<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>gaston-naessens &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/gaston-naessens/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "gaston-naessens"</description>
	<pubDate>Sun, 19 May 2013 18:35:11 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA["Nieuleczalni" - wstęp]]></title>
<link>http://astromaria.wordpress.com/2011/01/02/nieuleczalni-wstep/</link>
<pubDate>Sun, 02 Jan 2011 02:35:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>astromaria</dc:creator>
<guid>http://astromaria.wordpress.com/2011/01/02/nieuleczalni-wstep/</guid>
<description><![CDATA[Oglądam na Zone Reality, z ołówkiem w ręku, serię &#8220;Nieuleczalni&#8221;, o ludziach, którzy wys]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Oglądam na Zone Reality, z ołówkiem w ręku, serię &#8220;Nieuleczalni&#8221;, o ludziach, którzy wyszli cało z chorób uznawanych przez oficjalną medycynę alopatyczną za nieuleczalne. Większość to pacjenci onkologiczni, ale nie wszyscy. Początkowo, przerażeni diagnozą, grzecznie poddają się leczeniu onkologicznemu, lecz gdy ich stan zdrowia nie tylko się nie polepsza, ale wręcz dramatycznie pogarsza, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Większość dochodzi do wniosku, że wolą umrzeć na raka, niż z powodu terapii, która powoduje wyjątkowo nieprzyjemne skutki uboczne i pozbawia chęci (takiego) życia. Samodzielne poszukiwania stają się początkiem wielkiej, duchowej przemiany. Większość odkrywa, że prawdziwie uzdrawiająca siła kryje się w naturze i w ludzkiej duszy, a nie w toksycznej chemii czy zabójczym promieniowaniu bomby kobaltowej.</p>
<p>W kolejnych odcinkach będę opisywać najbardziej spektakularne moim zdaniem przypadki uzdrowień.</p>
<p>A tymczasem, tytułem wstępu, tekst pochodzący ze strony firmy <a href="http://www.vol-mal.com.pl/start/" target="_blank">VOL MAR</a>, w której można nabyć ESSIAC, jeden z najważniejszych leków ziołowych, skutecznie leczących raka. O wspomnianych w poniższym artykule ESSIAC®, 714X, <a href="http://galeriatechniki.blogspot.com/2008/08/somatydy.html" target="_blank">dr Gastonie Naessens</a> oraz uzdrawiających dietach napiszę więcej w następnych odcinkach, zapraszam!</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<h2>WYGRYWAJĄC ZE ŚMIERCIĄ</h2>
<p>Rak Johna Serymeour&#8217;a był nieuleczalny do czasu wypróbowania przez niego ziołowego preparatu o nazwie ESSIAC. Zadziwiające jak to ozdrowienia zmuszają lekarzy do innego spojrzenia na tzw. terapię alternatywną.</p>
<h3>POWRÓT ZNAD KRAWĘDZI.</h3>
<p><strong>Uratowani przez medycynę alternatywną chorzy na raka zmuszają lekarzy do coraz głębszych przemyśleń.</strong></p>
<p>Jeszcze rok temu John Serymeour był człowiekiem, którego dni wydawały się być policzone. Ten od lat związany z Calgary biznesmen osiągnął w życiu praktycznie wszystko, oprócz jednego &#8211; przegrał 10-letnią walkę z rakiem prostaty. Konwencjonalne metody leczenia , tj. chemioterapia i naświetlanie nie dały żadnego rezultatu &#8211; lekarze poddali się.</p>
<p>Po raz pierwszy w życiu John Serymgmeour został inwalidą &#8211; przykuty do wózka, z ledwością poruszał nogami, całkowicie uzależniony od całodobowej opieki. Gdy pogodzono się już z faktem, że są to jego ostatnie dni, John Serymgeour dowiedział się o ziołowej herbacie, traktowanej przez większość onkologów jako &#8220;znachorstwo&#8221;. John zaczął ją pić, i pije dwa razy dziennie przez ostatni rok. Dziś, mając 79 lat, uwolniony od wózka, gra dwa razy w tygodniu w golfa. Badania krwi wskazują niski współczynnik komórek raka. John Serymgeour uważa, że swoje długie życie całkowicie zawdzięcza ziołowej herbacie ESSIAC®.</p>
<p>Dwa lata temu u Gaetano Montani stwierdzono raka płuc. Lekarze założyli, że nawet przy bardzo agresywnej terapii konwencjonalnej jego szanse przeżycia wynoszą maksimum sześć miesięcy. &#8220;Powiedziano nam, że jest to najbardziej złośliwy, nie dający się zoperować typ raka&#8221; &#8211; twierdzi żona Gaetano, Carolyn. &#8220;Szanse mojego męża były wyjątkowo małe &#8211; oprócz licznych oparzeń odniesionych w czasie pożaru, przeżył dwa ataki serca, operację serca, wylew krwi do mózgu oraz operację usunięcia kamieni żółciowych&#8221;.</p>
<p>Najmłodsza córka państwa Gaetano przyniosła do domu opakowanie ESSIAC®. Ponieważ specjaliści tylko bezsilnie wzruszali ramionami, Montani zaczął pić zioła. Podobnie jak John Serymgeour, Montani pił ESSIAC® codziennie. Po pewnym czasie, twierdzi pani Geatano, rak po prostu zniknął.</p>
<p>Mimo, że rak wciąż zbiera ponure żniwo na świecie, coraz częściej słyszymy o ludziach, którym udało się wyleczyć z jego najbardziej złośliwych form, nierzadko właśnie dzięki alternatywnym terapiom jak ESSIAC®. Ich naukowe podstawy często pozostają niepewne &#8211; niektóre są całkowicie nieznane, lub tylko w minimalnym stopniu, inne bardziej obiecujące, albo zupełnie zdyskredytowane przez medycynę konwencjonalną. Mimo tych kontrowersji Kanadyjczycy, jak wszyscy ludzie na świecie, gorliwie próbują wszystkiego, co daje jakąś nadzieję w walce z tą zazwyczaj śmiertelną chorobą. Przewiduje się, że w 2000 roku przybędzie w Kanadzie ponad 130 tys. nowych przypadków raka &#8211; 65 tys. prawdopodobnie umrze. Wyrywkowe badania pacjentek z rakiem piersi w prowincji Ontario, opublikowane w Jurnal Of Clinical Onkology wykazał, że 67% korzystało z medycyny alternatywnej. Ocenia się, że Amerykanie wydają 27 miliardów dolarów rocznie na alternatywne środki leczenia raka, takie jak całkowitą zmianę diety, zieloną herbatę, chrząstkę rekina w różnej formie oraz całą gamę preparatów ziołowych. Za dwa najbardziej wiarygodne środki uważa się ESSIAC® oraz związek pod nazwą 714X. Oba, co warto zaznaczyć, zostały stworzone przez Kanadyjczyków &#8211; pierwszy w 1920 roku przez pielęgniarkę, drugi w latach 70-tych przez wykluczonego z zawodu lekarza z prowincji Quebec.</p>
