<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>obyczajowe &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/obyczajowe/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "obyczajowe"</description>
	<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 08:20:58 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Najtrudniejsze]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/29/najtrudniejsze/</link>
<pubDate>Sun, 29 Nov 2009 21:41:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/29/najtrudniejsze/</guid>
<description><![CDATA[z calego odchudzania dla mnie zawsze bylo przestac jesc w polowie. Zadne tam cwiczenia, zadne diety ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>z calego odchudzania dla mnie zawsze bylo przestac jesc w polowie.<br />
Zadne tam cwiczenia, zadne diety (chociaz w skutecznosc owych zwatpilam juz dawno).<br />
Jesc lubie i jak juz cos jem, to na ogol jest to cos, co mi smakuje. Ot tak wstac od stolu w polowie, nie majac pelnego zoladka?<br />
Horror.<br />
To juz latwiej w ogole nic nie zjesc, zalac sie woda i herbata i pojsc spac.<br />
Z drugiej strony, po przeglodzeniu sie dzien caly, jak juz dorwe sie do zarcia&#8230; ojojoj!</p>
<p>Tak zle i tak niedobrze.<br />
I tem optymistycznym wpisem zakoncze serie najdluzszego weekendu i najwiekszej obżerki w USA (tradycyjnie).<br />
Bo Amerykanie nie zjadaja nawet polowy tego, co w Thanksgiving, z okazji Bozego Narodzenia. Wigili, takiej jak u nas (24 grudnia) w ogole nie maja, a &#8220;obiad&#8221; swiateczny to raczej cos, co odbywa sie w srodku dnia i nie ma jakiejs wielkiej tradycji z tym zwiazanej. A przynajmniej nie zaobserwowalam wsrod tych, ktorych znam.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czytam i oczom nie wierze]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/19/czytam-i-oczom-nie-wierze/</link>
<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 00:59:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/19/czytam-i-oczom-nie-wierze/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Wykonane badania wykazały, że 27-latka jest zarażona wirusem A/H1N1. Jej terapia jest bardzo ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>&#8220;Wykonane badania wykazały, że 27-latka jest zarażona wirusem A/H1N1. Jej terapia jest bardzo trudna, bo skuteczne leki przeciwwirusowe mogą stanowić poważne zagrożenie dla jej dzieci. Kobieta jest w stanie ciężkim, który według lekarzy wciąż się pogarsza.<br />
<!--more--><br />
- Niestety, ze względu na jeszcze wczesną ciążę lekarze muszą niezwykle ostrożnie dobierać leki i analizować, które mogą zostać podane pacjentce &#8211; powiedział nam pomorski lekarz wojewódzki Jerzy Karpiński. &#8211; Podanie leków antywirusowych pacjentce w ciąży, zawsze obarczone jest wielkim niebezpieczeństwem &#8211; dodał. W jego ocenie podanie chorej Tamiflu, byłoby toksyczne dla dzieci, ale zaznaczył, że ostateczną decyzję podejmuje ginekolog prowadzący ciężarną. &#8220;</p>
<p>Znaczy, co, ciezarna nie ma tu nic do powiedzenia????? A jej rodzina???? (zakladajac, ze kobieta jest nieprzytomna, o czym zreszta <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1629554,0,1,kobieta-nosi-blizniaczki--i-walczy-o-zycie-z-ah1n1,wiadomosc.html">news</a> nie informuje.<br />
Normalnie mi slabo. Zaloze sie, ze lekarze beda tak dlugo debatowac, az ta biedna kobieta umrze. A o czym tu debatowac???? Ciaza jest za wczesna, wiec cesarskie ciecie nie wchodzi w gre. Jak ona umrze, umra tez i plody. W takim razie trudno, ciaze nalezy poswiecic.<br />
No chyba ze lekarze wyznaja chrzescijanskie metody pt. &#8220;niech sie dzieje wola nieba&#8221; &#8230;.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bo Europa bardzo tolerancyjna jest]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/18/bo-europa-bardzo-tolerancyjna-jest/</link>
