<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>linuxplus &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/linuxplus/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "linuxplus"</description>
	<pubDate>Wed, 02 Dec 2009 14:56:29 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Wi-Fi na codzień]]></title>
<link>http://linuxplus.wordpress.com/2007/10/17/wi-fi-na-codzien/</link>
<pubDate>Wed, 17 Oct 2007 22:28:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>linuxplus</dc:creator>
<guid>http://linuxplus.wordpress.com/2007/10/17/wi-fi-na-codzien/</guid>
<description><![CDATA[Komputery przenośne przestają być luksusem. Odwiedzając kafejki, restauracje, hotele, centra handlow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Komputery przenośne przestają być luksusem. Odwiedzając kafejki, restauracje, hotele, centra handlowe czy nawet rynki miast, często nie zdajemy sobie sprawy, że obszar ten jest pokryty zasięgiem sieci bezprzewodowej (Wi-Fi &#8211; Wireless Fidelity). Przeważnie są to sieci standardu IEEE 802.11b (przepustowość 11 Mbit/s w paśmie 2,4 GHz). W wiekszości przypadków, posiadając bezprzewodową kartę sieciową, możemy w tych miejscach połączyć się z internetem bez dodatkowych opłat. W tym artykule przedstawię, jak skonfigurować swojego notebooka do pracy w sieci WLAN.<!--more--></p>
<p><strong>Karta</strong></p>
<p>Aby skorzystać z tzw. hotspota (miejsca, w którym istnieje bezprzewodowy dostęp do Internetu w technologii WLAN), musimy najpierw wyposażyć nasz komputer w kartę Wi-Fi. Praktycznie wszystkie urządzenia tego typu dostępne na rynku sa kartami PCMCIA. Nawet te, które wkładamy w gniazdo PCI, są najczęściej tylko adapterami PCMCIA.</p>
<p>Ceny wahają się od stu do kilkuset złotych. Przy zakupie najważniejszą kwestią jest typ układu, na którym zbudowana jest karta &#8211; od tego w głównej mierze zależy, jak będzie ona współpracować z Linuksem.</p>
<p>Do najlepiej wspieranych układów należą Prism 2 (np. karty Linksys WPC11 Instant Wireless i D-Link DRC-650, DCF-650W, DWL-600, DCF-660W) oraz Hermes (np. karty Lucent Orinoco WaveLAN/IEEE 802.11b i ELSA Air-Lancer MC-11). Kartę opartą na pierwszym z wymienionych układów (Corega PCCL-11) do niedawna można było kupić w jednej z warszawskich hurtowni za 79 zł netto.</p>
<p>Popularne w Polsce karty firmy Planet, które działają na układzie ACX100, współpracują z Linuksem, ale bardzo niestabilnie, natomiast w przypadku układu ATMEL jesteśmy skazani na korzystanie z amatorkich narzędzi do konfiguracji.</p>
<p>Podsumowując, dobrze z Linuksem współpracują wszystkie karty wspierane przez sterownik Orinoco, dostępny w jądrze Linux, natomiast średnio działają te na układach ACX100 oraz ATMEL.</p>
<p>Trudno definitywnie stwierdzić, które karty nie działają wogóle, ponieważ wciąż powstają nowe sterowniki. Dzisiaj z popularnych kart na pewno nie działa z Linuksem D-Link DWL-650+ (22 Mbit/s) oraz X-Micro WLAN PCMCIA Card.</p>
<p>Kupując kartę na układzie dobrze obsługiwanym przez Linuksa, zyskujemy także możliwość wykorzystania naszego komputera jako punktu dostępowego, tzw. HostAP, oraz ustawienia tej karty w tryb monitora.</p>
<p><strong>Sterowniki</strong></p>
<p>Gdy posiadamy kartę WLAN opartą na układzie Prism 2, możemy wybierać pomiędzy sterownikiem Orinoco (na nim się skoncentrujemy, gdyż jest dostarczany razem z jądrem) a <a target="_blank" href="http://www.kiosk.iki.pl/index.php?main_page=product_info&#38;cPath=72&#38;products_id=234">Linux-WLAN-ng</a>. Jesli nie zamierzamy dokonywać żadnych zmian w sterownikach w celu uzyskania dodatkowych funkcji, ani nie zależy nam, aby nasz komputer mógł działać jako punkt dostepowy, z powodzeniem możemy użyć sterownika Orinoco, o ile oczywiście nasza karta jest przez niego obsługiwana.</p>
<p>A co zrobić, gdy nasza karta nie jest obsługiwana przez wymienione sterowniki? W ramce &#8220;W sieci&#8221; na końcu artykułu znajdują się adresy, pod którymi można znaleźć sterowniki do kart na mniej polecanych układach.</p>
