<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>kury &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/kury/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "kury"</description>
	<pubDate>Thu, 03 Dec 2009 14:19:12 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Bulharsko kurz]]></title>
<link>http://bulharsko.wordpress.com/2009/08/12/bulharsko-kurz/</link>
<pubDate>Wed, 12 Aug 2009 08:58:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>ktovie</dc:creator>
<guid>http://bulharsko.wordpress.com/2009/08/12/bulharsko-kurz/</guid>
<description><![CDATA[Bulharsko kurz Praktické odkazy: Bulharsko | Menový kurz &#8211; INVIA.CZ Rady a tipy na dovolenou d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><h2>Bulharsko kurz</h2>
<p>Praktické odkazy:</p>
<p><strong>Bulharsko &#124; Menový kurz &#8211; INVIA.CZ</strong><br />
Rady a tipy na dovolenou do destinace Bulharsko &#8211; aktuální počasí, měnové kurzy, roaming, hotely a další. Nechte si poradit než vyrazíte!<br />
<a href="http://www.invia.sk/bulharsko/menovy-kurz/" rel="nofollow">odkaz</a></p>
<p><strong>oPeniazoch &#8211; Bulharské leva &#8211; profil, grafy a najvýhodnejšie kurzy &#8230;</strong><br />
Profil meny Bulharské leva/BGN &#8211; najlepšie kurzy, graf vývoja meny, devízy, valuty, denný vývoj meny, archív kurzov, krížové kurzy.<br />
<a href="http://openiazoch.zoznam.sk/produkty/me/detail.asp?TID=MEBGN" rel="nofollow">odkaz</a></p>
<p><strong>Kurzový lístok &#8211; kurz bulharskej levy (BGN) &#8211; kurzy.zobraz.sk</strong><br />
Aktuálny kurz bulharskej levy (BGN). Zoznam kurzových lístkov · Americký dolár (USD) · Austrálsky dolár (AUD) · Brazílsky real (BRL) · Britská libra (GBP) &#8230;<br />
<a href="http://kurzy.zobraz.sk/bulharska-leva-bgn/" rel="nofollow">odkaz</a></p>
<p><strong>Kurzy.Zones.sk &#8211; Vývoj a kurz BGN: Bulharsko (lev)</strong><br />
Kurz BGN &#8211; Vývoj kurzu: Bulharsko (lev) za posledných 30 dní. Aktuálny kurz bulharskej levy: 1 € = 1.956 BGN. Denne aktualizovaný kurzový lístok ECB.<br />
<a href="http://kurzy.zones.sk/vyvoj-kurzu/BGN-lev-bulharsko/" rel="nofollow">odkaz</a></p>
<p></p>
<p>Záujem o počítače je dnes veľký. Každé pracovné odvetvie využíva <a href="http://pocitace.ktovie.sk"><strong>počítače</strong></a> (školstvo, zdravotníctvo, obchody&#8230;) Každé malé dieťa vie ako ovládať PC. Pri kúpe počítača nemusíte byť odborníkom, určite vám dobre poradia v každej špecializovanej predajni na počítače.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[piejo kury piejo]]></title>
<link>http://rotonfilm.wordpress.com/2009/07/08/piejo-kury-piejo/</link>
<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 22:42:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>rotonfilm</dc:creator>
<guid>http://rotonfilm.wordpress.com/2009/07/08/piejo-kury-piejo/</guid>
<description><![CDATA[Modelka: Ania / Stylizacja: Dorota Połeć]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4013_got_mm1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-665" title="roton__MG_4013_got_mm" src="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4013_got_mm1.jpg" alt="roton__MG_4013_got_mm" width="510" height="382" /></a></p>
<p><a href="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4029_got_mm.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-666" title="roton__MG_4029_got_mm" src="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4029_got_mm.jpg" alt="roton__MG_4029_got_mm" width="510" height="382" /></a></p>
<p><a href="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4040_got_mm.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-667" title="roton__MG_4040_got_mm" src="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4040_got_mm.jpg" alt="roton__MG_4040_got_mm" width="510" height="341" /></a></p>