<pubDate>Wed, 18 Nov 2009 21:05:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/18/bo-europa-bardzo-tolerancyjna-jest/</guid>
<description><![CDATA[Kolezanka mieszka we Francji od paru lat, tam zyje i pracuje. No i przyszedl czas, ze szuka mieszkan]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Kolezanka mieszka we Francji od paru lat, tam zyje i pracuje. No i przyszedl czas, ze szuka mieszkania do wynajecia.</p>
<p>I nie moze znalezc. Agencje ja olewaja, prywatni wlasciciele rzucaja sluchawka&#8230; a chodzi o to, ze ona ma AKCENT.<br />
A Francuzi co prawda nie maja zielonego pojecia co to za akcent, ale tak na wszelki wypadek sie boja i obcym nie wynajmuja&#8230;</p>
<p>&#8230;od tej strony w USA jest bardzo normalnie. Nikt mi nigdy problemow nie robil z tego, ze mam akcent. </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nie czaję hinduskiej logiki...]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/17/nie-czaje-hinduskiej-logiki/</link>
<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 08:01:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/17/nie-czaje-hinduskiej-logiki/</guid>
<description><![CDATA[..albowiem Hindusi lepiej zarabiajacy (obserwacje poczynione w Bay Area) mieszkaja w drogich apartam]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>..albowiem<br />
Hindusi lepiej zarabiajacy (obserwacje poczynione w Bay Area)  mieszkaja w drogich apartamentach, jezdza drogimi samochodami ale&#8230;. potrafia sie kłócić o jednego dolara napiwku w restauracji.<br />
WTF??</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Career points]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/12/career-points/</link>
<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 21:06:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/12/career-points/</guid>
<description><![CDATA[Chodza dzieci, a wlasciwie mlodziez, pukaja do drzwi i wstawiaja bajki o tym, jak to zdobywaja caree]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Chodza dzieci, a wlasciwie mlodziez, pukaja do drzwi i wstawiaja bajki o tym, jak to zdobywaja career points albo jak to, jesli kupi sie od nich prenumerate gazety, zarobia na college.</p>
<p>Czasy ciezkie to i czestotliwosc wzrosla &#8211; dochodzi do czterech wizyt w tygodniu.<br />
Mam podwojne drzwi &#8211; zewnetrzne sa stalowe. Kiedys je otwieralam, ale przestalam, jak razu jednego jurny mlodzieniec nie chcial zrozumiec, ze to juz koniec przedstawienia i ze nie dam mu pieniedzy. Gdy zamykalam drzwi, wstawil w nie noge. Zaczela sie szarpanina, na szczescie przechodzil sasiad i mlodzieniec zrezygnowal.</p>
<p>Dzis juz nie otwieram metalowych drzwi, a wewnetrzne zamykam po dwoch zdaniach&#8230;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[princes of Wales]]></title>
<link>http://buksy.wordpress.com/2009/11/11/princes-of-wales/</link>
<pubDate>Wed, 11 Nov 2009 21:27:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>buksy</dc:creator>
<guid>http://buksy.wordpress.com/2009/11/11/princes-of-wales/</guid>
<description><![CDATA[Każdemu z nas dobrze by zrobił kieliszeczek i, powiedzmy, mała przerwa na pozbieranie myśli. Może by]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/RvYsLxQHK40&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/RvYsLxQHK40&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p><em>Każdemu z nas dobrze by zrobił kieliszeczek i, powiedzmy, mała przerwa na pozbieranie myśli. Może byście wpadli do mnie?</em></p>
<p><em>„Stare Diabły” Kingsley Amis, str 297.</em></p>
