<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>okolice &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/okolice/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "okolice"</description>
	<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 16:20:54 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Hasta la victoria siempre.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/07/10/hasta-la-victoria-siempre/</link>
<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 17:30:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/07/10/hasta-la-victoria-siempre/</guid>
<description><![CDATA[A dzisiaj krótka historia o tym,że by wyjechać na Kubę wcale nie trzeba zaopatrzyć się w pesos i prz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>A dzisiaj krótka historia o tym,że by wyjechać na Kubę wcale nie trzeba zaopatrzyć się w pesos i przygotować się na tytoniowy paradise.</p>
<p>Całkiem niedawno obiecująca młodzież elbląsko-przyjezdna zachwiała się w swoich rasowych podwalinach. Szokująca wiadomość &#8211; dyrektor Andrzej Korpacki został pozbawiony stanowiska. Skandal,granda,koszmar. To przecież niemożliwe &#8211; dyrektor z zasługami,przyjaciel wszystkich, i uczniów i nauczycieli , odchodzi ? I ruszyła machina rewolucyjna.</p>
<p>[<em>Przewodnik rebelianta pkt. 1: "Aby zachęcić do swojej akcji <strong>(nie musi być sensowna czy z polotem)</strong></em> <em>utwórz profil na naszej-klasie, gdzie zachęcisz znajomych do poparcia poprzez wysyłanie zaproszeń i buntowniczych komentarzy</em>"]</p>
<p>Jako główne źródło materiałów medialnych polecam elbląskie portale : http://www.portel.pl http://elblag24.pl . Ja nie mam głowy do zdjęć w tej chwili, bo ilekroć patrzę na rewolucyjne hasła i przezabawne teksty autorstwa p. Andrzeja Korpackiego,mam straszne problemy z trzymaniem moczu i kawy w prawej ręce. Dlaczego ?</p>
<p>Sprawę nagłośniono bardzo poważnie,w mediach elbląskich wypowiadały się coraz bardziej znane osobistości. Oprócz wspomnianych wyżej portali głośno o sprawie było również w &#8220;Dzienniku Elbląskim&#8221; ( swoją drogą &#8211; ciekawe dlaczego ? Kto ma wiedzieć ten wie. ) . Pojawia się tylko pytanie :</p>
<p style="text-align:center;"><em><strong>Jakim prawem można domagać się przywrócenia na stanowisko osoby, która przegrała w prawidłowo przeprowadzonym i zgodnym z prawem konkursie ?</strong></em></p>
<p style="text-align:left;">To mój główny i jedyny argument. Ja też chciałbym,żeby wszystko wokół mnie działo się po mojej myśli,ale niestety zbyt wiele osób daje mi do zrozumienia, że tak niekoniecznie w przyszłości będzie.</p>
<p style="text-align:left;">Z tego co mi wiadomo, to dzisiaj (wczoraj?jutro?) p. Jurewicz &#8211; osoba,która wygrała w prawidłowo przeprowadzonym i zgodnym z prawem konkursie,zostanie nominowana na stanowisko dyrektora &#8211; gratuluję zwycięstwa w prawidłowo przeprowadzonym i zgodnym z prawem konkursie i życzę powodzenia w rozbijaniu &#8220;przesympatycznej i przyjacielskiej&#8221; kasty.</p>
<p style="text-align:left;">Wśród wielu osób wypowiadających się w tej sprawie,chciałbym zwrócić uwagę na p. naczelnik Wydziału Edukacji, której wypowiedź &#8211; być może lekko niespójna &#8211; spotkała się z ożywioną reakcją ludzi,którzy żyli w słodkiej nieświadomości. Cóż za niespodzianka &#8211; Internet nie jest anonimowy. Pani naczelnik zwróciła się z prośbą o udostępnienie adresów IP osób,którzy w ciekawy sposób mnogością kurew rzucali. Szczerze popieram i mam równie szczerą nadzieję na podjęcie odpowiednich kroków.</p>
<p style="text-align:left;">Wszystkich chętnych do oddania poparcia p. Korpackiemu ( z tego co widzę, w tej chwili, nie ma osób chętnych do popierania p. Jurewicz albo nie spotkałem się z odpowiednim profilem na naszej-klasie) odsyłam na naszą-klasę bądź na stronę 2LO w Elblągu,do której linka,z czystej sympatii,nie podam.</p>
<p style="text-align:left;">Do młodzieży rewolucyjnej &#8211; łańcuchy do kupienia w każdym sklepie metalowym,a popularne w grach komputerowych &#8220;Koktajle Mołotowa&#8221; są do zrobienia &#8211; poszperajcie w Internecie.</p>
<p style="text-align:left;"><em>[Przewodnik rebelianta pkt. ostatni - zawsze zabieraj głos i używaj słów mocnych tylko w sytuacjach tego wartych]</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[To Camele już po 8,60 ?]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/?p=55</link>
<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 00:07:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/?p=55</guid>
<description><![CDATA[Oda do Polskiej Twórczości Filmowej. Krauze , Wajda , Bagiński.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Oda do Polskiej Twórczości Filmowej.</p>
<p>Krauze , Wajda , Bagiński.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Powiększ sobie oczy.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/?p=76</link>
<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 00:07:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/?p=76</guid>
<description><![CDATA[zapostuję sam sobie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>zapostuję sam sobie</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Z wnętrza jelita grubego mówił dla Państwa..]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/06/27/z-wnetrza-jelita-grubego-mowil-dla-panstwa/</link>
<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 13:26:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/06/27/z-wnetrza-jelita-grubego-mowil-dla-panstwa/</guid>
<description><![CDATA[Informacja dla miłośników &#8220;Na dobre i na złe&#8221; . Doktor Zosia nie istnieje,podobnie jak i]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Informacja dla miłośników &#8220;Na dobre i na złe&#8221; . Doktor Zosia nie istnieje,podobnie jak i zawody miłosne. Lekarz internista nie ma za wiele wspólnego z Internetem, a ilość tytułów przed nazwiskiem na tabliczce umieszczonej na średniej jakości drzwiach zrobionych z średniej jakości dykty, wcale nie odpowiada ilości złota noszonej na ciele.</p>
<p>Chemia. Zapach szpitalny towarzyszy mi stale, chociaż tak na dobrą sprawę, zdążyłem się do tego zapachu przyzwyczaić. Podobnie jak zapach rozgotowanych ogórków czy starej wędliny wpisuje się w codzienność. Co ciekawe,wcale nie &#8220;szarą&#8221; codzienność. Ten przesyt odcieni szarości w rozmaitych relacjach na żywo z przebiegu choroby, charakterystyczny jest dla wąskiej grupy osób. Bynajmniej nie dla mnie. Mi ta szpitalna rzeczywistość coraz bardziej odpowiada. Zero stresów, zero głosów, niepotrzebnie zaprzątających głowę dzień po dniu czy też brak zapachu spalin pomaga w dochodzeniu do mniej lub bardziej ciekawych czy zajmujących refleksji.</p>
<p>Jeżeli są choroby, to siłą rzeczy muszą też być ludzie. A przekrój pacjentów jest wręcz zadziwiający. Nie pod względem wiekowym oczywiście. Podobnie do kardiologii, nefrologia to oddział 45+. Dość ciekawie jest być młodszym od najmłodszego pacjenta na oddziale o 20 lat. Wracając do różnorodności, w szpitalach,szczególnie tych nieprowadzonych przez dr Lubicza (czyt. biednych), w każdej sali znajduje się telewizor,okno na świat, który można uruchomić tylko za pomocą monet dwuzłotowych. I w tym wypadku pojawia się przypadek p. Leona , który zamiast ciągu &#8220;dwójek&#8221; w szczelinę na monety wprowadza drut, odłącza automat, podłącza go z powrotem i na wyświetlaczu pojawia się magiczna liczba &#8211; 33h i 33min. Idealnie na całodzienno-całonocny maraton z &#8220;Wodą na cukrze&#8221; czyli &#8220;Modą na sukces&#8221; .</p>
<p>W szpitalu żyje się wydarzeniami tabloidowymi. Pacjenci 50+ z obiektywizmem Anny Marii Wesołowskiej czynią sądy nad przypadkami z pierwszych stron. Karetka,która nie przyjechała do 95letniego astmatyka t0 temat na dzisiaj. Inna sprawa &#8211; &#8220;Fuckt&#8221; czy &#8220;Super Express&#8221; cieszą się większą popularnością wśród samotnych starszych panów nie tylko ze względu na poczytne historie, ale przede wszystkim ze względu na gołą panią komentującą bądź wydarzenia polityczne, bądź przepowiadającą przepiękną pogodę,ale dopiero od jutra.</p>