<p>Wielu onkologów stoi na stanowisku konieczności rygorystycznych, metodologicznych badań środków alternatywnych, jednak dla cierpiących na raka pacjentów zastrzeżenia tego typu są bardziej wyrazem pedantyczności naukowców niż ich faktycznej konieczności. Do terapii alternatywnej przyciąga głównie fakt, że jest ona bardziej łagodna niż trzy konwencjonalne metody &#8211; chirurgia, chemioterapia i radioterapia, a które ich przeciwnicy nazywają &#8220;tnij, truj i pal trio&#8221;. Nadzieja i desperacja, dodatkowo poparte wiarygodnymi wypowiedziami tych, którzy twierdzą, że zostali wyleczeni powodują, że medycyna alternatywna ma wprost nieodpartą siłę przyciągania, chociaż często otoczona jest mgiełką tajemnicy, wcale nie zraża to ludzi, którzy ją stosują &#8211; uważają się za wystarczająco rozsądnych i wiedzą, co robią. John Serymgeour, na przykład, zrobił karierę na polach naftowych Alberty, w ryzykownym przemyśle nie pozbawionym fałszywych nadziei czy kosztownych pomyłek. Wiele lat temu stał się legendą, zakładając Westburne International Industries, aby po przejściu w 1986 roku na emeryturę osiedlić się na Bermudach i Nowym Jorku. Serymgeour jest również głównym patronem Vancouver&#8217;s Fraser Institute oraz jednym z właścicieli tego magazynu.Wygodne życie na emeryturze zostało brutalnie przerwane wiadomością o raku. Otrzymał ją w dzień św. Walentego 1990 roku, i od razu podjął zdecydowaną decyzję: nie podda się. Serymgeour otrzymał najlepszą z możliwych opiekę medyczną, i to dzięki niej jego PSA marker (prostate &#8211; specyfic antiegen), kluczowy miernik aktywności komórek raka w organizmie, początkowo uległ obniżeniu, jednak w ubiegłym roku rak zaatakował go z taką wściekłością, że lekarze dawali mu nikłą nadzieję na przeżycie.W ostatniej chwili, jeden z przyjaciół zapoznał go z historią kanadyjskiej pielęgniarki, która wyleczyła tysiące rzekomo nieuleczalnie chorych na raka pacjentów, stosując cztery popularne zioła. Dzisiaj marker PSA u Johna jest prawie równy zeru, a swoje szczęście, jak uważa, zawdzięcza tylko jednemu: pijąc dwie szklanki ESSIAC® dziennie. Ocenia się, że ESSIAC® jest stosowany w Ameryce Południowej przez tysiące ludzi. Żona jednego z chorych zachowała coś, co nazywa fizycznym dowodem skuteczności preparatu. U Richarda Schmidt z Toronto w 1985 roku stwierdzono raka pęcherza, po czym dokonano dziewięciu operacji w celu usunięcia guzów. W oczekiwaniu na kolejną operację Schmidt zapadł w śpiączkę i dostał zapalenia płuc połączonego z ciężką infekcją, a gdy i nerki odmówiły posłuszeństwa, podłączono go do podtrzymującego przy życiu aparatu i, krótko mówiąc, uznano za przypadek prawie beznadziejny. Zdesperowana żona pana Schmidt, Hannelore, udała się do naturopeuty, który polecił jej ESSIAC®. Po trzech tygodniach picia herbaty, Schmidt zaczął wydalać z moczem czarne fragmenty guzów oraz skóry, których 40 kawałków pani Schmidt zachowała w słoiku z roztworem formaldehydu. Następne badanie wprawiło wszystkich w totalne osłupienie: lekarze nie mogli się doszukać śladów raka u pacjenta. Richard Schmidt wyzdrowiał i cieszył się życiem przez wiele lat, krzątając się wkoło domu i pracując w ogrodzie. Mając 86 lat doznał wylewu krwi do mózgu i zmarł w spokoju, wolny od raka. &#8220;Dzięki ESSIAC® przeżył wiele dobrych, szczęśliwych lat&#8221; &#8211; wspomina pani Schmidt.</p>
<p>Być może podobnego zdania będzie kiedyś rodzina Luka Stevens z Południowej Afryki, chociaż jak na razie chłopak cieszy się jak najlepszym zdrowiem. Cztery lata temu, u siedemnastoletniego wówczas Luka na lewym kolanie pojawił się potężny guz, i rósł tak szybko, że zniszczył większość kości piszczelowej. W czasie operacji chirurdzy usunęli guz i odbudowali kość. Po czterech miesiącach organizm chłopca odrzucił jednak przeszczep, a rak zaatakował z jeszcze większą wściekłością, i przebijając się przez skórę (przybierając przy tym odrażający wygląd) osiągnął rozmiar ludzkiej pięści. Ojciec Luka, z zawodu chiropraktyk, powoli zaczął tracić nadzieję co do skuteczności działania onkologów, doradzających jedynie amputację oraz masową chemioterapię. Mniej więcej w tym też czasie dotarła do niego wiadomość o 714X &#8211; preparacie stworzonym przez urodzonego we Francji, a mieszkającego w Rock Forest w prowincji Quebec naukowca Gastona Naessens. 714X jest mieszanką azotu, kamfory i soli mineralnych, wstrzykiwaną do węzłów chłonnych z prawej strony pachwiny. Oddziałując na układ limfatyczny oraz dostarczając azotu do komórek, 714X, według opinii jego twórcy, wspomaga naturalny system obronny organizmu.</p>
