<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>krauze &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/krauze/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "krauze"</description>
	<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 09:42:34 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Widmo kapitalizmu (A. Stasiuk, "Dziewięć") ]]></title>
<link>http://readeatslip.wordpress.com/2009/10/27/widmo-kapitalizmu/</link>
<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 10:50:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>readeatslip</dc:creator>
<guid>http://readeatslip.wordpress.com/2009/10/27/widmo-kapitalizmu/</guid>
<description><![CDATA[Jeden z zagranicznych krytyków napisał o Dziewięciu (angielski przekład nosi tytuł Nine), że gdyby Q]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;"><img class="alignright size-full wp-image-77" style="border:1px solid black;margin-left:7px;margin-right:7px;" title="Andrzej Stasiuk, &#34;Dziewięć&#34;" src="http://readeatslip.wordpress.com/files/2009/10/dziewiec.jpg" alt="Andrzej Stasiuk, &#34;Dziewięć&#34;" width="154" height="240" />Jeden z zagranicznych krytyków napisał o <em>Dziewięciu</em> (angielski przekład nosi tytuł <em>Nine</em>), że gdyby Quentin Tarantino był polskim powieściopisarzem, to jego książki przypominałyby te pisane przez Stasiuka. W jakiejś mierze mogę się z tym zgodzić, bo dla własnego użytku dzielę jego powieści na dwa rodzaje: fabularne, ze swoiście pojętą &#8220;akcją&#8221; i paradokumentalne, wspomnieniowe, w których raczej oglądamy pejzaże &#8211; zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Do pierwszych zaliczam np. <em>Białego kruka</em>, do drugich choćby <em>Jadąc do Babadag</em>. Powieść <em>Dziewięć </em>wpisuje się w ten pierwszy paradygmat. W pewnym sensie te powieści są tarantinowskie, ale bez przesady; <em>Dziewięć</em> przywołuje na myśl prędzej <em>Dług </em>Krauzego<em>.</em></p>
<p style="text-align:justify;">Fabuła jest bowiem w obu przypadkach bardzo podobna. Młody, obrotny  facet, Paweł, słusznie wietrzy w upadku komunizmu szansę na lepsze życie; stara się znaleźć dla siebie miejsce w nowej rzeczywistości i stawia na handel. Zakłada sklep z &#8220;bawełną&#8221;, w którym znajdziemy każdy możliwy przyodziewek, od garniturów, przez spódnice, po koronkowe majteczki. Wszystko układa się gładko, do momentu, gdy od znajomego pożycza 500 baniek (starych), których nie udaje się oddać na czas. I tu zaczyna się akcja powieści.</p>
<p style="text-align:justify;">Paweł włóczy się po zaułkach Warszawy, opisanej z topograficzną niemal dokładnością (tak mi się wydaje, bo Warszawy nie znam), próbując z jednej strony pożyczyć od kogoś pieniądze na zwrot długu, a z drugiej uniknąć ścigających go wierzycieli, którzy zdążyli już rozpieprzyć jego mieszkanie i skonfiskować samochód (poloneza). Stolica pokazana jest jako szare, mroczne, postkomunistyczne miasto, labirynt źle oświetlonych ulic, w którym rozkwita dziki kapitalizm; biznesmeni  w &#8220;beemicach&#8221; to jednocześnie bezlitośni mafiosi; pieniądzom nieodłącznie towarzyszy przemoc.</p>
<p style="text-align:justify;">Bohater trafia do Jacka, kumpla z dawnych lat, który właśnie próbuje zrobić interes na heroinie, oczywiście wyręczając lokalnych  mafiosów, co specjalnie im się nie podoba. Tym sposobem wplątują się się w grubą aferę, w której nie obędzie się bez mordobicia, morderstw i nieszczęśliwych wypadków. Podobnie jak w filmach Inarritu, jakiekolwiek spotkanie między przedstawionymi postaciami jest zawsze brzemienne w skutki.</p>
<p style="text-align:justify;">Kapitalizm nie ma jeszcze ustalonych zasad gry, a ci, którzy biorą w niej udział, mają wilczy apetyt po kilkudziesięciu latach komunistycznego postu. Dlatego najważniejsze stają się pieniądze, a przyjaźń, lojalność czy miłość schodzą na dalszy plan, jeśli w ogóle jeszcze się liczą. Stasiuk pokazuje świat, któremu obce są normy moralne, w którym nikt nie zawraca sobie głowy wartościami.</p>
<p style="text-align:justify;">Narrację prowadzi autor w charakterystyczny dla siebie sposób &#8211; początek powieści to długie, nie związane ze sobą passsusy, które w miarę rozwoju fabuły stają się coraz krótsze i coraz bardziej ze sobą splecione; koniec powieści to przeskakiwanie od bohatera do bohatera, na każdy wątek przypadają góra dwie strony, co naprawdę nadaje akcji zawrotne tempo.</p>
<p style="text-align:justify;">Zobaczcie jeszcze recenzję <a href="http://www.nytimes.com/2007/06/10/books/review/Welsh-t.html?_r=1" target="_blank">Irvine&#8217;a Welsha w New York Times</a> oraz <a href="http://wyborcza.pl/1,75517,4234410.html" target="_blank">Zbigniewa Basary w Gazecie Wyborczej</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Contrastes II. Se reúnen López Obrador y Enrique Krauze.]]></title>
<link>http://sergioaguirre.wordpress.com/2009/08/16/contrastes-ii-se-reunen-lopez-obrador-y-enrique-krauze/</link>
<pubDate>Sun, 16 Aug 2009 06:35:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>sergioaguirre</dc:creator>
<guid>http://sergioaguirre.wordpress.com/2009/08/16/contrastes-ii-se-reunen-lopez-obrador-y-enrique-krauze/</guid>
<description><![CDATA[Democracia es escuchar al otro y en Venezuela, ya se prohibió. Yo. Hablando de contrastes, ¿se imagi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><em>Democracia es escuchar al otro y en Venezuela, ya se prohibió</em>. Yo.</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-472" title="contrastes2" src="http://sergioaguirre.wordpress.com/files/2009/08/contrastes2.jpg" alt="contrastes2" width="140" height="105" />Hablando de contrastes, ¿se imaginan a López Obrador y a Enrique Krauze juntos, ante un foro de estudiantes de una buena universidad, dándose la mano y debatiendo civilizadamente conforme a las debidas formas de la academia, estando en el público y sin gritar el señor Noroña, acerca del interesantísimo tema: ¿Perspectivas futuras sobre la democracia mexicana?</p>
<p>Para que esos extremos se junten, requerimos que los dos sean igual de libres y estén igual de seguros; sea uno un poderoso político,  junto a un modesto académico, o un débil político y un modesto académico, da igual.</p>
<p>Para eso se requiere por lo menos un punto de acuerdo de entre todos. Y para poder reunir voluntariamente en ese punto de acuerdo a Kauze y a López Obrador,  por lo menos se tienen que poner de acuerdo en la hora de la reunión.</p>
