<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>chmury &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/chmury/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "chmury"</description>
	<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 22:33:20 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Co widać jesienią na cyplu w Rewie?]]></title>
<link>http://widmowy.wordpress.com/2009/11/22/co-widac-jesienia-na-cyplu-w-rewie/</link>
<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 12:18:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Widmowy</dc:creator>
<guid>http://widmowy.wordpress.com/2009/11/22/co-widac-jesienia-na-cyplu-w-rewie/</guid>
<description><![CDATA[]]></description>
<content:encoded><![CDATA[]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bezpośrednie, proste emanacje Bogów na Ziemi i ich zwierzęce wcielenia]]></title>
<link>http://bialczynski.wordpress.com/2009/11/08/bezposrednie-proste-emanacje-bogow-na-ziemi-i-ich-zwierzece-wcielenia/</link>
<pubDate>Sun, 08 Nov 2009 21:24:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>bialczynski</dc:creator>
<guid>http://bialczynski.wordpress.com/2009/11/08/bezposrednie-proste-emanacje-bogow-na-ziemi-i-ich-zwierzece-wcielenia/</guid>
<description><![CDATA[Bogowie Wiary Przyrody to uosobione Żywioły i Moce, albo wyżej &#8211; sam Wszechświat &#8211; Bóg B]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><h3 style="text-align:left;">Bogowie Wiary Przyrody to uosobione Żywioły i Moce, albo wyżej &#8211; sam Wszechświat &#8211; Bóg Bogów (Swąt) oraz jego główne Działy (Kaukowie-Dzięgle) i główne kierunki (Kirowie). Zatem możemy zobaczyć w Przyrodzie emanacje owych bogów. Każdego z nich &#8211; i to nie tylko na Ziemi, w każdym miejscu wszechświata, na odległych planetach pomiędzy obcymi gwiazdami-słońcami zapewne wcielają się oni w różne tamtejsze formy przyrodzone. Na Ziemi możemy zobaczyć ich bezpośrednie ziemskie emanacje. Oto kilka tylko, pierwszych z brzegu, bezpośrednich ziemskich wcieleń bogów, ale jakże efektownych:</h3>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/swarozyc-solnce-00025.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-4412" title="Swarożyc Sołńce 00025" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/swarozyc-solnce-00025.jpg?w=1024" alt="Swarożyc Sołńce 00025" width="1024" height="991" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Swarożyc-Sołńce [nowa twarz - do niedawna Ludzie takiej nie oglądali, dopiero koniec XX wieku pozwolił im tak do niego się zbliżyć]</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/chorsiniec-ksiezyc-01.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-4413" title="Chorsiniec-Księżyc 01" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/chorsiniec-ksiezyc-01.jpg?w=1024" alt="Chorsiniec-Księżyc 01" width="1024" height="973" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Chorsiniec-Księżyc, ale niektórzy żercy prawią iż jest to Chorsina-Łuna (Luna) &#8211; także w sposób nie widziany do XX wieku &#8211; mało bajeczny, za to rzeczywisty sprawca wielu rzeczy na Ziemi</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ksiezyc-bajny-34398-4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4414" title="księżyc bajny 34398.4" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ksiezyc-bajny-34398-4.jpg" alt="księżyc bajny 34398.4" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><em>Lecz można także dzisiaj dostrzec inny wizerunek Księżyca &#8211; i to przy pomocy najnowszej technologii i ten wizerunek zapisać oraz podać innym &#8211; Chorsiniec, jak z dawnej Baji</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wodo-welm-niebo1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4415" title="Wodo-Wełm niebo1" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wodo-welm-niebo1.jpg" alt="Wodo-Wełm niebo1" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Wodo-Wełm, Swarożyc i Dażbóg &#8211; Pan Jasnego Dnia, Władca i Dawca Światła, Sama Światłość [podobnie jak na jednym z rosyjskich obrazów, ale tutaj dosłownie bez malarskiego uosobienia w postacie ludzkie]</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/niebo011.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4416" title="Niebo011" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/niebo011.jpg" alt="Niebo011" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Daboga &#8211; Dobra Pani, Pani Nieba &#8211; Niebo Uosobione (a tutaj bezpośrednio) oraz Perperuna &#8211; Pani Chmur i Burzy tutaj w postaci łagodnej Chmurnicy, a także  Światłość &#8211; Dażbóg, Wąda &#8211; Władczyni Słodkich Wód i Pani Jezior, oraz Matka Ziemia okryta przez Leszę (na widnokręgu &#8211; sam Widnokrąg to wszakże jedna z świetlistych postaci Dażboga) </em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><em><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/niebo3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4419" title="niebo3" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/niebo3.jpg" alt="niebo3" width="600" height="450" /></a>Dziwny obraz &#8211; Powyżej jakby Swaróg &#8211; Ogień Niebieski lub Dażbóg</em> &#8211; Światłość<em>, poniżej pod Opończą Groźnej Perperuny zwiastującej Burzę widać skrawek Sołńca-Swarożyca &#8211; czyli Ognia Słonecznego</em>. <em>To wszystko się rozgrywa w obszarze Władczyni Nieba &#8211; Dabogi</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/niebo1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4417" title="niebo1" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/niebo1.jpg" alt="niebo1" width="600" height="450" /></a><em>Odejście Dażboga i Dabogi &#8211; Władców Dnia i Nieba Dziennego, na Widnokręgu Zorza &#8211; Pani Przejścia, Chmurna Perperuna jest tutaj wciąż obecna, ale Niebem Włada już Bożyc-Bodnyjak i Płon-Netnik &#8211; jeden ten co &#8220;nyja&#8221; jest Panem Nocy, Władcą Ciemności &#8211; ten zaś który nieci &#8211; &#8220;Netnik&#8221; rozpali za chwilę Gwiazdy. Warto zwrócić uwagę, ze we wszystkich powyższych obrazach zawsze jest widziana także Denga &#8211; Pani Maści czyli Barw Ziemi, znana najbardziej jako Denga-Wstęga (Tuga &#8220;tęga&#8221; czyli Tęcza &#8211; tę ostatnią postać widzimy poniżej).</em></p>
<p style="text-align:center;"><em><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rainbows.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4420" title="Rainbows" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rainbows.jpg" alt="Rainbows" width="600" height="399" /></a>Tutaj podwójna</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rainbow.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-4422" title="rainbow" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rainbow.jpg?w=1024" alt="rainbow" width="1024" height="713" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>A tutaj cudowna, przenikająca<br />
</em></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.files.wordpress.com/2009/07/dyngus-pioruny21.jpg"><img class="aligncenter" title="Dyngus pioruny2[1]" src="http://bialczynski.files.wordpress.com/2009/07/dyngus-pioruny21.jpg?w=600&#038;h=450#38;h=450&#38;h=450" alt="Dyngus pioruny2[1]" width="600" height="450" /></a><em> </em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Prawdziwy Dyngus – czyli Dagie Uderzenie Darzące – od aryjskiego rdzenia dag- płonąć, ogień oraz od tęg – wielki, potężny i dęga – jasna – Tym uderzeniem Piorun (PERUN) otwiera Matkę Ziemię i zapładnia ją rozpoczynając nowy cykl Rodżany – Przyrody Żywej</em></p>
<p style="text-align:center;">
<h1 style="text-align:center;">Wcielenia w stworzenia i rzeczy</h1>
<h3 style="text-align:left;">Bogowie mają też niebezpośrednie wcielenia na Ziemi, uosabiane przez nich energie emanują bowiem w Każdej Jednej Rzeczy Która Jego Jest (jego czyli Boga Bogów &#8211; Wszego Swąta). Objawiają się więc także w bajnych Zróstach &#8211; roślinach: ziołach, kwiatach, drzewach grzybach, jak i w  bajnych Zwirzorach &#8211; zwierzętach. Poniżej zatem pokażemy kilka takich wcieleń.</h3>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-czarne-konie_31.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4266" title="bogowie czarne konie_31" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-czarne-konie_31.jpg" alt="bogowie czarne konie_31" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Świchrz, Skrzysty czyli skrzydlaty i skrzący się Wierzchowiec Swąta &#8211; to Jego Ród i Jego Cząstka</em></p>
<h2>W wierzchowca  &#8211; klacz czy ogiera &#8211; wcielają się tylko najwyższe bóstwa: sam Bóg Bogów &#8211; Swąt (Światło Świata) i Kaukowie-Dzięgle &#8211; Czarnogłów i Białoboga</h2>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-konie2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4261" title="bogowie konie2" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-konie2.jpg" alt="bogowie konie2" width="600" height="450" /></a></p>
<h2 style="text-align:center;">Konie</h2>
<h2><strong>Historia </strong></h2>
<p><strong><em>Pierwszy znany przodek konia żył prawdopodobnie przeszło 40 milionów lat temu, a więc przed powstaniem gatunku ludzkiego. Skamieniałe kości Hyracotherium znalezione na południu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej pozwalają wnioskować, że było to zwierze, którego wysokość nie przekraczała 30 cm. Jego przednia kończyna miała cztery palce, tylna trzy. W ciągu kolejnych 15 milionów lat w wyniku ewolucji rozwinął się Mesohippus i Miohippus. Zwierzęta te były większe i zaopatrzone w lepiej wykształcone zęby, przystosowane do gryzienia części roślin.</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-czarny-konie-p-pl.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4267" title="bogowie czarny konie p.pl" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-czarny-konie-p-pl.jpg" alt="bogowie czarny konie p.pl" width="567" height="401" /></a></em></strong><em>W karego konia wciela się Czarnogłów i tylko on, choć oczywiście Swąt może wszystko, więc także może przybrać taką postać. Najwyższy i Najpierwszy jednak nie pokazuje się w Świecie Żywych ot tak sobie, ani nazbyt często. Dotychczas uczynił to tylko Trzy Razy, a Czwarty Raz ma być Razem Ostatnim i po tym jego wyjściu z Kłódzi Świat przestanie istnieć.</em><strong><em><br />
</em></strong></p>
<p><strong><em>Przednia kończyna miała trzy palce, z których środkowy był większy i mógł przenosić większy ciężar ciała. Około 7 milionów lat temu pojawił się Pliohippus, który jest uważany za pierwszego konia z kopytem. Powstało ono z palca środkowego, przez co pozostałe dwa palce stały się bezużyteczne. W chwili pojawienia się człowieka zwierzę to w wyniku ewolucji przekształciło się w Equus. Koń ten był bezpośrednim przodkiem trzech różnych typów koni, które przystosowały się do rozmaitych warunków przyrodniczo-klimatycznych: stepowych, leśnych i płaskowyżowych.</em></strong></p>
<p><strong><em>Typy zasiedlające wymienione obszary ukierunkowały rozwój wszystkich współczesnych koni. Typ stepowy właściwie w niezmienionej formie przetrwał do dziś jako koń Przewalskiego (odkryty przez pułkownika Przewalskiego w 1881 r.). Zwierzę to możemy spotkać w ogrodach zoologicznych, a także na wolności w zachodniej części pustyni Gobi. Typ leśny, obejmujący rasy znacznie cięższe od poprzednich, wyginął, dając jednak początek współczesnym koniom zimnokrwistym. Typ płaskowyżowy był prawdopodobnie przodkiem naszych koni o lekkiej budowie.</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-konie024.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4263" title="Bogowie konie024" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-konie024.jpg" alt="Bogowie konie024" width="600" height="450" /></a><em>Koń Białoboży, może klacz a może ogier &#8211; Białoboga nie ma postaci ani męskiej ani żeńskiej &#8211; a raczej ma jednocześnie trzy płcie: męską, żeńską i obojnaczą. Dlatego może się pokazać w każdej z nich. Kaukowie jednak także nie bywają zbyt często w Świecie Żywych. Z ich przybyciem na Ziemię nie wiąże się zagrożenie dla Naszego Świata. Czym innym jest stała obecność Pierwiastka Działu (czyli cząstki Kauka-Dzięgla) w każdym atomie Wszego Świata, a czym innym byłoby upostaciowane skomasowane przybycie owego pierwiastka w skondensowanej i czystej postaci. Białoboża Jasność i Miękkość, Dobroć i Łaskawość, Białoboża Miłość i Rozkosz emanujące z takiej Świętej Kondensacji, byłyby trudne do zniesienia dla zwykłego śmiertelnika. Zwykły czy niezwykły Biały Koń &#8211; jest jednak na codzień  Jej symbolicznym obrazem i ziemskim zwierzęcym upostaciowaniem. Odbija on niejako poprzez swoją postać i byt, poprzez istność, przez swoją fizyczność i psychiczność &#8211; zbiór białobożych cech, zestawionych w tym zwierzęciu poprzez akt stworzenia &#8211; w natężeniu i zagęszczeniu, które powodują iż jest Jej ziemską emanacją.</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><em><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-konie_arab.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-4260" title="bogowie Konie_arab" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-konie_arab.png" alt="bogowie Konie_arab" width="600" height="441" /></a><br />
</em></p>
<h2><strong>O koniach które mówiły w wigilię</strong></h2>
<p><strong> </strong></p>
<p>Bardzo dawno temu w całej Polsce lud wiejski wierzył, że w wieczór wigilii Bożego Narodzenia zwierzęta mówią ludzkim głosem. W okolicach Niemczy i Sobótki starzy ludzie przekazują z pokolenia na pokolenie taką oto historię.</p>
<p>Pewien młody parobek, do którego obowiązków należała praca przy koniach oraz ich opieka, obchodził się z nimi niezbyt dobrze. Bił batem konia, który nie mógł uciągnąć zbyt wielkiego na jego siły ciężaru, to znów z lenistwa nie nałożył koniom owsa ani siana, tak że całą noc stały głodne. Słyszał opowiadania, że w wieczór wigilijny konie potrafią mówić ludzkim głosem, toteż pewnego roku wiedziony pustą ciekawością postanowił podsłuchać ich rozmowę. W sam wieczór wigilijny znowu nie dał koniom nic do jedzenia, a na noc położył się pod żłobem w stajni i słuchał.</p>
<p>Minęło parę godzin i na zegarach w pobliskiej Niemczy wybiła właśnie północ, gdy usłyszał wyraźny ludzki głos wydobywający się z pyska starego Siwka.</p>
<p>- Ej Gniady, słuchasz mnie? Powiedz no, czy nie wiesz, co będziemy jutro robili?</p>
<p>- Z pewnością będziemy jechać po deski na trumnę dla parobka! &#8211; Brzmiała równie wyraźnie odpowiedź, w tej samej chwili Gniady uderzył kopytem tak silnie, że zabił na miejscu leżącego pod żłobem parobka.</p>
<p>I rzeczywiście następnego dnia, choć to było święto, trzeba było przywieść deski na trumnę. A głos zwierząt w wieczór wigilijny to głos zaczarowany i biada temu, kto go usłyszy&#8230;</p>
<p>Znane w wielu wsiach polskich zwyczaje dzielenia wieczerzy wigilijnej ze zwierzętami domowymi oraz wiara, że w wieczór ten zwierzęta potrafią mówić ludzkim głosem, nie są związane z obrzędowością chrześcijańską, lecz sięgają prastarych tradycji, tzw. godnich świąt, okresu zimowego przesilenia słońca od 25 grudnia do 6 stycznia. Święta te były obchodzone jako święta plonów i obfitości, a także jako święta umarłych. Z tym wiązało się zapewne szczodre karmienie zwierząt ludzkim pożywieniem oraz wiara, że wędrujące w owym czasie duchy przodków mogą przemówić wieszczo poprzez zwierzęta.</p>
<p>A tak wielu właścicieli znęca się nad swoimi zwierzętami, nie wiedząc, że i one mogą przemówić i co się wtedy stanie?</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-konie017.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4262" title="bogowie konie017" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bogowie-konie017.jpg" alt="bogowie konie017" width="600" height="450" /></a><em>Będąc ziemskimi emanacjami Bogów zwierzęta, w tym konie mogą być użyte w świątyniach do wróżb, pochodów świętych, obrzadków &#8211; takich jak oborywanie w Przesilenia i innych świętych zabiegów. Mogą także stanowić ofiarę świętą w szczególnych okolicznościach [ praktyki ofiarne ze zwierząt w Wierze Przyrody skończyły się jednak dawno temu] </em></p>
<p><strong> </strong></p>
<h2><strong>Jak postępować </strong></h2>
<p><strong><span style="text-decoration:underline;">Koń </span></strong>-w zasadzie nie jest zwierzęciem złośliwym czy agresywnym; od wieków przyzwyczaił się do obecności człowieka przy jego boku, jednak jak każde zwierzę ma instynkt samoobrony, który powoduje czasem różne odruchy, nieraz niebezpieczne dla człowieka. Konieczne jest zatem rozumne i łagodne postępowanie z nim tak w czasie pracy, jak i w spoczynku. Konia trzeba wychować, wyrabiając w nim spokój psychiczny i zaufanie do człowieka. Duże znaczenie ma głos człowieka, bardzo łatwo bowiem koń rozpoznaje głos swojego opiekuna lub jeźdźca i dobrze rozróżnia ton gniewny od łagodnego .Podczas obcowania z koniem możemy zauważyć ,że rozróżnia on takie komendy jak: prr.. lub ho,ho .. (jak kto nauczył), nastąp się oraz tzn. cmokania Konie używane do szkółek wyuczyły się także komend które są używane na ujeżdżalni. Niedopuszczalne jest bicie konia. W uzasadnionym wypadku można go skarcić przez uderzenie ,które jednak powinno być zastosowane zaraz po przewinieniu a najlepiej podczas; wówczas koń rozumie za co został ukarany i czego nie wolno mu robić. Koń ukarany dopiero po pewnym czasie po przewinieniu ,nie wie, o co chodzi i za co mu się dostało, i w takim wypadku zaczyna się bać człowieka, tracąc do niego zaufanie. Uderzyć konia wolno tylko palcatem (gdy się na nim siedzi) a nie kopać czy szarpać za wodze jak wcześniej zostało uzasadnione. Nie wolno konia bić po głowie, nogach i brzuchu. Z ziemi karcimy konia uderzeniem w łopatkę. Natomiast za dobrze wykonane polecenie, czy to w stajni, czy podczas pracy, należy konia wynagrodzić poklepując i łagodnie do niego przemawiając, mile widziany jest też jakiś koński przysmak jak marchew, jabłko czy kostka cukru.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-figury-szachowe-29-08-2008-58_8_7-dsc08918.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4435" title="konie figury szachowe 29-08-2008-58_8_7-DSC08918" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-figury-szachowe-29-08-2008-58_8_7-dsc08918.jpg" alt="konie figury szachowe 29-08-2008-58_8_7-DSC08918" width="375" height="500" /></a></p>
<p><strong><span style="text-decoration:underline;">Pojenie i karmienie</span></strong>: Konia powinno się poić i karmić trzy razy dziennie, a ściółkę zmieniać raz na dobę, nie jest to, aż tak bardzo konieczne ale dla dobra konika my ludzie możemy zrobić wszystko. Czynności te nazywamy obrządkiem, oprzątaniem lub odpasem. Dzienną dawkę jedzenia dzielimy na trzy, przy czym największą ilość zostawiamy na noc. Przed zadaniem paszy należy dokładnie oczyścić żłób i drabinkę na siano .Konie poi się również trzy razy dziennie przed zadaniem paszy i przed siodłaniem do jazdy. W wielu stajniach zamontowane są teraz automatyczne poidła ,dzięki czemu koń może pić kiedy chce. Należy jednak pamiętać aby po jeździe gdy mamy zamiar konia go wstawić do stajni zakręcić poidło by nie pił on wody gdy jest zmęczony i zgrzany. Karmić zmęczonego konia też można dopiero po upływie ok. godziny od chwili rozsiodłania .Pojenie zgrzanego konia może spowodować ciężkie schorzenia jak np. ochwat.<br />
Ilość paszy dla konia sportowy 5-7 kg paszy treściwej (owies, otręby, sieczka ,jęczmień oraz mieszanki paszowe dla koni) 5- 7 kg objętościowej (siano, jabłka , marchew (zielonki)). W okresie letnim podaje się również ,oprócz siana i zielonki, trawy łąkowe, lucernę, koniczynę. Ilość pokarmu zależy od natężenia pracy konia. Wówczas odpowiednio zmniejsza się dawkę siana .Trawę należy podawać zaraz po skoszeniu; w żadnym wypadku nie wolno jej podawać zanieczyszczonej, starej i zgrzanej .Taka zielonka powoduje nierzadko morzysko (kolkę) u konia ,które może skończyć się nawet śmiercią zwierzęcia.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-hors.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4428" title="konie Hors" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-hors.jpg" alt="konie Hors" width="600" height="450" /></a></p>
<p><strong>Udomowienie</strong></p>
<p>&#8220;Milion lat przed narodzeniem człowieka pasły się na rozległych pustych równinach. Najpierw poznały człowieka jako myśliwego, bo nim zaczął wykorzystywać je do pracy, zabijał dla mięsa. Ich przymierze z człowiekiem do dziś jest kruche, bowiem strachu, który zasialiśmy w ich sercach nie da się usunąć. Odkąd w neolicie człowiek po raz pierwszy dosiadł konia, byli ludzie, którzy to rozumieli. Umieli wejrzeć w dusze zwierzęcia i zaleczyć jej rany. Szeptali do niespokojnych uszu tajemnicze zaklęcia, nazywano ich więc zaklinaczami.&#8221;</p>
<p>Prawdopodobnie po epoce lodowcowej istniały w sumie cztery typy pierwotnych koni, które dały początek wszystkim współczesnym rasom &#8211; od muskularnych koni pociągowych do szybkich i smukłych wierzchowców wyścigowych.</p>
<p>Pierwsze relacje koń-człowiek nie miały w sobie nic poetyckiego: prawdopodobnie pierwotni ludzie podążali za stadami koni, zabijając je dla pożywienia. I pewnie dość szybko człowiek zorientował się, że podróżowanie na końskim grzbecie zapewnia większą szybkość i lepszy punkt widzenia w czasie polowań. Przypuszcza się, że udomowienia konia dokonano ostatecznie na Dalekim Wschodzie &#8211; prawdopodobnie uczynili to Chińczycy lub Hindusi. Potem było już &#8216;z górki&#8217; &#8211; w zasadzie wszystkie starożytne ludy Starego Świata w mniejszym lub większym stopniu opanowały sztukę jeździecką. Jednak nie wszędzie ta umiejętność była doceniana &#8211; w starożytnym Egipcie na przykład konie wykorzystywano jako zwierzęta pociągowe, przydatne podczas wojny i polowań, zaś jazdę konną uważano za coś nadającego się jedynie dla niewolników i posługaczy. W innych krajach koń cieszył się jednak zasłużonym szacunkiem i był bardzo cenionym zwierzęciem, o czym może świadczyć fakt, że z upodobaniem wybijano jego wizerunek na monetach.</p>
<p>Handel sprawił, że w miarę ekspansji cywilizacji konie rozpowszechniły się na całym świecie. W końcu, za sprawą hiszpańskiego konkwistadora Ferdynanda Corteza, trafiły też do Ameryki &#8211; lądu, na którym istniały przez miliony lat, lecz nie dotrwały do czasów współczesnych. Stado Corteza liczyło zaledwie jedenaście ogierów, pięć klaczy i jednego niedorostka, ale to właśnie z tych kilkunastu wytrzymałych koni zrodziły się sławne wielomilionowe stada mustangów. Jazdę konną szybko opanowali Indianie, którzy przecież nie znali wcześniej koni i początkowo nawet się ich bali. Odtąd mustang stał się nierozerwalnie związany z krajobrazem prerii Ameryki Północnej.</p>
<p>Choć słowo mestango oznacza po hiszpańsku dzikość, to jednak mustangi nie są właściwie dzikimi końmi, lecz, podobnie jak francuskie konie Camargue czy australijskie Brumby &#8211; końmi zdziczałymi, które raz udomowione przez człowieka, powróciły do życia na wolności. Jedynym żyjącym do dziś prawdziwie dzikim koniem jest koń Przewalskiego (Equus przewalskii). Został on odkryty w końcu ubiegłego stulecia przez rosyjskiego badacza, Nikołaja Przewalskiego. Sądzi się, że koń ten pozostał niezmieniony od epoki lodowcowej. Niewielkie stada koni Przewalskiego wciąż bytują w Azji Centralnej. Przez pewien czas sądzono, że koń ten został już wytępiony w naturze i że aktualna populacja ogranicza się do egzemplarzy przebywających w ogrodach zoologicznych. W wyniku intensywnych działań fundacji na rzecz ochrony zagrożonych gatunków znowu można je podziwiać pasące się na stepach Mongolii, jednak ich hodowla w zoo jest nadal ściśle ewidencjonowana. Innym pierwotnym koniem był tarpan (Equus gmenali), swego czasu bardzo pospolity w Europie, lecz bezpowrotnie wytrzebiony około roku 1880 (próbą odzyskania tarpana jest wyhodowana w Polsce rasa konik polski).</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-kruki-marengo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4429" title="konie kruki marengo" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-kruki-marengo.jpg" alt="konie kruki marengo" width="600" height="437" /></a></p>
<p><strong>Konne procesje Wielkanocne</strong></p>
<p>Świąteczne procesje konne odbywają się w wielkanocny poniedziałek w kilku śląskich wsiach i miasteczkach. Od wielu pokoleń gospodarze objeżdżają tam pola, prosząc o urodzaj i dobre plony. W ostatnich latach dołączają do nich entuzjaści jeździectwa, by &#8211; jak mówią &#8211; liczebnie wspomóc tradycję.</p>
<p>Zwyczaj konnych procesji wielkanocnych, zwany też od niemieckiego słowa reiten (jeździć) rajtowaniem, zachował się do dziś w zachodniej części woj. śląskiego, m.in. w Raciborzu-Sudole, Bieńkowicach i Pietrowicach Wielkich na ziemi raciborskiej oraz w Sternalicach na Śląsku Opolskim.</p>
<p>Procesja taka co roku odbywa się też w jednej z dzielnic Gliwic &#8211; Ostropie. Poruszający się trójkami orszak wyrusza tam w poniedziałkowe popołudnie. Na czele jedzie któryś z miejscowych kawalerów wiozący krzyż, za nim &#8211; ksiądz z mikrofonem i jego pomocnik z zamontownym na plecach nagłośnieniem. Dalsi jeźdźcy wiozą insygnia wielkanocne: Paschał, figurę Chrystusa Zmartwychwstałego i krzyż ze stułą.</p>
<p>W tym roku spod kościoła Ducha Świętego w Ostropie wyruszyło około pięćdziesięcioro jeźdźców. Gospodarze ubrani byli w odświętne stroje, na które nałożyli czarne skórzane kurtki. Przez ramię przełożyli wyplecione przez żony lub panie z parafii wieńce z borowiny, mirtu i bibułkowych kwiatów. Po zakończeniu ok. czterogodzinnej procesji kawalerowie będą starali się tak nimi rzucić, by zawisły na krzyżu misyjnym &#8211; wróży to szybki ożenek.</p>
<p>Jak wspominają starsi uczestnicy procesji, jeszcze w latach osiemdziesiątych jechało w niej ok. stu jeźdźców. Teraz chętnych nadal jest wielu, brakuje jednak koni. Te w większości pochodzą od gospodarzy, którzy &#8211; zdarza się &#8211; że trzymają je już tylko na tę jedną okazję. Biorący udział w procesji jeźdźcy pochodzą nie tylko z Ostropy, ale też z sąsiednich miejscowości &#8211; np. z Kozłowa, Łan i Sośnicowic.</p>
<p>Oprócz gospodarzy, jadących przeważnie na silnych koniach rasy śląskiej czy małopolskiej, w procesji od niedawna biorą też udział członkowie okolicznych klubów jeździeckich i stadnin na wierzchowcach rekreacyjnych i sportowych. Jak sami mówią, przyjeżdżają, by &#8220;liczebnie wspomóc tradycję&#8221;. Część z nich jednak &#8211; zamiast tradycyjnych skórzanych kurtek &#8211; ma na sobie jeździeckie stroje sportowe czy występuje w konwencji westernowej.</p>
<p>Wielkanocne procesje konne na Śląsku ostatnio stają się atrakcją turystyczną. Przyjeżdżają je zobaczyć nie tylko Polacy, ale także turyści z pobliskich Czech oraz Niemcy, spędzający święta u rodzin na Śląsku. Poszczególne procesje nieco różnią się ceremoniałem.</p>
<p>Pierwszy pisany dokument, który wspomina o procesji w Ostropie, pochodzi z 1711 roku. Zwyczaj jest jednak starszy, gdyż odnotowano wówczas, że &#8220;odbywa się od niepamiętnych czasów&#8221;. Podania ustne głoszą, że przywędrował prawdopodobnie w czasach kolonizacji z Bawarii. W Bieńkowicach na ziemi raciborskiej dowiedziono, że tradycja procesji sięga XIII wieku.</p>
<p>W Pietrowicach Wielkich, gdzie zwyczaj ma również co najmniej 300 lat, procesję prowadzi ksiądz w stroju liturgicznym. Przy dźwiękach dzwonów i orkiestry dętej jeźdźcy na paradnie przystrojonych koniach wyruszają spod kościoła parafialnego, kierując się do ponad 300-letniego pątniczego kościoła pw. św. Krzyża za wsią. Podczas nabożeństwa błagalnego przy polowym ołtarzu rolnicy proszą Zmartwychwstałego Jezusa o urodzaj.</p>
<p>Po nabożeństwie kawalkada objeżdża pola, które ksiądz święci. Na polnej drodze odbywa się również konny wyścig młodzieńców o pierwsze miejsce dla jeźdźca oraz tytuł najlepszego konia. Uczestnicy procesji śpiewają pieśni wielkanocne, pątnicze i maryjne. Cała trasa procesji liczy około siedmiu kilometrów.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-p1010130-full.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4425" title="konie P1010130-full" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-p1010130-full.jpg" alt="konie P1010130-full" width="600" height="837" /></a></p>
<h2 style="text-align:center;"><strong><em>Wiersze</em></strong></h2>
<p><strong><em><br />
</em></strong></p>
<h3><em><strong>Koń </strong></em></h3>
<p><em> </em><em>Stanisław Grochowiak</em><em> </em></p>
<p><em> </em>Koniu mój, chrapy odymałeś z głowy,<br />
Język twój giętki &#8211; czy może być słodszy?<br />
A kto, mój koniu, pieszcząc twoje oczy,<br />
Zgubiłby krój ich: złotomigdałowy?</p>
<p>Leżąc na sianie, jakie my rozmowy<br />
Wiedliśmy w drżących pożogach tej nocy!<br />
Ktoś może mędrszy, być może, że młodszy<br />
Czy chciał całować nawet twe podkowy?</p>
<p>Lecz ponad wszystko niech twe rzęsy świecą,<br />
Kiedy zmożona układałaś szyję<br />
W mych chciwych rękach &#8211; i gasła latarnia&#8230;</p>
