<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>michael-ende &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/michael-ende/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "michael-ende"</description>
	<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 05:52:50 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Traktat o książce niebezpiecznej. "Niekończąca się historia".]]></title>
<link>http://trochekultury.wordpress.com/2009/11/25/traktat-o-ksiazce-niebezpiecznej-niekonczaca-sie-historia/</link>
<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 13:08:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>wroobel</dc:creator>
<guid>http://trochekultury.wordpress.com/2009/11/25/traktat-o-ksiazce-niebezpiecznej-niekonczaca-sie-historia/</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj dla odmiany o książce. Ostatnio udało mi się kupić na dvd &#8220;Niekończącą się opowieść]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dzisiaj dla odmiany o książce. Ostatnio udało mi się kupić na dvd &#8220;<a href="http://www.imdb.com/title/tt0088323/">Niekończącą się opowieść</a>&#8221; Wolfganga Petersena. Rozrzewniłem się deczko, jako, że to mój pierwszy film fabularny jaki obejrzałem w kinie. Fim jaki jest, każdy widzi, ja jednak dwa słowa o książce Trochę też o jej adaptacji, ale mniej niż więcej. Film znają wszyscy, książkę już nie. </p>
<p>Raczej nikogo nie zdziwię stwierdzeniem, że film (bardzo dobry zresztą) książkową treść zawęża i spłyca. Pamiętać jednak trzeba, że Petersen, przenosząc opowieść na ekran wybrał tylko część wątków do opisu, poza tym fabularnie dochodzi tylko do połowy książki (<a href="http://www.imdb.com/title/tt0100240/">drugą próbował zrobić &#8211; i zrobił</a>, niestety, George Miller, ale lepiej pomińmy to litościwym milczeniem). Fantazjana jest światem mocno chaotycznym i relacje pomiedzy postaciami jak i światami (Fanatazjana vs. nasza Rzeczywistość) są dosyć trudne do uchwycenia i chyba nie do końca możliwe do przeniesienia na ekran (chociaż po obejrzeniu <a href="http://www.imdb.com/title/tt0102511/">Nagiego Lunchu</a> Cronenberga wierzę już we wszystko w tej materii). Przyznaję, że nie do końca pamiętam książkę &#8211; czytałem ją z pięć lat temu &#8211; ale na pewno pamiętam to, że o wiele bardziej rozbudowana była postać Gmorka &#8211; wilkołaka; jego rozmowa z Atreju w opustoszałym mieście (aż się kłamać odechciewa) a poza tym pewnie jeszcze masa innych wątków, które moja nieidealna pamięć pominęła. Tak to, jak wszyscy wiemy, tak z adaptacjami bywa. </p>
<p>Reasumując, &#8220;Niekończąca się opowieść&#8221; zrobiła wielkie wrażenie na moim pięcioletnim wówczas umyśle. Bohaterski Altreju, Furchur &#8211; smok szczęścia, nieszczęsny Artaks, przerażający Gmork, no i ta wszechobecna Nicość, tak, to była superbaśń z prawdziwego zdarzenia. No i główna sprawa (chociaż zdałem sobie z niej sprawę nieco później): zazębianie się światów i próba stworzenia interaktywnej opowieści &#8211; TO dopiero było coś. Do tej pory nie spotkałem się z podobnym eksperymentem &#8211; i to dodatkowo jest olbrzymim atutem filmu. Tu nie chodziło o przeniesienie się do innego świata tudzież innego średniowiecza &#8211; tu chodziło o żywą relację między światami równoległymi.</p>
<p>Powstały potem dwie tak zwane &#8216;kontynuacje&#8217; (pożal się Zeusie czy inny boże) filmu: w 1990 wspomniane &#8211; za przeproszeniem &#8211; &#8216;dzieło&#8217; Millera (z bożyszczem nastolatek Jonathanem Brandisem w roli głównej) i, cztery lata później jeszcze <a href="http://www.imdb.com/title/tt0110647/">coś, co zostało opatrzone liczebnikiem &#8216;3&#8242;,</a> ale z fimu pamiętam tyle, że mi obrzydził i kino i Fantazjanę i jedzony w tamtym momencie obiad. Dałem sobie spokój z taplaniem się w &#8220;Niekończącej się opowieści&#8221;. </p>
<p>Na książkę trafiłem dziwnym przypadkiem, może nie aż tak jak Bastian Bux w pierwszej części filmu, ale na pewno w okolicznościach nie do końca wyjaśnionych. O ile pamiętam, miałem jeszcze pewne opory moralno-estetyczne przed wzięciem do ręki książki z okładką koloru różowego &#8211; ale przemogłem się, zacząłem czytać i&#8230; </p>
<p>&#8230; i, jak to się mówi, wsiąkłem. Niezwykła forma książki (dwukolorowy druk) i przede wszystkim sama historia stała sie tak piękna, jak wtedy, kiedy miałem 5 lat. Opowieść, którą znałem, nabrała zupełnie nowych kolorów i znaczeń. </p>
<p>To nie jest łatwa książka. Czasem nawet niebezpieczna. Czasem przeraża. Ale jest piękna, chociaż świeci światłem odbitym &#8211; autor nie stawia sobie za zadanie stworzenia niesamowicie spójnej wizji świata przedstawionego, skutego logiką jak łańcuchami.  Rozumie się to samo przez się &#8211; przecież sam tytuł mówi, że nie będziemy mieli do czynienia z rzeczywistością kompletną i całkowitą. Poruszamy się w świecie fantazji &#8211; i nie zapominamy o tym ani przez chwilę. Przyznam, że pierwsza część książki (czyli treść filmu Petersena), wciągnęła mnie umiarkowanie; bardziej fascynowało mnie czytanie książki w dwóch kolorach niż sama treść, którą doskonale znałem. Kiedy jednak doszedłem do momentu nadawania imienia Cesarzowej, do mojej, nie zawsze lotnej, głowy wtargnęło pytanie: chwila jestem w połowie książki &#8211; a historia już się kończy? Jak to możliwe? Ale, jak już wiemy, ta historia jest &#8216;niekończącasię&#8217;. </p>
<p>Kiedy, po kilku stronach, okazało się, że mam do czynienia z historią opowiedzianą w sequelu filmu, to, cytując Księgę Hioba: <em>Strach mnie ogarnął i drżenie</em>. Zacisnąłem jednak zęby i brnąłem dalej. I w miarę postępu, szczęki mi się rozluźniały, a ja zastanawiałem się (do dzisiaj zresztą), dlaczego Ende nie wytoczył procesu tym partaczom z Hollywood?! Potworek filmowy, jaki nam zaserwował Miller, kompletenie obdarł Fantazjanę z uroku. Kontynuujmy: historia Bastiana-Bohatera, abstrahując od wszelkich teorii na temat chłopięcych marzeń, itede, itepe, pochłania piekielnie; wielki szacunek dla psychologii przedstawionych postaci i specyfiki miejsc tworzonych przez autora; wiem, że nie są może świeże i orginalne, ale i Lew o (idiotycznym &#8211; sorrki) imieniu Wiele Barw, Kolory Tęczy, czy jakoś tak; i &#8211; a może przed wszystkim &#8211; mój ulubiony Ygramul (czyli Mrowie) robią wrażenie i pozostawiają po sobie niezatarty ślad w pamięci. Natomiast Miasto Cesarzy rządzone przez &#8211; chyba &#8211; małpę do tej pory budzi moje przerażenie. Nie boję się jego opisu; boję się tego, że będąc na miejscu Bastiana, istniałoby pewne prawdopodobieństwo, że również skończyłbym w tym miejscu&#8230; Brrrr&#8230; Nie cierpię tego w bajkowych światach: prawie zawsze jest jakiś wyrzut sumienia, który pełni rolę niedopowiedzianego morału i &#8211; jak dla mnie &#8211; ostrzeżenie: Masz swój świat? To siedź w nim, bo w moim skończysz źle. </p>
<p>No tak, a na koniec&#8230; cóż, mówiąc nieco przewrotnie, ta książka rzeczywiście nie ma końca. Starzec Kronikarz mieszkający we wnętrzu Wędrownej Góry mocno zaciska narrację w swojej garści, przez co zapominamy o zupełnie nieistotnej instytucji pisarza (ten Ende spotkał Starca i zerżnął od niego ze dwa rozdziały) i, przez jedną cudowną chwilę, naprawdę czujemy sie uczestnikami tej niekończącej się opowieści. </p>
<p>Chciaż, może mnie pamięć zawodzi, ale czy w tej książce nie jest wyraźnie powiedziane, że wszyscy jesteśmy uczestnikami Niekończącej się opowieści (jakkolwiek głupio to brzmi)? </p>
<p>Jeśli tak to ja się piszę&#8230;  </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[CAPÍTULO X: INFANCIA ADOLESCENCIA JUVENTUD]]></title>
<link>http://floredo.wordpress.com/2009/11/21/capitulo-x-infancia-adolescencia-juventud/</link>
<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 21:04:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>floredo</dc:creator>
<guid>http://floredo.wordpress.com/2009/11/21/capitulo-x-infancia-adolescencia-juventud/</guid>
<description><![CDATA[LOS CAMINOS DEL HOMBRE DE AZOGUE CAPÍTULO X: INFANCIA ADOLESCENCIA JUVENTUD (*) El Hombre de Azogue ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>LOS CAMINOS DEL HOMBRE DE AZOGUE</p>
<p>CAPÍTULO X: INFANCIA ADOLESCENCIA JUVENTUD (*)</p>
<p>El Hombre de Azogue iba vestido con un traje gris perla, camisa blanca y corbata roja, le gustaba vestir de traje en las ocasiones más cotidianas. Para comprar el pan, para echar una carta al buzón, para arrancar los carteles que los acólitos de Franco habían pegado en las paredes para conmemorar los 25 años de pax, o simplemente para darse un paseo por el parque.</p>
<p>El Hombre llamado Jardín iba vestido con suaves pieles de frutas, hojas tiernas de hortalizas, cálidos pétalos de flores silvestres, y espinosas espigas, su cuerpo era un mosaico archimboldiano (**). Barba de lunas o de mariposas como un poema de Whitman (***).<!--more--></p>
<p>El Hombre de Azogue tenía fuego en sus manos, el Hombre llamado Jardín tenía harina en sus manos. Ambos tenían recuerdos en sus manos.</p>
<p>Y caminos en sus pies.</p>
<p>Habían estado en la Piazza Campo dei Fiori, y tal vez habían sido quemados vivos por la Inquisición por defender que la poesía es un arma cargada de futuro. O que, como decía Bretón, el mayor acto surrealista sería salir a calle y disparar al azar. Disparar al Azar. Eso hacían ellos cada madrugada, al levantarse, salían a la calle y disparaban al Azar. Empezaban a caminar sin rumbo pero con ilusión. Empezaban a sentir sin objeto pero con pasión. Empezaban a creer sin dios pero con libertad. Disparaban sus sueños al azar de la vida que les conducía como un perro guía conduce aun ciego por un planeta desconocido. Un planeta por conocer. Como Bruno creían que había planetas habitados más allá de donde llegan las naves espaciales. Más allá de donde llegarán jamás.</p>
<p>El Hombre de Azogue había nacido en medio de una guerra y su abuela le había enseñado que a la vida había que dominarla con imaginación, con decisión, con descaro.  ¡Ay, su abuela! Recordaba como su abuela le pedía que se vistiera con el traje de marinerito de su primera comunión para ir a las casas de los ricos. Y les daban buenas propinas. Nada como explotar el timo de la religiosidad en provecho propio. Más cuando las beatas acababan de ganar la guerra.</p>