<p>Gdy i to zawiedzie, ostatnią deską ratunku może okazać się pakiet DriverLoader firmy LinuxAnt. Jest to komercyjne rozwiązanie, które implementuje windowsowe NDIS (network Driver Interface Specification), dzięki czemu sterowniki pod ten system można bez żadnych modyfikacji wykorzystać pod Linuksem. Cena w wysokości prawie 20 USD za &#8220;stałą&#8221; licencję wydaje się jeszcze do przyjęcia. Lista kompatybilnych kart znajduje się na stronie producenta programu.</p>
<p><strong>Instalacja i konfiguracja</strong></p>
<p>Aby uzywać zakupionej karty, trzeba dokonać kilku zmian w systemie.</p>
<p>Przede wszystkim musimy mieć mozliwość korzystania z kart PCMCIA. W wielu dystrybucjach Linuksa (np. w Auroksie) mamy to już zapewnione &#8211; nie trzeba rekompilować jądra. jeżeli tak nie jest, zakładając, że używamy jądra z serii 2.4, musimy podczas konfiguracji jądra właczyć &#8220;Hot-Plug support&#8221;, &#8220;ISA bus support&#8221;, &#8220;PCMCIA/CardBus support&#8221;, &#8220;Wireless LAN&#8221; oraz wszystkie opcje wymagane do poprawnego działania zwykłej karty sieciowej. jesli zdecydowaliśmy się użyć sterowników zawartych w jądrze, dobrym pomysłem jest skompilowanie ich jako moduły, dzięki czemu będziemy mogli automatycznie dodawać i usuwać sterowniki jądra w chwili włożenia bądź wyjęcia karty z komputera. Po konfiguracji jądra należy zbudować nowe jądro i przeładować system.</p>
<p>Jerśli potrzebujemy pobrać dodatkowe sterowniki, należy zrobić to teraz, a nastepnie zainstalować je zgodnie z instrukcją. W rezultacie powinniśmy mieć dodane odpowiednie moduły.</p>
<p>Pełny tekst artykułu <strong>Kacpra Szcześniaka</strong> dostępny jest w miesięczniku <a target="_blank" href="http://www.kiosk.iki.pl/index.php?main_page=product_info&#38;cPath=72&#38;products_id=234">Linux+ nr. 84</a>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fonty w Linuksie]]></title>
<link>http://linuxplus.wordpress.com/2007/10/16/fonty-w-linuksie/</link>
<pubDate>Tue, 16 Oct 2007 18:32:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>linuxplus</dc:creator>
<guid>http://linuxplus.wordpress.com/2007/10/16/fonty-w-linuksie/</guid>
<description><![CDATA[Użytkownikom systemu Windows, którzy zaczęli korzystać z Linuksa, czcionki potrafią sprawiać wiele k]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Użytkownikom systemu Windows, którzy zaczęli korzystać z Linuksa, czcionki potrafią sprawiać wiele kłopotu. Prawdę mówiąc, to nawet doświadczeni użytkownicy systemu spod znaku pingwina miewają z nimi problemy. Dzieje się tak, gdyż Linux wykorzystuje kilka różnych metod obsługiwania czcionek. Może więc zdzrzyć się, że fonty, z których korzystamy w jednej aplikacji, nie są widoczne w innej. Na szczęście obecnie sytuacja i tak jest znacznie lepsza niż choćby rok czy dwa lata temu. Teraz uzyskanie ładnych, wygładzonych czcionek jest prostsze i wymaga mniej wysiłku.</p>
<p>Mam nadzieję, że niniejszy artykuł, którego autorem jest <strong><a target="_blank" href="http://www.kiosk.iki.pl/index.php?main_page=advanced_search_result&#38;search_in_description=1&#38;keyword=piotr+machej">Piotr Machej</a></strong> poprowadzi Czytelników krok po kroku przez krainę różnorodnych fontów i ułatwi stworzenie sobie przyjemniejszego środowiska pracy.<!--more--></p>
<p><strong>Przykład użycia</strong></p>
<p>Tego dnia znajomy od samego rana marudził  mi na Jabberze, że nie może sobie dobrać takich czcionek w emulatorze terminala, aby mu się podobały. Po kilku godzinach przeglądania różnych serwisów w końcu stwierdziłem, że przecież też mogę sobie trochę pozmieniać fonty wykorzystywane w systemie. Od kilku już lat wykorzystywałem praktycznie tylko te standardowo zainstalowane. Ponieważ znajomy zaczął też marudzić, że w Mozilli strony gorzej wyglądają niż w IE, podpowiedziałem mu, jak ma sobie zainstalować czcionki z Windows, a sam zacząłem przeglądać serwisy z fontami TrueType. W końcu znalazłem w miarę ładną, odręczną czcionkę oraz kilka innych, wzorowanych na pismo maszynowe. Ściągnąłem je na dysk, a nastepnie dodałem do systemu. Później tylko kilka kliknięć w GNOME i&#8230; zaśmiałem się, widząc wszystkie teksty pisane odręcznym pismem. Na dłuższą metę czytanie tego byłoby jednak męczące, więc wróciłem do szukania bardziej pasującej mi czcionki.</p>