<p>Cóż nam, iż jutro giermkowie powiedzą,<br />
Że w niej Nadobnej końskie serce bije,<br />
Gdy nikt nie będzie jej grzywy rozgarniał.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-zestaw_kominkowy_konie.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4426" title="konie zestaw_kominkowy_konie" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-zestaw_kominkowy_konie.jpg" alt="konie zestaw_kominkowy_konie" width="445" height="593" /></a></p>
<p><strong>Konie, konie </strong><br />
Stanisław Grochowiak</p>
<p>Każdy konik gniady<br />
Gubi w śniegu ślady.<br />
Każdy konik płowy<br />
ma złote podkowy.</p>
<p>Każdy konik siwy<br />
ma różę u grzywy.</p>
<p>Spójrz, jak w końskich chrapach<br />
Świeci róży zapach!</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-10644_kon.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4434" title="konie 10644_koń" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/konie-10644_kon.jpg" alt="konie 10644_koń" width="450" height="337" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Następne pokolenie</em></p>
<p><strong>Pławienie koni, 5</strong><br />
Jarosław Iwaszkiewicz</p>
<p>Po co latać wysoko<br />
to trzeba tak zwyczajnie<br />
wykąpać konie a potem<br />
zaprowadzić do stajni</p>
<p>spod kopyt kurzu kłęby<br />
jak przyziemne obłoki<br />
przyćmią błyszczące boki<br />
mokre zady mokre kłęby<br />
na drodze pod drzewami<br />
ten fresk się porozwiesza<br />
jak na bułanej mozaice<br />
Na Sycylii w Piazza Armerina</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kon.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4427" title="KOŃ" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kon.jpg" alt="KOŃ" width="500" height="500" /></a></p>
<p><strong>I smutny bardzo ważny wiersz</strong></p>
<h2><strong>Barbara Brzytomska </strong></h2>
<h2><strong>&#8220;Modlitwa konia z transportu&#8221;<br />
</strong></h2>
<p>Mój wiatronogi Boże koni,<br />
Czy Ty naprawdę widzisz wszystko ?<br />
Strach, Ból i głód i krew i śmierć ?<br />
Nie ma nikogo z mojej stajni i nie znam drogi na pastwisko&#8230;<br />
bardzo się boję, Panie mój tutaj tak ciasno jest i ciemno,<br />
i taki bardzo jestem sam, choć tyle koni jedzie ze mną.<br />
Boże z ogonem bujnym i grzywą gęstą, ja przecież jestem,<br />
przecież byłem na Twoje podobieństwo.<br />
Nikt by w to teraz nie uwierzył, nic z tego nie zostało,<br />
Czterokopytny Boże spraw, by umieranie nie bolało.<br />
I jeszcze o jedno Cię poproszę nim wszystko będzie końcem.<br />
Niechaj na przekór wyśnię sen, że galopuję w słońce,<br />
i pędzę wprost w promieni blask,<br />
pękają chmury w niebie,<br />
a ja nie czuję więcej nic,<br />
i mknę,<br />
i gnam do Ciebie&#8230;</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kon-czaszt30017_frei_d.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4431" title="koń czaszt30017_frei_d" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kon-czaszt30017_frei_d.jpg" alt="koń czaszt30017_frei_d" width="311" height="243" /></a><em>Tylko człowiek popełnia zbrodnie</em> [C.B.], a konie śmieją się nawet po śmierci, choć to nie powinno nikogo pocieszać</p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk-wolf-habitat-at-turtle-back-zoo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4445" title="wilk Wolf Habitat At Turtle Back Zoo" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk-wolf-habitat-at-turtle-back-zoo.jpg" alt="wilk Wolf Habitat At Turtle Back Zoo" width="600" height="400" /></a></p>
<h2 style="text-align:center;">Wilki &#8211; zwierzęce wcielenia rodu Mokoszy (Źrzebów)</h2>
<p><strong>Wilk</strong> (syn. wilk szary, <em>Canis lupus</em>) – gatunek ssaków z rodziny psowatych, rzędu drapieżnych.</p>
<p>Zamieszkuje lasy, równiny, tereny bagienne oraz góry. Potrzebuje, jako gatunek o skłonnościach terytorialnych, dużych przestrzeni. Zwykle terytorium zajmowane przez watahę to 100-300 km²<sup>[3]</sup>, ale wielkość ta zależy od dostępności pokarmu i terenu. Może występować współużytkowanie części terenu przez dwie konkurujące watahy<sup>[4]</sup>. Wilk jest wytrwałym wędrowcem, potrafi w ciągu dnia pokonać dystans kilkudziesięciu kilometrów, choć w poszukiwaniu partnerki ta odległość może dochodzić do ponad 600 km<sup>[5]</sup>. Stada wilków liczą do 20 osobników, zwykle jednak są znacznie mniej liczne, będąc grupą rodzinną składającą się z pary rodzicielskiej, młodych i ewentualnie części wilków z poprzedniego miotu. Watahy mają ściśle określoną hierarchię wewnętrzną. Wilki mają rozwinięty system komunikowania się przy pomocy mowy ciała, odgłosów oraz przy użyciu substancji chemicznych – feromonów i własnych odchodów (znakowanie). Żywią się głównie średniej i dużej wielkości ssakami kopytnymi (jelenie, dziki, sarny), nie gardząc mniejszymi zwierzętami czy padliną, a jeśli stado jest duże, wspólnie polują także na większe ssaki lub ich stada. W sprzyjających warunkach chętnie zjadają ryby<sup>[6]</sup>. Przy braku pożywienia, lub w okresie wychowywania młodych, zdarza im się atakować zwierzęta hodowlane.</p>
<p>Dawniej wilki były szeroko rozprzestrzenione, lecz ekspansja człowieka wpłynęła na ograniczenie ich populacji. Obecnie w większości państw objęto je ochroną gatunkową. Podejmuje się próby reintrodukcji tego gatunku, na najszerszą skalę w USA, ale także w Europie.</p>
<p>Wilk od początku był i jest nadal obecny w ludzkiej kulturze. Na ogół w kontekście negatywnym, jako drapieżca, zabójca lub wcielone zło, wzbudzające powszechny lęk. Z drugiej strony, podziwiana jest wilcza niezależność, siła i wytrwałość. Ostatnio, na skutek wzrostu świadomości ekologicznej, postrzeganie wilka ulega stopniowej poprawie. Miejsce strachu zaczyna zajmować zrozumienie jego roli w ekosystemie.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk-yimowz.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4924" title="wilk yimowz" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk-yimowz.jpg" alt="" width="381" height="525" /></a></p>
<table id="toc">
<tbody>
<tr>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h2>Występowanie i środowisko</h2>
<p>Wilk szary zamieszkuje Azję oraz północne tereny Europy i Ameryki Północnej.</p>
<p>Najwięcej wilków żyje w Kanadzie (50 tys.), w Rosji (30 tys.) i na terenie Alaski (5–7 tys.). W Europie najwięcej wilków występuje w Rumunii (ok. 2,5 tys.). Spotykane są też one na Półwyspie Skandynawskim, w Polsce, Ukrainie, Słowacji, we Włoszech i w innych krajach.</p>
<p>W Polsce najwięcej wilków żyje w województwach: podkarpackim, małopolskim, podlaskim, a także w niewielkiej liczbie na terenie innych województw. Największą ostoją wilków są Karpaty i Pogórze Karpackie (184–214 osobników), następnie Roztocze (72–93 osobniki) oraz puszcze północno-wschodniej Polski (172–211 wilków). Tereny na zachód od Wisły są zasiedlane przez wilki w dużym rozproszeniu, i poza wilkami z Puszczy Noteckiej, gdzie bytuje ich kilka, nie ma tam stałej populacji tych zwierząt. Ciągle występuje też proces migracji, który powoduje, że wilki pojawiają się na terenie Polski zachodniej, jak i przechodzą z Polski na teren Niemiec. Z kolei do Polski przechodzą wilki z obszaru Słowacji, Ukrainy czy Białorusi.<sup>[potrzebne źródło]</sup></p>
<p>Do niedawna liczbę polskich wilków szacowano na 1070<sup>[7]</sup> osobników wilka europejskiego (<em>Canis lupus lupus</em>), jednak rozpoczęta w 2000 na terenie północno-wschodniej Polski, a od 2001 ogólnopolska inwentaryzacja zwierząt wykazała, iż liczba ta jest zawyżona. Z przeprowadzonych przez naukowców i leśników badań wynika, że w 2001 roku w Polsce było 463–564 wilków<sup>[8]</sup>. Różnice szacunków wynikły z metodyki i skali badań. Wcześniej analizowano znacznie mniejsze jednostki przestrzenne, co w połączeniu z faktem, iż wilki zajmują dość znaczne terytoria, owocowało kilkakrotnym liczeniem tych samych osobników. W tych samych badaniach stwierdzono, że na zachodzie Polski populacja wilków wyraźnie maleje, co przypisuje się kłusownictwu oraz ograniczeniom w swobodnym przebywaniu większych przestrzeni spowodowanym m.in. przez drogi szybkiego ruchu czy obszary zabudowane.</p>
<p>Według danych Zakładu Badania Ssaków PAN, liczebność wilków w Polsce w sezonie 2006/2007 oszacowano na 384–598 osobników<sup>[9]</sup>.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-snarling_wolf_montana-1024x768.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4931" title="w Snarling_Wolf_Montana-(1024x768)" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-snarling_wolf_montana-1024x768.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Wściekły jak wilk</em></p>
<h2>Ewolucja i systematyka</h2>
<p>Ewolucja <strong>wilka</strong> jest długa i skomplikowana. Pierwotnie przyjmowano, że psy (Caninae) wywodzą się z rodzaju <em>Tomarctus</em> (ok. 15 mln lat temu), czyli z bocznej gałęzi podrodziny Borophaginae, której wygląd przypominał nieco właściwe, nowoczesne psy właściwe (Caninae). Obecnie uważa się, że był to jedynie przykład wczesnej konwergencji oddzielnych linii filogenetycznych. Nie poznano jak na razie pierwszego prawdziwego taksonu, który dał początek nowoczesnym gatunkom z podrodziny psów właściwych (Caninae). Pierwszym opisanym taksonem prawdziwych psów był rodzaj <em>Leptocyon</em> żyjący od 34 mln do 10 mln lat temu, który dał początek rodzajowi <em>Eucyon</em>, a co za tym idzie, wszystkim współczesnym psowatym. Rodzaj <em>Canis</em> pojawił się prawdopodobnie ok. 8 mln lat temu w Ameryce Północnej.</p>
<div>
<div>
<div style="text-align:center;">
<div><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilki021.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4437" title="wilki021" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilki021.jpg" alt="wilki021" width="600" height="450" /></a></div>
<p><em>Wilk jest zwierzęciem Mokoszów i nie ma w sobie nic demonicznego choć często tak się go przedstawia</em></p>
</div>
</div>
</div>
<p>Pierwszym prawdziwym przodkiem rodzaju <em>Canis</em> był jeden z gatunków rodzaju <em>Eucon</em> żyjący w późnym miocenie (torton) ok. 8 – 9 mln lat temu. Gatunkiem tym był prawdopodobnie <em>Eucyon davisi</em> (8,4 mln lat temu), zaś pierwszym prawdziwym gatunkiem rodzaju <em>Canis</em> był <em>Canis cipio</em> żyjący ok. 8,2 mln lat temu. Około 3 – 4 mln lat temu pojawił się pierwszy prawdziwy przodek wilków (podrodzaj <em>lupus</em>) – <em>Canis donnezani</em>. Dał on początek nowej linii psowatych do której należą: <strong>wilki szare</strong> (wilki naturalne, psy domowe i dingo), kojoty, wilki czerwone i etiopskie (kaberu).</p>
<div>
<div>
<div>
<p>Prawdopodobnie pierwszym prawdziwym wilkiem był <em>Canis edwardii</em> żyjący ok. 2 mln lat temu, ten gatunek przyczynił się do powstania wszystkich obecnie żyjących gatunków wilków. W Eurazji dał początek wilkowi szaremu, a w Ameryce Północnej wilkowi czerwonemu i kojotowi. W Ameryce Południowej potomek <em>Canis edwardii</em> – wilk <em>Canis ambrusteri</em> wyewoluował do wilka strasznego. Z Eurazji wilk szary migrował podczas jednego ze zlodowaceń ok. 750 tys. lat temu do Ameryki Północnej, a ok. 100 tys. lat temu wilk straszny z Ameryki Południowej powiększając faunę psowatych na kontynencie północnoamerykańskim. Około 100 tys. lat temu wilk szary w Afryce (Etiopia) dał początek najmłodszemu gatunkowi wilka, czyli kaberu.</p>
</div>
</div>
</div>
<p>Wiele wilków nie przetrwało epoki lodowcowej, były wśród nich także wilk straszny (<em>Canis dirus</em>), <em>Canis neghringi</em>, <em>Canis arnensis</em> (jego potomkiem jest współcześnie wymarły pies z Sardynii), <em>Canis gezi</em> czy <em>Canis ameghinoi</em>. Ostatnio znaleziono miejsce (wyżyna Ozark), gdzie wilk straszny, jako relikt epoki lodowcowej, przetrwał jeszcze 8 tys. lat.</p>
<p>Wilk szary jest przedstawicielem podrodziny psów właściwych (Caninae), plemienia Canini, rodzaju <em>Canis</em>. Jego najbliższym współczesnym krewnym jest kaberu, nieco dalszym wilk czerwony, a najdalszym spośród nich kojot. Osobną linię rodzaju <em>Canis</em> stanowią szakale.</p>
<p>Wilk tasmański (workowaty) mimo wielu podobieństw nie jest spokrewniony z rodziną psowatych.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4446" title="wilk" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk.jpg" alt="wilk" width="498" height="722" /></a><em>Wilcza złość jest manifestacją, która ma odstręczyć wrogów, ale wilki mają poczucie siły i współpracują w stadzie. Dlaczego właśnie one reprezentują Mokoszów? Może dlatego, że y wilkiem nie należy igrać tak jak nie można igrać z losem, czyli źrzebem (Makoszem), wiergiem (Mokoszą), dolą (Dodolą) i bytem (Widem)</em></p>
<h3>Skamieniałości wilka na terenie Polski</h3>
<p>Na terenie Polski kopalne szczątki przodków współcześnie występującego wilka znaleziono w okolicach Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, Sudetów, Tatr i na Rzeszowszczyźnie, gdzie znajdowano je w osadach plejstoceńskich wraz z różnymi śladami życia i bytności tam człowieka. Podobnym znaleziskiem mogą pochwalić się wczesnośredniowieczne stanowiska archeologiczne Gniezna, Gdańska i Opola.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/polarwolf004.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4447" title="Polarwolf004" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/polarwolf004.jpg" alt="Polarwolf004" width="600" height="440" /></a><em>Piękny wilk polarny</em></p>
<h2>Polowania na wilki</h2>
<p>Polowania na wilki, a w szczególności na wilka szarego, mają nadal miejsce w wielu rejonach świata. Prowadzi się je w celach sportowych, dla cennych futer, dla ochrony zwierząt gospodarskich, a także dla ochrony ludzi przed atakami z ich strony – mimo tego, że ataki na ludzi w USA są o wiele rzadsze niż ataki np. grizzly, a w Europie właściwie niespotykane.</p>
<h3>Historia polowań</h3>
<p>Polowania na wilki rozpoczęły się w średniowieczu, gdy zwierzęta te zaczęły podchodzić pod domostwa, a nawet żywić się ludzkimi, niepochowanymi zwłokami. Wilk był w owym czasie bardzo rozpowszechnionym gatunkiem. Z czasem coraz skuteczniejsze rodzaje broni i coraz szybsze środki transportu pozwalały skuteczniej niszczyć populację tego drapieżnika.</p>
<p>Do polowań na wilka bardzo często używano sideł i wnyków. Zwłaszcza te ostatnie uważane są za wyjątkowo brutalne, ze względu na rozległe rany, jakie zadają zwierzęciu. Często powodem było ich gęste futro (skóry wilków były surowcem dla przemysłu futrzarskiego).</p>
<h3>Obecnie</h3>
<dl>
<dt>Azja Środkowa</dt>
</dl>
<p>W Azji polowania przeprowadzane są w bardzo niezwykły sposób – z wykorzystaniem ptaków, a konkretnie podgatunku orła przedniego. Te ptaki są tak szybkie i zwinne, że mogą zabić dorosłego wilka, uderzając z wielką prędkością w jego głowę.</p>
<dl>
<dt>Europa</dt>
</dl>
<p>W Europie liczebność wilka została znacznie zredukowana na przestrzeni wieków. Pomimo niewielkiej liczebności tych zwierząt w Skandynawii, rząd norweski zezwolił w 2001 na odstrzał dziewięciu wilków. Postawa wrogości wobec tych zwierząt wciąż jest silna, zwłaszcza w północnej Szwecji, mimo edukacji mającej na celu uświadomienie ludziom prawdziwej natury wilka i jego znaczenia w przyrodzie.</p>
<p>Kilka ras psów zostało specjalnie wyhodowanych do polowań na wilki lub do obrony żywego inwentarza przed nimi. Rosjanie tradycyjnie polują na wilki, wykorzystując takie psy jak borzoje i greyhoundy. Inne rasy wyspecjalizowane do walk z wilkami to np. wilczarz irlandzki.</p>
<dl>
<dt>Stany Zjednoczone</dt>
</dl>
<p>W Stanach Zjednoczonych polowania na wilki są zakazane w 48 stanach.</p>
<p>Na Alasce legalne są powietrzne polowania, czyli polowania z pokładu samolotu. Mają one na celu redukcję populacji wilka i ochronę lokalnych populacji łosi i karibu. W 2000 odbyło się referendum, w którym mieszkańcy stanu opowiedzieli się przeciwko temu procederowi. Władze jednak w dalszym ciągu wydają pozwolenia na polowania z udziałem samolotów, z tym że w powietrzu służą one jedynie do lokalizacji wilków. Po wylądowaniu myśliwy poluje na nie już w tradycyjny sposób.</p>
<dl>
<dt>Polowania naukowców</dt>
</dl>
<p>Polowania przeprowadzane przez biologów i naukowców są jedynymi, jakie mają za sobą poparcie opinii publicznej. Zwierzęta są chwytane w pułapki żywołowne, takie jak np. klatki z przynętą, lub zostają postrzelone specjalnym pociskiem ze środkiem usypiającym. W przypadku klatek zwierzę także jest usypiane. Następnie wilka bada się, pobiera próbki krwi i skóry, znakuje, a niekiedy zakłada specjalną obrożę z radionadajnikiem, mającą w przyszłości ułatwić lokalizację osobnika. Po czym zwierzę otrzymuje środek wybudzający i jest wypuszczane. Takie badania mają na celu lepsze zrozumienie biologii i zachowań wilków, a w konsekwencji lepszą ich ochronę.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk1016ia4pj0.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4443" title="wilk1016ia4pj0" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk1016ia4pj0.jpg" alt="wilk1016ia4pj0" width="284" height="400" /></a></p>
<h2>Wilk w kulturze</h2>
<p>Wilk występuje powszechnie w kulturze i wierzeniach wszystkich narodów zamieszkujących tereny, na których występuje. Od najdawniejszych czasów jest tematem mitów i legend, a od wynalezienia pisma także częstym motywem literackim. Dostrzeżono charakterystyczne cechy wilka, takie jak niezależność, zamiłowanie do wolności i bezkresnych przestrzeni, drapieżność, siłę, zdolność do zachowań społecznych, oraz skojarzono wilcze wycie z Księżycem.</p>
<p>Choć przeważa negatywny obraz wilka, niektóre jego cechy podziwiano. W kulturach animistycznych, w społeczeństwach gdzie dominowała kultura zbieracko-łowiecka, usiłowano w sposób magiczny pozyskać siłę wilka, obdarzyć nią myśliwych. Wilcze kły pełniły często funkcję amuletów, wilcze skóry przywdziewali szamani i wołchwowie podczas obrzędów. Także dla wojowników wilk bywał wzorem godnym naśladowania. Berserkowie mieli według wierzeń nordyckich dysponować wilczą mocą, obok niedźwiedziej.</p>
<p>W wielu kulturach wilk uosabiał siły demoniczne lub sam był demonem. W chrześcijaństwie obraz wilka był zdecydowanie negatywny, jeden z ojców Kościoła, święty Augustyn, interpretuje słowa Jezusa z ewangelii (J 10,12 i J 8,44) następująco: &#8220;A kto jest wilkiem? Czyż nie diabeł? Wszak od początku był on zabójcą&#8221;. Do zaakceptowania dla chrześcijaństwa jest dopiero wilk przemieniony, &#8220;leżący z jagnięciem&#8221;, symbol nawróconego złoczyńcy. Taki obraz przedstawiają &#8220;Kwiatki świętego Franciszka&#8221;, w którym to dziele przedstawiono obraz wilka z Gubbio. Wilk ten, według legendy, za namową świętego przestał szkodzić ludziom i stał się ich przyjacielem.</p>
<p>W pierwotnych, pogańskich wierzeniach europejskich obraz wilka nie jest aż tak jednoznaczny. Można doszukać się analogii z chrześcijańskim diabłem w roli jaką podczas końca świata – Ragnarok – ma do spełnienia Fenrir, spętane zło zrywające się z magicznych łańcuchów, by przeciwstawić się boskiemu ładowi. Karę wygnania, banicji, nazywano wilczymi imionami, u Celtów na przykład jej nazwa to <em>cú glas</em>, a zatem &#8220;szary pies&#8221; lub &#8220;wilk&#8221;. W języku polskim funkcjonuje idiom &#8220;wilczy bilet&#8221;. W Eddzie szubienica to &#8220;wilcze drzewo&#8221;.</p>
<p>Z drugiej strony, występują mity o wilku – opiekunie ludzi, a nawet o wychowywaniu ludzi, najczęściej sławnych władców, przez wilki. Najbardziej znane to ten o Romulusie i Remusie, ale także o królu Celtów, Cormacu. Podobny mit występuje też w kulturze japońskiej. O ile los wilka za życia to &#8220;zły los&#8221;, to już wcielenie się w postać wilka po śmierci było nagrodą dla wojowników. Tak przedstawia tę sprawę mitologia Bałtów oraz ludów północnej Europy – Finów czy Lapończyków. Powszechna była także wiara w wilkołactwo – zdolność ludzi do przybierania, za sprawą czarów, wilczej postaci. Najczęściej losu wilkołaka doznawała ofiara czyichś czarów lub przekleństwa, była to okrutna kara.</p>
<p>W kulturach azjatyckich dla odmiany wilk postrzegany jest pozytywnie. Mongołowie i część ludów tureckich uważają wilka za swego mitycznego przodka. Wilk występuje w godle narodowym Czeczenów i Gagauzów. Dla Japończyków jest strażnikiem gór i przyjacielem ludzi, zwłaszcza rolników. W mitologii chińskiej pełni rolę strażnika Niebiańskiego Pałacu, ale i próbuje pożreć Słońce podczas zaćmienia.</p>
<p>W kulturach indiańskich dość trudne jest oddzielenie mitów o wilku od tych dotyczących kojota czy szakala, bywa, że zwierzęta te występują zamiennie w różnych wersjach tych samych mitów.</p>
<p>Literatura, sztuka, film i gry komputerowe wykorzystują i przetwarzają zastane wzorce kulturowe na temat wilka. Zatem i tu obraz wilka jest w większości wypadków negatywny. Wilk jest symbolem drapieżności, zła, okrucieństwa, często zagrożenia. Istnieją jednak wyjątki od tej reguły. Już w &#8220;Kwiatkach świętego Franciszka&#8221; pozytywnie przedstawiony jest wilk, lecz jedynie wyzuty z naturalnych, wilczych cech.</p>
<p>Pozytywny obraz wilka &#8220;dzikiego&#8221; przedstawiają niektóre dzieła romantyków. W literaturze polskiej Adam Mickiewicz przypomniał legendę o żelaznym wilku, który przyśnił się księciu Giedyminowi i wyznaczył miejsce założenia Wilna.</p>
<p>Wilczą niezależność i dumę podkreśla fragment bajki <em>Pies i wilk</em> Jeana de la Fontaine&#8217;a przetłumaczony na język polski przez Adama Mickiewicza: &#8220;lepszy na wolności kęsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki&#8221;. W literaturze anglojęzycznej wilka opiewali m.in. James Oliver Curwood, Jack London czy Michael Blake.</p>
<p><em><strong>tyle z Wikipedii</strong></em></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk-20080320093755.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4444" title="wilk 20080320093755" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk-20080320093755.jpg" alt="wilk 20080320093755" width="600" height="600" /></a><em>Demoniczny obraz wilka w kulturze związany jest ze zjawiskiem wilkołactwa</em></p>
<p>O wilkach jest do powiedzenia nieskończenie więcej.</p>
<p><span style="color:#000080;"><strong>SYNOWIE SZAREGO WILKA</strong></span><span style="color:#888888;"> </span></p>
<p>Mimo odwiecznej wrogości, Turcy i Mongołowie uważali siebie za potomków szarego wilka. Po najeździe Mongołów przy życiu pozostał tylko jeden wojownik turecki. Przygarnęła go wilczyca i zaprowadziła do &#8220;ziemskiego raju&#8221;, ukrytego między górami. Z ich związku zrodził się nowy naród i pod przewodem wielkiego szarego wilka powędrował do ziemi, na której leży dzisiejsza Turcja. Mongolski cesarz Dżyngis Chan także szczycił się tym, że jest synem wilka.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#888888;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-bractwo-wilkow-tatuaz-clip_image002.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4916" title="w bractwo wilków tatuaż clip_image002" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-bractwo-wilkow-tatuaz-clip_image002.jpg" alt="" width="300" height="330" /></a><em><span style="color:#000000;">Rytualny tatuaż Bractwa Wilków</span></em><br />
</span></p>
<p><span style="color:#000080;"><strong>NIEBIAŃSKI WILK</strong></span><span style="color:#888888;"> </span></p>
<p>W Chinach wierzono, że zaćmienie Słońca następuje w skutek połknięcia tej gwiazdy przez olbrzymiego niebiańskiego wilka. By przepędzić potwora, należało bić w bębny i strzelać z łuku w kierunku zagrożonego Słońca. W Europie wilk znany jest raczej jako zwierzę nocne i kojarzy się go zwykle z księżycem.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#888888;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk10cp7.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4922" title="wilk10cp7" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk10cp7.jpg" alt="" width="455" height="276" /></a><em><span style="color:#000000;">Wilk Księżycowy &#8211; czyli z Krainy Weny i Tajemnicy</span></em><br />
</span></p>
<p><span style="color:#000080;"><strong>WILK &#8211; DOBRĄ WRÓŻBĄ</strong></span><span style="color:#888888;"> </span></p>
<p>Zobaczenie wilka stanowiło dla starożytnych Rzymian szczęśliwą wróżbę, bo zwierzę to było poświęcone Marsowi, patronowi Rzymu i bogu wojny. Rzymianie przypisywali swoje zwycięstwo nad Galami pod Sentinium w Umbrii, w roku 195 p.n.e. wilkowi, którego Mars posłał między szeregi przeciwnika.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#888888;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-jlm-wolf06-1024x768.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4933" title="w JLM-wolf06-(1024x768)" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-jlm-wolf06-1024x768.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a><span style="color:#000000;"><em>Wilk Śnieżny &#8211; to bardzo dobry wilk</em></span><br />
</span></p>
<p><span style="color:#000080;"><strong>POŚWIĘCENIE TYRA</strong></span></p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#888888;"> </span></p>
<p>&#8220;Wielki wilk wiedział, że od pewnego czasu bogowie zbytnio się nim interesują i czuł, że powinien mieć się na baczności. Gdy zobaczył ich wszystkich razem po decydującej stracie udawał, że śpi, ale spod oka uważnie przyglądał się nadchodzącym. Czyżby bogowie odgadli jego plany ataku na Asgard? Fenrir podejrzewał o to zwłaszcza Odina, który miał moc przewidywania przyszłości. Wilk wiedział, że musi zaatakować siedzibę bogów znienacka, ale dotychczas nie wymyślił sposobu zmylenia czujności Heimdalla, boga światła, który dzień i noc czuwał u stóp tęczy prowadzącej do niebiańskiej posiadłości. W zachowaniu bogów Fenrir nie dostrzegł niczego groźnego: szli wesoło rozmawiając. Gdy znaleźli się już blisko, wilk udał, że go zbudzili, więc ziewnął szeroko, ukazując szczęki z ostrymi jak stal kłami. -Witaj, Fenrirze! &#8211; rzekł Odin. &#8211; Nie chciałbyś pobawić się z nami? &#8211; Uważaj! &#8211; pomyślał wilk. &#8211; Oni coś knują! &#8211; i udając niezadowolenie, burknął: -Dobrze, niech będzie! -Obejrzyj tę wstęgę &#8211; ciągnął Odin. &#8211; Wszyscy już próbowaliśmy ją rozerwać, lecz nawet muskularny Thor nie dał jej rady. Niektórzy z nas twierdzą, że ty też nie potrafisz, a drudzy upierają się, że tylko ty masz dość siły by szarfę przerwać. Pomożesz nam rozstrzygnąć spór? Wilk-olbrzym zadygotał ze złości. Jego przenikliwe spojrzenie stało się jeszcze okrutniejsze, a z trzewi dał się słyszeć głuchy odgłos gniewnego bulgotania. -To podstęp &#8211; pomyślał &#8211; ale muszę podjąć wyzwanie rzucone mi przez bogów, moich wrogów, bo wyjdę w ich oczach na tchórza &#8211; Szybko zastanowił się i, siląc się na spokojny ton głosu, rzekł: &#8211; Zgoda. Mogę spróbować, ale pod warunkiem, że jeden z was będzie trzymał rękę w mojej paszczy przez cały czas, gdy będę związany. Zamilkł i patrzył z zainteresowaniem na reakcję bogów. Wydawało mu się, że Odin niedostrzegalnie opuścił głowę, chcąc ukryć niepewność pod rondem ogromnego kapelusza, który zawsze nosił na głowie. Thor aż zakrztusił się z gniewu i zacisnął pięści na swoim świętym młocie. Sig pobladła, a Frigg &#8211; żona Odina nerwowo przebierała palcami po ogniwach ciężkiego złotego naszyjnika. Jedynie Balder stał nieporuszony. Wilk tryumfował. Miał rację przewidując, że bogowie chcieli złapać go w pułapkę i będą zmuszeni się wycofać, przyznając się tym samym do bezsilności. Zadowolony z siebie wyprostował się, by swoją olbrzymią sylwetką zgnębić do reszty przeciwników. W tym momencie wystąpił jeden z bogów. Był to Tyr &#8211; bóg &#8211; wojownik ceniony za odwagę na polach bitew, za uczciwość i wielką rozwagę. Stał skromnie z boku, więc Fenrir wcześniej go nie zauważył. Teraz, ujrzawszy Tyra, wilk doznał niemiłego przeczucia klęski, ale próbował je zlekceważyć. -Nic mi się nie stanie! &#8211; przekonywał sam siebie. &#8211; Żaden z bogów nie ma tyle odwagi, by poświęcić swoją rękę. Tymczasem Tyr bez słowa namysłu i bez wahania wyciągnął prawe ramię i podsunął je potworowi pod nos. Fenrir nie mógł się wycofać i otworzył paszczę&#8230; Później wszystko działo się błyskawicznie. W mgnieniu oka wilk został unieruchomiony i spętany czarodziejską wstęgą. Bogowie odsunęli się przezornie. Pozostał tylko Tyr, który próbował przyjąć wyzwanie Fenrira. Wilk próbował się wyzwolić. Nabrał powietrza w płuca, wyprężył pierś, ale&#8230; pęta nie puszczały. Z pianą w pysku rzucał wściekłe spojrzenia na bogów, którzy śmiejąc się do rozpuku, pokazywali palcami miotającego się bezsilnie wroga. Wszyscy z niego kpili. Wszyscy? No, nie! Obok wilka stał przecież pełen spokoju i godności Tyr. Fenrir powoli zaciskał szczęki, czekając aż bóg uczyni choćby najmniejszy gest, świadczący o tym, że chce wyswobodzić rękę. Nic takiego nie nastąpiło. Wtedy Fenrir jednym kłapnięciem odciął dłoń Tyra. Wielki wilk przegrał zakład. Zwycięzcy bogowie byli wdzięczni Tyrowi, bo dzięki jego poświęceniu zostało im wybaczone nieuczciwe postępowanie wobec Fenrira. Związanego wilka pozostawili na wyspie, a gdy już mieli odejść, jeden z bogów włożył mu między szczęki miecz, by zwierz nie mógł wyć z wściekłości.&#8221;</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk222.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4923" title="wilk222" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk222.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a><em><span style="color:#000000;">Głos samotnie wołającego po puszczy</span></em></p>
