<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>nauka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/nauka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "nauka"</description>
	<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 11:44:17 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[MatematykaTV]]></title>
<link>http://ziemeck.wordpress.com/2009/11/30/matematykatv/</link>
<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 21:27:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>bbway</dc:creator>
<guid>http://ziemeck.wordpress.com/2009/11/30/matematykatv/</guid>
<description><![CDATA[Telewizja internetowa MatematykaTV powstała z myślą aby pomóc wszystkim tym, którzy mają problemy ze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignleft" title="http://images04.olx.pl/ui/2/32/36/26972636_1.jpg" src="http://images04.olx.pl/ui/2/32/36/26972636_1.jpg" alt="" width="50" height="50" /></p>
<p>Telewizja internetowa MatematykaTV powstała z myślą aby pomóc wszystkim tym, którzy mają problemy ze zrozumieniem matematyki, nie lubią matematyki ale muszą się jej nauczyć. Prezentowane filmy przedstawiają zagadnienia matematyczne w sposób bardzo przystępny oraz mogą być wykorzystywane w celu uzupełnienia wiedzy.</p>
<p><!--more-->LINK:<a title="http://matematykatv.pl/" href="http://matematykatv.pl/"> http://matematykatv.pl/</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wieś]]></title>
<link>http://aleandra.wordpress.com/2009/11/30/wies/</link>
<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 18:11:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>aleandra</dc:creator>
<guid>http://aleandra.wordpress.com/2009/11/30/wies/</guid>
<description><![CDATA[Co by było, gdyby&#8230; Ala nie miała przerw w graniu Go? Gdyby codziennie z zapałem poświęcała cho]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;"><strong><em>Co by było, gdyby&#8230;</em></strong></p>
<p style="text-align:justify;">Ala nie miała przerw w graniu Go? Gdyby codziennie z zapałem poświęcała chociaż te 15 minut na jedną partię? Albo, gdyby miała w swoim mieście klub Go? Może dziś byłaby na poziomie 3 dan?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><em>Co by było, gdyby&#8230;</em></strong></p>
<p style="text-align:justify;">PKP nie wycofało swoich połączeń &#8211; głównie chodzi mi o Hetmana, chociaż jeżdżący do Warszawy też cierpią? Na pewno w Gorzowie uruchomiono by linie tramwajowe 4 i 5 (jak zresztą się stało dziś), ale również ludzie na forum lokalnym by nie narzekali&#8230; Co by było, gdyby PKP lepiej prosperowała swoimi funduszami? Na pewno nie wydawałaby 130 milionów na remont Dworca, na który jeżdżą tylko szynobusy i ewentualnie pociągi towarowe&#8230; Aha &#8211; no i nie mielibyśmy przewoźnika-bankruta.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><em>Co by było, gdyby&#8230;</em></strong></p>
<p style="text-align:justify;">Ala studiowała w innym mieście? Z pewnością miałaby dobre samopoczucie i chciałoby się jej kontynuować swój popieprzony kierunek. Z kolei jednak nie miałaby laptopa (a więc magisterka w Krakowie diabli by wzięła!) i jajek z patelni, bo w akademiku ciężko często je przysmażyć.</p>
<p style="text-align:justify;">Patrz na siebie, a nie na innych. &#8211; To piękny wniosek, ale gdy tak czasem zdarzy mi się spojrzeć na D. o rudych włosach albo na Z. o złotych włosach, to mimo, iż są z innych miast i inaczej tutaj prosperują, obie wydają się jakieś zadowolone. Ja powinnam taka być &#8211; no w końcu dorobiłam się telefonu, laptopa, pięknego pokoju który sprząta się w 3 minuty, Irca&#8230; Żyć nie umierać! Ale technika to nie wszystko. Drogi rozwojowe lekko uwięzły i mnie trochę pewne studenckie kwestie dręczą. Drażnią i wywołują strach. A to tylko moja wina, moja wielka wina&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Skończyć te studia będzie ciężko, zwłaszcza że kończy mi się wobec nich cierpliwość. Ja jestem rozczarowana, ale nie potrafię powiedzieć, czy kierunkiem, czy też może metodą nauczania w polskim systemie oświaty. Czasem zadaję sobie ciekawe pytania na zajęciach, których jednak nie poruszam. Bo jestem Polką. Jako Niemka żwawo bym zadała takie coś, że wykładowca chwilę by się namyślał nad tematem. A jako Angielka byłabym uczona czytać w taki sposób, bym lepiej rozumiała tekst, jaki mam przed sobą. Ale jestem Polką i teoretycznie powinnam być dumna ze swego kraju, który ma męczeńską historię rozłożoną na histerie zachowań na przestrzeni wieków. (Tak, wcześniejsze zdanie spodobało mi się i niezależnie od tego, jaki jest jego sens, zostaje, bo tak i już.)</p>
<p style="text-align:justify;">W sobotę wstałam lewą nogą. Dosłownie i w przenośni. Jako pierwsze należy wziąć pod uwagę, że mój prawy dolny człon nadal jest poobijany i trochę pocierpieć i przeleżeć musi, aby mógł na nowo stać się sprawny. Wracając jednak do sprawy, cały dzień miałam doła &#8211; ja się boję angielskiego, ja już nie mam sił na pedagogikę&#8230; A więc leżę sobie do tej 13, 14&#8230; Jakbym mieszkała w Poznaniu, Jurandzie.</p>
<p style="text-align:justify;">Wieczór jednak sprawił mi miłą niespodziankę. Pozdrowienia dla Coffee Amaretto (dobrze napisałam?).</p>
<p style="text-align:justify;">Mam na Padu-Padu dziś opis:  &#8220;Chciałabym być edytorem tekstów&#8221;. Notatnik to dobry przykład&#8230; Od lat ten sam, prosty edytor. Czy to Windows 95, czy to Windows 7&#8230; Zadziwiające, że nic się nie zmienia <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p style="text-align:justify;">Dobrze się czuję ubrana w koszulkę Goblikon. Jakoś tak&#8230; Dodaje dobrego humoru. A może to ładnie dopasowany strój &#8211; czarna spódniczka, niebieskie spodnie, jasna kamizelka czy jak to się zwie&#8230; Wszystko ładnie i cacy, ale chyba na Pyrkonie 2010 kupię sobie koszulkę z logo tegoż konwentu. I będę szpanować po uczelni&#8230;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Najciekawsze odkrycia ostatnich lat w województwie śląskim]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/30/najciekawsze-odkrycia-ostatnich-lat-na-gornym-slasku/</link>
<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 08:28:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/30/najciekawsze-odkrycia-ostatnich-lat-na-gornym-slasku/</guid>
<description><![CDATA[Według Jacka Owczarka, szefa Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturalnego, miejscem najważniejszych od]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Według Jacka Owczarka, szefa Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturalnego, miejscem najważniejszych od]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szkoły policealne, prace magisterskie i licencjackie, czyli trochę o nauce]]></title>
<link>http://artykulandia.wordpress.com/2009/11/30/szkoly-policealne-prace-magisterskie-i-licencjackie-czyli-troche-o-nauce/</link>
<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 00:25:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>qiqqq</dc:creator>
<guid>http://artykulandia.wordpress.com/2009/11/30/szkoly-policealne-prace-magisterskie-i-licencjackie-czyli-troche-o-nauce/</guid>
<description><![CDATA[Okres nauki to burzliwy czas w życiu każdego człowieka. Prawdziwa edukacja, tą którą będziemy wspomi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://artykulandia.wordpress.com/files/2009/11/usa-edukacja-szkola.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-31" title="edukacja" src="http://artykulandia.wordpress.com/files/2009/11/usa-edukacja-szkola.jpg?w=300" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Okres nauki to burzliwy czas w życiu każdego człowieka. Prawdziwa edukacja, tą którą będziemy wspominać już przez całe życie to okres studiowania. Kilka ciężkich, ale ekscytujących lat, które kończy praca licencjacka (niektórzy piszą prace magisterskie). Praca licencjacka to jednak bardzo ważny dokument, kończący naszą edukację. Dlatego też wybierając temat i pisząc ją powinniśmy bardzo dobrze się zastanowić. Gdy wybór mamy już za sobą, trzeba zadbać o zebranie odpowiednich materiałów, a następnie wziąć się za pisanie. Należy również pamiętać że prace magisterskie nie są ja zwyczajne wypracowania i nie napiszemy ich w jeden weekend. Dlatego też, równie ważne jest odpowiednie rozplanowanie czasu (nie powinno się z góry odrzucać ewentualnego urlopu w pracy).<br />
A co jeżeli nie udało nam się zdać matury i nie dostaliśmy się na żadną uczelnię wyższą? Wówczas dobrym rozwiązaniem są również szkoły policealne. Nie powinniśmy się więc zamartwiać i dalej kontynuować naszą naukę. Szkoły policealne zostały w końcu po to stworzone.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szpitale przemienienia i “akcja T4”]]></title>
<link>http://stwarzanie.wordpress.com/2009/11/28/szpitale-przemienienia/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 20:37:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>maciek</dc:creator>
<guid>http://stwarzanie.wordpress.com/2009/11/28/szpitale-przemienienia/</guid>
<description><![CDATA[Dziś chciałbym przypomnieć &#8221;Szpital przemienienia&#8220;, polski film z roku 1978 w reżyserii ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dziś chciałbym przypomnieć &#8221;<strong>Szpital przemienienia</strong>&#8220;, polski film z roku 1978 w reżyserii Edwarda Żebrowskiego, oparty na napisanej tuż po wojnie powieści Stanisława Lema.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/NPnRREArvf4&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/NPnRREArvf4&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>Całość można <a href="http://www.youtube.com/view_play_list?p=E082B99F5824560C" target="_blank">obejrzeć tutaj</a>.</p>
<p>W głównej roli młodego lekarza Stefana wystąpił Piotr Dejmek, a w pozostałych rolach najlepsi polscy aktorzy między innymi Gustaw Holoubek, Jerzy Bińczycki, Henryk Bista, Ewa Dałkowska, Zygmunt Hubner, Władysław Kowalski, Wojciech Pszoniak oraz Zbigniew Zapasiewicz.</p>
<p>Za obraz ten reżyser otrzymał nagrodę główną jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Ten dramat psychologiczny, dając pewien wgląd w atmosferę naukową pierwszych dekad XX wieku, przedstawia dylematy moralne i skomplikowane wybory na przykładzie zagrożonego zamknięciem szpitala dla psychicznie i nerwowo chorych.</p>
<p>Kwestie odpowiedzialności nauki i medycyny za decyzje podejmowane &#8220;w imieniu nauki&#8221; są dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek, co poświadczają chociażby gorące dyskusje o eutanazji, komórkach macierzystych czy ostatnio o szczepionkach na grypę A/H1N1. O ileż bardziej złożone są te kwestie, gdy chodzi o tak niezbadaną sferę ludzkiej egzystencji, jaką jest psychika, a ci którzy mają &#8221; po pierwsze nie szkodzić&#8221; przede wszystkim dążą do realizowania własnych celów.</p>
<p>W tym kontekście padają słowa doktora Kautersa, granego przez Henryka Bistę: &#8221;Medycyna ma w równym stopniu służyć człowiekowi jako jednostce, co gatunkowi ludzkiemu&#8221;.  Słowa znamienne, ponieważ nad wszystkim, co dzieje się w szpitalu wisi złowieszczo cień zła większego, czyli motywowanej pseudonaukowym darwinizmem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_T4" target="_blank">akcji T4</a>.</p>
<p>Życzę miłego oglądania i dużej dawki moralnego niepokoju.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Emanacje bogów w tynie Pogody-Wonieji, czyli leczące zapachy]]></title>
<link>http://bialczynski.wordpress.com/2009/11/28/emanacje-bogow-w-tynie-pogody-wonieji-czyli-leczace-zapachy/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 17:10:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>bialczynski</dc:creator>
<guid>http://bialczynski.wordpress.com/2009/11/28/emanacje-bogow-w-tynie-pogody-wonieji-czyli-leczace-zapachy/</guid>
<description><![CDATA[Zapach &#8211; weń i woń Zapach – w najogólniejszym sensie cecha związków chemicznych i ich mieszani]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><h2>Zapach &#8211; weń i woń</h2>
<p><strong>Zapach</strong> – w najogólniejszym sensie cecha związków chemicznych i ich mieszanin, polegająca na pobudzaniu zmysłu węchu.</p>
<p>W języku polskim zwykle przez zapach rozumie się woń przyjemną, aczkolwiek używa się tego słowa również w sensie każdej woni, zarówno przyjemnej, obojętnej jak i przykrej. Przykre zapachy przyjęło się nazywać smrodem, odorem lub fetorem.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-roze.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-5011" title="fer roze" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-roze.jpg?w=1024" alt="" width="1024" height="646" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Obraz przypomina  łatwo zapachy ale pod warunkiem, że się da z nimi skojarzyć</em></p>
<table id="toc">
<tbody>
<tr>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h3><strong>Weń to zwieńczenie, czyli zapach powietrza. Inaczej pachnie powietrze po deszczu, inaczej w zimie, inaczej gdy jesienią rozkładają się liście. Jak wiadomo powietrze jest domeną Pogody, i weń oraz woń także jej przynależą. Słowo weń i woń ma ten sam rdzeń &#8211; identyczny jak w słowie <em>wieniec</em>, bo woń jest swoistą nadbudową Świata</strong>, upiększającym go dodatkiem, ale dodatkiem niezbędnym.</h3>
<h3>Fizjologia zapachu</h3>
<p>Zapachy odczuwa się na skutek wdychania do nosa powietrza, w którym zawarte jest minimalne bądź większe od minimalnego stężenie choć jednego związku o własnościach zapachowych. Związki te pobudzają receptory zapachowe w nosie, które są specjalizowanymi zespołami komórek, połączonych układem nerwowym bezpośrednio z mózgiem.</p>
<p>Aby pierwiastek lub związek chemiczny mógł posiadać zapach, musi on być przede wszystkim lotny, czyli mieć zdolność do parowania w temperaturze pokojowej. Drugim warunkiem jest jego zdolność do przenikania błony śluzowej znajdującej na powierzchni receptorów węchowych. Ogromna większość lotnych związków chemicznych posiada zwykle mniej lub bardziej intensywny zapach i tylko nieliczne, stale występujące w powietrzu substancje, takie jak tlen, azot, dwutlenek węgla, argon, hel oraz para wodna nie posiadają żadnego zapachu.</p>
<p>Wrażenia zapachowe są sprawą bardzo osobniczą. Ludzie posiadają większą bądź mniejszą wrażliwość ogólną na wszystkie zapachy, a także na poszczególne związki chemiczne. Np. wrażliwość na octan izoamylu posiada tylko ok 75% populacji w Europie, a pozostałe 25% jest nań prawie zupełnie niewrażliwa. Na dodatek jeden i ten sam związek chemiczny może dawać wrażenie zapachu przyjemnego lub przykrego w zależności od stężenia, a także w jakiej kombinacji występuje z innymi związkami chemicznymi. Na koniec wreszcie wrażenia zapachowe zależą silnie u jednej i tej samej osoby od okoliczności i nastroju.</p>
<p><em>Więcej na ten temat można znaleźć w artykule <strong>węch</strong>.</em></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-roza-niebieska-179300-4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5012" title="fer roza niebieska 179300.4" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-roza-niebieska-179300-4.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ta róża nie wywoła u was wspomnień zapachowych<br />
</em></p>
<h2>Zapachy w przemyśle</h2>
<p>Niektóre związki chemiczne posiadają wyjątkowo silne własności zapachowe, które odczuwa olbrzymia większość ludzi i wystarczają ich minimalne stężenia, na poziomie kilku ppm-ów, aby były one wyczuwalne dla człowieka.</p>
<p>Tego rodzaju związki są masowo stosowane w przemyśle kosmetycznym, spożywczym i środków czystości do nadawania przyjemnego zapachu takim produktom jak proszki do prania, mydła, kremy, itp. Oprócz tego istnieje potężny przemysł perfumeryjny, który zajmuje się wyłącznie produkcją kosmetyków, których zadaniem jest wydzielenie zapachów takich jak: perfum i wód toaletowych.</p>
<p>Ze względu na komercyjne znaczenie tych związków prowadzi się na całym świecie dość szeroko zakrojone poszukiwania w celu ich wynajdowania. Podstawowym i pierwotnym źródłem tego rodzaju związków są ekstrakty z roślin (i w mniejszym stopniu ze zwierząt), tzw. olejki zapachowe, które następnie rozdziela się na poszczególne związki i wybiera z nich te, które faktycznie decydują o wrażeniu danego zapachu. Związki te są następnie katalogowane i klasyfikowane. Klasyfikacja ta obejmuje intensywność zapachu, (zwykle w skali od 0 do 10), jego lotność oraz grupę – czyli najbliższe skojarzenie z zapachem występującym naturalnie.</p>
<p>Grupy stosowane w przemyśle spożywczym dzielą się na &#8220;słodkie&#8221; &#8220;kwaśne&#8221; i &#8220;słone&#8221;. Przykładem grup &#8220;słodkich&#8221; jest np. karmelowa, miodowa, cytrusowa, maślana. Grupy stosowane w przemyśle kosmetycznym są bardziej liczne i złożone. Ich nazwy wywodzą się zwykle z nazw ziół i kwiatów, z którymi kojarzą się najbardziej, np.: grupa &#8220;różana&#8221;, czy grupa &#8220;jaśminowa&#8221;. Istnieją też katalogi związków posiadających intensywny zapach, ale zakazanych ze względu na toksyczność, silne alergizowanie lub rakotwórczość. Np.: zakazane w większości krajów świata jest stosowanie tanich i silnie pachnących estrów kwasu octowego i masłowego.</p>
<p>Przemysłowe grupy zapachów próbowano również katalogować na podobnej zasadzie jak kataloguje się kolory – a zatem próbowano znaleźć grupę zapachów &#8220;podstawowych&#8221;, których mieszanie dawałoby wrażenie wszystkich pozostałych. Jak dotąd jednak nie udało się stworzyć takiego w pełni przekonującego systemu, gdyż fizjologia odczuwania zapachów jest bardzo złożona. Najlepszy z tych systemów jest oparty na 8 podstawowych zapachach: &#8220;kamforowym&#8221;, &#8220;rybim&#8221;, &#8220;palonym&#8221;, &#8220;miętowym&#8221;, &#8220;kwiatowym&#8221;, &#8220;potowym&#8221;, &#8220;spermo-podobnym&#8221; i &#8220;moczo-podobnym&#8221;. Obejmuje on ok. 1000 różnych zapachów, opisywalnych jako proporcje wcześniej wspomnianych zapachów podstawowych.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/makrele-geraeuchert.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5013" title="makrele-geraeuchert" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/makrele-geraeuchert.jpg" alt="" width="512" height="312" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>zapach rybi?</em></p>
<h3>Struktura związków zapachowych</h3>
<p>Porównanie struktury związków należących do tych samych grup zapachowych wykazuje, że istnieją między nimi pewne podobieństwa w budowie chemicznej, dzięki czemu istnieje pewna możliwość przewidywania zapachu na podstawie struktury, jednak nie jest to wciąż wiedza na tyle pewna aby dawało się stosować &#8220;inżynierię molekularną&#8221; do &#8220;projektowania&#8221; zapachów. Wiadomo np. że większość związków z grupy &#8220;rybiej&#8221; to aminy II rzędowe, takie jak np. dimetyloamina CH<sub>3</sub>-NH-CH<sub>3</sub>. Spore podobieństwa do siebie wykazują związki z grupy &#8220;miętowej&#8221; (prawie wszystkie są pochodną benzaldehydu), ale już np. w grupie &#8220;różanej&#8221; i ogólnie wszystkich innych grupach &#8220;kwiatowych&#8221; brak jest prostej korelacji między zapachem i strukturą chemiczną.</p>
<p>Olbrzymia większość związków zapachowych stosowanych w przemyśle to stosunkowo proste związki organiczne. Najliczniejszą ich grupę stanowią alifatyczne i aromatyczne alkohole, oraz aromatyczno-alifatyczne aldehydy i ketony. Znacznie mniej liczna ich grupa to estry kwasów aromatycznych i etery.</p>
<p>Przykładem masowo stosowanych związków zapachowych są:</p>
<ul>
<li>alkohol 2-fenylopropionowy (zapach &#8220;maślany&#8221;)</li>
<li>geraniol (zapach &#8220;geranium&#8221;)</li>
<li>citronelol (zapach z grupy &#8220;cytrusowej&#8221;)</li>
<li>mentol (zapach &#8220;miętowy&#8221;)</li>
<li>aldehyd 2-fenylopropionowy (zapach &#8220;różany&#8221;)</li>
<li>3-etoksy-4-hydroksybenzaldehyd (czyli wanilina)</li>
<li>benzaldehyd (zapach z grupy &#8220;miętowej&#8221;)</li>
<li>keton metylowo-fenylowy (acetofenon) (zapach z grupy &#8220;miodowej&#8221;)</li>
</ul>
<p>Zasadniczo alkohole dają zapachy z tzw. nuty świeżej (patrz perfumy), aldehydy z nuty średniej, zaś ketony to zazwyczaj składniki nuty bazowej, choć od tej reguły są liczne wyjątki.</p>
<p>Wbrew rozpowszechnionym sądom, w przemyśle stosunkowo rzadko stosuje się estry, a jeśli już to raczej estry kwasów aromatycznych, a nie alifatycznych, ze względu na to, że estry łatwo ulegają rozkładowi w kontakcie z wilgocią z ciała, generując nieprzyjemnie pachnące kwasy alifatyczne.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-figa-6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5008" title="fer Figa (6)" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-figa-6.jpg" alt="" width="600" height="399" /></a><em>Zapach figowy &#8211; świąteczny, nie mylić z zapachem okolic figowego listka &#8211; tamto to feromon</em></p>
<h2>Węch</h2>
<p><strong>Węch</strong> &#8211; jeden z dwóch, oprócz smaku, zmysłów chemicznych.</p>
<p>Istota tego zmysłu zasadza się na umiejętności rozpoznawania występowania określonych związków chemicznych lub ich mieszanin w otoczeniu.</p>
<p>Zapachy odczuwa się na skutek kontaktu związków o własnościach zapachowych z receptorami, które są w stanie je rozpoznawać i przesyłać odpowiednie sygnały do mózgu. Struktura tych związków jest szerzej omówiona w artykule zapach.</p>
<p>U człowieka receptory zapachowe znajdują się w kanałach nosowych, w ich szczytowej części, tuż pod oczami i częściowo między nimi. Są one zgrupowane w dwa obszary, o powierzchni ok. 2,5 cm², zawierające w sumie przeciętnie ok. 50 000 000 komórek receptorowych. Z receptorów impuls nerwowy przekazywany jest do opuszki węchowej zlokalizowanej bezpośrednio nad receptorami, poniżej płatów czołowych kory mózgowej. Następnie informacje przekazywane są do węchomózgowia. Przekaz tych bodźców ma charakter szybki i bezpośredni, w odróżnieniu od np.: zmysłu dotyku czy wzroku, gdzie między zmysłem a korą mózgową odpowiedzialną za przetwarzanie odpowiednich informacji jest wiele pośrednich stacji przekaźnikowych.</p>
<p>Fizjologowie są zdania, że węch jest jednym z najstarszych zmysłów. Ludzkie węchomózgowie jest bardzo podobne do węchomózgowia jaszczurek (gady), co oznacza, że zmysł ten wyewoluował jeszcze przed oddzieleniem się ssaków.</p>
<p>Związki zapachowe muszą mieć zdolność do przeniknięcia przez błonę śluzową, którą są otoczone receptory. Sama błona dokonuje już &#8220;wstępnej&#8221; selekcji zapachów i dopuszcza określone grupy związków do określonych grup receptorów.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/gozdzikiprzyprawa.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5031" title="gozdziki+przyprawa" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/gozdzikiprzyprawa.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em><strong>GOŹDZIKI</strong><br />
To jedna z najpopularniejszych przypraw znajdujących się w handlu. Są to w istocie suszone pąki kwiatowe goździ-kowca korzennego &#8211; niewielkiego, wiecznie zielonego drzewa, pochodzących z Indonezji. Ponadto goździki są dostarczane przez Madagaskar, Tanzanię, Sri Lankę, Malezję, Grenadę. Drzewa goździkowe nie przekraczają 12-20 m wysokości. Potrzeba aż dwudziestu lat by osiągnęły pełną dojrzałość. Owocują przez kolejne pięćdziesiąt lat. Najlepiej rosną w warunkach podrówni-kowego klimatu morskiego. Jeszcze zamknięte, różowe pąki kwiatowe zbierane są na krótko przed kwitnieniem, a następnie suszone na słońcu, aż do uzyskania brązowej barwy. Do Europy goździki trafiły około XI wieku.</em></p>
<p>Niektóre związki chemiczne są wyczuwalne przez człowieka już przy stężeniach rzędu 0,5 ppm. Tylko 8 cząsteczek substancji zapachowej wystarczy do wywołania odpowiedniego impulsu nerwowego, jednak aby układ nerwowy wykrył zapach potrzeba co najmniej 40 działających receptorów.</p>
<p>Wrażenia zapachowe są sprawą bardzo osobniczą. Ludzie posiadają większą bądź mniejszą wrażliwość ogólną na wszystkie zapachy, a także na poszczególne związki chemiczne. Np.: wrażliwość na octan izoamylu posiada tylko ok. 75% populacji w Europie, a pozostałe 25% jest nań prawie zupełnie niewrażliwa. Na dodatek jeden i ten sam związek chemiczny może dawać wrażenie zapachu przyjemnego lub przykrego w zależności od stężenia, a także w jakiej kombinacji występuje z innymi związkami chemicznymi.</p>
<p>Wrażenia zapachowe zależą silnie u jednej i tej samej osoby od okoliczności, nastroju, stanu zdrowia i cyklu rozwojowego. Np.: u dorosłych kobiet wrażliwość na poszczególne zapachy zmienia się wraz cyklem miesiączkowym, zaś kobietom ciężarnym i karmiącym węch zmienia się bardzo radykalnie i są one w tym okresie zdolne do czucia zapachów, na które inni ludzie są całkowicie niewrażliwi i jednocześnie nie czują one w tym czasie części zapachów normalnie odczuwanych przez większość ludzi.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/piwonia-piwonie-peonia_2291.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5014" title="piwonia-piwonie-peonia_2291" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/piwonia-piwonie-peonia_2291.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>piękny zapach</em> <em>- piwonia</em></p>
<p>Z węchem jest związana skaza genetyczna zwana anosmią. 2-3% procent ludzi w każdej populacji) jest zupełnie niewrażliwy na całe grupy zapachów (np.: z grupy &#8220;miętowej&#8221;). Przypomina to trochę rodzaj zapachowego daltonizmu. Anosmii można się także nabawić środowiskowo, na skutek stałego przebywania w miejscach, gdzie występował intensywnie jakiś zapach. Przypadłość ta obejmuje coraz liczniejsze grupy ludzi w krajach wysoko zamożnych, gdzie obserwuje się stały spadek ogólnej wrażliwości ludności na zapachy. W USA szacuje się, że częściową anosmią, na różne grupy zapachów jest objęta niemal połowa ludności, zaś około 10% ma anosmię zupełną na jedną lub kilka grup zapachów.</p>
<p>Około 1/4 osób z zaburzeniami węchu przestaje odczuwać popęd seksualny. Jest to związane z feromonami.</p>
<p>Zwierzęta, dla których węch jest podstawowym zmysłem decydującym często o przetrwaniu (np. owady, psy, szczury) dysponują o wiele bardziej rozwiniętym zmysłem węchu. Odpowiednie partie mózgu przetwarzające informacje z narządu węchu są w związku z tym o wiele lepiej rozwinięte.</p>
<p>Jak jednak odkrył Jess Porter z Uniwersytetu Kalifornijskiego, zdolność tę można sobie wyćwiczyć. Według opublikowanego w &#8220;Nature Neuroscience&#8221; w grudniu 2006 badania, 2/3 ludzi było w stanie z zawiązanymi oczami wytropić i przejść 10-metrową krętą ścieżkę ułożoną z rozpylonego zapachu czekolady. Wraz z treningiem zdolność ta rosła. Być może więc kiepski węch ludzi wynika po części z braku treningu.</p>
<p>Psychiatra Oliver Sacks w książce &#8220;Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem&#8221; opisuje też przypadek człowieka, który na skutek urazu mózgu nagle uzyskał zdolność fenomenalnego odczuwania zapachów &#8211; był np. w stanie po wejściu na oddział szpitalny na podstawie węchu ocenić, kto opuścił oddział i czy ktoś nowy doszedł.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-hearts.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5003" title="fer hearts" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-hearts.jpg" alt="" width="400" height="267" /></a></p>
<h2>Feromony &#8211; mają zbawienny wpływ na zdrowie</h2>
<h3>Człowiek zakochany &#8211; jeśli nie cierpi, jeśli nie w oddaleniu, jeśli nie odrzucony lecz odwzajemnione jest jego uczucie i przebywa blisko, skąpany w zapachu kochanej osoby nie choruje.</h3>
<p><strong>Feromony</strong> – substancje semiochemiczne należące do grupy infochemicznej. Przeważająca grupa feromonów to skomplikowane mieszaniny wielu różnych substancji chemicznych, często z jednym dominującym składnikiem, znacznie rzadziej są to jednoskładnikowe substancje chemiczne.</p>
<p>Naturalne feromony produkowane przez zwierzęta i rośliny, wydzielane na zewnątrz organizmu służą do komunikacji np. feromony agregacyjne, do przywabiania osobników płci przeciwnej (feromony płciowe) lub do zwalczania konkurencji ze strony zbyt licznej populacji własnego gatunku lub obcych (feromony antagonistyczne). Istnienie feromonów jest dobrze udowodnione w przypadku owadów<sup>[1]</sup> i gryzoni<sup>[2]</sup>, trwają badania nad wydzielinami korzeniowymi roślin.</p>
<p>Większość feromonów to substancje lotne, wywołujące reakcję skutecznie już przy minimalnym stężeniu, np. feromony płciowe ćmy pawicy samce wyczuwają nawet z odległości 3 km.</p>
<table id="toc">
<tbody>