<p>El Hombre llamado Jardín había nacido en plena revolución social, pero nunca lo supo. Llegaron los primeros turistas a las playas, pero él vivía en el interior y nunca los vio.  Sus padres viajaban empleados en un teatro ambulante, pero él se quedaba en el pueblo. En la capital se hablaba de cambios políticos, de música estridente, de sexo sin fronteras. Pero él nunca lo oyó. Los primeros 20 años de la vida del Hombre llamado Jardín fueron grises. Infancia, adolescencia y juventud fueron grises. Era un hombre gris como los de la historia de Momo de Michael Ende.(****)</p>
<p>En cambio la infancia, adolescencia y juventud del Hombre de Azogue habían sido animadas, libres, llenas de historia, color y aventuras. Con amigos con los que corretear las calles de la ciudad, con quienes subirse en los topes de los tranvías y saltar sin temor cuando se acercaba el revisor. Con quienes descubrir el mundo.</p>
<p>El Hombre llamado Jardín no había tenido amigos. Ni aventuras. Ni familia. NI historia. Gris.</p>
<p>&#160;</p>
<p>(*) El título está tomado de León Tolstoi<a href="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/tolstoi.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1616" title="tolstoi" src="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/tolstoi.jpg" alt="" width="334" height="544" /></a></p>
<p><a href="http://www.clubdellector.com/fichalibro.php?idlibro=6043">http://www.forumlibertas.com/frontend/forumlibertas/noticia.php?id_noticia=8780&#38;id_seccion=13#</a></p>
<p>(**)</p>
<div id="attachment_1610" class="wp-caption aligncenter" style="width: 428px"><a href="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/giuseppe_arcimboldo.jpg"><img class="size-full wp-image-1610" title="Giuseppe_Arcimboldo" src="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/giuseppe_arcimboldo.jpg" alt="" width="418" height="600" /></a><p class="wp-caption-text">Giuseppe Arcimboldo</p></div>
<div id="attachment_1611" class="wp-caption aligncenter" style="width: 480px"><a href="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/arcimboldo_vertumno.jpg"><img class="size-full wp-image-1611" title="Arcimboldo_vertumno" src="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/arcimboldo_vertumno.jpg" alt="" width="470" height="577" /></a><p class="wp-caption-text">Vertumno</p></div>
<p>(***)</p>
<div id="attachment_1612" class="wp-caption aligncenter" style="width: 480px"><a href="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/walt_whitman.jpg"><img class="size-full wp-image-1612" title="Walt_Whitman" src="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/walt_whitman.jpg" alt="" width="470" height="580" /></a><p class="wp-caption-text">Walt Whitman</p></div>
<p>(****)<a href="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/momo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1614" title="momo" src="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/momo.jpg" alt="" width="220" height="336" /></a></p>
<p><a href="http://www.librerialuces.com/datoslibros.php?cod=69498">http://www.librerialuces.com/datoslibros.php?cod=69498</a></p>
<div id="attachment_1615" class="wp-caption aligncenter" style="width: 480px"><a href="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/hombre-gris.jpg"><img class="size-full wp-image-1615" title="hombre gris" src="http://floredo.wordpress.com/files/2009/11/hombre-gris.jpg" alt="" width="470" height="665" /></a><p class="wp-caption-text">Hombre Gris. Ilustración de VONPRK</p></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dezember: gleich ein doppeltes Familientreffen in Offenburg!]]></title>
<link>http://marathonundlaenger.wordpress.com/2009/11/20/dezember-doppeltes-familientreffen-in-offenburg/</link>
<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 17:31:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>marathonundlaenger</dc:creator>
<guid>http://marathonundlaenger.wordpress.com/2009/11/20/dezember-doppeltes-familientreffen-in-offenburg/</guid>
<description><![CDATA[Gengenbach im Kinzigtal ist ein wunderschönes kleines Städtchen im Badischen. Gengenbach ist nicht d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Gengenbach im Kinzigtal ist ein wunderschönes kleines Städtchen im Badischen. Gengenbach ist nicht d]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ömrüme düşen..]]></title>
<link>http://ruzigar.wordpress.com/2009/11/17/omrume-dusen/</link>
<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 19:12:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>ruzigar</dc:creator>
<guid>http://ruzigar.wordpress.com/2009/11/17/omrume-dusen/</guid>
<description><![CDATA[kural dışı: osman özbahçe oblomov: ivan gonçarov bitmeyecek öykü: michael ende firak: atasoy müftüoğ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[kural dışı: osman özbahçe oblomov: ivan gonçarov bitmeyecek öykü: michael ende firak: atasoy müftüoğ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Witze und Zitate]]></title>
<link>http://bitteeinsteigen.wordpress.com/2009/11/15/witze-und-zitate-3/</link>
<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 19:44:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>monicadiez</dc:creator>
<guid>http://bitteeinsteigen.wordpress.com/2009/11/15/witze-und-zitate-3/</guid>
<description><![CDATA[Zitat 80 Jahre Michael Ende „Die Erfüllung eines Wunsches zieht immer einen neuen Wunsch nach sich“.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Zitat</strong><strong><img class="alignright" src="http://blogsimages.skynet.be/images_v2/002/535/747/20081112/dyn006_original_295_269_pjpeg_2535747_c0986e2f8459f909cb6d22a5bdff3c24.jpg" alt="" width="251" height="229" /></strong><br />
80 Jahre <a href="http://www.michaelende.com/links.php?lang=de" target="_blank">Michael Ende</a><br />
„Die Erfüllung eines Wunsches zieht immer einen neuen Wunsch nach sich“.<br />
„Wenn unsere Vorstellung von der Wirklichkeit sich ändert, ändert sich dann auch die Wirklichkeit?“<br />
Michael Ende, Schriftsteller (* 12. 11. 1929 &#8211; Garmisch; † 28. 08. 1995 &#8211; Filderstadt-Bonlanden)</p>
<p><strong>Witz</strong><br />
Eine Frau fährt mit zwei Pinguinen im Auto rum.<br />
Ein Polizist stoppt sie und sagt: „Bringen sie die mal lieber in den Zoo“. Die Frau bedankt sich und fährt weiter.<br />
Am nächsten Tag trifft der Polizist die Frau wieder. Auf dem Rücksitz immer noch die zwei Pinguine.<br />
Sagt er zu ihr: „Hab ich Ihnen nicht gesagt, dass sie die beiden in den Zoo bringen sollen?“.<br />
Sagt die Frau: „Ja, das waren wir gestern auch. Heute gehen wir ins Kino.“</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[11 de Noviembre]]></title>
<link>http://cumplede.wordpress.com/2009/11/14/11-de-noviembre/</link>
<pubDate>Sat, 14 Nov 2009 19:22:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>losdeberesdelengua</dc:creator>
<guid>http://cumplede.wordpress.com/2009/11/14/11-de-noviembre/</guid>
<description><![CDATA[  Fiódor Dostoyevski http://es.wikipedia.org/wiki/Fi%C3%B3dor_Dostoievski http://www.epdlp.com/escri]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><h1 style="text-align:center;">  <span style="color:#003300;">Fiódor Dostoyevski</span></h1>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;"><img class="aligncenter size-full wp-image-100" title="Dostoyevsky_1862" src="http://cumplede.wordpress.com/files/2009/11/dostoyevsky_1862.jpg" alt="Dostoyevsky_1862" width="200" height="244" /></span></h1>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#003300;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/xv3W4ZC0sWA&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/xv3W4ZC0sWA&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></span></p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#003300;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Vls3iID53Tk&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/Vls3iID53Tk&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></span></p>
<p><a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Fi%C3%B3dor_Dostoievski">http://es.wikipedia.org/wiki/Fi%C3%B3dor_Dostoievski</a></p>
<p><a href="http://www.epdlp.com/escritor.php?id=1660">http://www.epdlp.com/escritor.php?id=1660</a></p>
<p><a href="http://www.ciudadseva.com/textos/cuentos/rus/dosto/fd.htm">http://www.ciudadseva.com/textos/cuentos/rus/dosto/fd.htm</a></p>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;">Howard Fast</span></h1>
<h1 style="text-align:center;"><img class="size-full wp-image-101  aligncenter" title="fast" src="http://cumplede.wordpress.com/files/2009/11/fast.gif" alt="fast" width="283" height="325" /> </h1>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/TRbEPAosfVA&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/TRbEPAosfVA&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>&#160;</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/fjcBj6TJHcw&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/fjcBj6TJHcw&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>&#160;</p>
<p><a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Howard_Fast">http://es.wikipedia.org/wiki/Howard_Fast</a></p>
<p><a href="http://www.epdlp.com/escritor.php?id=1696">http://www.epdlp.com/escritor.php?id=1696</a></p>
<p><a href="http://www.elmundo.es/elmundolibro/2003/03/14/anticuario/1047648398.html">http://www.elmundo.es/elmundolibro/2003/03/14/anticuario/1047648398.html</a></p>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;">Noah Gordon</span></h1>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;"><img class="aligncenter size-full wp-image-102" title="Noah_Gordon" src="http://cumplede.wordpress.com/files/2009/11/537px-noah_gordon_-_001.jpg" alt="Noah_Gordon" width="200" height="223" /></span></h1>
<p><a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Noah_Gordon">http://es.wikipedia.org/wiki/Noah_Gordon</a></p>
<p><a href="http://www.audiolibrogratis.com/search/label/noah%20gordon">http://www.audiolibrogratis.com/search/label/noah%20gordon</a></p>
<p><a href="http://www.lavanguardia.es/lv24h/20080821/53524430880.html">http://www.lavanguardia.es/lv24h/20080821/53524430880.html</a></p>