<p><span style="color:#000080;"><strong>WILK Z GUBBIO</strong></span><span style="color:#888888;"> </span></p>
<p>Mieszkańcy Gubbio bali się wychodzić z miasta. Po zmierzchu zamykali się w swoich domostwach, przerażeni kładli się do łóżek i z niepokojem wyczekiwali tylko na jeden temat: o ostatnich wyczynach wilka grasującego wokół Gubbio. Od pewnego czasu zwierzę siało strach w całej okolicy. Było znacznie większe od zwykłego wilka i tak drapieżne, że nikt nie ważył się wyjść do pracy w polu. Zboża stały nie zebrane, a stada zamknięto w oborach, toteż cała okolica, zazwyczaj tętniąca życiem i dostatnia, zaczynała pustoszeć i podupadać. Gubbio wyglądało jak oblężone miasto: mieszkańcy zamknięci za murami i odcięci od świata wiedzieli, że wkrótce zabraknie im żywności. Wyprawy przeciwko potwornemu wilkowi zawsze kończyły się niepowodzeniami, więc mężczyźni stracili ochotę do walki, a kobiety zaczęły modlić się, żeby Bóg uwolnił miasto od nieszczęścia. Niedaleko Gubbio, w Asyżu, żył pewien człowiek, który już od najmłodszych lat uprzejmością i uśmiechem zjednywał sobie przyjaciół i godził najzacieklejszych wrogów. Poświęcił swe życie służbie Chrystusowi i ze wszystkich sił starał się nieść nadzieję i przywracać radość życia ludziom najbardziej strapionym, najbiedniejszym. Gdy ponura sława wilka z Gubbio dotarła do niego, uznał, że nie może pozostać obojętny na nieszczęście tych przerażonych ludzi. Człowiek ten nazywał się Franciszek Bernardone, ale wszyscy znali go jako brata Franciszka. I tak brat Franciszek w towarzystwie jednego tylko mnicha wyruszył do Gubbio. Obaj byli bosi, ubrani w proste szaty z grubego włókna, które nosili na co dzień. Doszli do Gubbio nie napotkawszy wilka, mimo iż Franciszek śpiewał głośno pieśni na cześć Stwórcy i jego dzieła &#8211; przyrody. Mieszkańcy miasta przyjęli zakonników bardzo serdecznie, lecz zastanawiali się, w jaki sposób &#8211; jeżeli nie graniczący z cudem &#8211; ci niepozorni mężczyźni zamierzają uwolnić ich od potwora. Gdy Franciszek oznajmił, że wyjdą obaj naprzeciw wilkowi bez broni &#8211; jego towarzysz trząsł się zresztą ze strachu &#8211; wszyscy byli pewni że postradał rozum. Ale na usilne nalegania mnichów otwarli w końcu bramę miasta. Franciszek obiecał, że jeżeli będzie trzeba, wyciągną wilka nawet z jego kryjówki. Na widok oddalających się wątłych sylwetek dwu śmiałków kobiety z Gubbio padały na kolana i wznosiły modły o ocalenie tych dobrych ludzi. A Franciszek zaintonowawszy pieśń na cześć Stwórcy skierował się do lasu, gdzie rzekomo ukrywał się wilk. Drugi mnich został daleko w tyle i odmawiał jedną modlitwę po drugiej, nie przyspieszając kroku. Nagle usłyszał przeciągłe wycie. Oniemiawszy ze strachu schował się szybko za skałę i przerażony patrzył na Franciszka idącego bez wahania dalej, w kierunku, skąd dochodził głos zwierzęcia&#8230; Wilk stał na środku drogi i wyszczerzywszy zęby szykował się do skoku. Ale zachowanie tego człowiek wydało mu się dziwne: nie miał broni, nie próbował uciekać, wręcz przeciwnie, podchodził bliżej. Drapieżnik zawahał się przez chwilę, więc Franciszek miał czas, aby go zagadnąć: -Bracie wilku, obrażasz naszego Stwórcę, zabijając bez jego pozwolenia stworzenia, które także są Jego dziełem. W imieniu Chrystusa rozkazuję ci nie czynić już więcej zła ani mnie, ani komukolwiek. Jak postąpi wilk? Brat Franciszek kochał wszystkie ziemskie stworzenia i często rozmawiał z ptakami, swoimi przyjaciółmi. Czy jego proste słowa trafią do okrutnego drapieżnika? Człowiek i wilk stali w odległości zaledwie 15 kroków. Zwierz ruszył przed siebie, a Franciszek stał w miejscu jak posąg. I stał się cud: groźny wilk usiadł przy nogach zakonnika i podał mu łapę na znak poddaństwa. Gdy mieszkańcy Gubbio ujrzeli wracających mnichów i idącego za nimi potulnie, jak pies, wilka, przecierali ze zdumienia oczy. Nie mogli uwierzyć słowom Franciszka, proszącego ich o karmienie tego zwierzęcia, które już nigdy nie uczyni im nic złego. Powoli dali się przekonać i groźny wilk żył w miasteczku do końca swych dni, chodząc od drzwi do drzwi po swą codzienną porcję jedzenia.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#888888;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk-szary.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4926" title="wilk.szary" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk-szary.jpg" alt="" width="400" height="505" /></a><em><span style="color:#000000;">Szary Wilk &#8211; basior</span></em><br />
</span></p>
<p><span style="color:#000080;"><strong>WILK I KARIBU</strong></span><span style="color:#888888;"> </span></p>
<p>Na początku była Kobieta i Mężczyzna, i nic innego nie chodziło, nie pływało i nie latało po świecie, aż pewnego dnia Kobieta wykopała w ziemi wielki dół i zaczęła w nim łowić. Jedno po drugim wyciągała różne zwierzęta , a ostatnim jakie wyciągnęła z dziury, było karibu. Po czym Kaila, który jest bogiem nieba, powiedział Kobiecie, że karibu to największy dar ze wszystkich, gdyż on żywi człowieka. Kobieta puściła karibu na wolność i kazała mu się rozejść po kraju i rozmnażać, i karibu spełniło jej polecenie; i z czasem kraj stał się pełen karibu, tak że synowie Kobiety mieli dobre polowanie i dosyć jadła, i odzieży, i dobre skóry na swoje namioty, wszystko z karibu. Synowie kobiety polowali tylko na duże, tłuste karibu, bo nie chciało się im zabijać słabych, małych i chorych zwierząt, gdyż nie były one dobre ani do jedzenia, ani na skóry. I stało się po pewnym czasie, że chore i słabe przewyższyły liczba tłuste i mocne, i zobaczywszy to synowie przerazili się i poskarżyli Kobiecie. Wówczas Kobieta zrobiła czar i przemówiła do Kaili w te słowa: Twoja robota jest niedobra, ponieważ karibu stają się coraz słabsze i chore, jeżeli je będziemy jedli, to teżna pewno będziemy chorzy i słabi. Kaila usłyszała i odpowiedziała : Moja robota jest dobra. Powiem Amorakowi(Wilczemu Duchowi), a on powie to swoim dzieciom, i będą zjadać chore i słabe i małe karibu, żeby kraj pozostał dla tłustych i dobrych. I tak się stało, i dlatego karibu i wilk to jedno, gdyż karibu żywi swym ciałem wilka, a wilk utrzymuje karibu w sile i zdrowiu. <span style="color:#888888;"> </span></p>
<p>Legenda eskimoska,<br />
przedruk z 							         <span style="color:#000000;">&#8220;Nie taki straszny wilk&#8221;</span> F.Mowat</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ww-tracybrooksmissionwolf-usfws_000.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4938" title="ww TracyBrooksMissionWolf-USFWS_000" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ww-tracybrooksmissionwolf-usfws_000.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a><em>Szara eminencja</em></p>
<h2>Przysłowia o wilku</h2>
<p><span style="color:#000000;"><br />
</span></p>
<p><span style="color:#000000;">Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.</span></p>
<p>Ciągnie wilka do lasu</p>
<p>Chcesz mięso jeść, idź za wilkiem ogon nosić.</p>
<p>Chłop narajony, a wilk chowany jedną drogą chodzą.</p>
<p>Człowiek człowiekowi jest wilkiem.<br />
[Plaut (Titus Maccius Plautus, ok. 250 - 184 p.n.e.)]</p>
<p>Dla wilka las, dla gołębia strzecha.</p>
<p>Drze koza łozę, wilk zaś drze kozę.</p>
<p>Gdy w Nowy Rok skwar i upał, baran wilka będzie chrupał.</p>
<p>Głupiego wilka i cielęta liżą.</p>
<p>Gonić wilka, a drzeć łyka.</p>
<p>Jak wilk komarowi pomoże, to i komar konia zmoże.</p>
<p>Jeżeli lis dochrapie się jakiegoś urzędu, będzie urzędował jak wilk.<br />
[Przysłowie niemieckie]</p>
<p>Kiedy idziesz do wilka na ucztę, weź psa z sobą.</p>
<p>Komu się szczęści, to mu i wilk woły popasie.</p>
<p>Koń na żelazo, lew na ogień, wilk na powróz nieradzi nacierają.<br />
[Przysłowie rosyjskie]</p>
<p>Kto boi się wilków, nie powinien chodzić do lasu.</p>
<p>Kto by tam się wilka bał! [Ted Sears (1900 - 1958)]</p>
<p>Kto ma kobyłę ze źrebięciem, to ma wilka zięciem.</p>
<p>Litość dla wilków jest niesprawiedliwością wobec owiec.<br />
[Przysłowie rosyjskie]</p>
<p>Mów wilkowi pacierz, a wilk woli kozią macierz.</p>
<p>Na wilka okrzyk, a niedźwiedź pszczoły drze.</p>
<p>Natura w las wilka prowadzi, z natury ludzie grzeszyć radzi.</p>
<p>Nie chce wilk na deszcz kaptura.</p>
<p>Pochlebcy wydają się być takimi przyjaciółmi, jak wilki psami.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#000000;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-wilk2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4935" title="w Wilk2" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-wilk2.jpg" alt="" width="550" height="412" /></a><em>Urocza para</em><br />
</span></p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#000000;"><strong>Ponieważ więc książę obowiązany jest umieć używać bestii,<br />
powinien sobie wybrać lisa i lwa,<br />
lew bowiem nie poradzi przeciw sieciom,<br />
lis nie poradzi przeciw wilkom.<br />
Należy więc być lisem, aby się poznać na sieciach,<br />
i lwem, aby odstraszać wilków.<br />
[Niccolo Machiavelli (1469 - 1527)]<br />
</strong></span><span style="color:#000000;"> </span></p>
<p><span style="color:#000000;"> </span></p>
<p><span style="color:#000000;"> Ptaka po pierzu, wilka po sierści, a z mowy człowieka poznasz. </span></p>
<p><span style="color:#000000;"> </span></p>
<p><span style="color:#000000;"> Stara koza i na wilka ma sposób. </span></p>
<p><span style="color:#000000;"> </span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#000000;"><br />
Wilk chroni owcę przed lisem, ponieważ on sam chce ją zjeść. [Przysłowie bułgarskie]</span></p>
<p>Wilk dotąd trzyma przymierze z barany, dokąd syt leży ich mięsem napchany.</p>
<p>Wilk leżąc nie tyje.</p>
<p>Wilk nie winien temu, że Pan Bóg stworzył go wilkiem.</p>
<p>Wilk psa się nie boi, tylko nie lubi jego szczekania.</p>
<p>Wilk, niech jak wilk żyje, w lisią skórę się nie kryje.</p>
<p>Wilka nogi karmią.</p>
<p>Wilka szuka, a ślad jego ujrzawszy ucieka.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ww-wolf_in_sheeps_clothing.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4939" title="ww wolf_in_sheeps_clothing" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ww-wolf_in_sheeps_clothing.jpg" alt="" width="404" height="447" /></a><em>W owczej skórze?</em></p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#000000;"><strong>Wilki są chyba szlachetniejsze od owiec, z trudem<br />
wyobrażają sobie istnienie bez tych ostatnich,<br />
zaś owce? Szkoda mówić.<br />
[Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909 - 1966)]</strong></span></p>
<p><strong> </strong><span style="color:#000000;"> Z wierzchu owca, wewnątrz wilk.</span></p>
<p>Z wilka nie uczynisz barana.</p>
<p>Zachciało się kozie męża, poszła za wilka.</p>
<p>Złego psa prędzej wilki zjedzą.</p>
<p>O wilku mowa, a wilk tutaj.</p>
<p>Nie taki wilk straszny jak go malują.</p>
<p>Nie wywołuj wilka z lasu.</p>
<p>Wilk syty i owca cała.</p>
<p><span style="color:#000000;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4925" title="wilk" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilk1.jpg" alt="" width="500" height="278" /></a></span></p>
<p style="text-align:center;"><span style="font-family:verdana;color:#ffffff;"><span style="color:#000000;"><em>Wilk niewilk</em></span></span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="font-family:verdana;color:#ffffff;"><span style="color:#000000;"><em> </em><br />
Bierze wilk i liczone.</span></span></p>
<p>Gdy wilk się zestarzeje, skubie go i wrona.</p>
<p>Jak wilk głodny, to się i krowie ogonem kłania.</p>
<p style="text-align:left;"><span style="font-family:verdana;color:#ffffff;"><span style="color:#000000;"><br />
Kto chce z wilkami przestawac, musi wyć jak one.</span></span></p>
<p>Nie za to przecież wilka biją, że szary, lecz za to, że owcę zjadł.</p>
<p>Póki świat światem, wilk owcy nie będzie bratem.</p>
<p>Ten, kto ma wilka i lisa sąsiada, nie zawsze z czasem sypia i dojada.</p>
<p>Trudno sadzać wilka na barana, jak jest syty.</p>
<p>Wilki ci i złodziej po nocy wędrują.</p>
<p>Wilk głodny krąży, gdzie owce czuje.</p>
<p>Wilk morduje dla strawy, człowiek dla zabawy.</p>
<p>Wilk pacierza nie mówi ani się nie myje, a też żyje.</p>
<p style="text-align:left;"><span style="font-family:verdana;color:#ffffff;"><span style="color:#000000;">Wilk wilka nie szczuje.</span></span></p>
<p>Choćbyś życie swe włożył w wilka wychowanie, szkoda trudu; wilk wilkiem i tak pozostanie. (perskie)</p>
<p>Kto przebywa z wilkami, nauczy się wyć. (angielskie)</p>
<p>Lepsze jest ukąszenie jednego wilka niż dziesięciu psów. (tureckie)</p>
<p>Nie dawaj wilkowi paść owiec i nie noś ognia w podołku. (tuwińskie)</p>
<p>Nie strasz wilka owczą skórą. (gagauskie)</p>
<p>Rozszarpiš tego wilki, kto się owcą stanie. (niemieckie)</p>
<p>Stary wilk jest igraszką dla psów. (gruzińskie)</p>
<p>Wilk lubi mglistą pogodę. (osmańskie)</p>
<p>Wilk to rzecz zgubna dla stajni. (łacińskie)</p>
<p>Wilk zmienia sierść, ale nie zmienia natury. (armeńskie)</p>
<p>Wilk żałuje tego, co zostawił, pasterz- tego, co wilk <span style="color:#000000;">porwał. (armeńskie)</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="font-family:verdana;color:#ffffff;"><span style="color:#000000;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-wilczek-i-wilczyca-wolfcub1.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-4936" title="w wilczek i wilczyca WolfCub1" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-wilczek-i-wilczyca-wolfcub1.jpg?w=682" alt="" width="682" height="1024" /></a><br />
</span></span></p>
<p style="text-align:center;"><em>Dziecko i mama &#8211; Wilczek i Wilczyca &#8211; zwróćcie uwagę, że mały ma niebieskie oczy</em></p>
<h2><strong>Jak odczarować złą sławę wilka?</strong></h2>
<p style="text-align:left;">&#8220;Wilki bardzo rzadko atakują człowieka, a ludzkie mięso wcale im nie smakuje. Poza tym, ich DNA jest w 90 proc. takie samo, jak psów &#8211; obydwa gatunki przejawiają wiele wspólnych cech. Mimo tego wilk w powszechnej świadomości pozostaje groźnym zwierzęciem, atakującym zwierzęta domowe i ludzi. Stereotypowe opinie na temat tego drapieżnika próbowała obalić dr Sabina Pierużek-Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury Wilk, podczas spotkania Warszawskiej Kawiarni Naukowej.</p>
<p>&#8220;Prawdopodobnie kiedyś zdarzały się ataki na człowieka. Może o tym świadczyć nasz irracjonalny lęk przed tym zwierzęciem, a przecież pies &#8211; przyjaciel człowieka &#8211; jest właśnie udomowionym wilkiem. DNA wilków i psów jest takie samo w 90 proc. Obydwa gatunki przejawiają dużo cech wspólnych, są skore do zabawy, radosne, przywiązują się do człowieka i opiekują swoim potomstwem. Prawdopodobnie właśnie te cechy urzekły ludzi pierwotnych, którzy wilka udomowili&#8221; &#8211; mówiła dr Pierużek-Nowak.</p>
<p>Zapewniła przy tym, że mięso człowieka wilkom nie smakuje, bo wydziela za dużo nienaturalnych zapachów. Dlatego ataki na człowieka właściwie się nie zdarzają. Zaatakować może jedynie wilk chory na wściekliznę, która w polskich lasach jest rzadkością.</p>
<p>Naukowiec przekonywała także, że wilk jest zwierzęciem społecznym. Ponad 90 proc. tych drapieżników żyje w małych rodzinach &#8211; watahach. Liczą one od czterech do sześciu osobników &#8211; dzieci i rodziców.</p>
<p>Małe wilczki rodzą się raz w roku, zazwyczaj w maju. W czasie 60- dniowego okresu wychowywania młodych, kiedy szczenięta są szczególnie wrażliwe na wszelkie bodźce zewnętrzne, samica przenosi je dla bezpieczeństwa do drugiej, przygotowanej wcześniej drugiej nory. Mimo tych zabiegów &#8211; podkreśliła Pierożek-Nowak &#8211; z 6-10 urodzonych młodych wilczków, zimy doczekują zazwyczaj jedynie dwa osobniki. W pierwszych dwóch miesiącach połowa młodych ginie z powodu niedożywienia czy warunków atmosferycznych.</p>
<p>Jak wyjaśniła dr Pierożek-Nowak, wycie, z którego słyną wilki, to &#8220;coś w rodzaju telefonu&#8221; &#8211; w ten sposób porozumiewają się z sąsiednimi watahami i nawiązują kontakt z podgrupami łowieckimi w ramach tej samej watahy. Za pomocą wycia grupy łowieckie porozumiewają się również z opiekunami najmłodszych szczeniąt. Jeśli okazuje się, że coś zagraża młodym, to wilk opiekun daje łowcom sygnał do powrotu. Obcym wilkom odpowiadają jedynie wtedy, gdy istnieje realne zagrożenie dla ich potomstwa lub upolowanych zdobyczy.</p>
<p>Jedna wataha może zajmować terytorium liczące od 216 do nawet 350 kilometrów kwadratowych. Z tego powodu wycie okazuje się bardzo skutecznym narzędziem komunikacji &#8211; dodała prelegentka.</p>
<p>Głównym składnikiem pożywienia wilków są dzikie zwierzęta. Jak powiedziała dr Pierożek-Nowak, na podstawie badań przeprowadzonych na terenie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego ustalono, że wilki żywią się przede wszystkim zwierzętami kopytnymi (sarną, jeleniem i dzikiem). Hodowlane zwierzęta domowe stanowią jedynie 6 proc. ich pokarmu. Mimo wielu nagłaśnianych przez media ataków na stada owiec, są one jedynie &#8220;dodatkiem&#8221; do wilczej diety &#8211; zaznaczyła.</p>
<p>Dodała, że jeśli wilki już polują na zwierzęta domowe, to ich ofiarą padają głównie samice i młode. Zazwyczaj zabijają też więcej osobników niż zdołają zjeść za jednym razem. Dzieje się tak nie z powodu jakiegoś szczególnego okrucieństwa, tylko dlatego, że gdy dostaną się już do zagrody &#8211; np. z owcami &#8211; to domowe zwierzęta są bardzo wolne i stanowią dla nich łatwą zdobycz. To, czego nie zjedzą zostawiają sobie na później. Inaczej nie mogłyby przeżyć &#8211; wyjaśniała.&#8221;</p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ww-wolf_werewolf.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4937" title="ww Wolf_Werewolf" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ww-wolf_werewolf.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p><span style="color:#000000;"><strong><span style="font-size:14pt;">Likantropia</span></strong></span><span style="font-size:14pt;"><span style="color:#000000;">, </span></span></p>
<p>lykantropia (od [<em>lýkos</em>], lupus – wilk; [<em>ánthropos</em>], homo – człowiek, inaczej <strong>wilkołactwo</strong>) – pierwotnie wiara w zdolność przekształcania się niektórych ludzi w zwierzęta, zwłaszcza w wilki, występująca w wierzeniach ludowych.</p>
<p>Etymologię tego terminu wywodzi się również od Likaona, króla Arkadii, który, zgodnie z <em>Przemianami</em> Owidiusza, został przemieniony w drapieżnego wilka. Była to kara bogów za to, że ośmielił się podać władcy Olimpu, Zeusowi, ludzkie mięso (własnego syna).</p>
<p>Mianem tym w psychiatrii określa się chorobę psychiczną polegającą na przekonaniu chorego, że zmienił się w zwierzę. Chory na likantropię naśladuje wydawane przez wyobrażone zwierzę dźwięki lub odgłosy, a także jego wygląd bądź zachowanie.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-p35ti11.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4934" title="w p35ti1" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-p35ti11.jpg" alt="" width="300" height="433" /></a></p>
<table class="MsoNormalTable" border="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td style="padding:.75pt;"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h2><span class="mw-headline">Duchowe i nadprzyrodzone aspekty likantropii</span></h2>
<p>Likantropia bywa czasem mylona z reinkarnacją, choć istotnie się od niej różni. Zwierzę jest bowiem w likantropii drugą, równorzędną formą żywej istoty ludzkiej, natomiast w reinkarnacji jest tylko naczyniem dla duszy zmarłego. Zdarza się także, że za formę likantropii uznaje się wampiryzm – jest to również błędne, ponieważ wampir zachowuje w większości legend postać ludzką, lub przynajmniej posiada ludzką głowę, poza tym zaś jest istotą należącą do świata umarłych. Niektóre źródła przypisują wampirom zdolność przemiany w zwierzę (nietoperza, wilka), jednak nie jest to element stały.</p>
<p>Nawet jeśli spróbujemy ograniczyć pojęcie likantropii do przemiany żywego człowieka w wilka, okaże się mimo wszystko, że termin ów obejmuje zadziwiająco wiele wierzeń i jest stosowany w sposób mało konkretny. Przemiana może być zależna od woli człowieka lub nie; może mieć charakter przemijający lub stały; może jej ulegać sam człowiek lub też jego sobowtór; zdarza się, że przemianie ulega jedynie dusza, która wychodzi z ciała, pozostawiając je w stanie głębokiego transu, sama zaś wyrusza na krwawe łowy. Zdarza się, że zwierzę jest jedynie posłańcem człowieka – może to być zwykłe stworzenie lub chowaniec, którego związek z właścicielem objawia się tym, że zranienie doznane przez zwierzę jest współodczuwane przez niego.</p>
<p>Zjawiska takie, jak współodczuwanie, przemiana w formę zwierzęcą lub też posiadanie i posyłanie chowańca (niezależnie od tego, czy jest on prawdziwy, czy żyje w sferze duchowej), przypisywane bywają również czarownikom płci obojga – wątek ów występuje niezależnie od rejonu geograficznego. Likantropia jest również w popularnych przesądach przypisywana czarownicom, z tym, że zwykle jest ona mimowolna i okresowa (np. w czasie pełni księżyca).</p>
<p>Według pierwotnych wierzeń z regionów północnej i centralnej Ameryki, zachodniej Afryki i Australii oraz innych części świata, wchodzący w dorosłość mężczyzna pozyskuje ducha opiekuńczego. W niektórych plemionach indiańskich młody człowiek zobowiązany jest zabić zwierzę, o którym śnił podczas inicjacyjnego postu; jego pazury, skórę lub pióra chowa do małego woreczka, który staje się jego &#8220;lekami&#8221;. &#8220;Leki&#8221; powinien otaczać szczególną troską i nie wolno mu ich zgubić, ponieważ nie da się uzyskać następnych. Zgodnie z wierzeniami zachodniej Afryki w związek opiekuńczy wchodzi się poprzez więzy krwi, które są na tyle silne, że śmierć, która dotknęła zwierzę, zabiera również człowieka i vice versa. W innych rejonach świata posiadanie ducha opiekuńczego jest przywilejem czarownika. Wierzenia związane z przemianą ciała są niezwykle popularne w Afryce, w której moc przemiany przypisywana jest całym społecznościom zamieszkującym określone tereny. Według legend, mieszkańcy Banana potrafią z pomocą magii zmieniać się w leopardy, a do magicznych zabiegów używają ludzkich płodów. Co ciekawe, pod postacią zwierzęcia nie wolno im skrzywdzić człowieka, gdyż grozi im wówczas, że już nigdy nie wrócą do ludzkiej postaci. Zwykle przemianę w zwierzę postrzega się raczej jako element towarzyszący szkodliwej magii i akceptuje się, że w następstwie przyjęcia postaci bestii mogą zginąć ludzie.</p>
<p>Trudno ściśle rozgraniczyć likantropię jako zmianę kształtu od posiadania ducha towarzyszącego lub totemicznego zwierzęcia. Według wierzeń plemienia Zulusów, chowaniec posiadany przez czarownika to w rzeczywistości przemieniony człowiek. Gdy czarownik znajduje ludzkie zwłoki, i może utrzymać to w tajemnicy, odprawia nad nimi czary, w wyniku których trup ożywa i przyjmuje formę zwierzęcą – hieny, sowy lub, najczęściej, dzikiego kota. Stworzenie takie staje się posłusznym narzędziem swego pana, który często używa go, by sprowadzać choroby i śmierć na swoich wrogów.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilkolak-a8a.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4929" title="Wilkołak a8a" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilkolak-a8a.jpg" alt="" width="193" height="362" /></a></p>
<h2><span class="mw-headline">Formy zwierzęce</span></h2>
<p>Termin likantropia w ścisłym znaczeniu odnosi się do przemiany w wilka, jednak bywa używany w sensie ogólnym, do określania przemiany w jakiekolwiek zwierzę. W tradycji greckiej napotyka się termin kynantropia (od <em>Kynos</em>, pies), w Indiach i na wyspach azjatyckich najczęściej mówi się o przemianie w tygrysa, w północnej Europie w niedźwiedzia (zobacz też berserk), w Japonii w lisa (lub odwrotnie, gdyż w tradycji japońskiej lisy mają zdolności dowolnych zmian postaci), w Afryce jest to lampart lub hiena, a czasem i lew, w Środkowej Ameryce spotyka się też opowieści o przemianie w jaguara, w Amazonii zaś – w delfina. Widać zatem wyraźną tendencję do tego, by bohaterem legend czynić najpopularniejsze mięsożerne zwierzę zamieszkujące na danym terenie. Zdarza się jednak i tak, że opowiada się o przemianie w jakiś pośledniejszy gatunek drapieżcy lub nawet w zwierzę zupełnie nieszkodliwe, jak np. jeleń. Innym ciekawym przypadkiem jest polinezyjska legenda o przemianie w rekina.</p>
<h3><span class="mw-headline">Likantropia w Ameryce Północnej</span></h3>
<p>W wielu lokalnych kulturach pojawia się wątek szamana lub wojownika, który może przyjąć kształty zwierzęce. Gatunek zwierzęcia różni się zależnie od regionu, na przykład na Wielkich Równinach najczęściej jest to kojot.</p>
<p>We współczesnych opowieściach w kontekście likantropicznym często wymieniany jest Wendigo, występujący w wierzeniach ludu Algonquin, ponieważ według legend mogli przemieniać się w niego ludzie. Stare opowieści są jednak pod tym względem niejasne.</p>
<h3><span class="mw-headline">Likantropia na Białym Lądzie (w Europie)</span></h3>
<p>Zdecydowanie najpopularniejszą formą zwierzęcą w Europie jest wilk, choć na północy dominują legendy o przemianie w niedźwiedzia. W legendach starogreckich napotyka się też wzmianki o formie psiej.</p>
<h3><span class="mw-headline">Likantropia na Czarnym Lądzie (w Afryce)</span></h3>
<p>W rejonie Abisynii moc przemiany przypisuje się jednemu z zamieszkałych tam plemion. Podobnie jak w wielu innych częściach świata, moce magiczne przypisuje się tam kowalom – plemię to zajmuje się zresztą tradycyjnie pracą z żelazem i gliną.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilkolak-a8b.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4930" title="Wilkołak a8b" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilkolak-a8b.jpg" alt="" width="191" height="265" /></a></p>
<h3><span class="mw-headline">Przemiana w tygrysa we wschodniej Windji (Indiach)</span></h3>
<p>Mieszkańcy centralnych części Celebesu wierzą, że człowiek posiada trzy dusze: <em>inosa</em>, <em>angga</em> i <em>tanoana</em>. <em>Inosa</em> to substancja życia – można wykryć ją w żyłach i tętnicach i jest podarowana człowiekowi przez jedną w wielkich sił natury, zwykle wiatr. <em>Angga</em> odpowiada za intelektualną stronę egzystencji, jej siedlisko jest nieznane, po śmierci zaś odchodzi ona do świata podziemnego, zabierając ze sobą niematerialne ciało (<em>inosa</em> natomiast powraca do natury, z której wzięła swój początek). <em>Tanoana</em> jest cząstką boską człowieka i po jego śmierci wraca do swego pana, Poewempala boeroe. Podczas snu wydostaje się z ciała i przekazuje śpiącemu to, co widzi, szepcząc mu do ucha i wywołując marzenia senne. Według innych relacji, <em>tanoana</em> to substancja, dzięki której człowiek może żyć, myśleć i działać; <em>tanoana</em> ludzka, roślinna i zwierzęca ma tę samą naturę. Ludzka <em>tanoana</em> może być wzmocniona przez wpływ cudzych dusz; jeśli <em>tanoana</em> długo przebywa z dala od ciała lub ulega zniszczeniu, jej właściciel umiera. Tej właśnie duszy przypisuje się cechy likantropiczne.</p>
<p>Inne ludy zamieszkałe na tych terenach wierzą, że &#8220;wnętrze&#8221; człowieka może przyjąć formę kota, dzikiej świni, małpy, jelenia lub innego zwierzęcia, potem zaś na powrót przyjąć formę ludzką; zjawisko to nazywają <em>lamboyo</em>. Różnica między <em>tanoana</em> a <em>lamboyo</em> jest dość trudna do określenia, różnią się też opowieści dotyczące właściwej natury przemiany w zwierzę. Niektóre z nich uznają moc transformacji za zesłaną przez bogów, według innych zaś wilkołactwo jest po prostu zaraźliwe – można się go nabawić jedząc pożywienie pozostawione przez wilkołaka lub nawet kładąc głowę na tej samej poduszce; czasem nawet wystarczy dotknąć krwi. Oczywiście likantropia jest uleczalna: należy pocierać pierś i brzuch chorego, jakby usiłując coś stamtąd wyjąć. Gdy wilkołak wypija lekarstwo na swoją przypadłość, opuszcza go ona pod postacią węży i robaków. Likantropa można rozpoznać po pewnych znakach na ciele: oczy ma rozbiegane, podbiegłe cieniem; śpi niespokojnie, a z ust wylatują mu świetliki. Jego usta pozostają czerwone mimo żucia betelu, a jego język jest długi. Czasem dodaje się też stojące dęba włosy.</p>
