<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>felietony &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/felietony/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "felietony"</description>
	<pubDate>Sun, 06 Dec 2009 22:48:52 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Iverson grał tylko dla siebie]]></title>
<link>http://daveknot.wordpress.com/2009/11/27/iverson-gral-tylko-dla-siebie/</link>
<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 08:20:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>daveknot</dc:creator>
<guid>http://daveknot.wordpress.com/2009/11/27/iverson-gral-tylko-dla-siebie/</guid>
<description><![CDATA[Wiele mówi się ostatnio o zakończeniu kariery przez Iversona, pojawiły się już liczne głosy niedowie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Wiele mówi się ostatnio o zakończeniu kariery przez Iversona, pojawiły się już liczne głosy niedowie]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O Grzędowiczu, polskiej piłce i Galeriankach]]></title>
<link>http://ikarvotumseparatum.wordpress.com/2009/11/26/o-grzedowiczu-polskiej-pilce-i-galeriankach/</link>
<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 12:17:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>ikarvotumseparatum</dc:creator>
<guid>http://ikarvotumseparatum.wordpress.com/2009/11/26/o-grzedowiczu-polskiej-pilce-i-galeriankach/</guid>
<description><![CDATA[27 listopada premiera trzeciego tomu „Pana Lodowego Ogrodu”. To najbardziej oczekiwana książka ostat]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">27 listopada premiera trzeciego tomu „Pana Lodowego Ogrodu”. To najbardziej oczekiwana książka ostatnich lat. Murowany kandydat do nagrody imienia Janusza A. Zajdla. Na liście bestsellerów Empiku, merlin.pl i w ogóle wszędzie, gdzie się da. To wszystko wydaje mi się takie banalne i oczywiste. Zastanawiam się, czy jestem w stanie powiedzieć coś, czego jeszcze nie powiedziano na temat najnowszej powieści Jarosława Grzędowicza.</p>
<p style="text-align:justify;">Zastanawiałem się tak dwa dni i nic mądrego nie wymyśliłem. W dniu premiery kupuję książkę, zabieram się za czytanie i recenzję. Nie będzie w tej notce lania wody wokół Grzędowicza. Napiszę o czymś innym.</p>
<p style="text-align:justify;">Oglądałem wczoraj mecz Legii z Cracovią w 1/8 Pucharu Polski. Niemrawa kopanina trwała aż 120 minut, bo w ciągu 90 nikomu nie udało się strzelić bramki. Nasi kopacze nie potrafili jak zwykle wymienić kilku celnych podań, a z boiska wiało nudą. Mimo to konsekwentnie podziwiałem to widowisko zamiast przełączyć na inny kanał, gdzie toczyła się batalia w piłkarskiej Lidze Mistrzów. Czy to dlatego, że jestem idiotą, czy może masochistą? Ja to tłumaczę faktem, że urodziłem się w Warszawie. Z równie patriotycznych powodów staram się śledzić najnowsze produkcje polskiego kina. Tym razem padło na „Galerianki”.</p>
<p style="text-align:justify;"><!--more--></p>
<p style="text-align:justify;">Wielu krytyków, i tych rzekomo profesjonalnych, i tych domorosłych, nie zostawiło na filmie Katarzyny Rosłaniec suchej nitki. Lista zarzutów była niezwykle absurdalna. Jednemu nie spodobało się to, że wszystkie bohaterki pochodzą z biednych patologicznych rodzin – życzył sobie przynajmniej jednej z dobrego domu, bo bez tego obraz był przerysowany i nieprawdziwy. Następnemu przeszkadzało, że przedstawieni w filmie mężczyźni to albo ofiary losu, albo karierowicze myślący tylko o płatnym seksie z gimnazjalistkami. Jeszcze innemu nie spodobało się, że główna postać trochę mu przypomina bohaterkę „Fucking Amal”, a dialogi są tak jakby podobne do „Cześć Tereska”. W recenzjach zastanawiano się nad tym, czy poruszony problem jest naprawdę ważny i czy to dobrze, że go poruszono, czy może lepiej byłoby poruszyć jakiś inny. Czy reżyserka była za bardzo odważna, czy może za mało. I jak to się ma do „Wojny polsko-ruskiej” (o dziwo ktoś silił się na inną odpowiedź niż „nijak”). Wszystkie te rozważania uważam za bzdurne, bo moją uwagę zwróciło coś zupełnie innego. Film jest NORMALNY.</p>
<p style="text-align:center;">
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 490px"><img class=" " title="Galerianki" src="http://film.onet.pl/_i/fotonewsy/g/galerianki_1/g4.jpg" alt="Galerianki" width="480" height="318" /><p class="wp-caption-text">Galerianki</p></div>
<p style="text-align:justify;">Coś podobnego mogliby nakręcić w Czechach, Norwegii, Hiszpanii albo Bangladeszu. Czy to jest niezwykłe? Tak, uważam, że to prawdziwy cud.</p>
<p style="text-align:justify;">Film porusza temat prostytucji wśród nieletnich. Problem aktualny i prawdziwy. Płatny seks, gimnazjum, centra handlowe. A nie Katyń, Westerplatte, Popiełuszko, Powstanie Warszawskie czy adaptacja lektury szkolnej.</p>
<p style="text-align:justify;">Film ma fabułę. Początek, koniec i całkiem rozwinięty środek. Wydarzenia zmierzają w jakimś kierunku, stanowią logiczny ciąg i prowadzą do finału. Dziwne? Bardzo dziwne, jeśli porównamy to z utworami Żuławskiego czy Koterskiego, które nie są filmami, tylko zbiorem scenek rodzajowych – szczególnie w przypadku tego pierwszego – bez ładu i składu.</p>
<p style="text-align:justify;">W filmie grają aktorzy. Normalni. Nie ma Lindy, który gra Lindę, Szyca, który gra Szyca, Pazury, Gajosa, Żebrowskiego i całej reszty ludzi, na których już nie mogę patrzeć. Nie ma aktorów serialowych, którzy nie mają pojęcia o aktorstwie ani teatralnych, którzy grają z patosem tak komicznym, że aż strasznym. Najzwyczajniej w świecie ktoś zrobił casting i wybrał odpowiednie osoby do odpowiednich ról. Nie wkręcił po znajomości córki premiera albo czterdziestoletniej baby do roli osiemnastolatki.</p>
<p style="text-align:justify;">Film jest NORMALNY i w niczym nie różni się od ekranizacji z innych krajów. Bez obawy można go pokazywać za granicą i liczyć może nie na zachwyt, ale przynajmniej zrozumienie. Na tle innych polskich produkcji filmowych stanowi to swego rodzaju ewenement. I myślę, że właśnie normalność zaskoczyła krytyków do tego stopnia, że nie wiedzieli co z tym zrobić i zaczęli wypisywać głupoty.</p>
<p style="text-align:right;">Blackgrzywa</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jestem dumny, że jestem graczem]]></title>
<link>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/11/23/jestem-dumny-ze-jestem-graczem/</link>
<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 23:41:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>niebianskii</dc:creator>
<guid>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/11/23/jestem-dumny-ze-jestem-graczem/</guid>
<description><![CDATA[O tym jak są postrzegane gry wideo w naszej szarej i ponurej rzeczywistości, wie każdy ich pasjonat.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://odgraczadlagracza.wordpress.com/files/2009/11/12.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-274" title="12" src="http://odgraczadlagracza.wordpress.com/files/2009/11/12.jpg" alt="" width="381" height="286" /></a></p>