<p>Wczoraj królował król popu &#8211; Michael Jackson. Ponieważ jednak trzech na sześciu pacjentów z sali numer 6. za najbardziej słuszne uważa &#8220;najbardziej słuszne radio w Polsce&#8221; &#8211; zgodnie stwierdzili,że ludzie &#8220;pieprzą głupoty, bo kto to słyszał żeby płakać nad biało-czarnym,który najpewniej był żydem i oglądał złe stacje. No i jeszcze miał nieślubne dziecko z kobietą z niższego stanu&#8221; .</p>
<p>Farah Fawcett umarła, ale ostatnie lata życia udokumentowała na taśmie. To wszystko było pełne fałszywego cierpienia,współczucia i troski. Mojej choroby nigdy nie udokumentuję. Po prostu jest mi tutaj zbyt wesoło, do tego stopnia , że film nie zarobiłby na zwrot za sprzęt i statystów. Nawet Artur Żmijewski nie mógłby zagrać za takie pieniądze. No i siłą rzeczy nie byłoby romansu pod narkozą.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Noc w deszczu i figloland]]></title>
<link>http://blogdzieci.wordpress.com/2009/06/10/noc-w-deszczu-i-figloland/</link>
<pubDate>Wed, 10 Jun 2009 21:02:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rodzinkaxl</dc:creator>
<guid>http://blogdzieci.wordpress.com/2009/06/10/noc-w-deszczu-i-figloland/</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj zdarzyło się coś niezwykłego! Rano Mamusię obudziło drapanie w drzwi. Zastanowiło ją to, gdy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dzisiaj zdarzyło się coś niezwykłego!</p>
<p>Rano Mamusię obudziło drapanie w drzwi. Zastanowiło ją to, gdyż była pewna, że zabrała Kicię na noc do domu &#8211; kto więc drapie i domaga się natychmiastowego wpuszczenia?? Szła trochę na miękkich nogach &#8211; i&#8230; powitała Kicię wyglądającą jak zmokła kura!! Kto lub co jest zatem w garażu w kiciowym kąciku? Ha! &#8211; rudy kocur!!! I smród jak sto bandziorów!</p>
<p>Tak &#8211; był wieczór, padało, na dźwięk miseczki i zapach kolacji podleciało pod garaż coś rudego, więc Mamusia nałożyła mięsko, nawet popchnęła ręką rudą pupcię bo ta się wahała i zamknęła drzwi. Nasza biedna Kicia całą noc chodziła głodna i mokra, a w jej włościach kokosił się jakiś obcy kocur i jeszcze smrodu narobił! Biedna Kiciula odsypia <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1686" title="aawind3g" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aawind3g.jpg" alt="aawind3g" width="481" height="355" /></p>
<p>Kici pewnie nie było do śmiechu, ale gdy Mamusia nam wszystko wytłumaczyła i zainscenizowała - ubaw był <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><img title="aaa3c" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa3c2.jpg" alt="aaa3c" width="424" height="360" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1690" title="aaa3" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa3.jpg" alt="aaa3" width="510" height="297" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1691" title="aaa3a" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa3a.jpg" alt="aaa3a" width="501" height="395" /></p>
<p><img title="aaa3b" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa3b1.jpg" alt="aaa3b" width="383" height="490" /></p>
<p>Niestety z garażu roznosił się smród na cały dom i konieczne było mycie.</p>
<p>Mimo wysiłków, trzeba było jeszcze wywietrzyć. Kocury, jeśli znaczą teren, znaczą go bardzo mocno. Mamusia rzuciała hasło, że na czas wietrzenia uciekamy z domu. I nie ważne, że pada. Pojechaliśmy do piaskownicy pod zadaszeniem i figlolandu.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1695" title="aaa1b" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa1b.jpg" alt="aaa1b" width="431" height="370" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1696" title="aaa1a" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa1a.jpg" alt="aaa1a" width="452" height="362" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1697" title="aaa1c" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa1c.jpg" alt="aaa1c" width="504" height="520" /></p>
<p> <img title="aaa1aa" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa1aa.jpg" alt="aaa1aa" width="438" height="416" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1699" title="aaa1f" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa1f.jpg" alt="aaa1f" width="506" height="374" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1700" title="aaa1e" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa1e.jpg" alt="aaa1e" width="454" height="298" /></p>
<p>W figlolandzie było mnóstwo atrakcji <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1703" title="aaa2a" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa2a.jpg" alt="aaa2a" width="434" height="411" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1704" title="aaa2" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa2.jpg" alt="aaa2" width="399" height="410" /></p>
<p>Ja oczywiście ćwiczyłam chodzenie <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><img title="aaa2e" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa2e1.jpg" alt="aaa2e" width="462" height="512" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1705" title="aaa2g" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa2g.jpg" alt="aaa2g" width="334" height="528" /></p>
<p>Arturek szalał w basenie z kulkami. </p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1706" title="aaa2b" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa2b.jpg" alt="aaa2b" width="450" height="382" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1707" title="aaa2c" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa2c.jpg" alt="aaa2c" width="469" height="452" /></p>
<p> Robiliśmy sobie też tory przeszkod.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1710" title="aaa2d" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa2d.jpg" alt="aaa2d" width="425" height="326" /></p>
<p>Dzięki Kici poznaliśmy nowe, fajne miejsce. Tak się rozbawiliśmy, że nie chcieliśmy wracać <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1712" title="aaa2f" src="http://blogdzieci.wordpress.com/files/2009/06/aaa2f.jpg" alt="aaa2f" width="467" height="340" /></p>
<p>Po drodze do auta zmoczyła nas taka ulewa, że sami wyglądaliśmy jak Kicia rano. Na szczęście to czerwcowy, ciepły deszcz. Może obejdzie się bez kichania.</p>
<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;</p>
<p>&#62; Wszystkie wpisy w blogu po kolei -<a href="http://blogdzieci.wordpress.com/" target="_blank"> tutaj </a> &#60;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dziś rozpoczyna się Walne Zebranie RSM Bawełna]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2009/06/02/dzis-rozpoczyna-sie-walne-zebranie-rsm-bawelna/</link>
<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 13:30:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2009/06/02/dzis-rozpoczyna-sie-walne-zebranie-rsm-bawelna/</guid>
<description><![CDATA[Dziś rozpoczyna się Walne Zebranie w RSM Bawełna. Walne Zebranie &#8211; wbrew swojej nazwie &#8211;]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Dziś rozpoczyna się Walne Zebranie w RSM Bawełna. Walne Zebranie &#8211; wbrew swojej nazwie &#8211;]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rada Nadzorcza RSM Bawełna przed Sądem]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2009/06/02/rada-nadzorcza-rsm-bawelna-przed-sadem/</link>
<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 12:22:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2009/06/02/rada-nadzorcza-rsm-bawelna-przed-sadem/</guid>