<tr>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<address> </address>
<address><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-feromony.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5002" title="fer feromony" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-feromony.jpg" alt="" width="270" height="203" /></a></address>
<address> </address>
<address>Feromonów używa się dzisiaj w sposób sztuczny<br />
</address>
<h2>Podział feromonów</h2>
<p>Feromony dzieli się:</p>
<ul>
<li>ze względu na typ efektu na:
<ul>
<li>wywoływacze (ang. <em>releasers</em>) – wywołujące u odbiorcy natychmiastową reakcję w zachowaniu poprzez bezpośrednie oddziaływanie na centralny układ nerwowy. Zmiana zachowania jest na ogół łatwo i szybko dostrzegalna, na przykład reakcja wywołana przez feromony agregacyjne, ścieżkowe, płciowe czy rozpraszające.</li>
<li>podstawowe (ang. <em>primer pheromones</em>, <em>signaling pheromones</em>) – wywołują zmiany fizjologiczne w ciągu długiego czasu. Wpływają na funkcje osobnicze, np. substancja królowej, a także hormony zawarte w moczu samców ssaków, wpływające na przyspieszenie dojrzewania samic.</li>
</ul>
</li>
<li>ze względu na funkcję, na:
<ul>
<li>płciowe</li>
<li>alarmowe</li>
<li>obronne</li>
<li>odstraszające</li>
<li>wyrażające stres</li>
<li>agregacyjne</li>
<li>markujące terytorium lub drogę</li>
<li>wspomagające dany rodzaj aktywności (<em>facilitation pheromones</em>)</li>
<li>odnajdywania pożywienia</li>
<li>społeczne (wyrażające dominację, rozróżniające kasty lub partnera, regulujące stosunki społeczne)</li>
</ul>
</li>
<li>ze względu na własności i sposób działania na:
<ul>
<li>lotne</li>
<li>kontaktowe</li>
<li>proferomony</li>
<li>związane z dużą cząsteczką białka</li>
<li>feromony organizmów wodnych</li>
</ul>
</li>
</ul>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-fer-feromon.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5004" title="fer fer feromon" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-fer-feromon.jpg" alt="" width="185" height="148" /></a></p>
<h2>Rola feromonów w biologicznym zwalczaniu szkodników</h2>
<p>Specyficzność oddziaływania oraz możność stosowania minimalnych dawek sprawiają że feromony w biologicznych (ekologicznych) metodach ochrony zajmują bardzo ważne miejsce. Pierwsze doświadczenia z pułapką feromonową przeprowadzono w USA na brudnicy nieparce w 1913 r. Obecnie używa się feromonów płciowych przy zwalczaniu wielu gatunków szkodników między innymi: owocówki jabłkóweczki, sówki <em>Prodenia litura</em>, brudnicy mniszki, borecznika <em>Diprion similis</em> oraz szkodników magazynowych np. <em>Cadra cautella</em>, <em>Plodia interpunctella</em>, <em>Ephestia kühniella</em>. Żerujące korniki wydzielają feromony agregacyjne. Niektóre z nich uzyskano sztucznie np. frontalinę. Nasycone sztucznym feromonem pniaki pozwalają ściągnąć w jedno miejsce i zniszczyć, chociażby przez okorowanie, korniki na dużej powierzchni lasu.</p>
<p>W przypadku zbyt wielkiego zagęszczenia populacji i zbyt wielkiej konkurencji, niektóre gatunki mają zdolność wydzielania feromonów antagonistycznych hamujących rozwój młodszych larw np. u komarów z gatunku komar brzęczący, a u gryzoni powodujące np. poronienia.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/feromon1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4999" title="feromon1" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/feromon1.jpg" alt="" width="600" height="478" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Feromon ludzki</em></p>
<h2>Ludzkie feromony</h2>
<p>Występowanie feromonów u ludzi jak dotąd nie zostało w pełni potwierdzone, choć istnieją pierwsze doniesienia o istnieniu tego rodzaju związków. Jak dotąd istnieje na ten temat kilkadziesiąt doniesień naukowych.</p>
<p>Najlepiej przebadany przypadek prawdopodobnego istnienia ludzkich feromonów został opublikowany przez zespół Marthy McClintock, który opisał badania sugerujące, że synchronizacja cyklu miesiączkowego w grupach kobiet zamkniętych w więzieniu jest regulowana poprzez emisję dwóch feromonów, których struktury chemicznej nie udało się jednak ustalić<sup>[3]</sup><sup>[4]</sup>.</p>
<p>Inna publikacja McClintock i wsp. dowodzi pośrednio, że w pocie i oddechu mężczyzn są obecne związki, które decydują o ich atrakcyjności w oczach kobiet<sup>[5]</sup>. Tym razem autorzy zasugerowali klasę związków chemicznych, które prawdopodobnie są ludzkimi feromonami, jednak wciąż bez podania ich dokładnej struktury chemicznej.</p>
<p>Niektóre komercyjnie dostępne perfumy i afrodyzjaki reklamowane są jako zawierające ludzkie feromony. Rodzajem miejskiej legendy (<em>urban legend</em>) jest teoria, że niektóre sieci hipermarketów spryskują feromonami produkty o najniższej sprzedawalności po to, aby zachęcić do ich zakupu.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/feromon-shchfa.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5000" title="feromon shchfa" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/feromon-shchfa.jpg" alt="" width="600" height="478" /></a><em>Cząsteczka zapachowa &#8211; zapach przyzwoitości</em></p>
<h2>Zapach przyzwoitości</h2>
<p>Artykuł Konrada Bociana &#8211; przedruk ze strony: <a href="http://www.badania.net" target="_blank">http://www.badania.net</a></p>
<p><strong>Jeżeli zamierzasz poprosić kogoś o pomoc i bardzo zależy Ci na tym aby Twoja prośba została spełniona, warto zastanowić się nad miejscem, w którym to zrobisz. Na pewno powinno być schludne i czyste, jednak tym co prawdopodobnie odegra najważniejszą rolę, będzie zmysł węchu osoby proszonej o pomoc.</strong></p>
<p>Zapach posiada nieprawdopodobną moc wydobywania głęboko ukrytych wspomnień z zakamarków naszego umysłu. Mało tego, może wpływać na nasze zachowanie, a także sądy jakie wydajemy. W jednym z wcześniejszych badań udowodniono, że osoby, pod wpływem świeżego zapachu, utrzymywały większą czystość w miejscu w którym spożywały posiłek. Jednak śmiała hipoteza jaką postawili profesor Katie Liljenquist oraz jej współpracownicy Chen–Bo Zhong oraz Adam Galinski, pokazują, że zapach może jeszcze nie jeden raz nas zaskoczyć.</p>
<p>Badania nad moralnością, wykazały że czystość moralna jest ściśle połączona z czystością fizyczną (patrz: <a href="http://badania.net/2009/06/19/brudne-mysli-czyste-rece/">więcej</a>). Gdy dopuścimy się niemoralnego czyny, tak błaha czynność jak umycie rąk, może pozwolić nam wyczyścić się z mało znaczącego grzeszku. Jednak autorzy poszli o krok dalej zakładając, że zapach może także regulować zachowania określane mianem cnotliwych. Innymi słowy można powiedzieć, że pod wpływem świeżego zapachu, będziemy dążyć do utrzymania nie tylko czystości fizycznej, ale także czystości moralnej. Aby sprawdzić swoje założenia badacze zaprojektowali dwa proste eksperymenty.</p>
<p>W obu badaniach manipulowano wyłącznie zapachem pomieszczenia, rozpylając w pokoju spray o zapachu cytrusów lub zostawiając zapach neutralny. W pierwszym eksperymencie uczestnicy brali udział w grze, którą nie bez powodu nazwano „grą zaufania”. Zasady były bardzo proste. W grze brało udział dwóch uczestników. Jeden wysyłał pieniądze, drugi je otrzymywał. Jako pierwszy zaczynał wysyłający, który mógł zabrać całą kwotę ze sobą lub wysłać ją do drugiego gracza. Jeżeli to zrobił, kwota którą przesłał była automatycznie potrajana. Jednak tym razem to drugi gracz decydował jak ją podzielić. Jak to w życiu: coś za coś. Nasi uczestnicy otrzymali po 4$ z informacją, że drugi gracz przesyła im pieniądze, które automatycznie ulegają potrojeniu czyli w sumie otrzymał 12$. W tym momencie piłeczka znalazła się po stronie badanego, który musiał zdecydować jak podzielić pieniądze. Uczciwy podział to pół na pół. Ewentualnie zwrócenie zainwestowanych przez obcego nam gracza 4$. Jak postąpili uczestnicy?</p>
<p>Kto chce przeczytać więcej odsyłam na stronę: <a href="http://www.badania.net" target="_blank">http://www.badania.net</a></p>
<div><strong>Więcej informacji:</strong><br />
Liljenquist, K., Zhong, C. B. &#38; Galinsky, A. D. (in press).<em> The Smell of Virtue: Clean Scents Promote Reciprocity and Charity.</em> Psychological Science.</div>
<div style="text-align:center;">♦</div>
<div style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ferferfer1193.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5032" title="ferferfer1193" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/ferferfer1193.jpg" alt="" width="250" height="372" /></a></div>
<h2>Ciekawostka &#8211; Kopulina</h2>
<div><span class="not4bbtext"><span style="font-size:12px;line-height:13px;text-align:justify;">J</span></span>eśli chodzi o etymologię, słowo „feromon” pochodzi z greckiego. Ferin czyli „niesie” i horme -„pobudzenie”, w wolnym tłumaczeniu oznacza to „przekaźnik podniecenia”. Owa definicja jest oczywiście skrajnie uproszczona. Warto byłoby nieco ją poszerzyć. W ujęciu naukowym feromony to skomplikowane związki semiochemiczne, rzadko jednoskładnikowe. Ich zadaniem jest wywoływanie i stymulowanie pożądanego zachowania u osobników, najczęściej-płci przeciwnej, zawsze-należących do tego samego gatunku. Upraszczając- feromony to po prostu substancje odpowiadające za oddziaływanie na partnera.Oczywiście te tajemnicze związki chemiczne nie funkcjonują wyłącznie w świecie ludzi. Ponad 1500 gatunków zwierząt, kilkadziesiąt rodzajów roślin, a także drożdżaki i bakterie są w stanie emitować sygnały, poprzez użycie feromonów. Pierwsze badania przeprowadzone zostały w latach 50 na mrówkach. Naukowcy wykazali, że te inteligentne stworzenia wykorzystują własne feromony do znaczenia terytorium, w którym znajduje się jedzenie, by pozostali osobnicy nie mieli problemu z odnalezieniem go. Opisana sytuacja jest świetnym przykładem na to, że błędem jest sądzić, iż temat feromonów jest związany wyłącznie z popędem seksualnym. Nie da się jednak zaprzeczyć, że taką rolę wspomniane związki chemiczne również spełniają. Za potwierdzenie niech posłuży nam przykład motyli. Samica tego owada w okresie godowym wydziela na tyle intensywny zapach, że samiec potrafi wyczuć partnerkę nawet z odległości 3 kilometrów. Trzeba przyznać, że skuteczność jest imponująca.<span class="not4bbtext"><span style="font-size:12px;line-height:13px;text-align:justify;"> </span></span><span class="not4bbtext"><span style="font-size:12px;line-height:13px;text-align:justify;">Zostawmy świat zwierząt i skoncentrujmy się na nas. Kluczową rzeczą zdaje się być próba odpowiedzi na pytanie, jak to się wszystko zaczęło. Czołowym naukowcem, który „udowodnił” istnienie feromonów ludzkich była profesor Martha McClintock. Przeprowadziła ona swoje badania na kobietach umieszczonych w zakładzie karnym, stale przebywających razem. Pani McClintock zauważyła, że wszystkie więźniarki synchronicznie przechodziły cykl miesiączkowy. By wykluczyć przypadkowość tej sytuacji, profesor wykonała doświadczenie na 29 kobietach, których miesiączka wypadała w rozbieżnych terminach. Badaczka poprosiła 9 z nich, by pod pachą umieściły na jakiś czas małe poduszeczki. Gdy spełniły prośbę, zespół Marthy McClintock poddał materiał działaniu określonych substancji chemicznych, eliminując nieprzyjemne zapachy. W fazie końcowej otrzymali coś w rodzaju maści. Pozostałe 20 pań miało za zadanie wcierać ją sobie pod nosem. Po niedługim czasie ich cykle miesiączkowe zsynchronizowały się z cyklem „dawczyń zapachu”. Wszystko to za sprawą feromonów. Znaleźć je bowiem można w różnego rodzaju wydzielinach jak pot, krew, ślina, mocz, śluzy. Gdy występują jako składnik któregoś z wymienionych płynów, nie wydzielają żadnego zapachu. Jednak po wyselekcjonowaniu, niektóre rodzaje tych związków chemicznych posiadają już swą własną woń. Przykładowo androstenol, sygnalizujący o witalności i młodym wieku mężczyzny wydzielającego go (organizm produkuje go bowiem wyłącznie w okresie dojrzewania), przy wysokim stężeniu pachnie jak drzewo sandałowe. Androstadienon- to nazwa innego zapachowego feromonu. Tym razem owa semiochemiczna substancja produkowana jest zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety, choć te ostatnie wytwarzają mniejsze ilości. Stężony androstadienon łudząco przypomina zapach piżma. Jednak poza przyjemną wonią ma jeszcze inną ważną zaletę. Ten trudny do wymówienia feromon ma zbawienny wpływ na nastrój kobiety. Pani pozostająca pod jego wpływem staje się bardziej rozluźniona i szczęśliwa. Panowie, na Waszym miejscu nie pozostawałabym wobec tej informacji obojętna! Pozostałe znane nam feromony ludzkie są bezwonne. Można do tej grupy zaliczyć między innymi kopuliny- związki produkowane wyłącznie przez kobiety. Wiąże się z nimi pewien ciekawy eksperyment. Kilkunastu mężczyzn podzielono na dwie grupy i rozdzielono. Obie „drużyny” miały za zadanie ocenić zdjęcia kilku kobiet (każdy zespół dostała identyczne komplety fotografii). Pierwszą połowę panów poddano działaniu sztucznego środka chemicznego o właściwościach identycznych jak kopuliny, który rozpylono w powietrzu. Mężczyźni nie zostali o tym powiadomieni. Pozostała część badanych nie była spryskana. Następnie poproszono ich o wyrażenie opinii na temat atrakcyjności kobiet na zdjęciach. Okazało się, że pierwsza grupa oceniła urodę pań z fotografii znacznie wyżej, niż druga. Zdarzyło się tak właśnie pod wpływem działania kobiecych feromonów.</p>
<p></span></span></p>
<p><span class="not4bbtext"><span style="font-size:12px;line-height:13px;text-align:justify;">
<p>&#160;</p>
<p></span></span></div>
<div style="text-align:center;"><span class="not4bbtext"><span style="font-size:12px;line-height:13px;text-align:justify;">♦<br />
</span></span></div>
<div style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/feromony.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4996" title="feromony" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/feromony.jpg" alt="" width="260" height="390" /></a><em>Męskie feromony przyciągają albo nie<br />
</em></div>
<div style="text-align:center;"><strong><em><br />
</em></strong></div>
<div><!--[if gte mso 9]&#62;  Normal 0   21   false false false  PL X-NONE X-NONE              MicrosoftInternetExplorer4              &#60;![endif]--><!--[if gte mso 9]&#62;                                                                                                                                            &#60;![endif]--><!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:"Cambria Math"; 	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:roman; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;} @font-face 	{font-family:Calibri; 	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:swiss; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-unhide:no; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	margin-top:0cm; 	margin-right:0cm; 	margin-bottom:10.0pt; 	margin-left:0cm; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-language:EN-US;} p 	{mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-margin-top-alt:auto; 	margin-right:0cm; 	mso-margin-bottom-alt:auto; 	margin-left:0cm; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman","serif"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} .MsoChpDefault 	{mso-style-type:export-only; 	mso-default-props:yes; 	font-size:10.0pt; 	mso-ansi-font-size:10.0pt; 	mso-bidi-font-size:10.0pt; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-hansi-font-family:Calibri;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --><!--[if gte mso 10]&#62; &#60;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:&#34;&#34;; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:&#34;Calibri&#34;,&#34;sans-serif&#34;; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:&#34;Times New Roman&#34;; 	mso-fareast-theme-font:minor-fareast; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:&#34;Times New Roman&#34;; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} --> <!--[endif]-->
<p>&#160;</p>
<h2><strong><strong>Brytyjskie badania dowiodły-feromony działają na ludzi</strong></strong></h2>
<p><strong><span style="font-weight:normal;">Naukowcy z Uniwersytetu w Liverpoolu wreszcie przedstawili wyniki swoich najnowszych badań. Udowodnili w nich, że Androstadienon, przypuszczalny ludzki feromon obecny w pocie mężczyzn, zwiększa ich atrakcyjność w oczach kobiet. </span></strong></p>
<p>Dotychczas badania nad feromonami prowadzono jedynie w warunkach laboratoryjnych, co uniemożliwiało potwierdzenie teorii o ich rzeczywistym wpływie na poziom naszej seksualności. Tym razem, aby potwierdzić wcześniejsze założenia, eksperymenty przeprowadzono nie w laboratoriach, lecz w rzeczywistych warunkach. Naukowcy sprawdzili wpływ Androstadienonu na atrakcyjność mężczyzn podczas tzw. szybkich randek (speed-dating). Okazało się, że panowie oceniani byli przez kobiety jako bardziej atrakcyjni, gdy te wdychały owy związek.<br />
Wyniki sugerują, że Androstadienon wpływa na pociąg kobiet do mężczyzn, a także, że badania tego związku powinny być przeprowadzane nie w laboratoriach, lecz w sytuacjach codziennych. Wiktor Koszycki, doradca klienta z serwisu Feromony.pl podkreśla, że brytyjskie doświadczenia potwierdzają wyniki eksperymentów z 2004 roku, kiedy to zauważono, że feromony zwiększają pobudzenie seksualne aż o 200 procent.</p>
<p><strong><span style="font-weight:normal;">Przebieg badania: </span></strong></p>
<p>W czasie eksperymentu przeprowadzono trzy niezależne spotkania. W każdym uczestniczyło około 40 osób, ze średnią wieku 20 lat (1-sze badanie), 39 lat (2-gie badanie) oraz 32 lata (3-cie badanie). Łącznie w 3 eksperymentach wzięło udział 66 mężczyzn i 54 kobiety. Żaden z uczestników nie spożywał w tym czasie alkoholu, ani też nie korzystał z perfum. Górną wargę badanych zwilżano wacikiem nasączonym wodą, olejkiem goździkowym, bądź Androstadienonem. Badani nie wiedzieli jaką substancję im zaaplikowano. Test rozpoczęto po 15 minutach od aplikacji. Kobiety otrzymały odpowiednie karty, na których zapisywały stopień atrakcyjności mężczyzn w skali od 1 do 7. Zaznaczały jednocześnie czy chciałyby ponownie spotkać się z danym panem. Z wyników wykluczono oceny osób, które znały się wcześniej, a ilość spotkań między partnerami wyniosła 1173.<br />
Rezultaty wyraźnie pokazały, iż w pierwszym badaniu mężczyźni otrzymywali wyższe oceny od kobiet, które wdychały Androstadienon. W badaniu drugim i trzecim różnica nie była już tak wysoka. Wyniki sugerują zatem, że Androstadienon silniej oddziałuje na osoby młodsze, które w większym stopniu skupiają się na atrakcyjności seksualnej.</p>
<p>Iwona Leciejewska</p>
</div>
<h2><strong><br />
</strong><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-istock_000006093912xsmall-300x292.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4998" title="fer istock_000006093912xsmall-300x292" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-istock_000006093912xsmall-300x292.jpg" alt="" width="300" height="292" /></a></h2>
<div><strong><em>z Wikipedii</em></strong></div>
<h2>Perfumy jako szczególna namiastka feromonopodobna</h2>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-dra_schwartz.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4997" title="fer  dra_schwartz" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-dra_schwartz.jpg" alt="" width="283" height="424" /></a></p>
<h2>Skład perfum</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-olejki-zapachowe-10ml.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5001" title="fer olejki zapachowe 10ml." src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-olejki-zapachowe-10ml.jpg" alt="" width="320" height="480" /></a><em>Olejek zapachowy</em></p>
<h3>Główne składniki</h3>
<p>Olejki zapachowe pozyskuje się poprzez ekstrakcję i zatężanie czynników zapachowych z wybranych części roślin (oraz rzadziej zwierząt), jak np. kwiat jaśminu, liście mięty itp., lub (obecnie znacznie częściej) poprzez odpowiednie mieszanie syntetycznych związków chemicznych posiadających silny zapach.</p>
<p>W zależności od zawartości olejków zapachowych stosuje się następujące nazewnictwo:</p>
<ul>
<li><em>parfum</em> (perfumy, eliksir, ekstrakt) – 15-20%</li>
<li><em>eau de parfum</em> (woda perfumowana) skrót EDP – 10-15%</li>
<li><em>eau de toilette</em> (woda toaletowa) skrót EDT – 5-10%</li>
<li><em>eau de Cologne</em> (woda kolońska) skrót EDC – 3-5%</li>
<li><em>eau fraîche</em> (woda odświeżająca) – 1-3%</li>
</ul>
<p>Środki wzmacniające to wysoko wrzące, mało lotne związki chemiczne lub naturalne produkty o podobnych własnościach, które same nie posiadają zbyt intensywnego zapachu (bardzo często jest to zapach sam w sobie nieprzyjemny), ale posiadają zdolność wzmacniania zapachu olejków, mniej więcej tak, jak dodawanie soli do potraw wzmacnia inne smaki. Do sztucznych środków wzmacniających zalicza się m.in. merkaptany i aminy o dużej masie cząsteczkowej, zaś do naturalnych kastoreum, ambrę, cybet i piżmo.</p>
<p>Zadaniem środków homogenizujących jest uzyskanie jednolitego, nierozwarstwiającego się roztworu mieszaniny związków chemicznych i olejków, które często nie mieszają się z sobą. Najczęściej stosuje się tu mieszaniny ciekłych tłuszczów pochodzenia naturalnego zwane balsamami. Współcześnie coraz częściej jednak zastępuje się je zupełnie bezwonnymi polimerami o własnościach amfifilowych. Niektóre naturalne środki wzmacniające, takie jak tran czy ambergris, pełnią jednocześnie rolę środków homogenizujących.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cyweta-ilde1r_510.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5033" title="cyweta ilde1r_510" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cyweta-ilde1r_510.jpg" alt="" width="510" height="323" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>cyweta</em> <em>- cybeta, dostarczycielka cybetu</em></p>
<h3>Skład i opracowywanie kompozycji zapachowej</h3>
<p>Mieszanina olejków i środków wzmacniających jest nazywana często kompozycją zapachową. Kompozycja ta decyduje o specyficznym zapachu, który jednoznacznie kojarzy się z daną marką perfum, jest więc ona ich &#8220;istotą&#8221; decydującą o walorach użytkowych tego produktu. Jedną i tę samą kompozycję można wykorzystywać później w wielu różnych, &#8220;perfumowanych&#8221; produktach kosmetycznych.</p>
<p>Kompozycje te są albo silnie strzeżoną przez firmy kosmetyczne tajemnicą, albo są zastrzegane patentami, jako swoisty znak towarowy.</p>
<p>Tworzenie kompozycji zapachowych jest swojego rodzaju sztuką, którą zajmuje się kilkadziesiąt tysięcy ludzi na całym świecie. Ludzie o szczególnych predyspozycjach do tworzenia tych kompozycji nazywają się w branży &#8220;nosami&#8221;. &#8220;Nosy&#8221; nie posiadają zwykle bardziej wyczulonego węchu od przeciętnych ludzi, lecz raczej mają bardzo rozwiniętą zdolność psychiczną zwaną wyobraźnią zapachową.</p>
<p>Kompozycje zapachowe składają się zazwyczaj z mieszaniny kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu składników, z których część jest pochodzenia naturalnego, a część to syntetyczne związki chemiczne (o tym jakie można przeczytać w artykule zapach). Składniki te dzieli się na tzw. nuty zapachowe: nutę bazową, średnią, i wysoką.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/per-val-z4093160x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5005" title="per val z4093160X" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/per-val-z4093160x.jpg" alt="" width="399" height="450" /></a><em>Niektórzy dostają bzika na punkcie zapachu i nie jest to zależne od ich woli</em></p>
<p><strong>Nuta bazowa</strong> , to składniki które są najwolniej uwalniane do powietrza. W jej skład wchodzą zazwyczaj środki wzmacniające, które często same w sobie mają raczej nieprzyjemny zapach oraz &#8220;najcięższe&#8221; składniki olejków zapachowych. Nuta bazowa, jakkolwiek czuje się ją niezbyt intensywnie, ma decydujące znaczenie dla charakteru danej kompozycji. W nucie tej coraz częściej wykorzystuje się też związki chemiczne, które same z siebie nie pachną, ale które w wyniku kontaktu z potem lub wilgocią z powietrza ulegają rozkładowi z wydzieleniem związku pachnącego. W ten sposób można &#8220;przemycać&#8221; do nuty bazowej składniki, które wcześniej mogły występować wyłącznie w nucie wysokiej. W nucie bazowej wykorzystuje się takie substancje jak: ambra, piżmo, żywice leśne, cybet. Czasem ich woń rozpoznaje się i po kilku dniach, nawet jeśli perfum nie był później używany.</p>
<p><strong>Nuta średnia</strong>, zwana też nutą łączącą lub nutą sercową, składa się ze związków zapachowych o średniej lotności i zwykle dość słabej intensywności zapachu Nuta ta w niektórych kompozycjach nie jest w ogóle świadomie odczuwana, ale bez niej kompozycja byłaby niepełna, a nutę bazową i nutę wysoką odczuwałoby się jako dwa, zupełnie odrębne zapachy. Ta nuta składa się głównie z kwiatowych i korzennych zapachów.</p>
<p><strong>Nuta wysoka</strong> zwana również nutą zmysłu lub nutą głowy, składa się ze związków, które są najbardziej lotne i posiadają jednocześnie bardzo intensywny zapach. Nuta ta jest odczuwana świadomie zaraz po otwarciu flakonika z perfumami, (dlatego ma największe znaczenie w określaniu perfum i ich sprzedaży) ale po skropieniu nimi skóry, nuta ta szybko zanika. W skład nuty głowy wchodzą głównie cytrusy, inaczej zapachy owocowe, dają jednak świeży i lekki zapach.</p>
<p>Zapachy w nutach przeplata się często na sposób przypominający tworzenie muzyki lub wierszy. Są więc kompozycje z zapachem wiodącym tworzonym w ten sposób, że we wszystkich trzech nutach część składników ma do siebie zbliżony zapach; kompozycje &#8220;rymowane&#8221;, w których występują dwa lub więcej podobnie pachnące składniki w nucie bazowej i wysokiej, zaś nuta średnia jest ich pozbawiona, oraz najtrudniejsze do skomponowania, ale jednocześnie najbardziej oryginalne, kompozycje &#8220;kontrastowe&#8221;, w których nie ma powtarzających się składników, a zamiast tego są składniki, które są z sobą w ostrym kontraście, który jest niwelowany i uzupełniany przez składniki neutralne.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-1176299158_limonki.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5007" title="fer 1176299158_limonki" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-1176299158_limonki.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a><em>Zapach cytrusowy &#8211; czujesz?</em></p>
<h3>Kategorie zapachów</h3>
<p><strong>Cytrusowe</strong> &#8211; (określane czasem także zielonymi lub ogólnie owocowymi) to jedna z najstarszych i najpopularniejszych kategorii zapachów. Podstawowymi składnikami perfum należących do tej kategorii są owoce cytrusowe (cytryna, limonka, pomarańcza, itp.). Do tej kategorii należy większość zapachów unisex i sportowych.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/09/fiolek_wonny1c1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2636" title="fiolek_wonny1c" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/09/fiolek_wonny1c1.jpg" alt="" width="590" height="613" /></a><em>fiołek</em></p>
<p><strong>Kwiatowe</strong> &#8211; kategoria bardzo lubiana przez kobiety i najliczniej reprezentowana. Zróżnicowanie olejków występujących w perfumach tej kategorii jest olbrzymie, ale do bardzo często spotykanych należą róża, jaśmin, fiołek, konwalia, bez, narcyz, tuberoza. Bywają kompozycje oparte na jednym tylko gatunku, bądź łączące ze sobą różne zapachy kwiatów w jeden bukiet.</p>
<p><strong>Szyprowe</strong> (Chypre) &#8211; specyficzna, drzewno-cytrusowa kompozycja. Samo określenie pochodzi od nazwy wyspy Cypr. Do podstawowych składników należą mech dęby, cytrusy, bergamotka i jaśmin.</p>
<p><strong>Aldehydowe</strong> &#8211; najmłodsza kategoria (powstała w latach dwudziestych XX wieku), kiedy to zaczęto używać aldehydów do tworzenia kompozycji zapachowych. Pierwszy zapach z tej kategorii jaki powstał to Chanel No 5.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/przyprawy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5034" title="przyprawy" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/przyprawy.jpg" alt="" width="600" height="523" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>przyprawy orientalne, czy kolorowe farby?</em></p>
<p><strong>Orientalne</strong> &#8211; kategoria perfum bardzo ciepłych, zmysłowych, egzotycznych. Charakterystykę zapachu nadaje wyraźna wanilia w połączeniu z zapachami zwierzęcymi (piżmo, ambra), przyprawowymi (cynamon, przyprawy korzenne) i drzewno-żywicznymi. Jest to kategoria bardzo trwałych perfum.</p>