<p>Eso se llama convivencia. Cohabitación: con todo lo que implica y más en éstos tiempos: mucha tolerancia. Eso es la democracia: el soportar al otro. Y para que se pueda decir que se soporta al otro, por lo menos se le tiene que escuchar.</p>
<p>Y políticamente, eso significa que tienen que estar sentados en las curules, todas, y cuando digo todas, son todas las opciones políticas, excepto por supuesto el terrorismo y/o el crimen organizado. </p>
<p>¿Cual es el camino? ¡Cerrar el paso! Ya se hizo y estamos viendo en los medios, que dicen ¿peco de novato intento chafa de imparcial o ya ni se?, que entre que se les cuela o no, un malo.</p>
<p>Abrirlo: si. ¿Pero como? En un sistema presidencial, no se puede, porque necesariamente tiende a pocos partidos más o menos centralizados.</p>
<p>Solamente se puede en un sistema <em>menos centralizado y semipresidencial</em>, pero, a la tradición española, francesa e italiana. ¿Por qué? Porque además de que tenemos una enorme identidad cultural entre todos, si de mezclas, de pueblos y de intereses encontrados hablamos, ellos ganan por default, y vaya que aquí en México, no nos entendemos. También de la española, esa manera tan grotesca de decirse lo que se se les viene en gana en la cara, y luego se van, tan elegántemente, de los italianos esa prolífica fauna excéntrica de partidos, tan peculiarmente armados entre sí y algunos tan verdaderamente inverosímiles, y a la francesa, esa larga bella tradición de las manifestaciones, de hablar por hablar, de conversar, del chisme.</p>
<p>Total, en México, la farándula ya es política, y viceversa, lo cual a los republicanos nos tiene un poco de malas, porque para efectos prácticos, todas las repúblicas se volvieron a convertir en monarquías: llevando el debate parlamentario, a los chismes y arguendes de pasillo -ahora hipermediatizados-, propios supuestamente de la entonces escandalosa, alta nobleza. Ni hablar, y es triste, la autoarquia no existe. </p>
<p>Repito: democracia es escuchar al otro y en Venezuela, ya se prohibió.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kampania nienawisci - wersja PO i kumple...]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2009/07/02/kampania-nienawisci-wersja-po-i-kumple/</link>
<pubDate>Thu, 02 Jul 2009 21:58:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2009/07/02/kampania-nienawisci-wersja-po-i-kumple/</guid>
<description><![CDATA[(glos.com.pl) Władcy mediów w rodzaju Michnika, Solorza czy Waltera starają się wytwarzać wrażenie, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>(glos.com.pl)</p>
<div><strong>Władcy mediów w rodzaju Michnika, Solorza czy Waltera starają się wytwarzać wrażenie, że ich aparaty propagandowe są zawsze na pierwszej linii walki o prawa człowieka.</strong></div>
<div><img src="http://glos.com.pl/images/stories/bolekwyszkower.jpg" alt="" hspace="7" vspace="7" width="300" height="200" align="left" />I faktycznie, w przypadku naruszenia godności homoseksualistów, nawet gdy rzekome naruszenie ma postać humoru, natychmiast ruszają do boju. Gdy Andrzej Krauze przypomniał dowcip o kozie, starszy zapewne od pisanej historii homoseksualizmu, GW podniosła krzyk, że doszło do ogólnospołecznego skandalu: &#8220;<em>Chamskie dowcipy o gejach obrażają nas wszystkich /&#8230;/ Dlaczego &#8220;Rzeczpospolita&#8221; brnie dalej w tą straszną rzecz? /&#8230;/ Wszyscy powinniśmy poczuć się tym obrażeni.&#8221; </em></p>
<p>Można by machnąć rękę na takie napady reżyserowanej histerii, gdyby stosowano je wobec wszystkich przejawów naruszania czyjejś godności czy wrażliwości. Ale ta histeria jest zbyt wulgarnie wybiórcza, żeby reagować na nią życzliwie. Tzw. geje są tylko mięsem armatnim dla wojny, którą krajowa i zagraniczna nienawiść wytoczyła przyzwoitości. W tej wojnie nie chodzi o obyczaje i tolerancję, a o upodlenie polskości, o wyuczenie społeczeństwa reagowania pogardą, gdy usłyszy głos w obronie tradycji i dobrych obyczajów.</p>
<p>Ludzie, dla których polskość to nienormalność i konieczna do eliminacji gorszość, widzą wroga w patriotyzmie i wzywają: &#8220;<em>Schowaj babci dowód&#8221;</em>. Konserwatyzm i religijność ludzi starych mają rzekomo szkodzić Polsce, zagradzać jej drogę do lepszości. Miedzy młodymi a starymi ma istnieć fundamentalny konflikt interesów i dlatego trzeba starych pozbawić wpływu na politykę.</p>
<p>Ludziom doświadczonym przez historię, ale zachowujących zdrowy rozsądek, przeciwstawia się rzeczywiście szalonego staruszka, pieniącego się ze złości i wyzywającego inaczej myślących od &#8220;bydła&#8221;. Premier dygocący z nienawiści do wszystkich, którzy nie chcą razem z nim pogardzać polskością, zwiększa swą popularność jako patriota nowego typu. Minister wyciągający z rynsztoka wezwanie do &#8220;dorzynania watach&#8221; staje się popularniejszy od premiera. Dawny agent SB obwołany ?ikoną III RP&#8221;, zyskuje poparcie większości Polaków, gdy urzędującego prezydenta nazywa ?s&#8230;synem&#8221;. Byle kiep z Platformy korzysta z bezkarności, gdy przy poklasku mediów wtóruje mu swoim &#8220;chamem&#8221;. Bezwstydna postkomunistka obnosi się z zestawianiem ?kaczyzmu&#8221; z nazizmem. Marszałek sejmu w towarzystwie wicemarszałka seryjnie znieważają opozycję, ale nie czują się winni uprawiania antypaństwowej propagandy.</p>
<p>Ale w ostatnich tygodniach ci wściekli rzecznicy tolerancji domagają się przejścia od uprawiania nienawiści słownej do aktów czynnych. Dawny działacz podziemia krzyczy o ?biciu w mordę&#8221;. Najbardziej lubiany Polak publicznie pyta drugiego najpopularniejszego kogo ma uderzyć ?z baśki&#8221;, co w ulubionym przez tę elitę języku przestępców oznacza uderzenie przeciwnika znienacka głową. Atak na aktorkę popierającą PiS jest okazją do jej upokarzania. Chuligan z zespołu &#8220;metalowego&#8221; ryczy: &#8220;<em>Radio Maryja dostanie w ryja&#8221;.</em></p>