<p>O tym jak są postrzegane gry wideo w naszej szarej i ponurej rzeczywistości, wie każdy ich pasjonat. Nie tak dawno pisałem jak byłem na rozmowie w sprawie pracy i osoba prowadząca rekrutacje <a href="http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/08/gry-wideo-a-polska-rzeczywistosc/" target="_blank">z zaciekawieniem wysłuchiwała mnie i głosiła swoje spostrzeżenia na temat tej branży</a>. W ostatni weekend będąc w towarzystwie studentów i oczywiście bezalkoholowych trunków, wypłynął temat o grach wideo w momencie, gdy na pytanie &#8220;Co porabiasz w życiu?&#8221; &#8211; odpowiedziałem, że m.in. pisze teksty na potrzeby portalu <a href="http://konsolowisko.pl/" target="_blank">konsolowisko.pl</a>, i się zaczęło.Wiadomo, dla wszystkich w okół wyszedłem na jakiegoś dziwaka, który w wieku 25 lat gra w dziecinne, bez wartościowe gry&#8230; zamiast np. znaleźć sobie dziewczynę (jakby jedno i drugie było od siebie zależne).<br />
Dzisiaj naszła mnie ponownie refleksja, czemu wciąż tak ciężko społeczeństwu w głównej mierze wychowanym na wenezuelskich tasiemcach serialowych, zrozumieć pewne sprawy. Żadne argumenty nie potrafią dotrzeć, ciężko im wytępić z głowy stereotypy, do których są tak bardzo związani i przyzwyczajeni. Próba ich podważenia i rzucenia nowego światła na kwestie, których przez szmat czasu nie potrafili zrozumieć, ląduje momentalnie w koszu. Bo po co spróbować zrozumieć czym tak na prawdę są gry wideo i jakie wartości w sobie mają, najłatwiej przybrać mocno defensywną postawę i bronić za wszelką cenę swoich utopijnych racji. Na ten temat dużo już się mówiło i pisało. Dlatego patrząc z perspektywy tych jednostek społecznych, które myślą tak o grach wideo jak napisałem wyżej, dostrzegam pewną niesamowitą rzecz. Jestem kimś innym dla nich, kimś kto poświęca czas w inny sposób niż oni potrafią sobie wyobrazić. Takim małym ewenementem, który oddaje każdy swój skrawek wolnego czasu, by móc pograć na tej głupiej konsoli. I wiesz co? Jestem cholernie dumny z tego, że zamiast klikać w pilota, latając bezsensownie po tysiącach programach, łapę pada do ręki i teleportuje się w inny świat, doświadczając multum wspaniałych wrażeń. I dlatego pewnie dla nich jest magiczna bariera, której nie są w stanie w żaden sposób zrozumieć. W sumie nic dziwnego, gdyby tak było reprezentowali, by tą samą drużynę co my gracze <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Ameryki tekstem nie odkryłem, ale jakoś poczułem się lepiej, lżej&#8230;</p>
<p>PS:  Prowokacyjny banner wstawiony jest specjalnie <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gry wideo jako pochwała przemocy - Felieton]]></title>
<link>http://kronikagier.wordpress.com/2009/11/22/gry-wideo-jako-pochwala-przemocy-felieton/</link>
<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 23:29:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Juliusz Konczalski</dc:creator>
<guid>http://kronikagier.wordpress.com/2009/11/22/gry-wideo-jako-pochwala-przemocy-felieton/</guid>
<description><![CDATA[Czas na kolejny felieton. Tym razem o przemocy w grach, a raczej moja refleksja, czy nie powinniśmy ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Czas na kolejny felieton. Tym razem o przemocy w grach, a raczej moja refleksja, czy nie powinniśmy czasem spojrzeć na gry z dystansu. Bo, jak by nie patrzeć, w grach przemocy jest naprawdę dużo. Felieton jest tylko niewielkim muśnięciem naprawdę skomplikowanej i niejednoznacznej problematyki związanej właśnie z przemocą w grach.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/cPMQIIgsa_c&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/cPMQIIgsa_c&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p><em>Felieton ukazał się pierwotnie na łamach serwisu GryOnLine.pl / tvgry.pl</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[żal mi Umberto Eco]]></title>
<link>http://direlasua.wordpress.com/2009/11/17/zal-mi-umberto-eco/</link>
<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 14:38:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>Joan Johnson</dc:creator>
<guid>http://direlasua.wordpress.com/2009/11/17/zal-mi-umberto-eco/</guid>
<description><![CDATA[Umberto Eco, Zapiski na pudełku od zapałek Leżący na biurku, przeczytany już dwa tygodnie temu zbiór]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">
<div id="attachment_1087" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><a href="http://direlasua.wordpress.com/files/2009/11/eco_01_all.jpg"><img class="size-medium wp-image-1087" title="eco" src="http://direlasua.wordpress.com/files/2009/11/eco_01_all.jpg?w=300" alt="" width="240" height="175" /></a><p class="wp-caption-text">Umberto Eco, Zapiski na pudełku od zapałek</p></div>
<p style="text-align:justify;">Leżący na biurku, przeczytany już dwa tygodnie temu zbiór felietonów Umberto Eco &#8211; &#8220;Zapiski na pudełku od zapałek&#8221; &#8211; czeka na swój wpis na blogu  cierpliwie. Zbyt cierpliwie, jak na felietony, które mają przecież poruszać, bawić, kipieć humorem i ironią. Mój brak zapału do pisania o Eco ma swój początek właśnie w niedostatku oczekiwanych od najlżejszej formy publicystycznej cech. Mimo że felietony są napisane sprawnie i z polotem, nie ma w nich siły, która kazałaby im zapisać się na dłużej w pamięci. Po dwóch tygodniach o publicystyce Eco pamiętam jedynie, że jej lektura była  nie gorsza niż kostka czekolady &#8211; ale niczym więcej. Nie umywa się Eco do rozpędzonego w szyderstwie Jerzego Pilcha, gdy ten jest w dobrej formie.</p>
<p style="text-align:justify;">Konsekwencja, by wszystkie felietony tytułować a la poradnik (&#8220;Jak być Indianinem&#8221;, &#8220;Jak mówić o zwierzętach&#8221;, &#8220;Jak rozpoznać film porno&#8221; etc.), na początku podoba się, ale pod koniec książki i to już nie zaskakuje, ergo nudzi.</p>
<p style="text-align:justify;">Finalnie, z całej książki najbardziej podobał mi się przewrotny projekt okładki. Biedny Eco.</p>
<p style="text-align:justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Umberto Eco, Zapiski na pudełku od zapałek</strong> (oryg. <em>Il secondo diario minimo</em>)<br />
Przekład Adam Szymanowski<br />
Wyd. Historia i Sztuka, Poznań 2005</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[10 najstraszniejszych gier wideo]]></title>
<link>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/11/17/10-najstraszniejszych-gier-wideo/</link>
<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 01:26:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>niebianskii</dc:creator>
<guid>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/11/17/10-najstraszniejszych-gier-wideo/</guid>
<description><![CDATA[Notka miała zostać opublikowana na stronie dokładnie w Halloween, jednak zaliczyła solidny poślizg, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Notka miała zostać opublikowana na stronie dokładnie w Halloween, jednak zaliczyła solidny poślizg, nie załapując się nawet na piątek trzynastego, który wiadomo kojarzyć się może w podobny sposób jak święto trupów. Tak czy siak, lepiej późno niż wcale, dlatego poniżej możesz przeczytać o  &#8221; 10 najstraszniejszych grach wideo&#8221; w jakie dane mi było zagrać do tej pory. Mnóstwo dobrych tytułów jeszcze czeka na sprawdzenie, dlatego wybór takich, a nie innych pozycji może być dla ciebie trochę dziwny. Dla mnie osobiście, każdy z niżej wymienionych tytułów ma coś unikalnego w sobie i na swój sposób jest zajebisty, dlatego tym bardziej było mi trudno wyznaczyć &#8220;najlepszego z najlepszych&#8221;, jednak po dłuższej analizie udało się. Wciągu najbliższego roku postaram się zaliczyć zaległości z tego gatunku, by ów ranking był jeszcze bardziej lepszy.</p>