<p><strong>Paprociowe</strong> (Fougere) &#8211; Bazą tej kategorii są zapachy paproci i mchu, do których dokomponowywana jest lawenda i zioła. W dużym stopniu jest to kategoria męskich zapachów.</p>
<p><strong>Drzewne</strong>- najpopularniejsza kategoria męskich zapachów, choć ostatnie lata pokazują coraz więcej zapachów kobiecych w tej grupie. Bazę stanowią drzewo sandałowca, cedru, paczuli, wetiweru.</p>
<p><strong>Tytoniowo-Skórzane</strong> &#8211; kategoria częściej występująca w przypadku perfum niszowych niż tzw. popularnych. Należą do niej zapachy ciepłe, lekko duszne. Skóra i tytoń są w nich wyraźnie wyczuwalne.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-swiecznik-aromaterapia-na-olejki-eteryczne.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5015" title="fer swiecznik-aromaterapia-na-olejki-eteryczne" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-swiecznik-aromaterapia-na-olejki-eteryczne.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Lampa aromatoterapeutyczna</em></p>
<h2>Wenie-wonie, czyli olejki eteryczne, albo inaczej wonie lecznicze</h2>
<p>woń lecznicza &#8211; olejek eteryczny</p>
<p>Olejek eteryczny (lac. oleum aetherium, oleum aethereum) – ciekła, lotna substancja wonna uzyskiwana najczęściej poprzez destylację z parą wodna z odpowiedniego surowca roślinnego. Pod względem składu jest to mieszaniną rozmaitych związków chemicznych: ketonów, aldehydów, alkoholi, estrów, laktonów, terpenów i innych związków organicznych np. tych zawierających azot i siarkę.</p>
<p>Źródła olejków eterycznych</p>
<p>Obecnie olejki lotne pozyskuje się na skalę przemysłową ze świeżych bądź suszonych roślin. W roślinach olejek lotny znajduje się najczęściej w specjalnych komórkach wydzielniczych, gdzie gromadzi sie on jako produkt odpadowy przemiany materii. Takie komórki są charakterystyczne dla roślin bogatych w olejki lotne jak np. gatunków z rodziny sosnowatych, wargowych, mirtowatych, rutowatych i baldaszkowatych.</p>
<p><strong>Zastosowania</strong></p>
<p>Olejki eteryczne stosuje sie szeroko w aromaterapii. Jednakże są to niezwykle skomplikowane mieszaniny do kilkuset różnorodnych związków chemicznych o nie zawsze znanej całkowicie zawartości, często niemożliwej do odtworzenia w warunkach laboratoryjnych. To sprawia, że nie są traktowane jak typowe leki przez lekarzy i farmaceutów. Jednak wciąż trwają nad nimi badania, są bowiem od tysięcy lat skutecznie działającymi na ludzi specyfikami medycyny naturalnej, kosmetyki i dermatologii.</p>
<p>Działanie olejków lotnych jest wielostronne. Dzięki właściwościom dezynfekcyjnym olejki lotne, zwłaszcza te zawierające alkaloidy, hamują rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych. Cenione są zwłaszcza silnie odkażające właściwości tymolu, występujące w olejku lotnym zawartym w tymianku pospolitym i macierzance piaskowej. Odkażająco działa również olejek lotny znajdujący sie w czosnku pospolitym i cebuli. Olejek lotny znajduje również zastosowanie do zwalczania grzybic, świerzbu i innych pasożytów skórnych. Bardzo ważną wspólną cechą olejków eterycznych jest ich duża skuteczność antyseptyczna i brak potwierdzonych przypadków uodpornienia się drobnoustrojów na ich działanie.</p>
<p>Olejki lotne mogą wywołać lokalne podrażnienia skóry, co może czasem doprowadzić do powstania pęcherzy i zapaleń. We właściwych dawkach powodują jednakże lepsze jej ukrwienie. Niektóre składniki olejków lotnych jak: eugenol, kamfora czy mentol uśmierzają lokalnie ból. Inne natomiast jak: borneol i kamfora wzmacniają mięsień sercowy i regulują krążenie krwi.</p>
<p>Stosowane są przy produkcji perfum, choć tu są coraz częściej zastępowane przez syntetyczne związki zapachowe. Stanowią one także ważny składnik wielu roślin używanych jako przyprawy w gospodarstwie domowym i w przemyśle spożywczym. Poprawiają one smak potraw i pobudzają trawienie.</p>
<p>Olejki lotne odgrywają także ważną rolę w produkcji napojów alkoholowych i bezalkoholowych jako składniki smaków i zapachów. Są używane wreszcie do aromatyzowania słodyczy i wyrobów wyrobów tytoniowych.</p>
<p>Anetol występujący w olejku lotnym biedrzeńca anyżu odstrasza swym przenikliwym zapachem dokuczliwe owady.</p>
<p>Działanie Obrazek</p>
<p><strong>OLEJEK ANYŻOWY &#8211; (Pimpinella anisum)</strong></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-biedrz-anyz-566899.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5017" title="fer biedrz anyż 566899" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-biedrz-anyz-566899.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>biedrzeniec anyż</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek antyseptyczny, wykrztuśny.Pochodzi z Francji. Ma znany zapach Pastisse, Uze, Rakiji.<br />
ŁAGODZI :<br />
bóle wewnętrzne (także menstruacyjne), zaburzenia krążenia, kaszel, bronchit, grypę, przeziębienia, katar, zaburzenia w trawieniu.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-anyz1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5016" title="o anyz" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-anyz1.jpg" alt="" width="240" height="180" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>nasiona anyżu</em></p>
<p><strong>OLEJEK BAZYLIOWY &#8211; (Ocimum basilicum)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/basilicum0.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5035" title="basilicum0" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/basilicum0.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>bazylia</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek pobudzający, przeciwbólowy.Pochodzi z Hiszpanii. Bazylia znana jest jako przyprawa o przyjemnym ziołowym zapachu.<br />
ŁAGODZI :<br />
nerwobóle, migreny, bóle i skurcze mięśni, lęki, depresje, histerię, bezsenność, zmęczenie fizyczne i umysłowe, brak koncentracji, apatię, przeziębienia, katar, stany zapalne zatok, bóle reumatyczne i artretyczne, podagrę, ukąszenia i użądlenia owadów.</p>
<p><strong>OLEJEK BERGAMOTOWY &#8211; (Citrus bergamia)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bergamb.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5036" title="bergamb" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/bergamb.jpg" alt="" width="285" height="300" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>bergamotka</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwzapalny, przeciwstresowy.Wyciskany ze skórek hiszpańskich owoców bergamotki. Ma świeży orzeźwiający zapach (aromat herbaty Earl Grey)<br />
ŁAGODZI :<br />
napięcia nerwowe, stresy, depresje, apatię, stany zapalne skóry, liszaje, opryszczki, wrzody, przetłuszczenie, trądzik, łojotok, rany i skaleczenia, zły zapach skóry, stany zapalne pochwy i zewnętrznych organów płciowych, stany zapalne gardła, zły zapach z ust, bronchit (w mieszance z olejkiem cytrynowym).</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-bergamot.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4952" title="o bergamot" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-bergamot.jpg" alt="" width="240" height="298" /></a></p>
<p><strong>OLEJEK CEDROWY &#8211; (Cedrus Atlantica)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cedr.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5067" title="cedr" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cedr.jpg" alt="" width="400" height="294" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>cedr</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Pochodzi z Ameryki Północnej. Jest silnym antyseptykiem. działa przeciwbólowo przy reumatyzmie i artretyzmie.<br />
ŁAGODZI :<br />
przeziębienia, kaszel, bronchit, katar, zapalenie pęcherza, cellulitis, łojotok, łupież, przetłuszczanie się skóry i włosów.</p>
<p><strong>OLEJEK CYNAMONOWY Z KORY &#8211; (Cinnamonum zeylanicum)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cinnamomum_camphora.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5037" title="cinnamomum_camphora" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cinnamomum_camphora.jpg" alt="" width="240" height="320" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>cynamonowiec</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek cynamonowy z kory antyseptyczny, przeciwbólowy.Pochodzi ze Sri Lanki. Jego korzenny zapach przypomina babciną szarlotkę z cynamonem.<br />
ŁAGODZI :<br />
przeziębienia, grypy, infekcje wirusowe, zapalenie gardła, kaszel, reumatyzm, zaburzenia w krążeniu, stany zapalne skóry, kurzajki. UWAGA: U OSÓB O WRAŻLIWEJ SKÓRZE NALEŻY PRZEPROWADZIĆ NAJPROSTSZY TEST NA PODRAŻNIENIE.</p>
<p><strong>OLEJEK CYPRYSOWY &#8211; (Cupressus sempervirens)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cyprys_lawsona_blue_pe.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5065" title="cyprys_lawsona_blue_pe" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cyprys_lawsona_blue_pe.jpg" alt="" width="375" height="500" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>cyprys</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek uspokajający, przeciwbólowy.Pochodzi z południowej Francji. Jego drzewny zapach przypomina las.<br />
ŁAGODZI :<br />
celullite, żylaki i zaburzenia krążenia krwi, pękanie naczyń, drętwienie kończyn, skurcze mięśni, reumatyzm, problemy menopauzy, bóle menstruacyjne, napięcia nerwowe, bezsenność, stres, rozdrażnienie, przeziębienia, kaszel, astmę, nadmierną potliwość, starzenie się skóry, hemoroidy, rany i skaleczenia, stany zapalne skóry, egzemy, żylaki.</p>
<p><strong>OLEJEK CYTRYNOWY &#8211; (Citrus limonum)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cytryna1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5066" title="cytryna1" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/cytryna1.jpg" alt="" width="600" height="465" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>cytryna</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek lekko stymulujący, obniża ciśnienie krwi.Otrzymywany ze skórek sycylijskich cytryn. Ma znany odświeżający zapach<br />
ŁAGODZI :<br />
nadciśnienie, lęki, ociężałość umysłową, napięcia nerwowe, przeziębienia, katar, reumatyzm, artretyzm, żylaki, stany zapalne skóry, opryszczkę, łupież, egzemy, problemy okresu menopauzy.</p>
<p><strong>OLEJEK DRZEWA HERBACIANEGO &#8211; (Melaleuca alternifolia)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/herb-drzewo-big_teatree1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5038" title="herb drzewo big_Teatree1" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/herb-drzewo-big_teatree1.jpg" alt="" width="450" height="600" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>drzewo herbaciane</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek antyseptyczny, przeciwzapalny.Pochodzi z Australii. Niezwykle silny środek bakterio, grzybo i wirusobójczy, o świeżym ziołowym zapachu.<br />
ŁAGODZI :<br />
przeziębienia, grypy, infekcje wirusowe, infekcje skóry, grzybice, brodawki, kurzajki, infekcje i grzybice narządów płciowych, pleśniawki pochwy, trądzik, poparzenia, dezynfekuje powietrze.Olejek drzewa herbacianego to najskuteczniejszy ze znanych antyseptyków</p>
<p><strong>OLEJEK DRZEWA RÓŻANEGO &#8211; (Aniba rosaeodora)</strong></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-rozane-drzewko-43126704be5b7d92.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5018" title="fer rozane drzewko 43126704be5b7d92" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-rozane-drzewko-43126704be5b7d92.jpg" alt="" width="600" height="600" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>drzewo różane</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwdepresyjny. Pochodzi z Brazylii.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresje, apatię. brak równowagi psychicznej, bóle głowy, uporczywy kaszel.</p>
<p><strong>OLEJEK EUKALIPTUSOWY &#8211; (Eucalyptus globulus)</strong></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/eukaliptus.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5020" title="eukaliptus" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/eukaliptus.jpg" alt="" width="400" height="302" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>eukaliptus</em></p>
<p>Olejek antyseptyczny, łągodnie pobudzający, przeciwbólowy.Pochodzi z Australii. Ma znany odświeżający zapach.<br />
ŁAGODZI :<br />
grypy, przeziębienia, kaszel, bronchit, reumatyzm, zmęczenie (sforsowanie) mięśni, zmęczenie umysłu, stany zapalne skóry, tępi wszy.UWAGA: NIE UŻYWAĆ RÓWNOCZEŚNIE Z LEKAMI HOMEOPATYCZNYMI!!!</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-eukaliptus.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4959" title="o eukaliptus" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-eukaliptus.jpg" alt="" width="240" height="188" /></a><em>kwiat eukaliptusa</em></p>
<p><strong>OLEJEK GERANIOWY &#8211; (Pelargonum graveolens)</strong></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/geranium_platypetalum.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5019" title="geranium_platypetalum" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/geranium_platypetalum.jpg" alt="" width="400" height="300" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>geranium</em></p>
<p>Olejek przeciwdepresyjny, reguluje gospodarkę płynami.Pochodzi z delty Nilu. Ma piękny ziołowokwiatowy zapach znany z upraw doniczkowych.<br />
ŁAGODZI :<br />
cellulite, otyłość, depresje, napięcia nerwowe, lęki, nerwobóle, zaburzenia seksualne, problemy menopauzy, zmienne stany emocjonalne, bóle menstruacyjne, cukrzycę, zaburzenia w krążeniu, grypę, przeziębienia, katar, zaburzenia gastryczne, infekcje skóry, suche egzemy, przetłuszczanie, łupież, wrzody, rany.UWAGA: STYMULUJE ESTROGEN, NIE STOSOWAĆ RÓWNOCZEŚNIE Z PIGUŁKAMI ANTYKONCEPCYJNYMI!!!!</p>
<p><strong>OLEJEK GOŹDZIKOWY Z PĄKÓW &#8211; (Eugenia caryophylli)</strong></p>
<p><strong><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-gozdzik.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4960" title="o gozdzik" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-gozdzik.jpg" alt="" width="240" height="283" /></a><br />
</strong></p>
<p>Olejek goździkowy z pąków, przeciwbólowy i antyseptyczny.Pochodzi z Madagaskaru. Ma charakterystyczny korzenny, &#8220;piernikowy&#8221; zapach.<br />
ŁAGODZI :<br />
Łagodzi reumatyzm, artretyzm, nerwobóle, przeziębienia, bronchit, nudności, rozwolnienie, wzdęcia, zmęczenie umysłowe, apatię, depresję, łagodny afrodyzjak.</p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/eugenia_caryophylata.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5021" title="Eugenia_caryophylata" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/eugenia_caryophylata.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p><strong>OLEJEK GREJPFRUTOWY &#8211; (Citrus paradisi)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/gg-164661-grapefruit-tree-0.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5022" title="gg 164661-Grapefruit-tree-0" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/gg-164661-grapefruit-tree-0.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>grejfrut</em></p>
<p>Olejek tonizujący, przeciwdepresyjny.Otrzymywany ze skórek grejpfrutów przez wyciskanie. Świeży, orzeźwiający zapach.<br />
ŁAGODZI :<br />
stres, napięcie nerwowe, depresje, migrenowe bóle głowy o podłożu nerwicowym, stosowany przy terapii otyłości i jako środek pomocniczy przy kuracjach odwykowych (alkohol i narkotyki).</p>
<p><strong>OLEJEK HYZOPOWY &#8211; (Hysopus officinalis)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/hyssopus-officinalis-ja8.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5023" title="Hyssopus.officinalis.ja8" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/hyssopus-officinalis-ja8.jpg" alt="" width="550" height="413" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Hysopus officinalis</em></p>
<p>Olejek antyseptyczny.Pochodzi z Bułgarii. Wzmacnia odporność organizmu. Ma delikatny, świeży, ziołowy zapach. Cytowany już w Biblii Dawid: &#8220;Obmyj mnie Panie hyzopem a będę czysty&#8221;.<br />
ŁAGODZI :<br />
Łagodzi napięcia nerwowe, ociężałość umysłową, reumatyzm, artretyzm, przeziębienia, grypę, anginę, kaszel, astmę, infekcje wirusowe, zaburzenia ciśnienia krwi, problemy krążenia, zaburzenia gastryczne, kamicę nerkową, upławy, nieregularną menstruację, stłuczenia, rany, egzemy, potówki, czopy łojowe.</p>
<p><strong>OLEJEK JAŁOWCOWY Z JAGÓD &#8211; (Juniperus communis)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/jalowiec.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5039" title="jalowiec" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/jalowiec.jpg" alt="" width="443" height="333" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>jagody jałowca</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwzapalny, reguluje gospodarkę płynami.Pochodzi z Polski. Znany jako przyprawa i środek aromatyzujący o charakterystycznym zapachu.<br />
ŁAGODZI :<br />
zmęczenie umysłowe, bezsenność, lęki, bóle menstruacyjne, zaburzenia menstruacji, otyłość, żylaki, cellulite, nadciśnienie, rozstępy skóry, bóle reumatyczne, zapalenia skóry, trądzik, łojotok.</p>
<p><strong>OLEJEK KANUKA &#8211; (Kunzea ericoides)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kunzea-ericoides-avk-135-copy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5024" title="Kunzea ericoides AVK 135 copy" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kunzea-ericoides-avk-135-copy.jpg" alt="" width="600" height="800" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>Kunzea ericoides</em></p>
<p>Olejek antyseptyczny, przeciwdepresyjny.Pochodzi z Australii, silny środek bakterio i grzybobójczy o ziołowym zapachu.<br />
ŁAGODZI :<br />
infekcje górnych dróg oddechowych, infekcje skóry, stany zapalne żył, schorzenia reumatyczne i bóle kończyn. W okresie menopauzy zmniejsza besenność i depresje. Zmniejsza rozdrażnienie i podnosi na duchu.</p>
<p><strong>OLEJEK KMINKOWY &#8211; (Carum carvi L.)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kminek-ziarno_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5040" title="Kminek ziarno_2" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kminek-ziarno_2.jpg" alt="" width="600" height="337" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>kminek ziarna</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Reguluje trawienie i gospodarkę płynami.Pochodzi z Polski. Nasiona znane doskonale jako przyprawa.<br />
ŁAGODZI :<br />
zmęczenie, depresje, apatię, wzdęcia, nudności, wymioty, zatrucia pokarmowe, schorzenia dróg moczowych, kamice dróg moczowych i żółciowych, cellulite, otyłość, zaburzenia w gospodarce płynami.</p>
<p><strong>OLEJEK KOLENDROWY &#8211; (Coriandrum sativum)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kolendra.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5064" title="kolendra" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kolendra.jpg" alt="" width="352" height="222" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>kolendra</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek stymulujący, antyseptyczny.Pochodzi z Rosji. Nasiona kolendry znane są jako przyprawa, szczególnie do marynat. Ma charakterystyczny łagodny ziołowy zapach.<br />
ŁAGODZI :<br />
zdenerwowanie, zmęczenie fizyczne, napięcie nerwowe, bóle reumatyczne i artretyczne, grypę, przeziębienia, zatrucia pokarmowe, wzdęcia.</p>
<p><strong>OLEJEK KOPRU WŁOSKIEGO &#8211; (Foeniculum vulgare)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><em><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/koper-wloski-fenkul140203.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5063" title="koper włoski fenkuł140203" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/koper-wloski-fenkul140203.jpg" alt="" width="544" height="800" /></a>koper włoski</em><strong> </strong><em>- fenkuł</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Reguluje trawienie i gospodarkę płynami.Pochodzi z Włoch. Głównym składnikiem jest anetol o charakterystycznym zapachu anyżku. Łagodny afrodyzjak.<br />
ŁAGODZI :<br />
zaburzenia gastryczne, niestrawność, obstrukcje, zatrucia pokarmowe, czkawkę, nudności, wymioty, gazy, kamicę nerkową, cellulite, otyłość, zatrzymywanie płynów, problemy menopauzy.</p>
<p><strong>OLEJEK LAWENDOWY &#8211; (Lavandula officinalis)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/lawenda.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5041" title="lawenda" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/lawenda.jpg" alt="" width="400" height="300" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>lawenda</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek uspokajający, przeciwbólowy, przeciwzapalny.Pochodzi z francuskiej Prowansji. Jeden z najcenniejszych w aromaterapii o wielu różnorodnych własnościach terapeutycznych. Piękny kwiatowy zapach stosowany jest w perfumerii.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresje, lęki, zmęczenie ociężałość umysłową, irytację, histerię, napięcia nerwowe, bezsenność spowodowaną zdenerwowaniem, bóle reumatyczne, migreny, bóle menstruacyjne, mięśniowe, nieregularną menstruację, nadciśnienie, otyłość, cellulite, żylaki, katary, grypę, stany zapalne zatok i gardła, problemy menopauzy, stany zapalne skóry, egzemy, trądzik, rozstępy skóry, grzybice (stóp, organów płciowych i inne), pleśniawki pochwy, suchy łupież, wypadanie włosów, zaburzenia gastryczne.</p>
<p><strong>OLEJEK LIMETKOWY &#8211; (Citrus aurantifolia)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-limonki-27.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5006" title="fer Limonki 2(7)" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/fer-limonki-27.jpg" alt="" width="600" height="399" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>limetki</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwdepresyjny, przeciwlękowy.Pochodzi z Meksyku. Owoce stosowane podobnie jak cytryny.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresje, lęki, zaburzenia psychiki związane z alkoholizmem, przeziębienia, reumatyzm, artretyzm, bóle głowy, stany zapalne gardła.UWAGA: SZYBKO SIĘ STARZEJE. PRZECHOWYWAĆ SZCZELNIE ZAMKNIĘTY W LODÓWCE!!!</p>
<p><strong>OLEJEK MAJERANKOWY &#8211; (Origanum marjorana)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/majeranek.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5062" title="majeranek" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/majeranek.jpg" alt="" width="467" height="242" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>majeranek bardzo podobny do tymianku i macierzanki</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwbólowy, nasenny.Pochodzi z południa Europy. Jest przyprawą powszechnie znaną w kuchniach.<br />
ŁAGODZI :<br />
nadciśnienie, stany lękowe, bezsenność, ociężałość umysłową, irytacje, bóle głowy, reumatyzm, artretyzm, bóle mięśni (także spowodowane sforsowaniem), pourazowe, nerwobóle, migreny, astmę, przeziębienia.</p>
<p><strong>OLEJEK MANDARYNKOWY &#8211; (Citrus nobilis)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/mmm-zdjecie_big.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5061" title="mmm zdjecie_big" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/mmm-zdjecie_big.jpg" alt="" width="593" height="890" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>mandarynka</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek uspokajający.Pochodzi z Hiszpanii. Piękny łagodny zapach doskonale komponuje się z innymi olejkami.<br />
ŁAGODZI :<br />
bezsenność, napięcia nerwowe, ogólne osłabienie, nadciśnienie, stany lękowe, irytacje, nudności, zaparcia, dolegliwości wątroby.UWAGA: SZYBKO SIĘ STARZEJE. PRZECHOWYWAĆ SZCZELNIE ZAMKNIĘTY W LODÓWCE!!!!</p>
<p><strong>OLEJEK MANUKA &#8211; (Leptospermun scoparium)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/leptospermum-scoparium-ruby-glow2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5042" title="Leptospermum scoparium 'Ruby Glow'2" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/leptospermum-scoparium-ruby-glow2.jpg" alt="" width="500" height="663" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>manuka</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek antyseptyczny, przeciwstresowy.Pochodzi z Australii, silny środek bakterio i grzybobójczy o silnym ziołowym zapachu.<br />
ŁAGODZI :<br />
Infekcje górnych dróg oddechowych, grzybice skóry i stany zapalne (np. dziąseł). Stabilizuje i chroni system nerwowy.</p>
<p><strong>OLEJEK MELISOWY &#8211; (Melissa citrata indica)</strong></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/melisa.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5025" title="melisa" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/melisa.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>melisa</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek uspokajający, antyseptyczny.Pochodzi z Francji. Melisa używana jako przyprawa i zioło ma piękny orzeźwiający zapach.<br />
ŁAGODZI :<br />
histerię, silne napięcia nerwowe, skutki szoku, lęki, bezsenność, arytmię, nadciśnienie, nieregularną i bolesną menstruację, problemy menopauzy, zaburzenia gastryczne, reumatyzm, infekcje bakteryjne i grzybice skóry, egzemy, użądlenia owadów.</p>
<p><strong>OLEJEK MIĘTY PIEPRZOWEJ &#8211; (Mentha piperita)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/09/mieta-pieprzowa-6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2957" title="Mieta pieprzowa 6" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/09/mieta-pieprzowa-6.jpg" alt="" width="454" height="340" /></a></strong><em>Mięta</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek antyseptyczny, stymulujący.Pochodzi z Ameryki Północnej, Europy, Indii lub Chin. Roślina używana jest jako przyprawa i zioło. Ma piękny, świeży zapach powszechnie znany z wyrobów cukierniczych, gumy do żucia, past do zębów.<br />
ŁAGODZI :<br />
bóle głowy, menstruacyjne, migreny pochodzenia gastrycznego, nieregularny cykl menstruacji, bronchit, grypę, przeziębienia, ociężałość umysłową, zmęczenie, szok i napięcie nerwowe, zaburzenia gastryczne, stany zapalne skóry, podrażnienia, ukąszenia owadów.</p>
<p><strong>OLEJEK NEROLI (BIGARADE) &#8211; (Citrus bigaradia Risso)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/azahar.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5059" title="azahar" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/azahar.jpg" alt="" width="500" height="371" /></a><em>bigaradia</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwdepresyjny, przeciwlękowy.Otrzymywany z kwiatów hiszpańskiego drzewa pomarańczy gorzkiej, jeden z trzech olejków pomarańczowych, zupełnie różny od pozostałych, o wyjątkowo pięknym kwiatowym zapachu. Nadaje wspaniałą kwiatową nutę wszystkim mieszankom. Znany i stosowany już w starożytnej Grecji i Rzymie do odświeżania powietrza i tworzenia miłego nastroju. Odmładza skórę.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresję, stany lękowe, histerię, napięcia nerwowe, problemy menopauzy, szok, panikę, bezsenność, palpitacje, chroniczne obstrukcje, dermatozy, przesuszenie skóry, pękające naczynia, starzenie się skóry, zmarszczki.</p>
<p><strong>OLEJEK PACZULOWY &#8211; (Pogostemon patchouli)</strong></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/pogostemon-paczula-starr-070906-8833.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-5044" title="pogostemon paczula starr-070906-8833" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/pogostemon-paczula-starr-070906-8833.jpg?w=768" alt="" width="768" height="1024" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>pogostemon paczuli</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwzapalny, reguluje gospodarkę płynami.Pochodzi z Indonezji. Suchy, drzewny zapach był w przeszłości wykorzystywany do odstraszania moli. Dziś powszechnie stosowany w perfumerii. ŁAGODZI:<br />
cellulite, schorzenia dróg moczowych, stany lękowe, depresje, stany zapalne skóry, grzybice, trądzik, egzemy, łupież, ropiejące rany i skaleczenia (otarcia), odstrasza owady.</p>
<p><strong>OLEJEK PETITGRAIN &#8211; (Citrus aurantium)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/citrus_aurantium.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5060" title="Citrus_aurantium" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/citrus_aurantium.jpg" alt="" width="250" height="439" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>aurantium</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwdepresyjny. Otrzymywany w Południowej Ameryce z liści drzewa pomarańczowego. Zupełnie różny składem i zapachem od olejku pomarańczowego (ze skórki owoców).<br />
