<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>pedagogika &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/pedagogika/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "pedagogika"</description>
	<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 18:48:52 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[PEDAGOGIKA NIESTACJONARNA - terminy zjazdów ]]></title>
<link>http://trybulec.wordpress.com/2009/11/21/pedagogika-niestacjonarna-terminy-zjazdow/</link>
<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 13:27:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>trybulec</dc:creator>
<guid>http://trybulec.wordpress.com/2009/11/21/pedagogika-niestacjonarna-terminy-zjazdow/</guid>
<description><![CDATA[Proszę przejrzeć listę zjazdów i poinformować mnie o ewentualnych różnicach między moimi danymi a Pa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Proszę przejrzeć listę zjazdów i poinformować mnie o ewentualnych różnicach między moimi danymi a Państwa informacjami.</p>
<ol>
<li> 25.09.09</li>
<li>17.10.09</li>
<li>18.10.09</li>
<li>25.10.09</li>
<li>14.11.09</li>
<li>22.11.09<strong> </strong>- <strong>Grupy</strong>: <strong>I, II, III, godz. 8.15 &#8211; 16.00<br />
</strong></li>
<li><strong>28.11.09</strong> &#8211; <strong>Grupy</strong>:<strong> III, I, II, godz. 8.15 &#8211; 16.00 &#8212; ZALICZENIE 1/2 (od Platona do Kartezjusza)<br />
</strong></li>
<li>19.12.09 &#8211; <strong>Grupy: II, II, godz 10.45 &#8211; 16.00<br />
</strong></li>
<li>10.01.10- <strong>Grupy: III, I, II, godz. 8.15 &#8211; 16.00<br />
</strong></li>
<li>15.01.10 &#8211; <strong>Grupy: I, II, godz. 15.15 &#8211; 20.15 &#8212; ZALICZENIE PISEMNE<br />
</strong></li>
<li>16.01.10 &#8211; <strong>Grupy: <strong>I</strong>II, godz. 13.30 &#8211; 16.00 &#8212; ZALICZENIE PISEMNE<br />
</strong></li>
<li>24.01.10 &#8211; <strong>Grupy: <strong>I, II, III, 8.15 &#8211; 16.00</strong><br />
</strong></li>
</ol>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wykaz zagadnień na ćwiczenia z Filozofii dla Pedagogiki]]></title>
<link>http://trybulec.wordpress.com/2009/11/21/wykaz-zagadnien-na-cwiczenia-z-filozofii-dla-pedagogiki/</link>
<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 12:58:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>trybulec</dc:creator>
<guid>http://trybulec.wordpress.com/2009/11/21/wykaz-zagadnien-na-cwiczenia-z-filozofii-dla-pedagogiki/</guid>
<description><![CDATA[Wykaz zagadnień (2009/2010) UWAGA:  Wykaz został skopiowany ze strony dr P. Sikory: http://bacon.umc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Wykaz zagadnień (2009/2010) </strong></p>
<p><strong>UWAGA:  Wykaz został skopiowany ze strony dr P. Sikory: </strong>http://bacon.umcs.lublin.pl/~psikora/?page_id=14</p>
<ol>
<li>Jońscy filozofowie przyrody: <strong>Tales</strong>,      <strong>Anaksymander</strong>, <strong>Anaksymenes</strong>; (<em>arche, fizis, apeiron,</em> hylozoizm).</li>
<li><strong>Heraklit</strong> (<em>arche</em>,      wariabilizm, względność rzeczy, <em>logos</em>); <strong>Parmenides</strong> (teoria      Bytu i teoretyczne konsekwencje, tożsamość myślenia i Bytu).</li>
<li><strong>Demokryt</strong> (materia, atomy,      próżnia; przyczynowość i konieczność; teoria postrzegania i koncepcja      rozumu, kwestie etyczne).</li>
<li><strong>Pitagorejczycy</strong> (matematyka i      teoria liczb, harmonia Bytu, wierzenia orfickie).</li>
<li><strong>Protagoras</strong> i sofiści      („humanizm”, relatywizm, konwencjonalizm, <em>praksis</em>); <strong>Sokrates</strong> (<em>arete</em> i intelektualizm      etyczny).</li>
<li><strong>Platon</strong> (byty i cienie, <em>idea</em> i rzecz, świat idei, dusza i jej funkcje, świat i człowiek, <em>doksa,      episteme, anamnezis</em>, cnota, problem miłości, koncepcja Państwa).</li>
<li><strong>Arystoteles</strong> (stosunek do      Platona, klasyfikacja filozofii, metafizyka, <em>ousia</em>, <em>hyle, morfe</em>,      potencja i akt, istota i akcydensy, cztery przyczyny, całość bytu a      pierwsza przyczyna – Bóg, dusza i jej „części”, problem poznania, rozum      bierny i rozum czynny; dobro, cnota, „złoty środek”).</li>
<li><strong>Szkoły etyczne:</strong> <strong>Stoicy</strong> (<em>fizis, logos</em>, afekty i apatia); <strong>Epikurejczycy</strong> (atomizm,      mechanicyzm, hedonizm, rodzaje przyjemności, rola rozumu i „lekarstwa” na      cierpienia); <strong>Sceptycy</strong> (główne pytania, „izostenia”, „tropy”      sceptyckie, słabość dedukcji i indukcji, probabilizm).</li>
<li><strong>Św. Augustyn</strong> (rozum wobec      wiary, dusza, iluminizm, intuicja, łaska wiary, teocentryzm, rola woli,      problem zła i łaski zbawienia).</li>
<li><strong>Św. Tomasz z Akwinu</strong> (rozum – wiara,      filozofia – teologia, byt, istnienie, istota [materia, forma], uniwersalia      i trzy sposoby ich występowania, Bóg i pięć dowodów, cechy Boga,      stworzenie świata, dusza i poznanie).</li>
<li><strong>Kartezjusz</strong> (nowa metoda,      pierwsza zasada, dwie substancje i jej cechy, relacje: <em>cogito</em> – Bóg      – świat, poznanie, natywizm, koncepcja prawdy i fałszu, wolność)</li>
<li><strong>B. Pascal</strong> (rozum i „serce”,      człowiek wobec nieskończoności, rola Boga, problem z „zakładem”).</li>
<li><strong>B. de</strong> <strong>Spinoza, </strong>(substancja      czyli Bóg, cechy i <em>modi</em>, poznanie i „wolność”);</li>
<li><strong>G. W. Leibniz</strong> (monady i ich      cechy, zjawiska i byty, zasada racji,<em> harmonia praestabilita</em>,      prawdy pierwotne i faktyczne, Bóg a wolność).</li>