<description><![CDATA[W dniu 29 maja 2009 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi oddalił skargę RSM Bawełna na decyzję Sądu Rejestroweg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[W dniu 29 maja 2009 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi oddalił skargę RSM Bawełna na decyzję Sądu Rejestroweg]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Komunikacją autobusową jadą.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/05/28/komunikacja-autobusowa-jada/</link>
<pubDate>Thu, 28 May 2009 16:27:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/05/28/komunikacja-autobusowa-jada/</guid>
<description><![CDATA[Dramat w jednym akcie i słowach niewielu czyli &#8220;wyjazd spontaniczny&#8221; Kierowca autobusu []]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;"><em>Dramat w jednym akcie i słowach niewielu czyli &#8220;wyjazd spontaniczny&#8221;</em></p>
<p style="text-align:left;"><strong>Kierowca autobusu </strong>[zapierdala niebywale] : <em>Niech was moce piekelne pochłoną, wy szmaty z sibi radiem. Ja ci zatrąbie, kretynie z wąsem, dziadu w polonezie. Moja droga, mój asfalt, moje pobocze!</em></p>
<p style="text-align:left;"><strong>Pasażer #1 </strong>[zaniepokojony] : <em>Panie kierowco, a my ? A my ? </em></p>
<p style="text-align:left;"><strong>Kierowca </strong>[z przekąsem i wrodzoną nieśmiałością] : <em>Wy to wy &#8211; ja to ja . Mój autobus, moja droga!</em></p>
<p style="text-align:left;"><strong>Miłośnik sportów ekstremalnych &#8211; Pasażer #2 </strong>[z ogniem w oczach] : <em>Tak! Tak dobrze! Twój autobus, Twoja droga. Marian, nie przestawaj!</em></p>
<p style="text-align:left;"><strong>Kierowca autobusu </strong>[zapalając papierosa] : <em>Za 3. minuty Gdańsk Główny, niech żyje PKS!</em></p>
<p style="text-align:left;"><em>Koniec.</em></p>
<p style="text-align:left;">Korzystając z usług Polskiej Komunikacji Samochodowej zaoszczędzisz czas, pieniądze i życie. Warto.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pijąc lewego drinka]]></title>
<link>http://gizycko.wordpress.com/2009/05/15/pijac-lewego-drinka/</link>
<pubDate>Fri, 15 May 2009 15:41:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>fistaszek</dc:creator>
<guid>http://gizycko.wordpress.com/2009/05/15/pijac-lewego-drinka/</guid>
<description><![CDATA[Pijąc drinka można się sparzyć, czasami oślepnąć a czasami tylko i wyłącznie upić. Gorzej jest z pod]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Pijąc drinka można się sparzyć, czasami oślepnąć a czasami tylko i wyłącznie upić. Gorzej jest z podawaniem owego drinka, bo za to można nawet iść do więzienia &#8211; szczególnie gdy na butelkach brakuje znaków akcyzy. Polskiej, rzecz jasna.</p>
<p>Reszta wpisu na moim nowym blogu <a href="http://blog.ujagody.pl/gizycko/">Mazury i Giżycko</a> &#8211; <a href="http://blog.ujagody.pl/gizycko/91/pijac-lewego-drinka/">Pijąc lewego drinka</a>.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[No powiedz coś więcej,powiedz.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/05/05/no-powiedz-cos-wiecejpowiedz/</link>
<pubDate>Tue, 05 May 2009 13:29:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/05/05/no-powiedz-cos-wiecejpowiedz/</guid>
<description><![CDATA[Jeżeli komuś mało matury w mediach,proszę bardzo. Oto i opinia wprost z gazety.pl: &#8220;Małgorzata]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Jeżeli komuś mało matury w mediach,proszę bardzo. Oto i opinia wprost z gazety.pl:</p>
<p><em>&#8220;Małgorzata Niemczyńska, była polonistka II krakowskiego LO, jako nauczyciel ma z sobą 15 matur. &#8220;</em> :</p>
<blockquote><p><em>Z roku na rok ich poziom był coraz słabszy, ale czegoś takiego jeszcze nie było. To zadania na poziome szkoły podstawowej! Zanim wprowadzono nową maturę uczniowie otrzymywali świadectwa dojrzałości za wyrażenie i uzasadnienie swojego zdania na konkretny temat. Dziś nikt nie pyta ich o zdanie, nie muszą niczego uzasadniać. Bo co w ogóle można uzasadniać, porównując Zosię i Telimenę</em></p></blockquote>
<p>Gosia,dajże spokój. Zanim wprowadzono nową maturę porządek był idealny, to prawda. Ale ile można walić głową w mur ? Co z tego,że wygląda to tak, jak wygląda, jak i tak będzie to tak wyglądać.</p>
<p>Proponuję, za Sierpniem &#8216;80 , wpaść do biur CKE i okupować. Dorzucić parę wyniosłości, 21 postulatów na rzecz reformy edukacji i może ktoś posłucha. A jak już policjanci nie będą mieli innej drogi &#8211; wyniosą ciało pedagogiczne na własnym..ciele. Ale Gosiu, pamiętaj ! Przy wynoszeniu &#8211; koniecznie podnieś głos i wykrzycz z całych sił swoich naznaczonych złą ortografią płuc, wzorem Sierpnia &#8216;80 :</p>
<blockquote><p><em>Tak się traktuje uczciwych ludzi w demokratycznym kraju!</em></p></blockquote>
<p>Ewentualnie dodaj:</p>
<blockquote><p><em>Niech żyje wolna Polska i wolna edukacja!</em></p></blockquote>
<p>A ja gwarantuję,może nie na Powązkach,ale na innym nobliwym miejscu końcowego relaksu i ostatniego odcinka specjalnego,wspomną o Tobie i o Twoich piętnastu (15) maturach.</p>
<p>Cześć Twojej osobie !</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[12 czyli kolejna dawka koloru]]></title>
<link>http://noidentificado.wordpress.com/2009/04/28/12-czyli-kolejna-dawka-koloru/</link>
<pubDate>Tue, 28 Apr 2009 18:46:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>noidentificado</dc:creator>
<guid>http://noidentificado.wordpress.com/2009/04/28/12-czyli-kolejna-dawka-koloru/</guid>
<description><![CDATA[Dziś jeszcze więcej kolorów i scen z życia miasta stołecznego, że tak dumnie powiem zrobiłem streety]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dziś jeszcze więcej kolorów i scen z życia miasta stołecznego, że tak dumnie powiem zrobiłem streety ale tak po swojemu. Jakieś tam wolne obrazki, także starałem się pobawić Artura tematem i zobaczyć jak mi to wychodzi, ale nic tam, to tak tylko dla zabicia czasu bez większych perspektyw.</p>
<p>Zdjęć z których jestem najbardziej zadowlony narazie nie pokaże bo mam zamiar zrobić z nich jakiś ładny cykl, także jak już wszystko dopieszcze to ujawnie co i jak mi się widziało.</p>
<p>Co do przemyśleń filozoficzno-życiowo-śmierciowych to nie zbyt dużo dziś wniosę, może jedynie to że mało zdjęć robię co mnie uciska i ogólnie to się lenie. Poprzednio pisałem że podtopiłem aparat działa niezbyt sprawnie ale działa i to jest najważniejsze:)</p>

<p><strong><em>WIEM ŻE SPORO TEGO STAFFU ALE WRZUCAM TEŻ TAKIE TAKIE</em></strong></p>
<p>Na koniec jeszcze link do Artura, jego galerii i samochodów: <a href="http://www.ryedstar.digart.pl"><strong>digartowa galeria</strong></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[To jest to.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/04/18/to-jest-to/</link>
<pubDate>Sat, 18 Apr 2009 08:27:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/04/18/to-jest-to/</guid>
<description><![CDATA[Druga część cyklu &#8220;Promujmy polską twórczość alternatywną&#8221; dzisiaj &#8211; z lekkim naki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Druga część cyklu <em>&#8220;Promujmy polską twórczość alternatywną&#8221; </em>dzisiaj &#8211; z lekkim nakierowaniem na poezję &#8220;twardej bani i zaciśniętej pięści&#8221; , poezji buntowniczej, poezji antypolicyjnej. Wiersz artysty zrzeszonego w grupie &#8220;ziomków i hardych palaczy&#8221;.</strong></p>
<blockquote><p>
<em>Wilk na mikrofonie w głowie sie nie mieści!<br />
Jebać leszczy z lamusami sie nie pieścić<br />
nie ma czasu, głupot nie chce pieprzyć</em></p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny zdecydowanie przeświadczony jest o własnej wyższości. Przecież to &#8220;w głowie się nie mieści&#8221;. Nie ma ochoty na rozmowy z ludźmi, którzy nie palą marihuany. Nie ma też ochoty na rozmowę z ludźmi, którzy w zagrożeniu własnego życia dzwonią pod 997, bo to &#8220;lamusy&#8221; są. Chce przedstawić wszystko w sposób zdecydowany konkretny, żeby tych przysłowiowych(?) głupot nie pieprzyć. Poza tym zapewne jest limitowany długością taśmy.</p>