ŁAGODZI:<br />
depresje, stany lękowe, bezsenność, trądzik. Wspomaga rekonwalescencję.</p>
<p><strong>OLEJEK PICHTOWY &#8211; JODŁOWY</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-jodla.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4964" title="o jodla" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/o-jodla.jpg" alt="" width="240" height="183" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>jodła syberyjska</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek jodłowy (pichtowy) (Abies Sibrica). Otrzymywany z jodły syberyjskiej.<br />
ŁAGODZI :<br />
infekcje, przeziębienie, kaszel, astmę.</p>
<p><strong>OLEJEK POMARAŃCZOWY &#8211; (Citrus aurantium var dulce)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/pamarancz_woda_1534.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5045" title="pamarancz_woda_1534" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/pamarancz_woda_1534.jpg" alt="" width="600" height="400" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>pomarańcze każdy zna ale są takie pachnące na zdjęciach</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek uspokajający, przeciwdepresyjny.Pochodzi z Sycylii. Otrzymywany ze skórek owoców pomarańczy. Ze względu na znany powszechnie słodki owocowy zapach stosowany w mieszankach dla dzieci.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresje, lęki, napięcia nerwowe, spazmy, napięcia mięśni, skurcze, podniecenie, bezsenność.UWAGA: SZYBKO SIĘ STARZEJE (UTLENIA). PRZECHOWYWAĆ SZCZELNIE ZAMKNIĘTY W LODÓWCE!!!</p>
<p><strong>OLEJEK ROZMARYNOWY &#8211; (Rosmarinus officinalis)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rozmaryn-2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5046" title="Rozmaryn (2)" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rozmaryn-2.jpg" alt="" width="600" height="399" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>rozmaryn</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek pobudzający, przeciwbólowy, antyseptyczny, afrodyzjak. Pochodzi z Hiszpanii. Jeden z najcenniejszych olejków w aromaterapii o niezwykle szerokim oddziaływaniu. Znany w starożytności, składnik średniowiecznej &#8220;Wody Królowej Węgier&#8221;. Odmładza i wzmacnia system immunologiczny.<br />
ŁAGODZI :<br />
zmęczenie fizyczne i umysłowe, zaburzenia pamięci, zaburzenia funkcji systemu nerwowego, paraliż, ociężałość umysłową, oziębłość seksualną, zmienne ciśnienie krwi, zaburzenia pracy serca, cellulite, żylaki, zaburzenia menstruacji, upławy, bóle głowy, migreny, bóle mięśni różnego pochodzenia, reumatyzm i artretyzm, grypę, astmę, chroniczny bronchit, kaszel, infekcje skóry, łupież, łysienie, trudno gojące się rany.</p>
<p><strong>OLEJEK RUMIANKU LEKARSKIEGO &#8211; (Matricaria chamomilla)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rumianek_-1.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-5047" title="rumianek_ 1" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rumianek_-1.jpg?w=1024" alt="" width="1024" height="768" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>rumianek</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek przeciwzapalny z niemieckiego rumianku lekarskiego (niemieckiego).Pochodzi z Polski. Mniej skuteczny w działaniu od olejku rumianku rzymskiego (patrz niżej).<br />
ŁAGODZI :<br />
zdenerwowanie, migreny, bezsenność, zaburzenia menstruacji, stany zapalne skóry, trądzik, dermatozy, egzemy, poparzenia, łuszczycę, łupież.</p>
<p><strong>OLEJEK RUMIANKU RZYMSKIEGO &#8211; (Anthemis nobilis)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/anthemis-nobilis.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5048" title="anthemis nobilis" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/anthemis-nobilis.jpg" alt="" width="600" height="449" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>rumianek rzymski</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek uspokajający, przeciwbólowy, przeciwzapalny.Pochodzi z południa Europy. O delikatnym zapachu, znakomity w mieszankach dla dzieci<br />
ŁAGODZI :<br />
depresje, napięcia nerwowe, histerię, bezsenność, irytację, bóle głowy, zębów, stany zapalne uszu, bóle mięśni szczególnie po wysiłku sportowym, artretyzm i reumatyzm, zakłócenia cyklu menstruacyjnego i bóle z nim związane, problemy menopauzy, zaburzenia gastryczne, brak apetytu, niestrawność u dzieci, wrzody żołądka, trądzik, stany zapalne i uczulenia skóry, dermatozy, oparzenia (także słoneczne), pękanie naczyń krwionośnych, rany, podrażnienia (np. powodowane pieluchami u niemowląt).</p>
<p><strong>OLEJEK RÓŻANY</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rosa-rugosa.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5049" title="Rosa rugosa" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/rosa-rugosa.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>róża</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek uspokajający, odmładzający, przeciwbólowy.Pochodzi z Bułgarii. 1 kg olejku otrzymuje się z 2 ton płatków. Jeden z najpiękniejszych zapachów kwiatowych. Własności terapeutyczne olejku są znane od stuleci. Podobnie jak rozmarynowy ma ogromny zakres oddziaływania. Łagodny afrodyzjak.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresje, bezsenność, koszmary senne, stres, napięcia nerwowe, stany lękowe, bóle głowy różnego pochodzenia, nadciśnienie, arytmię, zaburzenia w krążeniu, nieregularną menstruację, upławy, bezpłodność, wrzody żołądka na tle nerwicowym, obstrukcje, nudności, wymioty, infekcje zewnętrzne i wewnętrzne, starzenie się skóry, pękające naczynka krwionośne, rozstępy, dermatozy, popromienne zapalenia i martwice skóry, przesuszenie skóry, podrażnienia, rany, poparzenia.</p>
<p><strong>OLEJEK SANDAŁOWY &#8211; (Santalum album)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/sandelholz.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-5050" title="SANDELHOLZ" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/sandelholz.jpg?w=758" alt="" width="758" height="1024" /></a></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><strong><br />
</strong></p>
<p style="text-align:center;"><em>drzewo sandałowe</em></p>
<p>Olejek uspokajający, antyseptyczny.Pochodzi z Indii. Jeden z najwspanialszych i najbardziej poszukiwanych składników zapachowych w perfumerii i jeden z najcenniejszych olejków aromaterapeutycznych o bardzo różnorodnych właściwościach.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresje, napięcie nerwowe, bezsenność, lęki, napięcia seksualne, zaburzenia przedmenstruacyjne, problemy menopauzy, zaburzenia gastryczne, nudności, wymioty, zgagę i czkawkę na tle nerwowym, katar, kaszel, podrażnienie gardła, zapalenia skóry.</p>
<p><strong>OLEJEK SOSNOWY &#8211; (Pinus silvestris)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/pinus_silvestris_stankowizna_2008_2.jpg"><img class="alignright size-large wp-image-5054" title="Pinus_Silvestris_Stankowizna_2008_2" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/pinus_silvestris_stankowizna_2008_2.jpg?w=768" alt="" width="768" height="1024" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>sosna polska- Stankowizna, drzewo pod absolutną ochroną- król boru</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek antyseptyczny, wykrztuśny.Pochodzi z igieł zwyczajnej polskiej sosny.<br />
ŁAGODZI :<br />
infekcje dróg oddechowych, kaszel, bronchit, astmę, grypę, zapalenie zatok, infekcje pęcherza i kamice, ociężałość umysłową, problemy menopauzy.UWAGA: ŁATWO SIĘ UTLENIA, UŻYWAĆ OLEJKU ŚWIEŻEGO, PRZECHOWYWAĆ W SZCZELNIE ZAMKNIĘTYCH BUTELKACH!!!</p>
<p><strong>OLEJEK SZAŁWII MUSZKATOŁOWEJ &#8211; (Salvia sclarea)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/salviavatwht.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5051" title="salviavatwht" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/salviavatwht.jpg" alt="" width="450" height="500" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>szałwia prowansalska lub watykańska</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek antyseptyczny, przeciwstresowy.Pochodzi z Prowansji. Działa podobnie jak olejek popularnej w Polsce szałwii lekarskiej ale skuteczniej i w szerszym zakresie.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresje, lęki, napięcia nerwowe, także na tle seksualnym, nadciśnienie, problemy przedmenstruacyjne, nieregularny cykl, bóle wszelkiego rodzaju, problemy menopauzy, zapalenia błon śluzowych, stany zapalne skóry, starzenie się skóry, łysienie.</p>
<p><strong>OLEJEK TYMIANKOWY &#8211; (Thymus vulgaris)</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/tymianek_imbirowy_01.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5052" title="tymianek_imbirowy_01" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/tymianek_imbirowy_01.jpg" alt="" width="600" height="402" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>tymianek</em><strong><br />
</strong></p>
<p>Olejek antyseptyczny, podnosi ciśnienie krwi.Pochodzi z Hiszpanii. Ziele znane jako przyprawowe.<br />
ŁAGODZI :<br />
ociężałość umysłową, bezsenność, depresje, lęki, infekcje bakteryjne i wirusowe, katar, grypę, kaszel, bronchit, astmę, przeziębienia, zapalenie migdałków i zatok, reumatyzm i artretyzm, zaburzenia w krążeniu i niskie ciśnienie krwi, nieregularną menstruację, zatrzymania i upławy, podrażnienia skóry, wypadanie włosów.UWAGA: NIE STOSOWAĆ PRZY NADCIŚNIENIU!!!</p>
<p><strong>OLEJEK YLANGOWY</strong></p>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kananga-odorata-2727603634_5a989992c0.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5053" title="kananga odorata 2727603634_5a989992c0" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/11/kananga-odorata-2727603634_5a989992c0.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>drzewo Kananga</em></p>
<p>Olejek przeciwstresowy, przeciwdepresyjny, afrodyzjak. Pochodzi z kwiatów zbieranych z drzewa Kananga rosnącego w Indonezji. Olejek o wyjątkowo pięknym, kwiatowym zapachu gotowych perfum. W krajach azjatyckich uważany za skuteczny afrodyzjak.<br />
ŁAGODZI :<br />
depresję, stany lękowe, palpitacje, napięcia nerwowe, stres, nadciśnienie, zaburzenia krążenia, zapalenie jelit, przetłuszczanie skóry, łysienie, afrodyzjak.</p>
<div id="_mcePaste" style="overflow:hidden;position:absolute;left:-10000px;top:6851px;width:1px;height:1px;"><!--[if gte mso 9]&#62;  Normal 0   21   false false false  PL X-NONE X-NONE              MicrosoftInternetExplorer4              &#60;![endif]--><!--[if gte mso 9]&#62;                                                                                                                                            &#60;![endif]--><!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:"Cambria Math"; 	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:roman; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;} @font-face 	{font-family:Calibri; 	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:swiss; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-unhide:no; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	margin-top:0cm; 	margin-right:0cm; 	margin-bottom:10.0pt; 	margin-left:0cm; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-language:EN-US;} p 	{mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-margin-top-alt:auto; 	margin-right:0cm; 	mso-margin-bottom-alt:auto; 	margin-left:0cm; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman","serif"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} .MsoChpDefault 	{mso-style-type:export-only; 	mso-default-props:yes; 	font-size:10.0pt; 	mso-ansi-font-size:10.0pt; 	mso-bidi-font-size:10.0pt; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-hansi-font-family:Calibri;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --><!--[if gte mso 10]&#62; &#60;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:&#34;&#34;; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:&#34;Calibri&#34;,&#34;sans-serif&#34;; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:&#34;Times New Roman&#34;; 	mso-fareast-theme-font:minor-fareast; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:&#34;Times New Roman&#34;; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} --> <!--[endif]--><strong><span style="font-weight:normal;">Naukowcy z Uniwersytetu w Liverpoolu wreszcie przedstawili wyniki swoich najnowszych badań. Udowodnili w nich, że Androstadienon, przypuszczalny ludzki feromon obecny w pocie mężczyzn, zwiększa ich atrakcyjność w oczach kobiet. </span></strong>Dotychczas badania nad feromonami prowadzono jedynie w warunkach laboratoryjnych, co uniemożliwiało potwierdzenie teorii o ich rzeczywistym wpływie na poziom naszej seksualności. Tym razem, aby potwierdzić wcześniejsze założenia, eksperymenty przeprowadzono nie w laboratoriach, lecz w rzeczywistych warunkach. Naukowcy sprawdzili wpływ Androstadienonu na atrakcyjność mężczyzn podczas tzw. szybkich randek (speed-dating). Okazało się, że panowie oceniani byli przez kobiety jako bardziej atrakcyjni, gdy te wdychały owy związek.<br />
Wyniki sugerują, że Androstadienon wpływa na pociąg kobiet do mężczyzn, a także, że badania tego związku powinny być przeprowadzane nie w laboratoriach, lecz w sytuacjach codziennych. Wiktor Koszycki, doradca klienta z serwisu Feromony.pl podkreśla, że brytyjskie doświadczenia potwierdzają wyniki eksperymentów z 2004 roku, kiedy to zauważono, że feromony zwiększają pobudzenie seksualne aż o 200 procent.<strong><span style="font-weight:normal;">Przebieg badania: </span></strong>W czasie eksperymentu przeprowadzono trzy niezależne spotkania. W każdym uczestniczyło około 40 osób, ze średnią wieku 20 lat (1-sze badanie), 39 lat (2-gie badanie) oraz 32 lata (3-cie badanie). Łącznie w 3 eksperymentach wzięło udział 66 mężczyzn i 54 kobiety. Żaden z uczestników nie spożywał w tym czasie alkoholu, ani też nie korzystał z perfum. Górną wargę badanych zwilżano wacikiem nasączonym wodą, olejkiem goździkowym, bądź Androstadienonem. Badani nie wiedzieli jaką substancję im zaaplikowano. Test rozpoczęto po 15 minutach od aplikacji. Kobiety otrzymały odpowiednie karty, na których zapisywały stopień atrakcyjności mężczyzn w skali od 1 do 7. Zaznaczały jednocześnie czy chciałyby ponownie spotkać się z danym panem. Z wyników wykluczono oceny osób, które znały się wcześniej, a ilość spotkań między partnerami wyniosła 1173.<br />
Rezultaty wyraźnie pokazały, iż w pierwszym badaniu mężczyźni otrzymywali wyższe oceny od kobiet, które wdychały Androstadienon. W badaniu drugim i trzecim różnica nie była już tak wysoka. Wyniki sugerują zatem, że Androstadienon silniej oddziałuje na osoby młodsze, które w większym stopniu skupiają się na atrakcyjności seksualnej.</p>
<p>Iwona Leciejewska</p>
</div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nieznane podziemia z Przeworska]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/28/nieznane-podziemia-z-przeworska/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 16:27:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/28/nieznane-podziemia-z-przeworska/</guid>
<description><![CDATA[Doskonale zachowane podziemia sąsiadujące z murem miejskim z XV/XVI wieku odkryto w Przeworsku (Podk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Doskonale zachowane podziemia sąsiadujące z murem miejskim z XV/XVI wieku odkryto w Przeworsku (Podk]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Strukturalna Teoria Narcyzmu i Psychopatii]]></title>
<link>http://pracownia4.wordpress.com/2009/11/28/strukturalna-teoria-narcyzmu-i-psychopatii/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 11:42:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>iza</dc:creator>
<guid>http://pracownia4.wordpress.com/2009/11/28/strukturalna-teoria-narcyzmu-i-psychopatii/</guid>
<description><![CDATA[A Structural Theory of Narcissism and Psychopathy Laura Knight-Jadczyk SOTT.NET Sun, 20 Apr 2008 05:]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://www.sott.net/articles/show/154258-A-Structural-Theory-of-Narcissism-and-Psychopathy">A Structural Theory of Narcissism and Psychopathy</a></p>
<p>Laura Knight-Jadczyk<br />
SOTT.NET<br />
Sun, 20 Apr 2008 05:33 UTC</p>
<p style="text-align:center;">
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 279px"><img title="baby_breast" src="http://www.sott.net/image/image/8146/medium/baby_breast.jpg" alt="" width="269" height="400" /><p class="wp-caption-text">©Unknown - Niemowlę wierzy, że matka, pierś, jedzenie, wszystko jest częścią jego samego; doświadcza siebie wyłącznie poprzez informacje przekazywane za pomocą neuronów.</p></div>
<blockquote><p><em>Problem przemocy grupowej jest jednym z najważniejszych zagadnień, przed którymi stoi społeczeństwo. Jest to kwestia najistotniejsza nie tylko dla naszego amerykańskiego społeczeństwa, mamy bowiem do czynienia z wydarzeniami mającymi miejsce na całym świecie, na wszystkich kontynentach i we wszystkich krajach&#8230; </em></p></blockquote>
<p>Powyższe słowa wypowiedział dr Ernest Wolf na prelekcji wygłoszonej na <a href="http://www.selfpsychology.com/papers/wolf_2001b_group_helplessness_and_rage.htm">Międzynarodowym Sympozjum Psychologii Self</a> w niemieckim mieście Dreieich, w maju 2001, cztery miesiące przed wydarzeniami jedenastego września (9-11).</p>
<p>Esej ten zwrócił ostatnio naszą uwagę. Został zamieszczony na <a href="http://www.cassiopaea.org/forum/">Forum SOTT</a> dla podkreślenia znaczenia opisu Narcystycznej Wściekłości, dokonanego przez Wolfa. Szczerze mówiąc, to najlepsza część tego eseju, cała reszta jest beznadziejnie mętna i naiwna.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Dr Wolf podejmuje próbę wyjaśnienia przyczyn zła – indywidualnego i makrospołecznego – bazując na ramach teorii „<a href="http://www.cassiopedia.org/wiki/index.php?title=Heinz_Kohut">Psychologii Self</a>” Heinza Kohuta (inaczej psychoanalitycznej psychologii self). Z całym szacunkiem dla dra Kohuta i dra Wolfa uważamy, że ta teoria nie jest zła, o ile mamy do czynienia z <em>normalnymi</em> ludźmi, którzy urodzili się zdrowi i żyją w zasadniczo zdrowym środowisku. Teoria ta nie bierze jednak pod uwagę roli czynników patogennych w naszym społeczeństwie – ludzi, którzy są nosicielami cech anormalnych, psychopatycznych – którzy mogą zianfekować grupy, a nawet całe społeczeństwa, zwiększając zasięg pandemicznego zła do skali makro-społecznej. Co więcej, szuka ona sposobów, aby „rozciągnąć winę” na wszystkich ludzi, aby zignorować fakt, że moralne zło i zło psychobiologiczne są  wzajemnie powiązane tak wieloma przypadkowymi zależnościami i wzajemnymi wpływami, że mogą być rozdzielone jedynie poprzez wyabstrahowanie. Tak, ciało społeczeństwa musi być osłabione zanim ulegnie infekcji, ale jeśli nie ma czynników chorobotwórczych, jest po prostu słabe i nieudolne.</p>
<p><!--more--></p>
<p>W skrócie, esej Wolfa to niewiele więcej niż obrona Narcystycznego Zaburzenia Osobowości i pogłębia jedynie chaos, jaki obserwujemy w naszych czasach, gdy problemy, którymi te typy przygniatają ludzkość, są po prostu katastrofalne.</p>
<p>Ale, jak już powiedzieliśmy, Wolf dał nam niezły opis Narcystycznej Wściekłości. Ponieważ jest całkiem dobry, spójrzmy na niego:</p>
<blockquote><p>Mówiąc o wściekaniu się, [Kohut] zauważył, że u podstaw wściekłości często można znaleźć bezkompromisowe obstawanie przy wyidealizowanym obrazie drugiego człowieka. <strong>Niemowlę doświadcza siebie w stanie bezgranicznej mocy i wiedzy, stanie, który my patrząc z zewnątrz, z dezaprobatą nazywamy dziecięcą wspaniałością, dziecięcym wielkościowym self.</strong></p>
<p>Jeśli coś, z różnych powodów, przeszkodziło temu infantylnemu, majestatycznemu stanowi narcyzmu przeistoczyć się w zdrową samoocenę, mamy do czynienia z człowiekiem, który wygląda jak dorosły, ale tak naprawdę jest bardzo chwiejnym nadwrażliwym i podatnym na zawstydzenie narcyzem.</p>
<p><strong>Fanatyczna potrzeba zemsty i niekończący się przymus wyrównania rachunków po doznaniu krzywdy</strong> nie są zatem atrybutami agresywności, która jest zintegrowana z dojrzałymi zamysłami ego – przeciwnie, <strong>tego rodzaju poniewieranie wskazuje, że agresja została zmobilizowana w służbie archaicznego wspaniałego siebie (self) i że jest stosowana w ramach archaicznej percepcji rzeczywistości</strong>.</p>
<p>Jednostka podatna na wstyd, gotowa <strong>doświadczać niepowodzeń jako narcystycznych urazów i odpowiadać na nie z nienasyconą wściekłością</strong>, nie postrzega swego przeciwnika jako ośrodka niezależnej inicjatywy, którego zamiary, w wyniku zbiegu okoliczności, stoją w sprzeczności z jej zamiarami. Agresja używana w dążeniu do dojrzałego przeżywania wydarzeń nie jest bezgraniczna. Niezalenie jak energicznie jest ta agresja mobilizowana, jej cel jest ograniczony i określony: pokonać wroga, który blokuje drogę do wymarzonego celu. Gdy tylko cel zostaje osiągniety, wściekłość  mija.</p>
<p><strong>Z drugiej strony, osoba narcystycznie zraniona nie spocznie, dopóki nie wykończy niejasno określonego napastnika, który ośmielił się jej sprzeciwić, nie zgodzić się z nią lub ją  przewyższać. To pragnienie nigdy nie zostanie zaspokojone, ponieważ nie da się zniszczyć dowodów, które przeczą jej przekonaniu, że jest wyjątkowa i idealna. Ta archaiczna wściekłość nie ma końca. </strong>Co więcej, wróg, który wywołuje archaiczną  wściekłość osoby podatnej na narcystyczne zranienie, jest przez nią postrzegany nie jako autonomiczne źródło bodźców, lecz jako skaza na jej narcystycznie postrzeganej rzeczywistości. <strong>Wróg jest odbierany jako krnąbrna część rozszerzonego siebie (self), nad którą osoba podatna na narcystyczne zranienie spodziewała się sprawować pełną kontrolę. Innymi słowy, sam fakt, że druga osoba jest niezależna lub inna, jest przez osoby z intensywnymi narcystycznymi potrzebami odbierany jako obraźliwy</strong>.</p></blockquote>
<blockquote><p>Tak więc niemożność sprawowania pełnej kontroli zarówno nad samym sobą (self) jak i nad narcystycznie doświadczanym światem, powoduje u dotkniętych tym zaburzeniem poczucie skrajnej bezsilności. <strong>Ta bezsilność i poczucie bezradności wobec  świata są traumatycznymi doświadczeniami nie do wytrzymania i w jakikolwiek sposób należy położyć im kres</strong><strong>. Osobę stwarzającą problemy trzeba zniszczyć.</strong></p>
<p><strong>Narcystyczna wściekłość występuje w wielu formach</strong>. Jednak wszystkie one mają <strong>specyficzny „psychologiczny aromat”</strong>, który zapewnia im osobną pozycję w świecie agresywnych ludzkich zachowań. <span style="color:#800000;"><strong>Potrzeba zemsty, poprawienia tego co złe, położenia kresu temu co bolesne, za pomocą  jakichkolwiek środków, oraz głęboko zakorzeniony, nieubłagany przymus dążenia do realizacji wszystkich tych celów, nie pozwalający spocząć tym, którzy doświadczyli narcystycznego zranienia – to cechy charakterystyczne wszystkich form narcystycznej wściekłości, i odróżniają ją one od innych rodzajów agresji</strong>.</span></p>
<p>Jakkolwiek każdy ma skłonności do reagowania na narcystyczne zranienia zakłopotaniem i złością, najintensywniejsze doświadczenia wstydu i <strong>najgwałtowniejsze formy narcystycznej wściekłości są udziałem tych jednostek, dla których poczucie absolutnej kontroli nad archaicznym otoczeniem jest niezbędne, ponieważ utrzymanie poczucia własnej wartości – a w rzeczywistości utrzymanie „self” &#8211; zależy od bezwarunkowej dostępności aprobująco-odzwierciedlającego albo wyidealizowanego scalonego-przyzwalającego self-obiektu</strong>. („Search for the Self”, vol.2, pp.643 etc.)</p></blockquote>
<p>Wolf po mistrzowsku opisał narcystyczną <strong>i</strong> psychopatyczną wściekłość. Jeśli kiedykolwiek byliście celem narcyza lub psychopaty, już to wiecie i [z pewnością] potakiwaliście cały czas czytając ten opis. Problem w tym,  że ten opis, który trafia w sedno w wielu kwestiach, tak miesza je z innymi, nieistotnymi lub sprzecznymi koncepcjami, że uporządkowanie ich wszystkich przypominałoby próbę sprucia moherowego swetra. Kohut [w swoim opisie] <strong>naprawdę</strong> oddaje niesamowitą zawziętość ataków narcyza i psychopaty – którą my nazywamy „Efektem Króliczka Energizer’a”.</p>
<p>W tym miejscu chciałabym dokonać pewnego rozróżnienia. Znałam w swoim życiu troje bliskich mi ludzi, których zdiagnozowano jako „narcystycznie zranionych”. Prawdą jest, że gdy osoby te zostały „pobudzone”, naprawdę chciały zmieść obiekt swojej złości z powierzchni ziemi. Rzecz w tym, że szybko i łatwo im przechodziło, i to właśnie stanowiło część problemu. Mogli zrobić ci awanturę, powiedzieć najokropniejsze rzeczy, zrobić  coś okropnego, a potem, po 30 minutach przejść nad tym do porządku dziennego i powiedzieć: „Dobra! No to fajnie! Czuję się dużo lepiej, co powiesz na kawałek tortu truskawkowego?” Ich brak empatii jest tak zupełny, że nie tylko nie jesteś postrzegany jako osoba cierpiąca z powodu ich furii, ale i nie masz według nich żadnego powodu, żeby się na nich gniewać, kiedy jest już po wszystkim.</p>
<p>Co wam to przypomina?</p>
<p>Jeden ze świadków takiego zachowania trafił sedno stwierdzając, że spotkanie z „Pospolitą Odmianą Narcyzmu” jest jak kontakt z <a href="http://www.halcyon.com/jmashmun/npd/six.html">sześciolatkiem</a>. Nie przypomina ono jednak patologicznej zawziętości psychopaty lub cięższych przypadków Narcystycznego Zaburzenia Osobowości.</p>
<p>Oczywiście nasuwa się pytanie, co zachowywanie się jak sześciolatek ma wspólnego z „grupową bezradnością”, „źródłami stosowania przemocy” i makrospołecznym złem? Czy jest to zachowanie występujące nagminnie? Czy każdy z nas może zostać owładnięty przez jakiś prymitywny mechanizm obronny i wpaść w nieprzejednany szał zemsty i żądzy odwetu, jak dzieci bawiące się w Indian i kowbojów, dopóki nie zmęczy nas ta gra albo nie padniemy wyczerpani przez kierującą nami wściekłość? Wątpię, choć rzeczywiście, jak przed chwilą  stwierdziłam, istnieją ludzie, którzy mają te cechy &#8211; patologiczni dewianci &#8211; i są oni w naszym społeczeństwie czynnikami chorobotwórczymi, atakującymi ciało społeczeństwa, gdy to jest osłabione. Nie mam zamiaru zaprzeczać, że niemoc i bezradność mogą równie dobrze być przyczyną słabości normalnego społeczeństwa – z pewnością może to być częścią tego syndromu. Ale dążenia i kierunki działania czynników chorobotwórczych różnią się od   dążeń i kierunków działania zdrowej tkanki w każdym fizycznym ciele, również w ciele społecznym. Wirus lub bakteria to nie to samo co komórka mięśni czy któregoś z organów ciała, nawet jeśli ta komórka jest przepracowana, stara lub w jakiś sposób uszkodzona.</p>
<p>Wolf sugeruje, że narcystyczna wściekłość w jego (i Kohuta) interpretacji leży u podstaw wszelkiej przemocy wszędzie i na każdą skalę; jest w każdym, to tylko kwestia natężenia. Ostatecznie, wszystko sprowadza się do uczucia bezradności i bezsilności. Wolf sugeruje nawet, że to właśnie poczucie bezradności przeistoczyło dobrych Niemców w mordujących Nazistów.</p>
<blockquote><p>Podobne dynamiczne warunki w Niemczech podczas szczytu ekonomicznej zapaści lat 30-tych po przegranej I wojnie światowej stworzyły środowisko sprzyjające bezradności i zagroziło poczuciu ważności i posiadania racji. W tym stanie osłabionego siebie [self] jednostka może łatwo doświadczyć poprawy i umocnienia self, zakładając mundur i &#8211; maszerując w takt wojskowej muzyki pod przywództwem charyzmatycznego mówcy Führera &#8211; przegnać poczucie bezsilności. Na cały ten ruch nazistowski można patrzeć w kategoriach ogólnonarodowej reakcji narcystyczną  wściekłością na utratę narodowego poczucia wartości.</p></blockquote>
<p>Zwróćcie uwagę, że Wolf przynajmniej okazuje ślady rozpoznania różnicy pomiędzy odczuwającymi bezsilność masami i „charyzmatycznym i elokwentnym” Hitlerem. Ale zamiast podążyć tropem swojego odkrycia, Wolf kontynuuje snucie swojej teorii prowadzącej&#8230; no właśnie, dokąd? Jaka jest recepta Wolfa na rozwiązanie problemu grupowej bezradności spowodowanej przez narcystyczne zranienie, które, jak sugeruje, jest  źródłem społecznej przemocy? Pisze on:</p>