<p>77 letni Dr Naessens twierdzi również, że skonstruował rewolucyjny mikroskop, nazwany przez niego somatoskopem, pozwalający na unikalną, bezprecedensową obserwację żywej krwi, i że przy jego pomocy odkrył prymitywne biologicznie jednostki, które uważa za prekursorów DNA. Naessens nazwał je somatydami, a porównując krew ludzi zdrowych i chorych zauważył, że cykl życia krwi jest wprost niesamowitym wskaźnikiem stanu, w jakim znajduje się system immunologiczny człowieka. Dr Naessens twierdzi, iż potrafi przewidzieć początek degeneracyjnej choroby do dwóch lat przed pojawieniem się jej pierwszych symptomów, co daje szansę, aby jej zapobiec np. poprzez zmianę trybu życia czy diety.</p>
<p>Badanie krwi Luka przy pomocy somatoskopu w sposób widoczny wykazało, że stara się ona zwalczyć drapieżne komórki nowotworowe, wobec czego niezwłocznie zastosowano 714X. Zmiany, które wkrótce nastąpiły, były błyskawiczne i wprost niesamowite: guz znikł, a zdjęcia rentgenowskie wykazały 100% regenerację kości, co z medycznego punktu widzenia było niemożliwe. 21-letni Luke Stevens jest obecnie studentem Uniwersytetu oraz członkiem drużyny wioślarskiej &#8211; uważa, że swoje wyzdrowienie zawdzięcza Dr Naessens.</p>
<p><span style="color:#0000ff;">Terapia alternatywna jest powodem niezliczonych kontrowersji oraz niesamowicie zawziętych dyskusji pomiędzy rywalizującymi ze sobą jej zwolennikami z jednej, a coraz bardziej podzielonym środowiskiem lekarskim z drugiej strony. Rośnie grupa lekarzy, która nie ma nic przeciwko łączeniu alternatywnych metod leczenia raka z tradycyjnymi, jeśli tylko to może pomóc pacjentowi. Jak wyjaśnia Matthew Fink, dyrektor Beth Israel Medical Center w Nowym Jorku: &#8220;Byłoby głupotą zarówno ze strony lekarzy jak szpitali ignorować coś, co w przyszłości stanie się integralną częścią naszego systemu opieki medycznej&#8221;. Już obecnie blisko jedna trzecia amerykańskich szpitali średniej wielkości (500 łóżek lub więcej) oferuje swoim pacjentom różne formy medycyny alternatywnej.</span></p>
<p>Również w Kanadzie część onkologów łączy swe siły z praktykami holistycznymi w celu wspólnych badań najbardziej popularnych preparatów ziołowych. Jednym z takich przykładów jest znajdujący się w Vancouver Tzu Chi Institute for Complementary and Altrnative Medicine, który bardzo blisko współpracuje z onkologami z Fraser Valley Cancer Centre, łączy medycynę konwencjonalną z terapią alternatywną. Tego typu współpraca pozwala na bardzo rygorystyczne badania niekonwencjonalnych metod.</p>
<p>W styczniu rozpoczną się również pierwsze badania kliniczne z udziałem ludzi preparatu ESSIAC® &#8211; prowadzić je będzie College of Naturopathic Medicine w Toronto.</p>
<p>Przed dwoma laty Kanadyjskie Stowarzyszenie do Badań nad Rakiem Piersi (Canadian Breast Cancer Rescarch Initiative) dokonało analizy dostępnych badań laboratoryjnych sześciu najbardziej popularnych terapii alternatywnych, w tym ESSIAC® oraz 714X. Okazało się, że wszystkie zioła zawarte w ESSIAC® charakteryzują się aktywnością biologiczną, mającą wpływ na budowę lub funkcje komórek, tkanek czy organów; np. wyciąg z korzenia łopianu wstrzykiwany myszom, którym zaszczepiono guzy nowotworowe, wydawał się powstrzymywać wzrost nowotworów. W raporcie Stowarzyszenia zastrzeżono, że większość dostępnych danych dotyczyła indywidualnych ziół wchodzących w skład ESSIAC®, co mogło nie oddawać w pełni ich synergicznego charakteru w przypadku pełnej mieszanki.</p>
<p>Zachęcające wyniki nadeszły ostatnio również dla 714X, jednakże okoliczność, w jakich zostały one &#8220;zdobyte&#8221; od prowadzącego je badacza, nasuwają pewne wątpliwości. Firma doktora Naessens, Cerbe Industries, w całości sfinansowała badania, jednak aby zachować bezstronność, zleciła ich wykonanie naukowcowi z Toronto, Dr Diane Van Alstyne, która z kolei zatrudniła pracownika prestiżowego Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie, Dr Lili Huang, nie mówiąc jej, jaki produkt bada. <span style="color:#0000ff;">Immunologiczne testy invitro wykazały, iż nieznany związek odgrywa znaczną rolę w niszczeniu komórek nowotworowych i wydaje się wzmacniać system immunologiczny, gdy jednak Dr Huang, dowiedziała się, jaki produkt bada, &#8220;zawieruszyła&#8221; gdzieś wyniki badań i aby je uzyskać, firma doktora Naessens musiała skierować sprawę na drogę sądową.</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Powyższy epizod sugeruje, iż zazdrość ze strony medycyny akademickiej są jednym z czynników w wojnie, jaka toczy się pomiędzy medycyną konwencjonalną a terapią alternatywną. Dr Ralph Moss, prominentny obrońca tej ostatniej uważa, że jak długo miliardy dolarów przelewają się przez kasy gigantów farmaceutycznych oraz instytutów badawczych, tak długo medycyna konwencjonalna ma niewiele powodów, aby rzeczywiście znaleźć lek na raka, a już w ogóle, co podkreśla z wielkim cynizmem, pochodzący z powszechnie dostępnego chwastu, jakim jest łopian.</span></p>
<p>Rządowe instytucje ochrony zdrowia, występujące w roli ochrony społeczeństwa przed bezużytecznymi czy też szkodliwymi środkami, stanowią kolejną przeszkodę na drodze akceptacji terapii alternatywnych. W blisko trzydziestoletniej walce o status oficjalnego leku dla 714X, dr Naessens napotykał ciągle na złośliwość i wprost niepohamowaną odmowę ze strony władz, i mimo, że zna kilka wpływowych osób, które go popierają, był dwukrotnie aresztowany oraz karany wysoką grzywną za praktykowanie medycyny bez zezwolenia. Po tym, gdy jego troje chorych na raka pacjentów zmarło, dr Naessens został oskarżony o popełnienie błędu w sztuce lekarskiej. Uniewinniono go &#8211; chyba tylko dlatego, że zarzut prokuratora, iż to 714X był powodem śmierci pacjentów, których i tak wcześniej lekarze nie byli w stanie uratować, był wątpliwy i dziecinnie naiwny.</p>