<li><strong>J. Locke, </strong>(krytyka natywizmu,      doświadczenie zewnętrzne i wewnętrzne, idee i ich podział); <strong>D. Hume </strong>(wrażenia,      idee, dane zmysłowe, stosunki między ideami, krytyka metafizyki).</li>
<li><strong>I. Kant</strong> – część I (rozum i      zmysły, podział sądów, przewrót kopernikański, program transcendentalizmu,      zmysłowość a intelekt).</li>
<li><strong>I. Kant</strong> &#8211; część II (antynomie      rozumu teoretycznego i krytyka metafizyki, imperatyw kategoryczny i      postulaty rozumu praktycznego).</li>
<li><strong>G. W. F. Hegel</strong> (idealizm,      dialektyka, Byt – przyroda &#8211; Duch; historia, religia i kultura a      filozofia).</li>
<li><strong>K. Marks i marksizm</strong> (realizm,      historyzm, alienacja pracy i rola proletariatu, rewolucja i jej konsekwencje).</li>
<li><strong>H. Bergson</strong> (intelekt a      intuicja, strumień życia i pamięć, „Ja” głębokie i powierzchniowe).</li>
<li> <strong>F. Nietzsche</strong> (problem wartości i „wartości”, wola mocy, koncepcja życia, Nietzsche a chrześcijaństwo).<strong>Egzystencjalizm</strong> (<strong>M. Heidegger</strong>,<strong> J. P. Sartre</strong> – byt, nicość, <em>bycie</em>, wolność i odpowiedzialność).</li>
<li> Elementy filozofii współczesnej (pragmatyzm, postmodernizm, feminizm, filozofia polityki: liberalizm <em>versus</em> komunitaryzm).<strong> </strong></li>
</ol>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong><span style="text-decoration:underline;">Podręcznik</span>: </strong> Wł. Tatarkiewicz, <em>Historia filozofii</em>, t. I, II, III + wybrane (wskazane przez prowadzącego zajęcia) teksty źródłowe (Legowicz, Platon, Kartezjusz&#8230;), ewentualnie inne opracowania.</p>
<p><em><strong>Autor: dr Paweł Sikora<br />
</strong></em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ciekawe, czy byłabym dziś krawcową]]></title>
<link>http://aleandra.wordpress.com/2009/11/08/ciekawe-czy-bylabym-dzis-krawcowa/</link>
<pubDate>Sun, 08 Nov 2009 15:06:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>aleandra</dc:creator>
<guid>http://aleandra.wordpress.com/2009/11/08/ciekawe-czy-bylabym-dzis-krawcowa/</guid>
<description><![CDATA[Internet mi padł. Ostatnio to częste działanie dostawcy sieci. Żeby jednak nie marnować czasu, posta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div align="justify">Internet mi padł. Ostatnio to częste działanie dostawcy sieci. Żeby jednak nie marnować czasu, postanowiłam poświęcić go na naukę, czyli przygotowanie referatu o wychowaniu przez A. S. Neilla. Przyznam, że po latach widzę, jak trendy w wychowaniu się zmieniają, jednak pewnym jest, iż założenia tego pana względem wolności są nadal aktualne. Wynika to z prostego faktu, iż dziś masowo stosuje się wychowanie bezstresowe, lecz jest ono błędnie rozumiane. Zawsze mnie to wkurzało, gdy ktoś mówi &#8220;o, panienka wychowywała się bezstresowo i teraz wszystkich wokół bije&#8221;. A figa z makiem, bo założenia Neilla mówią jasno &#8211; równość między dziećmi i dorosłymi polegająca na tym, że zarówno dziecko, jak i dorosły nie mogą krzywdzić drugiego człowieka, bo to ogranicza cudzą wolność. No, ale co ja tam wiem, jestem tylko studentką II roku pedagogiki na podrzędnej uczelni, w dodatku z warunkiem&#8230;<br />
Zastanawiam się, czy rozpisać się o systemie fińskim, bo tak szczerze mówiąc nadal jestem przekonana do tego, iż jest to najlepszy sposób edukacji młodych ludzi, jak i również nic z jego założeń i organizacji prawie nie pamiętam. Tak więc chyba odłożę to na kiedy indziej.<br />
Zaczęłam się zastanawiać, czy gdyby nie zajęcia techniczne w szkole, to dziś byłabym kimś w rodzaju krawcowej. A żeby było śmieszniej, chyba nie dane jest mi zostać wspaniałą artystką w stylu malarstwo czy co tam, bo warsztaty plastyczne, które mam na studiach nie są moimi ulubionymi zajęciami &#8211; dziwne to, ale wolę iść na teoretyczne podstawy wychowania, niż na takie duperele. Ale to pewnie wina babki, która traktuje ludzi wedle tego, czy kogoś lubi, czy nie&#8230; Argh. A co ja lubię?<br />
Teoretycznie czytać. Fantastyka dobra jest, ale chyba właśnie zaczynam mieć jej dość. Dość głównie z tego względu, że przez całe lato naczytałam się tyle o smokach, czarach, mieczach i cholera wie jeszcze o czym (zapewne statki kosmiczne przeważają w powyższym zestawieniu), że chyba pora odpocząć. Oczywiście pozycję, którą mam nadzieję w końcu dostać od Bestariusza, przeczytam, zwłaszcza, że &#8211; z tego, co widziałam w Empiku &#8211; może to być całkiem niezła lektura. No, ale&#8230; Uznałam wczoraj, że jestem skazana na Asimova, bo on jeden jest sprawdzony, jeśli chodzi o dobrą literaturę, a ponadto&#8230; mimo posiadania dostępu do <a href="http://webook.pl">Webooka</a>, to jednak nie daje mi on całkowitej pewności, że za taką a taką książkę warto się wziąć.<br />
A może dla odmiany obejrzałabym sobie serial? Stargate Atlantis na przykład. W sumie mi się słabo chce, być może dlatego, że to wymaga wstania od biurka, włożenia do DVD płyty i cholera wie, czy nie będzie to wymagało kombinowania, żeby puściło na monitorze z napisami, jak jest przykazane.<br />
Przenosząc się tu mam wrażenie, że jest o tyle lepiej, iż znam statystyki blogaska mego kochanego. Bardzo mnie cieszy to, iż wczoraj wlazło tu aż 21 osób (żeby nie było &#8211; moje odwiedziny nie są naliczane), a dziś już 7. Tak więc, postanowiłam zwiększyć liczbę statystyk tym oto wpisem <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Pozdrawiam&#8230; Czytelników serdecznie! </div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krzysztof Kruszewski - organizator bojówek, minister wychowania, profesor pedagogiki ]]></title>