<blockquote><p>Co można zrobić? Nasze psychologiczne rozumowanie prowadzi nas do przekonania, że <strong>aby zredukować wściekłość, jednostka musi próbować redukować poczucie bezradności</strong> i stopniowo zastępować je poczuciem posiadania pewnej siły. Wydaje się, że pierwszym krokiem [do osiągnięcia tego celu] jest <strong>podjęcie wysiłku prawdziwego słuchania się nawzajem</strong> i próba zrozumienia doświadczeń innych osób. Kiedy ktoś czuje, że jest naprawdę dostrzegany i słuchany, przeważnie czuje się  też rozumiany. <strong>To poczucie bycia rozumianym jest doświadczeniem dodającym siły</strong>. Wiemy to na podstawie pracy z osobami, które &#8211; czując się rozumiane w trakcie terapii &#8211; stają się silniejsze.</p></blockquote>
<p>Wolf ciągnie swoje psychologiczne wywody rodem ze szkoły „Wszystkiego Co Naprawdę Potrzebuję Wiedzieć Nauczyłem Się W Przedszkolu”, radośnie lekceważąc rzeczywistość zła, zarówno indywidualnego jak i makro-społecznego. <a href="http://www.sott.net/articles/show/154119-Group-Helplessness-and-the-Roots-of-Violence">Tutaj</a> możecie przeczytać cały esej, więc nie ma potrzeby go tu przepisywać. Gdyby nie to, że Wolf stworzył ten fantastyczny opis narcystycznej wściekłości, nawet byśmy o nim nie rozmawiali, jako że wszystko, co napisał poza tym, jest po prostu niemądre. Ale ten zadziwiająco trafny opis skłonił mnie do myślenia w określonych kategoriach i czułam, że trzeba to wyjaśnić. Jak ktoś może tak dobrze zrozumieć jedno, a tak fatalnie całą resztę?</p>
<p>Chodzi o to, że dokonana przez Kohuta interpretacja narcystycznej wściekłości WYJAŚNIA i opisuje zewnętrzne zachowanie dokładnie tak, jak powinna: jako wściekłość narcyza – chociaż istnieją znaczne różnice pomiędzy wściekłością tego rodzaju a wściekłością typowego narcyza, którego emocjonalny rozwój zatrzymał się w wieku sześciu lat. Prawdziwy narcyz naprawdę może, i robi to, nieustannie dążyć do zniszczenia swojego celu, bez względu na koszty, i nie odpuszcza w ciągu pół godziny, żeby rozejrzeć się za truskawkowym tortem. Co więcej, to niszczenie może naprawdę oznaczać  fizyczną destrukcję, tak dotkliwą, jakby narcyz wziął pistolet i zastrzelił obiekt swojej furii. I to właśnie skłania mnie do myślenia, że istnieje wielu ludzi, których uznaje się za „narcyzów”, a którzy tak naprawdę są psychopatami. Ponieważ wysoki poziom narcyzmu jest kluczowym elementem psychopatii, a wielu ekspertów umieszcza dzisiaj NPD – Narcystyczne Zaburzenie Osobowości [Narcissistic Personality Disorder] &#8211; w spektrum psychopatii, możemy wrócić do dokonanego przez Kohuta i Wolfa opisu wściekłości narcyza i rozumieć, że właściwie mowa tu o wściekłości psychopaty, a pracę obu panów potraktować jako kolejną  próbę odciągnięcia uwagi od &#8211; oraz uciszenia &#8211; prawdziwego demaskowania psychopatów i psychopatii w naszym świecie.</p>
<p>Jeśli cofniemy się i przeczytamy opis zachowania przestawiony przez Kohuta i Wolfa, zobaczymy, że w istocie mówią oni dwie rzeczy. Po pierwsze, w wybuchu narcystycznej furii, narcyz widzi innych ludzi jako obiekty niezasługujące na miano podmiotu. Innymi słowy, są oni totalnie egocentryczni, nie ma w nich śladu empatii. Po drugie, narcyzi dążą do osiągnięcia swoich celów z bezwzględną  hiperaktywnością. Innymi słowy, brak im właściwej normalnym ludziom zdolności hamowania się w odniesieniu do realizacji ich celów (które są inspirowane przez proste popędy i instynkty takie jak agresja, seks, przetrwanie, zaborczość, potrzeba wyższości, etc.).</p>
<p>To co Wolf i Kohut opisują, to właściwie podstawowe cechy psychopaty, a nie „narcystycznie zranionej” jednostki. W przypadku narcyza brak pełnej kontroli nie prowadzi do „doświadczania skrajnej niemocy”. Wręcz przeciwnie, narcyzi kompletnie identyfikują się z tymi podstawowymi popędami i kaprysami, które rządzą ich zachowaniem. Ich uwaga i inteligencja są  całkowicie zaangażowane w dążenie do zaspokojenia każdego popędu, jaki w danej chwili jest u steru. Innymi słowy, narcyzi, będąc kompletnie skupieni na sobie są organicznie niezdolni do samoświadomości. Oni NIE MOGĄ „wyjść ze swojej skóry” i wniknąć w umysł i uczucia drugiego człowieka. Jedyny rodzaj poczucia niższości, jakie zna narcyz, płynie z wiedzy, że ktoś inny ma coś (majątek, prestiż, władzę), czego on nie ma. Użyje wówczas typowej dla niego bezwzględności i agresji, aby odebrać to „temu lepszemu”.</p>
<p>Innymi słowy, to czego model Kohuta NIE opisuje, to wewnętrzny krajobraz ciężkiego przypadku narcyzmu bądź psychopatii.</p>
<p>Skąd możemy to wiedzieć? No cóż, zaobserwowaliśmy już różnice pomiędzy głębią, intensywnością i zakresem terminów wściekłości „narcystycznej” i „psychopatycznej”. Istnieją i inne cechy, z których można wnioskować o wewnętrznych motywacjach, które to motywacje również nie idą w parze z narcystycznym zranieniem. Czasami wiele czasu i trudu kosztuje zebranie materiału do oceny tych cech, ponieważ kłamstwo leży w pierwotnej naturze psychopaty (co nie zawsze jest prawdą w przypadku jednostki narcystycznie zranionej). Jednak daje się to zrobić.</p>
<p>Według Roberta Hare, Cleckley&#8217;a, Stout, Saltera, Brown, Łobaczewskiego i wielu innych specjalistów w dziedzinie psychopatii, <strong>diagnoza psychopatii nie może zostać postawiona na podstawie widocznych objawów behawioralnych z wyłączeniem objawów interpersonalnych i emocjonalnych, ponieważ taka procedura w istocie czyni psychopatami wielu ludzi, którzy są po prostu skrzywdzeni przez życie lub społeczeństwo, i pozwala prawdziwym psychopatom, którzy mają świetnie skonstruowane &#8220;maski zdrowia psychicznego&#8221;, uniknąć wykrycia.</strong> Według   ciągle rosnącej literatury przedmiotu, wielu (albo i większość) psychopatów dorasta w stabilnych, dobrze sytuowanych rodzinach i staje się przestępcami w garniturach, których prywatne destrukcyjne zachowania, z racji posiadanych przez nich pieniędzy i pozycji społecznej, nigdy nie są wystawione na widok publiczny i którzy wielokrotnie unikają kontaktu z wymiarem sprawiedliwości. Ci osobnicy, którzy wyrządzają społeczeństwu jako całości szkody nie do opisania, nie są „klasyfikowani” w obecnie stosowanych systemach diagnostycznych.</p>
<p>Ten problem diagnostyczny, dotyczący psychopatii, socjopatii i antyspołecznych zaburzeń osobowości (oraz kilku powiązanych i/lub nakładających się na siebie zaburzeń), szerzył się przez wiele lat. Problem polega na tym, że objawy mylone są z chorobą i ten czy inny z objawów badany jest w oderwaniu od pozostałych, produkując w rezultacie tylko kolejne wykresy i liczby. Następnie w ten sam sposób bada się inny objaw, a uzyskane wykresy i liczby mogą przeczyć  badaniom, które koncentrowały się na pierwszym objawie. To jak leczenie przez szamana &#8211; ktoś upada i toczy pianę z ust, więc musi być opętany przez diabła. Żadnej świadomości istnienia czynnika zakaźnego w postaci <em>Lyssavirusa </em>lub neurologicznych chorób odzwierzęcych, jak choćby wścieklizna, wywołujących ostre zapalenie mózgu.</p>
<p>Taki stan rzeczy, jeśli chodzi o tę Voodoo–teorię  psychopatii i NPD, już dawno odszedł do lamusa. Dziś chcę pomówić o strukturalnej teorii psychopatii (i ciężkiego narcyzmu), która bynajmniej nie jest kompletna, ale od czegoś trzeba zacząć!</p>
<p>W celu wyjaśnienia tych idei, konieczne jest pominięcie niektórych koncepcji Kohuta i skupienie się na tym, w czym miał rację: tym niesamowitym opisie psychopatycznej wściekłości. Zacznijmy od tego i spróbujmy wydzielić różne wątki, aby zobaczyć, dokąd nas zaprowadzą. Praca Kohuta jest opisywana przez <a href="http://www.selfpsychology.com/whatis/gossmannwolf.htm">zwolenników jego teori</a>i  w następujący sposób:</p>
<blockquote><p>Psychologia Self jest psychologią rozwojową, wyprowadzającą swoje rozumienie rozwijającej się psychiki ze współczesnych badań  rozwoju dziecka. Dodatkowo, psychologia Self utrzymuje, że psychiczne funkcjonowanie człowieka zawsze jest osadzone w relacjach społecznych. (dr med. Martin Gossmann)</p>
<p>W odróżnieniu od teorii freudowskiej, <strong>psychologia self nie jest teorią popędu i  nie postrzega konfliktu edypalnego jako centralnego punktu ludzkiej motywacji lub patologii</strong>. <span style="color:#800000;"><strong>[W teorii Kohuta] najpoważniejsze problemy psychologiczne, wynikające z   bolesnych doświadczeń rozwojowych, wyrażane są w postaci niekontrolowanego gniewu, zwanego narcystyczną wściekłością</strong>.</span> [Według Kohuta] <strong>Narcystyczna wściekłość bierze się ze skrajnego strachu i służy podbudowaniu zagrożonego atakiem self</strong>, zapewniając osłabionemu i zagrożonemu self tymczasowe poczucie siły, spójności i poczucia własnej wartości. Związki z ludźmi, jak również twórcze, owocne działania, dostarczają potrzebnych doświadczeń  &#8220;self-obiekt&#8221;, czyli poczucia docenienia i podziwu.</p>
<p>Od kiedy w 1959 r. Kohut zaczął publikować prace dotyczące empatii i psychologii self, <strong>teoria ta wzbudzała rosnące zainteresowanie psychoanalityków i psychoterapeutów, jak również studentów nauk humanistycznych takich jak filozofia i antropologia</strong>. Poza dostarczeniem otwartego systemu strukturalnego, jako teoretycznej podstawy do pomyślnego klinicznego stosowania psychoanalizy, psychologia self jest przydatna dla klinicystów, prowadząc ich w codziennej praktyce i konceptualizacji psychoterapii i poradnictwa. (David Wolf, dr psychologii)</p></blockquote>
<p>Widzimy wyraźnie, dlaczego Wolf wyciągnął swoje idee, kiedy czytamy, że „narcystyczna wściekłość bierze się ze skrajnego strachu i służy podbudowaniu zagrożonego atakiem self”, a która następnie ma dać &#8220;tymczasowe poczucie siły, spójności i wartości osłabionemu i zagrożonemu self”. Oczywiście, jeśli wściekłość  jednostki rodzi się ze strachu oraz wzmacnia osłabioną i zagrożoną osobowość, powinno z tego wynikać, że również skrajny lęk społeczny może się przeistoczyć we wściekłość, dając tym samym społeczeństwu czasowe poczucie siły. Jak jednak zauważyliśmy powyżej, nie wspomina się tu o kluczowym elemencie, jakim jest patogen. Jasne, Niemcy czuli się bezradni i bezsilni, i był to słaby punt ich społecznego ciała, jednak uczucie to przerodziło się w „narcystyczną  wściekłość” dopiero wtedy, kiedy zostało zainfekowane i wykorzystane przez Hitlera i jego Nazistow. W <a href="http://www.sott.net/articles/show/142725-Limbic-Warfare-and-Martha-Stout-s-Paranoia-Switch-">swojej recenzji</a> książki Marty Stout <a href="http://www.amazon.com/Paranoia-Switch-Rewires-Reshapes-Behavior/dp/0374229996/ref=pd_bbs_sr_1/104-7147592-1024707?ie=UTF8&#38;s=books&#38;qid=1193693894&#38;sr=8-1">The Paranoia Switch</a> Harrison Koehli napisał:</p>
<blockquote><p>Traumatyczne wydarzenia przeciążają nasz układ limbiczny. Wzmożona reakcja ciała migdałowatego, które rejestruje emocjonalne znaczenie tego wydarzenia, prowadzi do osłabienia reakcji hipokampu, który zazwyczaj hierarchizuje informacje i umożliwia wyższym ośrodkom mózgu tworzenie spójnych wspomnień w oparciu o ich emocjonalne znaczenie. A zatem traumatyczne wydarzenia nie zostają zintegrowane przez wyższe ośrodki mózgu jako prawdziwe wspomnienia, zamiast tego zostawiają nam niezintegrowane fragmenty pamięci: pojedyncze obrazy i odczucia. Te wspomnienia mogą być &#8220;wyzwalane&#8221; przez podobne obrazy. W ten sposób strzelający w gaźnik samochód może u weterana wojny wywołać  stan paranoi. Naciśnięty został jego &#8220;włącznik paranoi&#8221;.</p>
<blockquote><p>„Najbardziej przytłaczające są doświadczenia traumatyczne spowodowane nie przez wypadki (niezamierzone wybuchy czy wypadki samochodowe), czy przez „działania Boga” (trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, itp.), lecz raczej przez umyślne czyny innych ludzi, takie jak napad, uprowadzenie, gwałt &#8211; albo terroryzm. Wydaje się, że z jakiegoś powodu <strong>jesteśmy tak zaprogramowani, żeby najbardziej obawiać się krzywd, których możemy doznać w wyniku rozmyślnego działania naszych bliźnich</strong>, a ta szczególna odmiana strachu jest ze wszystkich najbardziej zaraźliwa&#8221;. (62)</p></blockquote>
<p>Jak dalej wyjaśnia Stout w swojej książce, <strong>brokerzy strachu utrzymują swoją władzę poprzez wykorzystywanie ludzkich słabości</strong>. Jak na ironię, często to właśnie ci ludzie, których zgodnie z naszym genetycznym  &#8220;zaprogramowaniem&#8221; mamy się bać (tj. osobnicy psychopatyczni), wykorzystują ten strach, przekierowując go na dogodnie dobrane grupy. Hitler używał anarchistów, komunistów i Żydów. Bush używa &#8220;terrorystów&#8221;, muzułmanów i krytyków jego polityki. [...]</p>
<p>Nawet jeśli atak terrorystyczny dotyczy bezpośrednio tylko bardzo niewielkiej części populacji, cały kraj może poczuć jego skutki. Zjawisko to ma swoje źródło w naszym układzie limbicznym. &#8220;Układ limbiczny odgrywa dominującą rolę w regulowaniu naszych uczuć, dostępności naszych wspomnień, naszej motywacji do działania, zdolności do nadawania sensu naszym doświadczeniom, a nawet w funkcjonowaniu naszego sumienia (77). Sumienie to nieodparte poczucie obowiązku, które opiera się zawsze na naszej skłonności do tworzenia więzi z innymi [...] to właśnie nasza zdolność do tworzenia emocjonalnego przywiązania prowadzi do wykształcenia moralnego charakteru [...]&#8221;  (75).</p>
<blockquote><p>&#8220;Za pomocą informacji pochodzących ze wszystkich naszych zmysłów, przetworzonych przez system limbiczny, możemy dostrzec wewnętrzny stan drugiego człowieka &#8211; jego stan fizjologiczny i emocjonalny – na który, w innym wypadku, moglibyśmy być &#8220;ślepi&#8221; &#8230;Układ limbiczny pozwala nam nie tylko dostrzegać emocje innych &#8230; do jego funkcji należy także dostrajanie naszych emocji do emocji ludzi wokół nas i vice versa&#8221;. (78)</p></blockquote>
<p>W ten sposób trauma doznana w wyniku terrorystycznego wydarzenia staje się zaraźliwa. Wszyscy jesteśmy pod wpływem stanu emocjonalnego ludzi wokół nas; wszyscy zostajemy dotknięci traumą. „Rezonans limbiczny jest jednym z wielu powodów, dla których osobowość, a zwłaszcza charakter, powinny być przede wszystkim brane pod uwagę przy wyborze naszych przywódców. Na dobre i na złe, czołowi liderzy mogą roztaczać emocjonalne promieniowanie, które dotyka dużą liczbę osób&#8221; (83). [...]</p>
<p><strong>Gdy lider decyduje się na wykorzystanie tej infekcji, zamiast ją uspokoić i uzdrowić, angażuje się w to, co Stout nazywa &#8220;limbiczną wojną&#8221;.</strong> Jeśli zdecyduje się on skupić uwagę  grupy na przerażających &#8220;innych&#8221; &#8211; jeśli naciśnie włącznik paranoi zainstalowanej przez traumę &#8211; poziom lęku grupy prawdopodobnie będzie się utrzymywał na niezwykle wysokim poziomie przez dłuższy czas, a przywódca, czy jest kompetentny, czy też  nie, nadal będzie postrzegany jako autorytet&#8230; Doznanie przez grupę traumy otwiera drogę do przeprowadzenia zmian społecznych na dużą skalę, celowo lub nie, przez garstkę panikarzy, którzy grają na gniewie i paranoi zagrożonej populacji&#8221;(92-3, 95).</p></blockquote>
<p>Widzimy więc wyraźnie, że zjawisko makro-społecznego zła, bezradność społeczeństwa, nie jest tak proste, jak Wolf i Kohut chcieliby nam wmówić. Jest mało prawdopodobne, że pozostawieni samym sobie, przestraszeni ludzie zbiorą się, wpadną w jakąś narcystyczną  wściekłość, po czym poczują się &#8220;tymczasowo&#8221; wzmocnieni! Potrzebny jest patogen, siła napędowa, czynnik zakaźny.</p>
<p>Nieustanne przyciskanie „włącznika paranoi” było przedmiotem badań Iwana Pawłowa. Opisał on moment, w którym „przełączanie” przechodziło w „hamowanie transmarginalne” [transmarginal inhibition]. Hamowanie transmarginalne, w skrócie TMI, jest odpowiedzią organizmu na bodziec o ogromnym nasileniu. Jak na ironię, popularny skrót TMI oznacza również natłok informacji [Too Much Information], występujący powszechnie w dzisiejszej kulturze i mogący przyczyniać się do hamowania transmarginalnego.</p>
<p>Pawłow odkrył, że poziom tolerancji poszczególnych organizmów na różne bodźce różni się znacznie, w zależności od zasadniczych różnic w temperamencie &#8211; czynnika, który dziś jest w dużej mierze ignorowany. Pawłow skomentował to następująco: „najbardziej podstawowa dziedziczna cecha, różniąca między sobą ludzi, dotyczy szybkości, z jaką docierają do tego punktu wyłączenia, i ludzie, którzy szybko-dążą-do–wyłączenia, posiadają zasadniczo odmienny typ układu nerwowego”. Doprowadziło go to do zwrócenia większej uwagi na konieczność – jeszcze przed zastosowaniem eksperymentalnego warunkowania &#8211; klasyfikowania studiowanych przypadków według ich odziedziczonej konstytucji psychicznej.</p>
<p>Co prowadzi nas z powrotem do rozważań na temat różnic pomiędzy widocznymi zachowaniami i stanami wewnętrznymi. Człowiek może upaść i toczyć pianę z ust nie tylko wtedy, gdy ma wściekliźnę, ale również gdy ma wylew. Pomieszanie naukowych przyczyn jest tak samo szkodliwe, jak zupełny brak korzystania z dostępnej wiedzy i zastosowanie całkowicie niewłaściwych dla danego przypadku metod leczenia.</p>
<p>Cofnijmy się więc do samego początku i spójrzmy na niektóre idee, stanowiące podstawy teorii Kohuta.</p>
<p>Eksperci mówią, że jako niemowlęta i małe dzieci czujemy się centrum wszechświata, jesteśmy wszechmocni i wszechwiedzący. Na początku postrzegamy rodziców jedynie jako &#8220;przedłużenie&#8221;  nas samych, w tym sensie, że kiedy czujemy się w jakikolwiek sposób niekomfortowo, te mgliste postacie, stanowiące krajobraz naszego wszechświata, działają w naszym imieniu. Zatem w najwcześniejszych stadiach rozwoju to, że &#8220;wszechświat odpowiada&#8221; na nasze potrzeby, staje się naszym najgłębszym przekonaniem o sobie i życiu &#8211; wiarą wpojoną zanim rozwiną  się umiejętności werbalne. Jest to główną ideą współczesnej <a href="http://www.cassiopedia.org/wiki/index.php?title=Attachment_theory">&#8220;teorii przywiązania”</a>.</p>
<p>Gdy jesteśmy głodni, jest nam za zimno albo za ciepło, kiedy jesteśmy samotni i potrzebujemy dotyku i komfortu, a wszechświat w postaci matki reaguje natychmiast i dostarcza odpowiedniego rozwiązania, nasze najwcześniejsze i najgłębsze poczucie istnienia mówi nam, że świat jest bezpieczny, że wszystko jest dobrze, że mamy &#8220;władzę&#8221; nad sobą i naszym otoczeniem, a to wspiera rozwój zdrowego rodzaju niemowlęcego narcyzmu (inaczej &#8220;bezpiecznego&#8221;  przywiązania). Staje się to podstawową platformą, stanowiącą bazę naszych działań przez całe nasze życie. Nauczyliśmy się,  że wszechświat jest bezpieczny, że jest dla nas dobry, że możemy wyciągnąć rękę albo zapłakać, a wszechświat i wszystko co się w nim znajduje da nam to, czego potrzebujemy. Ale później, oczywiście, musimy dorosnąć i nauczyć  się, że NIE jesteśmy centrum wszechświata, i to jest właśnie proces dojrzewania, który przemienia zdrowy dziecięcy narcyzm w zdrowe, dorosłe poczucie własnej wartości.</p>
<p>Jak na razie, wszystko w porządku.</p>
<p>Mamy tu jednostkę, która ufa wszechświatowi, gdyż wszechświat (matka i inni) w życiu tego niemowlęcia zawsze odpowiadał na jego potrzeby pozytywnie i z miłością. Bez względu na to co stanie się temu dziecku w późniejszym okresie życia, możemy przewidzieć, że będzie ono nosić w sobie ten  &#8220;bezpieczny wszechświat&#8221; i w sytuacji awaryjnej zawsze będzie mogło znaleźć w nim oparcie.</p>
<p>Co ciekawe, dość często narcystyczni rodzice są dość  dobrymi opiekunami niemowląt, ponieważ jak długo dziecko jest całkowicie bezbronne i zależne od nich, czują, że wszelkie ich starania są w pełni doceniane. I oczywiście ponieważ &#8220;bawią się w dom&#8221;, mają wyidealizowany obraz więzi matka-dziecko, rodem z filmów i malarstwa, który próbują odgrywać tak, żeby zbierać  pochwały od innych &#8211; świadków ich wybitnych osiągnięć w roli rodziców!</p>
<p>Jest to korzystne dla dziecka narcystycznego rodzica, bo oczywiście kiedy tylko jest już na tyle dorosłe, by powiedzieć matce lub ojcu &#8220;nie&#8221; albo nie zgodzić się z nim, bądź  postępować w sposób sprzeczny z wolą rodzica, rozpoczyna się narcystyczne ranienie i proces dysocjacji i wycofywania się w bogaty świat fantazji.</p>
<p>Dziecko zaczyna również BARDZO uważnie obserwować środowisko, tak aby uniknąć ataków narcyza, i stara się zaskarbić sobie ich miłość i uwagę (tylko normalnego rodzaju). Jednak usiłowanie zdobycia   miłości narcyza jest jak próba trafienia w nieistniejący cel, więc dziecko narcyza musi sobie bardzo dobrze radzić z „odczytywaniem rzeczywistości&#8221; i odpowiednio dostosowywać swoje zachowanie, ponieważ od tej umiejętności w znacznym stopniu zależy jego życie. Staje się również wielkim fantastą, nie będąc bowiem nigdy bezpośrednio związane z narcystycznym rodzicem, tworzy swój własny świat, w którym otrzymuje miłość i uwagę z racji swoich wspaniałych cech. Istnieje oczywiście niebezpieczeństwo, że samo stanie się  narcyzem, zarazi się, oraz całkiem realne niebezpieczeństwo uwikłania się w związki partnerskie z ciężkimi przypadkami narcyzów lub psychopatów, ponieważ „szalona miłość” to jedyny rodzaj miłości, jaki poznało! Stephanie Donaldson-Pressman i Robert M. Pressman napisali w „Narcystycznej rodzinie”:</p>
<blockquote><p>Powiązania między doświadczeniami z dzieciństwa i ich &#8211; niekiedy trwałym &#8211; wpływem na zachowanie dorosłych od dawna fascynuje obserwatorów ludzkich zachowań. Szczególne zainteresowanie poświęcono wpływowi pochodzenia danej osoby na jej rozwój osobisty. W ciągu ostatniej dekady pojęcie  &#8220;dorosłego dziecka alkoholika&#8221; (DDA) pomogło nam zrozumieć niemalże przewidywalne skutki wychowywania się w alkoholicznym systemie rodzinnym. Wielu z nas od lat pracowało jako terapeuci z osobami, które cierpią na coś, co wydawało się być stałym niskim poczuciem własnej wartości, niemożnością utrzymania zażyłości i zablokowaną drogą do zrozumienia siebie. Koncepcja DDA otworzyła nową drogę do zrozumienia tych problemów. [...]</p>
<p>Wraz z korzyściami płynącymi z pracy z wzorcowymi przypadkami DDA i ofiar maltretowania, pojawiły się również nowe zagadki. Co z osobami, które miały cechy DDA, choć rodzice nie pili, nie bili ich i nie gwałcili? To prawda, w ich rodzinach istniały zaburzenia [dysfunkcje], ale nie udawało się określić cech wspólnych dla nich wszystkich. Wśród dorosłych dzieci z dysfunkcyjnych (ale nie nadużywających alkoholu i nie znęcających się) rodzin znaleźliśmy trzon cech osobowości wcześniej identyfikowanych ze wzorcem DDA. Należą tu: przewlekła depresja, niezdecydowanie i brak pewności siebie.</p>
<p>W obrębie tej populacji znaleźliśmy wspólne cechy zachowania takie jak: chroniczna potrzeba sprawiania innym przyjemności, niezdolność do identyfikacji uczuć, chęci i potrzeb oraz potrzeba ciągłego bycia docenianym. Ta grupa pacjentów żywiła przekonanie, że złe rzeczy, które im się  przydarzają, są jak najbardziej zasłużone, a te dobre przytrafiają im się prawdopodobnie przez pomyłkę albo przypadkowo. Mieli oni trudności z asertywnością, a  w głębi duszy nosili wszechogarniające uczucie wściekłości oraz lęk, że wściekłość  ta może się ujawnić. Czuli się jak papierowe tygrysy &#8211; często bardzo źli, ale łatwo dający się powalić. Ich relacje międzyludzkie cechowała nieufność i podejrzliwość (graniczące z paranoją), przeplatane z często katastrofalnymi w skutkach epizodami całkowitego i nieroztropnego zaufania i odsłonięcia się.</p>
<p>Byli oni chronicznie niezadowoleni, ale bali się, że gdy ujawnią swoje prawdziwe uczucia, będą uważani za osoby kapryśne lub utyskujące. Wielu mogło powstrzymywać swój gniew przez bardzo długi czas, a następnie wybuchali ze stosunkowo błahych powodów. Mieli poczucie pustki i braku satysfakcji ze swoich osiągnięć &#8211; co stwierdzono nawet u osób, które wyraźnie odnosiły spore sukcesy. Lista tych osób obejmowała również profesjonalistów, obsesyjnie zaangażowanych w swoje przedsięwzięcia, którzy jednak nie byli w stanie osiągnąć sukcesu, który by ich usatysfakcjonował. W swoich związkach osoby te często wikłały się w sytuacje bez wyjścia [...]</p>
<p>Podstawową wskazówką było to, że przy braku nadużywania alkoholu takie same objawy zdają się powstawać przy innych formach dysfunkcyjnego rodzicielstwa (takich jak kazirodztwo, przemoc fizyczna, emocjonalne zaniedbanie i fizyczna nieobecność). [...]</p>
<p>Kiedy zaczęliśmy śledzić cechy wspólne dla tych systemów rodzicielskich, zidentyfikowaliśmy schemat interakcji, który określiliśmy mianem narcystycznej rodziny. Niezależnie od obecności lub braku dającego się zidentyfikować maltretowania, znaleźliśmy jedną szeroko rozpowszechnioną  cechę, obecną we wszystkich tych rodzinach: potrzeby [systemu] rodziców miały pierwszeństwo w stosunku do potrzeb dzieci.</p>
<p>Odkryliśmy, że w narcystycznej rodzinie potrzeby dzieci są nie tylko wtórne w stosunku do potrzeb rodzica (ów), ale często stanowią dla tych ostatnich poważny problem. Jeśli umieścimy narcystyczną  rodzinę na jakielkolwiek znanej skali rozwoju (np. Masłowa czy Eriksona), zobaczymy, że najbardziej podstawowe potrzeby dziecka, potrzeby zaufania i bezpieczeństwa, nie są zaspokojone. Ponadto odpowiedzialność za zaspokojenie potrzeb zostaje przerzucona z rodzica na dziecko. [...]</p>
<p>W tej sytuacji rodzinnej to dziecko musi reagować na potrzeby rodziców, a nie odwrotnie. W rzeczywistości, narcystyczną rodzinę trawi przymus zajmowania się emocjonalnymi potrzebami systemu rodzicielskiego. [...]</p>
<p>Z czasem dzieci te uczą się, że ich uczucia są niewiele lub nic nie warte. Zaczynają się odseparowywać od swoich uczuć, tracić z nimi kontakt. Często to zaprzeczenie uczuć jest korzystne dla dziecka, jako że wyrażanie ich dolewa tylko oliwy do ognia. Zamiast rozpoznania, zrozumienia i uprawomocnienia własnych potrzeb, dzieci te rozwijają przesadne poczucie swojego wpływu na potrzeby rodzica (ów). W rzeczywistości, stają się odbiciem emocjonalnych potrzeb swoich rodziców.</p>
<p>Potrzeby rodziców stają się ruchomym celem, na którym usiłują się skupić. Ponieważ czują się odpowiedzialne za naprawienie sytuacji, nie mając do tego odpowiedniej władzy ani kontroli, dzieci te rozwijają poczucie porażki. Co więcej, nie uczą się  nadawania ważności swoim własnym uczuciom i zaspokajania własnych potrzeb. Z czasem dzieci doświadczają częściowego paraliżu uczuć. Jako dorośli, mogą nie wiedzieć co czują, z wyjątkiem rozpaczy, frustracji i niezadowolenia o różnym stopniu nasilenia. (Pressman, The Narcissistic Family, Lexington Books, 1997)</p></blockquote>
<p>Krótko mówiąc, osoba wychowywana przez narcyza została nauczona być niewolnikiem i jest idealnym celem dla innych narcyzów i psychopatów. To zła wiadomość. Dobra jest taka, że można jej pomóc. Tego rodzaju narcystyczne zranienie da się naprawić, ponieważ, jak wspomniano wyżej, z jakiegoś dziwnego powodu narcyzi często są porządnymi rodzicami noworodków, tak więc dziecko otrzymuje tę szczególną bazę w postaci zaufania do świata, które jest tak istotne w późniejszym  życiu. Och, oczywiście później uczą się, że zaufanie jest złe, i to podejście występuje u nich na przemian z ufnością, w sposób zacytowany powyżej &#8211; hamowanie na przemian z epizodami katastrofalnego ujawniania.</p>
<p>A teraz spójrzmy na inne dziecko. To ma bardzo troskliwych &#8211; być może zbyt troskliwych &#8211; wykształconych rodziców, którzy sztywno wierzą w teorie i praktyki wychowawcze oparte na „nauce” i mające na celu wychowanie dobrego chrześcijanina, godnie znoszącego cierpienie, spartańskie dziecko, które jest wystarczająco inteligentne, męskie (lub dziewczęce) i nie płaczliwe. Zdolność do ciężkiej pracy jest ceniona przez pracodawców, więc dziecko musi od początku uczyć się nie być leniuchem!</p>
<p>Przy takiej rodzicielskiej postawie, noworodek może zostać zniszczony psychicznie w bardzo krótkim czasie!</p>
<p>Kiedy na najwcześniejszych etapach życia dziecko jest traktowane jako &#8220;obiekt&#8221;, który można &#8220;modelować i formować&#8221;  za pomocą surowej dyscypliny (jedna z form znęcania się nad niemowlętami), na najgłębszym poziomie bytu zostaje popełniona straszna zbrodnia przeciwko istocie siebie [self]. Dziecko głodne i nie nakarmione tylko dlatego, że to nie pora karmienia, zostaje uwarunkowane, żeby nie wierzyć, iż wszechświat dostarczy mu pożywienie w odpowiedzi na jego płacz. Jego ochronna „wspaniałość” jest rozbita na kawałki. Jak ujęli to autorzy w cytowanym wyżej fragmencie, „najbardziej podstawowe potrzeby dziecka, potrzeby zaufania i bezpieczeństwa, nie są zaspokojone”. A to prowadzi do przywiązania pozbawionego poczucia bezpieczeństwa. Dziecko, które nie zostanie utulone, gdy się przestraszy, jest zszokowane lub po prostu samotne i złaknione dotyku, zostanie uwarunkowane, by wierzyć, że nie ma żadnego sensu zwracanie się do wszechświata lub wchodzenie z nim w jakiekolwiek interakcje. Jego poczucie mocy jest zrujnowane. Tak więc dziecko wychowane zgodnie z kartezjańskim modelem &#8220;człowieka jako maszyny&#8221; lub chrześcijańskim &#8220;nie bij dziecka, a je rozpuścisz&#8221;, nie ma żadnego poczucia bezpieczeństwa ani zaspokojenia swoich potrzeb.</p>