<p style="text-align:justify;">Sięgnęłam po tę książkę w ramach nadrabiania bookerowych zaległości. Nie bez znaczenia był i sam tytuł, który jednak niesłusznie wzięłam za metaforyczny. Bowiem jest to faktycznie historia o grupce podstarzałych Walijczyków, którzy starają się zabić czas wycieczkami do pubu i miałkimi dyskusjami na tematy raczej trudne do określenia. Akcja toczyła się wolno, gin i whiskey lały się równo, a małe waśnie małżeńskie trwały w tle równomiernie i nieustająco. I właściwie ciężko mi określić, co sprawiło, że wytrwałam do ostatniej strony. Może pomógł tu fakt, że czytałam w stanie lekkiego katarowego zamroczenia i opisy dolegliwości głównych bohaterów (a wszyscy mocno po sześćdziesiątce) sprawiały, że moje własne wydawały się znikome. Może sprawiła to ciekawość, jak na losy grupki zaśniedziałych „Ciem barowych” wpłynie pojawienie się kolorowego motylka, jakim jest cieszący się sławą poeta i dawny przyjaciel, grzmiący i energiczny Alun?</p>
<p style="text-align:justify;">Na pewno nie zachwyciły mnie rozważania na temat istoty walijskosci. Walijczyka spotkałam w życiu słownie jednego i jakoś nie zafascynował mnie na tyle, żebym poczuła się zachęcona do zgłębienia problemów dotyczących tego narodu. Z drugiej strony, muszę przyznać, że ten rumiany nadęty jegomość, błyskający poprawionym szkłem kontaktowym błękitem oka, bardzo przypominał niektóre z portretowanych przez Amisa postaci. Dumny i butny, taki w sumie profil Walijczyka mi się naszkicował, poprzez nałożenie obrazów rzeczywistych i książkowych.</p>
<p style="text-align:justify;">Jednak sprowadzenie tej książki tylko do rozmiarów walijskiego szkicownika byłoby niesprawiedliwością. To przede wszystkim świetny opis pewnego etapu w życiu przez który większość z nas będzie musiała przejść. I to właśnie uniwersalność problemów przestawionych w książce, problemów dotyczących wieku więcej niż dojrzałego, relacji miedzyludzkich i związków, sprawia ze mimo braku gwałtownych zwrotów akcji,  książka ta stanowi niezłą , choć i bardzo leniwą, lekturę.</p>
<p style="text-align:justify;">mowa o:</p>
<p><img class="alignnone" src="http://ksiazki.wp.pl/k/i/k/150/83-7120-327-6_2383_F.jpg" border="1" alt="" hspace="5" vspace="5" width="150" height="233" align="left" /></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Listy dłużnikow]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/05/listy-dluznikow/</link>
<pubDate>Thu, 05 Nov 2009 20:09:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/05/listy-dluznikow/</guid>
<description><![CDATA[Jak donosi onet, pewne spoldzielnie ujawniaja listy dluznikow. Ludzie sie oburzaja. Naruszenie ustaw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Jak donosi onet, <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2682,2072592,wydarzenie_lokalne.html">pewne spoldzielnie</a> ujawniaja listy dluznikow.</p>
<p>Ludzie sie oburzaja. Naruszenie ustawy o prywatnosci i tak dalej.</p>
<p>Nie wiem. Mam mieszane uczucia.<br />
<!--more--><br />
Nie wiem, jak to wyglada w Polsce, ale tutaj gdzie mieszkam, jesli ktos nie placi HOA (home owners association) to oznacza, ze nie placi:<br />
- wody<br />
- gazu<br />
- wywozu smieci<br />
- utrzymania posesji (sprzatanie, przycinanie krzewow, dbanie o basen, dachy, parkingi etc.)</p>
<p>Oczywiscie, kompleks ma umowy z innymi firmami na robienie owych, jesli jeden z mieszkancow nie placi, pieniadze ida z puli&#8230; wszystkich innych. Czyli, do tych, co nie placa, dokladaja sie ci, co placa regularnie.</p>
<p>Jak dla mnie, nalezy im sie wiedza o tym, NA KOGO łożą swoja kase.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kalifornijska pogoda]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/03/kalifornijska-pogoda/</link>