<p>Przyznaję, że gdyby jeszcze miesiąc temu ktoś mnie zapytał, czy uważam za możliwe, że kampania nienawiści rozpoczęta przez Donalda Tuska i rozpowszechniana przez dominujące media, może z czasem doprowadzić do życzliwego zaprezentowania w TVN piosenki wzywającej do bicia &#8220;moherów&#8221;, to udzieliłbym odpowiedzi negatywnej. Od czasu, gdy moi dawni przyjaciele poszli przy okrągłym stole na współpracę z Jaruzelskim i Kiszczakiem, byłem przekonany, że w mojej ojczyźnie nie spotka mnie już nic zadziwiającego. A jednak widok miłej młodej kobiety z uśmiechem zwracającej się do młodego mężczyzny z prośbą o komentarz do napisanego przez niego zdania &#8220;Radio Maryja dostanie w ryja&#8221;, wstrząsnął mną do głębi. Więc coś takiego jest w ogóle możliwe? W wolnej Polsce? W XXI wieku?</p>
<p>Ten premier, ten minister, ten marszałek z wicemarszałkiem i cała gromada ich współpracowników od Michnika, Waltera i Urbana poczynając, a na tej kobiecie z TVN wraz z Owsiakiem i niektórymi &#8220;metalowcami&#8221; kończąc, są winni nie tylko szerzenia zgorszenia publicznego, dzielenia społeczeństwa i niszczenia patriotyzmu.</p></div>
<div>Ludzie rządzący państwem wraz ze służącym im telewizyjno-radiowo-prasowym aparatem propagandowym, przez czynną popularyzację aktów nietolerancji obywatelskiej i narodowej oraz nienawiści religijnej i kulturowej, lub przez zaniechanie sprzeciwu wobec nich, stają pod oskarżeniem o prowokowanie i sprzyjanie rozwojowi bandytyzmu politycznego w celu rozszerzenia i utrwalenia swej władzy. W dwadzieścia lat po oficjalnym upadku komunizmu, w Polsce nie istnieje zagrożenie dla wolności ze strony narodowców czy katolików. Jedynym realnym zagrożeniem dla demokracji i niepodległości Polski jest, wspomagany zza granicy, zjednoczony front postkomunistyczny, podający się za rzecznika miłości i tolerancji, a w rzeczywistości szerzący strach i nienawiść.</div>
<p><strong>Krzysztof Wyszkowski<br />
</strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Morfo: ¿Quién es ese Krauze?]]></title>
<link>http://wordsinresistance.wordpress.com/2009/03/26/morfo-%c2%bfquien-es-ese-krauze/</link>
<pubDate>Thu, 26 Mar 2009 18:05:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>immorfo</dc:creator>
<guid>http://wordsinresistance.wordpress.com/2009/03/26/morfo-%c2%bfquien-es-ese-krauze/</guid>
<description><![CDATA[Se dice, y algunos le dicen historiador, pero su labor es más bien la de cualquier revisionista; su ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Se dice, y algunos le dicen historiador, pero su labor es más bien la de cualquier revisionista; su ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Perturban los llamados de advertencia]]></title>
<link>http://paulinocardenas.wordpress.com/2009/02/09/perturban-los-llamados-de-advertencia/</link>
<pubDate>Mon, 09 Feb 2009 04:00:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>paulinocardenas</dc:creator>
<guid>http://paulinocardenas.wordpress.com/2009/02/09/perturban-los-llamados-de-advertencia/</guid>
<description><![CDATA[Febrero 9, 2009 En Querétaro, el pasado jueves, durante la celebración del 92 aniversario de haber s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><!--StartFragment--><span style="font-weight:normal;">Febrero 9, 2009</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">En Querétaro, el pasado jueves, durante la celebración del 92 aniversario de haber sido promulgada la Constitución, el presidente Felipe Calderón retomó la declaración de Davos referente al reclamo a quienes dentro y fuera de México, vienen advirtiendo de espectativas cada vez más negativas para nuestra economía y nuestra seguridad, que inhiben la inversión de capitales extranjeros en el país.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">El mandatario panista calificó de “catastrofistas” a quienes demeritan al país y pretenden minar y destruir las instituciones del Estado. “Debemos rechazar todos el catastrofismo sin fundamento, particularmente ahora llevado a extremos absurdos, que daña sensiblemente al país, a su imagen internacional, ahuyenta inversiones y destruye los empleos que los mexicanos necesitan”. </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">En su viaje a Davos, uno de los propósitos del mandatario era promover inversiones destacando la imagen de un “México real” en donde, con la mira de atraer capitales extranjeros, el gobierno desplegó una campaña publicitaria en los turibuses de la ciudad bajo el lema “Mexico it’s about trust” (México todavía es confiable).</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">Sin embargo, los pronósticos sobre crecimiento del PIB para 2009 que acababan de plantear<span>  </span>el gobernador del Banco de México, Guillermo Ortiz Martínez (menos 1.8 % ), y hasta el propio secretario de Hacienda, Agustín Carstens (cero por ciento), no fueron afortunados para el propósito de Calderón en Suiza.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">Además,<span>  </span>ese “México real” que pretendió venderse en Davos, tampoco checa con la cruda realidad que vive la nación, con la cruenta y difícil lucha del gobierno contra el narcotráfico que ha dejado miles y miles de muertos en dos años, incluida gente inocente.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">Afuera del país se tiene la percepción de que México pareciera un Estado fallido, a causa de tanto derramamiento de sangre y temor y pánico de la ciudadanía en toda la República, y sobre todo por la cifra de muertos que ha dejado esa guerra decretada contra el crimen organizado por el presidente panista desde su llegada al poder.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">El 9 de enero durante una reunión  con embajadores y cónsules en Palacio Nacional, ante el presidente Felipe Calderón el historiador Enrique Krauze  comentó que “es evidente que la percepción de México como un Estado fallido, comienza a permear en los corredores de Washington”.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">Parte de la preocupación en Los Pinos han sido las recientes informaciones del Departamento de Estado norteamericano, del Fondo Monetario Internacional (FMI) y la Agencia Central de Inteligencia (CIA), que han hecho llamadas de advertencia sobre el riesgo que significa para la Unión Americana los cárteles mexicanos, a los que desde su llegada al poder el presidente Calderón viene combatiendo. </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">El FMI, según publicó Excélsior, dio a conocer el pasado 13 de enero que la fuerza económica del narco y su violencia “son una amenaza sin precedente” contra el Estado mexicano y cuestionó los recursos que el gobierno destina para combatir el crimen organizado a los que calificó de insuficientes.