<blockquote><p><em>jesli ci sie nie podoba wyłacz jak masz dreszczyk<br />
i tak wszystkich nie uda ci sie skreslic<br />
mam sie strescic słuchaj pierwszej czesci </em></p></blockquote>
<p>Tutaj wprowadzony został element zaskoczenia,gdyż w zależności od strony na jakiej tekst znajdziemy, na końcu pierwszego wersu jest &#8216;dreszczyk&#8217; bądź &#8216;geścik&#8217;. Jest to bezpośredni zwrot do adresata, nakaz , w którym zawarta jest informacja o braku konieczności słuchania przekazu pana Wilka. Informuje on też, że słuchacz nie jest w stanie nie posłuchać tego, co cała Warszawa ma do powiedzenia, tak więc jest to swego rodzaju paradoks,biorąc pod uwagę wers wyżej. Na końcu pan Wilk zauważa, że być może zbyt długo mówi od rzeczy, więc stawia pytanie retoryczne &#8220;Mam się streścić?&#8221;, do którego jednak w żaden sposób się nie odwołuje.</p>
<blockquote><p>
<em>Hemp Gru prosto z ulicy wiesci<br />
ja i moje ziomki nikt gorszy nikt lepszy<br />
jestem po to by prawde przyniesc ci<br />
policyjne scierwo to wróg największy</em></p></blockquote>
<p>To bardzo istotny fragment. Pada tutaj nazwa grupy wspomnianej we wstępie. Zawarta jest również informacja,skąd owa grupa pochodzi. Element incognito zostaje zachowany, gdyż nazwa konkretnej ulicy nie pada. Założenia komunizmu widoczne są w drugim wersie &#8211; podmiot,tym razem,zbiorowy podkreśla równość w swojej grupie. W kolejnym wersie pan Wilk podnosi siebie do rangi mentora,zbawcy,duchowego mistrza. Jest to również nawiązanie do &#8216;Nad Niemnem&#8217; Elizy Orzeszkowej i słynnego kaganka oświaty. Końcowy wers to bezpośrednia charakterystyka dążeń życiowych autora i znajomych. Kraj jest policyjny i to policję trzeba tępić.</p>
<blockquote><p><strong><em>twarda bania i zaciśnięte pięści</em></strong></p>
<p><em> uwalniam instynkt<br />
gdy atmosfera sie zagesci </em></p></blockquote>
<p>Oto ostatni fragment pierwszej zwrotki. Fragment wielce ekspresywny. Pogrubiony został przeze mnie przekaz dotyczący sensu życia. Podmiot liryczny nie interesuje się sensem życia szeroko pojętym. Wykształcenie się nie liczy. Z góry widać co się najbardziej liczy. Szacunek ludzi ulicy ( zapożyczenie z kolejnego wielce utalentowanego poety buntu i nienawiści) . Pan Wilk kończy swoją część,tłumacząc znaczenie swojego pseudonimu. Okazuje się, że nie zawsze rozum zwycięża,a instynkt.</p>
<p>Wystarczy. Hemp Gru &#8211; To jest to. O tak,o tak, o Boże.</p>
<p><em><br />
</em></p>
<blockquote><p><em><br />
</em></p>
<p><em><br />
</em></p>
<p><em><br />
</em></p></blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Melodia mgieł wieczornych.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/04/13/melodia-mgiel-wieczornych/</link>
<pubDate>Mon, 13 Apr 2009 10:31:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/04/13/melodia-mgiel-wieczornych/</guid>
<description><![CDATA[Troszeczkę czuję zgrabny podmuch tygodnika &#8216;Z życia wzięte&#8217;. Ale nie ma co ukrywać,że na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Troszeczkę czuję zgrabny podmuch tygodnika &#8216;Z życia wzięte&#8217;. Ale nie ma co ukrywać,że najciekawsze tematy pochodzą z codzienności, niezależnie od tego jaka by ona plastikowa i nijaka nie była.</p>
<p>Okolice Fromborka obfitują nie tylko w ludzi zmęczonych psychicznie, czy owładniętych paryskim błękitem, w kręgach węższych &#8216;Denaturatem&#8217; zwanym. Przeglądając czeluście Internetu, odnaleźć można w Wikipedii: <em>&#8220;  U podnóża Wzgórza katedralnego rośnie limba syberyjska tzw. &#8220;samosiejka&#8221;, unikat w skali europejskiej, drzewo to nie występuje w tym klimacie, na tej szerokości geograficznej i w Europie. &#8220;</em> Wyjątkowo interesujące, prawda ? Oczywiście, że nie . Unikat unikatem, ale połowa niemieckich landów nie przyjeżdża tu podziwiać nieskazitelne okazy przyrody,ale na dni otwarte ziem odzyskanych, taka prawda. Podobnie, większość owładniętych wielkomiejskim zgiełkiem, jest we Fromborku przejazdem. A jeżeli już wpadną na moment, to obracają się wokół,położonego na wzgórzu katedralnym, &#8216;zamku&#8217; i postawionego u dołu owego &#8216;zamku&#8217; , pomnika Juliusza Słowackiego. Doprawdy pojedyncze jednostki docenią fakt, że w małych miejscowościach nie powinno się szukać sposobności do intensywnego weekendu i głośnej zabawy.</p>
<p>Refleksje nt. natury przyszły jak zwykle nieoczekiwanie. Otóż jest ktoś taki jak Wojciech Chybiński,prywatnie mój ojciec, który, szeroko pojęte, bogactwo ekosystemowe wręcz ubóstwia. Objawia się to, między innymi, w dość niezwykłych sytuacjach. W słynnym,bo wspomnianym niżej, Nissanie Micra, system audio opiera się na radioodtwarzaczu kasetowym. Technologia epoki RUN DMC, ale to radykalnie inny oldschool. Jaka więc ścieżka dźwiękowa towarzyszyć może wyprawie na wał przeciwpowodziowy, niedaleko Różańca, celem kontemplowania przyrody ?</p>
<p><em>Ptaki wodne i bagienne </em>od dzisiaj jest to oficjalnie najnudniejsza treść jaką kiedykolwiek usłyszałem w jakimkolwiek samochodzie. Ale nie warto się zrażać, trzeba posłuchać najbardziej pozbawionego ekspresji lektora w historii lektorów wszelakich. Czy to <em>&#8220;Bąk&#8221; , </em>czy <em>&#8220;Trzcinniczka&#8221; ,</em>czy <em>&#8220;Trzęsienie ziemi w Abruzji&#8221;</em> . W ustach tego cudu techniki ornitologicznej brzmi tak samo. Nieudolna wyszła z tego recenzja, ale polecam, warto na moment sprawdzić się w roli nieżywego kaktusa.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zapewniam.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/03/27/zapewniam/</link>
<pubDate>Fri, 27 Mar 2009 22:18:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/03/27/zapewniam/</guid>
<description><![CDATA[Jakiś czas temu dostałem wiadomość. Krótki rozkaz właściwie, prośbę. &#8220;Napisz coś o dragach]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Jakiś czas temu dostałem wiadomość. Krótki rozkaz właściwie, prośbę. &#8220;Napisz coś o dragach&#8221; . Staram się nie pisać po propozycjach różnych, ale ta mnie w pewnym sensie poruszyła. Po prawie 2 miesiącach.</p>
<p>Nie,nie napiszę o dragach. Nie napiszę o alkoholach modnych, bo niewiele się zmieniło. Ballantines z colą leje się strumieniami po klubach bardziej lub mniej znanych, prawie jak Cristal w snoopdoggowych teledyskach. Ale za to.</p>
<p>Przykro patrzeć,jak postepująca jest degeneracja umysłowa. &#8220;Brak aksjologicznego centrum&#8221; jak to laudator napisał w odniesieniu do poezji Różewicza. Twórczość mocno ponadczasowa, bo losy człowieka zbłąkanego, szczególnie w XXI wieku to temat wciąż nieporuszany. Piszę &#8220;człowieka&#8221; chociaż tak na dobrą sprawę, człowieczeństwa prawdziwego nie poznałem i pewnie długo nie poznam. Młodzież ? To brzmi dość śmiesznie, zwłaszcza, że do młodzieży się zaliczam.</p>
<p>Tak w odniesieniu do narkotyków, nie miałem przyjemności, nie żałuję. Niemniej jednak, fascynujący jest mechanizm uzależnienia. W moim przypadku od nikotyny, co nie jest tak wyniszczające jak znajomość z amfetaminą czy innymi specyfikami. Fascynujące jest jak łatwo można odejść od życia, jak łatwo poddać się pozornej uciesze. Omamiony kolorem i obietnicą lepszego jutra człowiek jest zdolny do wszystkiego. Nawet do zażyłości z syfem.</p>
<p>Ciekawe,czy jest jeszcze miejsce na wartościowe życie.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA['Wstaw nowy tytuł']]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/03/21/wstaw-nowy-tytul/</link>
<pubDate>Sat, 21 Mar 2009 20:24:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/03/21/wstaw-nowy-tytul/</guid>