<p>10. <strong>HALF-LIFE</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="hl" src="http://konsolowisko.pl/files/covers/200910/thumb_boxshot_uk_large_AC2F97BCE4F720DE13421A94B387AD1F.jpg" alt="" width="145" height="204" /> Kultowa gra firmy Valve. Wszystkim może się kojarzyć z PC, jednak nie wiem czy wiesz, ale gra została nieoficjalnie wydana także na konsole Dreamcast. Segregowanie tego tytułu do gatunku survival-horror może nie jest do końca trafne, jednak jak by nie spojrzeć, gra opiera się na przetrwaniu (survival) z małą domieszką grozy (zmutowani ludzie i inne stwory). Akcja zbliżona jest do tej z DOOM-a, czyli mamy ogromną baze naukową, która w skutek eksperymentu przeprawodzanego przez naukowców zostaje opanowana przez potwory różnej maści. Ty jako Freeman przyjdzie stawić ci czoło nie tylko mutantom różnej maści ale też komandosom, którzy zostali przysłani przez rząd by oczyścić teren. Kampania jest kapitalna. Jest długa, z każdą następną godziną spędzoną przy niej, wciąga jeszcze bardziej. Bardzo dobra warstwa fabularna. Potworki mimo, że występują w różnej maści,wydają różne specyficzne dla rodzaju odgłosy to straszą bardzo słabo. Nawet ich wygląd jest dosyć&#8230; dziwny. Jednak całość serwuje nam kawał na prawdę dobrą i długą zabawę, z niezłym zakończeniem.</p>
<p>9. <strong>ALONE IN THE DARK 4</strong></p>
<p><strong><img class="alignleft" title="alone" src="http://konsolowisko.pl/files/covers/200910/thumb_bt0032f_BF9E295727266C0A6A721B3C004CF493_389.jpg" alt="" width="145" height="145" /></strong>Czwarta część przygód detektywa Edwarda Carnby&#8217;ego &#8220;zagubionego&#8221; w ciemnościach posiadała dosyć duży potencjał. Cała akcja toczy się na tajemniczej wyspie, na której nasz bohater prowadzi poszukiwania swojego zaginionego przyjaciela. Złowrogi mrok, który towarzyszy nam praktycznie przez cały czas, plus dobra warstwa muzyczna przygrywająca w tle, nakręcają solidnie spirale strachu. Dołożyć do tego całkiem pomysłowo zrealizowane stwory, które atakują nas zazwyczaj znienacka, choć nie zawsze. Czasami po prostu lubią przebiec gdzieś obok nas lub też przy błysku pioruna pojawić się za plecami. Gra była by niezłym hitem, jednak całość &#8211; moim zdaniem -  zabijała liniowość, sterowanie czy też momentami nie udolna praca kamery, przez którą walki z byle jaką maszkarą stanowiły nie lada wyzwanie. Tak czy owak, jest to solidny tytuł, który zagwarantuje Ci sporo emocjonalnych wrażeń, mimo że gra ma już swoje lata.</p>
<p>8. <strong>DOOM3</strong></p>
<p><a href="http://odgraczadlagracza.wordpress.com/files/2009/11/doom.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-256" title="doom" src="http://odgraczadlagracza.wordpress.com/files/2009/11/doom.jpg" alt="" width="146" height="185" /></a>Do gier FPP, w których deweloper rzuca gracza, gdzieś do bazy kosmicznej wypełnionej po brzegi różnymi potworami zawsze miałem spory dystans. Dystans powodowany przez strach przed penetracją takich terenów!. Klaustrofobiczne pomieszczanie, obskurne korytarze, złowrogie odgłosy, czy krzyki pożeranych ludzi. Tak, to wszystko znajdziesz w DOOM 3. Niesamowita muzyka i bardzo dobry bestiariusz to chyba najmocniejsze elementy trzeciej części DOOM-a. Tytuł przechodziłem z kumplem, ponieważ po kilku nocnych, samotnych rajdach psycha nie wytrzymała. Fabuła gry jest dosyć płytka, a i finałowa potyczka z Lucyferem zostawia niesmak po przejściu całej kampanii.</p>
<p>7. <strong>DINO CRISIS</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="dino" src="http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:hoY0Dzpdk0sanM:http://www.emuparadise.org/roms/psx/DinoCrisis/cover.jpg" alt="" width="140" height="137" />Po sukcesie gry RESIDENT EVIL, Capcom postanowił wydać podobną grę, tyle że tutaj zamiast strzelać i walczyć z zombie, dostaliśmy dinozaury. I szczerze po wiem, że gra trzyma całkiem niezły klimat. Mimo, że straszy podobnie jak RE, tak sama rozgrywka jest przednia. Podobnie jak w części trzeciej RE, gdzie prześladował nas Nemesis, tak w DINO CRISIS rolę tą pełni ogromny Tyranozaur, który czasami postraszy nas swoją mordką w nieoczekiwanych momentach, które niestety zawsze są poprzedzone cut-scenkami. W grze pojawia się suspens oraz wiele zagadek do rozwiązania. Jako ciekawostkę dodam, że istnieje przypuszczenie, że obie serie (RE &#38; DC) gier rozgrywają się w tym samym uniwersum. Dowodem na to są skrzynie w DINO CRISIS, które posiadają oznaczenia firmy Umbrella kojarzonej tylko z serią RE. Jako minus, który najbardziej kuje w oczy to czas gry, który jest dla mnie skandalicznie krótki.</p>
<p>6.<strong>CONDEMNED2: BLOODSHOT</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="conedmned" src="http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:e5LIKyoVQxPbvM:http://i212.photobucket.com/albums/cc15/Darkmessiah24/939452_87511_front.jpg" alt="" width="103" height="147" />Ta gra jest chora. Nie da się jej inaczej określić. Nie chce wiedzieć kim na codzień są twórcy tego tytułu, ale do rzeczy. Spowite ciemnością lokacje powodują, że dosyć szybko zakumplujesz się ze swoją latarką, która jednak ma swój limit i nie zawsze będzie ci oświetlać pomieszczenia. Elementy zaskoczenia, w których to (przeważnie) zostaniesz zaatakowany przez zmutowanych żuli czy jakieś inne stwory, generują ekstremalne emocje, co dla osób o słabych nerwach może się źle skończyć, poważnie. CONDEMNED 2 wypłaca solidnego kopa w kwestii odczuwania strachu i niepewności przed tym co kryją przed tobą kolejne drzwi, czy następne pomieszczenie. Znakomite lokacje, uwzględniając wręcz kapitalny dla mnie fragmenty gry w Doll Factory (Fabryka Lalek), w którym lalki zadbają oto, byś nie nudził się i wspominał jak najdłużej tą wizytę. Gra ma niesamowitą moc i jest mega brutalna. Nie raz obijesz komuś ryjek za pomocą znalezionej przed momentem deski z gwoździem czy rury hydraulicznej. Jako minusy muszę wypunktować tragiczne dla mnie zakończenie i finałowy boss, poziom, w którym ganiamy się z olbrzymim szczurem (robi się zbyt groteskowo na sam koniec), liniowość oraz słaby, mimo wszystko bestiariusz. Jednak da radę przymknąć oko na te mankamenty, ponieważ gra wciąga jak bagno.</p>
<p>5. <strong>RESIDENT EVIL</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="re" src="http://konsolowisko.pl/files/covers/200911/thumb_cover_1B5B6A0341408135C05FEC4B8D30B192.jpg" alt="" width="145" height="145" /></p>
<p>Jak by wyglądał świat bez RESIDENT EVIL?. Nie mam najmniejszego pojęcia. Gra, która jest uważana za jednego z prekursorów gatunku survival horror, który to dzięki niej stał się popularny, przyczyniając się m.in. do powstania serii SILENT HILL. Kultowe intro chyba każdy kto grał w ten tytuł pamięta do tej pory. Tak samo jak cut-scenkę z pierwszym trój wymariowym (hm) zombiakiem. Prawdziwy szok. Olbrzymi bestiariusz składający się nie tylko z poczciwych zombie ale też spotkasz na swej drodze: kruki, wściekłe psy, węże czy pająki. Do koloru do wyboru. Częsta przypadłość pustego magazynka w pistolecie będzie Ci doskwierać dosyć często, dlatego podstawą jest kombinowanie i oszczędzanie amunicji na tych bardziej trudniejszych przeciwników. Prawdziwy survival. Stawić czoło będziemy musieli także różnej maści zagadkom. Klasyk gatunku, z którym każdy musi zapoznać.</p>