<p>Do niełatwego kompromisu doszło w końcu w 1990 roku, kiedy to Ministerstwo Zdrowia Kanady zalegalizowało 714X, udostępniając go na zasadzie specjalnego programu, zezwalającego każdemu poważnie choremu pacjentowi zamówić preparat poprzez swojego lekarza, z czego jak dotychczas, skorzystało 15 tys. Kanadyjczyków.</p>
<p>ESSIACR również był kiedyś w podobnej sytuacji, jednak jego producent, umiejętnie uprzedzając swoich przeciwników, zmienił status preparatu na &#8220;dietetyczny środek spożywczy&#8221;, nie powołując się na jego właściwości lecznicze; dziś ESSIAC® jest powszechnie dostępny na rynku, a jego sprzedaż osiąga miliony opakowań. Cena za 12-tygodniową kurację, zamówionego bezpośrednio u producenta, Essiac International, wynosi około 360 dolarów, natomiast 714X kosztuje 100 dolarów za 21-codziennych zastrzyków. 714X jest dostępny w 55 krajach świata.</p>
<p><span style="color:#0000ff;">Wielu onkologów otwarcie przyznaje, że leczenie raka konwencjonalnymi metodami po prostu nie zdaje egzaminu. Każda operacja jest bolesna i zwykle pozostawia trwałe ślady. Chemioterapia wywołuje mdłości, wymioty, jątrzące się rany, utratę apetytu, włosów oraz stopniowo obniża poziom białych ciałek krwi, zmuszając wielu pacjentów do zaniechania leczenia. Do mniej powszechnie znanych skutków ubocznych należą także nieprawidłowości występujące w układzie rozrodczym, uszkodzenia wątroby, chromosomów oraz serca. </span><strong>Szokujące wyniki ujawniła ankieta przeprowadzona wśród samych onkologów: 80% nigdy nie zgodziłoby się poddać metodą leczenia, które sami stosują. </strong>Przeraża również fakt, że <strong>nawroty choroby w przypadku raka są zastraszająco wysokie</strong>; nawet w przypadku amputacji nie ma gwarancji, że rak nie pojawi się w innym miejscu. <strong>Na badania związane z rakiem, nowe leki czy nowocześniejszą aparaturę do naświetleń przeznacza się astronomiczne sumy, niestety, efekty tych działań są wciąż dość ograniczone. </strong>Jeżeli tendencja wzrostu zachorowań będzie się rozwijać w obecnym tempie, to w przeciągu 10 lat liczba chorych na raka z łatwością przekroczy ilość zachorowań na serce i choroby układu krążenia. Ocenia się również, że prawdopodobieństwo zachorowań na raka wynosi jeden do trzech w przypadku kobiet oraz jeden do pięciu w przypadku mężczyzn.</p>
<p>Pomimo pewnych jej osiągnięć, nadal wielu onkologów pozostaje sceptycznych co do roli, jaką w walce z rakiem, jeśli w ogóle, może odegrać terapia alternatywna. Starą zasadę &#8220;Po pierwsze, nie szkodzić&#8221; tłumaczą oni na &#8220;Jeśli wątpisz, nic nie rób&#8221;. Wielu obawia się również, że terapia alternatywna to nic innego, jak sprytny sposób odseparowania chorych i ich bliskich od nich samych, czyli &#8230; utrata zarobków. W najgorszym wypadku, może oznaczać również śmierć. Historia pełna jest tragicznych przypadków; np. XIX-sto wieczny &#8220;lek&#8221;, którym ówcześnie leczono trąd okazał się później trucizną. Mieszkający w White Rock w Brytyjskiej Kolumbii Dr Lloyd Oppel z hukiem krytykuje czasopisma medyczne za to, że &#8220;zrobią wszystko, aby wydrukować artykuł na temat terapii alternatywnych&#8221;. Dr Oppel uważa, że większość z nich nie ma &#8220;żadnych podstaw naukowych, i w najlepszym przypadku oferują jedynie fałszywą nadzieję&#8221;. Nie odstrasza również fakt, że tak zwane &#8221; cudowne środki&#8221; pojawiają się i giną z niepokojącą dokładnością, przyciągając fanatycznych wprost naśladowców, zanim w końcu zostaną zdyskredytowane.</p>
<p>W latach czterdziestych na czołówki gazet trafiły tzw. Antytoksyny Kocha, mniej więcej w tym samym czasie był też w modzie kreobiozon &#8211; sporządzony z końskiej krwi w połączeniu z wywołującymi choroby pleśniami. Lata 50-te przyniosły ziołowy środek Hoxsey&#8217;a, którego jeden ze składników był identyczny z ESSIAC®; letril przyciągał tysiące ludzi w latach siedemdziesiątych aby w końcu pójść w zapomnienie po utracie reputacji; w latach osiemdziesiątych na fali była terapia zwiększająca odporność organizmu. Niektórzy wciąż wierzą w skuteczność tych terapii, jednak świat medyczny jest odmiennego zdania.</p>
<p><strong>Według opinii Johna Seymgeour, człowieka, który stał praktycznie nad grobem, medycyna powinna odrzucić swe skostniałe poglądy i spojrzeć na wszystko z innej strony. </strong>&#8220;Mój guz praktycznie całkowicie znikł&#8221; &#8211; twierdzi. &#8220;Mój urolog zaczął stosować ESSIAC R także u innych pacjentów. Jestem żywym dowodem, że &#8220;to&#8221; działa. Przecież jeszcze rok temu miałem nogi jak z ołowiu&#8221;. John Serymgeour wciąż jeszcze chodzi z laską, jednak jest to kwestia jego wyboru, a nie konieczności. &#8220;W Nowym Jorku spotykam się z większym respektem, chichocze&#8221;. &#8220;Ludzie, widząc mnie, otwierają przede mną drzwi&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[How I Learned to Stop Worrying and Love the Germ]]></title>
<link>http://drbradcase.wordpress.com/2010/09/29/how-i-learned-to-stop-worrying-and-love-the-germ-2/</link>
<pubDate>Wed, 29 Sep 2010 01:24:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dr. Brad Case</dc:creator>