<description><![CDATA[O luźnym pisaniu, nawet takim moim, mówi się &#8216;radosna ( luźna ) twórczość &#8216; . Przy czym ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>O luźnym pisaniu, nawet takim moim, mówi się &#8216;radosna ( luźna ) twórczość &#8216; . Przy czym ,nie wiedzieć czemu, zauważyłem, że w mojej, pozwolę sobie to nazwać, &#8216;twórczości&#8217; , brakuje radości. Nie żebym poczuł przypływ dobrotliwości przy pierwszym dniu wiosny. Nie myślę również , że to utopienie Marzanny na naszej-klasie wywołało takie przemyślenia. Po prostu potrzeba mi było innego spojrzenia na otoczenie. Przełomu nie przewiduję. Zaznaczam tylko, że wyruszam w poszukiwaniu ciekawych tematów. Nie tylko ciekawych tematów, ale również ciekawych ludzi.</p>
<p>Zawsze pasjonowała mnie twórczość kabaretowa. Niestety nie jestem codziennie zabawny ani nie porywam tłumów żartem co najmniej błyskotliwym. Spróbuję wpleść w przyszłe publikacje nutę zabawy, że posłużę się wyrażeniem poważanym na epulsie &#8216;zEndżojuję Was moimi słowami&#8217; . Z wysublimowaną jak gust paryskiego kolekcjonera sztuki, twórczością rozrywkową nie zamierzam się równać. Gdzie Opole a gdzie Sopot a gdzie remiza w Milejewie ? Otóż to.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[/Biedą trąca i zacina/]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/03/14/bieda-traca-i-zacina/</link>
<pubDate>Sat, 14 Mar 2009 00:35:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/03/14/bieda-traca-i-zacina/</guid>
<description><![CDATA[Powinno być optymistycznie, jak na &#8217;sobotę czternastego&#8217; po &#8216;piątku trzynastego]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Powinno być optymistycznie, jak na &#8217;sobotę czternastego&#8217; po &#8216;piątku trzynastego&#8217; przystało. Elbląskie życie codzienne przynosi jednak niewiele, a już ewidentnie żadnych ciekawych tematów. Szarość przytłacza, cóż zrobić.</p>
<p>Zastanawiam się głośno, myślę intensywnie. W tym roku mija 20. lat od kiedy udało się spalić,coraz ciaśniej zawiązujący się na polskiej wolności szal radzieckiej inwigilacji. Trudny okres Polski Ludowej to nie tylko prześladowania opozycji i zaburzenie jedynej właściwej cechy godnego życia &#8211; wolności. Warto zwrócić uwagę na interesujące zależności funkcjonowania ówczesnego społeczeństwa &#8216;nieczerwonego&#8217;.</p>
<p>W mniejszym stopniu bliscy mi licealiści, przede wszystkim studenci zaangażowani w działalność opozycyjną urzekają mnie dzisiaj zjednoczeniem i współpracą. Chęć działania łączyła jeszcze tak niedawno młodzież w całej Polsce. Bez Internetu, telefonów i telewizji żyli pełnią życia, spełnieni i energiczni. Funkcjonowali jak jeden zarażony organizm dążący do przezwyciężenia ciężkiej choroby. Dzisiaj większość z nich wstaje rano z podniesioną głową, świadomi wolnej Polski, którą wywalczyli. A potem te głowy wzdychając zwieszają, by jak pokutnicy zmierzyć się z tworem, który na wolnej,nieradzieckiej Polsce wyrósł.</p>
<p>A ja ubolewam, że cechą dominującą pokolenia &#8221; xD &#8221; staje się ahedonizm i niechęć do jakiegokolwiek działania. Marazm obecny jest wokół, dominacja gnoju nad zieloną trawą. Być może jest to kwestia braku wyraźnie zarysowanego celu do osiągnięcia ? Dziś indywidualizm i wyższe wartości przegrywają z plastikiem i wszechobecną sztucznością. Paradoksalna sytuacja, bo wielkość traci na sile, wypierana przez papierowych żołnierzy bezsensu .</p>
<p>Pozostaje &#8221; czegewaryzm &#8221; czyli nawoływanie do rewolucji. Ale i to nie wyjdzie na dobre, bo nie wyjdzie w ogóle.  Obyśmy tylko zjednoczenia i żywotności nie szukali w sytuacji kryzysowej, gdy na rzetelne spojrzenie na własne życie będzie już za późno.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Ja" roztopione. „Tożsamość” (Rozmowy Zygmunta Baumana z Benedetto Vecchim)]]></title>
<link>http://marginesy.wordpress.com/2009/03/07/ja-roztopione-%e2%80%9etozsamosc%e2%80%9d-rozmowy-zygmunta-baumana-z-benedetto-vecchim/</link>
<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 10:26:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>nieoczywiste87</dc:creator>
<guid>http://marginesy.wordpress.com/2009/03/07/ja-roztopione-%e2%80%9etozsamosc%e2%80%9d-rozmowy-zygmunta-baumana-z-benedetto-vecchim/</guid>
<description><![CDATA[Tożsamość, bycie sobą , bycie tym za kogo się podajemy&#8230;czyli kim&#8230;? Tak wiele rodzajów to]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p class="MsoTitle" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt;"><span style="font-size:12pt;color:black;">Tożsamość, bycie sobą , bycie tym za kogo się podajemy&#8230;czyli kim&#8230;?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0;text-align:justify;"><span style="color:black;">Tak wiele<span> </span>rodzajów tożsamości wyróżnią współcześni uczeni: <a title="Tożsamość narodowa" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/To%C5%BCsamo%C5%9B%C4%87_narodowa"><span style="color:black;text-decoration:none;">tożsamość narodowa</span></a> , obiektu, osobista, algebraiczna, psychologiczna, społeczna , kulturowa. Gdzieś pośród nich zwieszone jest nasze „ja”, nieustannie komponowany kolarz, starannie selekcjonowany z fragmentów pasujących na wzorców, z którymi nigdy nie chcemy związać się ostatecznie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0;text-align:justify;text-indent:35.4pt;"><span style="color:black;">„<em>Świat </em></span><em>został pokawałkowany na różne fragmenty , a nasze indywidualne życie sprowadza się do przypadkowych sekwencji niedbale powiązanych epizodów</em>”, nie można go ująć całościowo , dobrze opisać . Nowoczesność jest płynna zawieszona w bezbiegunowej masie w której nie ma żadnych punktów orientacyjnych. Nowoczesność wylewa się ze sztywnych ram, można więc tylko próbować o niej rozmawiać. Może właśnie dlatego „Tożsamość’ zawierająca poglądy Baumana jest po prostu wywiadem, wywiadem rzeką której nurt nie pozwala na bierna i spokojna lekturę.</p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0;text-align:justify;text-indent:35.4pt;">Bauman, socjolog, filozof, eseista, jedne z najważniejszych twórców myślenia o postmodernizmie rozwija w tej publikacji swoją koncepcje „płynnej nowoczesności”. To właśnie w niej, jak mówi Bauman tak ważny stał się problem tożsamości, który według niego zrodził się z kryzysu przynależności., chęci zbudowania pomostu między tym „co należy” a „co jest”. Autor „Nowoczesności i Zagłady” pokazuje jak bardzo współcześnie ambiwalentna jest tęsknota za tożsamością , która z jednej strony zdaje się nieść poczucie bezpieczeństwa, a z drugiej wiąże się<span> </span>z lekiem przed jakąkolwiek ostatecznością i ograniczeniem. Baumen pokazuje również jak bardzo przepełnione strachem obecnie wszelkie próby budowania relacji międzyludzkich. Bohaterowie płynnej nowoczesności boją się angażować w związek, bo niemal jako jedyny nie posiada on rynkowych mechanizmów zabezpieczających. Jest wielką niewiadomą i wymaga pójścia na kompromis. We współczesnej kulturze konsumentów wolimy zaspokoić się krótkotrwałą relacją, która nie pozwoli nam na prawdę zaangażować się uczuciowo. Dla autora „Tożsamości” miłość jest jednak tym czym była dla Ditona w „Uczcie” Platona- popędem twórczym, obarczonym ryzykiem jak wszystkie procesy twórcze, które nie wiadomo dokąd zmierzają. Siła podobną do transcendencji, nie znajdująca spełnia w gotowych rzeczach i łatwych rozwiązaniach.</p>
<p class="MsoBodyTextIndent">Bauamn nie ogranicza się jednak do obserwacji pewnych zjawisk, ale szuka ich źródeł. Wskazuje, że to między innymi siły globalizacji sprawiają, że rzeczywistość nigdy nie była tak krucha i ulotna jak teraz. Mówi, że w rzeczywistości bez autorytetów nie widać różnicy między wspinaniem się a schodzeniem a społeczeństwo przypomina obłudnego gracza i nie jest już żadnym medium.„Elastyczny” czas pracy, kruchość relacji międzyludzkich, zawierających się coraz częściej w spłyconych kontaktach elektronicznych i przekonanie o masie zamaskowanych niebezpieczeństw sprawia, że istnienie stałych tożsamości przestaje być niemal możliwe.. Tożsamość staje się wspomnianym kolarzem, czymś nie ostatecznym co można nieustannie zmieniać.</p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0;text-align:justify;text-indent:35.4pt;">Czym jest zatem tożsamość? Schronieniem czy pułapką? Warto się zastanowić zanim „płynna nowoczesność” ostatecznie wystawi ją na sprzedaż w na regałach spożywczego sklepu.</p>
