<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>ichtiozaur &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/ichtiozaur/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "ichtiozaur"</description>
	<pubDate>Fri, 04 Dec 2009 16:01:26 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA["Deszczowy"]]></title>
<link>http://tedeward.wordpress.com/2008/05/18/deszczowy/</link>
<pubDate>Sun, 18 May 2008 20:56:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>Przemysław Bryk</dc:creator>
<guid>http://tedeward.wordpress.com/2008/05/18/deszczowy/</guid>
<description><![CDATA[Stuk stuk stuk &#8211; deszcz uderza w parapet, Próbuje przez szybę się przedrzeć, Lecz nie da rady,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><blockquote><p>Stuk stuk stuk &#8211; deszcz uderza w parapet,<br />
Próbuje przez szybę się przedrzeć,<br />
Lecz nie da rady, bo w środku panuje sen.</p>
<p>Monotonnie wygrywany rytm,<br />
Na instrumentach deszczowych,<br />
Pozwala w sobie się skryć<br />
I zapomnieć o spiekocie słońca.</p>
<p>Demony w swych leżach,<br />
Nie chcą zmoknąć skacząc po dachach,<br />
Czekają na wypogodzenie -<br />
Aż chmury przegna wiatr,<br />
Gdy znów ruszą ulicami miast.</p>
<p>Niewiele jest znaczeń deszczu,<br />
Co nieprzelotny wisi ponad głowami<br />
I ty je wszystkie znasz,<br />
to tak między nami.</p>
<p>(Deszczowy surrealizm to rzecz,<br />
jaką może poszczycić się każdy parasol.)<br />
Tak na marginesie.<br />
Bo koniec był już wyżej.</p></blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