<guid>http://drbradcase.wordpress.com/2010/09/29/how-i-learned-to-stop-worrying-and-love-the-germ-2/</guid>
<description><![CDATA[In my last post, I discussed the constant alarms from the CDC saying that “the sky is falling” (i.e.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>In my last post, I discussed the constant alarms from the CDC saying that “the sky is falling” (i.e. another pandemic virus is on the loose). We also discussed the ineffectiveness and dangers of the flu shot, and a few things you can do that will keep you healthy in a safe, effective, and natural way. Now, I’d like to give you a few more details on the story and tell you, in brief, why I’m no longer afraid of germs.</p>
<p>First of all, why would our healthcare leaders cry “pandemic” at the site of every little outbreak? I think the most likely reason is to help their partners in the pharmaceutical industry sell a lot of drugs. The incestuous ties between these various organizations is probably the only thing in this story that really <em>is</em> pandemic. These cries also help to justify the continued existence of the CDC, and therefore these bureaucrat/germ hunters’s jobs. Remember, very few Americans actually die of infectious diseases these days and <em>that</em> is what the CDC was created for.</p>
<p>Whenever the media goes into a frenzy about a germ, the “sheeple” panic and the government has to respond. The only way they know how to respond to such a threat is to stockpile drugs and vaccines. This makes the drug companies (and their investors) very happy, and <em>very</em> rich. Then, as we discussed in the previous post, the story is dropped, and a year or so later a new germ is brought out for us to fear.</p>
<p>The thing we all need to remember is, much like predatory cats, germs prey on the weak—and your fear of germs and the stress of an impending pandemic definitely weakens your immune system. People with strong immune systems don’t even <em>catch</em> let alone <em>die</em> from these germs. But this is actually an oversimplification. The truth is, for the most part, we don’t <em>catch</em> germs; rather our bodies <em>create</em> them. Let me explain.</p>
<p>Shortly after a plant or animal dies, it begins to decay. (In fact, in the case of long-term illness, the decay process begins much sooner than that, as you’ll soon understand.) Where do you think the bugs that cause the decaying process come from? Do you think they’re ever present in the air and at the moment of death they swoop in like vultures to feast on the rotting flesh? No, those bugs are already present inside of that being.</p>
<p>You see, the human body is not sterile—nor is it meant to be. A <em>healthy</em> human body has approximately 100 trillion bacteria (about 4 pounds) living in symbiosis with the 50 trillion or so cells you consider “you.” That means you have about twice as many bacteria in your body as you have cells! These “normal flora” make up a huge part of your immune and digestive systems.</p>
<p>Since bacteria were first discovered, they have been studied, almost exclusively, as germ <em>carcasses</em>; in other words, when they’re dead. That’s because in order to see them using a normal light microscope, they have to be “fixed” (kept in place by burning them to the slide) and then stained. Without the stain, you can’t see them. Electron microscopes blast their subjects with so many electrons that they cannot survive <em>this</em> process either. So the result is, very few microbiologists have ever seen a living bacteria. Now in school, we did study dead people, but that was just the very beginning of our learning about human biology. If we had limited ourselves to that type of study, we wouldn’t understand very much about how people work including how they move, grow, and develop. And so it is with bacteria.</p>
<p>But there have been a handful of pioneer scientists over the years who have devised other ways of visualizing these tiny germs. Royal Rife, for example, developed a light polarizing technique, which caused germs to vibrate and “glow” under his watchful eye. This took the place of staining, and allowed him to see <em>living</em> bacteria. Gaston Naessens, in Canada, has done something very similar. These two men, along with several other independent researchers, have discovered something that <em>should</em> have turned the world of microbiology upside down. They’ve discovered, by studying living bacteria, that these germs have a life cycle that includes up to 13 different stages! (See figure below.) This is a little-known but observable fact known as pleomorphism. The process is somewhat analogous to a tadpole turning into a frog or a caterpillar turning into a butterfly, however, bacteria go up and down the cycle many times during their lives. Where they are in that cycle depends entirely upon the terrain they inhabit—in other words, what type of food is present.</p>
<div id="attachment_35" class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><a href="http://drbradcase.files.wordpress.com/2010/09/somatid-cycle-culture-23.jpg"><img class="size-full wp-image-35" title="Somatid Cycle culture 2" src="http://drbradcase.files.wordpress.com/2010/09/somatid-cycle-culture-23.jpg?w=500&#038;h=375" alt="" width="500" height="375" /></a><p class="wp-caption-text">Used with permission of Gaston Naessens</p></div>
