews.jpg" alt="vipnews" width="476" height="317" /> Tegoroczni laureaci &#8220;Róż Gali&#8221; na wspólnej, okolicznościowej fotografii (źródło: Vipnews.pl)</p>
<p>Dziś dowiedziałem się, że lub czasopismo <em>Gala</em> uznała za najpiękniejszą parę Tomasza Raczka i szesnaście lat młodszego odeń Marcina Szczygielskiego. I reakcja moja była zupełnie inna: ucieszyłem się, bo uwielbiam redaktora Raczka. I pamiętam go doskonale z duetu z Zygmuntem Kałużyńskim w <em>Perłach z lamusa</em>. Tomasz Raczek to wzór dżentelmena w każdym calu. Zresztą jego partner jest również niezwykle czarującym, inteligentnym i przystojnym mężczyzną. Aż żal dupę ściska, kiedy człek pomyśli ileż kobiet mogliby zaspokoić. Dobrze Wam tak klępy!</p>
<p>Wiadomość rozeszła się szerokim echem w mediach: telewizji państwowej i Internecie. Utwierdzając nas w przekonaniu, iż istotnie para ta jest najpiękniejszą, wartą niejednej róży Gali. Sądzę, ze jest to obecnie najpopularniejsza para homoseksualistów w Polsce.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/6bnLvucrqjM&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/6bnLvucrqjM&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>Proszę potraktować filmik z powagą, jeśli ktoś się będzie śmiał, ten dostanie w ryj!</p>
<p>Kiedy okazało się, że odtwórca głównej męskiej roli ojca Ralpha de Bricassart z mini serialu <em>Thorn Birds</em> jest gejem, wiele wielbicielek poczuła się zawiedziona. Zasmucone były te wzdychające gospodynie domowe i pracownice sfer budżetowych od Sydney, przez Łódź aż po Wyoming. Bo dotarło do nich, iż  ich ukochany <em>Doktor Kildare </em>czy niesamowity <em>Shogun</em> nigdy ich nigdy nie pokocha. Tak jakby wcześniej rzeczywiście miały jakieś szanse.</p>
<p>I prawdą, może nawet smutną prawdą, że najpiękniejsi i najsympatyczniejsi faceci często są gejami. Nie ukrywam też, że raduje mnie fakt, iż przez to kobiety muszą się zadowalać takimi heteroseksualnymi brzydalami i chamami jak na przykład siódmy proces.<br />
No ale Marcin Szczygielski jest 16 lat młodszy od redaktora Tomasza, co mogłoby sugerować, że faceci też wolą młodszych, a młodsi starszych. Zupełnie jak w moim niepięknym i smutnym heteroseksualnym świecie.</p>
<p>Ta polska para homoseksualistów jest lubiana, wszak ludzie wysyłali na nich esemesy, bo przecież nie skorzystali z jakiegoś <em>masowego systemu głosowania</em> jak to miało miejsce w Konkursie Onetu <a href="http://proces.blox.pl/2008/02/Bloguj-mi-piekny-pedale.html" target="_blank">Blog Roku 2007</a>.<br />
A coming out przyniósł im zadowolenie i sukcesy na polu zawodowym, także i  te przyziemne &#8211; materialne.<br />
Na koniec powyższych rozważań, nasuwa mi się jednoznaczna myśl: <em>per aspera ad astra</em>, a nie tak jak zawsze uważałem: <em>per vaginam ad astra</em>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