<p><a href="http://www.directoalpaladar.com/otros/noah-gordon-la-bodega-y-el-vino-en-espana">http://www.directoalpaladar.com/otros/noah-gordon-la-bodega-y-el-vino-en-espana</a></p>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;">Juana Inés de la Cruz</span></h1>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;"><img title="Sor-Juana" src="http://cumplede.wordpress.com/files/2009/11/sor-juana.jpg" alt="Sor-Juana" width="356" height="495" /></span></h1>
<p><a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Juana_In%C3%A9s_de_la_Cruz">http://es.wikipedia.org/wiki/Juana_In%C3%A9s_de_la_Cruz</a></p>
<p><a href="http://es.wikisource.org/wiki/Categor%C3%ADa:Obras_literarias_de_Sor_Juana_In%C3%A9s_de_la_Cruz">http://es.wikisource.org/wiki/Categor%C3%ADa:Obras_literarias_de_Sor_Juana_In%C3%A9s_de_la_Cruz</a></p>
<p><a href="http://www.cervantesvirtual.com/bib_autor/sorjuana/">http://www.cervantesvirtual.com/bib_autor/sorjuana/</a></p>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;">Michael Ende</span></h1>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;"><img class="aligncenter size-full wp-image-104" title="michaelende" src="http://cumplede.wordpress.com/files/2009/11/michaelende.jpg" alt="michaelende" width="200" height="183" /></span></h1>
<p><a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Michael_Ende">http://es.wikipedia.org/wiki/Michael_Ende</a></p>
<p><a href="http://www.epdlp.com/escritor.php?id=1683">http://www.epdlp.com/escritor.php?id=1683</a></p>
<p><a href="http://www.cervantesvirtual.com/servlet/SirveObras/13593064223572617444424/p0000001.htm">http://www.cervantesvirtual.com/servlet/SirveObras/13593064223572617444424/p0000001.htm</a></p>
<p><a href="http://www.scribd.com/doc/664098/La-Historia-Interminable-Michael-Ende">http://www.scribd.com/doc/664098/La-Historia-Interminable-Michael-Ende</a></p>
<p><a href="http://www.papelenblanco.com/novela/momo-de-michael-ende-temas">http://www.papelenblanco.com/novela/momo-de-michael-ende-temas</a></p>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;">Cristina Peri Rossi</span></h1>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;"><img class="aligncenter size-full wp-image-105" title="PeriRossi" src="http://cumplede.wordpress.com/files/2009/11/perirossi.jpg" alt="PeriRossi" width="200" height="288" /></span></h1>
<h1 style="text-align:center;"><span style="color:#003300;"> </span></h1>
<p style="text-align:center;">Las palabras son espectros<br />
piedras abracadabras<br />
que saltan los sellos<br />
de la memoria antigua</p>
<p style="text-align:center;">Y los poetas celebran la fiesta<br />
del lenguaje<br />
bajo el peso de la invocación</p>
<p style="text-align:center;">Los poetas inflaman las hogueras<br />
que iluminan los rostros eternos<br />
de los viejos ídolos</p>
<p style="text-align:center;">Cuando los sellos saltan<br />
el hombre descubre<br />
la huella de sus antepasados</p>
<p style="text-align:center;">El futuro es la sombra del pasado<br />
en los rojos rescoldos de un fuego<br />
venido de lejos,<br />
no se sabe de dónde.</p>
<p><a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Cristina_Peri_Rossi">http://es.wikipedia.org/wiki/Cristina_Peri_Rossi</a></p>
<p><a href="http://www.cristinaperirossi.es/">http://www.cristinaperirossi.es/</a></p>
<p><a href="http://amediavoz.com/perirossi.htm">http://amediavoz.com/perirossi.htm</a></p>
<p><a href="http://www.ucm.es/info/especulo/numero6/cperiros.htm">http://www.ucm.es/info/especulo/numero6/cperiros.htm</a></p>
<p><a href="http://www.epdlp.com/escritor.php?id=2136">http://www.epdlp.com/escritor.php?id=2136</a></p>
<p>&#160;</p>
<p style="text-align:center;"> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Un día como hoy: Nace Michael Ende]]></title>
<link>http://cinecinecine.com/2009/11/12/un-dia-como-hoy-nace-michael-ende/</link>
<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 17:16:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>HGarza</dc:creator>
<guid>http://cinecinecine.com/2009/11/12/un-dia-como-hoy-nace-michael-ende/</guid>
<description><![CDATA[Michael Ende Un día 12 de noviembre, pero de 1929, nacería el escritor alemán Michael Ende. Este aut]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_31655" class="wp-caption alignnone" style="width: 308px"><a href="http://cineyvideo.wordpress.com/files/2009/11/ende4.jpg"><img class="size-full wp-image-31655" title="ende4" src="http://cineyvideo.wordpress.com/files/2009/11/ende4.jpg" alt="ende4" width="298" height="400" /></a><p class="wp-caption-text">Michael Ende</p></div>
<p>Un día 12 de noviembre, pero de 1929, nacería el escritor alemán <strong>Michael Ende</strong>. Este autor, aunque inició escribiendo relatos de misterio para algunas revistas, acabó inclinándose a las historias infantiles, en donde encontraría su verdadero éxito. Sus obras se caracterizan por una imaginación desbordante, además de criticar ácidamente la seriedad y solemnidad adulta. Entre sus obras, una de las más conocidas es la de La Historia Interminable, que a pesar de que perdió mucho en la adaptación &#8211; el libro es muy extenso &#8211; es un relato bastante fiel, y que supo aprovechar el lenguaje cinematográfico para trasladar el juego de doble realidad que el autor imaginó.</p>
<p>Y por si alguien no recuerda la historia, los dejamos con el video del tema principal.</p>
<p><!--more--></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/3khTntOxX-k&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/3khTntOxX-k&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>&#160;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ester alla ricerca del tempo perduto]]></title>
<link>http://pensieridaunamentestrana.wordpress.com/2009/11/10/ester-alla-ricerca-del-tempo-perduto/</link>
<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 21:44:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ester</dc:creator>
<guid>http://pensieridaunamentestrana.wordpress.com/2009/11/10/ester-alla-ricerca-del-tempo-perduto/</guid>
<description><![CDATA[L&#8217;avete letto Momo di Michael Ende? Io l&#8217;ho letto quest&#8217;estate. Quando si dice un ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>L&#8217;avete letto <em>Momo</em> di Michael Ende? Io l&#8217;ho letto quest&#8217;estate. Quando si dice un libro profetico&#8230;</p>
<p><img class="alignleft" title="Signore Grigio" src="http://www.spietati.it/archivio/images/foto-2001-2002/foto-2001-2002-m/momo2.jpg" alt="" width="260" height="183" />Ma a me non me ne frega più di tanto di Momo in sé. Quello a cui stavo pensando oggi sono i <span style="color:#888888;">Signori Grigi</span>. Mentre leggevo, pensavo &#8220;<em>Ma quanto sono stupidi sti paesani che si fanno abbindolare da sti tipi che sono palesemente dei farabutti??</em>&#8220;.</p>
<p>Però&#8230; Oggi mi sono resa conto che i <span style="color:#888888;">Signori Grigi</span> esistono davvero. Il problema è che nella vita reale non sono così riconoscibili. <span style="text-decoration:underline;">Non</span> sono tutti <span style="color:#888888;">grigi</span>, <span style="text-decoration:underline;">non</span> galleggiano nell&#8217;aria fumando il loro sigaro fatto di tempo. No&#8230; Si mascherano da computer o da chissà cos&#8217;altro per ingannarti.</p>
<p>E&#8217; per questo che dico che Michael Ende è stato decisamente <em>profetico</em>. Come lo sapeva lui che un bel giorno una ragazza qualunque avrebbe capito di essere sempre di corsa dalla mattina alla sera, senza mai un attimo di pausa, e di andare a letto ancora piena di pensieri e di mille cose che ancora ha da fare, e di programmare tutto tanto da non lasciare spazio alle cose <em>vere</em> della vita, e di perdere tempo senza capire dove va a finire <em>tutto questo tempo</em>??</p>
<p>Cioè, ragazzi. Sto farneticando di nuovo. Chi non ha letto <em>Momo</em> non mi può capire, mi sa. C&#8217;ho tanto di quel casino nella zucca che non riesco a formulare pensieri con un capo e una coda.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[cellar door]]></title>
<link>http://1eyedmonkee.wordpress.com/2009/11/09/cellar-door/</link>
<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 23:15:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>1eyedmonkee</dc:creator>
<guid>http://1eyedmonkee.wordpress.com/2009/11/09/cellar-door/</guid>
<description><![CDATA[Cellar door.  Cellar door.  Cellar door. How apropo that  J.R.R. Tolken was the first to draw our at]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="aligncenter size-full wp-image-3146" title="clrdr" src="http://1eyedmonkee.wordpress.com/files/2009/11/clrdr1.jpg" alt="clrdr" width="510" height="773" /></p>
<p>Cellar door.  Cellar door.  Cellar door.</p>
<p>How apropo that  <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cellar_door">J.R.R. Tolken</a> was the first to draw our attention to the beauty of those two words and how they sound (phonaesthetics).  If he were still alive today, I&#8217;d beg him to invent a new word or two in those wonderful fantasy languages he created that combined good phonaesthetics and functionality.</p>
<p>Cellar door.  Cellar door.  Cellar door.  Grandma.  Granny.  It&#8217;s the G-R combo that gets me.  My skin doesn&#8217;t even crawl as much hearing <em>abuelita.</em></p>
<p>I am not reacting to the idea &#8211; just the sound.  It grates on me.  I fully embrace and am proud of my gray hair and the age it represents. What&#8217;s not to love about having enough experience to handle whatever an 8 lb. wonder can throw at me?  I can easily tuck him under my arm and still make lunch.  Changing diapers, regardless of how frightening they may seem&#8230;I&#8217;ve seen it ALL.  But the name thing?  In our family all the best ones are already taken&#8230;these roll easily off the tongue.  Yaya.  Nana.</p>
<p>Shop Girl and I have deliberated long and hard behind closed doors over this one.  It has to <em>sound</em> right.  It has to <em>feel</em> right.  If the Kid could call me Cellar Door &#8211; I&#8217;d let him.  Fact is, he can&#8217;t call me anything at this point.  But we are going with Momo.</p>