<link>http://lustronauki.wordpress.com/2009/10/24/krzysztof-kruszewski/</link>
<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 16:59:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>nfajw</dc:creator>
<guid>http://lustronauki.wordpress.com/2009/10/24/krzysztof-kruszewski/</guid>
<description><![CDATA[Nauka Polska -Baza Ludzi Nauki prof. zw. dr hab.  Krzysztof  Kruszewski Dyscypliny KBN: pedagogika S]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Nauka Polska -Baza Ludzi Nauki prof. zw. dr hab.  Krzysztof  Kruszewski Dyscypliny KBN: pedagogika S]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Recenze]]></title>
<link>http://vitpokorny.wordpress.com/2009/10/18/recenze/</link>
<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 12:32:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>vitpokorny</dc:creator>
<guid>http://vitpokorny.wordpress.com/2009/10/18/recenze/</guid>
<description><![CDATA[Cílem recenze je informovat čtenáře o existenci a kvalitě recenzovaného díla. Známe recenze hudby v ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Cílem recenze je informovat čtenáře o existenci a kvalitě recenzovaného díla. Známe recenze hudby v ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Postup interpretace textu]]></title>
<link>http://vitpokorny.wordpress.com/2009/10/15/postup-interpretace-textu/</link>
<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 03:03:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>vitpokorny</dc:creator>
<guid>http://vitpokorny.wordpress.com/2009/10/15/postup-interpretace-textu/</guid>
<description><![CDATA[Co je to vůbec interpretace je obecné filozofické a vědecké téma. Následující model textové interpre]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Co je to vůbec interpretace je obecné filozofické a vědecké téma. Následující model textové interpre]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wierszyk o sluskach (bachorostwo)]]></title>
<link>http://tonguetonic.wordpress.com/2009/08/13/wierszyk-o-sluskach-bachorostwo/</link>
<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 22:01:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>tonguetonic</dc:creator>
<guid>http://tonguetonic.wordpress.com/2009/08/13/wierszyk-o-sluskach-bachorostwo/</guid>
<description><![CDATA[Nasz blog wspiera inicjatywu wychowynia dzieciów niegramototo, znaczy wierszyki gulululu. Tu pierwsz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Nasz blog wspiera inicjatywu wychowynia dzieciów niegramototo, znaczy wierszyki gulululu. Tu pierwszy o sluskach, od czytelnini zależy czy uznajo go za kultururu czy za denerwowaj infantylul (bachorostwo). <img class="aligncenter size-full wp-image-814" title="sluski" src="http://tonguetonic.wordpress.com/files/2009/08/sluski.jpg" alt="sluski" width="450" height="621" />Prosimy o wypowiuwiu.      <strong>(kisz)</strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pedagogika, 3. letnik]]></title>
<link>http://slovenistika.wordpress.com/2009/05/21/pedagogika-3-letnik/</link>
<pubDate>Thu, 21 May 2009 16:26:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>slovenist</dc:creator>
<guid>http://slovenistika.wordpress.com/2009/05/21/pedagogika-3-letnik/</guid>
<description><![CDATA[Avtonomija ravnatelja Inkluzija etika Med poslušnostjo in odgovornostjo pedagogika-vp pedagogika-vp2]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/avtonomija-ravnatelja2.doc">Avtonomija ravnatelja</a><br />
<a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/inkluzija-etika.doc">Inkluzija etika</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/med-poslusnostjo-in-odgovornostjo.doc">Med poslušnostjo in odgovornostjo</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/pedagogika-vp.doc">pedagogika-vp</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/pedagogika-vp2.doc">pedagogika-vp2</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/pravice-pravicnost.doc">Pravice, pravičnost</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/socialno-ucenje.doc">Socialno učenje</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/uciteljeva-zaveza-vzgojnim-ciljem-javne-sole.doc">Učiteljeva zaveza vzgojnim ciljem javne šole</a><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/med-poslusnostjo-in-odgovornostjo.doc"></a></p>
<p><a href="http://slovenistika.wordpress.com/files/2009/05/inkluzija-etika.doc"></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[miszmasz]]></title>
<link>http://gosiek.wordpress.com/2009/04/21/miszmasz/</link>
<pubDate>Tue, 21 Apr 2009 08:48:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>gosiek</dc:creator>
<guid>http://gosiek.wordpress.com/2009/04/21/miszmasz/</guid>
<description><![CDATA[Chciałabym jakoś w miarę racjonalnie poukładać siebie&#8230; To czego chcę i wyrzucić, albo chociaż ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Chciałabym jakoś w miarę racjonalnie poukładać siebie&#8230; To czego chcę i wyrzucić, albo chociaż ograniczyć to czego nie chcę&#8230; Jakoś to wszystko nie jest wcale takie łatwe. Mam wrażenie jakbym musiała układać mnóstwo części puzzli, a nie mam pojęcia jaki one mają utworzyć obrazek&#8230;</p>
<p>Czas, czas, czas&#8230; gdzie on znika? Ciągle mam go za mało&#8230; Chociaż właściwie teraz będę miała go jeszcze mniej, a się cieszę&#8230;</p>
<p>Najpierw spotkanie z marzycielem, potem zaczynam &#8220;sesję&#8221; czytania dzieciakom w 2 klasie&#8230; Nie mam kierunku, który chciałam z moja pedagogiką 1-3 to mam od razu praktykę. No i jeszcze warsztaty poetyckie dla dzieciaków, a potem może cały projekt zrobię w kilku klasach.</p>