<p>The simplest/most primitive form these germs take on is known by many names (somatids, microzyma, bions, protits, turquoise bodies), but the newest and currently accepted name is a “prion.” You may have heard of these tiny creatures in association with bovine spongiform encephalopathy or “mad cow disease,” but I believe time will show that this is a mistake, because prions are present in all living and all previously living tissues. Prions are essentially immortal and they are thought to be the essential link between the living and the non-living. But what’s most relevant to this discussion is that when necessary, i.e. when the terrain changes, they can become bacteria, viruses, and fungi.</p>
<p>In the cycle of life, everything has a purpose—germs included. Prions, for example, are absolutely necessary for cells to be able to divide. Without them, life would never have taken hold on this planet. Bacteria have a purpose, too. As I started to say earlier, when bacteria come upon dead tissue, they eat it and turn that tissue back into soil. This is how dead plants and animals decay. This recycling process is absolutely necessary for life to continue on earth. It’s a beautiful, self-sustaining system.</p>
<p>The same thing happens when you’re sick. When you have diseased tissue, bacteria move into that area to start the recycling process. But they’re not CAUSING the problem any more than <em>rats</em> CAUSE garbage. They’re merely opportunists, taking advantage of the situation you’ve created. They’re there because you’ve inadvertently created the perfect terrain for bacteria (rather than prions) to live in, just as leaving garbage about creates the perfect terrain for rats. The <em>cause</em> of the problem, however, was something else, like toxins, stress, too much sugar in the diet, etc. These are the things that weaken tissues and create the right environment for these germs.</p>
<p>There are often symptoms that coincide with this process, which we interpret as sickness. Fever, swollen tonsils, mucous, cough… But these symptoms are actually an integral part of the healing process. Each one serves a purpose and is a part of your body’s infinite wisdom. When your doctor swabs your throat and finds bacteria there, he interprets that as an infection and gives you some bug killer (antibiotics). This alleviates your symptoms, which you interpret as a cure, but it also stops the healing process. The tissue is still diseased and the germs will eventually come back, just as rats will, until the garbage is actually cleaned up. After all, that’s part of their job.</p>
<p>When you think about it, this new germ theory explains a lot of things that the old theory leaves unanswered. For example, if germs are present everywhere, why do some people get sick and others don’t? Why do people get sick more often when they’re eating lots of sweets, drinking alcohol, the weather is cold, they haven’t had any sun on their skin for months, and they’re stressed out from Christmas shopping, traveling, etc.? How do you explain that using the old theory?</p>
<p>I’m around sick people all the time and I basically never get sick. The couple of times that I <em>have</em> gotten sick in the past fifteen years or so have been when I fell off my plan and was under incredible stress. By the way, I’ve never had a flu shot and I haven’t taken an antibiotic since 1985.</p>
<p>Does pleomorphism explain <em>all</em> infective processes? No, but it does explain most of them. Even Pasteur, infamous germaphobe that he was, recognized this at the end of his life. So, do you want to continue to believe the drug makers and their cronies and the people who’ve been studying germ <em>carcasses</em> all their lives, or are you ready to embrace a new germ theory where <em>you</em> have the control?</p>
<p>If you’re ready to take control, go to my website <a href="http://www.HealthIsNatural.com">www.HealthIsNatural.com</a> and print out a copy of The 20 Steps To Perfect Health™ It’s totally free. You don’t even have to give me your email! Then, start following as many of the steps as you can. The more of these steps you follow, the less sick you will be and the fewer colds and flus you will suffer.</p>
<p>Next time, we’ll discuss what viruses really are and what they do in your body.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The Kanzius Machine: A Cancer Cure?  ]]></title>
<link>http://thehealinginternet.wordpress.com/2008/05/21/the-kanzius-machine-a-cancer-cure/</link>
<pubDate>Wed, 21 May 2008 20:29:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>thehealinginternet</dc:creator>
<guid>http://thehealinginternet.wordpress.com/2008/05/21/the-kanzius-machine-a-cancer-cure/</guid>
<description><![CDATA[www.thehealinginternet.com The Kanzius Machine: A Cancer Cure? John Kanzius, a man with no backgroun]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="center">
<p align="center"><a href="http://www.thehealinginternet.com" target="_blank"><img src="http://thehealinginternet.files.wordpress.com/2007/12/thilogo-125sq.thumbnail.jpg" alt="thilogo-125sq.jpg" /></a></p>
<p align="center"><span style="color:#003300;"><a href="http://www.thehealinginternet.com/" target="_blank">www.thehealinginternet.com</a></span></p>
<pre style="text-align:center;"><tt><tt><strong>