<p>4. <strong>BIOSHOCK</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="bio" src="http://konsolowisko.pl/files/covers/200910/thumb_cover_uniw_270C7221D76930597352A947CB66B8BC.jpg" alt="" width="145" height="182" />Kolejna gra typu FPP na liście, która zebrała mnóstwo nagród oraz wyróżnień. BIOSHOCK to przede wszystkim rewelacyjna fabuła, która &#8211; uwierz mi &#8211; połknie cię w całości. Na prawdę dawno w grze wideo nie spotkałem się tak kapitalnie przedstawioną historią, do której zagłębiania polecam osobiście bo najlepiej będzie jak poznasz ją sam od początku do końca. Niesamowite miasto Rapture, w którym przyjdzie Ci się zmierzyć z jego pokręconymi mieszkańcami, czy stawić czoło przeciwko Big Daddy&#8217;iemu. Gra miażdży pod każdym względem. Przez samych twórców i Levine&#8217;a jest opisywana jako &#8220;duchowy spadkobierca&#8221; serii System Shock.Takie małe dzieło sztuki, a już niedługo część druga&#8230;</p>
<p>3. <strong>SILENT HILL 2</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="sh" src="http://konsolowisko.pl/files/covers/200910/thumb_boxshot_uniw_14C9DFA60F4288B7D38899558D6A837D.jpg" alt="" width="145" height="186" />Absolutnie najlepsza część z całego uniwersum SILENT HILL. Dwójka miażdży, przede wszystkim ciężarem klimatu, który wylewa się na gracza z telewizora od pierwszych chwil rozgrywki, stanowiąc zarazem przykład dla innych developerów jak powinno wyglądać &#8220;straszenie gracza&#8221;. Obiecuję Ci, że psychojazdy w mglistym miasteczku, których będziesz świadkiem i zarazem uczestnikiem na długo zapiszą Ci się w pamięci. Same konfrontacje z Piramidogłowym urywają łeb. Szkoda, jednak że jest ich tak mało. Jako minus też muszę odnotować bestiariusz, który w porównaniu z innymi tego typu grami prezentuje się blado jak mgła, w której jest pogrążone miasteczko. Mimo wszystko, jest to jeden z najlepszych tytułów w swoim gatunku, w który MUSISZ zagrać, o ile jeszcze nie dane było ci to zrobić. Słuchawki na uszy połączone z grą w nocy dostarczy ci nie lada wrażeń, zapewniam.</p>
<p>2. <strong>ALIEN RESURRECTION</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="alien" src="http://konsolowisko.pl/files/covers/200910/thumb_cover_DA887C3287501DFFDA52FFCCB3CD4702.jpg" alt="" width="145" height="149" />O tej grze szerzej możesz przeczytać parę notek niżej, więc w telegraficznym skrócie przedstawię ją. ALIEN RESERRUCTION jest jedynym tytułem ze wszystkich, które wymieniłem w tym rankingu, którego nie ukończyłem przy pierwszym podejściu. Gra swoim genialnym klimatem wypłaca przysłowiowego kopa w twarz. Tutaj bierzesz udział w polowaniu, gdzie to ty, Czytelniku, jesteś zwierzyną, a hordy obcych łowcami polujący na ciebie i resztę niedobitków, którym cudem udało się przeżyć. Obiecuje, że bardzo często będziesz sięgał po przycisk &#8220;start&#8221;, by zatrzymać grę na moment i odetchnąć. Mimo, że gra posiada wiele bugów, ciemność skrywa techniczne niedoróbki, to i tak jest to jeden z najlepszych tytułów, przy których można puścić kloca w spodnie grając w nocy, ze słuchawkami na uszach. Jest to dla mnie numer jeden, jeśli chodzi o grę traktującą o Obcych, jak i jeden z najlepszych tytułów, który generuje niesamowity współczynnik strachu i adrenaliny.</p>
<p>1. <strong>DEAD SPACE</strong></p>
<p><img class="alignleft" title="dead space" src="http://konsolowisko.pl/files/covers/200910/thumb_cover_uniw_C8AB8C38B09A8E39F6FE7B5AB78E7091.jpg" alt="" width="145" height="182" />Wreszcie, pierwszy tak dobry next genowy survival horror na jakiego czekałem i nie zawiodłem się i to jeszcze w moich ulubionych klimatach science-fiction. Bardzo dobra fabuła (nie będę zdradzał o co chodzi, zostawiam tobie do sprawdzenia) i znakomicie pomyślany bestiariusz. Eksploracja Ishimury dostarcza tak skrajnych emocji, że ciężko ująć to w słowa. Po prostu trzeba to zobaczyć i doświadczyć samemu. Bardzo dobre zrealizowane walki, w których odcięcie maszkarze kończyn nie kończy jej żywota, wręcz przeciwnie, są cały czas w stanie odrąbać ci głowę. Znakomita grafika oraz gra świateł i cieni. Bardzo dobre budowane jest napięcie, doprawione gęstym mrokiem, który generuje sporą dawkę niepokoju przed tym co się znajduje w kolejnym korytarzu czy pomieszczeniu. Co chwile słyszymy jakieś dziwne odgłosy, krzyki pożeranych ludzi w akompaniamencie świetnej ściężki dzwiękowej, która sprawia że nie raz tętno ci podskoczy. Mało tego, developer wyeliminował ( i dobrze) opcje zatrzymania gry w celu sprawdzenia ekwipunku, wszystko dzieje się na bieżąco, więc chwila na sprawdzenie itemów może okazać się śmiertelna w skutki. Twórcy DEAD SPACE starali się zapewnić odpowiedni nastrój grozy i dla mnie sprostali wyzwaniu, tworząc jeden z najlepszych z tego gatunku tytuł na przestrzeni ostatnich lat. Brawo.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy w Polsce obowiązuje tajemnica adwokacka ?]]></title>
<link>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/13/czy-w-polsce-obowiazuje-tajemnica-adwokacka/</link>
<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 18:10:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>maclawyer</dc:creator>
<guid>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/13/czy-w-polsce-obowiazuje-tajemnica-adwokacka/</guid>
<description><![CDATA[W uzupełnieniu poprzedniego wpisu na portalu MacLawye®, prezentujemy artykuł Piotra Gabryela z Rzecz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[W uzupełnieniu poprzedniego wpisu na portalu MacLawye®, prezentujemy artykuł Piotra Gabryela z Rzecz]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O jednoznaczną ochronę tajemnicy adwokackiej i tajemnicy spowiedzi]]></title>
<link>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/13/o-jednoznaczna-ochrone-tajemnicy-adwokackiej-i-tajemnicy-spowiedzi/</link>
<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 10:05:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>maclawyer</dc:creator>
<guid>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/13/o-jednoznaczna-ochrone-tajemnicy-adwokackiej-i-tajemnicy-spowiedzi/</guid>
<description><![CDATA[Art. 178 kodeksu postępowania karnego zakazuje przesłuchiwania w charakterze świadka obrońcy co do f]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Art. 178 kodeksu postępowania karnego zakazuje przesłuchiwania w charakterze świadka obrońcy co do f]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zwykłe odszkodowanie wywołało sensację wśród prawników i dziennikarzy]]></title>
<link>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/12/zwykle-odszkodowanie-wywolalo-sensacje-wsrod-prawnikow-i-dziennikarzy/</link>
<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 18:09:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>maclawyer</dc:creator>
<guid>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/12/zwykle-odszkodowanie-wywolalo-sensacje-wsrod-prawnikow-i-dziennikarzy/</guid>
<description><![CDATA[Najzwyklejsze odszkodowanie i to niezbyt wysokie w stosunku do rozmiaru szkody (bo około miliona zło]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Najzwyklejsze odszkodowanie i to niezbyt wysokie w stosunku do rozmiaru szkody (bo około miliona zło]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[No more bets; czyli koniec obstawiania !]]></title>
