<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>o-sobie-samym &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/o-sobie-samym/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "o-sobie-samym"</description>
	<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 10:13:21 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Zadatki na admina.]]></title>
<link>http://symek.wordpress.com/2009/06/10/zadatki-na-admina/</link>
<pubDate>Wed, 10 Jun 2009 16:23:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>symek</dc:creator>
<guid>http://symek.wordpress.com/2009/06/10/zadatki-na-admina/</guid>
<description><![CDATA[Wypadek w szkole mojej Mamy. Od paru dni w jednej z pracowni komputerowych nie działa internet. Czy ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Wypadek w szkole mojej Mamy. Od paru dni w jednej z pracowni komputerowych nie działa internet. Czy mogę wpaść i spróbować coś zrobić? Jasne.</p>
<p>Start &#8211; oglądam architekturę sieci. Wygląda skomplikowanie, ale działa. Wszystko kończy się w gniazdku telefonicznym w ścianie &#8211; niech żyje Neostrada. No dobra.</p>
<p>Dowiaduję się, że sprawa wynikła z zaskoczenia, po awarii prądu. Jednego dnia po południu wszystko działa, następnego dnia rano nie ma internetu. Co ciekawe &#8211; drukować po sieci nadal się da, więc serwer stoi. Sprawdzam pingi &#8211; działają, adresy przez DHCP nadane poprawnie. No to pora na router.</p>
<p>Siadłem sobie w kącie koło routera. Jeszcze prostszy niż ten, co mam w domu &#8211; gniazdko ADSL połączone ze ścianą, zasilanie i ethernet idący do serwera. Wygląda OK, oprócz jednej rzeczy &#8211; diodka od ADSL nie świeci, tylko mruga niepewnie. Obejrzałem kabel łączący router ze ścianą &#8211; strasznie luźno siedzi. Wyjąłem go i zamieniłem wtyczki miejscami &#8211; ta od routera jest mniej wyrobiona, lepiej siedzi w ścianie. Diodka zapłonęła pełnym światłem. Czyżby już? Odpalam Firefoxa &#8211; nie, nadal leży.</p>
<p>No cóż, trzeba dostać się na router. Możliwe, że podczas awarii prądu zresetował ustawienia czy coś&#8230; No to podpinam monitor i klawiaturę do serwera. Co widzę? Żądanie loginu. Jasne że go nie znam. To zrobimy inaczej.</p>
<p>Podpinam się laptopem bezpośrednio do routera. I tak net nie działa, nikt nie będzie miał pretensji. Niestety, DHCP przydziela mi idiotyczny adres: 169.254.x.x. No cóż, spróbuję znaleźć ten router, bo laptop go nie wykrył sam. To poszukajmy pingami. Niestety, ping adresu rozgłoszeniowego pokazał mi, że jestem jedynym użytkownikiem podsieci. WTF? A router na drugiej stronie kabla?</p>
<p>Czas na telefon do brata, on kiedyś coś tu naprawiał, a sieć zakładał jego kolega ze studiów, niestety w tej chwili przebywający na innym kontynencie. Brat hasła do serwera nie zna, dowiedziałem się za to, że router jest zrobiony na przezroczysty, a całą zabawę w obsługę ADSL i DHCP wykonuje serwer. No to straciłem sporo czasu na pingi. Jedna rada &#8211; zrestartuj serwer i patrz, czy jakieś konkretne usługi nie chcą wstać. No dobra.</p>
<p>Ctrl+Alt+Del i czekamy. Cóż się okazuje? Wstał i ma się dobrze, znowu poprosił o hasło. Olewam go i idę na komp obok. Odpalam Firefoxa i co? Internet śmiga&#8230;</p>
<p>Jeszcze jedno sprawdzenie i już wiemy co było przyczyną &#8211; luźny kabelek w gniazdku telefonicznym. Fuck. Mogłem wyjść stąd godzinę temu. No ale cóż, przynajmniej nauczyłem się czegoś o sieci w pracowni komputerowej jednej podstawówki&#8230; Na pewno mi się przyda.</p>
<p>Morał &#8211; dbajcie o kable.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["O tak mi przykro, chciałbym jeszcze raz..."]]></title>
<link>http://symek.wordpress.com/2009/04/09/o-tak-mi-przykro-chcialbym-jeszcze-raz/</link>
<pubDate>Thu, 09 Apr 2009 20:20:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>symek</dc:creator>
<guid>http://symek.wordpress.com/2009/04/09/o-tak-mi-przykro-chcialbym-jeszcze-raz/</guid>
<description><![CDATA[Znacie to powiedzonko:  &#8220;Chcieliśmy jak najlepiej, a wyszło jak zawsze&#8221;? Chyba zrobię z ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Znacie to powiedzonko:  &#8220;Chcieliśmy jak najlepiej, a wyszło jak zawsze&#8221;? Chyba zrobię z niego swoje motto życiowe&#8230;</p>