<p class="MsoNormal"><span style="color:black;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="color:black;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Requiem dla formy, psalm na cześć Gombrowicza. „Beneath";  „Requiem for the broken mirror" ; "Forma Interrogativa" czyli trochę o  V Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Tańca ]]></title>
<link>http://marginesy.wordpress.com/2009/03/07/requiem-dla-formy-psalm-na-czesc-gombrowicza/</link>
<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 10:14:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>nieoczywiste87</dc:creator>
<guid>http://marginesy.wordpress.com/2009/03/07/requiem-dla-formy-psalm-na-czesc-gombrowicza/</guid>
<description><![CDATA[Najbardziej wyrazisty gest, najmniejszy ruch, niepozorny krok, przejmujące spojrzenie dźwięk. To cze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt;"><span style="font-family:&#34;color:black;">Najbardziej wyrazisty gest, najmniejszy ruch, niepozorny krok, przejmujące spojrzenie<span> </span>dźwięk. To czego nie potrafią wyrazić słowa i co nie mieści się w pojęciu taniec. To czego doświadczamy codziennie budząc się i przecierając oczy, zaczynając swoje<span> </span>przestawienie, wchodząc na deski prywatnego teatru tańca..</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt;"><span style="font-family:&#34;color:black;">Jak nieświadomie wkładamy<span> </span>nasze kostiumy, jak bardzo nas one zniewalają i jak mocno do nich tęsknimy. Jak bardzo nasze życie jest teatrem , wielkim teatrem tańca i jak mało trzeba by o tym opowiedzieć pokazały przedstawienia mające miejsce w Teatrze Ósmego dnia, z okazji XV Międzynarodowego Festiwalu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt;"><span style="font-family:&#34;color:black;">Powoli zapalające się światło<span> </span>i muzyka Bacha. .Przebudzanie.<span> </span>Drobna postać<span> </span>i jej 10 minutowy<span> </span>spektakl z forma.. Ciągłe zmaganie się z ciałem i samym sobą, tak bardzo wieloznacznym lustrem., potłuczonym ale wciąż przypominającym o swojej obecności. W<span> </span>tytułowym „broken mirror” Takako Matsuda odbiła<span> </span>mistrzowsko wszystkie emocje by spotęgować je jeszcze bardziej w drugim spektaklu- <strong><span style="font-weight:normal;">„Benath”. W nim już dosłownie rozebrała się z części krepującego kostiumu<span> </span>i przy dźwiękach japońskiej muzyki<span> </span>zdała się wyjść z wiezienia ciała, ciała japońskiej kobiety, zapiętej w kulturowy gorset, by z powrotem do niego wrócić- na własne życzenie. Jakby zgadzając się z<span> </span>Gombrowiczem- nigdy nie uciekniemy od formy. Nieważne kim i skądś jesteśmy.</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt;"><strong><span style="font-family:&#34;color:black;font-weight:normal;">„Nie ma ucieczki od gęby jak w inną gębę”. Nie ma równych relacji, są tylko ich ciągłe zmiany. Pozornie bezmyślne codzienne ruchy to spektakl konwenansów i norm zdawały się mówić od początku .swego autorskiego projektu </span></strong><span style="font-family:&#34;color:black;"><span> </span>&#8220;Forma Interrogativa”</span><span style="font-size:10pt;font-family:&#34;color:black;"> </span><span style="font-family:&#34;color:black;">Mateja Rebolj, Magdalena Reiter. Ich przedstawienie to kłótnia pokoleń i<span> </span>mozolna próba dialogu. Kto tak na prawdę w dzisiejszym świecie jest autorytetem,? Jak w nim być gdy obecnie matka robi wszystko by wyglądać jak córka? Kto<span> </span>kogo naśladuje i czy jeszcze w ogóle jeszcze siebie potrzebujemy? Tak wiele pytań zadanych bez słowa, „rzuconych wręcz przed oczy widza” coraz bardziej dłużącymi się sekwencjami ruchów. Ciągłe retardacje i wstrzymywanie napięcia prowadziło do coraz większego zniecierpliwienia, czy wręcz znużenia widzów, przerwanego wspaniałymi<span> </span>solówkami, manifestacją jakże wieloznacznej tożsamości.</span></p>
<p class="MsoBodyText"><span><span> </span><span> </span>Ostatecznie, wiec dialog jest możliwy. Dialog, kultur, pokoleń, ciał. Możliwy jest Gombrowicz i Bach na deskach jednej sceny. Wszystko mieści się w jednym olśnieniu. Trzeba tylko to odkryć, dać szanse prawdziwemu teatrowi tańca.<strong></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Motoryzacja,ale w części.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/03/02/motoryzacjaale-w-czesci/</link>
<pubDate>Mon, 02 Mar 2009 11:48:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/03/02/motoryzacjaale-w-czesci/</guid>
<description><![CDATA[Tak, wreszcie przyszedł czas napisania czegoś od początku do końca o motoryzacji. Jedno wydarzenie d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Tak, wreszcie przyszedł czas napisania czegoś od początku do końca o motoryzacji. Jedno wydarzenie dziabnęło mnie skutecznie żeby zacząć ten cykl. Piszę &#8216;cykl&#8217; bo jest to, przynajmniej dla mnie, temat rzeka. Nie do zmieszczenia w jednej, małej publikacji.</p>
<p>Wydarzenie dla mnie przełomowe. Wczoraj pierwszy raz usiadłem za kółkiem samochodu. To znaczy jechałem już raz, miałem 12 lat i mama mnie puściła do swojego malucha w kolorze &#8216;lamborghini yellow&#8217; ,ale to się nie liczy bo na jedynce i to po polach rzepaku pod Fromborkiem. Nie podnoszę tego do Bóg wie jakiej rangi, ale jest to wydarzenie. Od małego znałem wszystkie marki samochodów przejeżdżających obok naszego Fiata Uno, potem Toyoty Corolli, a potem już nie byłem mały. Do 12. roku życia czekałem w każdy Wtorek na powrót mojego ojca z pracy, ponieważ wiedziałem, że ma dla mnie nowy numer &#8216;Auto Świata&#8217;. Przy każdym wyjeździe do Torunia obowiązkiem było przywieźć kolejny,jeszcze ładny i nowy, model Bburago w skali 1:24 .</p>
<p>Do czego dążę. W związku z tym, że znam na pamięć każdy odcinek Top Gear, ilość wyprodukowanych Ferrari i co oprócz aut nazywa się Ferrari, byłem przekonany, że jak tylko wsiądę za kółko maminej Micry w kolorze &#8216;Purple Haze&#8217; a właściwie &#8216;Fioletowa Rozkosz&#8217; lub &#8216; Purpura Kościelna&#8217; , od razu pobiję rekord Fromborka na 1/4 mili. Ale nie..</p>
<p>Jeżeli ktoś kiedyś był we Władysławowie, a nie jest z Warszawy ( bo każdy z Warszawy we Władysławowie był, a jeżeli twierdzi że nie był, to znaczy że kłamie lub nie pamięta) lub w Krynicy Morskiej czy innej równie &#8216;pięknej&#8217; miejscowości nad polskim,naszym,morzem &#8211; pamięta trampoliny do których było się przypiętym ( ci, którzy zaczęli jeździć późno ) bądź ogromne kolorowe poduchy ( ci, którzy byli wcześniej, jak jeszcze nie było tych trampolin ) . Dlaczego o nich ? A to dlatego, że nie udało mi się wystartować jak Steve McQueen w &#8216;Bullicie&#8217; albo jak inny Vincent Vega w &#8216;Pulp Fiction&#8217;. Pierwsze starty powodowały częste powroty kawy ze słodzikiem. To znaczy, czułem jak się zbliżały z prędkością godną TGV. Cofanie &#8211; znakomicie. W związku z tym, że wysportowany jestem niczym Justyna Kowalczyk ( gratulacje ) , dosłownie każda próba odwrócenia głowy kończyła się niepokojącym trzaskiem w karku i skurczem motylków. Napiszą &#8216; po to są lusterka &#8216; ano i po to, tylko trzeba mieć porządne obycie, żeby za pomocą lusterka zobaczyć na przykład zbliżające się krzaki. Albo i nie trzeba, ja nie miałem żadnego.</p>
<p>Wróciłem do domu. Z większą obawą niż do tej pory. Lęki się powiększyły, fobie się utrzymują,niestety. Tak przy okazji: fobie to też bardzo ciekawy temat,mam parę..naście,kiedyś opiszę.</p>