<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 08:44:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.wordpress.com/2009/11/03/kalifornijska-pogoda/</guid>
<description><![CDATA[Jest piata po poludniu, kiedy wychodze z domu do knajpy. Temperatura na zewnatrz ciagle 20 st C. SPO]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Jest piata po poludniu, kiedy wychodze z domu do knajpy. Temperatura na zewnatrz ciagle 20 st C.<br />
SPOKO.<br />
Nie biore kurtki, bo po co? bluzka, kamizelka, spodnie letnie, styknie.</p>
<p>Wychodze z knajpy: 23.00. Temperatura na zewnatrz: 10 st C.</p>
<p>O ja pier&#8230;!!<br />
Zimno.<br />
Przez pierwsza mile biegne, zeby nie zamarznac. Potem juz nie moge, wiadomo &#8211; czlowiek pod wplywem se nie pobiega. Ide szybkim marszem, odmarzaja stopy i dlonie.<br />
Przychodze do domu &#8211; okulary blyskawicznie zaparowuja, uszy czerwone jak buraczki cwiklowe.</p>
<p>I co? Nic.<br />
Mysli ktos, ze od takiego czegos sie mozna przeziebic? FIGA. Przeciez przeziebienie to WIRUSOWA infekcja gornych drog oddechowych. Dlaczego tyle matek  ogaca dzieci jak drzewka na zime, bo &#8220;przewieje cie i sie przeziebisz&#8221;??? Ze juz o starszych ludziach nie wspomne. Bo obwieje i nabawi sie czlowiek, no. UHHHHHH.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Absurd goni absurd]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/2009/10/09/absurd-goni-absurd/</link>
<pubDate>Sat, 10 Oct 2009 07:35:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.wordpress.com/2009/10/09/absurd-goni-absurd/</guid>
<description><![CDATA[Nobel dla Obamy&#8230; ale wrocmy na grunt dla maluczkich i zwyklych ludzi. Pewna matka w miejscowos]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Nobel dla Obamy&#8230; ale wrocmy na grunt dla maluczkich i zwyklych ludzi.</p>
<p>Pewna <a href="http://www.foxnews.com/story/0,2933,559460,00.html?test=latestnews">matka</a> w miejscowosci Saratoga Springs, N. Y. walczy ze szkola, do ktorej uczeszcza jej syn poniewaz szkola&#8230; stwierdzila, ze zabroniona jest jazda na rowerze przez jej uczniow. Nawet poza terenem szkoly.</p>
<p>Kobieta po prostu razem z synem jezdzila na rowerze do i ze szkoly. Ponoc ze wzgledow bezpieczenstwa szkola w roku 1994 uchwalila sobie stosowny akapicik w school board handbook:</p>
<p>&#8220;The riding of bicycles by elementary pupils to and from school is prohibited.&#8221;</p>
<p>Swoja droga, skoro przez dziesiec lat z okladem NIKT ze szkoly nie probowal egzekwowac tego durnego zapisu znaczy to tylko tyle ze&#8230; zadne dzieci nie probowaly jezdzic do szkoly rowerem.<br />
Pewnie &#8211; po co sie przemeczac. Lepiej posadzic dupe w szkolnym autobusie albo byc podwiezionym samochodem &#8211; trzask prask i nawet nie wiedziec kiedy, dupsko rozrosnie sie do rozmiarow nie mieszczacych sie w standardowym siedzeniu samochodowym&#8230;</p>
<p><!--more--></p>
<p>A skoro juz jestesmy znowu w temacie, nie moge sie powtrzymac od podzielenia sie pewnym incydentem, ktory mial miejsce niedawno temu.<br />
Otoz, bylam w knajpie, i akurat tak sie zlozylo, ze nic nie wypilam, a przyjechalam (wyjatkowo) samochodem bo wracalam skadinad. Zabieram d. w troki, kumpel &#8211; od tej żony beczki z poprzedniej notki, notabene sam nie chudeusz &#8211; zapytal sie czy nie moglabym ich dwojga podwiesc&#8230;<br />
Zapadla cisza i zrobilo sie niezrecznie bo zastanawialam sie, co odpowiedziec. W koncu wybrnelam: wiesz, ale ja jezdze sportowym samochodem coupe&#8230; on ma 2+2 siedzenia i na te z tylu ani ty ani J. sie nie zmiescicie&#8230; sorry&#8230;<br />
Mialam juz wizje, ze jesli ona siadze z przodu, to co prawda drzwi sie zamkna, ale resory mi pojda w dol tak, ze przy wyjezdzie z parkingu (ma taki seksowny &#8220;dolek&#8221;) zawale podwoziem o asfalt&#8230; na szczescie oboje zrezygnowali, uf&#8230;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odc. 42: W Polskę idziemy!]]></title>