<p>Chyba jest coś w tym, że na brak czasu najlepiej poszukać sobie jeszcze jednego zajęcia&#8230; Jeszcze gdybym potrafiła się zmobilizować i zacząć się uczyć&#8230; Tylko z tym jakoś mi nie idzie. Nie mogę się przemóc i zmienić nastawienia do swojego kierunku&#8230;</p>
<p>Od października próbuję sobie pomóc muzyką. Najpierw Fido i Enrikle&#8230; Teraz klasyki jazzu, ale potrzebuję czegoś jeszcze&#8230; Kogoś&#8230; Tylko wbrew pozorom, chociaż się lenię to i tak mało czasu jest&#8230;</p>
<p>Syndrom ucieczki?</p>
<p>o, tak! Najchętniej wsiadłabym do jakiegoś pociągu, autobusu, nieważne&#8230; Pojechać gdzieś na kilka dni nawet, na weekend&#8230; Tak, w innym miejscu myśli się zupełnie inaczej&#8230; Ale jak to zrobić? Kasa&#8230;</p>
<p>Szukam tego swojego świata cały czas, eh. Na razie zamiast wycieczki &#8211; ucieczki mam piłkę. taak, oswajam moją pumę <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Postanowiłam, że się nauczę podbijać i to zrobię! Ciekawe na jak długo starczy mi cierpliwości do siebie samej? Jeszcze gdyby było gdzie grać i z kim&#8230; ale tak, żeby nikt na mnie nie patrzył, bo jeszcze się nie przemogłam z moją wiarą, a marzeniami&#8230; Nadal nie jestem pewna, czy cokolwiek jeszcze umiem&#8230;</p>
<p>Taki misz masz znowu tu robię&#8230; Ciekawe, że jak spaceruję to mam mnóstwo sensownych myśli, a jak siadam przed laptopem to mam zupełna pustkę w głowie&#8230;  Może następnym razem spiszę tu swoje soliloqium.</p>
<p>Znowu mam nie wiem, co chciałam napisać&#8230; Idę sie uczyć wobec tego dojcza, żeby ogarnąć popołudniu plan moich projektów&#8230;</p>
<p>Ooo, jak mnie boli wszystko po tej jodze&#8230; Nie wiem kogo joga uspokaja, ale mnie doprowadza do takiej wściekłości, że najchętniej kogoś bym pobiła!</p>
<p>To podobna wściekłość jak, po ostatnim meczu&#8230;</p>
<p>Ale czekam na następny! Znowu wróciło do mnie to, czego mi brakowało&#8230; Tego oczekiwania na następny mecz! Rozwalimy ich <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tłuc, czy wychowywać bezstresowo?]]></title>
<link>http://astromaria.wordpress.com/2009/04/14/tluc-czy-wychowywac-bezstresowo/</link>
<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 21:56:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>astromaria</dc:creator>
<guid>http://astromaria.wordpress.com/2009/04/14/tluc-czy-wychowywac-bezstresowo/</guid>
<description><![CDATA[Za każdym razem, gdy tylko ktoś wspomni w towarzystwie lub na forum dyskusyjnym o wychowaniu bez bic]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Za każdym razem, gdy tylko ktoś wspomni w towarzystwie lub na forum dyskusyjnym o wychowaniu bez bicia i przemocy, natychmiast jakiś inny ktoś z ironią rzuca hasło „wychowanie bezstresowe, hahaha” i już po chwili wybucha straszna awantura. Wrogowie „bezstresowego wychowania”, którzy, co oczywiste, są zwolennikami domowej przemocy, wpadają w istny amok, stając się głusi jak pień na wszelkie argumenty, a najbardziej na ten, że jest jeszcze trzecia opcja do wyboru.</p>
<p><strong>Tytułowe </strong><strong> pytanie </strong><strong>jest tak samo „mądre”, jak to, czy lepiej być wierzącym czy ateistą. Na oba odpowiadam tak samo: obie opcje są błędne, ponieważ reprezentują przeciwstawne skrajności.</strong></p>
<blockquote><p><em>Wszystko jest podwójne; wszystko ma swoje bieguny; wszystko tworzy parę ze swoim przeciwieństwem; podobne i niepodobne są tym samym; przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze, lecz różne w stopniu; skrajności się spotykają; wszystkie prawdy są jedynie półprawdami; wszystkie paradoksy da się pogodzić</em> (IV Prawo Hermetyzmu, <a href="http://franzbardon.pl/ksiazki/kybalion/" target="_blank">Kybalion</a>)</p></blockquote>
<p>Każde z tych wychowawczych przeciwieństw wydaje takie same owoce: zarówno dzieci bite, jak i wychowywane bezstresowo są nieprzystosowane do życia, zalęknione i pozbawione poczucia własnej wartości.</p>
<p>Przeglądając w Internecie różne opinie na temat wychowania łatwo zauważyć, że poglądy autora zależą od jego światopoglądu. Katolicy nawołują do trzymania się tradycji, do kształtowania dzieci na obywateli szanujących hierarchię społeczną i autorytety, potępiają relatywizm i uważają, że dziecko należy do rodziców, którzy mają wszelkie prawa, żeby traktować je tak, jakby było ich własnością. Wszelką ingerencję ze strony państwa czy prawa uważają za skandaliczny zamach na ich prywatność i rodzinę jako taką.</p>
<p>Ateiści przejawiają zdecydowanie więcej empatii i otwartości, uważając, że dziecko należy traktować po partnersku i przyjacielsku, wyjaśniając mu, dlaczego powinno zachowywać się w określony sposób.</p>
<p>O biciu i idącym w ślad za nim braku emocji, współczucia i serdeczności (wychowanie autorytarne) już pisałam, więc wyliczę tylko w skrócie, jakie są jego skutki. Co otrzymaliśmy i czego nauczyliśmy się w domu rodzinnym, to przekazujemy później światu jako ludzie dorośli. Ci, którzy doświadczyli rodzicielskiej wściekłości i bicia, sami stają się wściekli i agresywni i co oczywiste – gotowi są bić każdego, kto się im sprzeciwi. Ci, którzy mieli rodziców tyranów i równie bezwzględnych nauczycieli czują się najpewniej, gdy sami są tyranami i podporządkowują sobie innych. Tacy ludzie wierzą w prawo pięści, w tradycyjną hierarchię, a przede wszystkim w to, że świat można naprawić tylko żelazną dyscypliną, pruskimi szkołami, drakońskimi karami (np. karą śmierci) i krwawymi wojnami. To właśnie ci ludzie zostają bezwzględnymi, wymyślającymi „oś zła” politykami i to właśnie przez nich wojny nigdy się nie kończą.</p>