<p>It just so happens that one of Shop Girl&#8217;s favorite books by <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Momo_%28novel%29">Michael Ende</a> is Momo.  Widely read by school children in Europe (wanna get me started again on another rant??), it seems be <a href="http://www.amazon.com/Momo-Puffin-Books-Michael-Ende/product-reviews/0140317538/ref=dp_top_cm_cr_acr_txt?ie=UTF8&#38;showViewpoints=1">scarce</a> in these parts.  Maybe that is all part of it too.  There are hundreds of variations and nicknames for my new role&#8230;but how many Momo&#8217;s do you know?</p>
<p>p.s.  The photo is as close as I could come today for the theme.  Truth is, it&#8217;s the door to a lighthouse in Sagres, Portugal (if I remember correctly)&#8230;but we can all imagine that somewhere in the world &#8211; there might be a cellar door with such a great looking latch, right?</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Momo]]></title>
<link>http://allthebooksiread.wordpress.com/2009/11/04/momo/</link>
<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 21:57:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>syulie</dc:creator>
<guid>http://allthebooksiread.wordpress.com/2009/11/04/momo/</guid>
<description><![CDATA[Kids story about a little girl with the talent to listens to people. Reminding us to &#8217;stop and]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://allthebooksiread.wordpress.com/files/2009/11/9780140317534h.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-43" title="9780140317534H" src="http://allthebooksiread.wordpress.com/files/2009/11/9780140317534h.jpg" alt="9780140317534H" width="260" height="400" /></a></p>
<p>Kids story about a little girl with the talent to listens to people. Reminding us to &#8217;stop and smell the roses&#8217;. Life&#8217;s too short to be wasted in rushing with work. Live your life.</p>
<p>Read and take more control of your life.</p>
<p>Author: Michael Ende</p>
<p>Number of pages: 236</p>
<p><!--more-->From the back cover:</p>
<blockquote><p><em>&#8216;Would you like to see where time comes from?&#8217;</em></p>
<p>At the edge of the city, in the ruins of an old ampitheatre, there lives a little homeless girl called Momo. Momo has a special talent which she uses to help all her friends who come to visit her.</p>
<p>Then one day the sinister men in grey arrive and silently take over the city. Only Momo has the power to resist them, and with the help of Professor Hora and his strange tortoise Cassiopeia, she travels beyond the boundaries of time to uncover their dark secrets&#8230;</p></blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Los cantantes que me traumatizaron:Limahl]]></title>
<link>http://asiquecatacrocker.wordpress.com/2009/11/02/los-cantantes-que-me-traumatizaronlimahl/</link>
<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 17:39:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>pacopatitodegoma</dc:creator>
<guid>http://asiquecatacrocker.wordpress.com/2009/11/02/los-cantantes-que-me-traumatizaronlimahl/</guid>
<description><![CDATA[Hoy me he levantado con una pregunta que no me deja de rondar: &#8230;y que fue de Limahl?¿??¿ Bueno]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Hoy me he levantado con una pregunta que no me deja de rondar: &#8230;y que fue de Limahl?¿??¿</p>
<p>Bueno para los que no seais grandes fans,Limahl es el que cantaba The never ending Story(temazo!),a mi es un tipo que siempre me dio penilla sobre todo cuando descubrí su caretillo de chico apaleadillo,ainns si es que dan ganas de darle un abrazo al pobrecillo.Imaginarios su vida, es uno de esos cantantes que triunfan con un solo éxito y después los barremos debajo de la alfombra.No hay derecho! Por eso quiero darle un pequeño homenaje en este blog.Asi que amigos vamos a darle caña a nuestro amigo Google y descubrir los entresijos de la trama Limahllll!    <img src="http://upperplayground.com/wordpress/wp-content/uploads/2009/07/4059973230339204.jpg" alt="" width="314" height="257" /></p>
<p><em> Limahl estés donde estés te queremos!</em></p>
<p>Os presento a Limahl,algunos descubrireis por primera vez su aspecto,lo sé! yo también sentí lo mismo cuando le ví .Pero este de donde ha salido?me han engañado! yo le tenía por un ídolo de masas,un cock rocker en potencia,un gigolo sabio.Pero no,Limahl es el pardillo de la clase,al que en la pelu le hicieron la puñeta y encima tuvo que pagar.Y encima os digo que en esta foto sale favorecido.</p>
<p>Su verdadero nombre es Christopher Hamill nació el 19 de diciembre de 1958 (51 añazos) en Lancashire, Inglaterra (Gran Bretaña).Si os fijais un poco el buen hombre era un chico muy imaginativo y Limahl es su nombre alrevés con la &#8220;l&#8221; al final,ahora me da por pensar&#8230;que hubiera sido de su futuro si se hubiera llamado llimah?¿?¿?los pelos como escarpias!<br />
Nuestro querido Limahl salio de un grupo llamado Kajagoogoo. Se dieron a conocer con el single &#8220;Too Shy&#8221;, un tema techno que se convirtió en número 1 en Gran Bretaña, permaneciendo también 5 semanas en el Top 5 norteamericano. Posteriormente se extrajeron otros singles del mismo álbum que tuvieron un éxito más discreto como &#8220;Ooh to Be Ah&#8221; y &#8220;Hang on Now&#8221;.Pero tras la salida de Limahl el grupo no levantó cabeza.<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/AOAhzU9uwjo&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/AOAhzU9uwjo&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span> oooootobeahhhhhjarrr!</p>
<p>En 1984 Limahl compuso  junto con Giorgio Moroder el tema &#8220;The Neverending Story&#8221;,la canción que marcaría su vida(y la nuestra claro está) .El single acompañó a la película <strong>La historia interminable</strong>,basada en el maravilloso libro de Michael Ende.Y bueno pues la típica historia de temazo con exito arrollador,Limahl calló en una espiral de exito,dinero y peinados imposibles de la que no pudo salir.EL video es para mear y no echar gota.Observarle a el detenidamente en su tocador,no os da como una penica que no veas?¿,porque tiene el pelo tan grasiento?¿? además casi todo el trabajo lo hace la cantante femenina que pese a ser anónima se come a Limahl con patatuelas.Algunos pensaron que era Limahl cual castrati pero no ,ni siquiera el peso interpretativo de la canción recae sobre él.<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/3khTntOxX-k&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/3khTntOxX-k&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p><em>En el tocador Limahl retoca su pelazo!</em></p>
<p><em> </em><br />
Despues Limahl grabó dos discos mas Colour all my days (1986)y Love is Blind,(1992)fue un gran descalabro para nuestro artista,los ochenta habian pasado y su pelazo no tenía cabida en los 90.One hit wonder y a la mierda!</p>
<p><img src="http://www.chrecas.de/feature/limahl/pix/limahl80.jpg" alt="" /> <em>Todo un gigolo ,si señor!sepsi y elegante</em></p>
<p>Limahl en busca de volver a catar las mieles del éxito,se volvió a unir a sus antiguos compañeros de Kajagoogoo y volvió a relanzar sus singles y los de su grupo,cosa que evidentemente no funcionó &#8230;Hay que decir que cambiaron su nombre por Limahl y los Kajagoogoo ya que nuestro artista tenía  ya un dudoso caché.Y bueno parece que ha acudido a festivales ochenteros a cantar su canción maldita,Alguna que otra visita a la radio para hablar del fenómeno mullet,al que él perteneció y poco más .No es un final digno para un artista del calibre de Limahl.Por eso desde aquí revindicamos la vuelta de Limahl con su pelucón incluido.Queremos volver a desgañitarnos cantando de neveeer endiiing storryyyyy wooouuu y sentir el poder del mullet.Los ochenta fueron una época maravillosa y los artistas deberian tener una jubilación digna.Ouuyeahhhh!Limahl te queremos!</p>
<p><img src="http://www.darkneon.com/images/pix/limahl/2006/limahl_2006.jpg" alt="" width="169" height="181" /><img src="http://www.80sempire.com/images/pix/photos/limahl/limahl_2.jpg" alt="" width="145" height="188" /><img src="http://www.kajagoogoo.com/myspace/limahl.jpg" alt="" /> <em>Limahl,otro juguete roto de los 80</em></p>
<p>LIMAHL ALWAYS IN OUR HEARTS!</p>
<p>P.D: TRas muchas investigaciones,he descubierto en una tienda de disfraces el actual trabajo de Limahl,es el modelo para las pelucas rocker mullet wig(lástima no encontrar la foto justa pero os haceis una idea <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ,es totalmente en serio juas</p>
<p><img src="http://www.spirithalloween.com/images/spirit/products/processed/00646083.detail.a.jpg" alt="" width="148" height="164" /> Queremos que vuelva el Mullet oouuyeaah</p>
<p>By Paquito</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Tu trebuie sa-ti traiesti povestea ta"]]></title>
<link>http://ilivemydreams.wordpress.com/2009/10/27/tu-trebuie-sa-ti-traiesti-povestea-ta/</link>
<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 08:25:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogdan romanica</dc:creator>
<guid>http://ilivemydreams.wordpress.com/2009/10/27/tu-trebuie-sa-ti-traiesti-povestea-ta/</guid>
<description><![CDATA[In urma cu o saptamana am descoperit una din cele mai minunate carti pe care le-am citit. Ascunsa pe]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>In urma cu o saptamana am descoperit una din cele mai minunate carti pe care le-am citit. Ascunsa pe ultimul raft al unei biblioteci mascate de scaune si paturi, din casa veche a bunicii mele, &#8220;Povestea fara sfarsit&#8221; a lui Michael Ende, mi-a deschis sufletul si visele. Ajuns pe la jumatate &#8220;nesfarsitului&#8221;, am descoperit printre pagini o idee minunata pe care toti ar trebui sa o urmam. De multe ori, rapiti de problemele cotidiene, dorintele si visele se pierd in cautarea noastra nelinistita. Am uitat sa ne dorim, am uitat sa visam. Un scurt fragment care poate inmuguri in noi o idee, o dorinta sau un vis&#8230;</p>