<p>Dlaczego nic nie wychodzi mi tak, jak bym chciał? Dlaczego nie umiem sam siebie wyjaśnić? Dlaczego chcę być najczulszym przyjacielem, a wychodzę na ostatniego dupka?</p>
<p>Staram się. Naprawdę się staram. Staram się być dobry. Mam same dobre intencje. Nigdy nie miałem złych. A wychodzi na to, że jestem nieczuły, okrutny i nic nie rozumiem.</p>
<p>Ja nie mogę, co za życie. :/</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[A Ty? Kim jesteś?]]></title>
<link>http://symek.wordpress.com/2009/03/08/a-ty-kim-jestes/</link>
<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 23:25:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>symek</dc:creator>
<guid>http://symek.wordpress.com/2009/03/08/a-ty-kim-jestes/</guid>
<description><![CDATA[Czuję się dziwnie. W sumie nigdy nie myślałem o wizycie u psychologa albo innego analtyka. Bo i po c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Czuję się dziwnie. W sumie nigdy nie myślałem o wizycie u psychologa albo innego analtyka. Bo i po co? Sam radzę sobie ze swoimi problemami. Gdybym poszedł, to pewnie dowiedziałbym się o sobie paru rzeczy. Może niektórych bym nie polubił, może w czymś by mi to pomogło. Nie wiem i raczej się nie dowiem, bo nadal na takie wizyty nie mam chęci.</p>
<p>Ale okazuje się, że wcale nie trzeba chodzić do psychologa żeby dowiedzieć się czegoś o sobie. Szczerze się zdziwiłem, gdy mój brat rzucił mi na biurko wydrukowany artykuł z Wikipedii:</p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja" target="_blank">http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja</a></p>
<blockquote><p>W psychologii prokrastynacja lub zwlekanie oznacza patologiczną tendencję do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniającą się w różnych dziedzinach życia. Bywa nazywana &#8220;syndromem studenta&#8221;.</p></blockquote>
<p>Dokładnie moje podejście do życia. Może nawet nie podejście, może po prostu jedna z moich głównych wad.</p>
<blockquote><p>Postępowanie prokrastynatora można podzielić na następujące etapy:<br />
1. Chęć zrobienia czegoś.<br />
2. Decyzja o zrobieniu tego.<br />
3. Odkładanie czynności bez poważnego powodu.<br />
4. Uświadomienie sobie niekorzyści, jakie pociąga za sobą odkładanie.<br />
5. Kontynuacja odkładania .<br />
6. Szukanie wymówek bądź odejście od problemu.<br />
7. Odkładanie.<br />
8. Wykonanie zadania w czas, bardzo się przy tym stresując lub ukończenie go za późno bądź też nie zrobienie go wcale.<br />
9. Postanowienie o niepostępowaniu w ten sposób w przyszłości.<br />
10. Niedługo po tym sytuacja się powtarza.</p></blockquote>
<p>Skąd ja to znam? Ba, jeśli mnie znacie, to pewnie też już to zauważyliście.</p>
<p>To naprawdę dziwne uczucie &#8211; dowiedzieć się, że Twój problem ma już fachową nazwę. Przynajmniej dla mnie. Szkoda tylko, że nie napisali nic o ewentualnym leczeniu. Bo coś czuję, że powinienem się leczyć.</p>
<p>I nie, to nie jest tak, że &#8220;tak ma każdy student&#8221;. Miałem tak na długo przed zostaniem studentem.</p>
<p>Jedna rzecz mnie pociesza:</p>
<blockquote><p>Prokrastynacja dotyka osoby bardzo zdolne, którym brakuje wiary w siebie.</p></blockquote>
<p>Jestem zdolny? <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ogłoszenie]]></title>
<link>http://hellenika.wordpress.com/2009/02/12/ogloszenie/</link>
<pubDate>Thu, 12 Feb 2009 10:07:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>ferengis</dc:creator>
<guid>http://hellenika.wordpress.com/2009/02/12/ogloszenie/</guid>
<description><![CDATA[Ponieważ wyjeżdżam na tydzień do Rzymu (po kolejne zdjęcia ), przez tydzień nie będzie nowych wpisów]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Ponieważ wyjeżdżam na tydzień do Rzymu (po kolejne zdjęcia <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ), przez tydzień nie będzie nowych wpisów, ale po powrocie na pewno pojawi się coś wyjątkowego, bo przecież muzea rzymskie to skarbiec kopii rzeźb greckich&#8230;</p>
<p style="text-align:center;">
<div id="attachment_359" class="wp-caption aligncenter" style="width: 650px"><img class="size-full wp-image-359" title="tyche" src="http://hellenika.wordpress.com/files/2009/02/tyche.jpg" alt="Agathe Tyche" width="640" height="332" /><p class="wp-caption-text">Agathe Tyche - inskrypcja z Eleusis dla Dobrej Fortuny; wyrażenie będące również odpowiednikiem naszego &#34;na szczęście&#34; czy &#34;powodzenia&#34;.</p></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[De se ipsa]]></title>