<p>Niektóre formy <em>lamboyo</em> można odróżnić od zwykłych zwierząt po tym, że biegają one bez obawy między ludzkimi siedzibami; człowiek przemieniony w bawoła ma tylko jeden róg, zaś świnia-przemieniec potrafi przekształcić się w mrowisko, zwisające z drzewa. Niektóre przekazy twierdzą, że likantrop nie zamienia się w zwierzę sam, a jedynie posługuje się posłańcem. <em>Lamboyo</em> najchętniej atakuje samotne ofiary, gdyż nie lubi być widziany przez osoby postronne. Gdy ofiara czuje się senna i traci przytomność, <em>lamboyo</em> przybiera postać człowieka (choć jego ciało spoczywa w domu) i tnie ją na kawałki, rozwłóczając je po okolicy. Zabiera wątrobę, zjada ją, zaś resztę ciała z powrotem zbiera razem, liże swym długim językiem i łączy z powrotem w jedną całość. Gdy napadnięty odzyskuje przytomność, nie pamięta, co się z nim działo. Po kilku dniach zaczyna czuć się źle i umiera; czasem przed śmiercią potrafi wskazać swego zabójcę.</p>
<p>Powyższa historia mogłaby wskazywać, że <em>lamboyo</em> to w istocie <em>tanoana</em>: <em>lamboyo</em> może przyjąć formę ludzką, a jego nieobecność wywołuje u człowieka utratę przytomności. Z drugiej strony, w niektórych opowieściach przypomina on chowańca. Jedna z historii mówi o tym, jak pewien mężczyzna zakradł się do domu kobiety i zażądał od niej spotkania; kobieta spała, była to bowiem noc, lecz gdy mężczyzna powtórzył prośbę trzeci raz, odpowiedziała mu &#8220;na plantacji tytoniu&#8221;. Mąż kobiety nie spał, słyszał jej odpowiedź i następnego dnia, gdy jego żona, przyciągnięta nie uświadomionym nakazem, poszła na plantację, ruszył za nią. Wilkołak nadszedł w postaci ludzkiej, choć jego prawdziwe ciało właśnie było zajęte przy budowie domu, i, trzykrotnie tupiąc w ziemię, sprawił, że kobieta zemdlała. Wówczas jej mąż zaatakował likantropa kawałem drewna – by uniknąć ataku, zamienił się on w liść. Mąż kobiety włożył liść do wydrążonego pnia bambusa, szczelnie zamykając oba końce, wrócił do wioski i włożył bambus do ognia. Likantrop zawołał do niego &#8220;Nie rób tego&#8221;, i jak tylko drewno spłonęło, padł martwy.</p>
<p>W innym przypadku przez wilkołaka zmarła kobieta – mąż czuwał przy jej ciele, wiedząc, że wilkołak, z niewiadomych przyczyn, odwiedza swoje ofiary w ludzkiej postaci, pragnąc je ożywić i zabrać ze sobą trumnę. Jak tylko kobieta ożyła, jej mąż zaatakował wilkołaka, który zamienił się w kawałek drewna i został spalony.</p>
<p>Trzeci rodzaj opowieści utrzymuje, że wilkołak transformuje się cieleśnie. Pewnego wieczoru w chacie odbywało się przyjęcie – jeden z gości wyszedł na zewnątrz i po chwili dały się słyszeć odgłosy wydawane przez biegnącego jelenia. Jeden z ucztujących wystrzelił w ciemność, z której dochodziły odgłosy. Wkrótce gość, który opuścił ucztę, wrócił, oświadczając że postrzelono go, choć nie miał żadnych śladów – umarł w kilka dni potem.</p>
<p>W środkowych rejonach Jawy napotykamy inne opowieści o przemianie w tygrysa. Moc przemiany jest osiągana poprzez dziedziczenie, za pomocą zaklęć i postów, przez użycie złej woli i uroków itp. Jeśli likantrop nie jest głodny i nie ma powodów do zemsty, nie jest wrogo nastawiony do ludzi; mówi się nawet, że formę tygrysa przyjmuje on nocą, by chronić plantacje przed dzikimi świniami, podobnie jak czynili to <em>balamowie</em> z Jukatanu. Ponoć wilkołak nie rozpoznaje przyjaciół, póki nie wezwą go po imieniu; potrafi on też wędrować po świecie jako żebrzący mnich i przemieniać się, by wywrzeć zemstę na tych, którzy odmówią mu jałmużny.</p>
<p><strong><em>Ten artykuł zawiera tekst z Encyklopedii Britannica z 1911 roku, która jest własnością publiczną.</em></strong></p>
<p class="MsoNormal"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/werwolf.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-4920" title="Werwolf" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/werwolf.png" alt="" width="600" height="774" /></a></p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wilkołak</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – w wielu mitologiach (m.in. <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">słowiańskiej</span> i <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">germańskiej</span>) i legendach człowiek, który potrafił się przekształcić w wilka. Był wtedy groźny dla innych ludzi i zwierząt domowych, gdyż atakował je w morderczym szale. Wierzono, że wilkołakiem można stać się za sprawą rzuconego uroku, po ukąszeniu przez innego wilkołaka.</span><sup><span style="font-size:10pt;font-family:&#38;"><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">[1]</span></span></sup><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> Przeistoczenie w wilka było również możliwe dzięki natarciu się specjalną maścią.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Z najbardziej znanych mitów o wilkołakach warto przytoczyć:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Mit o <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Likaonie</span>, niesławnym królu Arkadii, który to powątpiewając w moce bogów, postanowił poddać ich próbie i zaprosić ich na ucztę. Wraz ze swoimi starszymi synami zamordowali najmłodszego syna obdarli go ze skóry rozczłonkowali i ugotowali w kotle. Taką to upiorną potrawę Lykaon podał na uczcie zaproszonym bogom. Ci natychmiast wyczuli że to człowiek i odmówili jedzenia, wyjątkiem jest <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Demeter</span> która rozkojarzona po stracie swojej córki zjadła kęs z łopatki. Wściekli bogowie postanowili ukarać Lykaona i Zeus zamienił go i jego synów w wilki. Chłopca zaś poskładali i wskrzesili, a w miejscu łopatki którą ugryzła <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Demeter</span> wstawiono kawałek kości słoniowej, ponoć jego potomkowie do dziś mają takie właśnie znamię. Inna wersja tego mitu mówi że w wilki pozamieniał ich <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Dionizos</span>, jedyny z bogów <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Olimpu</span> który nie miał nic przeciwko kanibalizmowi. Zaś jego celem było ocalenie Lykaona i jego synów przed gniewem innych bogów. Od tamtej pory raz na dziesięć lat pasterze z Arkadii podczas dzikich orgii Dionizji niejako odtwarzali ten mit mordując dziecko i gotując z niego zupę. Wybrany mężczyzna miał zjeść ową zupę i przejść przez rzekę gdzie przez dziesięć lat miał żyć z wilkami, potem wolno mu było powrócić do ludzi. Rytuał ten miał na celu niejako załatwienia sobie bezpieczeństwa stad od wilczych ataków, wszak ich człowiek był wśród wilków i mógł je odciągać od ludzkich pastwisk. Zaś magiczną moc potrzebną do zmiany człowieka w wilka zapewniał fakt że czynił to sam Dionizos &#8211; spersonifikowany w zamordowanym dziecku. Wierzono bowiem że każde dziecko które zostanie żywcem obdarte ze skóry, rozczłonkowane i przyrządzone faktycznie staje się bogiem pijanego szału. To zaś odnosi się do mitu o dzieciństwie <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Dionizosa</span> którego zazdrosna <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Hera</span> kazała zamordować. Wysłała więc <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">tytanów</span> by dokonali dzieła, ci odarli go ze skóry, upiekli i zjedli. Szczęściem w porę pojawił się Zeus, spalił tytanów piorunem i z popiołów odtworzył Winnego Boga.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W szesnastym i siedemnastym stuleciu powszechnie wierzono, że człowiek mógł stać się wilkołakiem zawierając pakt z diabłem. Częste były procesy o wilkołactwo, bodaj najsłynniejszym z nich był proces niejakiego Gillesa Garniera, który w roku <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">1573</span> zamordował kilkoro dzieci w okolicach burgundzkiego miasta Dole. Schwytany na gorącym uczynku zeznał, że zawarł pakt z diabłem, który pokazał mu jak stać się wilkiem za pomocą magicznego pasa. Garnier po bardzo długich torturach został spalony na stosie 18 stycznia <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">1574</span> roku.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Ponoć ludzie którzy mają głębokie poczucie obowiązku dopełnienia jakiejś straszliwej zemsty, a nie posiadają dość siły godzą się dobrowolnie przyjąć klątwę. W głębokim lesie w kotle warzy magiczne zioła i wygłasza potężne inkantacje. Na końcu zaś narzuca na siebie skórę wilka i zostaje przeklęty. Łączy go z tą wilczą skórą magiczna więź, kiedy ją nałoży może zmienić się w wilka. Jednak w pełni odczuwa wszystko co się dzieje z tą skórą, cięcie jej nożem powoduje głębokie rany na plecach, zaś spalenie może wręcz zabić. Takich ludzi nazywano &#8220;Pasterzami wilków&#8221; gdyż mieli władzę nad tymi zwierzętami, mogli więc polować na ludzi całym stadem. Posiadali też dar wilczej mowy w której to wydawali rozkazy.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Również <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Herodot</span> twierdził, iż wśród <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Neurów</span> (których spotkał w <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">V wieku p.n.e.</span> w trakcie swej podróży w górę <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Bohu</span>), według zwyczaju każdy raz do roku zamieniał się w wilka.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Niekiedy w wilki zmieniali się <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Berserkowie</span> u <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Wikingów</span> gdy upojeni morderczym szałem już zupełnie zatracali wszystko co ludzkie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wilkołactwo niekiedy jest postrzegane też jako forma <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">opętania</span> przez zwierzę. Można się jej nabawić na przykład pijąc wodę z kałuż w których odciśnięte są wilcze łapy, bądź będąc pogryzionym przez wilka. Taki motyw został dość przewrotnie wykorzystany w postaci <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Catwoman</span> w filmie <em><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Batman</span></em>. Ale też w filmie <em><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Wilk</span></em> z <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Jackiem Nicholsonem</span>.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wilkołactwo jako <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">likantropia</span> figuruje zupełnie realnie w psychologii. Jest to głębokie przekonanie pacjenta że jest wilkiem lub dzikim zwierzęciem. I choć nie następuje przemiana fizyczna pacjent może wierzyć iż miała ona miejsce i stać się niebezpieczny dla postronnych.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wilkołactwo jest także bardzo popularnym motywem we współczesnej literaturze <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">fantastycznej</span> (<span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Remus Lupin</span> w cyklu <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Joanne Rowling</span>) oraz filmie: od <em><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Wilkołaka</span></em> z <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Lonem Chaneyem Jr</span> z <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">1941</span> r., przez <em><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Wilka</span></em> (<span style="color:windowtext;text-decoration:none;">1994</span>) z <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Jackiem Nicholsonem</span> i <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Michelle Pfeiffer</span>, aż do komedii <em><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Amerykański wilkołak w Paryżu</span></em> (<span style="color:windowtext;text-decoration:none;">1997</span>).</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Motyw wilkołaka pojawiał się także w muzyce, zwłaszcza <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">metalowej</span>. Do przykładów należą album <em><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Wolfheart</span></em> grupy <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Moonspell</span> czy <em><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Nattens Madrigal</span></em> grupy <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Ulver</span> (z <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">norw.</span> <em>ulver</em> – wilki).</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;">
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:center;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilkodlaki1164.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4927" title="wilkodlaki1164" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilkodlaki1164.jpg" alt="" width="498" height="842" /></a><em>Biały wilk Nurów oraz Nurusów &#8211; czyli Neurów Herodota<br />
</em></span></p>
<table class="MsoNormalTable" style="text-align:center;" border="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr style="text-align:center;">
<td style="padding:.75pt;"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><strong><span style="font-size:18pt;font-family:&#38;">Wizje wilkołaka we współczesnej kulturze </span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W wielu książkach podawane jest iż wilkołakiem stać może się jedynie człowiek płci męskiej. Nielicznie podane zostały przykłady, gdy wilkołakiem stały się kobiety i dzieci. Współcześnie idea kobiety-wilczycy jest jednak bardziej inspirująca dla twórców i pisarzy gdyż taka postać jest całkiem często spotykana.</span></p>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Księżyc w pełni</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – są różne wersje na temat      jego wpływu na wilkołaka. Niektóre mówią, że człowiek mógł przemienić się      w wilkołaka tylko w czasie pełni księżyca, inne natomiast, że potrafił      kontrolować przemianę (czyli zmieniać się na życzenie). Wielu jednak      uważa, że podczas pełni wilkołaki stawały się silniejsze i bardziej      agresywne (podobno wzrastał też potencjał seksualny, ale to tylko      przypuszczenie). W czasie pełni wilkołaki wybierały się też na polowania.</span></li>
</ul>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W kulturze wschodniosłowiańskiej wilkołactwo zwano również &#8220;Tęsknotą do księżyca&#8221;.</span></p>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Srebro</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – tu także dochodzi do sporów.      Według legend srebro nie było w stanie zabić wilkołaka, a jedynie sprawić,      że zamieniał się z powrotem w człowieka. Wielu twórców książek i filmów      zrezygnowało jednak z takiej wersji, decydują się uczynić srebro      śmiertelnym. Czasem było tak, że srebrna kula była jedynym sposobem      uśmiercenia wilkołaka. Często srebro powodowało u nich ból, rany,      oparzenia.</span></li>
</ul>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Zdolności</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – wilkołaki posiadały wiele      nadnaturalnych cech, jak np. możliwość zmiany wyglądu od człowieka przez      pół-człowieka pół-wilka do samego wilka, choć najczęściej mówi się o tej      drugiej formie. Posiadały wielką siłę oraz zwinność. Mogły też wspinać się      z zawrotną prędkością, a także wskakiwać i zeskakiwać z dużych wysokości      nie robiąc sobie przy tym krzywdy. Przede wszystkim jednak doskonały węch      i słuch, nawet w ludzkiej postaci. Potrafiły również widzieć w zupełnych      ciemnościach. Ważną cechą wilkołaka była też jego nadzwyczajna      atrakcyjność, gdy wyglądał jak człowiek, swoisty zwierzęcy magnetyzm.</span></li>
</ul>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Stosunki z wampirami</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – wielu twórców książek, gier      i filmów wykorzystywało motyw walki wilkołaków z wampirami. Jest on      uzasadniony, gdyż i dla wilkołaków i dla wampirów głównym źródłem      pożywienia był człowiek, więc walczyły o niego. Istnieje jednak możliwość,      że oba stworzenia żerowały razem.</span></li>
</ul>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Zdjęcie klątwy</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – zdjęcie klątwy nie zawsze      było możliwe. Najczęściej skuteczne było zabicie wilkołaka, który      doprowadził do przemiany, choć wielu się temu sprzeciwia. Gdyby tak było      to po zabiciu bardzo starego wilkołaka w ludzi zamieniłoby się bardzo      wiele wilkołaków, a także prawdopodobnie ci których potomkowie      pozamieniali. Choć często pojawia się twierdzenie, że zabicie pierwszego      wilkołaka zdejmie klątwę ze wszystkich pokoleń.</span></li>
</ul>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Według starożytnych greków wilkołakiem było się na dziesięć lat, a jeśli w tym czasie powstrzymywało się od jedzenia ludzi klątwa człowieka opuszczała. Innym sposobem są egzorcyzmy oraz praktyki szamańskie.</span></p>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Długość życia</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – są dwie wersje na temat      długości życia wilkołaków. Pierwsza mówi, że wilkołaki były nieśmiertelne      i zginąć mogły, podobnie jak wampiry, tylko zabite przez kogoś innego.      Druga wersja jest taka, że żyły bardzo długo, ale starzały się i słabły      wraz z wiekiem. Mogły dożyć kilku setek lat i wyglądać młodo, ale w końcu      umierały ze starości.</span></li>
</ul>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Znak bestii</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – wedle niektórych wersji      wilkołak w ludzkiej formie ma na dłoni pentagram, bądź też pięć znamion      między którymi da się pentagram wytyczyć. Czasem pojawiają się motywy      znamion w kształcie księżyca lub połączone brwi.</span></li>
</ul>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Sposób walki</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> – Wilkołaki są uczulone na      srebro, czasem też na ogień oraz <a title="Jemioła" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jemio%C5%82a"><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">jemiołę</span></a>.      Można go zabić srebrną kulą, o ile się nią trafi w serce. Można go było      również przemienić w człowieka poprzez podanie mu antidotum. Dobre są      ponoć <a title="Amulet" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Amulet"><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">amulety</span></a> chroniące od dzikich zwierząt lub magiczne inkantacje.</span></li>
<li class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wilkołactwo</span></strong></li>
</ul>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilkolak3_big.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-4928" title="wilkolak3_big" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wilkolak3_big.jpg?w=687" alt="" width="687" height="1024" /></a><em>Wilkołak z gier RPG</em></p>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;text-align:center;line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><br />
<hr size="2" /></span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><!--[if gte vml 1]&#62;                     &#60;![endif]--><!--[if !vml]--><!--[endif]--><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Najbardziej charakterystycznymi      cechami lykantropii, czyli wilkolactwa, wyrastającego na podłożu      halucynacji i patologicznego łaknienia krwi, były (1) przemiana w zwierzę,      (2) nocne włóczęgi po okolicy, (3) napaści na ludzi i zwierzęta w celu      zdobycia i pożarcia ich mięsa i (4) powrót do ludzkich kształtów. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Pod koniec szesnastego stulecia      wraz z nasileniem się procesów o czary rosła również liczba spraw z      oskarżenia o wilkołactwo. Większość ludzi wierzyła bez zastrzeżeń, że      człowiek może rzeczywiście przekształcić się w lykantropa, czyli wilkołaka      [niem. <em>W&#38;aumlr-Wölffe</em>; franc. <em>gerulf</em> - albo <em>loup-garou</em>,      wł. <em>lupo manard</em>], i nieliczni tylko podzielali zdanie Reginalda      Scota (1584), że </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">wilkołactwo jest schorzeniem      umysłowym, a nie rzeczywistą metamorfozą&#8221;. W stanie takiego zaćmienia      władz umysłowych człowiek wyobraża sobie, że jest wilkiem i rzeczywiście      zachowuje się jak dzikie zwierzę. Znane są przekazy o wybuchach epidemii      tego rodzaju szaleństwa; na przykład w siedemnastym stuleciu w parafii      Luc, w Béarn, ludzi szczekających jak psy uleczono bez pomocy medyków,      zmuszając dotkniętych tym schorzeniem do noszenia obroży sporządzonej z      gałązek wierzby włoskiej (<em>vitex agnus castus</em>). </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Koncepcja metamorfozy wywodzi      się z zamierzchłej przeszłości. Jeden z mitów greckich opowiada o      Likaonie, który złożywszy w ofierze dziecko na ołtarzu Zeusa Lykajosa,      został przez niego zamieniony w wilka. Platon, objaśniając znaczenie tej      opowieści, utrzymywał, że przemianę spowodował fakt spożycia mięsa      człowieka złożonego w ofierze. Także Wergiliusz wspomina o pewnym      czarowniku, który przybrał wilczą postać. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><!--[if gte vml 1]&#62;   &#60;![endif]--><!--[if !vml]--><!--[endif]--><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Najsłynniejsza klasyczna      opowieść o wilkołaku pochodzi z <em>Uczty Trymalchiona</em> Petroniusza.      Tytułowy bohater tego romansu, Trymalchion, wychodząc w nocy na spotkanie      ze swą kochanką Melissą, poprosił jednego z przyjaciół, by towarzyszył mu      przez część drogi. Kiedy przechodzili przez cmentarz, Trymalchion ze      zdziwieniem spostrzegł, że jego towarzysz zatrzymał się, rozebrał do naga,      ubranie położył na ziemi, nasiusiał na nie i nagle zamienił się w wilka. </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">&#8220;</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Nie myślcie, że to żarty. Żadne      mienie nie ma dla mnie takiej ceny, by mnie skłonić do kłamstwa&#8221;,      zapewnia Trymalchion. Wilkołak zawył i pobiegł do lasu. Trymalchion      podszedł do jego szat, by je podnieść, one jednak zamieniły się w kamień.      Ledwie żywy ze strachu dotarł wreszcie do Melissy, która powiedziała mu: &#8220;</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Gdybyś przyszedł wcześniej, to      byś nam przynajmniej pomógł. Wilk wpadł do zagrody i wypłoszył wszystkie      zwierzęta. Ale choć uciekł, nie okpił nas; bowiem nasz sługa przeszył mu      kark dzidą&#8221;. Podejrzenia Trymalchiona każą nam domyślać się      zakończenia; kiedy rankiem ruszył z powrotem do domu, zauważył po drodze,      że skamieniałe szaty zniknęły, a na ziemi pozostała jedynie krew. W domu      znalazł swojego znajomka krwawiącego obficie z rany na karku, którą      opatrywał mu lekarz. </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Poznałem, że to wilkołak. Odtąd też, choćbyś mnie      zabił, nigdy już nie byłem w stanie zjeść z nim kawałka chleba&#8221;. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Ta pochodząca z I w. n.e.      historia była nagminnie cytowana przez demonologów, a jej cztery      zasadnicze punkty pojawiają się niemal we wszystkich późniejszych      opowieściach o wilkołakach: przemiana postaci w świetle księżyca,      rozebranie się do naga, oddanie moczu lub inny zabieg magiczny dokonany w      celu umożliwienia powrotu do postaci ludzkiej oraz zranienie sympatyczne. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Stare sagi skandynawskie      pozwalają nam prześledzić, w jaki sposób rzeczywistość przeplata się z      baśnią. Wojownik albo człowiek wyjęty spod prawa dla rozgrzewki, a także      by groźniej wyglądać, ubierał się w skórę zabitego przez siebie      niedźwiedzia [berserker, człowiek w niedźwiedziej skórze]. Od tej skądinąd      naturalnej czynności pozostał już tylko mały krok do przypisania owemu      mężczyźnie dzikich cech zwierzęcia, a nawet nadnaturalnych sil. Wreszcie      znaczenie słowa berserk rozciągnięte zostało na każdego, kto został      dotknięty szaleństwem, każącym mu uważać się za dzikie zwierzę.      Wyjaśnienie to stawia we właściwym świetle liczne opowieści o przemianie      człowieka w wilka, które zachowały się w folklorze Europy Zachodniej.      Znaczący wydaje się też fakt, że najwcześniejsze znaczenie pojęcia </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">wilkołak&#8221; w      angielszczyźnie przełomu X i XI wieku to </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">człowiek wyjęty spod prawa&#8221;. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Inną pozostałością wierzeń      ludowych, którą odnajdujemy w historiach o wilkołakach, jest koncepcja      futra rosnącego do wewnątrz. W roku 1541 pojmano w Pawii pewnego szaleńca,      który wyobrażał sobie, że jest wilkiem; opowiedział on ludziom, którzy go      schwytali, iż od prawdziwego wilka różni się tym, że futro jego rośnie nie      na zewnątrz, ale do środka ciała. Aby przekonać się o prawdziwości tych      słów, władze odcięły mu nogi i ręce. Okazał się niewinny, ale zmarł kilka      dni później, powiada Job Fincelius (1556). </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W pełni rozwinięta już teoria      lotów czarownic na sabat dała asumpt wierze w podobne zgromadzenia wilków      (wspomina o tym w roku 1603 Boguet). W dziele <em>Commenta-rius de      Praecipibus Dwinationum Generibus</em> (1560) protestancki lekarz Casper      Peucer przytacza popularną w krajach bałtyckich, a pochodzącą z Łotwy &#8211;      ulubionego kraju upiorów &#8211; opowieść o nocnym pochodzie tysięcy wilkołaków      prowadzonych przez diabła: </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W Boże Narodzenie chromy na      jedną nogę chłopak przemierza cały kraj zwołując stronników Diabła,      których jest tam niezliczona mnogość, na walne zebranie. Jeśli ktoś      pozostaje w tyle lub udaje się w drogę niechętnie, ćwiczony jest przez      resztę żelaznym pejczem aż do krwi i krew owa znaczy jego ślady. Znika ich      ludzka postać i cały tłum zamienia się w wilki. Gromadzą się ich całe      tysiące. Przodem podąża przewodnik, uzbrojony w żelazny pejcz, a za nim      bieży reszta, wszyscy głęboko przekonani, że są wilkami. Napadają na stada      bydła i owiec, ale nie mogą zabić człowieka. Kiedy dochodzą do rzeki,      przewodnik uderza w wody biczem, a wtedy te rozstępują się, zostawiając      pośrodku suchą drogę, którą rusza cała wataha. Metamorfoza trwa dwanaście      dni. Po upływie tego czasu opada z nich wilcza skóra i wraca im ludzka      postać. </span></em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Przed sędziami śledczymi      pojawił się też problem, w jaki sposób wytłumaczyć fakt, że ktoś widziany      jest w ludzkiej postaci w tym samym czasie, kiedy według stawianych mu      zarzutów był wilkołakiem; problem skądinąd analogiczny do kwestii, w jaki      sposób przebywająca w domu czarownica mogła jednocześnie brać udział w      sabacie. Obie te z pozoru niewytłumaczalne sprzeczności wyjaśniano      podobnie: dusza na pewien czas opuszcza ciało (tak utrzymywał Bodin,      zwalczając tym samym poglądy De Nynaulda) albo stworzone i użyte zostaje      ciało zastępcze, ewentualnie zły duch przybiera postać wilka. Rhanaeus, na      przykład, podobnie jak wcześniej Olaus Magnus (1555), omawiając      lykantropię na Łotwie, wyjaśnia, że istnieją trzy rodzaje wilkołaków: </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">1. Ludzie, którzy zachowują się      jak wilki i napadają na bydło. W rzeczywistości nie zamienili się oni w      wilki, aczkolwiek są o tym głęboko przekonani; co więcej, inni, cierpiący      na podobnego rodzaju halucynacje, mogą postrzegać ich w takiej właśnie      zwierzęcej postaci. [Identyczną opinię wyraża Petrus Thyraeus S.J., 1594.]<br />
2. Ludzie, którym we śnie wydaje się, że napadają na trzody, podczas gdy w      tym samym czasie diabeł powoduje, że czynią to prawdziwe wilki.<br />