<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/06/27/odc-42-w-polske-idziemy/</link>
<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 22:09:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
<guid>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/06/27/odc-42-w-polske-idziemy/</guid>
<description><![CDATA[Piosenka, mimo upływu lat, wydaje się być nieśmiertelna. A Wy jak spędzicie wakacje? *** W tygodniu ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Piosenka, mimo upływu lat, wydaje się być nieśmiertelna. A Wy jak spędzicie wakacje? <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/_Jmi2rcbyGU&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/_Jmi2rcbyGU&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>***</p>
<p>W tygodniu &#8211; to jesteśmy cisi jak ta ćma,<br />
W tygodniu &#8211; to nam wszystko wisi aż do dna,<br />
A jak się człowiek przejmie rolą &#8211; sam Pan wisz -<br />
To zaraz plecy go rozbolą albo krzyż&#8230;<br />
W tygodniu &#8211; to jesteśmy szarzy jak ten dym,<br />
W tygodniu &#8211; nic się nie przydarzy, bo i z kim?<br />
I życie jak koszula ciasna pije nas,<br />
Aż poczujemy mus i raz na jakiś czas:</p>
<p>W Polskę idziemy, drodzy Panowie!<br />
W Polskę idziemy!<br />
Nim pierwsza seta zaszumi w głowie,<br />
Drugą pijemy!<br />
Do dna, jak leci, za fart, za dzieci,<br />
Za zdrowie żony,<br />
Było, nie było, w to głupie ryło,<br />
W ten dziób spragniony!<br />
Świat, jak nam wisiał, tak teraz nie jest nam wszystko jedno:<br />
Śledziem się przeje, kumpel się śmieje, dziewczyny bledną&#8230;<br />
Świerzbią nas dłonie i oko płonie,<br />
Lśni jak pochodnia,<br />
Aż w nowy tydzień świt nas wygoni,<br />
No a w tygodniu:</p>
<p>W tygodniu, bracie, wolno goisz kaca fest,<br />
Bo czy się leży, czy się stoi, jakoś jest,<br />
W tygodniu lepią ci się oczy, boli krzyż,<br />
A wyżej nerek nie podskoczysz &#8211; sam Pan wisz&#8230;<br />
W tygodniu żony barchanowe chrapią w noc,<br />
A Ty owijasz ciężką głowę ciasno w koc<br />
I rano gapisz się na ludzi okiem złym,<br />
Aż nagle coś się w Tobie zbudzi &#8211; i jak w dym:</p>
<p>W Polskę idziemy, drodzy panowie!<br />
W Polskę idziemy!<br />
Nim pierwsza seta zaszumi w głowie,<br />
Do ludzi lgniemy:<br />
- <em>Słuchaj, Rodaku! Czerwone maki!<br />
Serce! Ojczyzna!!!</em><br />
- trzaska koszula &#8211; <em>Tu szwabska kula,<br />
Tu, popatrz, blizna&#8230;</em><br />
Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany<br />
Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy&#8230; panierowany&#8230;<br />
My, pełni wiary, choć łeb nam ciąży,<br />
Ciąży jak ołów,<br />
Że żadna siła zła nie pogrąży<br />
Orłów, sokołów!</p>
<p>A potem znów się przystopuje i znów gaz&#8230;<br />
A społeczeństwo nas szanuje &#8211; lubią nas!<br />
Uśmiecha do nas się najmilej ten i ów,<br />
Tak rośnie, rośnie nam przywilej &#8211; świętych krów!<br />
Niejeden to się nami wzrusza, słów mu brak,<br />
Rubaszny czerep, ale dusza &#8211; znany fakt&#8230;<br />
Nas też coś wtedy w dołku ściska, wilgnie wzrok&#8230;<br />
Bracia, Rodacy! Dajcie pyska! Równać krok!!!</p>
<p>W Polskę idziemy! W Polskę idziemy!<br />
Bracia, Rodacy!<br />
Tu się, psia nędza, nikt nie oszczędza!<br />
Odpoczniesz w pracy!<br />
W pracy jest mikro, mikro i przykro,<br />
Tu &#8211; gołdą spływa!<br />
Cham lub bohater &#8211; polska sobotnia<br />
Alternatywa.<br />
Aż wstanie ranek i skacowani wstaną tytani<br />
I znowu &#8211; W Polskę! Bracia kochani! Nikt nas nie zgani!<br />
Nikt złego słowa, Łomża czy Nakło,<br />
Nam nie bałaknie!<br />