<p>Czasem się zdarza, że ci, którzy doznali brutalnej przemocy ze strony rodziców zaczynają rozumieć, jak wielkie zło im wyrządzono. Nie chcą krzywdzić własnych dzieci, więc postanawiają, że sami będą wychowywać swoje pociechy zupełnie inaczej. Bez bicia, tresury, krzyków ani innej brutalności (leseferyzm). Problem w tym, że ci ludzie nie wynieśli z rodzinnego domu żadnych wzorców, na których mogli się uczyć właściwego postępowania z dziećmi. Z tego powodu czują się, jakby zawiśli w próżni. Tak bardzo boją się brutalności, że przeginają w przeciwną stronę. Każdy rodzaj dyscypliny kojarzy im się z tresurą, brutalnym terrorem lub okrucieństwem, więc postrzegają go jako niebezpieczny i zły. To prowadzi do zupełnego braku jakichkolwiek reguł, obowiązujących ich dzieci. I w ten sposób wpadają z deszczu pod rynnę, w pułapkę bezstresowego wychowania, które kończy się równie fatalnie jak drakońska tresura.</p>
<p>Wygląda na to, że legendarne „bezstresowe wychowanie” jest jakimś rodzajem samowoli wychowawczej, do której nie przyznaje się żadna szkoła pedagogiczna. Jest to idea, która pojawiła się już dawno temu. Zalecał ją np. J. J. Rousseau, który pisał, że „człowiek jest z natury dobry, ale wypacza go cywilizacja”. Z innych znanych ludzi podobne poglądy głosił Lew Tołstoj oraz twórcy psychologii humanistycznej, A. Maslow i C. Rogers. Późniejszy autorytet pedagogiczny, dr Benjamin Spock, któremu przypisywano autorstwo tej idei zdecydowanie się od niej odciął.</p>
<p>Dlaczego bezstresowe wychowanie jest pomyłką?</p>
<p>Bezstresowe wychowanie nie jest przejawem miłości. Co gorsze – sprawia, że dzieci wychowywane w ten sposób nie mają poczucia bezpieczeństwa i są niedojrzałe. Dowodem na to jest ich zachowanie. Często można odnieść wrażenie, że prowokują one swoich opiekunów do zdecydowanego powiedzenia „dość!”, a nawet można odnieść wręcz wrażenie, jakby chciały dostać po pupie. Kiedy rodzic nie podejmuje żadnych działań, dziecko zachowuje się coraz gorzej, aż w końcu staje się tak nieznośne, że nikt nie chce takiej rodziny gościć w swoim domu ani przebywać z nią na wakacjach.</p>
<p>Dziecko musi przestrzegać pewnej umiarkowanej i rozsądnej dyscypliny (autorytatywny styl wychowania). Czuje się ono dobrze tylko wtedy, gdy reguły są jasno określone, kiedy każdy dzień ma swój rozkład, a ono ma konkretne obowiązki do wypełnienia. W pracy wychowawczej lepiej sprawdzają się zachęty i nagrody niż kary, ale i bez kar żyć się nie da. Z dziećmi tak już jest, że czasem ich zachowanie wymyka się spod kontroli i należy przywołać je do porządku. Zapewniam państwa, że to „przywoływanie do porządku” wcale nie musi oznaczać przemocy fizycznej. Dziecko, które kocha i szanuje swojego rodzica czuje się podle, że zawiodło jego zaufanie, a to już może być wystarczająca kara. Wystarczy więc „wezwać je na dywanik” i patrząc mu głęboko w oczy spytać, co dane zachowanie miało znaczyć i co ma na swoje usprawiedliwienie. Jeśli się wstydzi i obiecuje, że to już nigdy więcej nie powtórzy, sprawa powinna być uznana za zakończoną.</p>
<p>Jeśli wykroczenie jest poważniejsze, wtedy zupełnie dobrze sprawdza się metoda „rachunku sumienia”, które kończy się samodzielnym wskazaniem rodzaju kary, jaką trzeba ponieść. Musi to być kara dość dotkliwa, ale nie okrutna. Zwykle rodzic i dziecko są w stanie wynegocjować jakiś rozsądny kompromis.</p>
<p>Ci wszyscy, którzy zostali wychowani przez wymagających, konsekwentnych, ale jednocześnie kochających i sprawiedliwych rodziców w naturalny i spontaniczny sposób odnoszą się do bliźnich z miłością i szacunkiem. Tacy ludzie nie cierpią na zaskakujące ataki furii ani nie potrzebują zaglądać do dekalogu, żeby kontrolować swoje zachowanie, ponieważ i bez tego miłują bliźniego z całego serca, a wszelka przemoc i mordowanie, również na wojnie, jest im wstrętne. Takie dzieci w dorosłym życiu w naturalny sposób tworzą zdrowe związki partnerskie, cieszą się satysfakcjonującym pożyciem małżeńskim i wychowują swoje dzieci na łagodnych, nastawionych pokojowo ludzi.</p>
<p>Jako ilustrację zamieszczam tu tabelkę ze strony <a href="http://www.wychowawca.pl/miesiecznik/miesiecznik_nowy/2004/12_144/07.htm" target="_blank">Wychowawca</a>:</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-2909" title="diana-baumrind1" src="http://astromaria.wordpress.com/files/2009/04/diana-baumrind1.gif" alt="diana-baumrind1" width="584" height="522" /></p>
<p>I na samo zakończenie: proszę zwrócić uwagę na podwójną moralność ludzi zalecających bicie dzieci.</p>
<p>Gdybym ja w czasie ostrej dyskusji z takim osobnikiem przywaliła mu w tyłek lub w twarz, natychmiast wezwałby policję i domagał się dla mnie najsurowszej kary za naruszenie jego nietykalności cielesnej, mimo, że oboje jesteśmy dorośli, a ja, jako kobieta, nie dorównuję mu ani siłą fizyczną ani wielkością. Ale kiedy on, wielki i silny facet, tłucze maleńkie dziecko, nie uważa tego za naruszenie jego nietykalności fizycznej i dowodzi, że &#8220;to co innego&#8221;. Gdzie w tym jakakolwiek logika?</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Do czego prowadzi tłumienie złości?]]></title>
<link>http://astromaria.wordpress.com/2009/03/25/do-czego-prowadzi-tlumienie-zlosci/</link>
<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 16:00:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>astromaria</dc:creator>
<guid>http://astromaria.wordpress.com/2009/03/25/do-czego-prowadzi-tlumienie-zlosci/</guid>