<p><a href="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4101_got_mm.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-668" title="roton__MG_4101_got_mm" src="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4101_got_mm.jpg" alt="roton__MG_4101_got_mm" width="510" height="382" /></a></p>
<p><a href="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4137_got_mm.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-669" title="roton__MG_4137_got_mm" src="http://rotonfilm.wordpress.com/files/2009/07/roton__mg_4137_got_mm.jpg" alt="roton__MG_4137_got_mm" width="510" height="341" /></a></p>
<p>Modelka: Ania / Stylizacja: Dorota Połeć</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[009 Pszonką być]]></title>
<link>http://ecodzien.wordpress.com/2009/02/27/009-pszonka-byc/</link>
<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 19:37:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>ewolny</dc:creator>
<guid>http://ecodzien.wordpress.com/2009/02/27/009-pszonka-byc/</guid>
<description><![CDATA[Bladym świtem, z koszykiem pod pachą, Pszonka wyszła z chałupy przeciągle ziewając. Słonko lizało ju]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">Bladym świtem, z koszykiem pod pachą, Pszonka wyszła z chałupy przeciągle ziewając. Słonko lizało już horyzont, gdzieś w oddali szczekał pies, krowa komuś zamruczała sennie a jej kurki przebierały pewnie nóżkami, delikatnie nawołując ko ko ko i próbując tym samym przekrzyczeć jurnego koguta Maciejowej.<br />
Pochyliła się wchodząc poprzez niskie drzwi do kurnika.<br />
Uderzył ją w nozdrza zapach kurzego fetoru. Wciągnęła go namiętnie do dolnych partii płuc, głęęboko &#8211; niczym inny najprzedniejsze, aromatyczne kadzidełka. Po zapachu odchodów poznawała czy jej kury mają się dobrze. Dziś jakby wyczuła, że coś je w nocy zaniepokoiło, jakby lekka przewaga, leciutkiej  bieguneczki  tu była… hmm.<br />
Szybko niczym Don Pedro z Krainy Deszczowców nadal pochylona, by nie tracić czasu na zbędne prostowanie się, zerknęła na boki po wszystkich trzech grzędach. Raz, dwa, trzy…  pięć, sześć. Są wszystkie kury. To co jest u licha? Pochyliła się jeszcze bardziej i swe sokole oko wbiła w utytłane klepisko. Jest tu nadmiar piór od jakiej rozróby? Nie. No to co jest do kurzej twarzy, co je zaniepokoiło tak, że srać zaczęły na potęgę?<br />
Przeniosła Pszoniowa koszyk spod prawego ramienia na lewe i prawą dłonią wygrzebała zeń ziarna, by podsypać ciut swym pociechom:<br />
- Cip, cip, cipeczki, cipuchny &#8211; zawołała.<br />
Zbiegły się ochoczo wdzięczne kokoszki, balansując pięknie swymi kuperkami:<br />
- Ko ko ko koko koko.<br />
Teraz na pozór spokojnie już Pszoniowa zaczęła grzebać w zagłębieniach sianka. Ciepłe, okrągłe, ukakane jajeczka, a niektóre z piórkiem delikatnym tym spod samej dupki, przywoływały na jej twarz szeroki uśmiech, jakiego żaden z chłopów już wywołać nie potrafił.<br />
Koszyk szybciutko się zapełniał ale Pszoniowej to nie uspokoiło. Wyszła poprzez drzwi nadal pochylona jeszcze niżej niż zazwyczaj i obeszła powoli caluśki kurnik. Od strony lasu tam gdzie ino liście łopianu a w oborze małe wywietrzające okienka, cosik się zabłyszczało w plewach. Dwoma susami już była pomimo -a tam piękne, długie pióro jakby ino na nią czekało. Na końcu jakoby packa na muchy śliczny, kolisty, rozszerzony kształt a w nim jakiesik oko w kilku kolorowych obręczach. Nigdy takiego  wcześniej nie widziała.<br />
Bo prosta była, prosto żyła, poza dom i obejście nie wyściubywała nosa. Pogłaskała tym piórem swój spierzchnięty od wiatru policzek, zmrużyła oczy &#8211; delikatne muśnięcie sprawiło jej nie lada przyjemność. Znów zerknęła nań &#8211; piękne było. Odwinęła się i poczłapała szybko do domu. Koszyk z jajami postawiła byle jak na pniaczku obok pieca, by móc zająć się swym znalezionym piórem. Z namaszczeniem szukała teraz dla niego  miejsca:<br />
- Lustro? Eee nie, zbyt pospolite, moją gębę pokazuje a tu nie ma na co patrzeć &#8211; mruczała.<br />