The Kanzius Machine: A Cancer Cure? </strong> 

John Kanzius, a man with no background in science or
medicine, has come up with what may be one of the most
promising breakthroughs in cancer research in years.
What’s more, he did it with his wife's pie pans. 

Kanzius is a former businessman and radio technician
who built a radio wave machine that has cancer
researchers so enthusiastic about its potential that
they're pouring money and effort into testing it out. 

If clinical trials pan out -- and admittedly, there's
still a long way to go -- the Kanzius machine will
destroy <span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">cancer cells</span> all through your body without the
need for drugs or surgery ... and without any side
effects.

Six years ago, Kanzius was diagnosed with terminal
leukemia, and since then has undergone 36 rounds of
toxic chemotherapy. He decided there had to be a
better way. One night, Kanzius got out of bed, went to
the kitchen, and started to build a radio wave machine
out of modified pie pans. He eventually spent $200,000
building a more advanced version.

The machine sends radio waves from one box to another,
creating enough energy to activate gas in a
fluorescent light. Since metal heats up when it's
exposed to high-powered radio waves, if a tumor was
injected with some kind of metal, it can be destroyed
with a focused radio wave beam.

Doctors can inject nanoparticles made of metal
directly into a tumor, and then cook the tumor to
death using Kanzius’ device without harming
surrounding tissue. It is hoped that, by using special
molecules that are programmed to target <span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">cancer cells</span>
and attach nanoparticles to them, the machine will
eventually be able to target even microscopic cells
throughout the body.

Sources:
<span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">CBS News</span> April 13, 2008

Find Out More visit
<a href="http://www.drmercola.com" target="_blank">www.drmercola.com</a>
 Dr. Mercola's Comments:
At first glance, this article might make you think
we’ve entered some brand new era where conventional
medicine has joined hands with an open-minded media
and decided it’s time to embrace non-lethal cancer
treatments with zero dangerous side effects.  

Not so fast. I wouldn’t pop open the expensive bubbly
just yet. 

What’s So “Great” About the Kanzius Machine? 

It’s a well-established fact that conventional
medicine shuns inexpensive, non-invasive, all-natural,
side-effect-free cancer treatments, no matter how much
they protest such claims. Actions speak louder than
words in this case. 

So what is it about the Kanzius machine that has
scientists so excited? After all, it’s not exactly the
first of its kind. Similar devices have been created –
in some cases decades ago -- by the likes of Raymond
Rife, Dr. Hulda Clark, Dr. Carpenter, and Dr. John
Holt.  

The main difference is that the Kanzius machine
requires nanoparticles to achieve its goal, and what
self-respecting scientist of the 21st Century could
resist a device that would finally put the
nanoparticle into every modern treatment facility?
And, at a wholesale price of $250 per 20 ml of
nanoparticles, this treatment, if it works – side
effects be damned – will be a guaranteed money
generator.   

How much money are we talking about? 

I honestly don’t know. Markups on medical supplies and
drugs can vary wildly from hospital to hospital, as
many use “proprietary formulas” to arrive at their
prices, but after a quick review of an expose’ article
from 2004 on medical billing, it’s probably safe to
say that the price you’d pay for nanoparticles would
be anywhere between 7 to 15 times the wholesale cost,
at minimum, putting 20 ml in the neighborhood of
$1,750 to $3,750. 

Call me jaded, but the fact that a retired radio
technician, without a shred of medical background, is
given credit for finding “a possible cure to cancer,”
when esteemed doctors and scientists have been
shunned, imprisoned, and driven out of business for
finding alternative cancer cures that actually work,
is so preposterous you’d have to be born yesterday to
believe there’s no hidden agenda.  

The Kanzius machine can create a new, very EXPENSIVE
cancer treatment. That’s why scientists are
high-fiving Mr. Kanzius and each other. 

Whether or not it will be without dangerous side
effects is an entirely different story. However, I
sincerely doubt it, considering how this technique is
supposed to work.  

Please note, that the ONLY person claiming this
technique to be completely safe and without side
effects is Mr. Kanzius himself -- based on the “test”
of putting his hand into the radio signal field and
not suffering any apparent damage. Please. Somebody
explain to me why reporters are not required to master
independent, critical thinking anymore. 

Cancer Cures – A History of Persecution 

There are numerous examples of well-educated,
innovative doctors and scientists who have created
alternative cancer treatments, and whose results can
blow conventional treatments out of the water any day
of the week.  

However, none of them have been able to reap any major
rewards for their work. Instead, they’ve been
persecuted, prosecuted or simply ridiculed into a
corner of medicine commonly referred to as “quackery.”

Here’s a sampling of innovators with slightly more
credentials than radio technology: 

Gaston Naessens – Dr. Naessens treatment is based on
the theory that cancer is caused by a friendly
microorganism called somatids ("little bodies") --
which are present in all cells -- that becomes
unfriendly. His formula, 714X, provides nitrogen to
the <span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">cancer cells</span>, thus causing this microorganism to
cease excreting their toxic compounds, and mobilize
your immune system to kill the <span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">cancer cells</span>. He was
subsequently put on trial for his cancer discoveries.