<link>http://hellenika.wordpress.com/2009/01/23/de-se-ipsa/</link>
<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 23:40:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>ferengis</dc:creator>
<guid>http://hellenika.wordpress.com/2009/01/23/de-se-ipsa/</guid>
<description><![CDATA[Tzw. Atena Zadumana, płaskorzeźba wczesnoklasyczna, ok. 470 BC. Muzeum Akropolis Ateńskiej. Że rozbi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_40" class="wp-caption alignleft" style="width: 266px"><img class="size-full wp-image-40" style="margin:5px;" title="Atena" src="http://hellenika.wordpress.com/files/2009/01/athena4.jpg" alt="Tzw. Atena Zadumana, wczesnoklasyczna, ok. 470 BC" width="256" height="437" /><p class="wp-caption-text">Tzw. Atena Zadumana, płaskorzeźba wczesnoklasyczna, ok. 470 BC. Muzeum Akropolis Ateńskiej.</p></div>
<p><em><br />
<span style="color:#ff6600;">Że rozbiliśmy ich posągi,<br />
że ich wygnaliśmy z ich świątyń,<br />
bogowie jednak od tego nie umarli.<br />
O, ziemio Jonii, kochają oni ciebie,<br />
oni jeszcze o tobie pamiętają.<br />
Kiedy świta nad tobą sierpniowy poranek,<br />
przez twe powietrze przeciąga dreszcz gorący z ich życia.<br />
I nieraz jakaś eteryczna postać młodzieńcza,<br />
nieuchwytna, szybka,<br />
nad wzgórzami twoimi przelatuje.</span></em><span style="color:#ff6600;"><span style="font-size:11px;"><br />
Konstadinos Kawafis</span></span></p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;"><strong>Hellenika</strong> (τα ελληνικα) to dosłownie &#8220;rzeczy greckie&#8221;, to, co greckie. Ten blog jest kolejnym projektem okołoklasycznym, obok dwóch blogów, które prowadzę od dwóch lat: <a href="http://ferengis.blox.pl">Scribere necesse est</a> i <a href="http://antiquitates.blox.pl">Antiquitates</a> oraz galerii <a href="http://hellenika.art.pl">Hellenika</a>. Ponieważ chcę się jak najlepiej nauczyć czego się da o kulturze antycznej, a nie ma lepszej nauki niż przekazywanie wiedzy innym, będę tu pisać coś w rodzaju &#8220;chaotycznej historii sztuki greckiej&#8221;, być może również z wycieczkami w kierunku z jednej strony Rzymu czy Bliskiego Wschodu, z drugiej &#8211; historii i kultury starożytnej. Niestety mój ulubiony nick czyli drakaina (wężyca bądź smoczyca po grecku) był już zajęty, zdecydowałam się więc &#8211; celem utrzymania jakiejś jedności wszystkich blogów &#8211; używać tego, który też tam jest w użyciu. A z tym konkretnym blogiem przeniosłam się na wordpress, ponieważ na bloxie nie sposób doprosić się o tagi lub przypisywanie notek do różnych kategorii. Na patronkę bloga wybrałam Atenę, jej wizerunek prezentuję zatem tytułem wstępu.</p>
<p style="text-align:center;">
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przemyślenia, kontemplacje i inne warjacje by pietrass]]></title>
<link>http://iseepl.wordpress.com/2008/12/14/przemyslenia-kontemplacje-i-inne-warjacje-by-pietrass/</link>
<pubDate>Sun, 14 Dec 2008 22:11:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>ppietrass</dc:creator>
<guid>http://iseepl.wordpress.com/2008/12/14/przemyslenia-kontemplacje-i-inne-warjacje-by-pietrass/</guid>
<description><![CDATA[Nie wiem od czego zacząć? Ale od zawsze powtarzano mi, że najlepiej od początku. Więc może rozpocznę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Nie wiem od czego zacząć? Ale od zawsze powtarzano mi, że najlepiej od początku. Więc może rozpocznę krótką notką biograficzną?</p>
<p>Tak też myślałem, że nie ma potrzeby, bo i tak nikogo nie obchodzi moja przeszłość, przyszłość, a tym bardziej teraźniejszość.</p>
<p>Wiec chyba nic innego mi nie pozostanie jak, zanudzanie Was na śmierć różnymi głupimi scenkami z mojego życia i przemyśleniami ich dotyczącymi.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Łza]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/10/07/lza/</link>
<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 17:32:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/10/07/lza/</guid>