- Drzwi aby gości nim witać? Eee, a jakie tu goście zachodzą żadne &#8211; nie miała o to żalu bynajmniej.<br />
- Małżeński obrazek nad łożem? Eee, a co to za małżeństwo, skaranie z tym Pszonką jeno &#8211; w to nie wnikała bynajmniej, bo nie było w co.<br />
Wzrok jej padł w końcu na obrazek święty w kącie, co to wisiał tu od przedwojnia na sznurku ady.<br />
Młoda, śliczna, jasnowłosa Matka Boska, skromne oczy spuszczone do dołu, niebieska zapaska okrywająca ją i dziecię; czarna, stara, sczerniała rama ino podkreślała bijący blask od kobiety. Uwielbiała ten obraz.<br />
Szybko Pszoniowa stanęła na palcach i wsunęła weń swe znalezione dziś pióro, błękitne oko w czekoladowych otoczkach tylko dodało wyrazu i charakteru świętemu obrazowi:<br />
- W imię Ojca, i Syna, i Ducha świętego… &#8211; Pszoniowa przeżegnała się, przestraszona tą nade udaną kompozycją<br />
***<br />
Słonko chyliło się ku zachodowi.<br />
Pszoniowa zagarnęła swe ukochane kury nazad do kurnika. Dzień się kończył i najwyższa pora była już udać się nie tylko im na spoczynek. Szybko ogarnęła wieczorne obowiązki w izbie a przed samym zalegnięciem w łożu przyklękła jeszcze kole świętego obrazka. Paciorek nie dłużył się dziś, bowiem co rusz zerkała ciekawie zamiast na śliczną Matkę Boską, na znalezione dopiero co piórko i bezgłośnie łkała. W łkaniu miała doświadczenie &#8211; cicho połykała słone łzy, by nie obudzić starego Pszonki.<br />
Taki ten jej zasmarkany los, że pomachał jej kole nosa światem i odleciał dalej, nie dając się nawet obejrzeć. Nie widziała nigdy i nie zobaczy, nie doświadczy &#8211; więcej nic ją nie czeka. Za prosta była, za proste uczucia nią targały, za szczere i za naturalne. Nie umiała ich okiełznać. Nikt jej nie uczył. Nie mogła nikogo za to winić.</p>
<p style="text-align:justify;">A teraz gdy patrzyła na te delikatne, jakby jedwabne kosmki na piórku unoszące się wraz z falą ciepłego powietrza z pieca, serce jej biło jak oszalałe. Żar z paleniska dawał niepokojące błyski, mruczał cichą, kojącą, nostalgiczną melodię. Co rusz  ostrym, złocistym, przechodzącym w czerwień starego wina i satynowej, wieczorowej sukni światłem odbijał się  w taflach szkła. Błyski tańczyły w drzwiczkach starego kredensu, w zmatowiałym lustrze i szybce, za którą było płótno obrazu. Migoczące końcówki piórka plus te skaczące po izbie refleksy światła, dawały wrażenie, że Matka Boska na nią patrzy… Unosi delikatnie powieki, mruży oczy, jakby łączyła się z nią w rozterce i rozpaczy.<br />
Pszoniowej  serce nagle całkiem zamarło i jak mantrę zaczęła klepać bezgłośnie paciorek, gdy dostrzegła delikatny, niezauważalny wręcz uśmiech świętej panienki, ledwo uniesione w górę kąciki ust, jakby Mony Lisy…<br />
Z pokorą pochyliła niżej głowę, bo zrozumiała  “będzie dobrze, nie lękaj się córko”.<br />
ewolny</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kreskówkowo powiedzmy]]></title>
<link>http://mynameiselvis.wordpress.com/2008/09/25/kreskowkowo-powiedzmy/</link>
<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 16:58:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>uglylikeshit</dc:creator>
<guid>http://mynameiselvis.wordpress.com/2008/09/25/kreskowkowo-powiedzmy/</guid>
<description><![CDATA[Pamiętacie stara kreskówkę z Porkym, w której kury nie niosły jaj więc zapraszał kolejnych kogucich ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Pamiętacie stara kreskówkę z Porkym, w której kury nie niosły jaj więc zapraszał kolejnych kogucich spiewaków (tu wstaw świetne parodie popularnych piosenkarzy z tamtego okresu). W końcu zaprosil croonera wszech czasów, Franka Sinatrę. Kury znosiły jaja jak szalone. </p>
<p>Chesterowi Chickenowi daleko do koguciego Sinatry, to raczej kurczak z prownicji występujący na małomiasteczkowym gdakaoke. Dobrze, przyznaję, to głupia plyta &#8211; melodyjne gdakanie do klasyki popu. Co poradzę na to, że mnie bawi, a utwór (You make me feel) Like a natural chicken szczególnie? Nic. Chórki w tej piosence rządzą.  </p>