<p>Ruszać już prawie umiem,dzięki Mamo,dzięki Tato.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dokąd idziesz?]]></title>
<link>http://wejherowo.wordpress.com/2009/03/02/dokad-idziesz/</link>
<pubDate>Mon, 02 Mar 2009 10:39:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>xnb</dc:creator>
<guid>http://wejherowo.wordpress.com/2009/03/02/dokad-idziesz/</guid>
<description><![CDATA[&nbsp;Witam po ponad kwartalnej przerwie (masakra, no nie). W&nbsp;końcu prace nad teledyskiem dobie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p align="justify">&#160;Witam po ponad kwartalnej przerwie (masakra, no nie). W&#160;końcu prace nad teledyskiem dobiegły końca&#8230; Oglądajcie&#8230;</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/dtTzR0UM_Sc&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/dtTzR0UM_Sc&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p align="right"><a target="blank" href="http://www.youtube.com/watch?v=dtTzR0UM_Sc&#38;fmt=18" title="YouTube™ - zobacz ten filmik (w lepszej jakości) na stronie serwisu"><img src="http://wejherowo.files.wordpress.com/2008/01/youtube.gif"></a></p>
<p align="justify">&#160;Kilkanaście tysięcy zdjęć, mencoder, kdenlive, ponad rok czasu&#8230; Niestety nie mogliśmy robić zdjęć kiedy tylko chcieliśmy, opóźniał się materiał dźwiękowy, kilka awarii komputera, wymiana kompa&#8230; Duuużo przygód było po drodze <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p align="justify">&#160;Poza tym od jakiegoś czasu dostępny jest też teledysk Patryka Bychowskiego do utworu &#8220;12000?&#8221; -&#160;w&#160;sumie to konkurencyjna produkcja <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ale i&#160;tak zachęcam do obejrzenia!</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/e73kR-JA0EU&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/e73kR-JA0EU&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p align="right"><a target="blank" href="http://www.youtube.com/watch?v=e73kR-JA0EU&#38;fmt=18" title="YouTube™ - zobacz ten filmik (w lepszej jakości) na stronie serwisu"><img src="http://wejherowo.files.wordpress.com/2008/01/youtube.gif"></a></p>
<p align="justify">&#160;Więcej info na <a href="http://sok.free.pl/"><strong>oficjalnej stronie zespołu SOK</strong></a> &#8211; zapraszam!</p>
<p align="justify">&#160;PS. W&#160;niedzielę odbyłem spacerek po Wejherowie, zdjęcia są, myślę że w&#160;ciągu tygodnia coś Wam tu pokażę! Stay tuned&#8230;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Alternatywa,aletrnatywa, atelrnatywa.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/02/23/alternatywaaletrnatywa-atelrnatywa/</link>
<pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:48:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/02/23/alternatywaaletrnatywa-atelrnatywa/</guid>
<description><![CDATA[Jakiś czas temu słyszałem pewną audycję. Z racji tego, że jechałem wtedy z moim tatą, zapewne był to]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:left;">Jakiś czas temu słyszałem pewną audycję. Z racji tego, że jechałem wtedy z moim tatą, zapewne był to program II Polskiego Radia. Teraz zaprzeczę sam sobie, bo wcześniej, dużo wcześniej, pisałem, że usłyszeć tam można tylko muzykę barokową z przerwami na wiadomości. To musiał być wyjątek. Była to audycja poświęcona ewolucji przymiotników charakteryzujących zachwyt czy podziw. Od &#8216;morowego&#8217; przez &#8216;klawy&#8217; i &#8216;w dechę&#8217; aż po, do niedawna najchętniej używanego przez ludzi lat 14-19, &#8216;fajnego&#8217; .</p>
<p>Chciałbym zwrócić uwagę na fakt pozornego dojrzewania muzycznego. Czyli , co kiedyś było &#8216;fajne&#8217;, teraz staje się &#8216;niszowe&#8217; &#8216;alternatywne&#8217; &#8216;ambitne&#8217;. Oczywiście wiem, że nie tyczy się to ogółu, piszę o nowej fali trendy-ludzi, którzy są przekonani o swojej trafnej i &#8216;oryginalnej&#8217; ocenie .</p>
<p>Trendy-człowiek dzisiaj nie lubi muzyki. Lubi albo &#8216;nową alternatywną falę&#8217; , albo &#8216;niszowy zespół z &#8230;&#8230; &#8216; ( właściwe wpisać ) albo Bóg wie co jeszcze innego. Zależy od miasta, dostępnej prędkości Internetu i używanego odtwarzacza muzyki.</p>
<p>Kwestia &#8216;niszy&#8217; czy &#8216;alternatywy&#8217; tym bardziej irytuje, zważywszy na błędne pojmowanie tych pojęć. Otóż zespoły alternatywne, tak bardzo uwielbiane, to m.in. &#8216;Arctic Monkeys&#8217; &#8216;Kings of Leon&#8217; czy &#8216;Oasis&#8217; . Nie mam absolutnie ani wiedzy ani doświadczenia muzycznego, ale mogę stwierdzić, że ww. to grupy raczej komercyjne, przy czym nie chciałbym tutaj nadawać negatywnego charakteru, komercyjny nie znaczy gorszy. Komercyjność wyklucza niszowość, niestety.</p>
<p style="text-align:left;">Jest jeszcze drugi pas na autostradzie muzycznego gustu. Bezsensowna fascynacja muzyką nieznaną, po części też nieinteresującą i szukanie na siłę alternatywnego charakteru. Ostatnio polubiłem schematy,więc widzę to w ten sposób:<strong></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Zespół muzyki alternatywnej DIY:</strong></p>
<ul style="text-align:center;">
<li><em><span style="text-decoration:underline;">wokalista</span> : </em>najlepiej umysłowo chory, ćpun i alkohol, damskich serc łamacz nietęgi, urodzony w jednej z byłych socjalistycznych republik, poród odebrany przez niewidomą położną z Bukaresztu.</li>
<li><span style="text-decoration:underline;"><em>miejsce powstania zespołu:</em></span><em> </em>opuszczona fabryka napojów wysokoprocentowych, wiata myśliwych podbraniewskiego klubu łowieckiego &#8216;Mewa&#8217; , Chicago.</li>
<li><span style="text-decoration:underline;"><em>instrumenty:</em></span> perkusja + do wyboru z całej palety instrumentów muzycznych, łącznie z oryginalną repliką rogu z &#8220;Pana Tadeusza&#8221;</li>
<li><em><span style="text-decoration:underline;">ubiór</span></em><span style="text-decoration:underline;">:</span> czarne t-shirty z prowokującymi napisami np. &#8216;Doda Chuj&#8217; bądź &#8216;JPII=mp3&#8243;</li>
</ul>
<p>Wcale to jednak nie oznacza, że alternatywa w Polsce kuleje. Nie zagłębiam się w otchłań muzycznej nowości czy klasyki polskiej, więc podam jeden przykład : Czesław Mozil, czyli &#8216;Czesław Śpiewa&#8217; . Tworzy on,wraz ze swoimi duńskimi kompanami, muzykę niezwykłą, do tego jest niebywale ciekawy, o czym można się przekonać na YouTube, wystarczy poszukać programu Kuby Wojewódzkiego z Mozilem właśnie. Fantastyczna sprawa. Moja jedna rada : nie warto oglądać części z p. Gadzinowskim,naprawdę.</p>
<p>Chciałbym jeszcze dodać, &#8216;Kings of Leon&#8217; pojawili się wyżej nieprzypadkowo. Takie refleksje przyszły mi na myśl, gdy przeglądałem komentarze pod informacją o nowych wykonawcach na 2009. Open&#8217;erze. Mnóstwo gorzkich słów, określanie festiwalu mianem &#8216;Rocken&#8217;era&#8217; , wytykanie organizatorom, na czele z p. Ziółkowskim, utraty alternatywnego właśnie charakteru. Open&#8217;er jest niedoścignionym wzorem, niebywałym wydarzeniem, gdzie jest miejsce na każdą formę sztuki, zarówno alternatywną jak i komercyjną. A odnośnie artystów, rokrocznie wykonawcy są prezentowani tematycznie, między innymi gatunkowo. Naprawdę, nie ma sensu się spinać. Dla samej atmosfery od siebie zapraszam &#8211; sam na pewno będę.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Za oknem mróz.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/02/19/za-oknem-mroz/</link>
<pubDate>Thu, 19 Feb 2009 12:24:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/02/19/za-oknem-mroz/</guid>
<description><![CDATA[Rozpoczynam akcję : &#8220;Promuj polską twórczość alternatywną&#8221;. W dzisiejszym odcinku: Utwór]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Rozpoczynam akcję : <em>&#8220;Promuj polską twórczość alternatywną&#8221;</em>. W dzisiejszym odcinku:</p>