<span>  </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">La Agencia Central de Inteligencia norteamericana (CIA) dijo el 17 de enero que la violencia generada por los cárteles de la droga en México, es igual de peligrosa que Irán y mayor que la que representa Irak. Señaló que la delincuencia organizada en México es “la principal amenaza” para Estados Unidos, señaló en otra nota el rotativo. </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">Y el fin de semana, el mismo diario publicó que el FBI, a través del director asistente de la División de Investigación Criminal, Dan Roberts, señaló que hay temor que se incremente el clima de violencia en la Unión Americana por el ambiente de terror que están generando los cárteles mexicanos en el vecino país del norte.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span lang="ES-MX">En Suiza, el jefe del Ejecutivo había pedido evitar augurios que pudieran inhibir inversiones extranjeras en México, discurso que repitió con sus matices en Querétaro, donde criticó a los voceros de la verdad que él llamó “catastrofistas”. Los llamados de advertencia preocupan porque perturba los planes de atracción de capitales a México, sobre todo antes de que los efectos de la crisis que viene de fuera, empiecen a hacer su aparición en el país.</span></p>
<p class="MsoBodyText" align="center"><span lang="ES-MX"><strong>escaparte@paulinocardenas.com</strong></span></p>
<p><!--EndFragment--></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Intervija ar Slakteri V3]]></title>
<link>http://portnovs.wordpress.com/2009/01/08/intervija-ar-slakteris-v3/</link>
<pubDate>Thu, 08 Jan 2009 10:20:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>portnovs</dc:creator>
<guid>http://portnovs.wordpress.com/2009/01/08/intervija-ar-slakteris-v3/</guid>
<description><![CDATA[Intervija ar Ati Slakteri bloomberg kanālā, jaunā versija. Vairāk video.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;">Intervija ar Ati Slakteri bloomberg kanālā, jaunā versija.</p>
<p style="text-align:center;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/U2o04ojkTV8&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/U2o04ojkTV8&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://portnovs.wordpress.com/video/" target="_blank">Vairāk video.</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[In Mexico, Hope Lies With the Voters]]></title>
<link>http://mexicoinstitute.wordpress.com/2008/12/29/in-mexico-hope-lies-with-the-voters/</link>
<pubDate>Mon, 29 Dec 2008 22:11:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>mexicoinstitute</dc:creator>
<guid>http://mexicoinstitute.wordpress.com/2008/12/29/in-mexico-hope-lies-with-the-voters/</guid>
<description><![CDATA[Leon Krauze, PostGlobal Blog- Washington Post, 12/29/2008 Next July 5th, Mexico will hold its midter]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Leon Krauze, PostGlobal Blog- <em>Washington Post</em>, 12/29/2008<img class="size-full wp-image-896 alignright" title="voters" src="http://mexicoinstitute.wordpress.com/files/2008/12/voters.jpg" alt="voters" width="236" height="160" /></p>
<p>Next July 5th, Mexico will hold its midterm elections. There will be more than 1500 public offices in play, including the whole &#8220;Cámara de Diputados&#8221;, Mexico&#8217;s House of Representatives. Since the times of the PRI&#8217;s dictatorship, Mexicans haven&#8217;t bothered to learn much about their prospective legislators. When asked, many people don&#8217;t even know who represents them in Congress. If that changes next year and the country&#8217;s electorate takes its task seriously enough, Mexican politicians might start working for the people instead of benefiting from them. That would be good &#8212; maybe even great &#8212; news.</p>
<p><a href="http://newsweek.washingtonpost.com/postglobal/leon_krauze/2008/12/its_hard_to_predict_much.html" target="_blank">Read more&#8230;</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[1968-2008  El legado ¿incierto? del 68]]></title>
<link>http://raulvalencia.wordpress.com/2008/09/16/1968-2008-el-legado-%c2%bfincierto-del-68/</link>
<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 20:43:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>raulvalenciaruiz</dc:creator>
<guid>http://raulvalencia.wordpress.com/2008/09/16/1968-2008-el-legado-%c2%bfincierto-del-68/</guid>
<description><![CDATA[Cito «La Historia de México ha dado un veredicto definitivo sobre el 2 de octubre de 1968, al menos ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Cito «La Historia de México ha dado un veredicto definitivo sobre el 2 de octubre de 1968, al menos ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Premian en Espa&ntilde;a a miembros de la cultura y ciencia mexicanos]]></title>
<link>http://escabroso.wordpress.com/2008/08/01/premian-en-espaa-a-miembros-de-la-cultura-y-ciencia-mexicanos/</link>
<pubDate>Fri, 01 Aug 2008 15:24:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>escabroso</dc:creator>
<guid>http://escabroso.wordpress.com/2008/08/01/premian-en-espaa-a-miembros-de-la-cultura-y-ciencia-mexicanos/</guid>
<description><![CDATA[El Consejo de Ministros del gobierno español autorizó hoy condecorar con la Gran Cruz de la Orden de]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://escabroso.files.wordpress.com/2008/08/la-cultura-ya-la-ciencia-personificadas.jpg"><img style="border-width:0;margin:15px;" height="215" alt="La Cultura ya la ciencia personificadas" src="http://escabroso.files.wordpress.com/2008/08/la-cultura-ya-la-ciencia-personificadas-thumb.jpg?w=264&#038;h=215" width="264" align="left" border="0"></a> El Consejo de Ministros del gobierno español autorizó hoy condecorar con la <em>Gran Cruz de la Orden de Isabel la Católica</em> a cinco representantes de la academia, la cultura y la ciencia mexicana, entre los que se cuenta a Enrique Krauze y Carlos Fuentes, informó la Presidencia del gobierno español.</p>
<p><!--more-->
<p>En su reunión de este viernes, informa la agencia EFE, los concejales concedieron las condecoraciones a propuesta del Ministerio de Asuntos Exteriores y Cooperación que en su momento anunciará la fecha y lugar de entrega.