<link>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/09/no-more-bets-czyli-koniec-obstawiania/</link>
<pubDate>Sun, 08 Nov 2009 23:45:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>maclawyer</dc:creator>
<guid>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/09/no-more-bets-czyli-koniec-obstawiania/</guid>
<description><![CDATA[Bardzo lubię hazard. Zagrajmy póki można. Bardzo lubię gry hazardowe. Zwłaszcza elegancką europejską]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Bardzo lubię hazard. Zagrajmy póki można. Bardzo lubię gry hazardowe. Zwłaszcza elegancką europejską]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Analogiem czy myszką? - Felieton]]></title>
<link>http://kronikagier.wordpress.com/2009/11/08/analogiem-czy-myszka-felieton/</link>
<pubDate>Sun, 08 Nov 2009 03:50:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Juliusz Konczalski</dc:creator>
<guid>http://kronikagier.wordpress.com/2009/11/08/analogiem-czy-myszka-felieton/</guid>
<description><![CDATA[Zapraszam do obejrzenia kolejnego felietonu Kroniki Gier. Tym razem na warsztat wziąłem kwestię FPS-]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Zapraszam do obejrzenia kolejnego felietonu Kroniki Gier. Tym razem na warsztat wziąłem kwestię FPS-ów i konsol. Sprawa sterowania, to jedno, ale co z zagrożeniami, jakie kryje za sobą postępująca marginalizacja platformy PC? Czy czasem rdzenne pecetowe gatunki nie są zagrożone skrojeniem ich pod konsole? Zapraszam do obejrzenia i dyskusji.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/U3JYXCy_GdM&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/U3JYXCy_GdM&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p><em>DISCLAIMER: materiał ukazał się pierwotnie na łamach serwisu GryOnLine.pl</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[19. Hustle and bustle]]></title>
<link>http://daveknot.wordpress.com/2009/11/07/19-hustle-and-bustle/</link>
<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 13:43:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>daveknot</dc:creator>
<guid>http://daveknot.wordpress.com/2009/11/07/19-hustle-and-bustle/</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj wyjątkowo w sobotę, bo jutro czeka mnie dużo innego i mniej ciekawego pisania. Doszukałem si]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Dzisiaj wyjątkowo w sobotę, bo jutro czeka mnie dużo innego i mniej ciekawego pisania. Doszukałem si]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Oblicza temidy. O prerogatywach Prezydenta RP w przedmiocie nominacji sędziów.]]></title>
<link>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/05/oblicze-temidy-o-prerogatywach-prezydenta-rp-w-przedmiocie-nominacji-sedziow/</link>
<pubDate>Thu, 05 Nov 2009 13:27:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>maclawyer</dc:creator>
<guid>http://maclawyer.wordpress.com/2009/11/05/oblicze-temidy-o-prerogatywach-prezydenta-rp-w-przedmiocie-nominacji-sedziow/</guid>
<description><![CDATA[MacLawye® otrzymał odpowiedź z Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej w sprawi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[MacLawye® otrzymał odpowiedź z Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej w sprawi]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[18. Hustle and bustle]]></title>
<link>http://daveknot.wordpress.com/2009/11/02/18-hustle-and-bustle/</link>
<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 13:41:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>daveknot</dc:creator>
<guid>http://daveknot.wordpress.com/2009/11/02/18-hustle-and-bustle/</guid>
<description><![CDATA[Sezon w pełni, można więc pokusić się na pierwsze podsumowanie zeszłego tygodnia, skupiając się głów]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Sezon w pełni, można więc pokusić się na pierwsze podsumowanie zeszłego tygodnia, skupiając się głów]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kolejny felieton Kroniki Gier na GOL-u i w TVGRY.pl]]></title>
<link>http://kronikagier.wordpress.com/2009/10/31/kolejny-felieton-kroniki-gier-na-gol-u-i-w-tvgry-pl/</link>
<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 10:10:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>Juliusz Konczalski</dc:creator>
<guid>http://kronikagier.wordpress.com/2009/10/31/kolejny-felieton-kroniki-gier-na-gol-u-i-w-tvgry-pl/</guid>
<description><![CDATA[Tym razem rzecz o graniu padami, myszce i FPS-ach, pt. &#8220;Analogiem czy myszką&#8221;. Materiał ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Tym razem rzecz o graniu padami, myszce i FPS-ach, pt. &#8220;Analogiem czy myszką&#8221;. <a href="http://tvgry.pl/?ID=677">Materiał do obejrzenia TU.</a> Za tydzień trafi na oficjalny kanał Kroniki Gier na YouTube.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Euroliga: podsumowanie 2 kolejki]]></title>
<link>http://daveknot.wordpress.com/2009/10/31/euroliga-podsumowanie-2-kolejki/</link>
<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 08:01:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>daveknot</dc:creator>
<guid>http://daveknot.wordpress.com/2009/10/31/euroliga-podsumowanie-2-kolejki/</guid>
<description><![CDATA[Na PAO nadal nie ma mocnych W pierwszej kolejce w Mediolanie, Panathinaikos grał tak, jakby im się w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Na PAO nadal nie ma mocnych W pierwszej kolejce w Mediolanie, Panathinaikos grał tak, jakby im się w]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Desmond Tutu przygania Donaldowi Tuskowi. Kim jest Desmond Tutu ?]]></title>
<link>http://maclawyer.wordpress.com/2009/10/30/desmond-tutu-przygania-donaldowi-tuskowi-kim-jest-desmond-tutu/</link>
<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 02:27:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>maclawyer</dc:creator>
<guid>http://maclawyer.wordpress.com/2009/10/30/desmond-tutu-przygania-donaldowi-tuskowi-kim-jest-desmond-tutu/</guid>
<description><![CDATA[Desmond Tutu Emerytowany anglikański arcybiskup RPA, laureat pokojowej Nagrody Nobla Desmond Tutu zg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Desmond Tutu Emerytowany anglikański arcybiskup RPA, laureat pokojowej Nagrody Nobla Desmond Tutu zg]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W Grecji znowu nudy?(!)]]></title>
<link>http://daveknot.wordpress.com/2009/10/28/w-grecji-znowu-nudy/</link>
<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 16:58:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>daveknot</dc:creator>
<guid>http://daveknot.wordpress.com/2009/10/28/w-grecji-znowu-nudy/</guid>
<description><![CDATA[Jako, że nie samą NBA człowiek żyje (i absolutnie nie powinien), kilka słów na temat jednej z najmni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Jako, że nie samą NBA człowiek żyje (i absolutnie nie powinien), kilka słów na temat jednej z najmni]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[My kingdom...  where no one can be but only me...]]></title>
<link>http://phase0.wordpress.com/2009/10/25/my-kingdom-where-no-one-can-be-but-only-me/</link>