<description><![CDATA[Siedząc spokojnie za stołem w swojej kuchni. Łokcie na stole, płacz słychać z daleka. Nie, jednak go]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Siedząc spokojnie za stołem w swojej kuchni.</p>
<p>Łokcie na stole, płacz słychać z daleka.</p>
<p>Nie, jednak go nie słychać, czuć go gdzieś.</p>
<p>Nożem szatkując cebulę na kolację ryczę.</p>
<p>To jest dobry płacz. Oczyści mi oczy.</p>
<p>Czuję jak ogromna łza spływa z moich rzęs.</p>
<p>Nawet smarkam lekko. Cóż, życie.</p>
<p>..</p>
<p>Trzeba żyć dalej, nie patrzeć za, ale przed.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Poniżamy księżyc!]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/10/06/ponizamy-ksiezyc/</link>
<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 17:55:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/10/06/ponizamy-ksiezyc/</guid>
<description><![CDATA[Dziś wracałem z wielkiego miasta. Wracałem od koleżanki, dosyć późno. Zauważyłem, że księżyc jest ba]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dziś wracałem z wielkiego miasta.</p>
<p>Wracałem od koleżanki, dosyć późno.</p>
<p>Zauważyłem, że księżyc jest bardzo nisko.</p>
<p>wtf.?</p>
<p>Czy moja obecność poza domem tak bardzo</p>
<p>odbiła się na naturze, czy jak? Ja tego nie</p>
<p>potrafię wytłumaczyć. Wiem, że mogę</p>
<p>przeciwdziałać temu co wiem, ale</p>
<p>niestety temu co nie wiem nie</p>
<p>potrafię. Więc nie mogę nic</p>
<p>zadziałać na niski księżyc.</p>
<p>..</p>
<p>Po za tym uważam, że w tak</p>
<p>pięknych okolicznościach</p>
<p>przyrody mogę żyć przez</p>
<p>całe moje krótkie życie.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Exodia]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/10/04/exodia/</link>
<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 18:18:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/10/04/exodia/</guid>
<description><![CDATA[Kolejny wypad na plażę. Jak zawsze się nie zawiodłem. Pizza za free i bez zobowiązań. Nie wiem, ja m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Kolejny wypad na plażę.</p>
<p>Jak zawsze się nie zawiodłem.</p>
<p>Pizza za free i bez zobowiązań. Nie wiem, ja mam takie znajomości?</p>
<p>Rozmowy o dziewczynach, mandze, japoni, chinach, wojnie, wódce, gangsterach, pizzie, gitarach, muzyce, poziomach, wowie, uff.. sporo tego jeszcze.</p>
<p>Połykanie i wypluwanie pizzy, oh tak!</p>
<p>Zajebiste przygody po 17, oh tak!</p>
<p>Płacz i zgrzytanie zębów, oh tak!</p>
<p>..</p>
<p>Czego tam nie poruszyliśmy?</p>
<p>Apokalipsy, czemu?</p>
<p>Bo exodia jest.. Exodia in my mind!</p>
<p>Zawsze była i mnie nie opuści! [satan!]</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dekalog Nastoletniej kurwy]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/10/01/dekalog-nastoletniej-kurwy/</link>
<pubDate>Wed, 01 Oct 2008 14:40:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/10/01/dekalog-nastoletniej-kurwy/</guid>
<description><![CDATA[Spaceruję ostatnio po mieście. Czapka na głowie, ręce w kieszeni. Spaceruję sobie w moich butach. Wł]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Spaceruję ostatnio po mieście.</p>
<p>Czapka na głowie, ręce w kieszeni.</p>
<p>Spaceruję sobie w moich butach.</p>
<p>Włosy mi przeszkadzają, muszę je ściąć.</p>
<p>Nie wyglądają ładnie, ja o tym wiem.</p>
<p>Nikt nie musi mi tego mówić.</p>
<p>A że łysiejący Romek będzie wyglądać gorzej to.. cóż.</p>
<p>Teraz jestem ścięty.</p>
<p>Naprawdę ardzo Pierwsza Liga.</p>
<p>2 cm na głowie to mało. A nawet tylu nie mam.</p>
<p>Na takie poświęcenie można się zdecydować tylko</p>
<p>dla dziewczyny. A że żadnej nie mam to znaczy że mam na oku..</p>
<p>dziewczynę.</p>
<p>Czy przez te włosy stałem się Kurwą która zdradza ideały?</p>
<p>Mam nadzieję, że nie i mam nadzieję że nikt nie wyzmie mnie za to.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dziki róż]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/30/dziki-roz/</link>
<pubDate>Tue, 30 Sep 2008 20:27:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/30/dziki-roz/</guid>
<description><![CDATA[Piję sobie herbatę w garnuszku. Tak na oko 2l. Skoro są ludzie którzy potrafią wypić 3l wódki na raz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Piję sobie herbatę w garnuszku.</p>