<description><![CDATA[UWAGA! Jeśli nie jesteś stałym czytelnikiem tego bloga przeczytaj najpierw przynajmniej poprzedni wp]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>UWAGA! Jeśli nie jesteś stałym czytelnikiem tego bloga przeczytaj najpierw przynajmniej poprzedni wpis pt. &#8220;Dlaczego jesteśmy ulegli? Źródła bierności wobec tyranii&#8221;.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>Dorastając w rodzinie, a potem w społeczeństwie, bardzo wcześnie uczymy się, że złość jest zła, a nienawiść jeszcze gorsza. Gdy nasi rodzice znęcali się nad nami okazywanie złości było ostatnią rzeczą, na którą mogliśmy sobie pozwolić. Każdy jej przejaw był tłumiony natychmiast i z całą bezwzględnością. Rodzic musiał mieć gwarancję bezpieczeństwa i nietykalności, a złość dziecka, szczególnie dorastającego, mogłaby mu zagrozić. Dlatego pierwszą rzeczą, jaką musiał zrobić, było jej całkowite wyeliminowanie.</p>
<p>Później stawaliśmy przed groźnym nauczycielem, który czuł się pewnie tylko wtedy, gdy przemawiał z pozycji autorytetu, robił więc wszystko, żeby uczeń nie miał szansy wyrazić swoich prawdziwych uczuć i emocji. W czasach szkolnych moich dziadków i rodziców w szkołach bito linijką po łapach, a nawet stosowano bardziej wymyślne tortury, jak klęczenie na grochu. Są kraje, gdzie do dziś dopuszcza się karę publicznej chłosty. Są też politycy, którzy się opowiadają za jej przywróceniem, bo – jak twierdzą – młodzież jest coraz bardziej rozpuszczona bezstresowym wychowaniem i trzeba ją zdyscyplinować.</p>
<p>Toksyczni psychoterapeuci i pokręceni nauczyciele duchowi pouczają nas z wyżyn swojej mądrości, profesjonalizmu oraz szczytów rozwoju duchowego, że jeśli nie wybaczymy swoim prześladowcom, będziemy chorować. Że nasza złość i nienawiść zabiją nas samych, a nie naszych wrogów czy sprawców nadużyć, jakich się na nas dopuścili. Ta prawda podawana jest jako najpiękniejsze i zbawienne objawienie, więc wszyscy się nią zachwycają, kontemplując głęboką mądrość w niej zawartą.</p>
<p>Pozornie mają rację. Rzeczywiście, złość powoduje choroby, a nawet zabija. Prawdą jest, że nienawiść wywołuje raka. Owszem. Ale tylko wtedy, gdy zostanie zduszona, niewyrażona i nie przepracowana w konstruktywny sposób.</p>
<p>Nie można zatkać wybuchającego wulkanu. Nie można też zakorkować złości w skrzywdzonej osobie. I jedno i drugie w końcu wybuchnie, powodując straszliwe spustoszenia. Im silniej będziemy tę słuszną złość represjonować, tym potężniejszy wybuch ona spowoduje, a co gorsze – z całą pewnością detonacja nastąpi w najmniej odpowiednim momencie.</p>
<p>Złość jest potężną i nieokiełznaną energią.</p>
<p>Niestety, złość zabija nie tylko złośnika, ale i jego otoczenie.</p>
<p>Przykład? Proszę bardzo, najświeższy: uroczy 17-latek ze Stuttgartu, miły, lubiany, dobry uczeń&#8230; Szok dla wszystkich – co w niego wstąpiło?</p>
<p>Nie znam ani jego, ani jego rodziny, ale wiem, że jego rodzice byli zafascynowani bronią i mieli jej kilkanaście sztuk. Po co komu broń w domu? Przeprowadziłam szybką sondę i okazało się, że nikt w moim otoczeniu nie czuje się zagrożony na tyle, żeby czuć się zmuszonym do obrony swojego życia czy terytorium przy pomocy broni palnej. Spokojni, zrównoważeni obywatele nie pragną mieć broni. Większość ludzi wręcz boi się trzymać takie niebezpieczne rzeczy w domu, szczególnie jeśli są w nim dzieci. Normalni ludzie boją się również zalęknionych sąsiadów, zbrojących się w rzekomej „samoobronie”.</p>
<p>Wiem z innych źródeł, że broń kochają paranoicy, faszyści, skini i inni „miejscy (górscy / leśni) partyzanci”, czyli ludzie ceniący sobie wysoko takie „tradycyjne wartości”, jak autorytet, religię w najbardziej ortodoksyjnym wydaniu, silną władzę i terror. Ludzie ci trzymają swoje dzieci krótko, nierzadko stosując w ich wychowaniu wojskowy dryl. Wychowanie nie opiera się na miłości, lecz na tresurze i silnej pięści: „jeśli nie będzie się mnie bał, to nie będzie mnie szanował”. Ci ludzie wiedzą jedno: że szacunek można wzbudzić tylko lękiem, a więc biciem i przemocą psychiczną.</p>
<p>Rodzice strzelających nastolatków prawie zawsze są mili dla swoich sąsiadów, a ich dzieci uchodzą za dobrze wychowane. Sąsiedzi nie widzą patologii. To „sprawa rodzinna” – jeśli dzieci są traktowane surowo. Jeśli dziecko pyskuje, sąsiedzi biorą w obronę rodziców, a nie dziecko, nawet, gdy jest ono jawnie niesprawiedliwie traktowane. A w nastolatku narasta frustracja, która nie znajduje żadnej drogi ujścia.</p>
<p>Jeśli dziecko odgrywa się w szkole na rówieśnikach lub zachowuje się aspołecznie, znowu jest stawiane na „dywaniku” i musi wysłuchiwać połajanek, że jest złe i agresywne, co znowu wywołuje w nim złość, ale ponieważ nie wolno mu się z tym zdradzić, uśmiecha się uroczo i stara się być miłe. I tak przez lata. Mimo wielu oczywistych dla psychologa znaków ostrzegawczych nikomu nie przyjdzie do głowy przyjrzeć się sytuacji rodzinnej. Rodzina jest nietykalna i nie wolno w nią ingerować.</p>
<p>Kiedy w końcu dzieciak nie może wytrzymać tej „pedagogiki” i wiecznego poniżania oraz zastraszania, kiedy z rodzicami nie jest w stanie się dogadać, bo zamiast odpowiedzi na trudne pytania dostaje z pięści w łeb lub w nos, w końcu coś w nim pęka. Kieruje swoją wściekłość przeciwko całemu światu, bo wpojono mu przekonanie, że rodzice są nietykalni. I bierze te karabiny, i strzela gdzie popadnie. A potem świat nadziwić się nie może – co się dzieje z ludźmi, skąd w tych dzieciakach tyle nienawiści, żeby zabijać bez litości niewinnych ludzi?</p>
<p>Ta nienawiść bierze się właśnie stąd, że w domach panuje przemoc i że dzieciom nigdy i nigdzie nie wolno manifestować swojej złości. Próbują ją rozładować grami komputerowymi lub uprawiając sporty ekstremalne, ale to za mało.</p>
<p>Wygląda na to, że potrzebujemy jakiejś „wyszalni”, gdzie każdy sfrustrowany osobnik mógłby w bezpieczny sposób i pod okiem profesjonalnego psychoterapeuty spuścić nadmiar „pary”, zanim ona rozsadzi cały świat.</p>