<p>Dziecko poddawane oschłemu i arbitralnemu &#8220;rozkładowi dnia&#8221;, planowanemu przez rodziców, którzy przekonani przez medyczne i psychiatryczne teorie wierzą, że &#8220;robią to, co należy&#8221;, wychodzi z tego z poważnymi urazami zadanymi jego pierwotnemu self. Takie obrażenia mogą być poważne i nieodwracalne, podobnie jak rzecz się ma z hamowaniem transmarginalnym. W niektórych przypadkach, jeżeli pozostawione samemu sobie dziecko płacze zbyt długo lub doznaje traumy zbyt ciężkiej i zbyt regularnie, dochodzi do poważnego uszkodzenia mózgu.</p>
<p>W korze mózgowej powstają ośrodki zastoinowe, a prymitywne mechanizmy obronne (PDMS) mogą być wyzwolone przez cokolwiek, co przypomina danej osobie pierwotną traumę, przy czym należy pamiętać, że większość z tych mechanizmów jest przedwerbalna. Tak, w wielu przypadkach dziecko może dysocjować w alternatywną osobowość, która jest wspaniała i wszechmocna; ta dysocjacja może być powtarzana do chwili, gdy całkowicie opanowuje życie jednostki, i jest bardzo prawdopodobne, że przyczyną powstania tego rodzaju przypadków narcyzmu jest zmuszanie danej osoby do odczuwania bezradności i bezsilności. Osoba taka może utrzymywać w sobie ogrom wściekłości, ponieważ główna szkoda została wyrządzona na najbardziej prymitywnym poziomie funkcjonowania mózgu.</p>
<p>Empatyczne wsparcie ze strony naszych &#8220;głównych obiektów”- rodziców &#8211; jest niezmiernie ważne na tych wczesnych etapach. W przypadku jego braku, nasze poczucie własnej wartości jak i poczucie własnej wartości w wieku dorosłym wykazuje tendencję do gwałtownych fluktuacji między przecenianiem siebie poprzez cofanie się do dziecięcego narcyzmu a dewaluacją siebie jako bezradnego dziecięcego niewolnika sadystycznego rodzica, nawet jeśli pełnego dobrych chęci.</p>
<p>Takie dziecko może dorastać w ciężkim poczuciu gorzkiego rozczarowania i radykalnego zniechęcenia wszechświatem jako całością. Często nie jest w stanie z wdziękiem i tolerancją zaakceptować ograniczeń, rozczarowań, porażek, niepowodzeń czy słów krytyki lub zawodów. Jego samoocena jest chwiejna i negatywna. Ma też tendencję  do uważania, że wszystko, co mu się przydarza, jest wynikiem zdarzeń zewnętrznych, albo też że wszystko jest w jakiś sposób jego winą. Dużą rolę w tych reakcjach odgrywa <a href="http://www.hsperson.com/">wrażliwość</a> lub <a href="http://members.shaw.ca/positivedisintegration/">nadpobudliwość</a>.</p>
<p>Wydaje się oczywiste, że każde dziecko, które jest zaniedbywane lub maltretowane na najwcześniejszych etapach rozwoju, przez całe życie będzie miało jakiegoś rodzaju problemy. Proces zdrowienia zależy od tego, jak ciężkich i długotrwałych nadużyć się dopuszczano, jakie podjęto działania naprawcze oraz jak szybko i konsekwentnie zostały one przeprowadzone. A przede wszystkim, zależy to samej osoby i jej WOLI wyzdrowienia. Ale jest jeszcze coś. Martha Stout pisze w „The Myth of Sanity” [Mit zdrowia psychicznego]:</p>
<blockquote><p>Zważywszy na rodzaj pracy, jaką wykonuję, zastanawiałam się naturalnie, czy istnieją jakieś zorganizowane systemy znaczenia i wartości, według których można by uporządkować &#8220;dobre&#8221;  lub &#8220;złe&#8221; przypadki, które korelują z wyzdrowieniem z zaburzeń dysocjacyjnych lub które wskazują na przeciwne rokowania. Czy istnieją dusze, by tak rzec, dla których rokowania są lepsze niż dla innych?</p>
<p>Gdy biorę pod uwagę wszystkich moich pacjentów, przez te wszystkie lata, odpowiedź brzmi „tak”. Rzeczywiście istnieje zadziwiająco silna korelacja pomiędzy powrotem do zdrowia danej osoby z jednej strony, a z drugiej &#8211; istniejącym u niej przekonaniem, że ona i tylko ona jest za coś odpowiedzialna. Może to być poczucie odpowiedzialności za własne starania, za drugiego człowieka albo &#8211; co bardzo prawdopodobne &#8211; jako generalne podejście do życia. <strong>Ludzie przymuszani i organizowani przez poczucie odpowiedzialności za swoje działania zwykle wracają do zdrowia</strong>.</p>
<p>I odwrotnie, niestety osoby, których system dyrektyw znaczeniowych nie zawiera takiego przekonania, zwykle nie odzyskują zdrowia i na ogół pozostają dysocjacyjnie pofragmentowane i zagubione. &#8230; Podział przebiega pomiędzy wytrwałym przyjmowaniem osobistej odpowiedzialności za własne działania &#8211; a tym samym, podejmowaniu osobistego ryzyka &#8211; a przyznawaniem najwyższej wartości osobistemu bezpieczeństwu, zarówno fizycznemu jak i emocjonalnemu, które często stoi na przeszkodzie uznania odpowiedzialności. (Jeśli uznaję odpowiedzialność za swoje dziecko, przyjaciela, idee czy społeczność, mogę być zmuszony do poniesienia ryzyka. Być może będę musiał zrobić lub poczuć coś, co narazi mnie na zranienie).</p>
<p>Tutaj psychologia traumy zatacza koło, w tym sensie, że pierwotną funkcją dysocjacji jest amortyzacja i ochrona; zgodnie z tym prawem, pacjentów, którzy ponad wszystko cenią sobie własne bezpieczeństwo, powinno się uważać za kandydatów do niepowodzenia w leczeniu &#8230;</p>
<p>System samoochrony umysłu może behawioralnie wyrażać się na wiele sposobów. Za trzy najbardziej rozpowszechnione metody można uznać: 1) zależność od innej osoby lub przyjęcie ograniczających zasad postępowania, polegających na unikaniu działania, 2) zatroskanie wraz z przesunięciem winy oraz działania i żalenie się, wskazujące na brak perspektywy przy rozważaniu stosunku własnych problemów do problemów innych ludzi. 3) trzeci rodzaj ekspresji behawioralnej samoochrony duszy – działanie bez dystansu wobec własnych problemów w relacji do problemów innych ludzi – znajduje odzwierciedlenie w naszym społeczeństwie w postaci   popularnego zjawiska identyfikowania się z rolą ofiary.</p>
<p>&#8230; Osoba, która przeżyła traumę, z pewnością jest ofiarą, ale &#8220;bycie ofiarą&#8221; nie stanowi całej jej (czy kogokolwiek innego) tożsamości. Proces leczenia na obu jego etapach muszą wspierać pomocnicy &#8211; osoba ta najpierw musi odkryć,  że jest ofiarą, a następnie wziąć na siebie odpowiedzialność za to, żeby przestać nią być. Obie części są równie ważne i w żadnej z nich samoochrona nie może być podstawowym celem. Umożliwianie komuś  długoterminowego utrzymywania tożsamości ofiary pozbawia go ważnego prawa człowieka &#8211; wzięcia na siebie odpowiedzialności za własne życie. [...]</p>
<p>Nie możemy jednocześnie chronić siebie i doświadczać w pełni życia. Te dwa pragnienia wykluczają się wzajemnie w sposób proporcjonalny. W jakim stopniu staramy się chronić siebie, w takim nie możemy prawdziwie  żyć; i w jakim stopniu naprawdę żyjemy, w takim nie możemy ustanowić ochrony siebie swoją najwyższą wartością. Ta lekcja nie jest niczym nowym, ale co ciekawe, ten sam motyw powtarza się w każdej skali, aż po nasze schematy neurologiczne. Być może dla każdego z nas ratunek prowadzi tylko przez system znaczeń  uwzględniający osobistą odpowiedzialność, bez względu na wszelkie związane z tym ryzyko. Być może to właśnie dlatego tak uparcie poszukujemy przykładów odpowiedzialności u swoich idoli, rodziców czy przywódców.</p></blockquote>
<p>A co z dzieckiem, którego każda potrzeba we wczesnych etapach życia jest zaspokajana, którego rodzina nie jest narcystyczna, a mimo to ma ono objawy ciężkiego narcyzmu lub psychopatii?</p>
<p>Dohodzimy teraz do punktu rozwidlenia &#8211; do rozróżnienia pomiędzy narcystycznym zranieniem i NPD bądź psychopatią.</p>
<p>Zwróćcie uwagę na cechy narcystycznie zranionych dzieci: dorastają one z dotkliwym poczuciem gorzkiego rozczarowaniawszechświatem jako całością  i zupełnego zawodu. Często nie są w stanie z wdziękiem i tolerancją  zaakceptować ograniczeń, rozczarowań, porażek, niepowodzeń czy słów krytyki. Ich samoocena jest chwiejna i negatywna. Skłonne są uważać, że wszystko, co się im przydarza, jest wynikiem zdarzeń zewnętrznych, lub że wszystko jest w jakiś sposób ich winą.</p>
<p>Gdy przyczynę wszystkich przypadków narcyzmu usiłujemy przypisać &#8220;narcystycznemu zranieniu&#8221;, a  wstyd i wrażliwość przedstawić jako pośredni krok do wyzwolenia tej &#8220;archaicznej wściekłości&#8221;, natrafiamy na poważne problemy zarówno empiryczne jak i teoretyczne / logiczne.</p>
<p>Przyjrzyjmy się problemowi logicznemu. Jeżeli dziecko doświadcza siebie w stanie nieograniczonej władzy i wiedzy &#8211; w tak zwanym stanie &#8220;wielkościowym&#8221; &#8211; to jak przekłada to się na strukturę osobowości dorosłego, który &#8220;ledwie trzyma się kupy&#8221;, jest przewrażliwiony i podatny na zawstydzenie (tzn. psychoneurotyczny)? Dość niezwykła to przemiana. Jeżeli, jak się sugeruje, coś staje na przeszkodzie i „uniemożliwia dziecku dojrzewanie&#8221;, musi to oznaczać, że jego stan pozostaje taki sam, nie ulega zmianie. A jeśli tak, to narcystyczny dorosły musi być  dokładnie taki sam jak to słabo rozwinięte dziecko &#8211; doświadcza siebie w stanie nieograniczonej władzy i wiedzy i to na przekór wszelkim dowodom świadczącym, że jest dokładnie odwrotnie. Ta struktura jest twarda jak skała, niewzruszona! Nie wystąpi tu żadne &#8220;przewrażliwienie&#8221;,  żadna &#8220;podatność na zawstydzenie&#8221;, ponieważ wrażliwości i wstydu uczymy się w procesie dojrzewania.</p>
<p>Wiele osób, które doznały traumy, wydaje się COFAĆ do tego narcystycznego stanu, będąc pod wpływem stresu lub niektórych jego rodzajów. Takie cofnięcie nazywa się dysocjowaniem, a im częściej się  zdarza, tym większe prawdopodobieństwo, że będą się zdarzać w przyszłości, przy czym będzie następowało to coraz łatwiej i coraz bardziej automatycznie. (Patrz: „The Myth of Sanity”  Marthy Stout).</p>
<p>Narcyz, jakiego opisuje Kohut, byłby więc osobą, której rozwój został <strong>zatrzymany lub zakłócony na pewnym etapie normalnego dojrzewania</strong> &#8211; ponieważ CZASAMI rozwój odbywa się w taki sposób, że prowadzi do możliwości odczuwania wstydu, bycia wrażliwym, do rozwoju i regresu, do  asocjacji [łączenia] i dysocjacji [odłączania]. Dlatego też zaliczenie narcystycznej wściekłości do reakcji kompensacyjnych, opartych na  &#8220;nadmiernej wrażliwości&#8221; lub &#8220;podatności na zawstydzenie&#8221;, to nie to samo, co <strong>przypisywanie narcystycznej wściekłości pierwotnemu, dziecięcemu narcyzmowi</strong>. Krótko mówiąc, nie może się to odbywać na obydwa te sposoby. Jeżeli u źródła narcystycznego gniewu leży nierozwinięty dziecięcy narcyzm, to nie może on być częściowo rozwinięty, bo wtedy to nie infantylny narcyzm stałby za wściekłością.</p>
<p>A jednak mamy ten opis narcystycznej wściekłości, psychopatycznej wściekłości, którą rozpozna każdy, kto kiedykolwiek jej doświadczył! (Oczywiście z tego powodu zaczynam mieć podejrzenia co do całej tej teorii i stojących za nią ludzi, ale nie będę teraz rozwijać tego tematu).</p>
<p>Najważniejsze jest to, że Kohut i Wolf z pewnością opisują PRAWDZIWĄ narcystyczną / psychopatyczną wściekłość, gdy Wolf pisze:</p>
<blockquote><p>[Kohut] zauważył, że u podstaw wściekłości często można znaleźć bezkompromisowe obstawanie przy wyidealizowanym obrazie drugiego człowieka. Niemowlę doświadcza siebie w stanie bezgranicznej mocy i wiedzy, stanie, który my patrząc z zewnątrz, z dezaprobatą nazywamy dziecięcą wspaniałością, dziecięcym wielkościowym self.</p>
<p>Jeśli coś, z różnych powodów, przeszkodzi temu infantylnemu, majestatycznemu stanowi narcyzmu przeistoczyć się w zdrową samoocenę, mamy do czynienia z człowiekiem, który wygląda jak dorosły&#8230;..</p></blockquote>
<p>Myślę, że zorientowaliśmy się już, że możemy zupełnie darować sobie przekręcone zakończenie [tego cytatu]: „ale tak naprawdę jest bardzo chwiejnym nadwrażliwym i podatnym na zawstydzenie narcyzem”.</p>
<p>Następnie:</p>
<blockquote><p>Fanatyczna potrzeba zemsty i niekończący się przymus wyrównania rachunków po doznaniu krzywdy nie są zatem atrybutami agresywności, która jest zintegrowana z dojrzałymi zamysłami ego – przeciwnie, tego rodzaju poniewieranie wskazuje, że agresja została zmobilizowana w służbie archaicznego wspaniałego siebie (self) i że jest stosowana w ramach archaicznej percepcji rzeczywistości. Jednostka podatna na wstyd, gotowa doświadczać niepowodzeń jako narcystycznych urazów i odpowiadać na nie z nienasyconą  wściekłością, nie postrzega swego przeciwnika jako ośrodka niezależnej inicjatywy, którego zamiary, w wyniku zbiegu okoliczności, stoją w sprzeczności z jej zamiarami.</p></blockquote>
<p>Tutaj z kolei musimy odrzucić „Jednostka podatna na wstyd, gotowa doświadczać  niepowodzeń jako narcystycznych urazów”, ale czym to zastąpimy?</p>
<p>Carl Frankenstein sugerował, że osoba, która staje się psychopatą, wchodzi w stan &#8220;ekspansji ego” &#8211; stan, w którym aby czuć się bezpiecznie, ego  &#8220;zawłaszcza&#8221; wszystko, co znajduje się w świecie zewnętrznym, jako część siebie. Frankenstein pisze:</p>
<blockquote><p>Psychopatia została zdefiniowana jako organiczna niezdolność do tworzenia <em>rzeczywistych</em> [objective](zarówno pozytywnych jak i negatywnych) związków i efektywnych więzi międzyludzkich albo jako organiczny deficyt woli i uczuć (jako przeciwieństwo deficytów intelektualnych).</p>
<p>Brak identyfikacji, słabo zdefiniowana koncepcja ego, skłonność do kopiowania cudzych zachowań, brak świadomości superego, brak niepokoju, poczucia winy i neurotycznych reakcji na konflikt bądź  frustrację; płytkość fantazji, niezwracanie uwagi na <em>obiektywne</em> fakty i <em>niedostateczne pojmowanie koncepcji czasu</em> wymieniane są jako główne cechy psychopatii u dzieci. [...]</p>
<p>Dowiedziono również, że fenomenologia psychopatycznego zachowania u dorosłych ujawnia dodatkowe, jeszcze poważniejsze odchylenia. Znajdziemy wśród nich moralną indolencję, często prowadzącą do brutalnych zbrodni, brak kontroli nad seksualnymi i / lub materialnymi pragnieniami, <strong>histeryczny fanatyzm, na pozór w imię  prawdy, zasady czy idei, ale w rzeczywistości odzwierciedlający </strong><em>nienasyconą potrzebę</em><strong> bycia ośrodkiem uwagi, podziwu czy strachu</strong> (<strong><span style="color:#800000;">ta sama potrzeba stwarza</span> dobrze znany</strong> <strong>typ kanciarza i oszusta podającego się za inną osobę</strong>), narcystyczną pobudliwość lub prawie bezgraniczną uwodzicielskość. Czasami na liście typów psychopatycznych znajduje się  włóczęga, zboczeniec seksualny, osoba uzależniona. (Frankenstein, „Psychopathy: A Comparative Analysis of Clinical Pictures” [Psychopatia: Analiza porównawcza obrazów klinicznych], Grune &#38; Stratton, Nowy Jork i Londyn, 1959)</p></blockquote>
<p>Zauważcie, że w powyższym fragmencie problem &#8220;obiektywizmu&#8221; jest wspomniany dwukrotnie.  Również &#8220;niedostateczne pojmowanie koncepcji czasu&#8221; możemy rozważać w kategoriach obiektywizmu. Co wydaje się być główną  nieprawidłowością w przypadku narcyza i psychopaty, to ich <strong>niezdolność relacyjna</strong> [relational inability]. Zdolność relacyjna to cecha wykształcająca się u dziecka na bazie zdrowego narcyzmu, który stopniowo przekształca się  we właściwe dorosłym poczucie własnej wartości, w miarę jak dziecko uczy się rozróżniać między sobą i innymi. Zdrowe dziecko dojrzewa i dochodzi do etapu, w którym ma &#8220;rozsądne i dokładne wyobrażenie&#8221; o swojej prawdziwej wartości w odniesieniu do swojego świata, swojej rzeczywistości. Braki w procesie dorastania od zupełnego braku ego do identyfikacji ego z własną  wartością mogą kolidować z normalnymi procesami pozyskiwania zdrowej introjekcji (wewnętrznego self) i formacji superego (wewnętrznego rodzica). Bez tych dwóch elementów nie ma niepokoju, nie ma winy, nie ma nerwic, itd. Krótko mówiąc, „nikogo nie ma w domu”. Dowodzą tego zaobserwowane osobliwe cechy intelektu psychopatycznego dziecka: niezwracanie uwagi na obiektywne fakty, niezdolność formowania właściwych koncepcji czasu, niezdolność do poprawnego doświadczania czasu i płytkie fantazje. Psychopatom brak wewnętrznego środowiska psychicznego.</p>
<p>Wszystko to to tylko różne sposoby wyrażenia, że problem z psychopatą, z narcyzem, polega na jego niezdolności do odniesienia się do środowiska zewnętrznego lub wewnętrznego [self]! Psychopata / narcyz zatem to niewiele więcej niż maszyna, dwuwymiarowa konstrukcja bez wewnętrznego i zewnętrznego self, duch, wampir, którego nie można zobaczyć w lustrze i który nie rzuca cienia. Znika w pełnym świetle prawdy i obiektywizmu.</p>
<p><strong>Obie te koncepcje skłaniają nas do ponownego rozważenia etapu dziecięcego, na którym dziecko z jakiegoś powodu nie potrafi ustanowić rozróżnienia między sobą i innymi. Wszystko &#8220;na zewnątrz&#8221; może wydawać się psychopacie przedłużeniem jego samego [self] albo istnieć tylko przez wzgląd na możliwość  włączenia do self. W pewnym sensie przypomina on dziecko, które wierzy, że matka, pierś, pokarm – wszystko – stanowi część jego samego, istnieje dla jego przyjemności, i nigdy nie wyrasta z tego emocjonalnego, egoistycznego stanu.</strong> Frankenstein pisze:</p>
<blockquote><p>Uczenie się oznacza uwewnętrznianie non-ego, przekształcanie zawartości rzeczywistości w konceptualne, emocjonalne i funkcjonalne części ego. Ego koordynuje nie tylko treści zawierające się w świadomości (poprzez odnoszenie ich do siebie nawzajem w różnych kontekstach znaczeniowych), ale również swoje własne funkcje (przez odnoszenie ich zarówno do siebie nawzajem jak i do aktualnych i potencjalnych treści świadomości, zgodnie z ich związkiem z daną sytuacją).</p></blockquote>
<p>Innymi słowy, uczenie się jest jak rysowanie mapy wewnątrz siebie – w mózgu – mapy wszystkiego, co jest „na zewnątrz”, i uczenie się odczytywania tej mapy tak, aby móc skutecznie poruszać się po rzeczywistości. Stopień, w jakim ta mapa odwzorowuje faktyczny zewnętrzny pejzaż  (podobnie jak mapa geograficzna pokazuje nam właściwości rzeczywistego miejsca, kiedy się w nim znajdziemy), determinuje stopień obiektywizmu tej wewnętrznej mapy.</p>
<p>Inną ważną cechą wydaje się być wiedza, że mapa jest mapą, a rzeczywistość na zewnątrz nie jest mapą, tylko rzeczywistością.</p>
<p>Psychopaci nie mogą tworzyć map rzeczywistości, ponieważ nie widzą różnicy pomiędzy mapą a rzeczywistością. Wydają  się nie rozróżniać pomiędzy tym co na zewnątrz i tym co wewnątrz. Sposób, w jaki psychopata porusza się po rzeczywistości, może być tak dziwaczny, że nie będziemy nawet w stanie tego pojąć.</p>
<p><strong>Geny czy środowisko?</strong></p>
<p>Problem natura czy wychowanie nie wydaje się być nieaktualny. Istnieje szkoła, która twierdzi, że wszyscy są mniej więcej tacy sami i że ludzie źle traktowani w dzieciństwie, po dorośnięciu sami źle traktują innych. Nauczyli się tego od dorosłych, identyfikują  się z agresorami. To szkoła wychowania. Szkoła natury twierdzi natomiast, że dziedziczone predyspozycje są mocno zróżnicowane i wielu ludzi źle traktowych w dzieciństwie, nie traktuje później tak samo źle innych, a ci, którzy nawet jeśli sami byli dobrze traktowani w dzieciństwie, mimo to postępują źle i robią  to dlatego, że urodzili się &#8220;źli&#8221;. Zwraca także uwagę na niebłahe dowody, że wielu narcyzów i psychopatów nie pochodzi ze środowiska naznaczonego przemocą, jak to postuluje szkoła wychowania.</p>
<p>Robert Hare, specjalista w dziedzinie psychopatii, mówi, że wchodzą tu w grę różne czynniki, pochodzenia zarówno naturalnego jak i wychowawczego, ale natura – dziedziczność &#8211; jest czynnikiem. Przeciwnicy tej idei sprzeciwiają się jej z tej prostej przyczyny, że dziedziczność  oznaczałaby brak możliwości wyleczenia. Jak Liane Leedom napisała do mnie prywatnie:</p>
<blockquote><p>&#8220;Nie do obronienia jest teza, którą głosi wielu naukowców, że jednym z najstraszniejszych uwarunkowań psychopatii jest genetyka, na dodatek oni nie podsuwają najdrobniejszej porady (sic!), jak się z tym faktem uporać. Kiedy osobiście spotykasz matkę i jej dziecko, nadaje to bezosobowym i nieludzkim proklamacjom bardzo osobisty rys&#8221;.</p></blockquote>
<p>No dobrze, brzmi to szlachetnie, empatycznie i humanistycznie, ale natura nie zawsze dostosowuje się do naszych oczekiwań, że będzie zachowywała się „po ludzku”. Natura ma często &#8211; jak mówi stare powiedzenie &#8211; &#8220;czerwone zęby i pazury&#8221;. Jeśli chcemy choć trochę zrozumieć naszą  rzeczywistość, musimy tworzyć dokładne, obiektywne mapy.</p>
<p>Tutaj tak naprawdę widzimy kolejną próbę namieszania, mającą na celu promowanie modelu „wielowymiarowego”, może się bowiem wydawać  bardziej „ludzki”. Oczywiście dr Leedom również jest żywotnie zainteresowana w podtrzymywaniu tego punktu widzenia, ponieważ sławę przyniósł jej fakt, że była żoną psychopaty, który zniszczył jej dobre imię i zostawił ją z dzieckiem, które też  może być psychopatą! Oczywiście utrzymuje więc, że chce wyjaśnić ten problem, żeby &#8220;uratować swoje dziecko&#8221;.</p>
<p>Leedom chce, żeby teoria psychopatii była wielowymiarowa, a nie kategoryczna. Podkreśla, że podobne problemy występują w przypadku ludzi upośledzonych umysłowo &#8211; wszystkie przypadki tego rodzaju również są podciągane pod jedną kategorię, choć niektóre z nich są wyraźnie bardziej dysfunkcyjne niż inne. Czy istnieje punkt krytyczny, w którym można stwierdzić, że jedna opóźniona w rozwoju osoba kategorycznie różni się od drugiej z jakichś określonych powodów? Jedna opóźniona osoba może osiągać kiepskie wyniki w testach, ale funkcjonować lepiej niż ta, która otrzymała wyższą ocenę. I tu dochodzimy do pojęcia genialnych idiotów [idiot savants]:</p>
<blockquote><p>Syndrom sawanta opisuje osobę z jakiegoś rodzaju opóźnieniem w rozwoju lub upośledzeniem umysłowym, posiadającą nadzwyczajne zdolności umysłowe, które nie występują u większości ludzi. Oznacza to zazwyczaj (ale nie we wszystkich wypadkach) niższy od średniej współczynnik inteligencji ogólnej (IQ), ale bardzo wysoki inteligencji wyspecjalizowanej w jednej lub kilku dziedzinach. Umiejętności osoby z syndromem sawanta obejmują  zadziwiające wyczyny w dziedzinie pamięci i obliczeń arytmetycznych, czasami również niezwykłe zdolności artystyczne i muzyczne. (<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Autistic_savant">Wikipedia</a> [en])</p></blockquote>
<p>Opóźnienie umysłowe jest bardzo użytecznym modelem do porównań z NPD i psychopatią (i innymi powiązanymi zaburzeniami osobowości), można bowiem stwierdzić, że cierpiąca na nie osoba jest na pewno opóźniona w specyficzny sposób, występują również wymiarowe aspekty tego stanu. Istnieje zespół Downa (mongolizm), który jest genetyczny, i kretynizm spowodowany uszkodzeniem tarczycy, które z kolei prowadzi do uszkodzenia mózgu. Przyczyny tego uszkodzenia mogą być  różne, w tym urazy powstałe podczas porodu, brak substancji odżywczych w diecie, choroby takie jak błonica, itp.</p>
<p>Istnieje opóźnienie spowodowane wodogłowiem, które prowadzi do uszkodzenia mózgu (a każdy przypadek wodogłowia może powstać z którejś z wielu możliwych przyczyn); jest małogłowie (mikrocefalia), które może być skutkiem dowolnej liczby czynników, począwszy od zakażenia wewnątrzmacicznego i napromieniowania miednicy matki w pierwszych miesiącach ciąży. Podejrzewa się, że pewną  rolę odgrywają geny, lecz nie jest ona do końca wyjaśniona.</p>
<p>Istnieje też opóźnienie umysłowe spowodowane przez fenyloketonurię &#8211; rzadkie zaburzenie metaboliczne. Przy PKU [fenyloketonurii] wydaje się, że z noworodkiem jest wszystko w porządku, brakuje mu jednak enzymów potrzebnych do rozkładania fenyloalaniny &#8211; aminokwasu, który znajduje się w pożywieniu zawierającym proteiny. Jeżeli schorzenie nie zostaje w porę wykryte, fenyloalanina gromadzi się we krwi i prowadzi do uszkodzenia mózgu. Powstałe w jego wyniku opóźnienie umysłowe może mieć różne natężenie, od umiarkowanego do ciężkiego, w zależności od tego, jak zaawansowana była choroba w momencie jej wykrycia i jakie podjęto leczenie. Uważa się, że PKU jest skutkiem zmian metabolicznych obejmujących geny recesywne i uważa się, że ich nosicielem jest 1 osoba na 70.</p>
<p><a href="http://www.adelaide.edu.au/news/news23961.html">Poza tym,</a> &#8220;dr Gecz, doświadczony pracownik naukowy z Women&#8217;s and Children&#8217;s Hospital w Adelajdzie, we współpracy z międzynarodowym zespołem badawczym, odkrył, że do upośledzenia umysłowego prowadzą różne mutacje w małej części chromosomu X&#8221;.</p>
<p>Jak więc widzimy, w przypadku niedorozwoju umysłowego istnieje szereg czynników etiologicznych, ale u podłoża ich wszystkich ciągle leży fakt, że mózg nie jest w stanie rozwijać się normalnie na dość dobrze określone sposoby, i to właśnie składa się na definicję opóźnienia. Mózg jest OPÓŹNIONY.</p>
<p>I wracamy do naszego pytania. Czy istnieje punkt krytyczny, pozwalający stwierdzić, że jedna opóźniona w rozwoju osoba kategorycznie różni się od drugiej z jakichś określonych powodów?</p>
<p>Myślę,  że nasze krótkie omówienie opóźnienia umysłowego wskazuje, że tak, opóźnione osoby mogą kategorycznie i wymiernie różnić się od siebie, i może to być bardzo ważne z punktu widzenia sposobu sprawowania nad nimi opieki. Istnieje więcej niż jeden rodzaj genetycznego opóźnienia i więcej niż jeden rodzaj mechanicznego opóźnienia, ale we wszystkich przypadkach właśnie opóźnienie jest nadal czynnikiem definiującymi, nigdy nie ulegnie zmianie, jest nieuleczalne, co to nie znaczy, że nie daje się  opanować albo że nie należy próbować nad nim panować, albo że nie powinnyśmy prowadzić badań, aby mieć szansę zapobiegać takim tragediom. Ale oczywiście, jako istoty ludzkie, ani przez chwilę nie uznajemy za możliwe do przyjęcia pozbywanie się tych, którzy są opóźnieni w rozwoju umysłowym lub cierpią na schorzenia umysłowe spowodowane przez czynniki mechaniczne, tak jak nie do przyjęcia jest rozważanie pozbywania się tych, którzy rodzą się z fizyczną  niepełnosprawnością.</p>
<p>Problem polega na tym, że w dokładnie ten sam sposób należy podchodzić do kwestii psychopatii, NPD i powiązanych z nimi zaburzeń osobowości. Z tego co wiemy, różne &#8220;nakładające się&#8221; zaburzenia osobowości są jedynie wariacjami <strong>opóźnienia emocjonalnego, </strong>tak samo jak istnieje wiele wariacji opóźnienia umysłowego &#8211; psychopatia jest tylko jednym z nich, tak jak zespół Downa jest jedną z form upośledzenia umysłowego, która akurat jest genetyczna.</p>
<p>Terapeuci będą argumentować, że żadna <strong>definicja</strong> stanu klinicznego jednostki nie może być dokładna, ponieważ każda jednostka jest odmienna, każda jest &#8220;mieszanką&#8221;  różnych obrazów klinicznych. Będą twierdzić, że dokładna i wyczerpująca analiza indywidualnego przypadku jest o wiele ważniejsza niż tworzenie kompleksowych, ogólnych, strukturalnych ram odniesienia, takich jak <em>definitywna diagnoza</em>. Taki terapeuta wciąż poszukuje pojęć raczej ujednolicających niż  rozróżniających, szuka potrzeb i popędów wspólnych wszystkim ludziom, psychodynamiki i mechaniki rzeczy – struktury i chemii mózgu &#8211; zamiast szukać istoty specyficznej struktury dewiacji behawioralnych. To tak jakby lekarz poszukiwał wszystkich cech wspólnych dla opóźnienia umysłowego, rozpatrując dwa przypadki &#8211; osoby z zespołem Downa i innej, z PKU. Oczywiście, obie są opóźnione i mogą mieć podobne objawy, które z zewnątrz wyglądają tak samo, ale znacząco różnią się „od wewnątrz”, ponadto sposób sprawowania opieki nad tymi dwiema osobami może być silnie uzależniony od postawionej diagnozy. To doprowadza nas do punktu widzenia sformułowanego przez Carla Frankensteina, który pisze:</p>
<blockquote><p>[W]ierzymy, że <strong>ludzkie zachowanie może być zrozumiałe </strong>tylko z pomocą pojęć z zakresu struktury, strukturalnych tendencji i strukturalizacji<strong>;</strong> że struktura i dynamika nie są bynajmniej sprzecznymi lub wzajemnie wykluczającymi się pojęciami, uzupełniają się wzajemnie, o ile <strong>każde z nich będzie zarówno warunkiem zaistnienia jak i rezultatem drugiego;</strong> że różne formy patologicznego zachowania różnią się od siebie nie tylko pod względem dynamiki, wewnątrzpsychicznych stosunków i procesów, ale również pod względem roli, jaką odgrywają czynniki strukturalne w porównaniu z czynnikami środowiskowymi oraz strukturalizacja w porównaniu z modyfikacją; i że <strong>wszelkie wyniki badań klinicznych są bez znaczenia, jeżeli nie są oparte na uprzedniej analizie &#8220;wyróżniających je podstaw&#8221;, to jest na fenomenologii klinicznej</strong>. [...]</p>