<p><strong>Podstawowe informacje</strong></p>
<p>Jak wspomniałem na wstępie, w Linuksie istnieje kilka metod obsługi czcionek. Dokładniej rzecz biorąc, jest to kilka niezależnych podsystemów. O ile w konsoli nie sprawia to jeszcze kłopotów, o tyle w środowisku graficznym może wywołać dezorientację. Postaram się więc poniżej krótko omówić każdy z podsystemów obsługi fontów. najpierw jednak zapoznajmy się z rodzajami czcionek.</p>
<p><strong>Czcionki bitmapowe</strong></p>
<p>Wyobraźmy sobie, że mamy kartkę papieru w kratkę. Narysujmy na nim prostokąt o szerokości 8 i wysokości 16 kratek. Teraz w tym prostokącie zamalujmy wybrane przez nas kratki (całe, nie tylko fragmenty) tak, aby uzyskać obraz jakiejś litery, np. a.</p>
<p>W ten własnie sposób tworzone są fonty bitmapowe. Każda nasza kratka odpowiada jednemu pikselowi. Gdy jakiś program chce wyświoetlić literę, po prostu zabarwiane są odpowiednie piksele ekranu. Generalnie fontów bitmapowych nie skaluje się (można to robić, ale efekty nie są zbyt ładne) &#8211; mają z góry określony rozmiar. Wiąże się z tym pewien problem. Mianowicie ten sam font wyświetlony na ekranie w roździelczości 640&#215;400 może być świetnie widoczny, natomiast na ekranie w rozdzielczości 1280&#215;1024 trudno go będzie odczytać. Fonty bitmapowe świetnie sprawdzają się w konsoli tekstowej, ale w trybie graficznym też się przydają (np. w oknach emulatorów terminali).</p>
<p>Najbardziej popularne formaty czcionek bitmapowych to PCF (Portable Compiled Format) oraz BDF (Bitmap Distribution Format).</p>
<p><strong>Czcionki wektorowe</strong></p>
<p>Ze względu na to, że czcionki bitmapowe wygladają źle przy skalowaniu do większych rozmiarów, a projektowanie i używanie takich czcionek w różnych wymiarach jest raczej mało wygodne i efektywne, stworzono czcionki wektorowe. Idea czcionek wektorowych (zwanych również skalowalnymi) polega na tym, że nie są one budowane z pikseli, a opisywane za pomocą wektorów.</p>
<p>Znany jest kształt litery oraz wzajemne zależności rozmiarów (np. stosunek wysokości do szerokości) ale sama czcionka jest generowana w momencie, w którym poprosimy o znak w okreslonym rozmiarze.</p>
<p>Jak widać, czcionki takie pochłaniają znacznie więcej mocy obliczeniowej komputera niż zwykłe fonty bitmapowe. Z tego powodu na starszych komputerach ich użycie było bardzo ograniczone. Przy mocy współczesnych komputerów nie ma to jednak większego znaczenia.</p>
<p>Obecnie najpopularniejsze formaty fontów skalowalnych to Type1 oraz TrueType.</p>
<p>Dalsza część artykułu na temat <a target="_blank" href="http://www.kiosk.iki.pl/index.php?main_page=product_info&#38;cPath=72&#38;products_id=234">obsługi czcionek w Linuksie</a> zawierająca niżej prezentowane podrozdziały dostępna jest w <a target="_blank" href="http://www.kiosk.iki.pl/index.php?main_page=product_info&#38;cPath=72&#38;products_id=234">Linux+ nr. 84</a></p>
<ul>
<li><strong>Fonty podstawowe XFree86</strong></li>
<li><strong>Serwer Fontów</strong></li>
<li><strong>Xft2 i fontconfig</strong></li>
<li><strong>Fonty w X-ach</strong></li>
<li><strong>Umieszczamy fonty w katalogu</strong></li>
<li><strong>Tworzymy pliki specjalne</strong></li>
<li><strong>Modyfikujemy pliki konfiguracyjne</strong></li>
<li><strong>Porządkowanie czcionek</strong></li>
<li><strong>Rozmiary czcionek</strong></li>
<li><strong>Wygładzanie czcionki w GNOME</strong></li>
<li><strong>Czcionki w Mozilli</strong></li>
<li><strong>Bardzo małe czcionki</strong></li>
<li><strong>Czcionki w OpenOffice.org</strong></li>
<li><strong>Instalacja własnych czcionek</strong></li>
<li><strong>Zmiana czcionek</strong></li>
<li><strong>Wygładzanie czcionki</strong></li>
<li><strong>Gdy nie pojawia się polska litera</strong></li>
<li><strong>Fonty w konsoli</strong></li>
<li><strong>Zakończenie</strong></li>
</ul>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
