<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>izaac-asimov &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/izaac-asimov/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "izaac-asimov"</description>
	<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 12:44:30 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Isaac Asimov &amp; Robert Silverberg, "The Positronic Man"]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/2008/03/01/isaac-asimov-robert-silverberg-the-positronic-man/</link>
<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 16:44:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/2008/03/01/isaac-asimov-robert-silverberg-the-positronic-man/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;The Positronic Man&#8221; został napisany całkiem niedawno, w latach 90-tych, pod koniec życi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img src="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/03/pm.jpg" border="0" alt="" hspace="20" vspace="10" align="left" />&#8220;The Positronic Man&#8221; został napisany całkiem niedawno,   w latach 90-tych, pod koniec życia Asimova;  jest to książka  bardziej złożona niż opisywane poprzednio (i dużo starsze) &#8220;Caves of Steel&#8221;; chociaż motywy są podobne, a fikcyjny świat ten sam. Inspiracją była nowela Asimova, &#8220;Bicentennial Man&#8221; (nagroda Hugo &#8216;76), prawdopodobnie Silverberg odwalił większość pracy. Autorzy  używają &#8220;robotów&#8221;, żeby zmusić czytelnika do zmiany schematów myślenia o cechach, które są ludzkie i zastanowienia się o kierunku postępu technicznego, o możliwych konsekwencjach np. UDANEGO stworzenia &#8221;potwora Frankensteina&#8221;. Tak mi się wydaje.</p>
<p>Historya ta opowiada o historii życia robota serii NDR-113, zwanego Andrew. Został on wyposażony w mózg, który działa w niektórych sytuacjach podobnie do ludzkiego, ma też złożone (w nieznanym, ale wysokim stopniu) możliwości rozwoju intelektualnego. Andrew coraz dalej posuwa się w przekształcaniu swojego organizmu i w rozwoju osobowości, zbliżając się do stania się człowiekiem. No właśnie, czy na pewno tak jest? Książka zadaje pytania o granice człowieczeństwa nieco inaczej, niż u mojego ulubionego Dicka. Pod pewnymi względami bohater staje się podobny do ludzi, co prowadzi do problemów z interpretacją jego roli i miejsca. Upodabnia się do nich, staje się dobroczyńcą ludzkości, ale wciąż jest samotny i wyizolowany. Zmiany w budowie, które zbliżają go do celu, wydają mi się wcale nie rozwiązywać kwestii, którą chciał rozwiązać. Poddał się złudzeniu, zamiast zaakceptować rzeczywistość.</p>
<p>Są  w książce dziwaczne fragmenty &#8211; najwyraźniej, człowieczeństwo jest czymś, co musi zostać przyznane na podstawie ustawy, zatwierdzonej przez nieomylne ciało międzynarodowe. Występuje tam wielu prawników, a wszyscy bohaterowie mają obsesję na temat wytaczania procesów i ustalania precedensów, po których cała ludzkość nagle zaczyna uznawać jakiś fakt. Bez papierka nie da rady zmienić umysłu, najwyraźniej.</p>
<p>Na podstawie książki powstał film - bardzo porządny &#8220;Bicentennial Man&#8221;. Uważam że dobrze streścił książkę,  rzeczy, które zostały dodane (np. poszukiwania innych egzemplarzy serii, z której pochodził Andrew, wnuczka &#8220;Little Miss&#8221;), wykonano porządnie i zgodnie z klimatem. Sentymentalizm i łzawość pozostawiono bez zmian, motyw &#8220;uczuciowy&#8221; nieco ocieka cukierkowością, ale niestety nie udało mi się oprzeć urokowi filmu i bardzo go lubię. Wikipedia twierdzi, że finansowo była to klapa i dopiero po jakimś czasie (jak zwykle) ludzie się zorientowali, że zupełnia nie jest to zła rzecz (chociaż reżyserował to facet od pierwszych Harrych Potterów).</p>
<p>Osławione &#8220;trzy prawa robotyki&#8221;, często przedstawiane jako uniwersalne reguły (jakby było to jakieś naukowe dzieło, a nie fikcja literacka), którymi ewentualni &#8220;sztuczni ludzie&#8221; powinni się kierować, są tylko punktem wyjścia do rozważań, jak postęp nie poddaje się ograniczeniom, jak tworzący reguły nie potrafią przewidzieć  okoliczności, w których te reguły zawodzą.</p>
<p>Chyba polecam, język łatwiejszy niż u Dicka, całość nieco długa, ale myślę że nie zapomnę tej książki przynajmniej do następnego tygodnia. Dość wartościowa lektura.</p>
<ul>
<li> Trochę ciekawych komentarzy do filmu na IMDB (j. ang.) &#8211; być może przekonają kogoś do przeczytania książki &#8211; <a href="http://www.imdb.com/title/tt0182789/usercomments" target="_blank">tu</a></li>
</ul>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