<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 10:51:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>[phase]</dc:creator>
<guid>http://phase0.wordpress.com/2009/10/25/my-kingdom-where-no-one-can-be-but-only-me/</guid>
<description><![CDATA[Dzieje się. I jednocześnie dzieje się nic. Taki paradoks (swoją drogą ostatnio bardzo modne słowo). ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dzieje się. I jednocześnie dzieje się nic. Taki paradoks (swoją drogą ostatnio bardzo modne słowo). Zaczął się kolejny semestr niekończących się studiów niczym (badziewna jak dla mnie) &#8216;niekończąca się opowieść&#8217;. Znowu te same twarze (gdybym był bloggerem to pewnie napisałbym coś w stylu &#8216;ryje&#8217; albo &#8216;mordy&#8217;, ale nie rajcuje mnie takie pisanie), te same problemy, to samo zakłopotanie kiedy wszyscy coś rozumieją a ty siedzisz jak dupa za krzakiem i nie łapiesz o co kebab.</p>
<p>Po za uczelnią też dziwnie. Nie rozumiem tego co mnie otacza (dobrze, że nie jestem emo bo musiałbym ubierać się jak kretyn, zapuścić włosy i zmienić zastosowanie moich żyletek do golenia co byłoby straszną stratą &#8211; żyletek oczywiście), nie wiem co z sobą zrobić. Do tego dochodzą dziwne zmiany, np zacząłem słuchać ni z gruchy ni z pietruchy Rage against the machine, ot tak. Próbowałem odświeżyć swojego floga, po kilku godzinach kombinowania z html&#8217;em złapałem że to nie z designem problem tylko ze mną i moim brakiem weny na sensowne zdjęcia. Mam syf w pokoju który próbuję posprzątać od miesiąca i chyba m.in. dlatego mam syf w życiu. Itd, itd, itp&#8230; Takie właśnie mam dziwne i różne problemy-nie problemy w życiu.</p>
<p>Próbując to ogarnąć, zacząłem sezon serialowy, kontynuując to co wcześniej, zaczynając nowe i kończąc stare. Z kontynuacji to CSI: Miami które, co z przykrością stwierdzam, spadło jakością okropnie. Teraz mamy bajeczkę bez jakiejś wybijającej się fabuły, gdzie jest tylko podział na tych dobrych i złych. Kontynuuję także House MD, który może i pilot sezonu miał dobry, a nawet wyśmienity to niestety dalej już kiepawo. No bo ileż można oglądać tych samych żartów i numerów? Po za tym ludzie są już zmęczeni podchodami House&#8217;a i Cuddy, więc (och jej -.-&#8217;) wprowadzają element filozoficzny pt. &#8216;zabiłem tyrana z afryki &#8211; czy jestem ten zły czy dobry&#8217;. Dalej mamy Dextera, który pierwszym i drugim sezonem mnie ujął, trzecim zasmucił (jak można tak nudzić, a obecnym dał wiarę że jeszcze można coś z tego serialu wykrzesać. Californication &#8211; tutaj nic nowego być nie może, schemat Hanka uprawiającego sex każdą napotkaną kobietą i wpadania w kłopoty już się wypalił. Nuda. </p>
<p>Żeby się nie posiekać i jakoś wyżyć, natura wymyśliła nowości, które utrzymują psychikę na miejscu. Do najważniejszych (dla mnie oczywiście) należy Stargate Universe. Zacznijmy od tego że jestem wielkim fanem Battlestar Galactica, gdzie zachwycił mnie schemat filozofii przemiany człowieka, a nie walki, oraz sposób zdjęć całości i (sic!) muzyka. I SGU właśnie takie jest. Mamy przypadkowych ludzi, mamy statek i mamy wielkie zadupie. Przeżyjcie ze sobą. Fani SG-1 i SG-Atlantis zostali przyzwyczajeni do schematu gdzie są Ci fajni i niefajni których fajni muszą bić, no bo są niefajni&#8230; Przyzwyczaili się że większość odcinków kończy się happy endem. Przyzwyczaili się do tego, że mamy cuda technologii pradawnych które mimo upływu tysięcy lat wyglądają jakby kupili je dopiero co w media-markt. Przyzwyczaili się do elementu humoru Postaci takich jak O&#8217;Neil, Sheppard czy McKay. A tutaj mamy zupełnie co innego. Dramat ludzki, umiejętność przetrwania i przede wszystkim wiek całego sprzętu. &#8216;Destiny&#8217; jest stara, zmęczona kosmosem i nieprzewidywalna, ale i opiekuńcza (ratuje lud co pięć minut). Widać ślady walk, widać zniszczenie poszczególnych sekcji. Ciemność w statku, specyficzny klimat. Seria  stargate&#8217;a potrzebowała czegoś takiego, bo nie można w kółko robić tego samego. Ostatnie filmy SG-1 pokazały że już scenariusze się wypaliły. </p>
<p>To chyba na razie wszystko co dziś mój mózg (w sensie pająk Gienek) mógł &#8216;wyrzygać&#8217;. Pozostaje mi tylko znaleźć czegoś nowego co ruszy z powrotem moją wenę do floga, czegoś co sprawi że posprzątam i w pokoju i w życiu, czegoś co sprawi że to wróci na swoją ścieżkę i będzie dobrze. Nic dodać nic ująć. Ot, co.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zapach starego papieru #2: PlayStation Plus]]></title>
<link>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/24/zapach-starego-papieru-2-playstation-plus/</link>
<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 22:54:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>niebianskii</dc:creator>
<guid>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/24/zapach-starego-papieru-2-playstation-plus/</guid>
<description><![CDATA[Kolejna wpis mający na celu przypomnienie polskich magazynów związanych z konsolami, które swego cza]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Kolejna wpis mający na celu przypomnienie polskich magazynów związanych z konsolami, które swego czasu były wydawane w naszym uroczym kraju. Tym razem padło na chyba wszystkim znane <strong>PlayStation Plus</strong> wydawane przez wydawnictwo Ares 2 s.c. Było to jedyne czasopismo, które oficjalnie mogło pisać o Szaraku w naszym kraju, mało tego samo Sony wspierało magazyn. W każdym numerze znajdowała się płytka z grywalnymi wersjami najnowszych gier, co w porównaniu z konkurencją było mocnym atutem<strong> PlayStation Plus</strong>, każdy mógł sobie pierw zagrać w wersje demonstracyjną by pónźniej zadecydować czy tytuł warty jest rozwalenia świnki-skarbonki,a  przypomne że blisko 10 lat temu nie było tak dobrze i przystępnie jak to jest dzisiaj.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-250" title="player1" src="http://odgraczadlagracza.wordpress.com/files/2009/10/player11.jpg" alt="player1" width="600" height="195" />Kolorowo za to nie było z ceną gazety, ponieważ oscylowała ona &#8211; jak dobrze sobie przypominam &#8211; w granicach 20 zł (być może nawet około 25zł), co sporo osób mogło odstraszyć lub zniechęcić do kupna, tym bardziej że konkurencyjne czasopisma były blisko trzy krotnie tańsze. Tłoczenie płytek co miesiąc na potrzeby pisma musiało w tamtych czasach bardzo być kosztowne <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Redaktorem naczelnym był Robert R. Szmidt, polski pisarz fantasy i science fiction. Pierwszy numer ujrzał światło dzienne  w czerwcu 1998 roku, a ostatni opublikowany został  w sierpniu 2000 roku.  Jak widać magazyn zdołał dwa lata utrzymać się na rynku, później został zreaktywowany ale pod inną nazwą ale o tym napiszę w następnym wpisie. Ja osobiście  podobnie jak w przypadku <strong>PSX FAN</strong>, u znajomego sprawdzałem od czasu do czasu magazyn i płytki z demami. Nigdy jakoś specjalnie mnie nie ciągnęło do tego by znaleźć trochę grosza i namiętnie go kolekcjonować.  Czasopismo w następnych latach wracało na półki sklepowe (traktując już o Czarnuli) &#8211; redagowane już przez inne osoby -  by po kilku miesiącach znów zniknąć bez śladu z powodu znikomego zainteresowania czytelników.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nie dla POPiS'u w 2010 roku]]></title>