<p><a href="http://www.archive.org/details/hpr013_chesterchicken">Sami sprawdźcie</a>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[o kurach - z cyklu ptaki mojego zycia - part 1   ]]></title>
<link>http://junemiller.wordpress.com/2008/08/24/o-kurach-z-cyklu-ptaki-mojego-zycia-part-1/</link>
<pubDate>Sun, 24 Aug 2008 17:54:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>junemiller</dc:creator>
<guid>http://junemiller.wordpress.com/2008/08/24/o-kurach-z-cyklu-ptaki-mojego-zycia-part-1/</guid>
<description><![CDATA[Kury byly dlugo moim ulubionym gatunkiem ptactwa, hodowanym przed laty przez moja babcie. Babcia S p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignnone size-full wp-image-535" src="http://junemiller.wordpress.com/files/2008/08/huhn-552.jpg" alt="" width="450" height="366" /></p>
<p>Kury byly dlugo moim ulubionym gatunkiem ptactwa,  hodowanym przed laty przez moja babcie. Babcia S pochodzi z dalekich lasow i po przeprowadzce do cywilizowanego ( poniekad) Szczecina, pozwolila sobie stworzyc swoj maly Eden. Skladal sie on ze sporego ogrodu warzywno-owocowego oraz malutkiego budyneczku wzniesionego przez Babcie S golymi rekami. W owym budyneczku, zwanym potocznie komorka, miescila sie siedziba moich ukochanych ptakow. Przewinelo ich sie sporo przez komorke i moje edenowe dziecinstwo ale najgodniejsza wspomnien wydaje mi sie Dlugowieczna Trojca.</p>
<p>Zaczne od przywodczyni, niekwestionowanej krolowej, jednoznacznie panujacej dorodnej czarnej kury, nazwanej przeze mnie Gliniarzem. Gliniarz piekna byla ale charakter miala paskudny. Egoizm, pyszalkowatosc, calkowity brak samokrytyki, ze nie wspomne o obzarstwie i lenistwie. Wydawalo jej sie, ze nie jest taka sobie zwyczajna kura z kurnika Babci S, wydawalo jej sie o wiele wiecej. Nikogo sie nie bala, uwielbiala wszczynac awantury z kurami sasiadow a kiedy babcia S kupila koguta ( z mysla o potencjalnych kurczakach albo zblizajacych sie swietach) to biedak skonczyl po kilku dniach otumaniony, podziobany i wtulony w najciemniejszy kat komorki. Zreszta nie tylko Gliniarz nie cierpiala meskiego towarzystwa. Pozosatale kury czy to z natury, czy tez nasladujac krolowa &#8211; reagowaly zupelnie identycznie na przedstawiciela odmiennej plci. Po paru probach z regularnie obskubywanymi i gnebionymi psychicznie kogutami, Babcia S dala spokoj i kurnik do ostatnich swoich dni pozostal zenski.</p>
<p>Druga z Dlugowiecznej Trojcy byla Ruda Zoska, pelniaca zaszczytna funkcje damy dworu Gliniarza. Do obowiazkow Zoski nalezalo obskubywanie dzioba monarchini z reztek pokarmu i ustepowanie najlepszego miejsca na grzedzie, tudziez  wyszukanych dziur z apetycznymi robakami. Ruda Zoska byla typem dobrowolnego, za przeproszeniem &#8211; kuproliza. Co z tego miala? Drugie miejsce w hierarchii KKK ( Komorkowe Krolestwo Kur) a co za tym szlo, niezla wyzerke, grzede itp. W przeciwienstwie do majstatycznie kroczacej czarnej wladczyni, Ruda Zoska dreptala niezdarnie, z ugieta glowa i strachem w tchorzliwych oczkach. Pomimo pewnych korzysci marne jest zycie kazdego kuproliza&#8230;</p>
<p>Z radoscia przejde teraz do ostatniej z Trojcy, mojej faworyty &#8211; Brudaski. Oto przyklad nieokielznanej, buntowniczej natury. Brudaska przez cale swoje zycie miala gleboko w kuprze: Gliniarza, hierarchie i wszelkie przyjete w komorce zasady. Nie brala udzialu w kurzych zgromadzeniach, trzymala sie zawsze na uboczu. Gliniarz i pozostale kury odnosily sie do niej z pogarda, a ona nie byla im dluzna. Waleczne lwie serce Brudaski bilo mocno w niezbyt urodziwej piersi. Z racji swego charakteru, czesto nie dojadala, sypiala byle gdzie, powydziobywane w walkach piora nie odrastaly a z grzebienia na glowie zostaly zalosne strzepki. Ale jak ja za to wszystko kochalam&#8230;.Brudaska odwzajemniala uczucie ze zdwojona sila. Wybiegala mi na spotkanie gdaczac w nieboglosy, chodzila za mna po psiemu, dawala sie nawet nosic na rekach. Podobnie jak Gliniarz dozyla sedziwego wieku. Przestala znosic jajka, zrobila sie osowiala. Babcia S dobila ja w koncu litosciwie, Gliniarza tez dobila. A Ruda Zoska zabila sie sama, uduszona drzwiczkami od klatki z krolikami. Coz&#8230;kuprolizy z reguly marnie koncza.</p>