Raymond Rife – Rife used resonance to kill viruses and
cancer cells. By increasing the intensity of a
frequency that resonates naturally with each microbe,
the Rife machine increases their natural oscillations
until they distort and disintegrate from structural
stress. Rife called this frequency 'the mortal
oscillatory rate,' or 'MOR', and it was found to do no
harm to surrounding healthy tissues. 

 Stanislaw Burzynski -- Dr. Burzynski, founder of the
Houston-based Burzynski Institute, treats cancer
patients with substances called antineoplastons. He
was indicted by a grand jury in 1995 for his use of
antineoplastons– his second trial that year. He was
acquitted.  

Hulda Clark – Dr. Clark has invented several devices,
such as the Syncrometer and the Zapper, that scans and
eliminates parasites, bacteria, viruses and toxins
through positive offset frequencies.

Antonella Carpenter -- Dr. Carpenter at LaseMed Inc.
has an <span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">FDA</span> approved cancer treatment called LIESH
therapy (Light Induced Enhanced Selective
Hyperthermia), using a proprietary photo-dynamic form
of laser. Her technology is not embraced by the AMA,
however.

John Holt – Operating out of The Radiowave Clinic in
<span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">Australia</span> for the past 30 years, Dr. Holt’s treatment
consists of an intravenious dose of "glycolytic
metabolic inhibitors" (GMI) -- agents that disrupt the
metabolism of <span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">cancer cells</span> -- immediately prior to
exposure to radiowaves of 434 MHz in the ultra-high
frequence (UHF) band.

Ryke Geerd Hamer – Dr. Hamer’s “German New Medicine”
(GNM), operates under the premise that every disease,
including cancer, originates from an unexpected shock
experience, and that all disease can be cured by
resolving these underlying emotional traumas. Despite
a 95 percent success rate, Dr. Hamer has spent time in
prison for refusing to disavow his medical findings
and stop treating his patients with his unorthodox
techniques, and is currently living in exile, seeking
asylum from persecution.
Might the Kanzius Machine be a Safe Alternative? 

I believe there are a variety of factors involved that
would need to be answered before anyone can really
make a determination about its safety. 

What radio wave frequencies are used? Are they similar
to the frequencies of healthy cells? (Considering the
premise of the machine is to heat metal particles, not
to oscillate the <span class="yshortcuts" style="border-bottom:1px dashed #0066cc;cursor:pointer;">cancer cells</span> to death like the Rife
machine, for example.) 

How are the nanoparticles removed or excreted from
your body after treatment?  

Will your immune system accept billions of foreign
nanoparticles floating around in your blood stream, or
will it go into overdrive, rendering you more open to
other infections and illnesses? 

And, contrary to Mr. Kanzius hand-in-the-radio
field-test, is it really possible to submit the human
body to radio waves strong enough to heat metal
particles within, without doing damage to healthy
cells? This is one of my biggest question marks, as
there is an ever growing body of research showing just
how dangerous exposure to radio waves can be, even
from non-thermal exposure sources such as wi-fi and
cell phones. If you need a refresher, please see How
Cellphone Radiation Affects Your Cells. 

Personally, I’m skeptical.  

And I firmly believe that even if it does turn out to
be a viable treatment that is safer than chemotherapy,
it will not be a more inexpensive option.

How to Virtually Eliminate Your Risk of Cancer,
Naturally

I believe these relatively simple risk reduction
strategies can help you to VIRTUALLY ELIMINATE your
cancer risk, and radically improve your chances of
recovering from cancer if you currently have it. 

You won’t read or hear much about these elsewhere
because they have not been formally "proven" by
conservative researchers. However, were you aware that
85 percent of therapies currently recommended by
conventional medicine have never been formally proven
either? That’s something to think about.

Reduce your processed food, sugar and grain
carbohydrate intake 

Control your fasting insulin and leptin levels 

Normalize your ratio of omega-3 to omega-6 fats 

Get regular exercise 

Normalize your vitamin D levels and vitamin A levels
by getting plenty of sunlight exposure  and consider
careful supplementation when this is not possible. If
you take oral vitamin D and have a cancer, it would be
very prudent to monitor your vitamin D blood levels
regularly. 

Get a good night's sleep 

Eat according to your nutritional type. The potent
anti-cancer effects of this principle are very much
underappreciated. When we treat cancer patients in our
clinic this is one of the most powerful anti-cancer
strategies we have 

Reduce your exposure to environmental toxins like
pesticides, household chemical cleaners, synthetic air
fresheners and air pollution 

Limit your exposure and provide protection for
yourself from information carrying radio waves
produced by cell phone towers, base stations, phones
and WiFi stations 

Avoid frying or charbroiling your food. Boil, poach or
steam your foods instead 

Have a tool to permanently reprogram  the neurological
short-circuiting that can activate cancer genes. Even
the CDC states that 85 percent of disease is caused by
emotions. It is likely that this factor may be more
important than all the other physical ones listed
here, so make sure this is addressed. Energy
psychology seems to be one of the best approaches and
my particular favorite tool, as you may know, is the
Emotional Freedom Technique

Make sure you get to and remain at a healthy weight.
If you are having problems with eating the right foods
and exercising regularly, try the hypnosis program for
weight that I recommend.
</tt></tt></pre>
<p align="center"><a href="http://www.thehealinginternet.com" target="_blank"><img src="http://thehealinginternet.files.wordpress.com/2007/12/thilogo-125sq.thumbnail.jpg" alt="thilogo-125sq.jpg" /></a></p>
<p align="center"><span style="color:#003300;"><a href="http://www.thehealinginternet.com/" target="_blank">www.thehealinginternet.com</a></span></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