<p>Tak na oko 2l. Skoro są ludzie którzy potrafią wypić 3l wódki na raz..</p>
<p>no, fakt, w końcu ponoć nie po to nasi ojcowie</p>
<p>pieprzyli nasze matki żebyśmy pili ciągle herbatę.</p>
<p>No nie? Ja tak uważam.</p>
<p>No więc piję sobie. 2l herbaty z dzikier róży,</p>
<p>trochę tam jest jabłek i trochę cytryny..</p>
<p>i duuużo cukru, o taaak! Cukru!</p>
<p>Mój boski napar, likier dla podniebienia.</p>
<p>Już wiem co piją bogowie na olimpie,</p>
<p>oni piją sam wrzątek! Ja piję sam smak!</p>
<p>Fakt, nie dziwię się czemu brytyjcycy podbili kiedyś indie,</p>
<p>w końcu to z tąd pochodzi nawyk 5 o&#8217;clock tea! A może 4 o&#8217;clock?</p>
<p>No, nie ważne, sam bym tak zrobił!</p>
<p>Niech reszta europy pije sobie tę obrzydliwą kawę.</p>
<p>Ja się napiję herbatki..</p>
<p>mniam..</p>
<p>lepsze niż wódka..</p>
<p>o, taak..</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Psychodelii cz. 1]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/29/psychodelii-cz-1/</link>
<pubDate>Mon, 29 Sep 2008 16:46:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/29/psychodelii-cz-1/</guid>
<description><![CDATA[Moje oczy są brązowe.. wiem, mam zielone oczy. Więc patrzę moimi piwnymi oczyma w lustro. Głęboko w ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Moje oczy są brązowe.. wiem, mam zielone oczy. Więc patrzę moimi piwnymi oczyma w lustro. Głęboko w moje szare oczy. Czy mówiłem wam, że mam niebieskie oczy?</p>
<p>Moje gadzie oczy spoglądają po ludziach z chęcią mordu, kocimi oczyma wpatruję się w miłość. Moje psie oczy szukają przyjaciół. Moje oczy są takie puste..</p>
<p>Moje zajęcze wargi ukazują okrwawione dziąsła. Wiem, wargi jak obwarzanki się wam podobają, ale mimo wszystko mówię moimi małymi wargami. Teraz cmokam powietrze moimi ustami.</p>
<p>Jestem żydem, jestem muzułmaninem, jestem prawosławnym, jestem satanistą, jestem katolikiem, jestem ateistą, jestem..</p>
<p>..kim jestem?</p>
<p>Nie chcę mieć wielu twarzy. Nie chcę by ludzie widzieli we mnie wszystkiego co tylko chcę. Chcę by widzieli we mnie to co we mnie jest rzeczywiście. Uśmiecham się, ale czy to rzeczywiście uśmiech? &#60;wzdycha&#62;</p>
<p>Trudno mi się zakochać, ale i to się czasem zdarza. Trudno mi się odkochać, ale i to się czasem zdarza. Trudno mnie zranić, ale i to się czasem zdarza. Trudno mnie zadziwić, ale to często się zdarza.</p>
<p>Bo talenty ludzkie są jak głupota.. nieprzebrane.</p>
<p>Myślisz że ktoś jest czarny, a okazuje się białym. Społeczny daltonizm.</p>
<p>Zasada owczego pędu nr.1 robisz to co inni i myślisz, że jesteś oryginalny.</p>
<p>Czyjeś ręce kładą mnie do snu. Wiem, że nie zasnę.</p>
<p>Chcę robić coś czego inni nie robią. Chcę grać coś czego inni nie zagrają.</p>
<p>Tapping, to jedyne wyjście z mojej sytuacji. Na jakiś czas odegna czarnego psa.</p>
<p>Winstonowi Churchillowi dziękuję za &#8216;czarnego psa&#8217;.</p>
<p>Stanisławowi Glegoła dziękuję za to, że gdzieś tam służy radą.</p>
<p>Elce Ojcewicz dziękuję za to, że gdzieś tam jest by mnie olać jak ja tego potrzebuję.</p>
<p>Wojtkowi Byczyńskiemu dziękuję za to, że chodzi ze mną na plażę.</p>
<p>Dorocie Szwarc dziękuję za to, że pokazała mi czym jest początek gitarzenia na gitarze.</p>
<p>Marlenie Waliewskiej dziękuję za to, że pokazała mi, że moje starania nie zawsze się udają.</p>
<p>Oli Bazior dziękuję za to, że wiecznie akceptuje mnie w klasie.</p>
<p>Reszcie dziękuję za to, że dzięki wam stałem się taki jaki jestem..</p>
<p>i nie chcę być inny!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Deszcze niespokojne, potargały sad..]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/28/deszcze-niespokojne-potargaly-sad/</link>
<pubDate>Sun, 28 Sep 2008 14:02:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/28/deszcze-niespokojne-potargaly-sad/</guid>
<description><![CDATA[Dostałem wezwanie do wojska! Hehe, frajerzy. Co oni zrobili by z takim pacyfistą jak ja? Niestety ni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dostałem wezwanie do wojska!</p>
<p>Hehe, frajerzy. Co oni zrobili by z takim pacyfistą jak ja?</p>
<p>Niestety nie będę mieli okazji się przekonać. Idę na studia.</p>
<p>&#60;Hehe, kolejna motywacja żeby zdać maturę!&#62;</p>
<p>Jestem tylko ciekaw co będzie przed komisją poborową.</p>