3. Ludzie, którzy wyobrażają sobie, że są wilkami i wyrządzają jakieś      szkody, podczas gdy w rzeczywistości wszystko to czyni diabeł, który      zamienia się w wilka. [Jest to pogląd w zasadniczych zarysach zgodny z      opinią świętego Augustyna, wyrażoną przez niego w <em>De Civitate Dei</em>]. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Opowieści o wilkołakach      kurlandzkich, dodaje Rhanaeus, są tak przerażające, że nie budzą grozy      jedynie u awanturniczych Scytów. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Próbując wyjaśnić istotę tego      rodzaju halucynacji, Rhanaeus opowiada o zdarzeniu, które miało przytrafić      się w roku 1584. Pewien właściciel ziemski, który postrzelił wilka      napadającego na owce, odkrył po pewnym czasie, że zraniony został jeden z      jego dzierżawców. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wzięta na spytki żona      dzierżawcy, imieniem Lebba, opowiedziała o następujących okolicznościach      tego zdarzenia, potwierdzonych następnie przez licznych świadków. Kiedy      jej mąż posiał już żyto, zapytał ją, czy nie wie, skąd wziąć trochę mięsa,      z którego mogliby przyrządzić małą ucztę. Ostrzegła go wtedy, by pod      żadnym pozorem nie próbował ukraść owcy ze stada ich pana, jest ono bowiem      strzeżone przez złe psy. Ale on zignorował jej rady i napadł na pańskie      stado, został jednak zraniony i wrócił kulejąc do domu, gdzie rozwścieczony      niepowodzeniem rzucił się na własnego konia i przegryzł mu gardło. </span></em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Tak zwane zranienie sympatyczne      zadane wilkowi, a odkryte później na ciele człowieka (tak jak w opowieści      Petroniusza), jest stale powracającym motywem historii o wilkołakach.      Bodin pisze, że prokurator królewski, Bourdin, zapewniał go, iż pewnego      razu strzelił z kuszy do wilka i trafił go w udo. Kilka godzin później tę      samą strzałę odnaleziono w nodze pewnego mężczyzny leżącego w łóżku. Autor      traktatu <em>De la lycanthropie</em>, pełen sceptycyzmu lekarz Jean de      Nynauld, opowiada o drwalu, który zaatakowany przez wilka, odciął mu łapę.      W tej samej chwili </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">wilk&#8221; zamienił się w      kobietę z odciętą ręką. Spalono ją żywcem. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Guazzo, uczony mnich włoski,      autor <em>Compendium Maleflcarum</em> (1626), stara się pogodzić      przekonanie, że wilkołactwo jest jedynie iluzją, z wiarą w możliwość      zadania człowiekowi rany sympatycznej analogicznej do tej, jaką odniósł      wilkołak. Powołuje się przy tym na następującą historię: </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W miasteczku położonym      niedaleko od Dixmuide, we Flandrii, pewien wieśniak w towarzystwie syna      popijał sobie w gospodzie, bacząc pilnie na kreski, jakimi gospodyni      oznaczała liczbę podanych im kufli piwa. W pewnym momencie zauważył, że      jest ich dwa razy tyle, niż wypił, nie dał jednak tego po sobie poznać,      dopóki nie napił się do syta. Po ostatniej kolejce zawołał obsługującą go      dziewczynę i zapytał, ile jest winien, a ta zażądała od niego sumy      wynikającej z liczby postawionych przez nią kresek. Chłop stwierdził, że      tyle nie zapłaci, wstał, odepchnął otaczających go ciekawskich, rzucił na      stół kwotę, jaką wiedział, że powinien zapłacić, i szykował się do      wyjścia. Rozwścieczona karczmarka krzyknęła za nim: </span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Nie wrócisz dzisiaj do domu      albo nie nazywam się tak-a-tak&#8221;. Wyszedł jednak, nie bacząc na jej      pogróżki. Kiedy wszakże dotarł do rzeki, na brzegu której zacumował łódź,      okazało się, że nawet z pomocą syna, który był krzepkim pachołkiem, mimo      iż wytężali wszystkie siły, nie mogli odbić od brzegu, którego łódź      trzymała się, jakby ktoś przybił ją gwoździami do ziemi. Traf chciał, że      obok przechodziło dwóch czy trzech żołnierzy. Chłop zawołał do nich: </span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Przyjaciele, chodźcie i      pomóżcie mi spuścić tę łódź na wodę, a obiecuję wam w nagrodę dobrą      wypitkę&#8221;. Żołnierze przyłączyli się do nich, ale chociaż przez dłuższy      czas wysilali się, jak mogli, także niczego nie zdziałali. Wreszcie jeden      z nich, dysząc ciężko i ociekając potem zaproponował: </span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wyładujmy te ciężkie pakunki.      Kiedy łódź będzie pusta, może pójdzie nam lepiej&#8221;. Gdy wszystkie      towary wyniesiono już na światło dzienne, ujrzeli w ładowni ogromną      białawą ropuchę, która przyglądała się im błyszczącymi oczami. Jeden z      żołnierzy poderżnął jej gardło czubkiem miecza i wyrzucił do wody, na      powierzchni której unosiła się brzuchem do góry jak zdechła. Wtedy inni zadali      jej jeszcze kilka ciosów i nagle łódź bez trudu odbiła od brzegu.      Uradowany wieśniak wraz ze swoimi pomocnikami zawrócił do tej samej      karczmy i zażądał piwa, a gdy podała im je dziewka służebna, zapytał,      gdzie podziewa się karczmarka. Służąca odrzekła, że gospodyni leży      przykuta śmiertelną chorobą do łoża. </span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Jak to! &#8211; zakrzyknął. &#8211; Czy      myślisz, że jestem pijany, głupia? Kiedy stąd wychodziłem, była równie      zdrowa jak ty. Idę zobaczyć, o co w tym wszystkim chodzi&#8221;. I poszedł      do sypialni, gdzie zastał ową kobietę umierającą właśnie od ran i ciosów      zadanych jej w kark i brzuch. </span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span></em><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W jaki sposób ją tak posiekano?&#8221;, zapytał,      na co służąca odparła, że gospodyni nie ruszyła się z domu nawet na krok.      Wszyscy razem udali się do ratusza, gdzie okazało się, że rany na ciele      kobiety znajdują się dokładnie w tych samych miejscach, w które żołnierze      śmiertelnie zranili ropuchę. Ropuchy jednak nie udało się odnaleźć. </span></em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">A teraz jak wyjaśnić całą tę      historię?&#8221; &#8211; pyta Guazzo. &#8211; Nie wolno popaść w fałszywe mniemanie, że      człowiek rzeczywiście może zamienić się w zwierzę albo zwierzę w      prawdziwego człowieka &#8211; powiada &#8211; ponieważ są to tylko magiczne sztuczki i      złudzenia, mające jedynie pozór, a nie istotę rzeczy, którą się być      zdają&#8221;. W jaki zatem sposób powstaje takie złudzenie? Aby udowodnić      rzecz niemożliwą, Guazzo przywołuje na pomoc wszystkie swoje umiejętności. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Niekiedy diabeł posługuje się      ciałem innych stworzeń, które są nieobecne lub ukryte w jakimś sekretnym      miejscu, a sam przybiera ciało śpiącego wilka uformowane z powietrza i      szczelnie go okrywające, po czym dokonuje w nim uczynków, o których ludzie      myślą, że zostały popełnione przez nieobecnego nieszczęśnika, który      pogrążony jest we śnie. </span></em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Diabeł może uciec się do innego      jeszcze, bodaj czy nie bardziej wyszukanego, fortelu. </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Bywa i tak, że otacza on      czarownicę utkaną z powietrza kopią ciała dzikiej bestii, której      poszczególne członki pasują jak ulał do odpowiednich części ciała      czarownicy&#8221;. Jeśli takiej eterycznej powłoce zadany zostanie cios, </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">pokrywa powietrzna ustępuje      łatwo, a rana zostaje zadana rzeczywistemu ciału&#8221;. Jeśli jednak      czarownica pogrążona jest we śnie (jak pierwotnie sugerował Guazzo), </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">wtedy diabeł rani tę część jej      nieobecnego ciała, która odpowiada dokładnie miejscu, w które zraniono      zwierzę&#8221;. Wyjaśnienie to znajduje zastosowanie we wszystkich      możliwych do pomyślenia sytuacjach. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Tego rodzaju pokrętna nieco      argumentacja nie wszystkim jednak trafiała do przekonania. W swojej <em>Anatomy      of Melancholy</em> (1621) Robert Burton rozwija koncepcję Reginalda Scota,      w myśl której wilkołactwo jest rodzajem choroby umysłowej: niektórzy </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">uważają je za odmianę      melancholii, ja zaś, idąc za głosem większości, skłonny byłbym raczej      przypisać je szaleństwu&#8221;. Podobnym racjonalizmem najwcześniej zaczęli      wykazywać się Anglicy, być może dlatego, że wilki w Anglii wytępiono      bardzo wcześnie, a ich miejsce w praktykach transmogiyfikacyjnych zajęły      kot i zając. Jednakże jeszcze dwunastowieczny autor angielski Gerwazy z      Tilbury mógł z powodzeniem stwierdzić: </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W Anglii często widzimy ludzi przemieniających      się w wilki w porze zmiany faz księżyca&#8221;. W napisanym około roku 1188      dziele <em>Topographica Hibernica</em> przytacza on historię, której      prawdziwość zdaje się przyjmować bez zastrzeżeń. Pewien ksiądz podróżujący      po Irlandii zabłądził w lesie i natknął się tam na wilka, który      utrzymywał, że jest człowiekiem. Zwierzę wyjaśniło mu, że w szóstym wieku      opat od świętego Natalisa przeklął wieś Ossory tak, że przez każde kolejne      siedem lat dwoje jej mieszkańców musi żyć jako wilkołaki. Jeśli uda im się      przetrwać, odzyskują ludzką postaci mogą powrócić do domu, a ich miejsce      zajmuje kolejna para wieśniaków. Wilkołak chciał, aby ksiądz udzielił      sakramentu jego umierającej żonie, wilczycy. Przerażony duchowny podążył      za nim. </span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">„</span><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Ponadto, aby rozwiać wszelkie wątpliwości,      [wilkołak], posługując się pazurami tak, jak my używamy ręki, zerwał futro      z głowy wilczycy i ściągnął je aż do samego pępka, dzięki czemu stało się      zupełnie oczywiste, że pod nim znajdowało się ciało starej kobiety&#8221;.      Wilk podziękował księdzu serdecznie i wyprowadził go bezpiecznie z lasu. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wiara w wilkołaki przetrwała      natomiast w literaturze angielskiej; romans William of Palerne      (przetłumaczony z francuskiego pod koniec trzynastego wieku) ukazuje nam      rzadko spotykany wizerunek wilkołaka zasługującego na podziw.<br />
</span></li>
</ul>
<p style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-brisco_by_night_by_damalia.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-4917" title="w Brisco_by_Night_by_Damalia" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-brisco_by_night_by_damalia.jpg?w=823" alt="" width="823" height="1024" /></a></p>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Aby zapewnić sukcesję tronu      swojemu synowi, zazdrosna macocha za pomocą magicznego balsamu i czarów      zamieniła Alfonsa, syna króla Hiszpanii, w wilkołaka. Alfons już w wilczej      postaci ratuje Williama, następcę tronu Sycylii, z rąk złego wuja i oddaje      go pod opiekę pastucha. Kilka lat później wilkołak zwabia bawiącego na      polowaniu cesarza w pobliże miejsca, w którym William pasał bydło. Cesarz      zabrał chłopca ze sobą i wychowywał razem z własną córką. Kiedy chłopak      osiągnął wiek męski, uciekł wraz z cesarzówną, oboje przebrani za białe      niedźwiedzie. Wilkołak, nie rozpoznany przez młodą parę, prowadzi ją na      Sycylię, gdzie Williamowi udaje się odzyskać tron. Wtedy wilkolak wraca do      Hiszpanii i zmusza zlą macochę, aby przywróciła mu dawną postać za pomocą      zawieszonego na czerwonej nitce na szyi pierścienia. Uznany za prawowitego      władcę żeni się z siostrą Williama. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">W obydwu tych opowieściach sympatia      czytelnika skłania się ku wilkołakowi zamienionemu w zwierzę wbrew własnej      woli. W noweli <em>Bisclauarct</em> (bretoński odpowiednik francuskiego      słowa garou) pióra Marie de France wilkołak jest okrutny jedynie wobec      swoich wrogów &#8211; niewiernej żony i jej kochanka. Pewien rycerz pojął za      żonę piękną damę, którą zwykł byl jednak opuszczać na trzy noce każdego      tygodnia. Żona stara się dociec przyczyny tego dziwnego zachowania i      dowiaduje się, że jej mąż jest wilkolakiem. Zauważa też, że za każdym      razem, kiedy znika na dłużej, rozdziewa się z szat, ale nie potrafi      znaleźć miejsca, w którym je ukrywa. „Mogę odzyskać na powrót ludzką      postać jedynie wtedy, kiedy je założę&#8221;. W końcu ulega on prośbom      małżonki i wyjawia, że chowa je w zaroślach w pobliżu kamiennego krzyża      stojącego na rogu kapliczki. Żona i jej kochanek kradną szaty, a kiedy      okazuje się, że rycerz nie może na powrót stać się człowiekiem, biorą      ślub. W rok później król wyrusza na polowanie i rani wilka, który, o      dziwo, nie ucieka, ale zaczyna lizać mu stopy. Ujęty tym monarcha zabiera      ranne zwierzę (w rzeczywistości przemienionego rycerza) do domu i traktuje      jak ulubionego psa. Wilk biega swobodnie po zamku, nie czyniąc nikomu      krzywdy, wyjąwszy jedyny wypadek, kiedy napada na swoją żonę i jej      kochanka, którzy przybyli, by pokłonić się królowi. Kiedy z kolei król      bawi u tej pary z rewizytą, wilkowi udaje się odgryźć damie nos. Zachow­nie      to wzbudza podejrzenia i wtrącona do więzienia żona wyznaje swoją      zbrodnię. Szaty zostają zwrócone wilkowi, który staje się na powrót      rycerzem. Król przywraca mu godności i dobra, a niewierną małżonkę skazuje      na wygnanie. W dodatku popełniona przez nią zdrada zostaje ukarana w ten      sposób, że wszystkie jej kolejne córki rodzą się bez nosów. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Przemiana w wilka następowała      wskutek okrycia się wilczą skórą, założenia magicznego pasa z futra tego      zwierzęcia, a niekiedy też w następstwie natarcia całego ciała specjalną      maścią (jak wyjaśnia de Lancre). Czasami skuteczne okazywały się zaklęcia:      w czasie procesu wiedźm szkockich Isobel Gowdie ujawniła magiczne słowa,      powodujące przemianę w różne zwierzęta, a następnie powrót do postaci      ludzkiej. Niejaki Pierre Gandillon stawał się znowu człowiekiem po      natarciu się trawą, na której osiadła rosa, albo po obmyciu się wodą. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wilkolactwo nie było traktowane      jako legenda czy bajka ludowa. Było, podobnie jak czary, grzechem      przeciwko Bogu, przy czym prawo traktowało je chyba nawet z większą      surowością. </span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">R. H. Robbins<br />
Encyklopedia czarów i demonologii<br />
</span></li>
</ul>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-dogsoldiers7.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4918" title="w dogsoldiers7" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/w-dogsoldiers7.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<h1 class="MsoNormal" style="text-align:center;">♦</h1>
<h1 class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-size:14pt;line-height:115%;">Niedźwiedź (Mied-wied) zwierzę Wiłów – symbol dzikiej przyrody – Żywioł Boru</span></strong></h1>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Niedźwiedź reprezentuje wszystkie aspekty Wiłów – a więc jest znakiem Boru, Puszczy – wszystkich Zwierząt i Roślin bytujących dziko, niezależnie od ludzi, jest więc  jednym z symboli Dzikiej Przyrody nie podlegającej ludzkim regulacjom.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-miedwied-opr031.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4900" title="Kamcz miedwied opr031" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-miedwied-opr031.jpg" alt="" width="600" height="401" /></a><em>Kamczacki mied-wied Zgryźlin</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><strong><span style="font-family:&#38;">Niedźwiedzie</span></strong> (<em>Ursidae</em>), ssaki z rodziny zaliczanej do rzędu drapieżnych (<em>Carnivora</em>), zamieszkujące Eurazję i Amerykę, największe z żyjących współcześnie drapieżników lądowych. Pierwsze zwierzęta, które naukowcy uznali za niedźwiedzie pojawiły się mniej więcej dwadzieścia milionów lat temu i miały rozmiary małych psów.</p>
<p>Osiągają w zależności od gatunku do 800 kg ciężaru ciała i do 3 m długości. Samce zazwyczaj są znacznie większe i cięższe od samic. Niedźwiedzie cechują się potężną budową ciała, mocnymi kończynami o 5 palcach zakończonych długimi, mocnymi pazurami. Uszy okrągłe, oczy małe, sierść długa i gęsta, ogon krótki, doskonale rozwinięte zmysły węchu i słuchu. Tryb życia nocny, jedynie niedźwiedź polarny wykazuje aktywność dzienną. Poza prawie wyłącznie mięsożernym niedźwiedziem polarnym, niedźwiedzie są wszystkożerne z przewagą pokarmu roślinnego, żywią się także drobnymi zwierzętami, rybami, zdarzają się także przypadki atakowania zwierząt domowych.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-miedwied-zgrizlin-wladca-doliny-opali-opr032.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4901" title="Kamcz Miedwied Zgrizlin Władca Doliny Opali opr032" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-miedwied-zgrizlin-wladca-doliny-opali-opr032.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a><em>Kończudzki Zgryźlin &#8211; władca Doliny rzeki Opali</em><br />
Zamieszkują głównie środowiska leśne do wysokości 4000 m n.p.m., tajgę, tundrę, często w pobliżu wody. Granice swych terytoriów niektóre gatunki oznaczają zdzierając kawałki kory z pni drzew. Niedźwiedzie brunatne często wędrują w poszukiwaniu pokarmu. Od połowy listopada, w rejonach północnych już pod koniec września, niedźwiedzie zapadają w lekki sen zimowy w przygotowanej uprzednio tzw. gawrze w jaskiniach, wykopanych przez siebie norach, pod korzeniami drzew lub w gęstwinie leśnej. Gawra często jest wykorzystywana przez jednego osobnika jako schronienie w ciągu całego roku. Niedźwiedzie dobrze i szybko biegają, pływają i wspinają się na drzewa. Przypadki atakowania ludzi przez niedźwiedzie są niezwykle rzadkie, wbrew ogólnemu mniemaniu o ich agresywności.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-papr-mglyopr013.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4903" title="kamcz papr mgłyopr013" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-papr-mglyopr013.jpg" alt="" width="600" height="401" /></a><em>Kończudka &#8211; paprocie we mgle nad Opalą</em> <em> (czyli opalskie Pąp-rudzie)</em></p>
<p>Niedźwiedzie prowadzą samotny tryb życia, poza okresem godowym i odchowu młodych. Ciąża w zależności od gatunku niedźwiedzia trwa od ok. 3 do ponad 8 miesięcy, samica rodzi 1-4 młodych, ślepych, słabo owłosionych, pozostających pod jej opieką przez okres co najmniej 12 miesięcy. Dojrzałość płciową uzyskują w wieku 2,5-5 lat.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-slady-niedzwiedzie-opr098.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4904" title="Kamcz ślady niedźwiedzie opr098" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-slady-niedzwiedzie-opr098.jpg" alt="" width="536" height="800" /></a><em>Misie tropy</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p>Znanych jest 7 gatunków niedźwiedzi: niedźwiedź brunatny, niedźwiedź himalajski (<em>Selenarctos thibetanus</em>), osiągający długość do 160 cm, wysokość w kłębie ok. 80 cm, ciężar ciała do 120 kg. Sierść długa, gęsta, czarnobrunatna lub czarna, dłuższa na karku i po bokach szyi, na piersi biały wzór w kształcie litery <em>Y</em>, niedźwiedź polarny, niedźwiedź peruwiański, niedźwiedź malajski (<em>Helarctos malayanus</em>), jeden z najmniejszych przedstawicieli rodziny niedźwiedzi, osiągający wysokość w kłębie do 70 cm, długość ciała do 140 cm, ciężar do 65 kg. Samice mniejsze od samców, rzadko osiągają 50 kg ciężaru ciała.</p>
<p>Niedźwiedzia malajskiego cechuje duża, szeroka głowa, walcowaty tułów, kończyny krótkie, zakończone długimi pazurami, sierść niezbyt długa, czarna, na piersi żółtopomarańczowa plama w kształcie litery <em>U</em>, także niedźwiedź czarny, zwany baribalem (<em>Ursus americanus</em>) oraz wargacz (<em>Melursus ursinus</em>).</p>
<p>Wszystkie gatunki niedźwiedzia (poza baribalem), jako zagrożone wyginięciem, chronione są prawem międzynarodowym, m.in. przepisami Konwencji Waszyngtońskiej (CITES), której sygnatariuszem jest także Polska.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/n-niedzwiedz-brutnatny-118110005247355.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4909" title="N nIedżwiedź brutnaTNY 118110005247355" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/n-niedzwiedz-brutnatny-118110005247355.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Niedźwiedź brunatny</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> (<em>Ursus arctos</em>) – gatunek <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">drapieżnego</span> <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">ssaka</span> z rodziny <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">niedźwiedziowatych</span>. Osiąga od 1,5 do 3 m długości </span><sup><span style="font-size:10pt;font-family:&#38;"><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">[3]</span></span></sup><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">, do 1,25 m wysokości i od 130-700 <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">kg</span> <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">masy ciała</span> </span><sup><span style="font-size:10pt;font-family:&#38;"><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">[3]</span></span></sup><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">. <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Sierść</span> gęsta, barwy rudej, brunatnej, czarnej lub srebrzystej.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><span style="color:windowtext;text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#62;  &#60;![endif]--><!--[if !vml]--><!--[endif]--></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><span style="color:windowtext;text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#62;  &#60;![endif]--><!--[if !vml]--><img src="/DOCUME%7E1/X/USTAWI%7E1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image004.gif" border="0" alt="" width="15" height="11" /><!--[endif]--></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:center;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/miedwedz-medved_mzoo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4907" title="Miedwędź-Medved_mzoo" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/miedwedz-medved_mzoo.jpg" alt="" width="480" height="640" /></a><em>Tęgi samiec</em><br />
</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Zamieszkiwał pierwotnie całą <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Europę</span>, obecnie w południowo-zachodniej Europie wytępiony </span><sup><span style="font-size:10pt;font-family:&#38;"><span style="color:windowtext;text-decoration:none;">[4]</span></span></sup><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">. Występuje w niedostępnych lasach górskich, w <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Eurazji</span> i <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Ameryce Północnej</span>, aż do północnego <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Meksyku</span>. Żywi się <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">łososiami</span>, dużymi <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">ssaki</span>, jak <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">łosie</span> i <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">jelenie</span>, czasem <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">gryzonie</span>, sporadycznie trawa, ptasie jaja, <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">nasionami</span>, <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">owocami</span>, <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">grzybami</span>, <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">dżdżownicami</span>, <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">ślimakami</span>, chętnie zjada <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">miód</span>. Z braku produktów naturalnych może wyrządzać znaczne szkody wśród <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">bydła</span> i zwierzyny leśnej. Na człowieka napada tylko drażniony lub zachęcony, np. przez karmienie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Na zimę przygotowuje sobie legowisko zwane <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">gawrą</span> i zapada w <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">sen zimowy</span>, z którego od czasu do czasu może się budzić. Żyje samotnie, tylko w okresie godowym w parach. W zimie samica rodzi zwykle 2—3 młodych, którymi opiekuje się aż do następnego <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">miotu</span>. Samica z młodymi bywa szczególnie niebezpieczna.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:center;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-zatoka-awaczynska-opr130.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4905" title="Kamcz Zatoka Awaczyńska opr130" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-zatoka-awaczynska-opr130.jpg" alt="" width="600" height="401" /></a><em>Kamczatka &#8211; Zatoka Awaczyńska (Owoczynu, czyli Owoczyńska) &#8211; wybrzeże niedźwiedzi</em><br />
</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Niedźwiedź brunatny jest <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">chroniony</span> na obszarze całej Polski.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Niedźwiedź oswaja się łatwo, aczkolwiek nawet obłaskawiony bywa niebezpieczny nawet dla swoich opiekunów. W XVI- i XVII-wiecznej Rzeczpospolitej organizowano szkoły dla niedźwiedzi takie jak na przykład <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">akademia smorgońska</span>. Szkolono je w celu zapewnienia rozrywki tłumom podczas różnorakich festynów. Według prof. <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Jana Korwina Kochanowskiego</span> ostatniego niedźwiedzia w Polsce centralnej zabito pod koniec XVII w. w lasach <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">Bedońskich</span>.</span></p>
<table class="MsoNormalTable" style="text-align:left;" border="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td style="padding:.75pt;"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/n-grizzly_denali_edit.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-4908" title="N Grizzly_Denali_edit" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/n-grizzly_denali_edit.jpg?w=1024" alt="" width="1024" height="720" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><strong><span style="font-size:18pt;font-family:&#38;">Wygląd </span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Dane liczbowe niedźwiedzia brunatnego (<em>Ursus arctos arctos</em>):</span></p>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Długość tułowia z głową</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: samiec 160-280 cm, samica      150-210 cm</span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Ogon</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: 5-21 cm</span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Wysokość</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: 90-140 cm</span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Ciężar</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: samce 250-500 kg (niekiedy      700 kg), samice 180-300 kg</span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Ciąża</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: ok. 8 miesięcy (co dwa lata)</span></li>
</ul>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamczatka-poczatek-teczy-zwiastuje-kociolek-kawioru-opr041.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4906" title="Kamczatka Poczatek Tęczy zwiastuje kociołek kawioru opr041" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamczatka-poczatek-teczy-zwiastuje-kociolek-kawioru-opr041.jpg" alt="" width="600" height="413" /></a><em>Bajeczne siedlisko Zgryźlinów</em></p>
<ul style="text-align:left;" type="disc">
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Miot</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: 1-3 niedźwiadków, ok. 25 cm      długości</span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Czas uzależnienia od matki</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: 18 miesięcy. Pierwsze      tygodnie po narodzinach młode spędzają wtulone w nogi matki tak, że nawet      nie dotykają podłoża.</span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Pożywienie</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: wszystkożerny &#8211; <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">łososie</span>,      <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">padlina</span>,      duże <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">ssaki</span>,      jak <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">łosie</span> i <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">jelenie</span>,      czasem <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">gryzonie</span>,      sporadycznie trawa, <span style="color:windowtext;text-decoration:none;">grzyby</span>, ptasie jaja</span></li>
<li class="MsoNormal" style="line-height:normal;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Długość życia</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">: do 35 lat</span></li>
</ul>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/nn-bialy_mis_2119338.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4940" title="NN Bialy_mis_2119338" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/nn-bialy_mis_2119338.jpg" alt="" width="600" height="558" /></a><em>Jak pysznie być białym misiem</em></p>