<p>Los distinguidos con la Gran Cruz de la Orden de Isabel La Católica son Enrique Krauze, historiador, miembro de la Academia Mexicana de Historia y de la Junta Directiva del Instituto Cervantes; el escritor Carlos Fuentes, Premio Cervantes 1987.
<p>Además, el científico Mario Molina, Premio Nobel de Química 1995; el historiador Javier Garcíadiego, presidente del Colegio de México, y el politólogo José Woldenberg, director de la Revista &#8220;Nexos de México&#8221;.
<p><em>La Real y Americana Orden de Isabel La Católica</em> fue creada por el rey Fernando VII el 14 de marzo de 1815, con la finalidad de premiar la lealtad a España y los méritos de ciudadanos españoles y extranjeros en bien de la nación y, en especial, por servicios prestados para la prosperidad de los territorios americanos.
<p>En la actualidad, esta distinción se concede para premiar aquellos comportamientos extraordinarios de carácter civil, por parte de españoles o extranjeros que redunden en el beneficio de la nación o que contribuyan a favorecer la amistad de España con la comunidad internacional. </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[KRAUZE i PETROLINVEST skutecznym graczem na polskim rynku paliw LPG]]></title>
<link>http://jaronwoj.wordpress.com/2008/03/18/krauze-i-petrolinvest-skutecznym-graczem-na-polskim-rynku-paliw-lpg/</link>
<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 09:14:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>jaronwoj</dc:creator>
<guid>http://jaronwoj.wordpress.com/2008/03/18/krauze-i-petrolinvest-skutecznym-graczem-na-polskim-rynku-paliw-lpg/</guid>
<description><![CDATA[  Alians  z brytyjsko-rosyjską spółką TBS Enterprises spółka z grupy Ryszarda Krauzego ma podpisać k]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><font color="#003366"><a href="http://jaronwoj.wordpress.com/files/2008/03/eda_mala-dzici.jpg" title="eda_mala-dzici.jpg"><img src="http://jaronwoj.wordpress.com/files/2008/03/eda_mala-dzici.thumbnail.jpg" alt="eda_mala-dzici.jpg" /></a><br />
<hr /></font></p>
<div class="post_content">  Alians  z brytyjsko-rosyjską spółką TBS Enterprises spółka z grupy Ryszarda Krauzego ma podpisać kontrakt na dostawy gazu płynnego (LPG) z Rosji. Kontrakt opiewa na co najmniej 450 tys. ton gazu i będzie trwał minimum 3 lata. Ma przynieść duże pieniądze. W ciągu trzech lat przychody ze sprzedaży LPG powinny dać dodatkowo około 900 mln zł &#8211; informuje Zenon Grablewski, wiceprezes zarządu Petrolinvestu.<strong><u>Polska i Europa</u></strong></p>
<p>Petrolinvest w 2007 r. sprowadził do Polski 110 tys. ton LPG. W 2008 r. nasz import może wzrosnąć o blisko 60 tys. ton. Od przyszłego roku będzie można mówić o wzroście rzędu 150 tys. ton rocznie</p>
<p>Link <a href="http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=fe261e64-a240-493b-ab7b-373135552da0&#38;open=sec"><font color="#003366">http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=fe261e64-a240-493b-ab7b-373135552da0&#38;open=sec</font></a></p>
<p><font color="#003366"></font></p>
<p><font color="#003366"></font></p>
<p><strong><u>Interesująca opcja terminala &#8211; list intencyjny</u></strong></p>
<p>Dzierżawą terminala morskiego LPG w Porcie Gdynia, który to terminal zostanie przez Spółkę PETROLINVEST S.A. udostępniony TPG GAZ S.A. za wynagrodzeniem pokrywającym ponoszone koszty.</p>
<p>Link <a href="http://www.petrolinvest.pl/pl/aktualnosci/informacja-poufna-zawarcie-listu-intencyjnego-z-t.b.s.-enterpr.html"><font color="#003366">http://www.petrolinvest.pl/pl/aktualnosci/informacja-poufna-zawarcie-listu-intencyjnego-z-t.b.s.-enterpr.html</font></a></p>
<p><font color="#003366"></font></p>
<p><strong><u>Analiza</u></strong></p>
<p>Analizując rozszerzenie  pola biznesowego  przez Spółkę PETROLINVEST S.A dostrzegam zapełniania w rynku krajowym nisz produktowych np. LPG.Terminale kolejowe na ścianie wschodniej oparte na imporcie z krajów WNP borykały się poprzednio z różnymi przeciwnościami , opcja terminala morskiego jest bardziej efektywna.</p>
<p><strong><u>Przeciwności</u></strong></p>
<p>Najpopularniejsze w Polsce alternatywne paliwo do napędu pojazdów traci na opłacalności. Wszystko przez rosnące ceny gazu propan &#8211; butan, znanego jako LPG i utrzymujących się na w miarę stabilnym poziomie cen benzyny.</p>
<p><strong><u>Zgodność prognoz z działaniem PETROLINVEST</u></strong></p>
<p>Prognozy przedstawione przez prelegenta Mr De Greve podczas Nicejskiego kongresu, i ich uzasadnienie nie budzą wątpliwości co do poprawności postawionych tez, że rynek LPG ze sprzedaży w 2001 roku na poziomie 31 mln ton może osiągnąć 63 mln ton w roku 2030.</p>
<p>Największy przyrost jest przewidywany w sektorze autogazu, gdzie w roku 2001 sprzedaż wyniosła 4,9 mln ton, a w 2030 ma osiągnąć 25 mln ton !!! &#8211; to prawie 5-cio krotny wzrost na przestrzeni 30 lat &#8211; czy to możliwe ??<br />
Biorąc pod uwagę, argumenty, którymi zostały poparte te prognozy, wydaje się to całkiem realne. Uzasadniano podawane przewidywania tym, że:<br />
- cały świat musi stawić czoło problemowi globalnego ocieplenia i ograniczyć do minimum emisje dwutlenku węgla<br />