<p>Ponoć takie przygody nie są miłe, trzeba wymyślić jakąś</p>
<p>ciekawą przygodę żeby nie mogli wziąść do koszar.</p>
<p>Pamiętam taką historyjkę na ten temat, ale jej wam tu</p>
<p>nie napiszę bo ja wszystkie kawały spalam.</p>
<p>Po za tym to ja pisać nie umiem ;P</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA['Good to be Back']]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/27/good-to-be-back/</link>
<pubDate>Sat, 27 Sep 2008 11:42:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/27/good-to-be-back/</guid>
<description><![CDATA[Tak to śpiewali! Mój kot to wyraża inaczej. A mianowicie jednym, bezczelnym &#8216;Miaaaaał!&#8217; ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Tak to śpiewali!</p>
<p>Mój kot to wyraża inaczej.</p>
<p>A mianowicie jednym, bezczelnym &#8216;Miaaaaał!&#8217;</p>
<p>Mam dobry humor, gram zajebiście jak na kogoś kto bra samymi palcami (czyli zajebiście).</p>
<p>I co najważniejsze, nauczyłem się trafiać! Łiii!</p>
<p>Teraz tylko muszę zadbać o to by drugi raz nie wdepnąć w to samo gówno!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zonk]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/26/zonk/</link>
<pubDate>Fri, 26 Sep 2008 23:08:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/26/zonk/</guid>
<description><![CDATA[Przeczesuję lewą ręką włosy zjadane powoli przez łysinę, prawą przełączając kanał w telewizji.. i ta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Przeczesuję lewą ręką włosy zjadane powoli przez łysinę, prawą przełączając kanał w telewizji..</p>
<p>i tak sobie myślę.</p>
<p>Ja to nigdy szczęścia nie mam.</p>
<p>Myślę że strzał w dziesiątkę, a tu nagle się dowiaduję, że nie trafiłem nawet w szerszą ścianę stodoły.</p>
<p>Nie, to złe określenie.</p>
<p>Trafiłeś w pudło, wygrałeś zonka panie Ibisz.</p>
<p>I tyle zostało.</p>
<p>A może i nie?</p>
<p>Mało kto kojaży &#8216;malinową tajemnicę&#8217;</p>
<p>coś ciemnego co kryje się w każdym z nas.</p>
<p>Ciemnofioletowego..</p>
<p>wiele osób mi mówi że mam fioletową arafatkę- do diabła z nimi.</p>
<p>Jestem jaki jestem i nic nie zmienię, ot co!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W Oazie niezależności]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/26/w-oazie-niezaleznosci/</link>
<pubDate>Fri, 26 Sep 2008 21:49:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/26/w-oazie-niezaleznosci/</guid>
<description><![CDATA[Smutni klaunowie bawiący się starymi kukiełkami w zepsutym miasteczku śmieją się ze mnie. Wiem o tym]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Smutni klaunowie bawiący się starymi kukiełkami w zepsutym miasteczku śmieją się ze mnie.</p>
<p>Wiem o tym i jakoś mnie to nie obchodzi.</p>
<p>Bawię się własnoręcznie rzezaną ze starterów telefonicznych kostką gitarową i trochę gram.</p>
<p>Czuję jak muzyka mnie opływa i jakoś mnie to nie obchodzi.</p>
<p>Staram się oddychać głęboko, słyszę nawet jak ktoś piętro wyżej puka w podłogę abym ściszył muzykę.</p>
<p>Ok, ściszam, ale tylko na chwilę by się uspokoili.</p>
<p>W końcu nie jestem pasożytem..</p>
<p>..czy jestem?</p>
<p>Nie szukam oparcia. Mam swój mur ochronny, mocny, ale mimo to się chwieje..</p>
<p>bo opiera się tylko na marzeniach, które nie są stałe.</p>
<p>Ach, jacy ludzie są nie-idealni, jaki ja jestem nie-idealny.</p>
<p>Czy jestem?</p>
<p>Nie, wiem że nie jestem.</p>
<p>I nikt nigdy nie będzie.</p>
<p>I TO MNIE JUŻ NIE OBCHODZI!</p>
<p>Oasis &#8211; Wonderwall</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spy..]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/26/spy/</link>
<pubDate>Fri, 26 Sep 2008 07:49:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/26/spy/</guid>
<description><![CDATA[Jest cicho.. jestem w szkole.. jak ktoś się zorientuje, że nie jestem na lekcji to będzie ze mną kru]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Jest cicho..</p>
<p>jestem w szkole..</p>
<p>jak ktoś się zorientuje, że nie jestem na lekcji to będzie ze mną krucho..</p>
<p>przedemną jeszcze 5 godzin męczarni..</p>
<p>wykastrowałbym tych, którzy wymyślili dla swoich dzieci szkołę..</p>
<p>po za tym żyję! (^^,) ale czy na pewno?</p>
<p> </p>