<h1 style="text-align:left;">Niedźwiedź polarny</h1>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:&#38;">Występowanie, siedliska:</span></strong> Wyspa Wrangell, zachodnia część Alaski, Północna Alaska, Kanadyjski archipelag Arktyczny, Grenlandia, Svalbard-Ziemia Franciszka Józefa, Północno-centralna Syberia.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:&#38;">Cechy charakterystyczne</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Wysokość w kłębie     1,3-1,5 m</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Długość                         2,4-3,0 m</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Waga                             300-600 kg</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Ubarwienie białe, ciało masywne, szyja długa, linia grzbietowa równa z czołem. Uszy małe i okrągłe. Stopy szerokie  na 25 cm z palcami spiętymi błoną pławną oraz mocne i ostre pazury. Pod stopą znajdują się twarde włosy, które pełnią funkcję izolacji. Krótka, gęsta, miękka warstwa futra znajdująca się pod okrywą włosową pełni funkcję izolacyjną przy działaniu zbyt wysokich temperatur. Potrafią pływać, używając głównie przy tym przednich kończyn. Prędkość jaką osiągają pod wodą wynosi 10 km/h.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:&#38;">Tryb życia: Niedźwiedzie</span></strong> prowadzą samotny tryb życia, w którym pokonują bardzo duże odległości, do spotkań między nimi dochodzi w miejscach, w których znajduje się pożywienie. Przebywają głównie przy nadbrzeżach pokrytych lodem oraz w miejscach gdzie lód łączy się z otwartymi wodami i ziemią. Od września popadają w sen zimowy w wykopanych w śniegu schronieniach. Średnia długość życia wynosi 15-18 lat.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bialy_mis_2119321.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4943" title="Bialy_mis_2119321" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bialy_mis_2119321.jpg" alt="" width="600" height="423" /></a><em>Dalszy ciąg sjesty</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:&#38;">Polowania: Niedźwiedź polarny</span></strong> jest zwierzęciem, które nie może zbyt długo wytrzymać dużego wysiłku fizycznego. Wiele z potencjalnych ofiar, które są mniejsze i szybsze , często mu ucieka, dlatego zazwyczaj poluje na zwierzęta równie wolne jak on. Czatuje przy otworach w krze, służących fokom do zaczerpywania powietrza, a także skrada się do osobników wypoczywających na lodzie, nie mających możliwości szybkiej ucieczki i zabija je mocnym uderzeniem swej łapy.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:&#38;">Odżywianie:</span></strong> Foki, nerpy, gryzonie, skorupiaki, kraby, białuchy, młode morsy, czasami renifery, piżmowoły.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bm-z4992104x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4944" title="AUSTRIA/" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bm-z4992104x.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a><em>Mama z dziećmi &#8211; niestety lub kto wie może stety, w niewoli u Rakoszan (czyli w Austrii)</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:&#38;">Rozmnażanie: Niedźwiedzie</span></strong> łączą się w pary na krótki okres, w miesiącach maj i czerwiec. Samce przebywają przez duże odległości, szukając samic odpowiednich do rozrodów. Dochodzi często do walk między samcami. Ciąża trwa 195-265 dni. <strong><span style="font-family:&#38;">niedźwiedzie</span></strong> wygrzebują legowiska w śniegu, w których temperatura wynosi ok. 15 st.C. Na świat przychodzi zazwyczaj dwoje młodych osobników, ślepych i głuchych, o wadze 400-900 g każdy.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:&#38;">Ochrona: Niedźwiedzie polarne</span></strong> są wpisane do księgi IUCN jako gatunek zagrożony wyginięciem.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-mied-zgryzlin-opb004.jpg"></a><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-mied-zgryzlin-opb004.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4899" title="Kamcz Mied zgryźlin opb004" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-mied-zgryzlin-opb004.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a><em>Rybka lubi pływać więc niedźwiedź musi</em><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-mied-zgryzlin-opb004.jpg"><br />
</a></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-size:14pt;line-height:115%;">Jeszcze inaczej o niedźwiedziu brunatnym</span></strong></p>
<p class="duze" style="text-align:left;"><strong>Niedźwiedź brunatny (Ursus Arctos)</strong><br />
Dostojne, futrzaste zwierzę, pomimo ślamazarnego sposobu poruszania się, jest bardzo sprawnym i szybkim myśliwym. Potrafiłby dogonić najlepszego sprintera wsród ludzi. Niedźwiedź w biegu rozwija szybkość ponad 40 km/h.</p>
<p><strong>Krótka historia gatunku</strong><br />
Rodzina niedźwiedziowate (Ursidae) wyodrębniła się przed 30 mln lat. Niedźwiedzie pojawiły się 10 &#8211; 15 mln lat temu w okresie miocenu. W późniejszym okresie, w pliocenie, w Europie żyło wiele gatunków niedźwiedzi. Wśród nich był niedźwiedź etruski, prawdopodobnie przodek dzisiejszego niedźwiedzia brunatnego oraz niedźwiedź jaskiniowy (w okresie czwartorzędu). Ten ostatni zbliżony budową do niedźwiedzia brunatnego, ale bardziej od niego roślinożerny. Wyginął z niewiadomych przyczyn 12 tysięcy lat temu czyli pod koniec ostatniego zlodowacenia. Obecny Niedźwiedź brunatny jest stosunkowo młodym gatunkiem pojawił się kilka milionów lat temu. W okresie ostatniego zlodowacenia, czyli 20 000 lat temu, na obszarze dzisiejszej Polski występowały trzy gatunki niedźwiedzia: niedźwiedź jaskiniowy, niedźwiedź biały, odwiedzający zimą północne tereny naszego kraju wraz z lodem lodowców, a także niedźwiedź brunatny.</p>
<p class="duze" style="text-align:left;"><strong>Występowanie</strong><br />
Naturalnym miejscem występowania niedźwiedzia brunatnego są lasy liściaste i iglaste okolic górskich albo równiny tajgi. W lecie, uciekając przed upałem, potrafi wspiąć się nawet na 3000 m n.p.m. Liczebość tego gatunku ocenia się na ok. 250 tys. Można go spotkać w Europie i Azji oraz w Ameryce Północnej.</p>
<p><strong>Wielkość</strong><br />
Największe z nich kodiaki z Alaski osiągają masę 600 &#8211; 800 kg przed okresem zimowym. Niedźwiedzie mieszkające na południu są z reguły mniejsze od tych z północy. W Europie i Azji wielkość niedźwiedzi wzrasta z przesuwaniem się ze wschodu na zachód (w Europie Zachodniej osiągają 300 kg masy i wielkość do 2 m kiedy stają na tylnych łapach). Odwrotna tednencja występuje w Ameryce. Należy tu zauważyc, że samice są znacznie mniejsze od samców. Niedźwiedzie brunatne w ramach swojego gatunku oznaczają się dużym poliformizmem umożliwiającym im przystosowanie się do różnych warunków. Mają one różną wielkość, różne zwyczaje i różne własności futra zależnie od miejsca występowania. W górach, gdzie trudniej jest się poruszać misie prowadzą bardziej osiadły tryb życia niż na równinach. Potrafią się one przystosować do życia w bezdrzewnej tundrze oraz w stepowych i pustynnych okolicach Tybetu.</p>
<p class="duze" style="text-align:left;">
<p class="duze" style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/nied-n-himalajski.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4910" title="NIED n himalajski" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/nied-n-himalajski.jpg" alt="" width="489" height="337" /></a></p>
<p class="duze" style="text-align:center;"><em>Niedźwiedź himalajski (tybetański)</em></p>
<p class="duze" style="text-align:left;"><strong>Wrogowie</strong><br />
Niedźwiedź brunatny oprócz człowieka ma niewielu wrogów. W dawnych czasach, kiedy obszar jego występowania był bardziej rozległy należał do nich lew i tygrys. Obecnie spotkania tych gatunków należą do rzadkości. Najpoważniejszym wrogiem niedźwiedzia brunatnego jest niedźwiedź polarny. Na Kamczatce niedźwiedzie atakowane są czasami przez swory wilków. Gorzej przedstawia się sprawa małych niedźwiadków. Pozbwione troskliwej matczynej opieki padają ofiarą wilków, kojotów, pum, panter, rysi i rosomaków, zależnie od miejsca występowania.</p>
<p class="duze" style="text-align:left;"><strong>Sposób życia</strong><br />
Niedźwiedź jest pustelnikiem. Kiedy nie uda się mu umknąć przed zimą w cieplejsze, lepiej nasłonecznione tereny, lub w górach zejść na mniejsze wysokości, wtedy musi przetrwać ten okres zapadając w sen zimowy. Czas snu jest zależny od czasu zalegania pokrywy snieżnej uniemożliwiającej znalezienie pożywienia. Zimowanie niedźwiedzia może trwać od października do maja, w regionach, gdzie zima jest najcięższa. W cieplejszym klimacie okres zimowania zaczyna się w listopadzie i kończy się w lutym. W klimacie śródzimnomorskim (np. w Pirenejach), na Kaukazie, w Iranie, w Chinach, niedźwiedź wcale nie zpada w sen zimowy. Zwierzę przygotowuje starannie gawrę jesienią. Często powiększa ubiegłoroczne miejsce zimowania, korzystając ze swoich długich pazurów, usuwa kamienie, zwykle wyścieła je gałązkami i mchem. Wejście do niego jest zatkane gałęziami, ziemią lub śniegiem. Gawra jest zwykle schowana wśród gęstej plątaniny powalonych drzew lub w spróchniałym, wielkim drzewie, w jamie pod skałą, albo pod korzeniami przewróconego drzewa. W czasie snu tętno niedźwiedzia spada z 40 do 8 uderzeń na minutę. Spowolnieniu ulega także oddech, a temperatura ciała obniża się o ok. 1 &#8211; 2 st. C. Jednak w tym stanie niedźwiedź nie pozostaje mniej czujny. W przypadku zbliżającego się do gawry niebezpieczeństwa zwierzę nie rusza się, ale jest gotowe w każdej chwili odeprzeć atak. Kiedy przeszkodzi mu się w śnie zimowym, poszukuje innego, bardziej prowizorycznego miejsca znacznie oddalonego od pierwotnego.<br />
<!--[if !supportLineBreakNewLine]--><br />
<!--[endif]--><strong> </strong></p>
<p class="duze" style="text-align:left;"><strong> <a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/nied-syberyjski-nk.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4912" title="NIED SYBERYJSKI nk" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/nied-syberyjski-nk.jpg" alt="" width="579" height="522" /></a></strong></p>
<p class="duze" style="text-align:center;"><em>Niedźwiedź syberyjski czyli ussuryjski</em><strong><br />
</strong></p>
<p class="duze" style="text-align:left;"><strong>Przygotowania do snu</strong><br />
Niedźwiedź zaczyna się przygotowywać do snu już pod koniec lata, i trwa przez całą jesień. W tym czasie jego masa zwiększa się znacznie, cieżar tłuszczu może stanowić do 40% cieżaru ciała, obwód w lędźwiach wzrasta o ok. 15 cm. Zapadnięcie w sen poprzedzone jest okresem postu. w tym czasie niedźwiedź wypróżnia jelita. Na początku snu niedźwiedź wychodzi jeszcze parę razy w celu wypróżnienia się. W czasie samego snu zimowego zwierzę tarci 20 &#8211; 25 % jesiennej masy ciała.</p>
<p><strong>Pobudka</strong><br />
Pod koniec zimy niedźwiedź wychodzi z gawry lżejszy o 150 &#8211; 200 kg. W tym czasie musi zacząć już dostarczać kalorie do wygłodniałego brzucha. Dieta zwierzęcia składa się wtedy głównie z młodych pędów, pączków, bulw, cebul i korzeni. Pod koniec wiosny rośliny przestają wystarczać zwierzęciu i staje sie wtedy bardziej mięsożerne. Zjada wówczas więcej zwierzyny łownej, bydła, larw, robaków, ryb. Do końca lata jego menu staje się coraz bardziej wegetariańskie.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-grizzly-opr015.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4897" title="Kamcz grizzly opr015" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-grizzly-opr015.jpg" alt="" width="600" height="401" /></a><em>Kamczackie misiaczki</em></p>
<h2><strong>w 1973 roku Roman Izbicki pisał w </strong><strong><span style="font-family:&#38;">miesięczniku &#8220;Poznaj Swój Kraj&#8221; (4/73) w swoim </span>bloku artykułów &#8220;Bieszczady &#8211; kraina prawie egzotyczna&#8221; </strong><strong><span style="font-family:&#38;">o grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach.</span> </strong></h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">&#8220;Na styku Pogórza Karpackiego i Bieszczadów, kędy wartko spływa potok Głuchy, kędy serpentynami wiedzie nowa doga od Czarnej, przez Polanę, Bukowiec, Wołkowyję, do połączenia z tzw. obwodnicą, gdzie na ogół po ludnych ongiś wioskach pozostały zdziczałe sady i rozmaitym chwastem zarosłe pola – tam od niedawna terror sprawowały dwa zwyrodniałe niedźwiedzie.<br />
Zwyrodniałe, albowiem „działające” wbrew ustalonej na świecie wiedzy o zwyczajach niedźwiedzi. Profesor Szafer stwierdził swego czasu, iż niedźwiedź stać się może krwiożerczy jedynie w okresie kilku miesięcy wiosennych, kiedy jest wygłodniały po zimowej drzemce, a runa leśnego, czym przeważnie się odżywia, jeszcze nie ma.<br />
Tymczasem nasze niedźwiedzie bieszczadzkie i pogórzańskie zaczynają krwawy rozbój – na przekór nauce – właśnie u schyłku lata i jesieni. zabijają w ciągu roku przeciętnie piętnaście sztuk bydła domowego.<br />
Szczególnie sterroryzowana była wieś Polana, tam bowiem od łapy niedźwiedzi zginęło kilkadziesiąt jałówek, krów i byków. Zrazu czynił on to ukradkiem, nocą, z dala od siedzib ludzkich, potem coraz śmielej zapędzał się aż do zabudowań, ostatniego zaś rozboju dokonał w obecności ludzi.<br />
Oto pewnego dnia pod wieczór w połowie września 1970 roku na bitej drodze koło Smolnika nad Sanem niedźwiedź zabił krowę i nie ustępował gromadzie ludzkiej, która starała się drągami, kamieniami i krzykiem odpędzić zbója Uszedł dopiero przed samochodem ciężarowym i ostrymi światłami jego reflektorów.<br />
We wsi Polana osiadł przed paru laty przybysz z Poznańskiego z czterema na schwał synami. Kupili 8 ha gruntu, wydzierżawili na miejscu nie istniejącej już wsi <strong>Serednie</strong> rozległe pastwiska, pobudowali tam krytą zagrodę dla bydła wypasowego, wiosną kupili kilkadziesiąt cielaków.<br />
Ale oto pierwsze uderzenie. W pogodny dzień sierpniowy 1970 r., po południu, pomiędzy pasące się na zboczu bydło wpada z olszynowych zarośli ogromny niedźwiedź, uderzeniem łapy w kręgosłup zwala byka wagi prawie pół tony, niemal w biegu rozrywa go i ściąga w gęstwinę leśną nad potokiem.<br />
Najmłodszy z Jezierskich, bo tak się zwą owi przybysze, zapędził struchlałe bydlęta do zagrody pod dachem, zamknął je i co sił popędził do odległej o 2 km siedziby rodzinnej. Kiedy niebawem zjechali całą siłą, z byka została ledwie połowa. Strata co najmniej 10 000 zł.<br />
Mijają dwa tygodnie. Jest piątek 20 sierpnia. Dzień pogodny, godzina 16. Dwóch braci pilnuje stada. Dwa psy: owczarek i wilczur u nogi. I nagle z gęstej olszyny wypada olbrzymi morderca. Uderzeniem łapy powala byczka. Reszta bydła instynktownie ustawia się rogami do dzikiego zwierza. Psy zjeżyły sierść, lecz struchlałe nie ruszyły z miejsca.<br />
Od spłoszonego stada odbija byk okazały, jak tamten sprzed dwóch tygodni, kryje się gdzieś w gąszczu nad potokiem. Bracia podnoszą wrzask, biegną z kijami w dłoni ku zbójowi, ten zaś, widać to i słychać, zły, bo warczy i porykuje, a nadto gwałtownymi ruchami łamie gałęzie po drodze. Niezbyt spiesznie uchodzi jednak między stare śliwy, które już poprzednio obżarł z owocu do szczętu, a potem w gęsty las bukowy.<br />
Bracia szukają jakiś czas byka, który odbił się ze strachu od stada, ale go nie znajdują. Zabierają bydło do obory w Polanie. Ciężko zraniony byczek (250 kg) powlókł się jeszcze na własnych nogach, ale niebawem padł – łopatkę miał zgruchotaną.<br />
Wrócili szukać byka. Jednak ani tego wieczoru, ani dnia następnego nie znaleźli. Dopiero na trzeci dzień. Leżał w potoku, podobnie jak pierwsza ofiara, zżarty do połowy.<br />
Strata Jezierskich w ciągu owych dwóch tygodni sierpnia wyniosła 25 000 złotych.<a href="http://www.odkryjbieszczady.pl/index/noclegi/serednie_male.htm#_ftn1" target="_blank">[1]</a>)<br />
Nad razem trzeciego września inny niedźwiedź 9ten sam jednakże, który po zabiciu krowy w Smolniku w ub. Roku ustąpił z pobojowiska dopiero przed reflektorami samochodu) zabił w Lutowiskach uwiązanego na łańcuchu konia chłopskiego, następnego zaś dnia, znowu w Smolniku –jałówkę ze stada PGR.<br />
Skończyły się wreszcie ich zbójeckie wypady. Po kolei wytropili je leśnicy, skusili podrzuconą w odpowiednie miejsca padliną. Przynętę przywiązali łańcuchami do pnia buka. Niedźwiedź podszedł, czuł jednak pismo nosem, bo gdy urwał połeć koniny, umknął w głąb lasu. Łakomstwo go zgubiło. Kiedy bowiem wrócił po resztę i długo mocował się z łańcuchami – z ukrytej „ambony’ padł strzał. Inżynier Władysław Pepera, słynny w Bieszczadach „wilczarz”, to znaczy mający na sumieniu najwięcej ubitych wilków – otrzymał zezwolenie ministra leśnictwa na zlikwidowanie zbójów. Jeden zginął późnym wieczorem, drugi innego dnia nad ranem. Od tego czasu spokój nastał na Pogórzu Karpackim, a więc po północnej stronie Otrytu.&#8221;<br />
<a href="http://www.odkryjbieszczady.pl/index/noclegi/serednie_male.htm#_ftnref1" target="_blank">[1]</a> ) Wprawdzie otrzymuje się pewne odszkodowanie, ale kłopotu z tym i straty wiele mimo wszystko.<br />
<a href="http://www.odkryjbieszczady.pl/index/noclegi/serednie_male.htm" target="_blank">http://www.odkryjbieszczady.pl/index&#8230;ednie_male.htm</a></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-grizzli-opr014.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4896" title="kamcz grizzli opr014" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-grizzli-opr014.jpg" alt="" width="600" height="401" /></a><br />
W Internecie znalazłem taką informację:<!--[if gte vml 1]&#62;&#60;![endif]--><!--[if !vml]--><!--[endif]--><br />
W 1971 roku w Polskich Karpatach Wschodnich duży samiec niedźwiedzia zabił ponad 70 sztuk bydła i koni.<br />
<a href="http://assets.panda.org/downloads/bears_status_slovakia_2007.pdf" target="_blank">http://assets.panda.org/downloads/be&#8230;vakia_2007.pdf</a></p>
<p><strong>Serednie Małe</strong> &#8211; nieistniejąca już wieś w Polsce, położona w województwie podkarpackim, w powiecie bieszczadzkim, w gminie Czarna.<br />
Osadzona na prawie wołoskim przed 1580 przez rodzinę Kmitów, ziemia sanocka. Dawne nazwy : <em>wssi woloskye Serednye</em> 1580, <em>Serednie sive Polanczyk</em> 1654, <em>Seredni Polanczyk</em> 1673, <em>Serednia alias Polanczyk</em> 1678, <em>Serednie małe</em> 1855, <em>Seredne</em> 1860. Rusini należeli do parafii greckokatolickiej w Polanie. Po II wojnie światowej wszystkich mieszkańców wsi przesiedlono. W okresie 1945-1951 wieś należała do ZSRR.<br />
<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Serednie_Ma%C5%82e" target="_blank">http://pl.wikipedia.org/wiki/Serednie_Ma%C5%82e</a></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<address class="MsoNormal"><strong><span style="font-size:16pt;line-height:115%;">kamczackie zdjęcia niedźwiedzi i tamtejszej przyrody pochodzą ze strony</span></strong></address>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><a href="http://www.bayangol.pl/wyprawy.php?id=16&#38;t=Kamczatka_2007_-_Konkuruj%C4%85c_z_nied%C5%BAwiedziami">http://www.bayangol.pl/wyprawy.php?id=16&#38;t=Kamczatka_2007_-_Konkuruj%C4%85c_z_nied%C5%BAwiedziami</a></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-kolejny-niedz-opb003.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4898" title="Kamcz kolejny niedź opb003" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kamcz-kolejny-niedz-opb003.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:left;"><strong><span style="font-size:14pt;font-family:&#38;">Ussuria</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Zupełnie odrębną jakościowo krainą jest Ussuria na Dalekim Wschodzie, porośnięta rozległymi lasami monsunowymi o swoistej szacie roślinnej, zamieszkanymi przez nieznane w innych rejonach Rosji gatunki zwierząt, od żab drzewnych po tygrysy.</span></p>
<p>Ussuria, najdalszy południowo-wschodni zakątek Rosji, podlega działaniu mas tropikalnego powietrza. Często tam pada, a ziemię porasta przeważnie las, jednak zarówno roślinność, jak i świat zwierząt bardziej przypomina Azję Południowo-Wschodnią niż pejzaże znane z Syberii.</p>
<p>Główne pasmo górskie Ussurii, ponad 1000-kilometrowej długości Sichote-Aliń, biegnie równolegle do linii wybrzeża. Lasy ussuryjskie różni od tajgi przede wszystkim obfitość wegetacji dolnego piętra, z pnączami i dzikim winem okręconymi wokół pni i zwieszającymi się z konarów. Prawdziwą ciekawość budzi jednakże świat zwierzęcy.</p>
<p>Oprócz wilków, soboli i niedźwiedzi brunatnych występuje tu roślinożerny czarny niedźwiedź, lubiący wspinać się po drzewach, oraz tygrys syberyjski (zwany też amurskim), jedyna w Rosji odmiana tygrysa. Tygrys syberyjski – największy podgatunek tego najpotężniejszego kota na świecie – osiąga 3,5 m długości. Tubylczy lud Nanajów otaczał go zrozumiałym kultem. W Ussurii żyje ok. 300, z populacji obliczanej na 350–450 sztuk. To bardzo dużo, zważywszy że w wyniku polowań liczba tygrysów spadła w latach 40. XX w. do 20– 30 sztuk. W 1948 r. zaliczono tygrysa do gatunków chronionych, a jedną z funkcji sześciu założonych w regionie rezerwatów jest obserwacja i ochrona tych wielkich kotów. Ulubioną zdobyczą tygrysów są dziki, potrafią też z powodzeniem atakować niedźwiedzie, bydło, a nawet ludzi.</p>
<p>Ussuria pozostaje również ojczyzną innego dużego kota, lamparta amurskiego. Rzadszy od tygrysa i mniej okazały, gatunek ten bytuje na pograniczu chińskim i koreańskim w liczbie ok. 30 sztuk.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/tygrys-syberyjski-61x92_345.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4945" title="tygrys-syberyjski-61x92_345" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/tygrys-syberyjski-61x92_345.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Tygrys syberyjski</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong><span style="font-size:14pt;line-height:115%;">Cudowne drzewo, niedźwiedź i tygrys ussuryjski oraz olejek pachtowy – przeciw grypie i wahaniom ciśnienia</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://www.altermedica.pl/flash_pl/index.html">Olejek pichtowy</a> jest wytwarzany z młodych pędów rośliny, która jest pięknym, wiecznie zielonym drzewem. Pień jej pokryty jest gładką, ciemnoszarą korą. Gałązki ma sztywne i opuszczone, od których odrastają dwa rzędy lśniących, ciemnozielonych igieł. Szyszki tej rośliny zawsze skierowane są do góry, a ich łuski tak gęsto wypełnione są żywicą, że ani deszcz ani wiatr nie przenikają do ich wnętrza. Dojrzewanie nasion tego drzewa zaczyna się około siedemdziesiątego roku życia, a żyje ono przeciętnie 300 lat. Roślinę tą można spotkać na Uralu, na północnym zachodzie europejskiej części Rosji oraz na Syberii. Oczywiście, to Jodła syberyjska.</p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">Szczególne właściwości jodły, znane są od bardzo dawna, już starożytni Sumerowie przygotowywali mikstury z tej rośliny. Wiedza o pozytywnym wpływie związków zawartych w olejku pichtowym na zdrowie ludzkie, przekazywana jest także z pokolenia na pokolenie wśród rdzennych mieszkańców tajgi syberyjskiej. Stosują go oni, gdy dokucza im szkorbut, przeziębienie, grypa, zapalenie gardła i wiele różnych wewnętrznych infekcji. Każde skaleczenie polewają olejkiem jodłowym, w celu dezynfekcji rany i przyspieszenia jej zabliźnienia. O leczniczych właściwościach jodły dowiedzieli się oni podpatrując zwierzęta. Przyznają, że ulubionym lekarstwem tygrysa ussuryjskiego jest kora jodły, a niedźwiedź brunatny zasypiając w barłogu, najpierw napełnia własny żołądek igliwiem i szyszkami jodłowymi.</p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/jodly-syb-dsc02229.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-4948" title="jodły syb DSC02229" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/jodly-syb-dsc02229.jpg?w=1024" alt="" width="1024" height="768" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Źródło olejku pichtowego  i  szyszek oraz igliwia którymi niedźwiedź sybewryjski wypycha sobie brzuch na zimę</em></p>
<p style="text-align:left;"><strong>Olejek pichtowy nie tylko na grypę</strong></p>
<p style="text-align:left;">Wielki uczony, odkrywca prątków gruźlicy – Robert Koch, zainteresowany był wpływem różnych preparatów na drobnoustroje chorobotwórcze. W swoich badaniach wykazał on, że związki zawarte w jodle działają zabójczo na bardzo niebezpieczne zarodniki bakterii wąglika. Obecnie wielu ludzi stosuje olejek pichtowy jako środek antywirusowy, przeciwzapalny i wzmacniający. Wykorzystywany jest w leczeniu grypy, jaskry czy łuszczycy. Reguluje on również funkcjonowanie gruczołów płciowych i wydzielanie hormonów. <a href="http://www.altermedica.pl/flash_pl/index.html">Olejek pichtowy</a> normalizuje także ciśnienie krwi. Podnosi obniżone, obniża wysokie, przy czym nie wywiera żadnego wpływu na ciśnienie prawidłowe. Przynosi ulgę osobom cierpiącym na bóle reumatyczne, zapalenie nerwów, łagodzi uporczywy kaszel, katar i nocne chrapanie.</p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-jodla.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4964" title="o jodla" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-jodla.jpg" alt="" width="240" height="183" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Szyszki jodły syberyjskiej</em></p>
<p style="text-align:left;"><strong>Jak stosować olejek pichtowy?</strong></p>
<p style="text-align:left;">W zależności od schorzenia zalecany jest różnoraki sposób użycia olejku pichtowego. Jeżeli dokucza Ci:</p>
<p style="text-align:left;"><em>Grypa </em>- co 2 godziny nacieraj ciało tamponem z waty nasączonej olejkiem pichtowym. Jednocześnie wkropić jedną kroplę oleju do nosa.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Kaszel</em> – wkropić 2-3 krople oleju do ust. Następnie powtórzyć zabieg po 5 godzinach tuż przed snem.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Grzybica nóg</em> – mocz nogi w wodzie z dodatkiem 10 kropli olejku, przez 20-30 minut dziennie.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Paradontoza i ból zębów</em> – przykładaj do obolałych miejsc watę namoczoną w olejku na 15-20 minut.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Zapalenie zatok </em>– wykonaj inhalację. Do naczynia z gotującą się wodą dodaj 8-10 kropli olejku i zawinąwszy głowę przez 15 minut wdychaj opary.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Oparzenia i odmrożenia</em> – smaruj chore miejsca olejkiem pichtowym.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Opryszczka </em>– przy pierwszych objawach przyłóż do swędzącego miejsca watę nasączoną olejkiem na 15 minut.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Angina </em>– owiń watę na drewnianą pałeczkę, zmocz ją olejkiem pichtowym i natrzyj gardło.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Ogólne zmęczenie, apatia, bóle mięśni</em> – przygotuj gorącą kąpiel z dodatkiem 20 kropli olejku pichtowego.</p>
<h2 class="MsoNormal" style="text-align:left;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wolfand-bear-17.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4894" title="wolfand bear 17" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/wolfand-bear-17.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></h2>
<h2 class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong>Niedźwiedzie których nie ma</strong></h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong> </strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong> </strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:12pt;line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Niedźwiedzie tutaj umieszczone nie zostały dotychczas zbadane przez naukowców. Kilka z nich udało się schwytać lub też odnaleziono ich ślady biologiczne, nigdy jednak nie potwierdzono, czy są to nowe gatunki. Wiele niedźwiedzi nie byłoby już kryptydami, gdyby poświęcono odpowiednią ilość czasu na ich zbadanie.</span></p>
<p>Objaśnienie: Kodiak jest to brązowego koloru niedźwiedź pospolity, występujący na Alasce i w Kolumbii Brytyjskiej.</p>
<p><strong>Niedźwiedź McFarlane&#8217;a</strong> (północno-zachodnie terytoria Ameryki Północnej) &#8211; niezwykły niedźwiedź o kremowym umaszczeniu, kształt jego głowy jest nieco inny niż u innych niedźwiedzi. Jeden okaz został zastrzelony w pobliżu Anderson River (USA), jego skóra i czaszka spoczywają w archiwum Instytutu Smithsona. Jeżeli ktoś poświęciłby trochę czasu i przejrzał archiwa Instytutu, z pewnością &#8220;odkryłby&#8221; owe eksponaty.</p>
<p><strong>Alaskański &#8220;olbrzymi niedźwiedź polarny&#8221;</strong> (Alaska i wyspy Kodiak w Ameryce Północnej) &#8211; olbrzymi niedźwiedź polarny, większy niż Kodiak, o śmietankowo białym umaszczeniu; posiada owłosienie na poduszkach stóp. Jedna z kobiet zamieszkujących wyspę Kodiak przekazała historię, jakoby jej ojciec zabił &#8220;białego niedźwiedzia o owłosionych łapach&#8221;. Według niej, nie mógł być to Kodiak. Prawdopodobnie jest to ten sam gatunek (lub bliski krewniak), co niedźwiedź McFarlane&#8217;a.</p>