- LPG posiada walory ekologiczne w odniesieniu do innych paliw ropopochodnych<br />
- polityka energetyczna EU wymaga coraz większej dywersyfikacji nośników energii &#8211; w tym także stosowanych do transportu samochodowego<br />
- kolejne kraje Europy uwalniają rynki energetyczne &#8211; energia elektryczna oraz gaz ziemny przestaną być dotowane przez poszczególne państwa i osiągną cenę wolnorynkową, a to oznacza wzrost ich cen<br />
- nowe rynki zbytu dla LPG w Europie (wykorzystanie do zasilania klimatyzatorów &#8211; jak w Japonii; do zasilania agregatów stacjonarnych, itp.)</p>
<p><a href="http://www.autocentrum.pl/go/338__Wzrost_europejskiego_rynku_LPG_o_100%25_do_2030_roku_!!!__14__0__5__787992187.html"><font color="#003366">http://www.autocentrum.pl/go/338__Wzrost_europejskiego_rynku_LPG_o_100%25_do_2030_roku_!!!__14__0__5__787992187.html</font></a></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Legion d'honneur for Krauze]]></title>
<link>http://johnsonsrambler.wordpress.com/2008/02/04/legion-dhonneur-for-krauze/</link>
<pubDate>Mon, 04 Feb 2008 13:31:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tim Rutherford-Johnson</dc:creator>
<guid>http://johnsonsrambler.wordpress.com/2008/02/04/legion-dhonneur-for-krauze/</guid>
<description><![CDATA[Congratulations to Zygmunt Krauze, who has been awarded the French Légion d&#8217;honneur. More on K]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Congratulations to Zygmunt Krauze, who has been <a href="http://www.polskieradio.pl/thenews/culture/?id=75067">awarded the French Légion d&#8217;honneur.</a></p>
<p>More on Krauze <a href="http://johnsonsrambler.wordpress.com/2007/08/21/minimalism-pole-to-pole/">here</a>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Edukacja Zbyszka Ziobro]]></title>
<link>http://rydzykfizyk.wordpress.com/2008/01/03/edukacja-zbyszka-ziobro/</link>
<pubDate>Thu, 03 Jan 2008 00:49:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>rydzykfizyk</dc:creator>
<guid>http://rydzykfizyk.wordpress.com/2008/01/03/edukacja-zbyszka-ziobro/</guid>
<description><![CDATA[Obserwując byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę można mu tylko współczuć, że dowiaduje s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div ALIGN="justify">Obserwując byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę można mu tylko współczuć, że dowiaduje się on co chwila różnych nowych, perwersyjnych rzeczy będąc im poddany niczym ofiara praktyk markiza de Sade.</div>
<div ALIGN="justify"></div>
<div ALIGN="justify">Pierwszym podszeptem Złego naruszającym nieskalaną duszę Zbyszka było szatańskie <font COLOR="#333399"><strong>domniemanie niewinności</strong></font>, które jakoby nie pozwala ministrowi demokratycznie wybranego rządu nazywać kogo zechce – zabójcą.</div>
<div ALIGN="justify"></div>
<div ALIGN="justify">Zdecydowanie złą wiadomością z drzewa poznania dobra i zła była informacja, że <strong><font COLOR="#333399">areszt jest jedynie tymczasowy</font></strong>, nawet wobec osoby wspaniałomyślnie wskazanej przez tego ministra demokratycznie wybranego rządu.</div>
<div ALIGN="justify"></div>
<div ALIGN="justify">Patriotyczne serce Zbyszka, nawet gdy będzie się go nazywać <a HREF="http://ludzie.wprost.pl/cr/2006/chyba_nigdy.php" TARGET="_blank"><strong>„polskim Eliotem Nessem”</strong></a>, od razu wyczuje fałsz w przeszczepianiu na polski grunt anglosaskiego, barbarzyńskiego pojęcia <strong><font COLOR="#333399">konfliktu interesów</font></strong>. Przecież stanowiąc prawdziwe przedmurze polskiego systemu prawnego <a HREF="http://rydzykfizyk.salon24.pl/29272,index.html" TARGET="_blank">nasz oddany Prokurator Generalny potrafiłby się sam przesłuchać</a>, nie tracąc ani krztyny ze swojego legendarnego obiektywizmu.</div>
<div ALIGN="justify"></div>
<div ALIGN="justify">Dlatego boję się pomyśleć do jakiego zdeprawowania umysłu naszego brylantu aplikacji prokuratorskiej dojdzie w momencie gdy dowie się on, że istnieje tak zgniła moralnie instytucja jak <strong><font COLOR="#333399">tajemnica adwokacka</font></strong>, która narusza <a HREF="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4804983.html" TARGET="_blank">Jego święte prawo do poznania wynagrodzenia każdego adwokata bez zgody jego klienta</a>.</div>
<div ALIGN="justify"></div>
<div ALIGN="justify">I tylko dziw bierze, że na koniec ten nasz polski heros, Magister Sprawiedliwości nie schronił się jeszcze w objęciach swojskiego terminu, ukutego przez inną tęgą prawniczą głowę:</div>
<p>w&#8230;<strong><font COLOR="#333399"> <a HREF="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4376255.html" TARGET="_blank">„kręgu podejrzeń”</a></font></strong>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ćwiąkalski się dziwi, a Katarasińska liczy na Lesia]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/2007/12/28/cwiakalski-sie-dziwi-a-katarasinska-liczy-na-lesia/</link>
<pubDate>Fri, 28 Dec 2007 16:18:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/2007/12/28/cwiakalski-sie-dziwi-a-katarasinska-liczy-na-lesia/</guid>