<p>&#8220;- Tu trebuie sa-ti traiesti povestea ta&#8230;Drumurile <em>Fantaziei</em> nu le poti gasi decat prin dorintele tale. Si nu poti trece decat de la o dorinta la alta. Ceea ce nu iti doresti iti ramane inaccesibil. Si nu-i de ajuns sa pleci dintr-un loc intr-altul. Trebuie sa tinzi spre altul. Trebuie sa te lasi condus de dorintele tale. Fa ceea ce vrei, dar asta inseamna sa faci ceea ce e adevarata vointa. E taina ta cea mai profunda pe care n-o cunosti.<br />
- Si cum o descopar?<br />
- Mergand pe calea dorintelor, de la una la alta si ea te va duce la adevarata misiune.&#8221;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#8220;Live your dreams&#8221;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cine en serie - La princesa prometida]]></title>
<link>http://39escalones.wordpress.com/2009/10/27/cine-en-serie-la-princesa-prometida/</link>
<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 00:01:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>39escalones</dc:creator>
<guid>http://39escalones.wordpress.com/2009/10/27/cine-en-serie-la-princesa-prometida/</guid>
<description><![CDATA[MAGIA, ESPADA Y FANTASÍA (IV) Las cosas como son: la película ha envejecido lo suyo desde aquel leja]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img src="http://39escalones.wordpress.com/files/2009/10/prometida.jpg" alt="prometida" title="prometida" width="440" height="298" class="aligncenter size-full wp-image-3720" /></p>
<p>MAGIA, ESPADA Y FANTASÍA (IV)</p>
<p>Las cosas como son: la película ha envejecido lo suyo desde aquel lejano 1987 de su estreno. Pero quienes la vieron en su momento y se encontraban en la frontera entre la infancia y la adolescencia, o incluso en ésta, la recuerdan como parte de aquel periodo, como quizá el último cuento de hadas que se tragaron sin sentirse ridículos o estúpidos. Lamentablemente, hay que echar mano de memoria y de nostalgia para que esas sensaciones negativas no se recuperen súbitamente ante un visionado del mismo film a edad ya madura. Pero dejando la puerta abierta a los recuerdos es posible que el espectador pueda reencontrarse con aquél que fue un día y que era capaz no sólo de ver cosas como ésta, sino de disfrutarlas.</p>
<p>Rob Reiner, director discreto (es autor de eso llamado <em>El presidente y Miss Wade</em>) con algunos notables puntos a su favor (<em>Cuenta conmigo</em>, <em>Cuando Harry encontró a Sally</em>, <em>Algunos hombres buenos</em> y, sobre todo, <em>Misery</em>), se encumbró a finales de los ochenta gracias a esta amable fábula de aventuras de capa y espada en un mundo mágico conectado con la realidad a través de la lectura que un abuelo (Peter Falk) hace a su nieto enfermo (Fred Savage, aquel niño imbécil de la serie <em>Aquellos maravillosos años</em>), de una historia contenida en uno de sus libros favoritos, con el fin de ayudarle a sobrellevar la convalecencia y apartarlo de los incipientes videojuegos. Esa historia entre leída e inventada (según el anciano percibe de reojo el interés creciente o decreciente del chaval en lo que le cuenta) que el abuelo va relatando al muchacho nos traslada el legendario reino de Florin, en el que gobierna el malvado tirano príncipe Humperdinck (Chris Sarandon) con ayuda del malévolo Vizzini (Wallace Shawn). Humperdinck, maloso que es, rapta a la bellísima Buttercup (tacita de mantequilla, interpretada por Robin Wright Penn mucho antes de ser Penn) para convertirla en su prometida, lo cual no gusta nada a la muchacha ni al campesino humilde del que estaba enamorada (Cary Elwes). Éste, con ayuda de un aventurero español, Íñigo Montoya (Mandy Patinkin) y de un gigante de manazas enormes (quien escribe siempre ha pensado las vueltas que podría dar la cabeza de cualquier mortal tras recibir un bofetón de semejante explanada llena de dedos) luchan contra los malos para rescatar a la joven y para que Íñigo logre vengar la muerte de su padre (&#8220;Hola. Mi nombre es Íñigo Montoya. Tu mataste a mi padre. Prepárate a morir.&#8221;).</p>
<p>Película de carácter indudablemente juvenil, destaca sobre la mayoría de los productos de su género por varias notas características que la diferencian favorablemente. <!--more--> En primer lugar, su estética colorista, dinámica, de hermosos paisajes, de escenografías de cartón piedra, de dirección artística al servicio de la fantasía con efectos especiales que van desde lo estimable (para 1987) a lo deliberadamente cutre, que hace que la cinta sea la traducción más acertada, incluso hasta la fecha, de los clásicos de dibujos animados de Disney al cine de carne y hueso. En segundo lugar, la música compuesta por Mark Knopfler, hoy en día un tanto anticuada por su producción demasiado ochentera, pero uno de los trabajos más recordados de su autor en solitario. En tercer lugar, la ironía: es una película que, como los buenos cuentos infantiles, consigue contar historias violentas y truculentas, sórdidos episodios de brujas y gigantes, de ogros y pérfidos y crueles príncipes, con un tono ligero, casual, en el que, en este caso, abunda el humor, tanto en la estrafalaria caracterización de algunos personajes, incluido el héroe, más bien atípico, como en la brillantez de ciertos diálogos, que pueden ofrecer a un tiempo frases lapidarias y gracietas de cierto mérito. A este respecto, conviene recordar que el guión es obra de William Goldman (autor igualmente de guiones como <em>Harper, Dos hombres y un destino, El carnaval de las águilas, Todos los hombres del presidente</em>, la propia <em>Misery</em>, <em>Chaplin, Poder absoluto, El indomable Will Hunting</em> o <em>Corazones en Atlántida</em>), y que adaptó su propia novela.</p>
<p>Pero sobre todo si destaca por algo esta película por encima de otras fábulas juveniles es por el amor al cine de aventuras que destila, a los tiempos de Douglas Fairbanks, Errol Flynn o Gene Kelly, a clásicos como <em>Robín de los bosques</em>, <em>El zorro</em>, <em>El capitán Blood</em>, <em>El corsario negro</em> o <em>El pirata</em>. Tanto la construcciòn de la historia, en particular de algunas secuencias, como las coreografías de los duelos a espada remiten directamente a aquel tiempo dorado del cine de aventuras, desconocido por supuesto para quienes en los ochenta eran (éramos) unos críos de la edad de Fred Savage. A ese gusto por el cine clásico de aventuras que rememora hay que añadir la defensa que supone del libro como concepto, como puerta abierta a la fantasía, como vehículo de ocio que tantos y tan buenos ratos puede ofrecer. Esta película, junto con otras del mismo estilo (sobre todo <em>La historia interminable</em>, sobre el libro de Michael Ende), ha hecho mucho por el acercamiento de buena parte de los jóvenes de los ochenta al mundo de los libros en un tiempo en que las maquinitas de botoncitos <em>made in Japan</em> avecinaban lo que iba a venir en décadas posteriores.</p>
<p>Nostalgia a raudales, humor, duelos a espada, acrobacias, sorpresas, peligros, criaturas extraordinarias, buena música, alguna que otra interpretación curiosa y/o aceptable (Billy Crystal, sobre todo, pero también Christopher Guest, Peter Cook o Carol Kane), fantasía, emoción, gente feliz que come perdices y malos que pagan sus fechorías: una vuelta a la infancia, a la ingenuidad, a la magia de los cuentos leídos a la luz de la mesita de noche por una voz cálida que nunca olvidaremos.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[La eficiencia de Stanislaw Lem]]></title>
<link>http://miedoalaliteratura.wordpress.com/2009/10/25/la-eficiencia-de-stanislaw-lem/</link>
<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 19:18:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Daniel Espinar</dc:creator>
<guid>http://miedoalaliteratura.wordpress.com/2009/10/25/la-eficiencia-de-stanislaw-lem/</guid>
<description><![CDATA[Vacío perfecto, de Stanislaw Lem &lt;!&#8211; @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Vacío perfecto, de Stanislaw Lem &lt;!&#8211; @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Book Hunting ]]></title>
<link>http://inkexplosion.wordpress.com/2009/10/20/book-hunting/</link>
<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 23:07:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>lucientia</dc:creator>
<guid>http://inkexplosion.wordpress.com/2009/10/20/book-hunting/</guid>
<description><![CDATA[I am currently hunting down 2 books: Momo by Michael Ende: and: The Wave by Morton Rhue. Both are yo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>I am currently hunting down 2 books:</p>
<p>Momo by Michael Ende:</p>
<p><img class="alignnone" src="http://www.fantasticfiction.co.uk/images/n0/n2241.jpg" alt="" width="200" height="330" /></p>
<p>and: The Wave by Morton Rhue.</p>
<p><img class="alignnone" src="http://www.fantasticfiction.co.uk/images/n56/n284841.jpg" alt="" width="276" height="475" /></p>
<p>Both are young adult novels that have elements of dystopia in them.</p>
<p>I&#8217;d read an excerpt from Momo a few years ago, and it has since stuck in my mind. Something about running away from the Grey Gentlemen who are agents of Time. From that half a page excerpt I got the sense of the grey city, and a desire to escape conformism, which interested me in the book.</p>
<p>I finally managed to secure the NLB&#8217;s only copy of it through reservation, will be picking it up this week.</p>
<p>P.S. Michael Ende also wrote the Neverending Story. I had no idea it was originally in German!</p>
<p>Ah, the Wave is another interesting case. It is based on a teleplay of a actual event that happened in California, which kind of makes it a quarter true. It is about a American teacher&#8217;s attempt to teach history class on Nazi Germany, by conducting a &#8220;harmless&#8221; experiment &#8211; slowly introducing elements of Nazi Germany into the classroom for the students to experience what living during that time is like.Here&#8217;s a news article interviewing the teacher (Ron Jones) and his students about that time:</p>
<p><a href="http://www.guardian.co.uk/education/2008/sep/16/schoolsworldwide.film">http://www.guardian.co.uk/education/2008/sep/16/schoolsworldwide.film</a></p>
<p>And here is the teacher&#8217;s own account of what happened during the experiment:</p>