Jakby nam kiedyś tego zabrakło&#8230;<br />
Nie! Nie zabraknie!</p>
<p>***</p>
<p>Jeśli o mnie chodzi, najbliższe dwa tygodnie spędzę <a href="http://www.cme.org.pl/index.php?D=633"><strong>tutaj</strong></a>. Zachęcam do <a href="http://www.cme.org.pl/?D=549"><strong>śledzenia</strong></a> całej imprezy: będzie na niej mowa o rzeczach znacznie ważniejszych, niż wszystko, o czym tutaj piszę. Tak czy inaczej &#8211; do zobaczenia!</p>
<p>Roman Czubiński</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gnój - audiobook]]></title>
<link>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/17/gnoj-audiobook/</link>
<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 08:35:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>megan1002</dc:creator>
<guid>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/17/gnoj-audiobook/</guid>
<description><![CDATA[Darmowy fragment Gnój to wstrząsająca, a chwilami tragikomiczna historia rodzinnego piekła, opowiada]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div>
<p><a title="Pokaż okładkę w powiększeniu" rel="nofollow" href="http://e-ksiazka24.pl/upload/publisher/Biblioteka%20Akustyczna/public/Gnoj.jpg" target="_blank"><img src="http://tools.nexto.pl/converter?widthMax=178&#38;heightMax=250&#38;img=%2Fupload%2Fpublisher%2FBiblioteka+Akustyczna%2Fpublic%2FGnoj.jpg" alt="" /></a></p>
<div><strong><a title="Gnój - audiobook - darmowy fragment" rel="nofollow" href="http://e-ksiazka24.pl/upload/publisher/Biblioteka%20Akustyczna/public/Gnoj_demo.mp3" target="_blank">Darmowy fragment</a></strong><a title="Opinie o produkcie" href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/gnoj_-_audiobook_p10558.xml#reviews"><br />
</a></div>
</div>
<div>Gnój to wstrząsająca, a chwilami tragikomiczna historia rodzinnego piekła, opowiadana przez dziecko, które jest jednocześnie obiektem przemocy i jej obserwatorem. Narrator opisuje rodzinny rytuał: metodyczne, przypominające tresurę bicie, które jest wyłącznie przyspieszonym kursem buntu i nienawiści. Gnój to studium rodzinnych patologii, przede wszystkim kalekiego ojcostwa – niedojrzałego emocjonalnie, niezdolnego do komunikacji i do wyjścia poza układ słabszy – silniejszy, a także widziana oczami dziecka panorama współczesnego, jak i historycznego Śląska, próba zatrzymania jego niepowtarzalnego kolorytu, ale i ukazania tego, co zwykle wstydliwie skrywane.</p>
<p>Czyta: Wojciech Chorąży</p></div>
<div><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/gnoj_-_audiobook_p10558.xml"><strong>PEŁNA WERSJA</strong></a></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[SIDDHARTHA - audiobook]]></title>
<link>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/12/siddhartha-audiobook/</link>
<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 13:21:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>megan1002</dc:creator>
<guid>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/12/siddhartha-audiobook/</guid>
<description><![CDATA[Poemat indyjski niemieckiego noblisty, Hermanna Hessego, jest kompendium fabularnym istoty buddyzmu.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignleft size-full wp-image-147" title="converter" src="http://audioteka.wordpress.com/files/2009/06/converter4.jpg" alt="converter" width="175" height="250" />Poemat indyjski niemieckiego noblisty, Hermanna Hessego, jest kompendium fabularnym istoty buddyzmu. Siddhartha to młody chłopiec, potomek rodu braminów, który poszukuje swojej drogi życiowej – nierzadko wbrew rodzinie, wbrew wcześniejszym decyzjom. Wewnętrzne dramaty, wybory, spotkania prowadzą do stopniowego osiągania mądrości życiowej. Nie bez przyczyny zaliczana jest ta książka do lektur przydatnych każdemu człowiekowi. Ciekawa narracja i ponadczasowość sprawiają, że regularnie przybywa jej czytelników. Dodatkowym atutem jest zapoznanie Europejczyków ze wschodnią kulturą i filozofią.<br />