<p><strong>Adamski niedźwiedź jeżowy</strong> <em>nazwa angielska Adam&#8217;s hedgehog-bear</em> (Kalifornia, USA) &#8211; niedźwiadek posiadający na grzbiecie &#8220;grzebień&#8221; z długich, sztywnych włosów. Prawdopodobnie jest to odmiana niedźwiedzia grizzly.</p>
<p><strong>Milne</strong> (Peru i Kolumbia, Ameryka Południowa) &#8211; duży czarny niedźwiedź występujący na terenach Kolumbii i Peru. Jest to prawdopodobnie nowy gatunek niedźwiedzia o krótkim pysku, pochodzący od niedźwiedzia andyjskiego.</p>
<p><strong>Czerwony niedźwiedź górski</strong> (południowo-wschodnie pasmo Andów, Ameryka Południowa) &#8211; niedźwiedź występujący w niższych piętrach górskich Andów, posiadający czerwonawego koloru futro. Pochodzi prawdopodobnie od niedźwiedzia andyjskiego (również ze względu na krótki pysk).</p>
<p><strong>Brązowy niedźwiedź karłowaty</strong> <em>nazwa angielska Pygmy brown bear</em> (Peru, Ameryka Południowa) &#8211; niskiego wzrostu brązowy niedźwiedź występujący na terenie Peru. Wywodzi się prawdopodobnie od niedźwiedzia andyksjiego lub jest odmianą niedźwiedzia brązowego (zwierzęta występujące w rejonie zwrotników z reguły są mniejsze niż ich północni kuzyni).</p>
<p><strong>Afrykański niedźwiedź karłowaty</strong> <em>nazwa angielska African dwarf bear</em> (Maroko i sąsiednie kraje afrykańskie) &#8211; mały, ciemnoszary lub brązowy niedźwiedź, żyjący w górach Atlasu i w pobliskim Maroku. Największa jego populacja zamieszkuje prawdopodobnie właśnie Atlas.</p>
<p><strong>Niedźwiedź Nandi</strong> (wschodnia Afryka) &#8211; ogromne zwierzę mięsożerne, ktorego nazwa budzi lęk wśród tutejszych myśliwych. Zwierzę posiada po 6 palców u każdej stopy, ma futro koloru czerwonawego lub brązowawego. Posiada zdolność perfekcyjnego ukrywania się wśród drzew w trakcie polowania. Istnieje opinia, że jest to wyrośnięta hiena, chalikoter (podobny do konia ssak) lub olbrzymi niedźwiedź.</p>
<p><strong>Chiński biały niedźwiedź</strong> (prowincja Hubei w Chinach) &#8211; niedźwiedź polarny żyjący podobno w lasach Shennongija w prowincji Hubei w Chinach. Niedźwiedzie w tym rejonie nie występowały przez długi okres czasu, możliwe jednak, że jakaś populacja istnieje. Być może jest to nowy gatunek, mający wiele wspólnego z Kermodami z Kolumbii Brytyjskiej.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;text-align:left;line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><!--[if gte vml 1]&#62;  &#60;![endif]--><!--[if !vml]--><!--[endif]--><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/niedz-irkuiem_nn.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-4914" title="NIEDZ irkuiem_nn" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/niedz-irkuiem_nn.gif" alt="" width="350" height="222" /></a><br />
<strong>Irkuiem</strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:12pt;line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></p>
<p><strong>Irkuiem</strong> <em>lub też Irqiem</em> (Syberia, Azja) &#8211; olbrzymi biały niedźwiedź, różniący się nieco od niedźwiedzia polarnego. Zamieszkuje syberyjski półwysep Kamczatka. Prawdopodobnie jest to nowy gatunek niedźwiedzia o krótkim pysku.<br />
<strong>Wkrótce na temat tej kryptydy pojawi się osobny, dłuższy artykuł.</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;text-align:left;line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><!--[if gte vml 1]&#62;&#60;![endif]--><!--[if !vml]--><!--[endif]--><br />
<strong>Nandi</strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:12pt;line-height:normal;text-align:left;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></p>
<p><strong>Nandi</strong> <em>Inne nazwy Chemosit, Chimiset</em> (Afryka) &#8211; wielkie niedźwiedziopodobne zwierzę zamieszkujące obszary Kenii. Opisywane jest jako &#8220;duże jak człowiek, mające długie czerwonawe lub żółte włosy i krótki gruby ogon&#8221;. Czasami chodzi na czterech, czasami na dwóch nogach. Żyje na wysokich drzewach i stamtąd dokonuje ataków &#8211; stwierdzono już śmierć kilku osób z łapy owego zwierzęcia.</p>
<p><strong>Niedźwiedź Bergmana</strong> (Syberia, Azja) &#8211; NIEDŹWIEDŹ BERGMANA-Stan Bergman, myśliwy z Kanady, zabił olbrzymiego czarnego niedĽwiedzia podobnego do Irkuiem, który podobnie jak tamten był nieporównywalnie większy od innych niedźwiedzi.<br />
Syberyjski folklor zna wiele tego typu stworzeń. Rosyjscy myśliwi zażądali od Bergmana pokazania ciała zwierzęcia i stwierdzili, iż może on być spokrewniony z Arctodus simus-niedĽwiedziem, który 10 000 lat temu zamieszkiwał Amerykę Północną.</p>
<p><strong>Niedźwiedź muruński</strong> <em>nazwa angielska Murung River &#8220;Bear&#8221;</em> (Borneo, Indonezja) &#8211; niedźwiedziopodobne zwierzę występujące w rejonie rzeki Murung na Borneo. Prawdopodobnie jednak nie jest to niedźwiedź, lecz odmiana cywety (ssak drapieżny z rodziny łaszowatych).</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;text-align:center;line-height:normal;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"><!--[if gte vml 1]&#62;  &#60;![endif]--><!--[if !vml]--><!--[endif]--><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/nied-panda_sepiowa_nn.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-4911" title="NIED panda_sepiowa_nn" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/nied-panda_sepiowa_nn.gif" alt="" width="400" height="315" /></a><br />
<strong>Panda sepiowa</strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><span style="font-size:12pt;line-height:115%;font-family:&#38;"> </span></p>
<p><strong>Panda sepiowa</strong> (Chiny) &#8211; w latach osiemdziesiątych biolog Pan Wenshi schwytał samicę o sierści barwy sepii i przekazał ją do ogrodu zoologicznego w Xi&#8217;an. 31 sierpnia 1989 roku samica urodziła zwykłe, czarno-białe dziecko, samca nazwanego Bao Bei. Po czterech miesiącach od jego narodzin pracownicy ogrodu zoologicznego ze zdumieniem stwierdzili, że jego sierść zmienia ubarwienie z czarnego na brązowawe. Ponieważ w Qvin Ling na izolowanym obszarze żyje niewiele pand, okazy brązowo-białe można uznać za mutanty powstałe w wyniku chowu wsobnego, który sprawił, że widoczne stały się skutki działania zmutowanego genu.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><span style="font-size:12pt;line-height:115%;font-family:&#38;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:12pt;text-align:center;"><span style="font-size:12pt;line-height:115%;font-family:&#38;">Mazjatyckie podgatunki <strong>niedźwiedzia brunatnego</strong> <em>( Ursus arctos ):</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:center;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">niedźwiedź amurski </span></strong><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">(Ursus arctos lasiotus)</span></em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> występuje na południowych Kurylach, w Nadmorskim Kraju, w dorzeczu Ussuri i Amuru od gór Stanowych, w północnych Chinach.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:center;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">Jeden z najmniej zagrożonych podgatunków <strong>niedźwiedzia brunatnego</strong>.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:center;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:center;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">niedźwiedź euroazjatycki</span></strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> <em>(<strong> </strong>Ursus arctos arctos )</em> występuje we Wschodniej Europie oraz na Uralu i zachodniej Syberii. Podgatunek zagrożony szczególnie we Wschodniej Europie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:center;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:center;"><strong><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">niedźwiedź kołymski </span></strong><em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;">( Ursus arctos ognevi )</span></em><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> występuje na wschód od rzeki Kołymy. Podgatunek zagrożony.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:.0001pt;line-height:normal;text-align:center;"><span style="font-size:12pt;font-family:&#38;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><strong><span style="font-size:12pt;line-height:115%;font-family:&#38;">niedźwiedź kamczacki </span></strong><em><span style="font-size:12pt;line-height:115%;font-family:&#38;">(Ursus arctos beringianus) </span></em><span style="font-size:12pt;line-height:115%;font-family:&#38;">opisany wcześniej.</span></p>
<p><strong>niedźwiedź mongolski </strong><em>(Ursus arctos gobiensis)</em> występuje w Mongolii, pustynia Gobi. Populacja skrajnie zagrożona ok. 30 osobników.</p>
<p><strong>niedźwiedź himalajski </strong><em>(Ursus arctos isabellinus)</em> występuje w Nepalu , Pakistanie i północnych Indiach. Populacja skrajnie zagrożona ok. 60 &#8211; 90 osobników.</p>
<p><strong>niedźwiedź kaukaski</strong> <em>( Ursus arctos meridionalis )</em> występuje na Północnym Kaukazie. Zagrożony.</p>
<p><strong>niedźwiedź syberyjski</strong> <em>(Ursus arctos collaris)</em> występuje na Syberii (z wyjątkiem siedlisk amurskiego i kamczackiego ) również w północnej Mongolii, północnych Chinach , wschodnim Kazachstanie. Populacja najmniej zagrożona.</p>
<p><strong>niedźwiedź tybetański</strong> <em>( Ursus arctos pruinosus )</em> występuje w zachodnich Chinach. Populacja skrajnie zagrożona ok. 50 &#8211; 100 osobników.</p>
<p><strong>niedźwiedź syryjski</strong> <em>(Ursus arctos syriacus )</em> opisany wcześniej.</p>
<p><strong>niedźwiedź japoński</strong> <em>( Ursus arctos yesoensis )</em> występuje na Hokkaido , Japonia. Populacja skrajnie zagrożona.</p>
<h1 class="MsoNormal" style="text-align:center;"><span style="font-size:12pt;line-height:115%;font-family:&#38;">♦<br />
</span></h1>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ladybird.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4448" title="Ladybird" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ladybird.jpg" alt="Ladybird" width="600" height="450" /></a></p>
<h2 style="text-align:center;">Wedrik-Bedrik, czyli Biedronka jako wcielenie Bogini Której Nie Ma (Swątlnicy)</h2>
<p style="text-align:center;"><strong>Biedronkowate</strong> (Coccinellidae) &#8211; rodzina obejmująca niewielkie chrząszcze o owalnym, wypukłym ciele. Przeszło 5,2 tysiąca gatunków na całym świecie, w Polsce ok. 80.</p>
<p style="text-align:center;">Żywią się mszycami, dlatego wykorzystywane są w biologicznym zwalczaniu tych szkodników. Mnożą się bardzo szybko i mogą dawać 2-4 pokolenia rocznie. Zimują owady dorosłe. W tym celu potrafią gromadzić się setkami, a nawet tysiącami w różnych miejscach &#8211; pod ziemią, w budynkach czy pod korą drzew. Czułki biedronek są przeważnie krótkie lub bardzo krótkie. Mają 8-11 członów, często na ich końcach występuje buławka. W aparacie gębowym charakterystyczne są głaszczki szczękowe o kształcie toporków. Głowa szeroka, wchodzi w przedplecze. Zaniepokojone larwy lub dorosłe chrząszcze wydalają poprzez stawy nóg hemolimfę o żółtym zabarwieniu, która ma trujące właściwości.</p>
<p style="text-align:center;">Jednym z przedstawicieli jest biedronka &#8211; owad o długości ok. 6 mm, pokryty czerwonymi lub pomarańczowymi pokrywami skrzydłowymi, nakrapianymi kontrastowymi plamkami. Biedronki odżywiają się owadami roślinożernymi, są zatem z punktu widzenia człowieka pożyteczne.</p>
<p style="text-align:center;">W Polsce najpospoliciej występuje biedronka siedmiokropka.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/800px-adalia_bipunctata01.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4450" title="800px-Adalia_bipunctata01" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/800px-adalia_bipunctata01.jpg" alt="800px-Adalia_bipunctata01" width="600" height="441" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Biedronka dwukropka</strong> (<em>Adalia bipunctata</em>) – gatunek owada z rodziny biedronkowatych z rzędu chrząszczy.</p>
<p style="text-align:center;">Osiąga 3,5 &#8211; 5,5 mm długości. Jej cechą charakterystyczną jest duża zmienność rysunku na pokrywach skrzydłowych czyli polimorfizm. W krańcowych przypadkach różnice mogą być tak duże, że dwa osobniki tego samego gatunku mogą sprawiać wrażenie jakby należały do zupełnie innych gatunków.</p>
<p style="text-align:center;">Występują głównie dwie podstawowe odmiany barwne: pierwsza z czerwonymi pokrywami i jedną czarną plamą na każdej oraz przedpleczem białawo- lub żółtawo-czarnym, druga cała czarna, z 2 lub 3 czerwonymi plamami na każdej pokrywie i jasną obwódką z boków przedplecza. W tej drugiej ubarwienie poszczególnych osobników może się także znacznie różnić.</p>
<p style="text-align:center;">Zarówno dorosłe biedronki dwukropki, jak i równie zmiennie ubarwione larwy żywią się min. mszycami czy mniejszymi mrówkami np. faraonkami. Czasem w okolicy charakterystycznego punktu orientacyjnego, np. nagiego wierzchołka wzgórza, czy szczelinach okien, zimują masowo. Występuje w górskich rejonach Europy, Azji i Ameryki Północnej.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/adalia-bipunctata-7224.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4449" title="Adalia.bipunctata.7224" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/adalia-bipunctata-7224.jpg" alt="Adalia.bipunctata.7224" width="600" height="600" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Czarna Boża Krówka</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><strong>Biedronka mączniakówka</strong>, kroszela, biedronka dwudziestodwukropka (<em>Psyllobora vigintiduopunctata, syn. Thea vigintiduopunctata</em>) – gatunek owada z rodziny biedronkowatych z rzędu chrząszczy.</p>
<p style="text-align:center;">Osiąga 4,5 mm długości. Pokrywy skrzydłowe barwy żółtej pokryte 22 czarnymi plamkami po 11 na każdej z nich. Ubarwienie larw też jest żółte.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/thea-vigintiduopunctata-7231.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4451" title="Thea.vigintiduopunctata.7231" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/thea-vigintiduopunctata-7231.jpg" alt="Thea.vigintiduopunctata.7231" width="600" height="600" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Biała Boża Krówka</em></p>
<div style="text-align:center;">
<div>
<div>
<div>Pokarm</div>
</div>
</div>
</div>
<p style="text-align:center;">Większość biedronek, np.siedmiokropka to drapieżniki. Mączniakówka to wyjątek &#8211; żywi się pleśnią z rodziny mączniaków. Jest w pewnym sensie pożyteczna, bo zjadając mączniaki chroni rośliny. Potrafi jednak przenosić na sobie zarodniki grzyba, rozprzestrzeniając go, przez co jest często postrzegana za szkodnika.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/600px-biedrona.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4452" title="600px-BIEDRONA" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/600px-biedrona.jpg" alt="600px-BIEDRONA" width="600" height="600" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Czerwona Boża Krówka</em></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Biedronka siedmiokropka</strong> (<em>Coccinella septempunctata</em>) – chrząszcz z rodziny biedronkowatych. Powszechnie występująca w Europie. Jedna z kilku biedronek występujących w Polsce, potocznie nazywana <em>bożą krówką</em>.</p>
<dl>
<dt><strong>Wygląd</strong></dt>
<dd>Ciało owalne, wypukłe, od 5–8 mm długości. Głowa i przedplecze czarne z białą plamką na każdym boku. Na czerwonych pokrywach skrzydeł siedem wyraźnych, czarnych kropek &#8211; trzy na każdej pokrywie i jedna u nasady pokryw. Odnóża czarne.</dd>
</dl>
<dl>
<dt><strong>Pokarm</strong> </dt>
<dd>Biedronka odżywia się mszycami oraz innymi szkodnikami roślin, takimi jak: tarczniki, wełnowce, czerwce. Z tego powodu jest mile widziana u ogrodników. Drapieżne są larwy i imago. Dorosła biedronka zjada kilkadziesiąt mszyc dziennie, a larwa zjada kilkaset mszyc w ciągu swojego rozwoju.</dd>
<dt><strong>Jaja</strong> </dt>
<dd>Składa żółte, owalne jaja w liczbie ok. 40 sztuk na różnych częściach roślin zaatakowanych przez mszyce.</dd>
<dt><strong>Środowisko</strong> </dt>
<dd>Chrząszcz ten przebywa wszędzie tam, gdzie w dużych ilościach występują mszyce. Biedronka najczęściej zamieszkuje pola, łąki, miejskie parki, sady oraz ogrody. Zimują dorosłe osobniki &#8211; w kryjówkach na korze drzew i w ściółce, wśród opadniętych liści.</dd>
<dt><strong>Występowanie</strong> </dt>
<dd>Europa, Azja, północna Afryka. Introdukowana w Ameryce Północnej.</dd>
<dt><strong>Inne</strong></dt>
<dd>W razie zagrożenia biedronki wydzielają trującą hemolimfę odstraszającą napastnika.</dd>
</dl>
<p style="text-align:center;">Latem 2009 roku w Polsce mówiło się o tak zwanej pladze biedronek. Owady te pojawiały się w przerażających ilościach zwłaszcza nad morzem.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/harmonia-axyridis.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4453" title="Harmonia.axyridis" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/harmonia-axyridis.jpg" alt="Harmonia.axyridis" width="600" height="398" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Czarna Boża Krówka w czerwone kropki</em></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Harmonia axyridis</strong> – pochodzący z Azji gatunek chrząszcza z rodziny biedronek (<em>Coccinellidae</em>). Przez ok. 20 lat rozprzestrzenił się w obydwu Amerykach i Europie. W Polsce jest gatunkiem inwazyjnym, stwierdzonym po raz pierwszy w 2006 w Poznaniu<sup>[1]</sup>. W mediach nazywana jest <em>arlekinem</em>, <em>harlekinem</em> (od angielskiej nazwy <em>Harlequin lady beetle</em>) lub <em>biedronką azjatycką</em>.</p>
<table id="toc" style="text-align:center;">
<tbody>
<tr>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p style="text-align:center;">//</p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/harmonia-axyridis6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4454" title="Harmonia.axyridis6" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/harmonia-axyridis6.jpg" alt="Harmonia.axyridis6" width="600" height="400" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>i Złota Boża Krówka w kropki czarne</em></p>
<h2 style="text-align:center;">Występowanie</h2>
<p style="text-align:center;">Za naturalny zasięg występowania tej biedronki uważana jest wschodnia i środkowa Azja od Ałtaju po wybrzeża Oceanu Spokojnego i od południowej Syberii do południowych Chin. Od 1916 była wielokrotnie wprowadzona do walki z mszycami (<em>Aphidoidea</em>) na terenie Stanów Zjednoczonych, początkowo w Kalifornii, w 1988 w Luizjanie i w 1982 w Europie Zachodniej, gdzie była sprzedawana przez prywatne firmy. Na nowych terenach wymknęła się spod kontroli<sup>[2]</sup>. Okazała się gatunkiem bardzo ekspansywnym i szybko się rozprzestrzeniła. Stwierdzono jej pojawienie się w Ameryce Południowej i wielu krajach Europy Zachodniej, a ostatnio na południu Afryki.</p>
<p style="text-align:center;">Jej występowanie w Europie w warunkach naturalnych po raz pierwszy odnotowano na terenie Niemiec w 1999. W Holandii została zaobserwowana w 2002, a w 2004 stwierdzono jej obecność w hrabstwie Essex w Wielkiej Brytanii oraz we Francji. Do krajów, w których odnotowano jej występowanie, należą: Kanada, USA, Argentyna, Brazylia, Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Niemcy i Wielka Brytania, od 2006 także Włochy, Austria, Czechy, Polska i Dania, a od 2007 Norwegia i Szwecja.</p>
<p style="text-align:center;">W Polsce udokumentowano pojawienie się <em>Harmonia axyridis</em> we wrześniu 2006 w Poznaniu-Ogrodach i w październiku tego samego roku w Mokrzu koło Wronek, a później w Zielonej Górze, we Wrocławiu i na Mazowszu<sup>[3]</sup>. Prawdopodobnie rozprzestrzeniła się w zachodniej części Polski. Wschodnią granicą zasięgu w 2007 był Dziekanów Leśny pod Warszawą. W 2008 zaobserwowano jej masowe wystąpienia w Gdańsku<sup>[4]</sup>. Pojawiła się również na południowym wschodzie Polski – we wrześniu 2009 r. zaobserwowano ją w Lublinie<sup>[potrzebne źródło]</sup>.</p>
<h2 style="text-align:center;">Charakterystyka</h2>
<p style="text-align:center;"><em>Harmonia axyridis</em> jest biedronką średniej wielkości, o bardzo zmiennym ubarwieniu pokryw – od żółtego i pomarańczowego, przez czerwone aż do czarnego. Jej ciało jest owalne, wypukłe, o długości 5-8 mm, zbliżone wielkością do biedronki siedmiokropki (<em>Coccinella septempunctata</em>). Liczba kropek od 0-23.</p>
<p style="text-align:center;">Jest spotykana w różnych środowiskach, głównie na krzewach i drzewach liściastych, także na terenach zurbanizowanych. Żywi się głównie mszycami, ale również innymi stawonogami, ich jajami i larwami, w tym także innych biedronek. Zjada też pyłek kwiatowy i nektar, nadgryza dojrzałe owoce. W winogronach przegryza skórkę i wchodzi do owocu. Jesienią podejmuje długodystansowe loty w poszukiwaniu miejsc do przezimowania. Zimuje w zacisznych, ciemnych miejscach w budynkach, w dużych skupiskach składających się nawet z tysięcy osobników.</p>
<h2 style="text-align:center;">Zagrożenia</h2>
<h3 style="text-align:center;">dla rodzimych gatunków</h3>
<p style="text-align:center;">Obserwacje przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii wskazują, że <em>Harmonia axyridis</em> jest gatunkiem zagrażającym rodzimym gatunkom biedronek. Są też bardzo płodne i szybko zajmują nisze dotychczas zajmowane przez lokalne biedronki. Są bardziej drapieżne, żywią się tym samym pokarmem, a ponadto zjadają jaja i larwy innych gatunków biedronek.</p>
<h3 style="text-align:center;">dla upraw</h3>
<p style="text-align:center;">Stwierdzono żerowanie <em>Harmonia axyridis</em> na owocach uszkodzonych przez ptaki lub inne owady. Istnieją obawy, że biedronka nadgryzająca owoce i wnikająca do wnętrza owoców winorośli może stać się uciążliwym szkodnikiem sadów owocowych i winnic<sup>[5]</sup>. Na nowo zajmowanych terenach praktycznie nie ma naturalnych wrogów, a walka z nią metodami chemicznymi pociągnęłaby zniszczenie populacji rodzimych gatunków biedronek.</p>
<h3 style="text-align:center;">dla ludzi</h3>
<p style="text-align:center;">Odnotowano przypadki ukąszeń ludzi, u niektórych osób stwierdzono reakcje alergiczne dotyczące skóry i dróg oddechowych<sup>[6]</sup>.</p>
<p style="text-align:center;">Pierwsze przypadki alergii wywołanej kontaktem z biedronką azjatycką zanotowano w 1998 r. Do kontaktu najczęściej dochodzi w warunkach domowych, albowiem jesienią grupy biedronek szukają w ludzkich domach dogodnego miejsca na odbycie zimowej hibernacji. Alergia na biedronkę pojawia się najczęściej jesienią, ale także wiosną. Uczulenie dotyczy wszystkich grup wiekowych (1-78 lat) i obu płci. Alergeny, oznaczone <em>Har a 1</em> oraz <em>Har a 2</em>, są obecne w hemolimfie. Objawy nadwrażliwości obejmują: alergiczne zapalenie spojówek, astmę, pokrzywkę i obrzęk naczynioruchowy. Na jednym z obszarów odnotowano częstość występowania u ludzi alergii na biedronkę na poziomie 10%. W pierwszej kolejności zaleca się unikania kontaktu z biedronką azjatycką, zamiast stosowania leczenia farmakologicznego. W alergicznych testach skórnych należy uwzględnić test na <em>Harmonia axyridis</em> dla pacjentów zamieszkałych na terenach, gdzie ta biedronka występuje<sup>[7]</sup>.</p>
<p style="text-align:center;">Uciążliwą dla człowieka substancją wydzielaną przez stawy udowo-goleniowe biedronki jest żółta hemolimfa, a dokładniej zawarte w niej metoksypyrazyny. Wydzielina ta jest wystrzykiwana z tzw. gruczołów obronnych biedronek w przypadku zagrożenia lub przy zgnieceniu chrząszcza. Pozostawia trwałe plamy na przedmiotach<sup>[5]</sup><sup>[6]</sup>, psuje smak wina. Zdaniem Lingshuang Cai z Iowa State University skład hemolimfy jest związany z ubarwieniem danego osobnika i jest, przynajmniej częściowo, zależny od jego diety w okresie larwalnym<sup>[8]</sup>.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/harmonia-axyridis2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4455" title="Harmonia.axyridis2" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/harmonia-axyridis2.jpg" alt="Harmonia.axyridis2" width="600" height="400" /></a></p>
<div id="_mcePaste" style="overflow:hidden;position:absolute;left:-10000px;top:26688px;width:1px;height:1px;text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.files.wordpress.com/2009/07/dyngus-pioruny21.jpg"><img class="aligncenter" title="Dyngus pioruny2[1]" src="http://bialczynski.files.wordpress.com/2009/07/dyngus-pioruny21.jpg?w=600&#038;h=450#38;h=450&#38;h=450" alt="Dyngus pioruny2[1]" width="600" height="450" /></a><em> </em></p>
<p><em>Prawdziwy Dyngus – czyli Dagie Uderzenie Darzące – od aryjskiego rdzenia dag- płonąć, ogień oraz od tęg – wielki, potężny i dęga – jasna – Tym uderzeniem Piorun (PERUN) otwiera Matkę Ziemię i zapładnia ją rozpoczynając nowy cykl Rodżany – Przyrody </em></p>
</div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Chmury]]></title>
<link>http://damiankrzywonos.wordpress.com/2009/11/08/chmury/</link>
<pubDate>Sun, 08 Nov 2009 11:35:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>damiankrzywonos</dc:creator>
<guid>http://damiankrzywonos.wordpress.com/2009/11/08/chmury/</guid>
<description><![CDATA[Jak namalować chmury Chmury można namalować zwykłymi pędzlami dostępnymi w photoshopie lub innych pr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Jak namalować chmury</strong></p>
<p>Chmury można namalować zwykłymi pędzlami dostępnymi w photoshopie lub innych programach graficznych  jak artweaver  czy gimp. Ja używałem okrągłego pędzla o niskim kryciu od 3% do 10% głownie przy bardzo miękkim wtapianiu.</p>
<p>Zanim zacząłem malować chmury miałem już ustalone że będą one chmurami w ciepły słoneczny dzień, następnie wybrałem kolory których użyłem do  ciemnych części użyłem koloru<span style="color:#506d81;"> </span><strong><span style="color:#506d81;">#506d81 •</span> </strong>a do jasnych partii barwy <span style="color:#fff1e0;"><strong>#fff1e0 • </strong></span>ale nie musicie się nimi kierować, chciałem tylko zauważyć że ciemne partie nie są szare ani czarne tylko mają tutaj odcień niebieskiego a jasny kolor nie jest biały tylko lekko kremowy w realnym świecie mało co widzimy czysto czarne lub czysto białe co w grafikach jest nudne i nieciekawe. Oba kolory tworzą estetyczne połączenie stosując zasady teorii kolorów które przedstawiłem wcześniej.</p>
<p>Pierwsza warstwa zaraz po tle była cieniem wszystkich chmur używając miękkiego okrągłego pędzla o niskim kryciu, w miarę jak chmury się oddalają zmniejszałem krycie oraz kształt cienia do bardziej spłaszczonego przybliżając chmury do siebie</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" title="warstwa 1" src="http://damiankrzywonos.files.wordpress.com/2009/11/warstwa-1.jpg?w=500&#038;h=355#38;h=355" alt="warstwa 1" width="500" height="355" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p>Druga warstwa była już jasnymi partiami chmur,  zaczynałem je malować od góry schodząc w dół, dość miękkim pędzlem a potem lekko zwiększając twardość. Starałem się aby chmury które są bliżej pierwszego planu jak i wyżej na obrazku były w większej część zacienione a w miarę oddalania się od pierwszego planu część jasna chmur była coraz większa.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" title="warstwa 2" src="http://damiankrzywonos.files.wordpress.com/2009/11/warstwa-2.jpg?w=500&#038;h=355#38;h=355" alt="warstwa 2" width="500" height="355" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p>Trzecia warstwa to już wykańczanie, dodawanie detali twardym pędzlem używając obu barw które wcześniej wybrałem, sprawiając aby niektóre ciemne partie przysłoniły te jasne a jasne partie były bardziej wyostrzone i pełniejsze detali na grzbietach.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" title="warstwa 3" src="http://damiankrzywonos.files.wordpress.com/2009/11/warstwa-3.jpg?w=500&#038;h=355#38;h=355" alt="warstwa 3" width="500" height="355" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p><img class="alignleft" style="margin-left:10px;margin-right:10px;" title="chmurki-warstwy" src="http://damiankrzywonos.files.wordpress.com/2009/11/chmurki-warstwy1.gif?w=200&#038;h=142#38;h=142" alt="chmurki-warstwy" width="200" height="142" />Każdą warstwę rozpoczynałem używając większych pędzli które później odpowiednio zmniejszałem tylko przy ostatniej warstwie od razu operowałem mniejszymi rozmiarami.</p>
<p>Przed procesem twórczym znalazłem trochę zdjęć różnego typu chmur pod różnym kontem, należny pamiętać że chmury które mamy nad głową są oświetlone w inny sposób niż chmury które widzimy na horyzoncie.</p>
<p>Samo malowanie nie było tylko samymi pociągnęciami często robiłem kropki, starałem się  malować nie lukrować każdą chmurę, malowanie równomiernie na całym obrazie daje największą kontrolę nad tym co tworzymy.</p>