<p><a href="http://www.vaniercollege.qc.ca/Auxiliary/Psychology/Frank/RJmore.html">http://www.vaniercollege.qc.ca/Auxiliary/Psychology/Frank/RJmore.html</a></p>
<p>I have since seen the teleplay and read the facts of the case, now I&#8217;m just interested to see how Morton Rhue dramatizes it.</p>
<p>I first came across the book in my secondary school library. Fascinated by the blurb, I held the book in my hands for a moment. And then I put it back because I had no time to read it.</p>
<p>Now, hunting for it, I discovered that it is impossibly hard to get the book. NLB has 3 copies, all of which are not avaliable for loan. The only copy I can get my hands on is the NUS Central Library&#8217;s copy, which is in RBR, that means I have to return to the counter every hour to renew the book and read it in the library. Bah. Perhaps after I&#8217;m done with the current slew of essays and projects.</p>
<p>Since we are on this topic of young adult novels dealing with issues of control and authority though, I&#8217;ll highly recommand &#8220;The Chocolate War&#8221; by Robert Cormier.</p>
<p><img class="alignnone" src="http://www.spout.com/ProductImages/u33395nhlos.jpg" alt="" width="150" height="208" /></p>
<p>You know how schools always have this fund-raising activity where each student has to sell chocolates or soft toys or pins..It is about one kid&#8217;s refusal to sell chocolates and its epic ramifications. Very, very, cool.</p>
<p>&#8220;After the Chocolate War&#8221; is quite an interesting read too, because the same characters continue to grow there. &#8220;Chocolate War&#8221; is still better though.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[MOMO - Michael Ende]]></title>
<link>http://iloveseoul.wordpress.com/2009/10/16/momo-michael-ende/</link>
<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 15:24:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>iloveseoul</dc:creator>
<guid>http://iloveseoul.wordpress.com/2009/10/16/momo-michael-ende/</guid>
<description><![CDATA[It&#8217;s my FAVORITE book. I wanna be a good listener like momo. Do you want to join momo?]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'>
<p>It&#8217;s my FAVORITE book.<br />
I wanna be a good listener like momo.<br />
Do you want to join momo? </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Estas niñas son lo más]]></title>
<link>http://letrasminusculas.com/2009/10/14/estas-ninas-son-lo-mas/</link>
<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 03:43:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Heidi Garza</dc:creator>
<guid>http://letrasminusculas.com/2009/10/14/estas-ninas-son-lo-mas/</guid>
<description><![CDATA[¿Te ha pasado que cuando terminas de leer algún libro, extrañas a alguno de los personajes? A mí, sí]]></description>
<content:encoded><![CDATA[¿Te ha pasado que cuando terminas de leer algún libro, extrañas a alguno de los personajes? A mí, sí]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Das Michael Ende Jahr 2009]]></title>
<link>http://feenfeuer.wordpress.com/2009/10/08/michael-ende-2009/</link>
<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 16:17:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>Feenfeuer</dc:creator>
<guid>http://feenfeuer.wordpress.com/2009/10/08/michael-ende-2009/</guid>
<description><![CDATA[Am 12. November 2009 wäre Michael Ende, ein Meister phantastischer Literatur, 80 Jahre alt geworden.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Am 12. November 2009 wäre Michael Ende, ein Meister phantastischer Literatur, 80 Jahre alt geworden.]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Meine Vorlage der Woche - Vom Vorleser zum Videogenießer]]></title>
<link>http://videoreisetagebuch.wordpress.com/2009/10/05/meine-vorlage-der-woche-vom-vorleser-zum-videogenieser/</link>
<pubDate>Mon, 05 Oct 2009 09:53:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>videoreisetagebuch</dc:creator>
<guid>http://videoreisetagebuch.wordpress.com/2009/10/05/meine-vorlage-der-woche-vom-vorleser-zum-videogenieser/</guid>
<description><![CDATA[Diese Woche ist meine Vorlage der Woche „soulcadre17“ von Studio-S aus Frankreich. Ein Foto-oder Not]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignleft size-full wp-image-1065" title="Gratis Vorlage aus der DirectorZone - Kreativerer Videoschnitt mit Vorlage &#34;soulscadre&#34;" src="http://videoreisetagebuch.wordpress.com/files/2009/10/buch.png" alt="Gratis Vorlage aus der DirectorZone - Kreativerer Videoschnitt mit Vorlage &#34;soulscadre&#34;" width="200" height="117" />Diese Woche ist meine Vorlage der Woche „<a href="http://directorzone.cyberlink.com/detail/22321">soulcadre17</a>“ von <a href="http://directorzone.cyberlink.com/profile/4107778">Studio-S</a> aus Frankreich. Ein Foto-oder Notizalbum mit weissen Seiten liegt aufgeschlagen auf einem Holztisch. Beide Seiten des Buches lassen sich perfekt als Rahmen für sowohl Fotos, Titel als auch Videos  benutzen. Ein unbeschriebenes Buch für all eure Geschichten.</p>
<p>Mit dieser Vorlage können Buchfans, die gleichzeitig Videoschnitt-Fans sind – oder Videoschnitt-Fans, die gleichzeitig Bücher lieben – beiden Hobbies und Vorlieben frönen, ohne jeweils eine Leidenschaft zu vernachlässigen.  </p>
<p>Welche Art von Video eignet sich deshalb perfekt für diese Vorlage? Buchverfilmungen! Als Beispiele fallen mir spontan Theodor Storms „<a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Der_Schimmelreiter">Der Schimmelreiter</a>“ (in der Fassung von 1978), Martin Walsers „<a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Schlafes_Bruder_(Film)">Schlafes Bruder</a>“ (1995), Michael Endes „<a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Die_unendliche_Geschichte_(Film)">Die unendliche Geschichte</a> (1984) und Bernhard Schlinks „<a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Der_Vorleser">Der Vorleser</a>“ (2008) ein.</p>
<p>Da Literaturverfilmungen allerdings von vielen Lesern als eine Verunglimpfung des Originaltextes gsehen werden, bieten sich natürlich auch andere Einsatzgebiete für diese Vorlage. Interessant sind natürlich auch Verfilmungen des eigenen Lebens oder detailgetreue Abbildungen von Familienfesten, Treffen mit Freunden – oder eben andere Hobbies. Auf diesen weissen Seiten sieht jedes Video gut aus.</p>
<p>Habt ihr Lieblings-Buchverfilmungen oder Ideen, wofür sich diese Vorlage sonst noch einsetzen lässt? Diskutiert hier oder schreibt mir eine E-Mail!</p>
<p><strong>Filmtrailer/-ausschnitte:</strong></p>
<p>Der Vorleser</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/JuZWPpVuVYY&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/JuZWPpVuVYY&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>Schlafes Bruder</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Px23vIoMVRk&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/Px23vIoMVRk&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>Die unendliche Geschichte</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=U2cfCGcHN_A"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/U2cfCGcHN_A&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/U2cfCGcHN_A&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></a></p>
<p>Der Schimmelreiter (Fassung von 1938, Teil 1)</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/qVFv8MsDbBk&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/qVFv8MsDbBk&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span><br />
——————————————————————————————————–</p>
<p>In dieser Kategorie möchte ich meine persönlichen Lieblingsvorlagen vorstellen – was nicht immer die in der jeweiligen Woche am meisten heruntergeladene Vorlage der DirectorZone sein muss.</p>
<p>Habt ihr persönliche Favoriten? Schickt mir eine <a href="http://videoreisetagebuch.wordpress.com/wp-admin/videoreisetagebuch@gmail.com">E-Mail</a>, vielleicht wird eure (Lieblings-)vorlage dann meine „Lieblingsvorlage der Woche“.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Un Libro Senza Fine.]]></title>
<link>http://marissa1331.wordpress.com/2009/09/29/un-libro-senza-fine/</link>
<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 20:58:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>marissa1331</dc:creator>
<guid>http://marissa1331.wordpress.com/2009/09/29/un-libro-senza-fine/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;noi avevamo entrambi ragione &#8230; e entrambi ci siamo sbagliati&#8221; E&#8217; il mio sog]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><h2 style="text-align:center;"><strong>&#8220;noi avevamo entrambi ragione &#8230; e entrambi ci siamo sbagliati&#8221;</strong></h2>
<p style="text-align:justify;">E&#8217; il mio sogno. E quello di tutti coloro che come me, amano leggere.</p>
<p style="text-align:justify;">Che non lo fanno perchè &#8220;si deve&#8221; o perchè &#8220;fa bene&#8221;. Ma solo perchè ne  hanno (abbiamo) semplicemente bisogno.</p>
<p style="text-align:justify;">La prima volta che mi sono imbattuta ne &#8220;La Storia Infinita&#8221;, ero una bambina con la frangetta e i capelli lisci, gli occhialoni con il nastro adesivo sulle stanghette sbilenche e il naso affondato perennemente tra le pagine di un libro. Giocavo nel giardino dei vicini della nonna e Daniela,  la padrona di casa, quel giorno mi disse che non potevo ascoltare  perchè lei e la sua amica, dovevano parlare di cose da grandi. E che quello che si dicevano quel giorno me lo avrebbe raccontato quando avrei fatto le medie. Mancava ancora tanto tempo a quel giorno ed io mi tuffai entusiasta nella lettura di quel libro che sostituiva una chiacchierata, stampato in caratteri verdi e rossi e che narrava una storia incredibile.</p>
<p style="text-align:justify;">Sono passati molti anni e quella bambina si è trasformata in me.</p>
<p style="text-align:justify;">Con i riccioli e gli occhiali con i brillantini, ma sempre con un libro in borsa. Perchè può capitare di tutto e non si sa mai. Un libro non pesa. Mai.</p>
<p style="text-align:justify;">Rileggere La Storia Infinita è stata un&#8217;esperienza meravigliosa.</p>
<p style="text-align:justify;">Innanzitutto perchè, dammit, Fantàsia esiste.</p>
