<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>pani-bovary &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/pani-bovary/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "pani-bovary"</description>
	<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 02:20:28 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Madame]]></title>
<link>http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/05/madame/</link>
<pubDate>Sat, 05 Jan 2008 01:51:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mag</dc:creator>
<guid>http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/05/madame/</guid>
<description><![CDATA[My, kobiety, mamy w sobie coś z dobrej literatury. Czasami niezrozumiałe, a przecież wielbione; czas]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;"><strong>M</strong>y, kobiety, mamy w sobie coś z dobrej literatury. Czasami niezrozumiałe, a przecież wielbione; czasami nieprzeczytane do końca, a jednak każdy wie, jak takie historie się kończą; odrobinę trudne w odczytaniu, z poważną listą przypisów i obszerną bibliografią, która ma pozwolić na lepsze zrozumienie źródła&#8230; Czasem też zakurzone na półce. Do historii trudnych i wymagających myślenia nie zawsze się wraca. Nie zawsze się też je docenia.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P</strong>ani Bovary. Anioł, nie kobieta.  Subtelna doza ciepłoty z ponczem malinowym. Róż na policzkach i we włosach ze trzy. Taka dążność do spełnienia ostatecznego, kobiecego, naturalnego i zdrowego. Bo i która kobieta nie marzy o szczęśliwości, bałamutności ostatecznej, wizyjności szczerej, gdzie dąb, gdzie mąż, gdzie stół kuchenny, a wokół niego banda dzieciaków umazanych od ucha do ucha biegająca wokół tegoż stołu, jak w reklamie Nutelli. Tymczasem los różne figle płata i zamiast mężczyzny można dorobić się dupy wołowej. Już od początku wiadomo, że Flaubert perfidnie rzuca Emmę w ramiona tego cielca malowanego i gotuje jej los najgorszy z możliwych. Banał niepokorny otoczony suchą wyobraźnią, splot śmiertelnej nudy wypełnionej po brzegi zapatrzeniem irytującym, bo pochlebnie niemym. Emma jest matką wszystkich kobiet wątpiących, kobiet małżeńskich z rozumem, tych, co przed staropanieństwem w totalne obojętnienie chciały uciec i tych, co wbite cieniem w ścianę. Dlatego strzeżmy się dumy niepotrzebnej &#8211; lub, jak ktoś nie przedchwilowym Baczyńskim i Herbertem woli &#8211; <em>nie ma sensu kupować kredensu</em>. Poeta Kazimierz.</p>
<p style="text-align:justify;">***</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W</strong>ieczór z Panią Bovary. Dla mnie kawa ze śmietanką i skórką pomarańczy, dla Emmy białe wino. Do stolika chętnie zaproszę jeszcze Kareninę i Teresę. Anna wypije lampkę szampana, a właścicielka kudłatego Karenina wysączy filiżankę herbaty z miodem. Potem zasiądziemy w głębokich fotelach i będziemy rozgrzeszać świat z wszystkich flaków z olejem, mężczyzn spotykanych w pociągach, kochanków sabinek i doszłych niedoszłych. Rozliczymy się z tymi, którzy nie potrafią dotrzymać słowa, z tymi, którzy kochają się w melonikach, z tymi także, co chcą, bądź nie umieją wybrać, na koniec zaś umówimy się na egzekucje pomniejsze i powiększe, żeby sprawiedliwości stało się zadość.</p>
<p style="text-align:justify;">***</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>I </strong>żadna z nich nie zginie śmiercią tragiczną, męczeńską, samobójczą, samochodową, pociągową czy arszenikową.  O nie. Żadna z nich też nie będzie zapomniana. Dopóki żyje choć jedna kobieta, choć jedna kochanka, choć jedna żona, która zrozumiała, że Emma, Anna i Teresa odkryły sens życia &#8211; dopóty będzie się on przenosił na nieskończoność.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>O</strong>d tego mają też w końcu i mnie, żebym kontynuowała ich dzieło. <em>Madame Bovary c&#8217;est moi.</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