<p>Dla pragmatycznie nastawionego klinicysty, psychopata jest jedynie pacjentem z jakąś nieuleczalną formą zachowań aspołecznych. Dla nas, <strong>nieuleczalność nie jest zasadniczym elementem definicji, lecz jedynie koniecznym efektem działania niektórych czynników strukturalnych i dynamicznych</strong>. Czynniki te, choć <strong>obecne w wielu zachowaniach patologicznych, stanowią, w swoim specyficznym zestawieniu, istotę psychopatii</strong>. (Frankenstein, Carl<em>,</em> „Psychopathy: A Comparative Analyisis of Clinical Pictures”<em>, </em>Grune  &#38; Stratton, NY, London, 1959)</p></blockquote>
<p>Psycholog kliniczny, Andrzej Łobaczewski, traktuje te neuroanatomiczne struktury jako „instynktowe podłoże”człowieka. Łobaczewski pisze:</p>
<blockquote><p>[A]by zrozumieć człowieka, trzeba przede wszystkim poznać nasze ludzkie podłoże instynktowe i docenić jego rolę w rozwoju i życiu jednostki, a potem społeczeństwa<strong>. Jego rola zbyt  łatwo uchodzi naszej uwagi, ponieważ nam samym działanie ludzkiego instynktu gatunkowego w zachowaniu się człowieka wydaje się czymś tak naturalnym, że nie budzi racjonalnego zainteresowania</strong>. Dopiero wyszkolenie w obserwacji i analizie rozwoju i zachowania człowieka, a potem doświadczenie, uczą psychologa widzieć i doceniać to odwieczne zjawisko natury.</p>
<p>Ludzkie podłoże instynktowe różni się swoją strukturą biologiczną od zwierzęcego. <strong>Stało się ono energetycznie mniej dynamiczne i bardziej plastyczne. Utraciło dlatego rolę głównego dyktatora zachowania się i stało się bardziej podatne rozumowej kontroli.</strong> Nie utraciło jednak wiele z bogactwa gatunkowej treści rodzaju ludzkiego.</p>
<p>To podłoże stymuluje od urodzenia nasze aktywności, które zmierzają do rozwoju wyższych funkcji uczuć i umysłu. <strong>Nasz instynkt jest więc naszym wychowawcą, którego nosimy ze sobą przez całe życie</strong>. To właśnie filogenetycznie przekazane podłoże naszego przeżywania i jego emocjonalnie nacechowany dynamizm umożliwiają  rozwój uczuć i więzi społecznych. To pozwala nam wyczuwać stany psychiczne innych ludzi oraz indywidualne i społeczne realia psychologiczne. Warto także zwrócić uwagę i na to, że jeżeli kochamy daną osobę, to przede wszystkim kochamy jej instynkt. [...]</p></blockquote>
<p>Dobre wychowanie powinno więc polegać nie tylko na tym, aby nauczyć młodego człowieka powściągać swoje zbyt gwałtowne odruchy instynktownego emocjonalizmu, ale także na tym, aby nauczyć go rozumieć swój własny instynkt i wsłuchać się w ten głos natury. To podłoże jest bowiem wytworem milionów lat filogenezy gatunku, procesu który przebiegał w konkretnych warunkach  życia i dlatego nie może być tworem doskonałym, ale niesie ono jednak subtelne bogactwo biopsychicznej mądrości naszej ludzkiej natury.</p>
<p>Zwróćcie uwagę zwłaszcza na to: „[Ludzkie podłoże instynktowe] stało się energetycznie mniej dynamiczne i bardziej plastyczne. Utraciło dlatego rolę głównego dyktatora zachowania się i stało się bardziej podatne rozumowej kontroli”.</p>
<p>Niemal wszystkie stworzenia poza człowiekiem posiadają silne i dobrze rozwinięte instynktowe popędy. Niektóre z nich wstają na nogi i zaczynają chodzić wkrótce po urodzeniu. Potrafią znaleźć drogę do  źródła pokarmu, u miriadów istot występują wszelkiego rodzaju cudowne wrodzone automatyczne zachowania, po których u człowieka pozostał jedynie ślad, właśnie z powodu tego plastycznego podłoża, które zapewniając człowiekowi przetrwanie, opiera się bardziej na treningu niż na wrodzonych automatycznych zachowaniach.</p>
<p>Teraz załóżmy, że w wyniku traumy lub uwarunkowań genetycznych powstaje sytuacja albo uniemożliwiająca prawidłowy rozwój instynktownego podłoża człowieka, albo czyniąca je bardziej dynamicznym, mniej plastycznym, a nawet bardziej podobnym do tego, jakie występuje u naszych zwierzęcych kuzynów z drzewa ewolucji. Wyobraź sobie emocjonalną naturę krokodyla w ludzkiej skórze. Nadaje to zupełnie nowego znaczenia pojęciu &#8220;<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Reptilian_brain">Gadzi mózg</a>&#8220;, czyż nie?</p>
<p>Jeżeli instynktowe podłoże jest opóźnione w rozwoju lub uszkodzone, to bardzo możliwe &#8211; nawet prawdopodobne &#8211; że pojawią się dewiacje psychiczne, nawet do tego stopnia, że rozwój emocjonalny danej osoby zostanie zamrożony lub <strong>wyda się całkowicie zamrożony w stanie z najwcześniejszego dzieciństwa</strong>. Takie przypadki leżą  prawdopodobnie poza możliwościami dzisiejszej medycyny, a częstokroć mogą prowadzić do przemocy, zachowań antyspołecznych i/lub kryminalnych. Należy pamiętać, że podłoże instynktowe normalne u zwierząt, nie jest normalne u człowieka, a my o tym, co dzieje się we wnętrzu, możemy jedynie wnioskować na podstawie zachowania. Co wydaje mi się tu ważne to to, że dające się zaobserwować zachowania wynikłe z narcystycznej /psychopatycznej wściekłości są podobne w swej dynamice do emocjonalnych zachowań niektórych zwierząt w pewnych określonych stanach wywołanych przez instynkt. I zauważcie, że koncentruję  się tutaj na emocjach, a nie inteligencji.</p>
<p>Ale w tym właśnie sęk: w przypadku dorosłego psychopaty mamy do czynienia z niezwykle złożonymi obwodami neurologicznymi, które bardzo szybko się udoskonaliły w procesie uczenia się psychopaty, w jaki sposób najlepiej osiągnąć zaspokojenie swoich potrzeb i spełnienie oczekiwań. Wyrafiniowana, a nawet błyskotliwa inteligencja jest wykorzystywana w służbie ograniczonej lub odbiegającej od normy natury emocjonalnej. Ale ten dający się zaobserwować wewnętrzny dziecięcy rdzeń, będący niczym innym jak głodem odczuwanym w centrum wiązki neurologicznych wejść i wyjść, jest statyczny &#8211; <em>nigdy się nie zmienia</em>. Innymi słowy, nie istnieje rdzenne [jądrowe, nuklearne] self, jest tylko coś w rodzaju czarnej dziury, która chce, bądź musi wessać w siebie wszystko.</p>
<p>I tu dochodzimy do przyczyny nienasyconej wściekłości.</p>
<p>Pod wpływem tej wewnętrznej struktury &#8211; tego stale obecnego, nigdy niezaspokojonego głodu &#8211; psychopata nie jest w stanie zdawać sobie sprawy z chęci i potrzeb innych ludzi, subtelnych odcieni sytuacji, ani tolerować dwuznaczności. Cała rzeczywistość zewnętrzna jest filtrowana przez – stworzone po to, by się do nich dostosować &#8211; sztywne i prymitywne struktury wewnętrzne <strong>w służbie prymitywnych popędów</strong>.</p>
<p>Kiedy psychopata jest sfrustrowany &#8211; to znaczy gdy nie dostaje tego co chce, gdy nie następuje albo opóźnia się zaspokojenie głodu &#8211; odczuwa, że cały świat &#8220;na zewnątrz&#8221; jest przeciwko niemu, a jedynie on jest dobry. Może to oczywiście przekładać się na aktualnie istniejące pętle myślowe &#8211; on jest dobry, wytrwały i tylko dąży do ideału miłości, pokoju, bezpieczeństwa, piękna, ciepła i wygody, które przychodzą wraz z sytoścą  (mniejsza z tym, że nigdy nie może jej osiągnąć). Najbardziej jednak podstawową sprawą jest to, że „Niemowlę doświadcza siebie w stanie bezgranicznej mocy i wiedzy, stanie, który nazywamy dziecięcym wielkościowym self”.  Oznacza to, że gdy psychopata ma do czynienia z czymś, co nie zaspokaja jego głodu lub głodem zagraża, obiekt ten (osoba, idea, grupa, cokolwiek) kategoryzowany jest jako „samo zło” w taki sam sposób, w jaki noworodek reaguje na negatywną traumę lub zanegowanie jego potrzeb lub pragnień &#8211; bezmyślną, instynktowną, wrzeszczącą wściekłością, która jest zaprojektowana (prawdopodobnie ewolucyjnie) tak, żeby opiekun natychmiast zrobił wszystko co niezbędne, by położyć kres wściekłości dziecka, zaspokoić jego głód (niezależnie czego dotyczący).</p>
<p>Krótko mówiąc, skoro zakładamy, że wewnętrzna rzeczywistość psychopaty jest strukturalnie podobna do rzeczywistości noworodka – albo przynajmniej pozornie podobna &#8211; musimy także zdać sobie sprawę z tego, że jego wściekłość jest również strukturalna. Cokolwiek ją wyzwala, MUSI ulec; dziecko/psychopata nie może być zignorowane. Gniew, płacz, atak szału będą trwały dopóty, dopóki niemowlę nie dostanie tego, czego chce/potrzebuje lub dopóki będzie miało siły walczyć. I, oczywiście, w przypadku dorosłego psychopaty ta strukturalna wściekłość ma znacznie większe wsparcie i możliwości (łącznie z wykorzystaniem bardzo wyrafinowanego mózgu) utrzymania się przez bardzo długi czas: tak długo jak jest to konieczne, aby ÓW OBIEKT wściekłości został  zawłaszczony, zgodnie z początkowym życzeniem.</p>
<p>Najważniejsze jest to, że: psychopata ani przez chwilę nie odczuwa &#8220;traumy&#8221;, &#8220;wstydu&#8221; czy &#8220;bezradności&#8221; &#8211; <strong>strukturalna wielkościowość jest zawsze obecna, tak jak wściekłość / </strong><strong>nie przyjęcie odmowy</strong>.</p>
<p>Kiedy mamy do czynienia z dorosłym psychopatą, sprawy stają się oczywiście nieco bardziej skomplikowane, ponieważ, jak wspomniano powyżej, mózg rósł i rozwijał się bez jednoczesnego dojrzewania emocjonalnego (to może się różnić w poszczególnych przypadkach, choć struktura pozostaje taka sama). Jeśli psychopata zostaje postawiony w obliczu piętrzących się dowodów na to, że jakiś jego wybór lub działanie stworzyło problem lub pogorszyło sytuację, jego mózg, kierowany emocjami, musi zanegować ten fakt i przesunąć przyczynę z self na  &#8220;zewnątrz&#8221;.</p>
<p>Wewnętrzna struktura psychopaty nie przyzna się do niczego niewłaściwego (nie może), do niczego złego, do żadnych błędów i dlatego wszystko, co określa się jako &#8220;złe&#8221;, jest w sposób naturalny &#8211; strukturalnie &#8211; projektowane na kogoś lub coś  innego. I pamiętajmy, że to <em>nie dlatego, że oni wybierają takie działanie</em>, tylko <strong>dlatego, że nie mogą postąpić inaczej</strong>. Tam w samym środku nie ma nic poza głodem podłączonym do neuronowych wejść i wyjść, owiniętym w emocjonalną  wielkość i wieczną doskonałość. Takimi się urodzili.</p>
<p>W konsekwencji posiadania takiej prymitywnej wewnętrznej konstrukcji, w połączeniu z wyrafinowanym &#8211; w niektórych przypadkach, genialnym &#8211; mózgiem, psychopaci stają się mistrzami identyfikacji projekcyjnej. Oznacza to, że projektują na innych wszystko, co jest złe (przy czym &#8220;zło&#8221; zmienia się zależnie od tego, co psychopata chce w danej chwili osiągnąć &#8211; to część tejże konstrukcji), i szukają sposobów manipulacji, mającej na celu wywołanie w tej drugiej osobie tego, co jest projektowane, a jednocześnie dążą do kontrolowania tej osoby, która w oczach psychopaty przejawia owe &#8220;złe&#8221; cechy. W ten sposób psychopata osiąga zadowolenie i czuje, że &#8220;kontroluje sytuację&#8221;, co sprowadza się do zostania w jakiś sposób &#8220;nakarmionym&#8221;  lub &#8220;otoczonym troską&#8221;.</p>
<p>Należy pamiętać, że to, co psychopata uważa za dobre, nie ma nic wspólnego z prawdą, honorem, przyzwoitością, względami dla drugiego człowieka czy czymkolwiek innym niż to, czego w danej chwili psychopata chce. W ten sposób może on naruszać prawa innych ludzi, popełniać  dowolne złe uczynki i nadal spać jak niemowlę (dosłownie), bo nie zrobił nic złego!</p>
<p style="text-align:center;">
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 210px"><img title="Raine" src="http://www.sott.net/image/image/4458/medium/Andrian_Raine.jpg" alt="" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">©Usha Sutliff - - Adrian Raine, Uniwersytet Południowej Kalifornii: &#34;Psychopaci mają wadliwe oprogramowanie. Są zaprogramowani inaczej niż inni ludzie. W ich przypadku, dosłownie tak jest&#34;.</p></div>
<p>To właśnie w tych patologicznych czynnikach mają swoje źródło różnego rodzaju zachowania aspołeczne, przemoc i przestępstwa, więc przyjmowanie zasady, że &#8220;przemoc i agresja występują  głównie dlatego, że w głębi duszy narcyz czuje się pokrzywdzony i bezradny&#8221; (do czego sprowadza się praca dr Wolfa), jest naiwnością i dawaniem patologicznym jednostkom przyzwolenia na manipulowanie nami poprzez nasze współczucie. Oczywiście, wiele aktów przemocy zostało popełnionych przez osoby, które zostały podczas swojego rozwoju psychicznie zranione, a niekoniecznie spełniają kryteria NPD. W tej dziedzinie rozpaczliwie potrzebna jest jasność i spójność  terminologii.</p>
<p>Wróćmy do pracy Andrzeja Łobaczewskiego „Ponerologia Polityczna”, gdzie autor nakreślił kategoryczny i [wielo]wymiarowy model psychopatii wraz z jej poszczególnymi podkategoriami, w celu dogłębnego omówienia problemu przemocy grupowej, którą określa jako kwestię niedostosowania społecznego, wykorzystywanego przez patologiczne elementy w społeczeństwie.</p>
<blockquote><p>Jeżeli różne okoliczności, łącznie z deficytami światopoglądu psychologicznego, <strong>zmusiły danego człowieka do takiej działalności, gdzie jego uzdolnienia nie mogą być wykorzystane</strong>, gdzie także podlega często mniej od siebie uzdolnionemu zwierzchnikowi, wówczas zdaje on sobie zazwyczaj sprawę z tej sytuacji i jej przyczyn. <strong>Czuje się pokrzywdzony wśród obowiązków, które nie dają szansy samorealizacji</strong>. [...] <strong>Myśli takiego pracownika odbiegają łatwo od jego pracy do spraw, które interesują go bardziej, albo w świat marzeń, gdzie jest mu dane być tym, czym być powinien</strong>. Na skutek tego częściej ulega wypadkom. Nie wytwarza się jednak u niego zdrowy krytycyzm wobec górnych granic swoich możliwości. <strong>W swoich marzeniach sięga wysoko, do stanowisk których wymagania by go przerastały. Chciałby naprawić ten niesprawiedliwy  świat. Trzeba tylko zdobyć odpowiednią władzę. Radykalizm i idee rewolucyjne znajdują naturalny grunt wśród takich osób o zaniżonej adaptacji społeczno-zawodowej</strong>.</p>
<p>Z drugiej strony, osoby które, <strong>dzięki przynależności do grupy uprzywilejowanej lub organizacji, osiągają stanowiska, gdzie ich obowiązki, a szczególnie trudniejsze problemy, nie znajdują odpowiedzi w ich uzdolnieniach i umiejętnościach</strong>, ulegają objawom zawyżonej adaptacji społeczno-zawodowej. Unikając spraw trudniejszych a istotnych, demonstratywnie zajmują się sprawami mniejszej wagi. <strong>W ich zachowaniu pojawia się stopniowo komponenta aktorstwa. Już po kilku latach wykonywania takiej roli, można wykazać odpowiednim badaniem testowym, jak spada poprawność ich rozumowania</strong>. Aby utrzymać swoją  pozycję, zaczynają zwalczać tych, którzy przewyższają ich uzdolnieniami lub ich krytykują. Spychając ich z odpowiadających im stanowisk, przyczyniają się do zaniżenia ich adaptacji. To prowadzi do znanej nam już krzywdy i do marnotrawienia społecznego kapitału uzdolnień.</p>
<p><strong>Ludzie o zawyżonej adaptacji społeczno-zawodowej stają się zwolennikami rządów silnej ręki, które mają chronić ich pozycje przed opiniami krytycznymi</strong>. [...]</p>
<p>Zaniżona adaptacja jednych ludzi i zawyżona innych, a także liczne adaptacje jakościowo niewłaściwe, to jest obraz chorego społeczeństwa. <strong>Prowadzi to do</strong> marnotrawienia ludzkich możliwości, <strong>narastania niezadowolenia i napięć między jednostkami i grupami społecznymi. Dlatego traktowanie zagadnienia ludzkich uzdolnień i ich odpowiedniego wykorzystywania jako spraw prywatnych należy uważać za co najmniej naiwne pojmowanie istotnego problemu społecznego</strong>. Od tego bowiem, jak ten podstawowy kapitał  społeczny jest aktywizowany, zależy to, czy będzie postęp czy inwolucja we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Od tego zależy ostatecznie to, czy będzie ewolucja czy rewolucja.[...]</p>
<p>W każdym kraju świata osobnicy psychopatyczni i część innych dewiantów tworzą ponerogennie aktywną siatkę porozumień, po części wyobcowaną z więzi społecznej normalnych ludzi. Wydaje się także, że pewna inspiracyjna rola psychopatii właściwej w tej siatce jest zjawiskiem powszechnym. <strong>W poczuciu swojej odmienności zdobywają oni specyficzne doświadczenie życiowe i odkrywają  swoje odmienne sposoby działania i walki o byt.</strong> Ich świat pozostaje zawsze podzielony na &#8220;my i oni&#8221;, na ich światek o swoistych prawach i obyczajach i tamten świat im obcy, który ma swoje przemądrzałe idee i obyczaje, wedle których oni bywają moralnie potępiani. <strong>Ich poczucie honoru, szczególnie tych inspiratorów, nakazuje im oszukiwać i wyszydzać tamten świat ludzki; </strong>obiecać, zapewnić, podpisać, a niczego nie dotrzymać, jest postępowaniem właściwym. Przecież  &#8220;tamci&#8221; są komicznie naiwni. <strong>Uczą się także i tego, jak ich osobowości mogą wpływać traumatyzująco na ludzi normalnych i wyzyskiwania tego jako środka terroru użytecznego dla osiągania swoich celów</strong>. Ten podział na dwa światy jest trwały i nie znika nawet wtedy, kiedy udało się im zrealizować ich marzenie młodości i zdobyć władzę nad &#8220;masami&#8221; ludzi normalnych. Jest to tragiczny <strong>dowód biologicznego uwarunkowania tego dziwnego podziału</strong>.</p>
<p>Jak utopia młodości, rodzi się wśród takich ludzi marzenie o takim świecie, o takim ustroju społecznym &#8220;sprawiedliwym&#8221;, gdzie oni nie będą odtrącani, ani przymuszani do podporządkowywania się obyczajom i prawom, których sens jest dla nich trudno zrozumiały. <strong>Marzą o takim świecie, w którym dominowałby ich sposób przeżywania i pojmowania rzeczywistości &#8211; prosty i radykalny. Oczywiście, w takim ustroju mieliby zabezpieczony dobrobyt bezpieczeństwo, bo oni stworzą  nową władzę. Tamci odmienni, ale bardziej sprawni w różnych zawodach, powinni pracować, aby im to zapewnić</strong>. O taki nowy wspaniały świat gotowi są walczyć, dla niego cierpieć i zadawać cierpienia tamtym. W imię takiej wizji można zabijać ludzi, których los nie budzi współczucia, bo są  odczuwani jako niezupełnie współgatunkowi. Nie mają pełni świadomości tego, że dla tamtych ludzi będzie to świat koszmarny i dlatego będą stwarzać opór, który może trwać przez pokolenia.</p>
<p><strong>Podporządkowanie człowieka normalnego osobnikom psychicznie nienormalnym działa na jego osobowość traumatyzująco, fascynująco, zniekształcająco i nerwicorodnie. Dzieje się to w sposób, który unika zazwyczaj dostatecznej kontroli świadomości</strong>. Mimo więc oporów, psychicznie zmienione tworzywo przenika do jego osobowości. Taka więc sytuacja pozbawia człowieka jego naturalnego prawa do zachowania własnej higieny psychicznej, dostatecznej autonomii swojej osobowości i częściowo możliwości używania swojego zdrowego rozsądku. W świetle więc prawa naturalnego, jest to rodzaj krzywdy i bezprawia, które mogą występować na każdą  skalę społeczną. Niestety, nie są one wymienione w żadnym kodeksie prawa.</p>
<p>Wspomnieliśmy już o takim oddziaływaniu niektórych osobowości patologicznych, jak np. charakteropatii frontalnej. Wyjątkowo aktywnie oddziaływuje w ten sposób psychopatia właściwa.</p>
<p><strong>Wówczas w osobowość człowieka uzależnionego od takiego osobnika wdziera się coś tajemniczego. Jego uczuciowość zostaje boleśnie schłodzona, a wyczucie realiów psychologicznych przytłumione. Prowadzi to do dekryterializacji myślenia, poczucia bezsilności i wreszcie do stanów depresyjnych. Osoba taka zaczyna walczyć z tym jakby z demonami, które ją nawiedzają. Te ostatnie stany mogą być tak głębokie, że psychiatrom zdarza się pomylić je z psychozą maniakalno-depresyjną</strong>. Jest także oczywiste, że wiele takich osób buntuje się  wcześniej i zaczyna szukać drogi wydobycia się z takiej sytuacji.</p>
<p>W wielu sytuacjach życiowych mamy do czynienia z mniej tajemniczym <strong>oddziaływaniem innych anomalii psychicznych na ludzi normalnych, zawsze jednak przykrym i destruktywnym</strong>. Spotykamy się także z dążeniem ich nosicieli do wykorzystywania tego wpływu na innych ludzi, do innych nadużyć i często do dominacji nad tak traktowanymi osobami. Istnieją więc przyczyny, dla których społeczeństwa, kierując się takimi przykrymi doświadczeniami, naturalnym światopoglądem psychologicznym i naturalnym egoizmem, odtrącają tych ludzi, przyczyniając się do spychania ich na margines życia społecznego, w ubóstwo i na drogi przestępczości.</p>
<p>Większość społeczeństwa czuje się uprawniona do ochrony własnych osób i swojego mienia, a więc do uchwalania praw, które winny jej tę ochronę zapewnić. Niestety, jest prawie powszechne, że takiemu postępowaniu nadaje się uzasadnienie moralizujące, które, jak już wiemy, truje ludzkie dusze. Takie prawa, oparte na naturalnym odczuciu i na motywach emocjonalnych, a nie na ich obiektywnym zrozumieniu zjawisk, nigdy nie będą w stanie zabezpieczyć takiego ładu, jakiego moglibyśmy sobie życzyć, a przez tamtych są odczuwane jako przemoc, przeciw której należy walczyć.</p>
<p>Taki przeto ustrój społeczny, w którym dominują ludzie normalni i ich świat pojęć, osobnikom z różnymi dewiacjami psychicznymi może się łatwo wydawać „systemem przemocy i ucisku”. Psychopaci odczuwają to z reguły w taki właśnie sposób. <strong>Jeżeli w danym społeczeństwie istnieje rzeczywiście wiele niesprawiedliwości, to patologicznie uwarunkowane poczucie krzywdy i inspirowane nim wypowiedzi znajdują żywy oddźwięk wśród ludzi autentycznie pokrzywdzonych. Wtedy rewolucyjna doktryna może stać się bliska jednym i drugim. Ci pierwsi widzą w niej środek do realizacji swojego marzenia. Ci drudzy wierzą  niestety, że przyniesie im poprawę losu</strong>.</p></blockquote>
<p>Niedawny artykuł SOTT omawia <a href="http://www.sott.net/articles/show/152054-Our-Learned-Helplessness">„Wyuczoną Bezradność”</a> jako zjawisko, którego na tej planecie doświadcza wiele normalnych istot ludzkich walczących o przetrwanie w globalnej patokracji, która obecnie umacnia swoją pozycję.</p>
<p>Z tym stanem wyuczonej bezradności mamy niewątpliwie do czynienia w przypadku wielu naukowców dyscyplin psychologicznych głównego nurtu. Tym co &#8220;otwiera drzwi klatki&#8221; jest wiedza o psychopatii i ponerologii, ale wydaje się, że silnie warunkowani psychologowie i psychiatrzy głównego nurtu boją się wyjść „na zewnątrz” &#8211; wydostać  się z klatki i zobaczyć, gdzie ta wiedza może ich doprowadzić. Dlatego też powstają niezliczone teorie i próby wpasowania kwadratowego kołka psychopatii w okrągły otwór „humanistycznego dogmatu”, który kładzie nacisk na jednolity charakter rdzennego Self u wszystkich istot wyglądających jak człowiek. Czasami to myślenie  życzeniowe może stać się przyczyną bardziej egoistycznego nastawienia &#8211; Łobaczewski określa je mianem „egotyzm światopoglądu naturalnego”:</p>
<blockquote><p>Kiedy spotykamy człowieka, którego światopogląd rozwinął się pod wpływem nietypowych okoliczności, jesteśmy skłonni potępiać go moralnie w oparciu o nasz bardziej typowy  światopogląd. Tymczasem stosowalność naturalnego światopoglądu kończy się z reguły tam, gdzie działa jakiś czynnik psychopatologiczny, najczęściej nie zidentyfikowany.    Spotykamy także ludzi rozsądnych, którzy dysponują refleksyjnie wzbogaconym światopoglądem naturalnym. Osoby takie są skłonne do przeceniania jego wartości, jak gdyby był już obiektywną podstawą do osądzania innych ludzi. Taką postawę będziemy nazywali  &#8220;egotyzmem światopoglądu naturalnego&#8221;. Była to do naszych czasów najmniej szkodliwa odmiana egotyzmu, ponieważ jest to nadafirmacja sposobu pojmowania, który przecież niesie odwieczne wartości ludzkiego doświadczenia.</p>
<p><strong>W obecnych jednak czasach, kiedy naszemu światu nie przestało grozić makrosocjalne zjawisko patologiczne, które nie da się ani zrozumieć ani opisać w tym naturalnym języku pojęć, ten rodzaj egotyzmu staje się niebezpiecznym czynnikiem, który utrudnia umiejętne przeciwdziałanie złu</strong>.</p>
<p>Obiektywny układ pojęć psychologicznych, oparty o dojrzałe kryteria filozoficzne, powinien spełniać warunki wynikające z jego założeń epistemologicznych i potrzeb praktyki indywidualnej, społecznej, także w odniesieniu do zjawisk makrosocjalnych. <strong>Powinien być osadzony w realiach biologicznych i skorelowany z językiem medycyny</strong>. Jego zakres stosowalności powinien pokrywać wszystkie zjawiska, z jakimi spotyka się człowiek lub społeczeństwo. W ramach tego powinien pozwalać na dostatecznie dobre rozumienie treści wspomnianych już światopoglądów nietypowych i przyczyn ich powstawania.</p>
<p>Opracowanie takiego języka jest możliwe dzięki kontrybucjom wielu badaczy, aż dojrzeje on do takiego stanu, że będzie można uporządkować go w świetle wspomnianych założeń  filozoficznych. Przyczyni się to walnie do rozwoju wszystkich nauk społecznych, wyzwalając je z błędów powodowanych włączaniem się archetypów naturalnego światopoglądu.</p></blockquote>
<p>My na sott.net od lat rejestrowaliśmy katastrofalną trajektorię globalną, a nasze badania jasno wykazały, jaką rolę w podtrzymywaniu tej trajektorii odgrywają psychopaci i inne jednostki należące do całego spektrum patologii – jak choćby ci z narcystycznymi zaburzeniami osobowości. W głównym nurcie psychologii pilnie potrzebne jest jednolite podejście do problemu jednostek patologicznych. Łobaczewski przedstawił nam pierwszy krok &#8211; sformułowanie obiektywnego języka psychologicznego wraz z [wielo]wymiarowym i kategorycznym modelem psychopatii i zaburzeń pokrewnych. Praca ta została zrealizowana dzięki wysiłkom wielu naukowców. Jednak w chwili obecnej istnieje wielu, wielu naukowców, którzy usiłują wykorzystać  psychiatrię do kontroli innych, zazwyczaj normalnych ludzi, którzy są diagnozowani na podstawie zewnętrznych zachowań, podczas gdy nadnaturalnie zwodniczy psychopata nie zostaje schwytany, ponieważ jego Maska Zdrowia Psychicznego jest zbyt dobra.</p>
<p>Jak wskazuje Martha Stout w przytoczonym fragmencie, to nie grupowa bezradność prowadzi do narcystycznej wściekłości, to narcystyczna wściekłość leży u podłoża grupowej bezradności. A bezradna grupa może dać się przyciągnąć do dowolnego zła, nawet ku własnej zgubie.</p>
<p>Wygląda na to, że właśnie ku temu to wszystko zmierza.</p>
<p>- -</p>
<p>Artykuł oryginalny: <a href="http://www.sott.net/articles/show/154258-A-Structural-Theory-of-Narcissism-and-Psychopathy" target="_blank">A Structural Theory of Narcissism and Psychopathy</a></p>
<p>Copyright: SOTT.NET &#8211; projekt grupy Quantum Future Group, Inc<br />
Przekład: PRACowniA</p>
<p>Dalsze rozpowszechnianie i cytowanie jest dozwolone pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora. (patrz: <a href="http://www.sott.net/signs/signs-fair-use.htm" target="_blank">Fair Use Policy</a>)</p>
<p>Dodatkowe informacje można uzyskać pisząc na adres: pracownia-iv@o2.pl</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mariaż nauki i mediów]]></title>
<link>http://nfajw.wordpress.com/2009/11/28/mariaz-nauki-i-mediow/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 05:41:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>nfajw</dc:creator>
<guid>http://nfajw.wordpress.com/2009/11/28/mariaz-nauki-i-mediow/</guid>
<description><![CDATA[Mariaż nauki i mediów Rz Ruszył projekt Atomium Culture, ma ożywić badania naukowe w UE. – Wierzę w ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><h3><a href="http://www.rp.pl/artykul/15,398544_Mariaz_nauki_i_mediow.html">Mariaż nauki i mediów</a></h3>
<p>Rz</p>
<p>Ruszył projekt Atomium Culture, ma ożywić badania naukowe w UE.</p>
<p>– Wierzę w sens tej inicjatywy, bo ona tworzy nowy rodzaj związków, które nazwałbym poziomymi, pozwalających Europie lepiej się rozwijać jako wspólnota wiedzy. Nie przez instytucje polityczne, ale przez współpracę między nauką, biznesem i mediami. To może być bardzo użyteczne – mówi „Rz” Valery Giscard d’Estaing, były prezydent Francji, honorowy przewodniczący Atomium Culture.</p>
<p>Projekt, który uroczyście zainaugurowano wczoraj w Brukseli, ma w najbliższych latach popularyzować naukę i badania, uczynić je atrakcyjnymi dla publiczności, a jednocześnie użytecznymi w biznesie. Dlatego do inicjatywy zostały wciągnięte placówki akademickie, przedsiębiorstwa i czołowe europejskie gazety. Uczestnikami Atomium Culture są m.in. Uniwersytet Jagielloński, London School of Economics and Political Science, Uniwersytet Humboldta w Berlinie, Uniwersytet w Utrechcie. Sektor biznesu reprezentują m.in. Royal Dutch Shell, Siemens i Alcatel-Lucent Bell Labs, a media hiszpański „El Pais”, niemiecki „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, włoski „Il Sole 24 Ore”, belgijski „Le Soir” oraz jako jedyna gazeta w Polsce „Rzeczpospolita”.</p>
<p style="text-align:center;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<h3><a href="http://www.rp.pl/artykul/19,398024_Jak_zasypac_naukowa_przepasc.html">Jak zasypać naukową przepaść</a></h3>
<p>Rz</p>