<description><![CDATA[Po kilku dniach odpoczynku od polityki wchodzę na onet. A tam same ciekawostki. Sz. P. Minister Spra]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Po kilku dniach odpoczynku od polityki wchodzę na onet. A tam same ciekawostki. Sz. P. Minister Sprawiedliwości Zbysio Ć.  zdziwiony tempem pracy swoich prokuratorów wzywa ich na dywanik i opier&#8230;a za opieszałość w informowaniu mediów o przesłuchaniu <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,50316,wid,9515541,wiadomosc.html?ticaid=15142">Ryszarda K. </a>ps. &#8220;Najlepszy płatnik&#8221;, które odbyło się 21 grudnia. <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article101664.ece">Czytałem</a> dzisiaj w Dzienniku, że to opóźnienie jest wynikiem wolnego 24 grudnia  pani prokurator ds. kontaktu z mendiami.<br />
Panie Ćwiąkalski kobieta chciała mieć rodzinne święta a Pan ją teraz prześladuje. Ręczne sterowanie gorsze niż za Ziobry !!  [ a wędliny jak za Gierka]. Polska demokracja upada, a gdzie &#8220;ałtorytiety&#8221;?</p>
<p>W sprawie zabrał <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article101660.ece">głos</a> Zbysio Ziobro:</p>
<blockquote><p>Wygląda na to, że Ryszard K. jest traktowany przez apolityczną prokuraturę niby ekskluzywny klient. W opinii publicznej może wytworzyć się przekonanie, że ma on prawo do luksusowej obsługi łącznie z ukrywaniem przed mediami informacji o postawieniu mu zarzutów.</p></blockquote>
<p>No tak, w materii informowania Zbysio [niektórzy komentatorzy z salonu 24 powinni przeczytać tak: Wielce Szanowny Pan Minister (były) i Prokurator Generalny (były) Zbigniew Ziobro, magister praw nieobojga] jest b. doświadczony. Na pewno zrobiłby z 5 konferencji na których trąbiłby o koronkowej akcji podległych mu służb. Układ zdemaskowany. A potem klops.</p>
<p>***</p>
<p>Kolejny news. Flaszka Katarasińska <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1664892,11,po_liczymy_ze_l_kaczynski_nie_zglosi_weta,item.html">&#8220;liczy&#8221;</a>, że Prezio nie zawetuje jej nowelizacji ustawy o KRRiT. Z tego co wyczytałem na onecie chodzi mniej więcej o to[wnikamy w materię, a nie w słodkie pierdzenie Flaszki], żeby KRRiT zabrać z rąk polityków i oddać w ręce Salonu, o pardon, niezależnego środowiska twórców. Koń by się uśmiał.<br />
Zresztą to może nie byłoby, aż takie zabawne [w końcu można powołać jakieś stowarzyszenia-wydmuszki, co to za problem, które rekomendowałyby "naszych kolegów"], gdyby nie fakt, że w wyniku zmian Katarasińskiej trzeba będzie wybrać nową KRRiT i nowe rady/zarządy mediów.</p>
<p>Iwonko strzelacie na wiwat, chyba wiesz o tym. A cała akcja potrzebna jest po to żeby obłudnie popłakać nad &#8220;niezależnością&#8221; mediów publicznych.  Lesio Was zablokuje, a czerwoni mu pomogą [może Pacławski wróci?:)))].</p>
<p>No chyba, że się jakoś dogadacie&#8230; w końcu piwniczki w Pałacu są pełne dobrych trunków ułatwiających rozmowę.</p>
<p>I byłbym zapomniał. Życzeń świątecznych nie składałem [teraz to musztarda po obiedzie], więc chociaż Happy New Year 2008.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Regularnie Krauze]]></title>
<link>http://oddalenie.com/2007/10/14/regularnie-gate/</link>
<pubDate>Sun, 14 Oct 2007 13:25:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>hlb</dc:creator>
<guid>http://oddalenie.com/2007/10/14/regularnie-gate/</guid>
<description><![CDATA[Prezydent Kaczyński spotykał się z Panem Rysiem Krauze, ale się z nim w związku z tym wcale nie spot]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Prezydent Kaczyński spotykał się z Panem Rysiem Krauze, ale się z nim w związku z tym wcale nie spotykał. A jeśli nawet się spotykał, wtedy kiedy się nie spotykał, to z pewnoscia nie czynił tego <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1623348,11,item.html" target="_blank">&#8220;regularnie&#8221;</a>. Tak ogłosila Kancelaria.</p>
<p>Kancelaria zaprzecza również, ażeby Pan Krauze coś z Prezydentem załatwiał. A jeśli załatwiał to trzy lub cztery razy, a to nie jest &#8220;regularnie&#8221;. Bo &#8220;regularnie&#8221; w pałacu pewnie zaczyna się od razów siedmiu, albo i nawet dzięwieciu. Dzięki zapreczeniom i objaśnieniom Kancelarii słowo regularnie ma nową definicje, a my wszyscy pośmialiśmy się serdecznie.</p>
<p>Ale możliwe, że &#8220;trzy lub cztery razy&#8221; to też może być liczba zawyżona. Po co Pan Krauze, w końcu człowiek interesu, mialby biesiadować z kims, kto niewiele ma do gadania? Z kimś kto, co najwyżej moze pochrumkać przed kamerą, pociamkać do mikrofonu, a przy podejmowaniu decyzji i tak dostanie ataku dyspepsji?</p>
<p>W Kurniku Kaczynskim kolejność kwakania jest łatwa do zapamiętania: Papa Rydzyk, Mama Jadzia, Pan Prezes, Pani Wiedzma, Kot Prezesa. A dopiero na końcu Mały Pan Prezydent moze przyjść i po nich wylizać miseczkę. Może on sobie co najwyżej przeczytać jakies niewielkie orędzie, tak do trzech minut czasu trwania. Ale decyzje, opinie, takie tam rzeczy &#8211; to nie jego kompetencje w Kurniku Kaczyńskim.</p>