<p>Edenu Babci S juz dawno nie ma. Na jego miesjcu wyrosly betonowe kloce i parkingi samochodowe. Lza sie w oku kreci ale takie sa przeciez reguly cywilizowanego (poniekad) miasta. Zadnych Edenow, zadnych komorek ( poza telefonami) , zadnych kur. No chyba,  ze kurami mozna nazwac te bezplciowe, bladorozowe garmazeryjne trupki ze sklepowych chlodni i hakow w sklepach miesnych.</p>
<p>Ciekawe dlaczego przez wiekszosc ludzi kury uwazane sa za kosmicznie glupie stworzenia? Korzystajac z   moich co prawda dziecinnych ale mocno wnikliwych obserwacji kurzej egzystencji &#8211; smiem wyrazic swoj sprzeciw wobec takich opinii. Kury podobnie jak ludzie bywaja rozne i nie ma co schematyzowac. Akurat mnie trafila sie obserwacja kurnika sfeminizowanego. Moze w typowo patriarchalnym kurniku kury nie sa tak indywidualne..? Nie wiem. Jezeli ktos wie cos wiecej w tym temacie to serdecznie zapraszam do dyskusji:)</p>
<p>a w zalaczniku muzycznym cos z Jima Hensona  &#8211; on na pewno sporo wiedzial o kurach.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/IBSWmIr9u-w&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/IBSWmIr9u-w&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/E7yE5ivrA-U&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/E7yE5ivrA-U&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dowód odkrycia Ameryki przez Polinezyjczyków osłabiony]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/07/30/dowod-odkrycia-ameryki-przez-polinezyjczykow-oslabiony/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jul 2008 08:26:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/07/30/dowod-odkrycia-ameryki-przez-polinezyjczykow-oslabiony/</guid>
<description><![CDATA[W ubiegłym roku naukowcy opublikowali wyniki badań kości kury odnalezionej w Chile. Datowanie radiow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[W ubiegłym roku naukowcy opublikowali wyniki badań kości kury odnalezionej w Chile. Datowanie radiow]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wakacje z kurami]]></title>
<link>http://entelepentele.wordpress.com/2008/05/15/wakacje-z-kurami/</link>
<pubDate>Thu, 15 May 2008 12:09:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>entelepentele</dc:creator>
<guid>http://entelepentele.wordpress.com/2008/05/15/wakacje-z-kurami/</guid>
<description><![CDATA[Wstęp do wakacji. 10 dni bez aparatu fotograficznego i nieustającego dostępu do sieci. Kury i dojrze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img src="http://entelepentele.files.wordpress.com/2008/05/kurra.jpg?w=420&#038;h=634" alt=")" width="420" height="634" /></p>
<p>Wstęp do wakacji. 10 dni bez aparatu fotograficznego i nieustającego dostępu do sieci. Kury i dojrzewające poziomki. Wyklują się bociany i bedą uczyły się latać&#8230;</p>
<p>Zobaczymy się w czerwcu. Adieu!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Polinezyjczycy wyprzedzili Kolumba]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2007/09/27/polinezyjczycy-wyprzedzili-kolumba/</link>
<pubDate>Thu, 27 Sep 2007 10:19:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2007/09/27/polinezyjczycy-wyprzedzili-kolumba/</guid>
<description><![CDATA[A jednak to zrobili. Polinezyjczycy, którzy na swoich niepozornych łodziach dotarli do najbardziej o]]></description>
<content:encoded><![CDATA[A jednak to zrobili. Polinezyjczycy, którzy na swoich niepozornych łodziach dotarli do najbardziej o]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