<p style="text-align:justify;">Lo so perchè ci sono stata. E mica una volta sola <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Una marea di volte.  Ci vado da sempre, da quando sono nata e Fioriluna l&#8217;ho chiamata in mille modi diversi.</p>
<p style="text-align:justify;">L&#8217;ultima volta ci sono stata poco tempo fa mentre lasciavo vagare la mente, libera e svolazzante, come una farfalla. Inventando una Storia.</p>
<p style="text-align:justify;">La meraviglia è che scorrendo i 26 capitoli  titolati con ogni lettera dell&#8217;alfabeto,  si torna bimbi davanti alle creature fantastiche e variopinte che popolano il regno senza fine di Fantàsia, immergendosi nella bellezza notturna e rigogliosa di Perelun, incantandosi dell&#8217; abbacinante biancore della Torre d&#8217;Avorio e smarrendosi negli occhi dorati e dolcissimi dell&#8217;Infanta Imperatrice, abbeverandosi alla fonte dell&#8217;acqua della vita.</p>
<p style="text-align:justify;">Lo splendore è che si riesce, finalmente, a capire la metafora nascosta dietro a quello che viene incredibilmente bollato come un &#8220;libro per ragazzi&#8221;.</p>
<p style="text-align:justify;">La Storia Infinita è un romanzo delicato e introspettivo che racconta della paura del cambiamento, che atterrisce chiunque, a qualsiasi età, del potere incredibile della fantasia che ci aiuta a non essere mai soli e che spesso lascia un sorriso  dove un secondo prima scintillava una lacrima, della potenza dell&#8217;amicizia che quando è vera  accetta ogni sacrificio, perdona ogni cosa e chiude anche entrambi gli occhi, della voglia di essere diversi per poi desiderare ardentemente di tornare ad essere semplicemente noi stessi.</p>
<p style="text-align:justify;">Da rileggere, assolutamente.</p>
<p style="text-align:justify;">Perchè sognare è bello. E&#8217; gratis. Fa bene alla mente e al cuore. Ci strappa via dalla mediocrità, dall&#8217;ignoranza e dalla povertà di spirito. E ci fa diventare più belli e più ricchi.</p>
<p style="text-align:justify;">E soprattutto perchè senza i nostri sogni, Fantàsia verrebbe divorata, nuovamente dal nulla.</p>
<p>PS: non ho mai saputo quale fosse il segreto. Ma non l&#8217;ho mai dimenticato. Mai. Io e Daniela siamo grandi oggi. Colleghe. Domani quando la incontrerò, le chiederò se per caso ricorda. E se la risposta e sì, mi faro fnalmente e dopo venti anni , svelare il Segreto che ero troppo bimba per conoscere.</p>
<p><em>Ma questa è un&#8217;altra storia, e si dovrà raccontare un&#8217;altra volta.</em></p>
<p style="text-align:justify;">Ps2. Quando ho scritto che avrei cominciato a leggere il libro, ne serbavo il ricordo di quando ero una bambina. E dunque ho optato per la colonna sonora classica. Adesso che sono una bimba grande vi lascio in compagnia dei Canadians e della &#8220;loro <a href="http://vimeo.com/2170037">&#8220;Neverending Story&#8221;. </a></p>
<p style="text-align:justify;">Se volete scaricarla invece (e fatelo TUTTI) cliccate<a href="http://buffetlibre.net/canadians.mp3"> qui</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">(E&#8217; tutto legale. Me l&#8217;ha detto Max. Ed è quello che ripeterò davanti al giudice. Fatelo anche voi eh <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  )</p>
<p style="text-align:justify;"><em><br />
</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Citas (12 - Acertijo)]]></title>
<link>http://mahalokapoeapau.wordpress.com/2009/09/25/citas-12-acertijo/</link>
<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 14:14:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dan Lorba</dc:creator>
<guid>http://mahalokapoeapau.wordpress.com/2009/09/25/citas-12-acertijo/</guid>
<description><![CDATA[Tres hermanos viven en una casa: son de veras diferentes; si quieres distinguirlos, los tres se pare]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><em>Tres hermanos viven en una casa:<br />
son de veras diferentes;<br />
si quieres distinguirlos,<br />
los tres se parecen.<br />
El primero no está: ha de venir.<br />
El segundo no está: ya se fue.<br />
Sólo está el tercero, menor de todos;<br />
sin él, no existirían los otros.<br />
Aun así, el tercero sólo existe<br />
porque en el segundo se convierte el primero.<br />
Si quieres mirarlo<br />
no ves más que otro de sus hermanos.<br />
Dime pues: ¿los tres son uno?,<br />
¿o sólo dos?, ¿o ninguno?<br />
Si sabes cómo se llaman<br />
reconocerás tres soberanos.<br />
Juntos reinan en un país<br />
que ellos son. En eso son iguales.</em></p>
<p>-Michael Ende &#8211; <em>Momo</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[De ciudades]]></title>
<link>http://migranviaje.wordpress.com/2009/09/21/de-ciudades/</link>
<pubDate>Mon, 21 Sep 2009 17:45:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>jss8</dc:creator>
<guid>http://migranviaje.wordpress.com/2009/09/21/de-ciudades/</guid>
<description><![CDATA[Las ciudades articulan los viajes, al menos el mío. Son los puntos en el mapa que sujetan su quimera]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Las ciudades articulan los viajes</strong>, al menos el mío. Son los puntos en el mapa que sujetan su quimera, marcan el rumbo y trazan el itinerario. El viaje las recorre y las conecta con un movimiento eléctrico de paisajes en la ventana, un latigazo entre umbral y umbral que hacen sentir al viajero la renovación nómada al abandonarlas y la excitación de lo nuevo por descubrir al arribar a sus puertas.</p>
<p><strong>Las ciudades son libros que se leen con los pies</strong>, recorriéndolas. Y cada una te cuenta una historia distinta y te deja un montón de pequeñas preguntas, sobre un rincón, una fachada, un detalle o un vacio. Hay muchos tipos de ciudades, las hay intimas, universales, agobiantes, futuristas, majestuosas, cálidas&#8230; Hay ciudades que son lo que esconden y otras que son solo lo que fueron. Hay ciudades a las cuales solo les queda el nombre, como Xiam, y otras fascinantes que se esconden detrás de un nombre sin sonido.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-1642" title="escher16" src="http://migranviaje.wordpress.com/files/2009/09/escher16.jpg" alt="escher16" width="450" height="450" /></p>
<p>Y por encima de todas ellas están <strong>las ciudades que yo llamo inabarcables</strong>, aquellas que por mucho que las visitas y recorres nunca se agotan, son inabarcables tanto en su geografía como en su historia, tienen algo de laberinto perfectamente diseñado para no poder resolverlo, y sigues dándole vueltas a su ónfalo, a su centro, descubriendo a cada paso nuevos matices y estímulos. Estas ciudades las seguirás incluyendo en tu itinerario sin cansarte, buscando arañar algo más a su enigma&#8230; Son lo máximo en ciudades, las obras maestras urbanas, no te cansas de mirarlas, en parte sigues viajando para descubrir mas ciudades inabarcables, nuevos laberintos que añadir, que recorrer. Hasta la fecha solo he encontrado tres ciudades inabarcables: Paris, Fez y Benarés.</p>
<p>¿Y os imagináis una <strong>ciudad de ciudades</strong>? una ciudad ideal compuesta por los retazos favoritos de todas las ciudades que conoces. Un rompecabezas de calles distintas, barrios entrelazados y parajes superpuestos, con una amalgama de comercios y tenderetes de todas las partes del mundo. En esta ciudad de ciudades podrías caminar por una calle del barrio de Alfama en Lisboa que acabaría desembocando en una plaza de Quito, en la cual habría un puesto callejero donde tomarte el mejor chai masala de la India&#8230; Esta ciudad de ciudades seria como uno de esos paisajes imposibles de Escher y podría habitar cómodamente en un relato de Michael Ende o en una canción de Battiato. También podría ser una de las ciudades invisibles de Ítalo Calvino, una de esas ciudades que Marco Polo se inventaba para alimentar la imaginacion del Gran Kan, y que el Gran Kan dejaba que este se inventase para poder disfrutar de la imaginación del viajero veneciano. La ciudad de ciudades solo podría ser descrita aceptablemente por Borges y seria esférica como los cuentos de Cortazar.</p>
<p><img title="escher05" src="http://migranviaje.wordpress.com/files/2009/09/escher05.jpg" alt="escher05" width="450" height="423" /></p>
<p>Y también estaría tu ciudad, mi ciudad. La ciudad de tus raíces, en la que te has criado y en la que viven los tuyos. Una ciudad llena de afectos e identidad. La única ciudad única. La única que seguirás recorriendo a pesar de conocerla perfectamente, no te sorprenderá pero eso es lo de menos. Es <strong>la ciudad del viaje al centro</strong> y el tablero de ajedrez de tu vida. En este caso <em>pongamos que hablo de Madrid</em>&#8230;</p>
<p>Aunque hay otra &#8220;tu ciudad&#8221;, y relacionada con la anterior, pero distinta, es aquella ciudad metafórica que todos llevamos dentro y que son todas, es <strong>la ciudad del poema de Kavafis</strong>&#8230; <em>No hallarás otra tierra ni otra mar. La ciudad irá en ti siempre. Volverás a las mismas calles. Y en los mismos suburbios llegará tu vejez; en la misma casa encanecerás. Pues la ciudad siempre es la misma. Otra no busques -no hay-, ni caminos ni barco para ti. La vida que aquí perdiste la has perdido en toda la tierra.</em></p>
<p><em><img class="alignnone size-full wp-image-1640" title="escher08" src="http://migranviaje.wordpress.com/files/2009/09/escher08.jpg" alt="escher08" width="450" height="741" /></em></p>
<p>Y para terminar me gustaría hablaros de un tipo de ciudad que he descubierto durante este mi gran viaje, son <strong>las ciudades de paso&#8230;</strong></p>
<p>La típica ciudad de paso suele tener un nombre anodino que olvidas rápidamente, es una ciudad que podría estar en cualquier lugar de la India o Myanmar, una de esas ciudades en las que apenas duermes una noche porque al día siguiente coges un tren o un autobús a no se donde, o realizas una visita-comando a unas ruinas-templo-lugar-cercano que una guía escrita por alguien te dice que no puedes perderte.</p>
<p>Estas ciudades de paso suelen ser polvorientas porque están mal asfaltadas, están atestadas de trafico y ruido, suelen sufrir continuos apagones y todos los puestos callejeros son iguales: las mismas mesas y sillas de plástico, la misma mugre, los mismos carteles publicitarios, todo igual&#8230;</p>