<p>W interesach to już szybciej Krauze miałby się po co spotkać Panem Staszkiem Dziwiszem z Rzymie. Przynajmniej tak <a href="http://oddalenie.wordpress.com/2007/10/01/bo-ryski-to-fajne-chlopaki/">ludzie po wsiach plotkują</a>, kiedy mieszaja zacier w beczkach po paliwie. Bo jak mawia Prezes Kaczynski do Ciemnego Ludu: <em>debatowac to trzeba z szefem, a nie z pomocnikami</em>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Minimalism, Pole to Pole]]></title>
<link>http://johnsonsrambler.wordpress.com/2007/08/21/minimalism-pole-to-pole/</link>
<pubDate>Tue, 21 Aug 2007 12:48:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tim Rutherford-Johnson</dc:creator>
<guid>http://johnsonsrambler.wordpress.com/2007/08/21/minimalism-pole-to-pole/</guid>
<description><![CDATA[Everyone will have read it by now of course, but while I was away the NYT&#8217;s &#8216;The Greates]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Everyone will have read it by now of course, but while I was away the NYT&#8217;s <a href="http://www.nytimes.com/2007/08/10/arts/music/10mini.html?ei=5090&#38;en=858866f7d1166bdc&#38;ex=1344398400&#38;partner=rssuserland&#38;emc=rss&#38;pagewanted=all">&#8216;The Greatest Minimalist Albums: Ever!&#8217;</a> article caused a lot of comment. I haven&#8217;t got much to add to <a href="http://www.artsjournal.com/postclassic/2007/08/diversity_is_for_losers.html">Kyle</a> and <a href="http://nightafternight.blogs.com/night_after_night/2007/08/maximal-minimal.html">Steve</a>&#8217;s remarks other than to say that the fact that the NYT even attempted such a survey puts most of the British press to shame.</p>
<p>But I did want to comment on Norman Lebrecht&#8217;s response at <a href="http://www.artsjournal.com/slippeddisc/2007/08/whose_minimalism_is_it_anyway.html">Slipped Disc</a>. According the <a href="http://theovergrownpath.blogspot.com/search?q=lebrecht+blusters">Fact-Checker Supreme</a> himself:</p>
<blockquote><p>The so-called East European Holy Mininmalism of Part and Gorecki was pretty much sui generis, rooted in counter-communist early Christian monodies, unaware of US trends.</p></blockquote>
<p>Not entirely true.  A quick check in my Warsaw Autumn 2004 book shows that although Reich (<em>Clapping Music</em>) wasn&#8217;t heard at Warsaw until 1977, one year after Górecki&#8217;s Third Symphony was completed, by this time Terry Riley&#8217;s music had been performed no fewer than four times: <em>Keyboard Studies</em> in 1968, <em>In C</em> in 1969, <em>Dorian Reeds</em> in 1973, and the Riley-John Cale collaboration <em>Church of Anthrax</em> in 1974. More revealing for a demonstration of Polish awareness of American minimal trends is the fact that the influential Polish chamber ensemble Warsztat Muzyczny (Music Workshop) were the performers of <em>In C</em>, and their leader, the composer and pianist <a href="http://www.zygmuntkrauze.com/">Zygmunt Krauze</a>, was also one of the performers of Keyboard Studies (along with John Tilbury and Gérard Fremy, neither strangers to the American scene). Krauze&#8217;s own music had, since the early 60s, been following a small-m minimal aesthetic, <a href="http://www.zygmuntkrauze.com/about_my_music.htm">influenced by the Unistic paintings of Władysław Strzemiński</a>.</p>
<p><img src="http://www.ddg.art.pl/strzeminski/images/komp.unist_11_1930-32.jpg" height="400" width="305" /></p>
<p>Strzemiński, <em>Unistic Composition no.11</em> (1930–32)</p>
<p>I don&#8217;t know precisely how aware Krauze was of American min<span class="file-link image">imalism at the time of his <em>Five Unistic Pieces</em> (1963), say, but certainly by the end of the decade he appears to have been reasonably clued up and, as a friendly colleague of Górecki&#8217;s (Warsztat Muzyczny commissioned <em>Muzyka 4</em> in 1970), may well have discussed it with him </span></p>
<p>I can&#8217;t speak for Pärt to the same extent, but I find it extremely hard to believe that works like <em>Perpetuum mobile</em> (1963) and <em>Solfeggio</em> (1964), both long pre-dating the &#8216;Holy Minimalist&#8217; tag, were as <em>sui generis</em> as Lebrecht would like to believe. (Incidentally, <em>Perpetuum mobile</em> went down a storm at Warsaw Autumn in 1964 and was swiftly performed in several other Soviet bloc capitals.) <span class="file-link image">In any case, the idea of minimalism arising miraculously from the &#8216;inspirational&#8217; isolation of the Soviet bloc (a cliché that runs a little close to Dryden&#8217;s noble savage for my taste) is somewhat misleading.</span></p>
<p>There&#8217;s a second, more obvious, blooper in Lebrecht&#8217;s post &#8211; Michael Nyman didn&#8217;t, of course, write the score to <em>The Pianist </em>(that would be <em>The Piano</em>). The honour should have gone, instead, to <a href="http://www.culture.pl/en/culture/artykuly/os_kilar_wojciech">Wojciech Kilar</a>, another Pole whose music &#8211; ironically &#8211; has shown more than a passing influence from minimalism itself in the past.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