<p>Yu&#8217;re IN mY mINd!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Archaizmy i Kolokwializmy]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/25/archaizmy-i-kolokwializmy/</link>
<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 14:13:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/25/archaizmy-i-kolokwializmy/</guid>
<description><![CDATA[Za mało używam archaizmów i kolokwializmów. Piosenkę Moralność Oblężonego Mrowiska nagrałem, ale jak]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Za mało używam archaizmów i kolokwializmów.</p>
<p>Piosenkę Moralność Oblężonego Mrowiska nagrałem, ale jakość nagrania pozostawia wiele do życzenia. Jak narazie szukam lepszego mikrofonu.</p>
<p>Zastanawia mnie czemu jestem chamski, arogancki i niegrzeczny.</p>
<p>Czekam lepszego jutra.</p>
<p>Słucham Van Halen.</p>
<p>Unchained Yeah!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Moralność Oblężonego Mrowiska]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/18/moralnosc-oblezonego-mrowiska/</link>
<pubDate>Thu, 18 Sep 2008 18:07:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/18/moralnosc-oblezonego-mrowiska/</guid>
<description><![CDATA[Napisałem piosenkę. Cudowną jak nic. Wejście i zakończenie riffem, środek który staje się coraz bard]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Napisałem piosenkę. Cudowną jak nic. Wejście i zakończenie riffem, środek który staje się coraz bardziej wypełniony dźwiękami by przerwało go delikatne ciche palcowanie. Tylko po to by znowó pojjąć utracony wątek.</p>
<p>Myślicie, że to marzenie? Nie. To nie jest marzenie. Napisałem arcydzieło które podziwia nawet mój brat. Które podziwiam ja. Umieszczę gdzieś w internecie, niech ludzie podziwiają co można stworzyć po ponad pół roku grania.</p>
<p>Ta piosenka nie ma słów. Nie mam zamiaru ich pisać. Broni się samym przesłaniem. Każdy wie, że jest to uporczywa walka o przetrwanie jednostki. Walka w której jednostka jest skazana na unicestwienie w imię wyższego dobra.</p>
<p>W tym tygodniu umieszczę to na youtube.com. Mam nadzieję, że się spodoba. Link do tej piosenki umieszczę na tym blogu.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jęki Gitarzysty 1]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/11/jeki-gitarzysty-1/</link>
<pubDate>Thu, 11 Sep 2008 17:43:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/11/jeki-gitarzysty-1/</guid>
<description><![CDATA[Jestem gitarzystą, który gra na gitarze pół roku.. [Bwahaha, to brzmi DUMNIE] Pół roku, niby nie tak]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Jestem gitarzystą, który gra na gitarze pół roku.. [Bwahaha, to brzmi DUMNIE]</p>
<p>Pół roku, niby nie tak dużo, ale dla kogoś kto potrafi smęcić nad gitarą pół dnia [z hakiem!] to okropny skok w umiejętnościach. Już teraz moje umiejętności stoją na wysokim poziomie, ale cóż.. zawsze jest coś co wymaga dopracowania. Jak teraz zamknę oczy i przypomnę sobie jaki ja byłem słodko-nieporadny na początku to na mojej twarzy pojawia się pobłażliwy uśmieszek. Marzyłem o tym aby grać na gitarze elektrycznej, ale to nie jest dla mnie, zorientowałem się, że jęki gitar elektrycznych to nie coś co lubię. Preferuję ciepłe brzmienie akustyka z barem założonym na 3 progu.</p>
<p>Uważam, że granie spokojniejszych kawałków, takich.. ogniskowych było by dla mnie przyjemniejsze. I tak jest w rzeczywistości. Uwielbiam ból w opuszkach palców po 3 godzinie &#8216;improwizacji&#8217; [a tak! Improwizacji, tego się też uczę.] jest on motywujący i zmuszający do większej ilości ćwiczeń. Na początku uważałem, że place należy czymś owijać, potem zaprzestałem. Jestem skąpym sknerą. W ciągu ostatniego półroku byłem na 4 lekcjach gitarowych [później straciłem motywację by na nie chodzić] co uważam za mój błąd, powinienem ukończyć kurs. Aby Było Śmieszniej [ABŚ?] sam udzieliłem z 8 (?)- 9 (?) lekcji.</p>
<p>Teraz jestem jednak zdania, że gitara to nie jest tylko instrument. To sposób na życie, który z czasem zmienia się w kawałek duszy z którym ciężko się rozstać. Nie wiem co bym zrobił gdybym stracił palce u lewej ręki.. pewnie nauczyłbym się grać na gitarach dla leworęcznych.. albo w ogóle nogami. ;P Naprawdę, na świecie jest człowiek, który to potrafi. Szkoda że ja nigdy nie będę potrafił tak. Cóż, czas pokaże.</p>