<link>http://maclawyer.wordpress.com/2009/10/20/nie-dla-popisu-w-2010-roku/</link>
<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 22:38:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>maclawyer</dc:creator>
<guid>http://maclawyer.wordpress.com/2009/10/20/nie-dla-popisu-w-2010-roku/</guid>
<description><![CDATA[MacLawye® wciąż powtarza, że PO to taki sam PiS tylko ścierwo gorsze; czego najlepszym przykłądem są]]></description>
<content:encoded><![CDATA[MacLawye® wciąż powtarza, że PO to taki sam PiS tylko ścierwo gorsze; czego najlepszym przykłądem są]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Strachy na lachy: Alien Resurrection]]></title>
<link>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/15/strachy-na-lachy-alien-resurrection/</link>
<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 14:28:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>niebianskii</dc:creator>
<guid>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/15/strachy-na-lachy-alien-resurrection/</guid>
<description><![CDATA[Uwielbiam serie Alien, więc nic dziwnego że zamiłowanie tym filmowym uniwersum rozszerzyło się, takż]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Uwielbiam serie <strong>Alien</strong>, więc nic dziwnego że zamiłowanie tym filmowym uniwersum rozszerzyło się, także o gry czy nawet papierowe komiksy. O ile komiksy raczej były bardzo słabego kalibru z jak dla mnie nie co sztampową warstwą fabularną <em>(prócz &#8220;Outbreak&#8221;, reszta to typowe crapy wymieszane z Predatorami, a nawet Batmanem&#8230;)</em>, tak adaptacje gier na podstawie filmów wypadały zdecydowanie lepiej. Jedną z nich była właśnie gra <strong>Alien Resurrection</strong>, która bazowała na czwartej części ekranizacji filmu o takim samym tytule.</p>
<p><img class="aligncenter" title="alien" src="http://www.gaminggenerations.com/store/images/alien_res_ps1.jpg" alt="" width="492" height="500" />Gra miała premiere 19 października 2000 roku na konsoli PlayStation. Projekt był kilka razy zawieszany ale finalnie udało się go wydać firmie <strong>Fox Interactive</strong>. Najmocniejszym punktem gry jest bez wątpienia klimat. Jeszcze nigdy w grze nie doświadczyłem tak dobitnego uczucia uczestnictwa &#8220;w polowaniu&#8221; jak w rzeczonym tytule. W polowaniu, w którym to Ty, Czytelniku, jesteś zwierzyną która za wszelką cenę stara się przetrwać na statku wypełnionym Obcymi. Gra generuje bardzo dużą ilość adrenaliny i strachu, nie tylko poprzez bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową, która potęguje jeszcze bardziej klimat gry, ale przede wszystkich sama świadomość, że w każdym z pomieszczeń nie jesteś bezpieczny, ponieważ Obcy atakują dosłownie zewsząd. Biegają po ścianach i sufitach, chowają się w kanał wentylacyjnych,  za skrzynkami lub  rurach cieplnych zawieszonych pod sufitem, wyskakują na plecy, pływają, rozwalają zamknięte drzwi. Dodając do tego wszech obecny mrok i rzadkość przebywania w pomieszczeniach dobrze oświetlonych sprawia, że człowiekowi momentami serce podskakuje do gardła&#8230; ze strachu!. Oczywiście na stanie w ekwipunku posiadamy latarkę, która jednak nie ma wiecznych baterii i po pewnym czasie zwyczajnie się rozładowuje i potrzeba trochę czasu aby ponownie baterie się naładowały.</p>
<p><img class="aligncenter" title="alien" src="http://psxmedia.ign.com/media/previews2/image/alienres/alienres_1_640w.jpg" alt="" width="320" height="240" />Jeśli chodzi o wykonanie, to Obcy zachowują swój filmowy wizerunek. Wydają złowrogie odgłosy, plują śmiertlenym kwasem, są szybcy, agresywni oraz bardzo brutalni. Podczas rozgrywki spotkamy nie tylko dorosłe, biegające już formy Ksenomorfów, które występują dosłownie w ilości hurtowej, ależ też będziemy mieli przyjemność za pomocą miotacza palić kokony, w których wylęgują się młode poczwary, walczyć z Królową-Matką czy stawić czoło jednej z zaawansowanych form Obcego. Na brak atrakcji podzas rozgrywki na pewno nie będziesz narzekać, już Obcy się o to zatroszczą. Jeśli chodzi o bohaterów to głównie będziemy przemierzać korytarze i wypełniać różne cele jako <strong>Ellen Ripley</strong>, choć później będziemy mogli skosztować rozgrywki jako <strong>Christie</strong> i sprawdzić osobiście jak sprawdzają się w akcji dwa pistolety przyczepione do rąk : ).</p>
<p><img class="aligncenter" title="alien" src="http://www.peoww.co.uk/images/features/feat26/a11.gif" alt="" width="332" height="243" />Gra oczywiście nie jest idealna. Pierwszym i najważniejszym negatywnym aspektem tej gry jest grafika, która nie rzuca na kolana. Jest bardzo surowa, nie równa. Wszech obecny mrok pełni też role zasłony różnej maści niedoróbek, które kłują oko, gdy nagle zadziała oświetlenie w pomieszczeniu (np. przenikanie różnych przedmiotów przez siebie lub trupów). Pikseloza na ekranie i momentami straszne bugi w grze (zablokowanie postaci o stojące obok krzesło, czy nawet samych Obcy, którzy biegają w miejscu ) powoduje, że można złapać się za głowe i zapytać się czy ktoś w ogóle robił beta testy tej gry przed wydaniem. Gra od strony technicznej leży, błędy strasznie irytują, zniechęcają do dalszej gry, ale mimo wszystko to cały czas  dobry tytuł,  jeden z najlepszych o Obcych w ogóle, okraszony genialnym klimatem i filmową otoczką, z której wszyscy fani filmu będą zadowoleni. Sam się przyznam, że gry za pierwszym razem na swoim szaraku nie ukończyłem&#8230; ze strachu, po prostu się bałem grać w to. I to mówie Ja, fanatyk filmów, książek, gier i komiksów o tematyce grozy. Polecam jak najbardziej <strong>Alien Resurrection</strong> w zestawie z dobrymi słuchawkami na uszy oraz graniem w nocy, niesamowite wrażenia audio-wizualne gwarantowane.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zapach starego papieru #1: PSX FAN ]]></title>
<link>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/11/zapach-starego-papieru-1-psx-fan/</link>
<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 00:46:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>niebianskii</dc:creator>
<guid>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/11/zapach-starego-papieru-1-psx-fan/</guid>
<description><![CDATA[Z natury jestem osobą bardzo nostalgiczną, ponieważ bardzo często wspominam stare dobre czasy, tym b]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Z natury jestem osobą bardzo nostalgiczną, ponieważ bardzo często wspominam stare dobre czasy, tym bardziej jeżeli owe chwile wywoływane są niespodziewanie poprzez różne sytuacje. Oczywiście zawsze się powraca do dawnych czasów gdy się gra na starych konsolach w kultowe do tej pory tytuły lub też spotyka się przy browarze ze znajomymi, z którymi w tamtym okresie katowało się całymi dniami tony tytułów. Czasami wystarczy na przykład znaleźć stary egzemplarz czasopisma, które się kupowało naście lat temu, a które nie wytrzymało konkurencji i musiało odejść w zapomnienie żeby wywołać wspomnienia i przypomnieć sobie po raz kolejny jak to było kiedyś. I właśnie tak było dzisiaj, gdy przypadkowo wpadł mi w ręce jedyny egzemplarz jaki posiadam na stanie magazynu <strong>PSXFAN</strong>, który był pierwszym czasopismem konsolowym jaki zakupiłem 10 lat temu w osiedlowym Kiosku.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-195" title="psxfan" src="http://odgraczadlagracza.wordpress.com/files/2009/10/psxfan2.jpg" alt="psxfan" width="450" height="149" /></p>