<p>Pozdrawiam <em>Damian Krzywons</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Martwe drzewo.]]></title>
<link>http://edigitalpl.wordpress.com/2009/11/05/martwe-drzewo/</link>
<pubDate>Thu, 05 Nov 2009 10:42:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>edigitalpl</dc:creator>
<guid>http://edigitalpl.wordpress.com/2009/11/05/martwe-drzewo/</guid>
<description><![CDATA[Kilka minut i kilka kilometrów dalej, Makowo. Burza ta sama.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;"><a href="http://www.e-digital.pl/wp-content/uploads/2009/11/IS_tree_makowo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-569" title="IS_tree_makowo" src="http://www.e-digital.pl/wp-content/uploads/2009/11/IS_tree_makowo.jpg" alt="IS_tree_makowo" width="600" height="796" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Kilka minut i kilka kilometrów dalej, Makowo. Burza ta sama.</strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przed burzą.]]></title>
<link>http://edigitalpl.wordpress.com/2009/11/05/przed-burza/</link>
<pubDate>Thu, 05 Nov 2009 10:37:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>edigitalpl</dc:creator>
<guid>http://edigitalpl.wordpress.com/2009/11/05/przed-burza/</guid>
<description><![CDATA[Jeziorak w Iławie, przed lipcową burzą.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;"><a href="http://www.e-digital.pl/wp-content/uploads/2009/11/IS_przed_burza.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-565" title="IS_przed_burza" src="http://www.e-digital.pl/wp-content/uploads/2009/11/IS_przed_burza.jpg" alt="IS_przed_burza" width="830" height="553" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Jeziorak w Iławie, przed lipcową burzą.</strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niebo...]]></title>
<link>http://unusualartist.wordpress.com/2009/10/29/niebo/</link>
<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 10:20:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>unusualartist</dc:creator>
<guid>http://unusualartist.wordpress.com/2009/10/29/niebo/</guid>
<description><![CDATA[Sky... &#8220;Wystarczy, że raz doznasz lotu, a będziesz zawsze chodził z oczami zwróconymi w stronę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_215" class="wp-caption alignnone" style="width: 392px"><img class="size-full wp-image-215  " title="DSC_0734" src="http://unusualartist.wordpress.com/files/2009/10/dsc_0734.jpg" alt="DSC_0734" width="382" height="263" /><p class="wp-caption-text">Sky...</p></div>
<p><em>&#8220;Wystarczy, że raz doznasz lotu, a będziesz zawsze chodził z oczami zwróconymi w  stronę nieba, gdzie byłeś i gdzie pragniesz powrócić.&#8221;</em></p>
<p>Leonardo da Vinci</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[WPIS2 - słitaśne fotosiki.]]></title>
<link>http://piotreks.wordpress.com/2009/10/27/wpis2-slitasne-fotosiki/</link>
<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 09:24:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>piotrek11</dc:creator>
<guid>http://piotreks.wordpress.com/2009/10/27/wpis2-slitasne-fotosiki/</guid>
<description><![CDATA[Chmureczka http://www.lachane.pl/upload/images/tn_1198022640.jpg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_7" class="wp-caption alignnone" style="width: 460px"><img class="size-full wp-image-7" title="Chmurka :)" src="http://piotreks.wordpress.com/files/2009/10/chmura.jpg" alt="Chmurka :)" width="450" height="300" /><p class="wp-caption-text">Chmureczka <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p></div>
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 310px"><img class=" " title="Auć!" src="http://www.lachane.pl/upload/images/tn_1198022640.jpg" alt="" width="300" height="240" /><p class="wp-caption-text">http://www.lachane.pl/upload/images/tn_1198022640.jpg</p></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Miękinia]]></title>
<link>http://oczymaduszy.wordpress.com/2009/10/16/miekinia/</link>
<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 11:38:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł</dc:creator>
<guid>http://oczymaduszy.wordpress.com/2009/10/16/miekinia/</guid>
<description><![CDATA[]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[A czas leci...]]></title>
<link>http://oczymaduszy.wordpress.com/2009/10/16/a-czas-leci/</link>
<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 11:15:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł</dc:creator>
<guid>http://oczymaduszy.wordpress.com/2009/10/16/a-czas-leci/</guid>
<description><![CDATA[&#8230; i bez dostępu do Internetu nie ma jak wrzucić nowych zdjęć, więc korzystając z okazji wrzuca]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>&#8230; i bez dostępu do Internetu nie ma jak wrzucić nowych zdjęć, więc korzystając z okazji wrzucam zaległe zdjęcie z krakowskich Bagrów i w następnych dwóch wpisach pojawią się zdjęcia z Miękini (miejscowości, z której pochodzę) i z Wrocławia.</p>
<p><a href="http://oczymaduszy.wordpress.com/files/2009/10/p18-06-09_20-271.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-169" title="P18-06-09_20.27[1]" src="http://oczymaduszy.wordpress.com/files/2009/10/p18-06-09_20-271.jpg?w=112" alt="P18-06-09_20.27[1]" width="112" height="150" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[cloud haunting / polowanie na chmurki]]></title>
<link>http://latarnia.wordpress.com/2009/10/03/cloud-haunting-polowanie-na-chmurki/</link>
<pubDate>Sat, 03 Oct 2009 09:09:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>latarnia morska</dc:creator>
<guid>http://latarnia.wordpress.com/2009/10/03/cloud-haunting-polowanie-na-chmurki/</guid>
<description><![CDATA[…chmurki, obłoczki i chmurzyska – jedno z ulubionych zajęć wakacyjnych &#160;&#160; (palma na plaży ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p align="center"><font color="#408080">…chmurki, obłoczki i chmurzyska – jedno z ulubionych zajęć wakacyjnych <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </font></p>
<p align="center"><font color="#408080"></font></p>
<p align="center"><font color="#408080">&#160;&#160; </font></p>
<p align="center"><font color="#408080"></font></p>
<p align="center"><font color="#408080"></font></p>
<p><font color="#408080" size="1"></font></p>
<p><font color="#408080" size="1"></font></p>
<p align="center"><font color="#408080" size="1">(palma na plaży jest sztuczna <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> , po kliknięciu na zdjęcia otwierają się większe wersje)</font></p>
<p><font color="#408080" size="1"><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje1zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="385" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje1zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=385" width="600" border="0" /></a></font></p>
<p><font color="#408080" size="1"></font></p>
<p><font color="#408080" size="1"></font></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje3zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="390" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje3zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=390" width="600" border="0" /></a><font color="#408080" size="1"></font></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje9zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="392" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje9zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=392" width="600" border="0" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje2zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="402" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje2zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=402" width="600" border="0" /></a></p>
<p><font color="#333333"></font></p>
<p><font color="#333333"></font></p>
<p><font color="#333333"></font></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje4zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="406" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje4zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=406" width="600" border="0" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje8zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="383" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje8zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=383" width="600" border="0" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje5zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="402" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje5zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=402" width="600" border="0" /></a></p>
<p><font color="#333333"></font></p>
<p><font color="#333333"></font></p>
<p><font color="#333333"></font></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje6zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="402" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje6zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=402" width="600" border="0" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje7zn1.jpg"><img title="wakacje" style="border-right:0;border-top:0;display:block;float:none;margin-left:auto;border-left:0;margin-right:auto;border-bottom:0;" height="400" alt="wakacje" src="http://latarnia.files.wordpress.com/2009/10/wakacje7zn_thumb1.jpg?w=600&#038;h=400" width="600" border="0" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dwie filozofie]]></title>
<link>http://marsilka.wordpress.com/2009/10/02/dwie-filozofie/</link>
<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 17:16:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>marsilka</dc:creator>
<guid>http://marsilka.wordpress.com/2009/10/02/dwie-filozofie/</guid>
<description><![CDATA[Zanim wezmę sobie na tydzień techniczny urlop, pożegnam się jeszcze wierszem traktującym o tym, dlac]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Zanim wezmę sobie na tydzień techniczny urlop, pożegnam się jeszcze wierszem traktującym o tym, dlaczego nie możemy liczyć na pamięć i sławę, postępując wedle tego, co Pan Bóg przykazał. Nie liczy się bowiem, czy nasze czyny są dobre, czy złe, ale&#8230; czy są wystarczająco sensacyjne. Książkowy przykład literacki: Herostrates, historyczny &#8211; Hitler, współczesny: wiele.</p>
<p><strong>Dwie filozofie</strong></p>
<p>Chmury patrzą na nas z góry.<br />
Nie przeszkadza im ciekawski wzrok,<br />
co nie wyklucza tego, że chmury<br />
z  natury raczej płochliwe są.</p>
<p>Upatrzysz sobie jakąś, a ta<br />
już weźmie kudły za pas i zamiast źrebaka<br />
na niebie widzisz zapałkę.</p>
<p>Kamienie zaś uchodzą za niewzruszone:<br />
nie przenikają ich zielone cienie traw,<br />
nie zaprząta czas w cierpliwości i uporze<br />
przypominający cichą zbrodniarkę – wodę.</p>
<p>Leżą ostentacyjnie znudzone,<br />
zdobywając się ze swojej strony<br />
co najwyżej na małą złośliwość:<br />
z nóg zwalają ludzi, biegnących w uniesieniu<br />
niepohamowanej radości lub strachu.</p>
<p>I te, i tamte przetaczają się z taką powagą,<br />
jakby komunikowały, że nie będzie zbawionych,<br />
nie będzie potępionych, tylko sami tacy, jak one.</p>
<p>Łączy te dwie filozofie nawet,<br />
że zarówno jednym, jak i drugim<br />
obce są dziwaczne ludzkie<br />
przeczucia, niepokoje i obawy.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[rozpierdalanie]]></title>
<link>http://prawiepieklo.wordpress.com/2009/09/29/rozpierdalanie/</link>
<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 02:44:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>janmiecz</dc:creator>
<guid>http://prawiepieklo.wordpress.com/2009/09/29/rozpierdalanie/</guid>
<description><![CDATA[no właśnie. psuję się. niszczę. rozpierdalam. fizycznie, emocjonalnie, duchowo (?). wikłam się w róż]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>no właśnie. psuję się. niszczę. rozpierdalam. fizycznie, emocjonalnie, duchowo (?). wikłam się w różne sprawy, które powinienem omijać z daleka. nadużywam różnych szkodliwych substancji. bardzo. jeżdżę jak pojebany w różne strony, miast siedzieć i pobierać nauki. zarabiam coś tam. a.. chuj z tym wszystkim. macie takie coś.</p>
<p><img src="http://prawiepieklo.wordpress.com/files/2009/09/jan_8393-01.jpg" alt="JAN_8393-01" title="JAN_8393-01" width="600" height="402" class="aligncenter size-full wp-image-95" /></p>
<p>takie to norweskie tandetne pejzażyki. pizda siki chuj. </p>
<p>wasz j.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Weekend]]></title>
<link>http://zopsesen.wordpress.com/2009/09/20/weekend/</link>
<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 08:31:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>zopsesen</dc:creator>
<guid>http://zopsesen.wordpress.com/2009/09/20/weekend/</guid>
<description><![CDATA[]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:left;"><a href="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/pole.jpg"><img class="size-medium wp-image-23 alignnone" title="pole" src="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/pole.jpg?w=225" alt="pole" width="225" height="300" /></a><br />
<a href="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/pole.jpg"></a></p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;"><a href="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/drzewo.jpg"><img class="size-medium wp-image-24 alignnone" title="drzewo" src="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/drzewo.jpg?w=225" alt="drzewo" width="225" height="300" /></a></p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<a href="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/tory1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-9" title="tory" src="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/tory1.jpg?w=300" alt="tory" width="300" height="225" /></a><a href="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/niskietory.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4" title="niskietory" src="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/niskietory.jpg?w=300" alt="niskietory" width="300" height="225" /></a><a href="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/buty.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-5" title="buty" src="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/buty.jpg?w=225" alt="buty" width="225" height="300" /></a><a href="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/roslinki.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-21" title="roslinki" src="http://zopsesen.wordpress.com/files/2009/09/roslinki.jpg?w=225" alt="roslinki" width="225" height="300" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Anielski orszak (czyli parada EPSON w Łodzi)]]></title>
<link>http://yelon.wordpress.com/2009/09/15/anielski-orszak-czyli-parada-epson-w-lodzi/</link>
<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 06:14:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>yelon</dc:creator>
<guid>http://yelon.wordpress.com/2009/09/15/anielski-orszak-czyli-parada-epson-w-lodzi/</guid>
<description><![CDATA[]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="aligncenter size-full wp-image-725" title="DSC00940" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc009401.jpg" alt="DSC00940" width="611" height="918" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-727" title="DSC00940-3" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc00940-31.jpg" alt="DSC00940-3" width="611" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-728" title="DSC00941" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc009411.jpg" alt="DSC00941" width="611" height="918" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-729" title="DSC00964-2" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc00964-21.jpg" alt="DSC00964-2" width="611" height="181" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-730" title="DSC00966" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc009661.jpg" alt="DSC00966" width="611" height="696" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-731" title="DSC00967" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc009671.jpg" alt="DSC00967" width="422" height="375" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-732" title="DSC00975" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc009751.jpg" alt="DSC00975" width="611" height="832" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-733" title="DSC00989" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc009891.jpg" alt="DSC00989" width="611" height="918" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-734" title="DSC00994-2" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc00994-21.jpg" alt="DSC00994-2" width="655" height="476" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-736" title="DSC01029-2" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc01029-21.jpg" alt="DSC01029-2" width="611" height="918" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-737" title="DSC01035" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc010351.jpg" alt="DSC01035" width="611" height="918" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-738" title="DSC01068" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc010681.jpg" alt="DSC01068" width="611" height="918" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-739" title="DSC01076" src="http://yelon.wordpress.com/files/2009/09/dsc010761.jpg" alt="DSC01076" width="611" height="342" /></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koniec lata]]></title>
<link>http://ckfoto.wordpress.com/2009/09/01/koniec-lata/</link>
<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 23:08:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>maxdags</dc:creator>
<guid>http://ckfoto.wordpress.com/2009/09/01/koniec-lata/</guid>
<description><![CDATA[zfocone przez Dage,polowy na Hooku]]></description>
<content:encoded><![CDATA[zfocone przez Dage,polowy na Hooku]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gdzie jest burza? Radar.]]></title>
<link>http://licealny.wordpress.com/2009/08/17/gdzie-jest-burza-radar/</link>
<pubDate>Mon, 17 Aug 2009 17:20:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Licealistka-Gosia</dc:creator>
<guid>http://licealny.wordpress.com/2009/08/17/gdzie-jest-burza-radar/</guid>
<description><![CDATA[Cóż, dziś zapowiedzili, iż w nocy mogą być ostre burze. I właśnie to mnie natchnęło, aby o nich napi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignleft" title="burze" src="http://d.wiadomosci24.pl/g2/da/74/0a/39354_1187722945_bb94_p.jpeg" alt="" width="246" height="184" />Cóż, dziś zapowiedzili, iż w nocy mogą być ostre burze. I właśnie to mnie natchnęło, aby o nich napisać.</p>
<p>Pod koniec lipca, odbyła się prawdziwa &#8220;<strong>Parada Burz</strong>&#8221; co mnie skłoniło, aby poszperać i wykopać z przestrzeni sieciowej coś na ich temat.</p>
<p>Znalazłam kilka ciekawych stron www. Pierwszą z nich była <strong>gdziejestburza.pl</strong>, zamieszczono na nich mapy na których wyświetlają się dane na temat wyładowań atmosferycznych w całej Polsce. Niestety po kilku sekundach zorientowałam się, iż strona nie działa. Awaria. Informacja zamieszczona na www mówiła, iż strona zostanie uruchomiona na nowo, na początku sierpnia.  Tymczasem mamy połowę sierpnia, a ona nadal nie działa.</p>
<p>Kolejną strona internetową, już działającą, i bardzo interesującą, jest <strong><a href="http://www.pogodynka.pl/burze.php">www.pogodynka.pl/burze.php</a> . Widzimy na niej mapę</strong> z niebieskimi i czerwonymi kropkami .</p>
<p><!--more--></p>
<p><img class="alignright size-full wp-image-33" title="burze" src="http://licealny.wordpress.com/files/2009/08/burze.jpg" alt="burze" width="400" height="368" /></p>
<p><strong>Czerwone kropki </strong>oznaczają obszar wyładowań doziemnych,</p>
<p><strong>Niebieskie kropki, </strong>obszar wyładowań chmurowych.</p>
<p>Lecz na pogodynce nie zobaczycie np. ruchu chmur (zdjęcia satelitarne), czego nie można powiedzieć o <a href="http://sat24.com/pl">www.sat24.com/pl</a></p>
<p>Na <a href="http://sat24.com/pl">http://sat24.com/pl</a> można prześledzić tor ruchu chmur w przeciągu 2 i pół godziny, w Polsce i Europie.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-34" title="ruch chmur" src="http://licealny.wordpress.com/files/2009/08/ruch-chmur.jpg?w=300" alt="ruch chmur" width="243" height="181" /></p>
<p>Jeśli jakiś obszar naszego kraju, jest zagrożony burzą, ostrzeżenia zazwyczaj pojawiają się tutaj <a href="http://lowcyburz.pl/skypredict/warns/issue/view.php">http://lowcyburz.pl/skypredict/warns/issue/view.php</a> . Obszary na których mogą wystąpić <strong>burze</strong>, mrozy, upały, wiatry, opady lub <strong>trąby powietrzne</strong>, zaznaczone są różnymi kolorami. Jeśli widzisz, iż twój region jest czymś zagrożony, kliknij na niego na mapie. Wyświetli się ostrzeżenie i <strong>informacja jak się chronić. </strong></p>
<p>Pisząc ten post, widzę, że burza prawdopodobnie ominęła Warszawę. Kurde, jaki pech!</p>
<p>Uwielbiam całe noce siedzieć i obserwować jak pioruny walą w kominy <strong>EC siekierki</strong> (mieszkam bardzo blisko tej elektrowni) i robić im zdjęcia. Nawet naładowałam <strong>akumulator do aparatu</strong>. Lubię burze, są pasjonujące.</p>
<p>Chociaż kiedyś nie zdążyłam wyłączyć w porę komputera, walnął piorun i spalił mi monitor.</p>
<p>Mam nadzieję, że może jeszcze jakoś zaczepi o Warszawę i będzie na co popatrzeć w nocy, tym czasem życzę Wam udanego wieczoru.</p>
<p>Gosiek.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[30]]></title>
<link>http://retrocamera.wordpress.com/2009/07/31/30/</link>
<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 21:18:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>vakinyan</dc:creator>
<guid>http://retrocamera.wordpress.com/2009/07/31/30/</guid>
<description><![CDATA[Fotograf: Dariusz Janczak, andnoonesthere Sprzęt: Zenit 12xp, helios 44m4, klisza po terminie, bw w ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignnone" src="http://mea.dcp.webd.pl/retrocameras/Darek/6.jpg" alt="" width="500" height="750" /><br />
<img class="alignnone" src="http://mea.dcp.webd.pl/retrocameras/Darek/7.jpg" alt="" width="500" height="737" /><br />
<img class="alignnone" src="http://mea.dcp.webd.pl/retrocameras/Darek/8.jpg" alt="" width="500" height="750" /><br />
<img class="alignnone" src="http://mea.dcp.webd.pl/retrocameras/Darek/10.jpg" alt="" width="500" height="750" /></p>
<p>Fotograf: Dariusz Janczak, andnoonesthere</p>
<p>Sprzęt: Zenit 12xp, helios 44m4, klisza po terminie, bw w ps</p>
<p>P.S Wyjeżdżam na 2 tygodnie, wszelkie maile odbiorę więc z opóźnieniem.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[photowalk | back again...]]></title>
<link>http://wookee.wordpress.com/2009/07/24/photowalk-back-again/</link>
<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 12:19:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>wookee</dc:creator>
<guid>http://wookee.wordpress.com/2009/07/24/photowalk-back-again/</guid>
<description><![CDATA[Po długich i &#8220;burzliwych&#8221; poprawkach w PS wreszcie wybrałem zdjęcie do mmkowego konkursu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Po długich i &#8220;burzliwych&#8221; poprawkach w PS wreszcie wybrałem zdjęcie do mmkowego konkursu photowalkowego. Nie jest to może najlepsza fotka którą zrobiłem w tamto piękne lipcowe popołudnie ale zbliżająca się burza nadała mu dosyć ciekawego klimatu stąd ta właśnie a nie inna&#8230; Zresztą nie ma o czym gadać&#8230; werble&#8230; i fotka&#8230;</p>
<div id="attachment_376" class="wp-caption aligncenter" style="width: 650px"><img class="size-full wp-image-376" title="Photowalk &#124; Back again.." src="http://wookee.wordpress.com/files/2009/07/konkursowe.jpg" alt="Photowalk &#124; Back again.." width="640" height="960" /><p class="wp-caption-text">Photowalk &#124;fot. Boat And tHE City</p></div>
<p><!--more--></p>
<p>&#8230;a wiecie!? Bez mapki ani rusz;)<br />
<iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.pl/maps?f=q&amp;#38;source=s_q&amp;#38;hl=pl&amp;#38;geocode=&amp;#38;q=łódź, plac zwycięstwa 2&amp;#38;sll=52.025459,19.204102&amp;#38;sspn=9.645528,19.753418&amp;#38;ie=UTF8&amp;#38;t=h&amp;#38;ll=51.759925,19.47611&amp;#38;spn=0.003188,0.006866&amp;#38;z=17&amp;#38;iwloc=A&amp;#38;output=embed&amp;#38;w=640&amp;#38;h=480"></iframe><br /><small><a href="http://maps.google.pl/maps?f=q&amp;#38;source=s_q&amp;#38;hl=pl&amp;#38;geocode=&amp;#38;q=łódź, plac zwycięstwa 2&amp;#38;sll=52.025459,19.204102&amp;#38;sspn=9.645528,19.753418&amp;#38;ie=UTF8&amp;#38;t=h&amp;#38;ll=51.759925,19.47611&amp;#38;spn=0.003188,0.006866&amp;#38;z=17&amp;#38;iwloc=A&amp;#38;source=embed&amp;#38;w=640&amp;#38;h=480" style="color:#0000FF;text-align:left">View Larger Map</a></small></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[No to startujemy!:)]]></title>
<link>http://piotrbuczak.wordpress.com/2009/07/11/no-to-startujemy/</link>
<pubDate>Sat, 11 Jul 2009 19:20:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>piotrbuczak</dc:creator>
<guid>http://piotrbuczak.wordpress.com/2009/07/11/no-to-startujemy/</guid>
<description><![CDATA[Cześć wszystkim! Zapraszam do częstych odwiedzin mojego fotobloga. Już wkrótce nowe aktualizacje:P P]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Cześć wszystkim!</p>
<p>Zapraszam do częstych odwiedzin mojego fotobloga. Już wkrótce nowe aktualizacje:P</p>
<p>Poniżej zdjęcie testowe: (które zresztą bardzo lubię)</p>
<p><a href="http://img4.imageshack.us/img4/7253/22753578.jpg"><img class="aligncenter" title="pola" style="border:5px solid black;margin:10px;" src="http://img4.imageshack.us/img4/7253/22753578.jpg" alt="" width="700" height="290" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[conquering the mountain]]></title>
<link>http://niutka.wordpress.com/2009/07/10/conquering-the-mountain/</link>
<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 11:41:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>niutka</dc:creator>
<guid>http://niutka.wordpress.com/2009/07/10/conquering-the-mountain/</guid>
<description><![CDATA[]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://niutka.wordpress.com/files/2009/07/dsc_0045aamm.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-153" title="DSC_0045aamm" src="http://niutka.wordpress.com/files/2009/07/dsc_0045aamm.jpg" alt="DSC_0045aamm" width="497" height="332" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Łęg]]></title>
<link>http://kirabialczynska.wordpress.com/2009/07/07/leg/</link>
<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 19:14:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kira</dc:creator>
<guid>http://kirabialczynska.wordpress.com/2009/07/07/leg/</guid>
<description><![CDATA[]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://kirabialczynska.wordpress.com/files/2009/07/img_8999.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-225" title="IMG_8999" src="http://kirabialczynska.wordpress.com/files/2009/07/img_8999.jpg" alt="IMG_8999" width="500" height="375" /></a></p>
<p><a href="http://kirabialczynska.wordpress.com/files/2009/07/img_8978.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-227" title="IMG_8978" src="http://kirabialczynska.wordpress.com/files/2009/07/img_8978.jpg" alt="IMG_8978" width="500" height="375" /></a></p>
<p><a href="http://kirabialczynska.wordpress.com/files/2009/07/img_8975.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-226" title="IMG_8975" src="http://kirabialczynska.wordpress.com/files/2009/07/img_8975.jpg" alt="IMG_8975" width="500" height="375" /></a></p>
<p><a href="http://kirabialczynska.wordpress.com/files/2009/07/img_8995.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-224" title="IMG_8995" src="http://kirabialczynska.wordpress.com/files/2009/07/img_8995.jpg" alt="IMG_8995" width="500" height="375" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wieczorna pogoda]]></title>
<link>http://dnostro.wordpress.com/2009/07/07/wieczorna-pogoda/</link>
<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 19:07:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>dnostro</dc:creator>
<guid>http://dnostro.wordpress.com/2009/07/07/wieczorna-pogoda/</guid>
<description><![CDATA[patrzenie niepokoi i koi, sprzecznie.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://dnostro.wordpress.com/files/2009/07/img_0513.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-656" title="IMG_0513" src="http://dnostro.wordpress.com/files/2009/07/img_0513.jpg" alt="IMG_0513" width="800" height="533" /></a></p>
<p><a href="http://dnostro.wordpress.com/files/2009/07/img_0505.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-655" title="IMG_0505" src="http://dnostro.wordpress.com/files/2009/07/img_0505.jpg" alt="IMG_0505" width="800" height="533" /></a></p>
<p>patrzenie niepokoi i koi, sprzecznie.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