<p>W tym roku mam zamiar ukończyć pełen kurs gitarowy i dowiedzieć się w pełni na co mnie stać. Wiedzieć jak wiele potrafię zrobić. Wiedzieć gdzie leży granica moich zdolności i umiejętności aby ją potem przekroczyć.</p>
<p>Tak właśnie będę robić.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Haari, dlaczego tak?]]></title>
<link>http://haari.wordpress.com/2008/09/08/haari-dlaczego-tak/</link>
<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 19:07:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>haari</dc:creator>
<guid>http://haari.wordpress.com/2008/09/08/haari-dlaczego-tak/</guid>
<description><![CDATA[Haari Tsubaki, jest to pełne brzmienie mojej ksywy. Mojej trzeciej ksywy. sokole_oko, ScoreZ, Haari ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Haari Tsubaki, jest to pełne brzmienie mojej ksywy. Mojej trzeciej ksywy.</p>
<p>sokole_oko, ScoreZ, Haari tak przedstawia się ewolucja mnie samego. Uważam, że jest to ewolucja w górę, pozytywna znaczy się. Zmieniam je wraz z dorastaniem, w momentach kiedy czuję, że &#8216;coś się koćzy, a zarazem coś się zaczyna&#8217;. Z mojej wrodzonej skromności nie będę pisał o sobie subiektywnie, tylko obiektywnie.. jeśli będę potrafił tak. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>sokole_oko, jest to moja była ksywa, którą wymyśliłem(?) zapożyczyłem(?) w 3 klasie podstawówki (EXACLY). Byłem wtedy rozkoszym małym grubaskiem, którego zawsze było wszędzie dużo. Często kłopotliwy, często jego rodzice przybywali do szkoły by porozmawiać o częstych bójkach, które często przegrywał. Uważam że byłem przesłodki i przesympatyczny, a ksywę wymyśliłem chyba tylko dla tego, żeby nie pisać swojego imienia podczas rozgrywek sieciowych w Quake 2. (Nadal często w niego pocinam.) ;D</p>
<p>ScoreZ, haha, przedstawia okres w życiu kiedy tow 2 gimnazjum opamiętałem się. Sokole_oko to ksywa za długa i za bardzo oklepana! ScoreZ! PunktZ, Ostatni punkt! Okres kiedy to pisywałem w gazetkach szkolnych (no.. w podstawówce też pisywałem i nawet byłem red. naczem.) i do kącika w AM Fantastyka, kiedy to parę moich tekstów nawet dostało w miarę pozytywne komentarze! Był to też okres kiedy zakończyłem słuchać HipHopu, a przeniosłem się na krótki okres czasu na muzykę klubową. Potem odkryłem to co dzisiejsi ludzie nazywają Rock, Metal, Pagan Neo Folk, Vegetarian Grunge i Blues, co trwa do dziś!</p>
<p>Haari. Drugie półrocze 2 Liceum. Człowiek odmieniony, trochę doświadczony. Wiedzący dwie rzeczy: &#8216;Umiesz liczyć? Licz na siebie!&#8217; oraz że &#8216;Jest jedna prawda, nie ma żadnej prawdy&#8217;. Człowiek nie taki jak kiedyś, człowiek, który nie liże dupy wszystkim w około, wiedzący na co go stać. Nigdy nie narzekałem na odwagę, jednak teraz wyczuwam różnicę między tym co wolno od tego czego nie potrzeba. Człowiek grający na 3 instrumentach, spośród których żaden nie jest &#8216;nerwami&#8217;.  Nie mówiący o rzeczach, które bolą i/lub są mało ważne. Człowiek który wreszcie zaczął o siebie dbać. Człowiek, czkłowiek, i po trzykroć człowiek. Bo miano &#8216;Człowiek&#8217; należy się każdemu kto tego chce!</p>
<p>Ktoś kto mówi, że nie jest człowiekiem tworzy tylko podziały. Ktoś kto mówi, że jest lepszy tworzy tylko podziały. Ktoś kto mówi, że jest gorszy tworzy tylko podziały. Człowiek, który uważa że jest człowiekiem jest Wielki! Ale każdy człowiek, który chce być człowiekiem próbuje ukryć się pod inną tożsamością. Dlatego tak niewiele osób nie posiada ksywy. Często ludzie adaptują ksywy, które z początku wydają się obraźliwe, a to dla tego, że człowiek, który jest człowiekiem potrafi się dostosować, przyzwyczaić&#8230;</p>
<p>&#8230;nawet wbrew własnej woli.</p>
<p>Ps. Haari- z jap. Latająca mrówka. Nie wiem, nie widziałem, ale wydaje mi się bardzo poetyckie.. małe, niepozorne stworzenie tworzące ogromne społeczności, lecz mimo wszystko potrafiące wznieść się wysoko w powietrze. Poczuć wiatr i odlecieć daleko by o wszystkim zapomnieć.</p>
<p>Tsubaki- japoński kwiat. Dotknięty jakkolwiek, nawet poruszony wiatrem zamyka swoje płatki. Jest to jego system obronny. Nie atakuje, tylko przyjmuje wszystkie ciosy w swoją twardą skorupę z delikatnych płatków.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