Demonów nie ma. Każdy może uprawiać czary, każdy może osiągnąć cel. Jeśli potrafi myśleć, jeśli potrafi czekać i pościć.</p>
<p><strong><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/siddhartha_-_audiobook_p10254.xml">POBIERZ FRAGMENT AUDIO</a><br />
</strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Senność - audiobook]]></title>
<link>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/11/sennosc-audiobook/</link>
<pubDate>Thu, 11 Jun 2009 05:35:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>megan1002</dc:creator>
<guid>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/11/sennosc-audiobook/</guid>
<description><![CDATA[Senność Wojciecha Kuczoka to książka filmowa. Jej pierwszym szkicem był scenariusz pod tym samym tyt]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignleft size-full wp-image-127" title="converter" src="http://audioteka.wordpress.com/files/2009/06/converter3.jpg" alt="converter" width="178" height="160" />Senność Wojciecha Kuczoka to książka filmowa. Jej pierwszym szkicem był scenariusz pod tym samym tytułem, napisany na zamówienie reżyserki Magdaleny Piekorz.</p>
<p>Adam jest młodym lekarzem naznaczonym piętnem tradycyjnego, prowincjonalnego wychowania. Rodzice lokują w nim wszystkie ambicje, jednak on, skrywający swój homoseksualizm i dręczony poczuciem winy, wie, że nigdy ich nie zadowoli. Robert to rozgoryczony autor jednej wybitnej książki. Pozostając pod dozorem żony i jej koszmarnej rodziny, od lat nie napisał ani słowa. Jego pracownia coraz bardziej staje się dla niego więzieniem. Róża była niegdyś wspaniałą i sławną aktorką teatralną, ale odkąd została żoną despotycznego karierowicza – „Pana męża”, cierpi na narkolepsję i całe dnie spędza w domowej samotni.</p>
<p>Sprawdź co będzie dalej, jak skończy sie ta historia&#8230;&#8230;</p>
<p><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/sennosc_-_audiobook_p10556.xml">POSŁUCHAJ FRAGMENTU &#8211; POBIERZ CAŁOŚĆ</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[WILK STEPOWY - audiobook]]></title>
<link>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/11/wilk-stepowy-audiobook/</link>
<pubDate>Thu, 11 Jun 2009 05:29:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>megan1002</dc:creator>
<guid>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/11/wilk-stepowy-audiobook/</guid>
<description><![CDATA[Najsłynniejsza powieść Hermanna Hessego &#8211; nareszcie także w Polsce w wersji audio. Atmosfera m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignright size-full wp-image-121" title="converter" src="http://audioteka.wordpress.com/files/2009/06/converter1.jpg" alt="converter" width="176" height="250" />Najsłynniejsza powieść Hermanna Hessego &#8211; nareszcie także w Polsce w wersji audio. Atmosfera międzywojnia, złotych, jazzowych, szalonych lat dwudziestych, rozedrgania i niepokoju. Osamotniony, tajemniczy Harry Haller konfrontuje się z istotą swojej natury, ze swoimi &#8211; nie zawsze uświadomionymi &#8211; pragnieniami i tęsknotami. Mistrzowska narracja balansująca na styku rzeczywistości i narkotycznej wizji, niepowtarzalne postaci i wielości możliwości interpretacyjnych, zapewniły Wilkowi stepowemu i jego nagrodzonemu Literacką Nagrodą Nobla autorowi miejsce w kanonie literatury światowej.<br />
Wyjątkowa powieść Hessego w interpretacji warszawskiego aktora Leszka Abrahamowicza.</p>
<p><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/wilk_stepowy_-_audiobook_p10255.xml">POSŁUCHAJ FRAGMETU &#8211; POBIERZ CAŁOŚĆ</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