<p>Strzelanie do ludzi jest ekstremalnym przejawem frustracji i na szczęście nie zdarza się często.</p>
<p>Niestety, nie znaczy to, że jest dobrze i że nie musimy się martwić tym, że śmierć w zamachu jest bardzo mało prawdopodobna. To prawda, że nie każdy zaraz chwyta za broń lub staje się seryjnym mordercą. Są tacy, którzy potrafią swoją złość zdusić w sobie. Dzielni ludzie! Prawdziwi bohaterowie, którzy za swe bohaterstwo płacą straszliwą cenę, ryzykując nawet utratą życia.</p>
<p>Nie łudźmy się – złość naprawdę zabija i nie da się jej oszukać ani zlikwidować magicznymi zaklęciami.</p>
<p>Zduszona złość jest równie groźna, jak ta spuszczona z łańcucha bez jakiejkolwiek kontroli rozumu. Tyle tylko, że jej przejawy nie są aż tak spektakularne i jej skutków nie pokazują w telewizji. Ta złość zabija po cichu, w czterech ścianach prywatnych mieszkań. Zabija kolejne pokolenia dręczonych przez rodziców dzieci i samych tych „straszliwych” rodziców również. Dręczenie dzieci pozwala wypuścić nieco pary z kotła, nie wystarcza jednak, żeby odzyskać spokój. I te niewyżyte resztki złości niszczą zdrowie. Im bardziej rodzic wyżywa się na dzieciach, tym jest zdrowszy fizycznie, im bardziej się opanowuje, tym gorzej dla niego.</p>
<p>Złość powoduje bóle głowy, stany zapalne, wrzody żołądka, nadciśnienie, zawał, raka i całe mnóstwo innych dolegliwości. Lekarze leczą symptomy (zwane „chorobami”) i nie pytają, jaka jest ich przyczyna. Nawet jeśli uda im się (co bardzo wątpliwe) „wyleczyć” jeden, natychmiast pojawia się drugi. (Czy ktoś widział np. przypadek wyleczenia nadciśnienia lekami zalecanymi przez alopatów? Bo ja nigdy. Widzę natomiast zwiększanie dawek lub zapisywanie coraz silniejszych leków, a ciśnienie i tak nic sobie z tego nie robi). Bardziej światli” zalecają unikanie stresów (Nobel dla tego, kto znajdzie skuteczny sposób uniknięcia stresu w tym przesyconym stłumioną złością świecie).</p>
<p>Metody alternatywne radzą sobie znacznie lepiej. Homeopatia zaleca przypomnienie sobie, kiedy i w jakich okolicznościach dany objaw ujawnił się po raz pierwszy i proponuje lek, przywracający równowagę energetyczną organizmu. Współcześni szamani zalecają wyjazd w plener, żeby na łonie natury powrócić do dzieciństwa i odreagować w zdrowy i bezpieczny sposób wszystkie urazy psychiczne, jakich doznało się w procesie dorastania w „kochającej i szczęśliwej” rodzinie. Sposobów jest więcej, problem w tym, że nie są znane większości ludzi. Nie są znane, a ostatnio są wręcz zwalczane w zorganizowanej akcji wymierzonej przeciwko „zabobonom”. Spisek sił wrogich ludzkości? Niech sobie każdy sam odpowie na to pytanie.</p>
<p>O złości będę jeszcze pisać, bo to jest temat wstydliwie i z lękiem spychany do niebytu. Będę to robić, chociaż wiem, że znajdą się tacy, którzy mnie  zaatakują i oskarżą o to, że mam widocznie zbyt dużo złości w sobie i muszę się wyżyć. Biedni, nie wiedzą, że takim stwierdzeniem ujawniają swoje własne lęki i zakłamanie w tym względzie.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>Post scriptum (dopisane o 20:30):</p>
<p>Wszystko wokół nas jest energią. Jak wykazała nowoczesna fizyka energią jest nawet „twarda” materia. Również człowiek jest istotą energetyczną. Energią są też nasze emocje i nasze myśli.</p>
<p>Człowiek przypomina akumulator do gromadzenia energii emocjonalnej. Jeśli w procesie wychowania rodzice „naładowali” akumulatory dziecka pozytywną energią miłości, samoakceptacji i wiary w swoje możliwości, taką energią promieniuje to dziecko również w życiu dorosłym. Jeśli naładowali je złością i autodestrukcją, to te energie przejawią się w późniejszym życiu tej osoby.</p>
<p>Jeśli ktoś miał pełnych złości rodziców, wyżywających się na nim z wściekłością, sam zamienia się w akumulator złości, która szuka ujścia jak lawa w wulkanie. Jeśli jej nie wypuści w bezpieczny sposób albo będzie się wyżywał na innych w atakach furii albo będzie chorował (w organizmie to wątroba akumuluje złość, nic więc dziwnego, że jest tak wiele przypadków jej raka i marskości i że  większość ludzi stale musi oczyszczać ten narząd oraz woreczek żółciowy ze złogów i toksyn).</p>
<p>Podobne przyciąga podobne – na zasadzie kamertonu. Ludzie wchodzą w relacje z osobami, które „wibrują” podobnie do nich. Obce częstotliwości nie są w stanie zgodnie współbrzmieć. I właśnie dlatego kobieta, która była bita przez rodziców i nie miała dość samoświadomości lub nie uzyskała pomocy terapeutycznej znajduje sobie „przez przypadek” bijącego męża. Wykorzystywane seksualnie dziecko staje się pedofilem, syn alkoholika nałogowym pijakiem lub narkomanem, osoba pochodząca z pozbawionego uczuć domu zwiąże się z zimnym psychopatą itp. Również dlatego kastrowanie pedofilów do niczego nie prowadzi, gdyż leczy się objawy patologii, zamiast szukać przyczyn i je uzdrowić.</p>
<p><strong>Ciąg dalszy nastąpi, nie zostawię Was z tą złością bezradnych i przerażonych!</strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Definice]]></title>
<link>http://vitpokorny.wordpress.com/2009/03/15/definice/</link>
<pubDate>Sun, 15 Mar 2009 22:54:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>vitpokorny</dc:creator>
<guid>http://vitpokorny.wordpress.com/2009/03/15/definice/</guid>
<description><![CDATA[Chceme-li, aby naše myšlení bylo přesné a především srozumitelné, nemůžeme používat pojmy a výrazy, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Chceme-li, aby naše myšlení bylo přesné a především srozumitelné, nemůžeme používat pojmy a výrazy, ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Úvaha]]></title>