<p>Pues en esas ciudades, justo al anochecer, cuando ya no queda nada más que hacer excepto volver a tu habitación monacal envuelto en el apagón y paseando atolondrado en chanclas y en pantalón corto, cuando la ciudad esta solo iluminada con los tristes fluorescentes de los tenderetes con generador y los faros de los 200000 coches que no dejan de hacer sonar el claxon, justo en ese momento, te paras y te preguntas ¿que hago aquí?, y a los pocos segundos llegas a la conclusión, a la certeza, de que estas donde tienes que estar aunque no sabes muy bien que coño haces allí, y es justo en ese instante, en el pequeño espacio que dista entre esos dos pensamientos, y en esa ciudad de paso, cuando tienes la absoluta certeza de que sí, de que efectivamente estas viajando.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Momo.]]></title>
<link>http://mimili.wordpress.com/2009/09/10/momo/</link>
<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 02:43:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>ocgalean</dc:creator>
<guid>http://mimili.wordpress.com/2009/09/10/momo/</guid>
<description><![CDATA[Michael Ende. Otro de los primero libros que leí. Ampliamente recomendada, se trata de una novela-cu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Michael Ende.</p>
<table>
<td>Otro de los primero libros que leí. Ampliamente recomendada, se trata de una novela-cuento infantil pero que debiera ser leído por todos los adultos para darnos cuenta que conforme uno crece, el tiempo se nos va haciendo mas corto por gastarlo en banalidades y para lo verdaderamente importante, no tenemos. Será que los hombres grises se han adueñado del tiempo de los hombre y ahora se requieren varias Momos para ayudarnos. Calificación de 9.0</td>
<td><div id="attachment_820" class="wp-caption alignright" style="width: 190px"><img src="http://mimili.wordpress.com/files/2009/09/momobymichael_ende.jpg" alt="Momo" title="momobymichael_ende" width="180" height="300" class="size-full wp-image-820" /><p class="wp-caption-text">Momo</p></div></td>
</table>
<blockquote><p>Así podían operar en la clandestinidad, precisamente porque no se ocultaban.</p></blockquote>
<blockquote><p>Hay calendarios y relojes para medirlo, pero eso significa poco, porque todos sabemos que, a veces, una hora puede parecernos una eternidad, y otra, en cambio, pasa en un instante; depende de lo que hagamos durante esa hora.</p></blockquote>
<blockquote><p>Pues en su opinión, todas las desgracias del mundo nacían de las muchas mentiras, las dichas a propósito, pero también las involuntarias, causadas por la prisa o la imprecisión.</p></blockquote>
<blockquote><p>&#8230; de todo el tiempo que ahorraba, no le quedaba nunca nada.</p></blockquote>
<blockquote><p>Cada vez era más frecuente que los niños trajeran toda clase de juguetes con los que no se podía jugar de verdad, como, por ejemplo, un tanque de mando a distancia, que se podía hacer dar vueltas, pero que no servía para nada más. O un pequeño robot, que se paseaba con los ojos encendidos y giraba la cabeza a uno y otro lado, pero que no se podía aprovechar para<br />
nada más.</p></blockquote>
<blockquote><p>Los niños son mucho más difíciles de empujar al ahorro de tiempo que todos los demás hombres.</p></blockquote>
<blockquote><p>[Los hombres] Prefieren creer a aquellos que les dan miedo.</p></blockquote>
<blockquote><p>&#8230; lo más peligroso que existe en la vida son las ilusiones que se cumplen.</p></blockquote>
<blockquote><p>&#8230; hay riquezas que lo matan a uno si no puede compartirlas.</p></blockquote>
<blockquote><p>&#8230; el verdadero tiempo no se puede medir por el reloj o el calendario.</p></blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[La historia interminable...]]></title>
<link>http://pabblogger.wordpress.com/2009/09/09/la-historia-interminable/</link>
<pubDate>Wed, 09 Sep 2009 12:52:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>P@B</dc:creator>
<guid>http://pabblogger.wordpress.com/2009/09/09/la-historia-interminable/</guid>
<description><![CDATA[&#8230;Pero interminable de verdad Hace un par de semanas me encontraba yo a punto de comenzar un re]]></description>
<content:encoded><![CDATA[&#8230;Pero interminable de verdad Hace un par de semanas me encontraba yo a punto de comenzar un re]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mirror in the Mirror, by Michael Ende]]></title>
<link>http://booksforyouth.wordpress.com/2009/09/02/mirror-in-the-mirror-by-michael-ende/</link>
<pubDate>Wed, 02 Sep 2009 20:37:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>James D. Maxon</dc:creator>
<guid>http://booksforyouth.wordpress.com/2009/09/02/mirror-in-the-mirror-by-michael-ende/</guid>
<description><![CDATA[For those of you who have followed my reviews in the past, you may remember that Michael Ende is one]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignright size-full wp-image-787" title="MirroInTheMirror" src="http://booksforyouth.wordpress.com/files/2009/09/mirrointhemirror.jpg" alt="MirroInTheMirror" width="100" height="158" />For those of you who have followed my reviews in the past, you may remember that Michael Ende is one of my favorite authors. However, let me warn you that this story is very unlike <a title="The Neverending Story" href="http://booksforyouth.wordpress.com/2009/02/06/the-neverending-story-by-michael-ende/" target="_blank">The Neverending Story</a> and <a title="Momo" href="http://booksforyouth.wordpress.com/2009/03/18/momo-by-michael-ende/" target="_blank">Momo</a>.</p>
<p>It is really just a sequence of short stories; each sounding like a recap of a dream (as Ende writes, somewhere between awake and asleep.)</p>
<p>The illustrations, though fascinating, make absolutely no sense in relation to most of the stories. However, it is interesting to point out that they were drawn by Edgar Karl Alfons Ende, Michael&#8217;s father, who was a Germany surrealism painter.</p>
<p>This is a very difficult book to get your hands on. Translated by J.Maxwell Brownjohn in 1986, it has since become very rare. You can find people selling used copies online ranging from $60 to $1000. Yes, I said one thousand. But do not forget the wonders of libraries. Check out <a title="WorldCat.org" href="http://www.worldcat.org/oclc/19886063" target="_blank">http://www.worldcat.org/oclc/19886063</a> to see if you can get a copy in your area. That is how I found it.</p>
<p>Since it is impossible to provide a detailed overview without a super long blog summarizing all <strong>twenty nine</strong> different stories, I will briefly describe how it starts and how it ends.</p>
<p><strong>Story overview:</strong></p>
<p>We begin with Hor; a man who is unable to speak in anything other than a whisper. He lives in a house with endless rooms. The only windows are ones that open into the next room, which looks just the same as the former. He lives off a yellowish, slightly transparent substance that resides on the walls and columns.</p>
<p>Hor claims to have kept a faithful record (I assume he means, mentally,) and then the following twenty eight stories unfold. When we come to the last story we find ourselves in a snow-covered plain. In the midst of the plain are the ruins of a wall. In the wall is a closed door. The peculiar thing is&#8212;other than a door appearing in a wall in the middle of nowhere&#8212;one can easily walk around to simply see the other side of the door. It is as if it only goes from one side of the wall to the other.</p>
<p>Two sentries keep guard to prevent anyone from entering or leaving. That is, until one day when a young man, accompanied by a Princess&#8212;by her bidding&#8212;ventures inside. His mission is to find and destroy her evil brother that lives within, and this brother&#8217;s name happens to be Hor.</p>
<p><strong>My thoughts: </strong></p>
<p>Very interesting stories. Deep, insightful, sometimes confusing, yet wonderfully intriguing. I particular liked the story of the man being guided across a desert only to end up an old man when he finally meets his fiancé, who sets out to find her fiancé not knowing it is him. The twist was that he too saw an old woman greet him before his adventure, which obviously was the same woman. Yes, I know, it is strange, which is why I do not suggest this for the modern “only” reader. It is very esoteric in a sophisticated sort of way, if that makes sense. In other words, do not pick this up for light and easy reading. Pick it up to be fascinated and confounded. If you find dreams interesting, than this book is for you.</p>
<p><strong>Things to consider: </strong></p>
<p>This is probably not appropriate for a younger audience. Aside from the fact that most modern youth would be bored by the third page, there are some adult themes here: a few references to nudity, some to sexual situations, and some slightly crude. There are also several disturbing scenes such as the man with a doll-like face who devoured human viscera (intestines) from a bowl. But these things take on the creative form that makes sense for these dream-like tales. I would say later teens and older. Not specificity target towards men or women.</p>
<p><strong>Opportunities for discussion: </strong></p>
<p>Wow, where to begin. There are some strong Christian themes, but each tale has its own list of possible discussions. I will pick one that I like in particular: a little boy is stranded on a war stricken, seemingly deserted planet. He finds himself in an abandoned fairground and ends up sitting on a bench near a stage. Surprisingly, after an introduction asking the boy to use his imagination, a magician appears. The magician calls himself Ende. Ende is able come up with and perform marvels, but only if there is a boy&#8212;like the one here named Michael&#8212;to picture and imagine these feats. Obviously this story represents Michael Ende (the author) and his need to balance himself to produce creative stories. The discussion point here is to ask yourself or your elder teen, what is it in your life that you need balance in?</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