<p>W czasie trwania każdej unijnej prezydencji Atomium Culture będzie organizować europejskie warsztaty z różnych dziedzin nauki. Dzięki nim naukowcy będą mieli okazję do spotkań i nawiązania współpracy z biznesmenami. Atomium Culture uruchamia też portal internetowy, by naukowcy mieli forum wymiany doświadczeń.</p>
<p>Projekt, jak podkreślają specjaliści, jest potrzebny, bo na Starym Kontynencie brakuje innowacyjnych rozwiązań. Według wyliczeń Atomium Culture w europejskim przemyśle zatrudnionych jest średnio na tysiąc pracowników dwóch naukowców, w USA – siedmiu, w Japonii – sześciu. Jeśli nie zatrzymamy tej tendencji, może się okazać, że tylko 10 proc. innowacyjnych technologii będzie pochodziło z Europy.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kosmici żyją już na ziemi - mówią naukowcy bułgarscy]]></title>
<link>http://counter108.wordpress.com/2009/11/28/kosmici-zyja-juz-na-ziemi-mowia-naukowcy-bulgarscy/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 03:04:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>counter108</dc:creator>
<guid>http://counter108.wordpress.com/2009/11/28/kosmici-zyja-juz-na-ziemi-mowia-naukowcy-bulgarscy/</guid>
<description><![CDATA[Obcy z kosmosu są wśród nas na ziemi, mówią rządowi naukowcy bułgarscy, którzy twierdzą, że są już w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Obcy z kosmosu są wśród nas na ziemi, mówią rządowi naukowcy bułgarscy, którzy twierdzą, że są już w]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Katalog - o przypadku HM]]></title>
<link>http://marsilka.wordpress.com/2009/11/27/katalog-o-przypadku-hm/</link>
<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 21:12:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>marsilka</dc:creator>
<guid>http://marsilka.wordpress.com/2009/11/27/katalog-o-przypadku-hm/</guid>
<description><![CDATA[Katalog Slices from the brain of H.M.*, a key patient in pioneering memory studies, will be immortal]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Katalog</strong></p>
<p><em>Slices from the brain of H.M.*, a key patient in pioneering memory studies, will be immortalized online. </em><br />
Lizzie Buchen, <em>Nature</em> Vol 462/26 November 2009</p>
<p>Henry Gustav Molaison<br />
bardziej znany jako H.M. lub HM,<br />
kamień milowy światowej neurobiologii,<br />
niezapomniany zapominalski<br />
pośmiertnie staje się do wglądu on-line.</p>
<p>Skrawki jego klinicznej osoby<br />
cieńsze od ludzkiego włosa<br />
utworzą przejrzysty<br />
i nieocenionej przydatności katalog,<br />
który zresztą nie byle komu<br />
będzie udostępniany.</p>
<p>Jakie to wyzwanie!<br />
Jakie zobowiązanie!</p>
<p>Odnaleźć szczelinę w duszy,<br />
którą mogła wyciekać<br />
obficie dozowana rzeczywistość.</p>
<p>Wyjaśnić, czemu zapach<br />
w ogrodzie pacjenta,<br />
znaczący gest wykonany<br />
przez kogoś bliskiego,<br />
czy to, co pomyślał sobie<br />
o lekarzu w trakcie badania,<br />
płoszyło się jak stado wróbli<br />
nakrytych brutalnie przez przechodnia<br />
na zażywaniu kąpieli w kałuży,<br />
zamiast zastygać w kształt,<br />
wietrzejący z biegiem czasu.</p>
<p>Wydusić wreszcie z tego<br />
jakże niezręcznie nieznanego organu<br />
jakąkolwiek bezapelacyjną odpowiedź.</p>
<p>~~~~~~~~</p>
<p>*</p>
<p><strong>Henry Gustav Molaison</strong> (ur. 26 lutego 1926, zm. 2 grudnia 2008<a title="2008" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/2008"></a>) (w literaturze medycznej znany jako <strong>HM</strong> lub <strong>H.M.</strong>) &#8211; amerykański pacjent, który &#8211; po eksperymentalnej operacji mózgu mającej wyleczyć epilepsję &#8211; utracił zdolność formowania nowych wspomnień.</p>
<p>Jego pamięć proceduralna i krótkotrwała były nienaruszone, pamiętał on także zdarzenia sprzed operacji, ale jego mózg nie był w stanie przechowywać nowych wspomnień. Przypadek Molaisona był szeroko studiowany, badania w których brał udział, zrewolucjonizowały zrozumienie tego, w jaki sposób działa mózg i w jaki sposób oraz gdzie formuje się nowa pamięć długotrwała.</p>
<p>Źródło przypisu: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Henry_Gustav_Molaison" target="_blank">http://pl.wikipedia.org/wiki/Henry_Gustav_Molaison</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Audiovoodoo! (Przekręty w przemyśle audio)]]></title>
<link>http://niewiara.wordpress.com/2009/11/27/audiovoodoo-przekrety-w-przemysle-audio/</link>
<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 20:24:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>Generał Lee</dc:creator>
<guid>http://niewiara.wordpress.com/2009/11/27/audiovoodoo-przekrety-w-przemysle-audio/</guid>
<description><![CDATA[&quot;Przyniatacz&quot; do sprzętu. Ten sam efekt ma położenie na sprzęcie cegły, ale cegły z pewnoś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[&quot;Przyniatacz&quot; do sprzętu. Ten sam efekt ma położenie na sprzęcie cegły, ale cegły z pewnoś]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Państwowy Zakład Higieny o twórczości profesor Majewskiej]]></title>
<link>http://remotesensingiekologia.wordpress.com/2009/11/26/panstwowy-zaklad-higieny-o-tworczosci-profesor-majewskiej/</link>
<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 23:01:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>ekolog</dc:creator>
<guid>http://remotesensingiekologia.wordpress.com/2009/11/26/panstwowy-zaklad-higieny-o-tworczosci-profesor-majewskiej/</guid>
<description><![CDATA[Oświadczenie Państwowego Zakładu Higieny (dostępne tutaj &#8211; PDF) na temat twórczości profesor M]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Oświadczenie Państwowego Zakładu Higieny (dostępne <a title="Plik z oświadczeniem" href="http://www.pzh.gov.pl/page/fileadmin/user_upload/newsy/Oswiadczenie.pdf" target="_blank">tutaj</a> &#8211; PDF) na temat twórczości profesor Majewskiej. Opublikowane po raz pierwszy na <a title="Modne Bzdury" href="http://modnebzdury.wordpress.com/2009/11/26/najpierw-rzepa-teraz-pzh/" target="_blank">Modnych Bzdurach</a>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nokia 5130 XpressMusic]]></title>
<link>http://aleandra.wordpress.com/2009/11/26/nokia-5130-xpressmusic/</link>
<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 19:48:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>aleandra</dc:creator>
<guid>http://aleandra.wordpress.com/2009/11/26/nokia-5130-xpressmusic/</guid>
<description><![CDATA[Mój stały i wierny fan rozkazał mi dziś napisać nową notkę. W zasadzie mogę powiedzieć, że w tym tyg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">Mój stały i wierny fan rozkazał mi dziś napisać nową notkę. W zasadzie mogę powiedzieć, że w tym tygodniu jestem osobą, która może powiedzieć o sobie szczęśliwa. Możliwe, że to przez to nie mam o czym tu pisać&#8230; zaraz, nie mam? Ano, chyba jestem w błędzie. Ale spójrzmy na to w ten sposób:</p>
<ul style="text-align:justify;">
<li>we wtorek dostałam telefon w MixPlusie &#8211; Nokia XpressMusic 5130. Podoba mi się, wygodne wszystko jest, tylko muszę się przyzwyczaić do mojego cudacznego, czerwonego telefonu (swoją drogą &#8211; zawsze chciałam mieć w tym kolorze komórkę). Tylko miesięcznie luksus ten kosztuje mnie 30 złotych&#8230;</li>
<li>Kupuję laptopa, Asusa za około 2300 złotych. W każdym razie przy okazji dostanę Internet porządnie działający i dobry o tyle, że niezależny od tego, który komp jest podłączony na kabel. To taka sieć trochę bezprzewodowa&#8230; Ale luksus ten będzie mnie kosztował 120 złotych miesięcznie&#8230;</li>
<li>Czyli jakieś 40 złotych miesięcznie będę miała na swoje potrzeby różnorakie. To nie jest wielka suma, da się za to kupić ciucha, wafelka, czy nawet podpaski&#8230;</li>
<li>Na uczelni &#8211; że się tak brzydko wyrażę &#8211; chujnia. Kazali nam robić praktyki i wolontariat między zajęciami, oczywiście co niektórzy wybitniejsi czy ambitniejsi w międzyczasie chcą się uczyć już do egzaminów&#8230; Narzekam na swój kierunek, nie wiem, co ze sobą zrobić&#8230;</li>
<li>Miałam dziś iść do doradcy zawodowego, ale nie poszłam, ponieważ moja kochana babcia ma urodziny i trzeba było do niej się wpakować. No cóż, to moja jedyna babcia, a ja mam przed sobą całe życie&#8230;</li>
<li>Dziś miałam kolosa z angielskiego. Cholera wie, czy mi poszło dobrze czy źle. Pożyjemy, zobaczymy, w końcu nie zawsze jest tak, jak człowiek chce, żeby było&#8230; A ja&#8230; Trochę się czuję zmęczona  i swoim kierunkiem i swoim miastem&#8230;</li>
<li>PKP podobno wycofuje Hetmana. To ten słynny pociąg, co z Gorzowa Wielkopolskiego odjeżdża o 5:5 rano i jedzie do Poznania, Wrocławia, Opola, Katowic, Krakowa, Rzeszowa i Lublina (przez Warszawę). Czyli moje &#8220;w dupie mieszkam&#8221; naprawdę będzie dupą&#8230; Zapadłą. Szkoda, że Państwowe Koleje Przewozowe nie mają za grosz szacunku do PRZYGRANICZNYCH terenów&#8230;</li>
<li style="text-align:justify;">Pozdrawiam Virhossę. On zawsze mi przypomni o nowej notce.</li>
</ul>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Skarb ze Staffordshire jest wart 3,3 mln funtów]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/26/skarb-ze-staffordshire-jest-wart-33-mln-funtow/</link>
<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 17:30:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/26/skarb-ze-staffordshire-jest-wart-33-mln-funtow/</guid>
<description><![CDATA[Ogromny i przewspaniały anglosaski skarb odkryty przez detektorystę w lipcu tego roku na polu w angi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Ogromny i przewspaniały anglosaski skarb odkryty przez detektorystę w lipcu tego roku na polu w angi]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk zaprasza na konferencję]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/26/instytutu-archeologii-i-etnologii-polskiej-akademii-nauk-zaprasza-na-konferencje/</link>
<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 08:05:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/26/instytutu-archeologii-i-etnologii-polskiej-akademii-nauk-zaprasza-na-konferencje/</guid>
<description><![CDATA[Człowiek bez przeszłości nie istnieje. Wszystko co wiemy, wszystko czym jesteśmy, wszystkie nasze de]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Człowiek bez przeszłości nie istnieje. Wszystko co wiemy, wszystko czym jesteśmy, wszystkie nasze de]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koncentracja - klucz do pamięci]]></title>
<link>http://szybkanauka.wordpress.com/2009/11/25/koncentracja-klucz-do-pamieci/</link>
<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 23:31:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>szybkanauka</dc:creator>
<guid>http://szybkanauka.wordpress.com/2009/11/25/koncentracja-klucz-do-pamieci/</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj mam dla Ciebie ciekawy artykuł Kasi Szafranowskiej na temat koncentracji i zapamiętywania: K]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dzisiaj mam dla Ciebie ciekawy artykuł Kasi Szafranowskiej na temat koncentracji i zapamiętywania:</p>
<p><strong>Koncentracja &#8211; klucz do pamięci</strong><br />
<strong></strong></p>
<p><strong>Nie ma problemów z pamięcią.</strong> Jest jedynie nawyk bujania w obłokach. <strong><a title="koncentracja" href="http://www.projektsukces.pl/szybka_nauka.html" target="_blank">Koncentracja </a>i <a title="pamięć" href="http://www.projektsukces.pl/szybka_nauka.html" target="_blank">pamięć </a>są ściśle połączone. </strong>Poznaj 2 wyjątkowe ćwiczenia i <strong>naucz się jak możesz koncentrować się lepiej i dzięki temu zapamiętywać szybciej i na dłużej. </strong><br />
<strong></strong></p>
<p><strong>Jak koncentracja wpływa na pamięć?</strong><br />
<strong></strong></p>
<p><strong>Koncentracja jest kluczem do pamięci. Jedynie to, na czym skoncentrujesz swoją uwagę będziesz mógł sobie przypomnieć z łatwością.</strong> Przykładem wpływu niskiej <strong>koncentracji </strong>na pamięć jest sytuacja sprawdzania godziny. Przypomnij sobie, ile razy po spojrzeniu na zegarek dalej nie wiedziałeś, która jest godzina. Nie mówiąc już o tym, żebyś przypomniał sobie szczegółowo jak wygląda tarcza Twojego zegarka. Innym przykładem jest np. wyprawa na zakupy. Zauważ, co pamiętasz po powrocie do domu. Mimo, że byłeś świadomy i obecny przypominasz sobie najczęściej jedynie to, co przyciągnęło Twoją uwagę najmocniej.</p>
<p><strong>Jak ćwiczyć pamięć i przypominanie sobie informacji?</strong></p>
<p>Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że przeszkodą tak naprawdę jest przypominanie sobie informacji, a nie zapamiętywanie. Zatem Twój trening powinien <strong>skoncentrować </strong>się na umiejętności odtwarzania, wydobywania informacji.<br />
<strong></strong></p>
<p><strong>Ćwiczenie 1.</strong></p>
<p>Za każdym razem, gdy coś czytasz, zrób przerwę co kilka stron i przypomnij sobie jak najwięcej szczegółów z właśnie przeczytanego fragmentu. To ćwiczenie jest równie proste jak skuteczne. <strong>Jednym z kluczy do pamięci długotrwałej są powtórki. </strong>Uświadamiając sobie szczegóły treści ćwiczysz przypominanie sobie oraz robisz jednocześnie powtórkę. Po przeczytaniu całości zrób generalną powtórkę całej treści i przypomnij sobie maksymalnie dużo szczegółów.<br />
<strong></strong></p>
<p><strong>Ćwiczenie 2. </strong><br />
<strong></strong></p>
<p><strong>Codziennie wieczorem przed zaśnięciem zrób przegląd swojego dnia. </strong>Przypomnij sobie przebieg całego dnia zaczynając od tego momentu, a kończąc na poranku tego dnia. Wizualizuj przebieg dnia od końca do początku, w celu zwiększenia trudności treningu. Z dnia na dzień zauważysz, że ćwiczenie to przychodzi Ci coraz łatwiej. Dodatkowo jest ono bardzo wydajnym <strong>treningiem koncentracji</strong> oraz wyobraźni.<br />
<strong></strong></p>
<p><strong>Pamiętaj im lepsza jest Twoja koncentracja, tym łatwiej zapamiętujesz i przypominasz sobie potrzebne informacje.</strong></p>
<p>PPS.: Zobacz darmowy e-zin Kasi Szafranowskiej: <a title="davinci" href="http://davincinews.synergia.org.pl/aff/sukces" target="_blank">Davinci news!</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dodatno slabljenje državnog univerziteta: Da li će se iz državnog budžeta finansirati rad Đukanovićevog privatnog fakulteta?]]></title>
<link>http://dailynewsmn.wordpress.com/2009/11/25/7-83/</link>
<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 22:26:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>Daily News Montenegro</dc:creator>
<guid>http://dailynewsmn.wordpress.com/2009/11/25/7-83/</guid>
<description><![CDATA[Izvor: Dan Ministar prosvjete i nauke Sreten Škuletić potvrdio je &#8220;Danu&#8221; da bi Vlada, či]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:right;"><strong>Izvor: Dan</strong></p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-6100" style="margin-left:2px;margin-right:2px;" title="milo" src="http://dailynewsmn.wordpress.com/files/2009/10/milo.jpg" alt="" width="150" height="81" />Ministar prosvjete i nauke Sreten Škuletić potvrdio je &#8220;Danu&#8221; da bi Vlada, čiji je premijer Milo Đukanović osnivač pet privatnih fakulteta, već od naredne studijske godine mogla početi da finansira i privatne visokoškolske ustanove. Kao mogući model finansiranja visokog obrazovanja ponovo se pominje vaučerizacija, to jest jedinstveni konkurs za sve studente, na kojem bi svršeni srednjoškolci dobijali vaučere i odlučivali da li će ih iskoristiti za upis na državnu ili privatnu ustanovu.</p>
<p><!--more-->U Crnoj Gori radi jedan privatni univerzitet &#8220;Mediteran&#8221; sa šest jedinica, zatim 10 fakulteta različitih odnivača, od kojih su pet u vlasništvu premijera Mila Đukanovića, bivših profesora državnog Univerziteta Dragana Vukčevića i Veselina Vukotića, kao i biznismena Tomislava Čelebića.</p>
<p>Dok sa privatnih fakulteta tvrde da se zalažu za jednakost studenata u pogledu tretmana od strane Vlade, bez obzira na to gdje se školuju, sa Univerziteta Crne Gore tvrde da neće pristati na takav model.</p>
<p>Škuletić je povodom prošlonedjeljnog sastanka sa predstavnicima Udruženja privatnih univerziteta i fakulteta kazao &#8220;Danu&#8221; da je u pripremi pravilnik o kriterijumima finansiranja visokog obrazovanja koji će tretirati i izdvajanje iz državnog budžeta za privatne visokoobrazovne ustanove. Na naše pitanje kako će se naći sredstva za finansiranje privatnika ako se uzme u obzir da se sa državnog univerziteta često čuju izjave da nemaju finansija za osnovne potrebe, Škuletić je odgovorio da će ministarstvo finansirati kvalitet.</p>
<p>- Ko dokaže kvalitet, taj će dobiti pare. Sačekaćemo da vidimo kriterijume, ali će ministarstvo i Vlada finansirati isključivo kvalitet. Ko ispuni taj uslov, ali i kriterijume po osnovu kapaciteta i opremljenosti ustanova, moći će da se održi. Onaj sa lošim kvalitetom neće preživjeti konkurenciju, ali neće dobiti ni podršku države &#8211; poručio je Škuletić.</p>
<p>On je kazao da će početkom naredne godine radne grupe krenuti u izradu stretegije razvoja visokog obrazovanja, pravilnika o kriterijumima finansiranja i najavio moguću izmjenu Zakona o visokom obrazovanju.</p>
<p>Prorektor Zdravko Uskoković, inače član radne grupe za utvrđivanje kriterijuma za finansiranje visokog obrazovanja, ocjenjuje da Vlada ne bi smjela da uvede vaučerizaciju, jer bi na taj način &#8220;državnom univerzitetu svezali obje ruke u jednu rukavicu i poslali ga da boksuje sa konkurencijom.</p>
<p>- Mi smatramo da Vlada prvo mora donijeti strategiju razvoja visokog obrazovanja u kojoj će procijeniti da li joj odgovara da ima državni univerzitet ili ne. Ako ne odgovara, postaćemo jedina država na planeti koja nema državnu visokoobrazovnu instituciju. Sa druge strane, moraju biti svjesni da ne možemo svi biti jednaki, jer smo u tom slučaju svi istovremeno i državni i privatni. Model jedinstvene kvote, to jest konkursa na kojem bi studenti koji se kvalifikuju dobijali vaučere i njima upisivali željeni fakultet ne postoji nigdje u svijetu. To je pokušano na univerzitetima američke države Kolorado, ali su vrlo brzo shvatili da je potpuno neodrživo &#8211; tvrdi Uskoković.</p>
<p>On navodi da je vaučerizacija zasada samo glasina, jer su se predstavnici privatnih fakulteta na nekoliko sastanaka radne grupe zalagali samo za ravnopravost studenata u pogledu njihovog standarda.</p>
<p>- Za taj dio su donekle u pravu, ali se to može riješiti na drugi način. Država mora imati kontrolu nad kvalitetom visokog obrazovanja, a to nije moguće preko modela koji se pominje &#8211; zaključuje Uskoković.</p>
<p>Sekretar privatnog Univerziteta &#8220;Mediteran&#8221; Dragica Anđelić očekuje vrlo brzo sistemske promjene koje uključuju i finansiranje studenata i njihove školarine.</p>
<p>- Da bude sasvim jasno, mi zagovaramo „model studenta&#8221;. To znači da država ne opredjeljuje sredstva prema instituciji, kao što je to do sada bilo, već prema studentu, bez obzira na to da li se školuje na privatnom ili na državnom fakultetu. Ovakvim načinom finansiranja unaprijediće se visoko obrazovanje, jer bi se najbolji đaci opredjeljivali za fakultete za koje procijene da nude najbolje obrazovanje, bez opterećenja da li im roditelji mogu obezbijediti sredstva za školarinu &#8211; objasnila je Anđelićeva.</p>
<p>Profesor državnog Univerziteta i šefica Stručnog tima PzP-a za nauku i obazovanje Branka Bošnjak tvrdi da je Crna Gora specifičan slučaj jer je premijer Milo Đukanović suvlasnik još nelicenciranog privatnog univerziteta u Donjoj Gorici, a i ministar finansija Igor Lukšić predavač na tim privatnim fakultetima.</p>
<p>- Oni ne žele da ulažu u svoju konkurenciju i prilično bahato pokušavaju da kroz mala vrata uguraju finansiranje studija kod „privatnika&#8221;. Nisam iznenađenja predlogom, jer se već duže radi na urušavanju ugleda državnog univerziteta koji funkcioniše sa veoma skromnim sredstvima i sa više nego skromnim primanjima profesora. Kategorično sam protiv toga da se iz državnog budžeta Crne Gore finansira studiranje na privatnim fakultetima, jer svakoj ozbiljnoj državi reper kvaliteta mora biti državni univerzitet, a ne da zbog maćehinskog odnosa bude prinuđen da kroz upisivanje neukusno velikog broja samofinansirajućih studenata pokušava da „preživi&#8221; &#8211; zaključuje Bošnjak.</p>
<p>Anđelićeva smatra da su studenti privatnih fakulteta diskriminisani u odnosu na svoje kolege sa državnog univerziteta, jer nemaju pravo na smještaj i ishranu u domovima, kao ni na studentske kredite.</p>
<p>- Država mora voditi računa o najboljim studentima, bez obzira da li studiraju na privatnoj ili na državnoj ustanovi. Sva ova pitanja već duže opterećuju crnogorsko privatno visoko obrazovanje. &#8211; zaključila je Anđelićeva.</p>
<p>Uskoković smatra da je najbolje da se organizuju javne rasprave u vezi sa strategijom, na kojima bi se utvrdilo koliko je univerziteta Crnoj Gori dovoljno.</p>
<p>- I konačno da raspravljamo o kriterijumima za licenciranje privatnika. Ne bi trebalo dozvoliti da na 650.000 građana imamo preveliki broj ustanova visokog obrazovanja &#8211; objasnio je Uskoković.</p>
<p>Bošnjak navodi da &#8220;ovo definitovno postaje privatna država, pa će njeni vlasnici dati prednost svom privatnom univerzitetu&#8221;.</p>
<p>- Važeći Zakon o visokom obrazovanju predviđa da privatna ustanova može sticati sredstva od Vlade za nastavu i istraživanja koja su u javnom interesu, na predlog Savjeta za visoko obrazovanje. A šta se to izučava na privatnim fakultetima što je od javnog interesa a da već ne postoji na državnom &#8211; upitala je Bošnjak.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rozdajemy lekcje za złotówkę!      Nie przegap okazji!]]></title>
<link>http://uczymy24.wordpress.com/2009/11/25/rozdajemy-lekcje-za-zlotowke-nie-przegap-okazji/</link>
<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 17:24:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Głuch</dc:creator>
<guid>http://uczymy24.wordpress.com/2009/11/25/rozdajemy-lekcje-za-zlotowke-nie-przegap-okazji/</guid>
<description><![CDATA[Uwaga! Uwaga! Wszyscy uczniowie! Już od dziś można zapisywać się na darmowe lekcje online! W ramach ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Uwaga! Uwaga! Wszyscy uczniowie!</strong></p>
<p><strong> Już od dziś można zapisywać się na darmowe lekcje online!<br />
</strong></p>
<p><a href="http://uczymy24.wordpress.com/files/2009/11/zlotowka.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-303" title="złotówka_uczymy24.pl" src="http://uczymy24.wordpress.com/files/2009/11/zlotowka.jpg" alt="" width="150" height="100" /></a>W ramach akcji promocyjnej uruchomiliśmy usługę, dzięki której można uczyć się przez internet już za symboliczny<span style="text-decoration:underline;"> <strong>1 złoty</strong>.</span> Czy to nie brzmi jak za darmo?</p>
<p><strong>Jak to zrobić? </strong></p>
<p>Wystarczy:</p>
<ul>
<li>zarejestrować się na <a href="http://www.uczymy24.pl" target="_blank">www.uczymy24.pl</a></li>
<li>wyszukać nauczyciela, który uczy przedmiotu,który nas interesuje</li>
<li>doładować konto o wspomnianą kwotę (lub wyższą <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</li>
<li>umówić się na dostępny termin</li>
<li>Do zapłaty jest tylko 1 złoty!</li>
</ul>
<p>A więc: Czas START! Kto pierwszy ten lepszy!</p>
<p><strong>PS:</strong> Aby promocyjnych lekcji starczyło dla wszystkich wprowadziliśmy małe ograniczenie: Jeden  uczeń może skorzystać z promocyjnej lekcji tylko dwukrotnie.  Ale to z pewnością wystarczy, żeby przekonał się o efektywności naszej nauki online przez internet.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gotowanie stworzyło człowieka]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/25/gotowanie-stworzylo-czlowieka/</link>
<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 17:20:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/25/gotowanie-stworzylo-czlowieka/</guid>
<description><![CDATA[Ok. 2 mln lat temu następuje ogromny skok – narodziny gatunku Homo erectus. I to jego bez większych ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Ok. 2 mln lat temu następuje ogromny skok – narodziny gatunku Homo erectus. I to jego bez większych ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[73 tys. lat temu erupcja superwulkanu zniszczyła indyjskie lasy]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/25/73-tys-lat-temu-erupcja-superwulkanu-zniszczyla-indyjskie-lasy/</link>
<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 10:40:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2009/11/25/73-tys-lat-temu-erupcja-superwulkanu-zniszczyla-indyjskie-lasy/</guid>
<description><![CDATA[Naukowcy dostarczyli kolejnych dowodów niszczycielskich skutków potężnej eksplozji wulkanu Toba na i]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Naukowcy dostarczyli kolejnych dowodów niszczycielskich skutków potężnej eksplozji wulkanu Toba na i]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bazy danych bez SQL]]></title>
<link>http://dataminingalapolonaise.wordpress.com/2009/11/25/bazy-danych-bez-sql/</link>
<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 01:00:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mikołaj Morzy</dc:creator>
<guid>http://dataminingalapolonaise.wordpress.com/2009/11/25/bazy-danych-bez-sql/</guid>
<description><![CDATA[Gdy się pracuje w bazach danych, warto słuchać, co ma do powiedzenia Michael Stonebraker. Szczególni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://dataminingalapolonaise.wordpress.com/files/2009/04/acm_logo.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-207" title="acm_logo" src="http://dataminingalapolonaise.wordpress.com/files/2009/04/acm_logo.jpg?w=148" alt="" width="148" height="150" /></a>Gdy się pracuje w bazach danych, warto słuchać, co ma do powiedzenia <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Stonebreaker" target="_blank">Michael Stonebraker</a>. Szczególnie, gdy bierze się za <a href="http://docs.google.com/viewer?url=http://database.cs.brown.edu/sigmod09/benchmarks-sigmod09.pdf" target="_blank"></a><a href="http://www.dbms2.com/2008/01/18/the-great-mapreduce-debate/" target="_blank">obronę</a> <a href="http://docs.google.com/viewer?url=http://database.cs.brown.edu/sigmod09/benchmarks-sigmod09.pdf" target="_blank"></a><a href="http://docs.google.com/viewer?url=http://database.cs.brown.edu/sigmod09/benchmarks-sigmod09.pdf" target="_blank">systemów</a> zarządzania bazami danych przed różnymi zakusami, np. przed powrotem do pre-relacyjnej ery pod postacią <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mapreduce" target="_blank">MapReduce</a>. Tym razem na łamach <a href="http://cacm.acm.org/blogs/blog-cacm" target="_blank">blogu Communications of the ACM</a> Stonebraker ostro atakuje zwolenników porzucenia tradycyjnych systemów zarządzania bazami danych na rzecz baz danych &#8220;NoSQL&#8221;, czyli różnego rodzaju składnic danych w stylu <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Distributed_hash_table" target="_blank">rozproszonych tablic haszowych</a> lub składnic dokumentów. Stonebraker twierdzi, że nie istnieją żadne racjonalne przesłanki aby rezygnować z dobrodziejstw oferowanych przez tradycyjne bazy danych (przetwarzanie transakcyjne, zorientowany na zbiory język zapytań, zarządzanie współbieżnością, wielowersyjność, spójność i odtwarzanie po awarii) w celu niewielkiego przyspieszenia działania bazy danych. Opierając się na pracy &#8220;<em><a href="http://docs.google.com/viewer?url=http://nms.csail.mit.edu/~stavros/pubs/OLTP_sigmod08.pdf" target="_blank">OLTP Through the Looking Glass, and What We Found There</a>&#8221; </em>twierdzi, że głównymi powodami opóźnień we współczesnych bazach danych są: zapis logu (dziennika), zakładanie blokad, zakładanie blokad na obiektach współdzielonych w pamięci (ang. <em>latches</em>) oraz zarządzanie buforem danych. W efekcie, nie można znacząco przyspieszyć działania bazy danych bez usunięcia jednego z tych mechanizmów, a co za tym idzie, bez poświęcenia jednej z fundamentalnych usług systemu zarządzania bazą danych (np. usunięcie zapisu logu uniemożliwi odtwarzanie po awarii i zapewnianie trwałości transakcji, usunięcie blokad uniemożliwi implementację pesymistycznych algorytmów zarządzania współbieżnością, itd.)</p>
<p><a href="http://cacm.acm.org/blogs/blog-cacm/50678-the-nosql-discussion-has-nothing-to-do-with-sql/fulltext" target="_blank">Cały wpis</a> (autor zapowiada, że pojawi się jeszcze druga część) jest bardzo ciekawy i wart lektury.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