<p><strong>Utwór nieznanego artysty nieznanie zatytułowany o równie nieznanej treści.</strong></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile mrozu za oknem izby pogania</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ilu ptaków nie posłuchasz ćwierkania</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile sekund godzina</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile lepsza od wina jest czysta kokaina</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile drewna w królewskim tartaku</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ileż Niemcom on krzyczał : Ratuj,Jurgen,ratuj!</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile zwierząt, insekty,robaki</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile w cyrkach cudaków wszelakich</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile dróg przetartych</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ileż szat rozdartych</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile Kochanowskich łzy wylanych</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile na dworcach szlachta,pany</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile wieczności czasy i kochanek liczenia</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ileż wysiłków,trudów zmęczenia</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ile lat zostało na tej pięknej ziemi</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ileż tak jeszcze mogę, rymami szastać owemi</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Lecz nie mrozy,ptacy, wina i tartaki</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Nie ulżą mię, gdyż mój gest wszelaki</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>prosi, Boże, zlituj,zabij me cierpienie</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ześlijże na nas globalne ocieplenie.</em></p>
<p style="text-align:right;">Napisał<strong> : Leon Franciszek Morsztyn w Elbingu roku Pańskiego 1673 przy łasce Pańskiej i &#8211; 30 stopniach Celsyjusza.</strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Brygada Kryzys.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/02/17/44/</link>
<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 18:42:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/02/17/44/</guid>
<description><![CDATA[Jaki jest dominujący temat w mediach ? Kamil Durczok i jego siarczyste kurwy ? A może Jan Maria Roki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Jaki jest dominujący temat w mediach ? Kamil Durczok i jego siarczyste kurwy ? A może Jan Maria Rokita i jego równie siarczyste, ale bardziej dramatyczne &#8216;Biją mnie Niemcy&#8217; ?</p>
<p>Oczywiście,że nie. Niczym Madonna na top muzycznych listach świata,na całym Globie tematem-pewniakiem do zrobienia dobrego &#8216;niusa&#8217; jest pan Kryzys. Pan Gospodarczy Kryzys. I to od paru miesięcy,nieprzerwanie panujący.</p>
<p>Nie chciałbym sięgać do źródła,bo poza tym co mówione jest wszędzie,rozumiem niewiele. Jeremy Clarkson uważa, że za recesję ogólnoświatową odpowiadają Meksykanie zadłużeni w bankach w USA. Nie wiem, ale teoria całkiem sympatyczna. Inni,fanatycy, uważają zapewne że sytuacja jest winą Żydów. Ja uważam, że Niemców,oczywiście.</p>
<p>Jednak warto spojrzeć na to z innej strony. Zdecydowanie należę do osób,które z racji nikłej wiedzy ekonomicznej,twierdzą, że kryzysu nie widać. Być może wcale go nie ma &#8211; taki żart ze strony wszystkich stacji telewizyjnych,radiowych i serwisów informacyjnych.</p>
<p>Jest,oj jest. Recesja uderza nas ze wszystkich stron. Dla przykładu, pan Abramowicz, właściciel,lubianego przez wielu,klubu piłkarskiego Chelsea Londyn, stracił na tej &#8216;niewidocznej&#8217; awarii wszystkiego co się wiąże z gospodarką, prawie 20 miliardów dolarów. DWADZIEŚCIA. dwójka i tyle zer, że nie ma sensu liczyć..</p>
<p>W jaki sposób wiąże się to z codziennym życiem szarego Polaczka ? Ciekawie:</p>
<p>pan Strata przestaje inwestować w Chelsea <strong>-&#62;</strong> FC Fanaberia pana Straty nie kupuje już więcej piłkarzy za konkretne miliony.</p>
<p>-&#62; Chelsea przestaje wygrywać,bo nikt nie chce grać bez pieniędzy -&#62; Spada do 1.ligi angielskiej -&#62; coraz mniej kibiców;</p>
<p>-&#62; spada sprzedaż koszulek i brak pieniędzy z praw telewizyjnych -&#62; Polsat Sport kończy transmisje z meczy Chelsea;</p>
<p>-&#62; jeden z szarych Polaczków opuszcza UK,bo na 1. ligę chodzić nie będzie &#8211; &#8216;wiajpi&#8217;;</p>
<p>-&#62; drugi z szarych Polaczków popełnia samobójstwo,bo stracił pracę,ma kredyt we frankach i jeszcze odcięto go od; Chelsea;</p>
<p>Skutki kryzysu gospodarczego : mniej Polaków w UK, mniej Polaków w Polsce, więcej pracy dla jukejczyków,więcej pracy dla mniej szarych Polaczków;</p>
<p>Może jednak nie będzie aż tak źle ?</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O pięknym,romantycznym,zjawiskowym,święcie.]]></title>
<link>http://chybinski.wordpress.com/2009/02/14/o-pieknymromantycznymzjawiskowymswiecie/</link>
<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 21:58:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>chybinski</dc:creator>
<guid>http://chybinski.wordpress.com/2009/02/14/o-pieknymromantycznymzjawiskowymswiecie/</guid>
<description><![CDATA[Nie,wcale nie należę do ludzi bojkotujących dzień św. Walentego. Nie należę, bo naprawdę mam kogo uw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Nie,wcale nie należę do ludzi bojkotujących dzień św. Walentego. Nie należę, bo naprawdę mam kogo uwielbiać na co dzień.  Ja tego po prostu nie rozumiem i zrozumieć nie chcę. Poza tym ludzie bojkotujący otwarcie &#8216;walentynki&#8217; to ludzie albo brzydcy ( bojkotują bo nie mają komu okazać swoich uczuć) bądź pozerzy (bojkotują,bo tak jest &#8216;modnie&#8217;) . Do tych drugich : Nie ma co pozować,bo naprawdę nie jest modny już bojkot walentynek. Na ulicach Gdańska połowa osób to pary a druga połowa to osoby poszukujące &#8216;wybranka&#8217;  bądź &#8216;wybranki&#8217; do takiej pary stworzenia. Choćby na jeden dzień.</p>
<p>Dane mi było dzisiaj obejrzeć darmowy dziennik Metro. Cały różowy,w kretyńskie<br />
serduszka,kurwa,aniołki srołki i inne pierdoły dające pozorne uczucie wszechobecnej miłości. Spójrzmy prawdzie w oczy,spotkałem dzisiaj pewnie z 40 osób , które miały mi ochotę napluć w twarz. Taki i efekt czerwieni z różem w gównach wiszących zaklęty.</p>
<p>Wcale nie mam ochoty pisać tutaj,że nie lubię walentynek tylko dlatego że przylazły Bóg wie po co ze Stanów Zjednoczonych,ojczyzny wszystkiego co tandetne. Przepraszam, jest jeszcze Japonia gdzie tandeta płynie szerokim i wartkim nurtem po ulicach ,wraz z częściami do Xboksów i innych Playstation,oblewając radosnych i chorych psychicznie zarazem pracoholików.</p>
<p>Zachęcam do odrzucenia w kąt tandety i przypominam o czymś takim jak Noc Kupały. Oto i nasze,słowiańskie,o wiele sympatyczniejsze i naprawdę &#8216;zjawiskowe&#8217; ( cudzysłów, bo to przymiotnik nadużywany na naszych-klasach i innych fotkach, nie wiem dlaczego i nie popieram ) . Noc Świętojańska, najkrótsza noc w roku, to prawdziwe święto zakochanych. O wiele bardziej romantyczne niż kupa różu i syfu. Szczególnie wtedy,gdy róż i syf zmieszany jest ze śniegiem,chlapą,solą i brudem samochodowym. Romantyzm w pełni. &#8216;Zmysłowość&#8217; zachowana.</p>
<p>Wszystkim zakochanym życzę podobnych jak dzisiaj czułości jutro. I 4. marca . i 17. kwietnia. No i ewentualnie jeszcze 7. września. Wszystkim epileptykom rzucam owsiakowe &#8216;Sie ma!&#8217;. Za +- godzinę koniec Waszego święta. A konkretnie święta Waszego patrona. Tak tak, św. Walenty to nie tylko krewny Obamy ale przede wszystkim patron chorych na epilepsję i czegoś tam jeszcze,co nie wydało mi się na tyle istotne by o tym wspomnieć. Niech wam,drodzy epileptycy, Depakine Chrono lekką będzie,o tak !</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