<p>Ogólnie magazyn czytałem głównie u znajomego konsolowca <em>(pozdro Marew!)</em>, który de facto polecił mi to czasopismo obok  <strong>PE</strong>, które do tej pory stoi na nogach. Sam na stanie mam tylko dwa wydania <strong>PSX FAN</strong> (jeden miesięcznik i jedno specjalne wydanie). Blisko 70 stron wypełnione po brzegi niusami ze świata, recenzjami i poradnikami do gier. Uzupełnieniem tych trzech działów był kącik Tekkena &#8211; który prowadził <strong>Pyro</strong>, dział &#8220;Listy&#8221; &#8211; na które odpowiadał <strong>Baron Jack</strong>, Tips &#38; Tricks  oraz Hotline, w którym można było bliżej poznać osoby współtworzące czasopismo. Dla mnie najmocniejszym punktem<strong> PSX FAN</strong> były poradniki do gier,a jeden z nich stworzony przez <strong>Barona Jack&#8217;a</strong> na potrzeby gry <strong>Final Fantasy 8</strong> (numer 11/99) był, jest i raczej będzie dla mnie najlepszym papierowym opisem do gier z jakim się spotkałem do tej pory.  Co jakiś czas redakcja wypuszczała na światło dzienne specjalny magazyn nazwany po prosty <strong>PSX FAN Special</strong>, w którym były zawarte kody do gier.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-193" title="psxspecial" src="http://odgraczadlagracza.wordpress.com/files/2009/10/psxspecial1.jpg" alt="psxspecial" width="450" height="203" /></p>
<p>Mimo potencjału jaki bez wątpienia posiadał magazyn, nie wytrzymał on silnej wówczas konkurencji (Psx Extreme, Neo+, Player Station) i niestety w roku 2003 jak mnie pamięć nie zawodzi przestał być drukowany. Na sam koniec wspomne, że magazyn był wydawany przez <strong>Computer Graphics Studio</strong> w Warszawie, które niestety ma na swoim koncie inne papierowe trupy o tematyce konsolowej, o których wkrótce napisze.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gry wideo, a Polska rzeczywistość]]></title>
<link>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/08/gry-wideo-a-polska-rzeczywistosc/</link>
<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 11:22:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>niebianskii</dc:creator>
<guid>http://odgraczadlagracza.wordpress.com/2009/10/08/gry-wideo-a-polska-rzeczywistosc/</guid>
<description><![CDATA[Wczoraj będąc na rozmowie w sprawie pracy w jednej z łódzkich firm zajmującej się  głównie doradztwe]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Wczoraj będąc na rozmowie w sprawie pracy w jednej z łódzkich firm zajmującej się  głównie doradztwem finansowym (nazwy nie wymieniam by nie robić im reklamy), osoba prowadząca rekrutacje nie dość, że mnie przemaglowała na wszystkie możliwe sposoby, zahaczając o każdą rzecz wpisaną w moim CV to został poruszony temat zainteresowań, gdzie miałem na pierwszym miejscy wpisane &#8220;gry wideo&#8221;. Pamiętam swego czasu artykuł w <strong>PE</strong>, w którym autor nawoływał by nie wstydzić się swojej pasji jaką są gry wideo i wszystko co z nimi związane jest oraz wpisywać ją jako zainteresowania/hobby. I miał świętą racje.  Gdy powiedziałem, że w/w gry wideo są mają pasją, która rozwijam już ponad 15 lat, osoba która przeprowadzała ze mną rozmowę nabrała dziwnego wyrazu twarzy, który można było odczytać w prosty sposób: <em>&#8220;25 letni chłop zamiast zająć się czymś bardziej pożytecznym siedzi w domu i gra w gry dla dzieci&#8221;</em>. Widząc reakcje na wcześniejszą moja wypowiedzieć przystąpiłem do uświadomienia czym tak na prawdę są gry i czego można się za pomocą nich na uczyć (m.in. refleks, wymuszenie podejmowania szybkich decyzji, kreatywność czy na nauce języka angielskiego kończąć). Wymienione cechy jakie człowiek może sobie wyrobić grając w gry pozwoliły mi automatycznie przedstawić siebie samego na bazie własnych pasji. Chyba po części udało mi się rozjaśnić temat, pozbyć się ogólnie przyjętych stereotypów i zdefiniować na nowo czym są gry wideo i jaki mają wpływ na człowieka, poniewać Pan od rekrutacji wkręcił się do tego stopnia, że prosił mnie o wymienie swoich trzech ulubionych gier i kiedy jako ostatnią trzecią podałem <strong>Pro Evolution Soccer</strong> zapytał się mnie, która gra jest lepsza Fifa czy PES <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .  Ogólna konkluzja tego krótkiego tekstu jest taka, żebyśmy &#8211; my jako gracze &#8211; nie wstydzili się w ogóle swojej pasji, wpisywali je w swoje CV, i gdy pracodawca zapyta o nią lub ogólnie o nasze zainteresowania, opowiadajmy o niej jak najwięcej bo kto inny jak nie MY gracze zmieni postrzeganie i ocene społeczeństwa na tą gałeź rozrywki jaką są gry wideo, które nie tylko są znakomitym &#8220;wypełniaczem&#8221; wolnego czasu ale też solidnym produktem edukacyjnym dla dzieciaków, które w ten prosty sposób potrafią sobie szybko wyrobić cechy, które później w życiu bez wątpienia będą ich atutem.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Okiem Proroka]]></title>
<link>http://nowotarskie.wordpress.com/2009/10/02/okiem-proroka-2/</link>
<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 17:42:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>ahmedinedzad</dc:creator>
<guid>http://nowotarskie.wordpress.com/2009/10/02/okiem-proroka-2/</guid>
<description><![CDATA[Co się dzieje z Małopolską? I jeżeli już o niej mowa, to co się dzieje z innymi powiatami? Powiem sz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Co się dzieje z Małopolską? I jeżeli już o niej mowa, to co się dzieje z innymi powiatami? Powiem szczerze, fakt obecności wielu różnych grup, czy to etnicznych, czy po prostu interesu, powinien być powodem do dumy, a stał się zarzewiem konfliktu który trwa już od dłuższego czasu. Oczywiście mowa teraz o Zakonie i Małopolsce, ale z drugiej strony&#8230; czy inne powiaty nie mają właściwych sobie grup, które dążyłyby do zachowania swoich praw? Powiedzmy sobie szczerze, obecny obraz sytuacji małopolskiej wygląda jak z podstawowych tekstów filozoficznych, gdzie to wspólny cel (w tym wypadku wróg) miał spajać niespójny skład społeczeństwa. Coś jednak nie wypaliło. Dokonał się większy podział, zresztą nie ma sensu tego ukrywać. Zaczęło się od złamania prawa przez samego kasztelana, który to powinien świecić przykładem. Okazało się to dla niego za trudne, aby w ciężkich czasach nie ominąć prawa, aby było &#8220;łatwiej&#8221;. Potem było tylko gorzej&#8230; począwszy od niesprawiedliwych procesów, poprzez krzyki &#8220;zdrajcy!&#8221; na forum, aż po nagrody za głowy przywódców rebelii. Po tak długim czasie, czy możemy z czystym sumieniem powiedzieć, czy wiemy o co walczą obie strony? Wojna wykończyła nas wszystkich, doprowadziła do większych podziałów niż były, zasiała ziarno, wręcz ziarna nieufności, zawiści i agresji. Co zrobić możemy my, prości ludzie w takim czasie? Nic&#8230; ale także i wszystko. Każde z nas ma głos, ma możliwość zmiany tego, co robią przywódcy i tych którzy ślepo podążają ich rozkazom. Możemy wszystko zmienić, wystarczy mieć na to odwagę.</p>
<p>Na koniec jeden z wersów wschodu:</p>
<p>&#8220;Daj mi igłę, a nie nóż, gdyż nie dzielić a zszyć potrzebuję mój lud&#8221;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