<link>http://vitpokorny.wordpress.com/2009/03/15/uvaha/</link>
<pubDate>Sun, 15 Mar 2009 22:20:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>vitpokorny</dc:creator>
<guid>http://vitpokorny.wordpress.com/2009/03/15/uvaha/</guid>
<description><![CDATA[Při studiu humanitních oborů se můžete často setkat s tím, že vám vyučující uloží napsat úvahu. Je p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Při studiu humanitních oborů se můžete často setkat s tím, že vám vyučující uloží napsat úvahu. Je p]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[NLP dla filozofii?]]></title>
<link>http://cofeeshop.wordpress.com/2008/12/28/nlp-dla-filozofii/</link>
<pubDate>Sun, 28 Dec 2008 13:53:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>Przemo</dc:creator>
<guid>http://cofeeshop.wordpress.com/2008/12/28/nlp-dla-filozofii/</guid>
<description><![CDATA[Na potrzeby tekstu o filozofii i religii postanowiłem przebić się przez wybrane dzieła Arystotelesa,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Na potrzeby tekstu o filozofii i religii postanowiłem przebić się przez wybrane dzieła Arystotelesa, Nietzschego i św. Augustyna. Arystoteles idzie jak krew z nosa, w sumie spodziewałem się tego. Augustyn&#8230; jeszcze gorzej. Nietzsche za to idzie mi szybko&#8230; literki są duże a kartki małe, co wynagradza brak obrazków <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Nie lubię radykałów, ale prędzej czy później i tak zaistniałby przymus ugryzienia twórczości tego Niemca.</strong></p>
<p>Pewnie każdy przynajmniej przekartkował kiedyś, którąś z tych książek o samodoskonaleniu, jakieś dzieło mające zawierać receptę na życiowy sukces. W każdej księgarni półki aż uginają się pod ciężarem pseudo-psychologicznych pozycji o doskonaleniu umysłu, wywieraniu wpływu, rozumieniu żony/męża, o sposobach na szybki awans i zdobycie podwyżki. Otóż, gdyby autor książek z tego gatunku wiedział o czym pisze to zapewne by nie pisał. Wszystkie te książki to idealny przepis na wyciągnięcie pieniędzy z naiwnego bywalca empików.</p>
<p>Jakiś czas temu, Ola opowiadała mi o programowaniu neurolingwistycznym. Od razu domyśliłem się, że nie ma to wiele wspólnego z programowaniem aplikacji <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Otóż programowanie neurolingwistyczne, zwane NLP to&#8230; hmm&#8230; no właśnie, co to właściwie jest? Może metodologia, zbiór metod lub technik pozwalających psychologom albo pedagogom na dotarcie do drugiego człowieka, w zasadzie NLP może posługiwać się każdy, kto chce nauczyć się dogadywania z ludźmi. Programowanie neurolingwistyczne jest wynikiem prac naukowców z różnych dziedzin, ale o tym za chwile, to własnie odróżnia NLP od tony ćwierć naukowych kitów, w stylu &#8220;przepis na szczęście&#8221;. Fajnie by było, gdyby komentarz pozostawił jakiś pedagog lub psycholog. Ola? Ewelina? Agata? Ania? Zygmunt? Nie&#8230; Zygmunt nie.</p>
<p>Każdy, kto zadziera z filozofią (i nie wypada z rozgrywki po pierwszym wykładzie z logiki) buduje sobie własny, mały system filozoficzny. W tym systemie jest wszystko to, co znajduje się w dużych: fizyka, etyka, retoryka itp. Człowiek poznaje pewne wzorce i poglądy i we własnym życiu stosuje te, które najbardziej mu pasują.</p>
<p>&#8220;Moja&#8221; &#8220;fizyka&#8221; opiera się na Zakładzie Pascala i etyce zaczerpnietej po części z etyki szkoły Stoickiej, a po części z Epikureizmu. Mniejsza o to. NLP wydawało mi się dobrym narzędziem do uzbrojenia się w retorykę.</p>
<p>Kupiłem książkę pt.: &#8220;NLP Wprowadzenie do programowania neurolingwistycznego&#8221; (Joseph O&#8217;Connor, John Seymour). Im dłużej czytam, tym wydaje się ciekawsze. Jednak w pewnym momencie, z gąszcza teorii wychylila się prawda, którą już chyba opisywałem, dotycząca tego, że filozofia jest nauka pierwszą, dyscypliną współcześnie otwierającą drzwi percepcji innych nauk. Wspomniałem, że NLP zostało wypracowane przez naukowców. Najbardziej napracowali się psycholodzy i neurolodzy, ale swoje zrobili też filozofowie &#8211; współcześni, ale przede wszystkim starożytni.</p>
<p>Zatem opierając retorykę o NLP budowałbym filozofię na czymś, co ma swoje podstawy własnie w filozofii. Chyba nie byłoby w tym nic złego, ale nie odkryłbym ameryki <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[J.J.Rousseau: Sny samotářského chodce]]></title>
<link>http://h2hfamily.wordpress.com/2008/12/11/jjrousseau-sny-samotarskeho-chodce/</link>
<pubDate>Thu, 11 Dec 2008 18:23:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Daniel Henry</dc:creator>
<guid>http://h2hfamily.wordpress.com/2008/12/11/jjrousseau-sny-samotarskeho-chodce/</guid>
<description><![CDATA[Je-li ambicí této práce shrnout dílo J.J. Rousseaua Sny samotářského chodce, není možné tak učinit p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><!-- 	 	 --></p>
<p align="justify">Je-li ambicí této práce shrnout dílo J.J. Rousseaua Sny samotářského chodce, není možné tak učinit pouhým rozborem zmiňovaného díla, ale je potřeba tak učinit v celém kontextu. Slovem kontext myslím autora i jeho dobu, neboť autor i doba, ve které žil, má mnoho specifických hledisek. Bylo by, myslím, přinejmenším nevhodné, kdybychom přehlédli dobu osvíceneckou i její jednu velice netradiční postavu &#8211; Rousseaua.<!--more--></p>
<p align="justify">Jean-Jacques Rousseau (JJR) se narodil roku 1712 v Ženevě, ve svých 17 letech utekl ze školy a do jisté míry „výchovu nad ním&#8221; převzala starší žena, která se Rousseauovi stala postupně matkou i milenkou, dokonce jej ovlivnila natolik, že přestoupil z kalvínské výchovy na katolictví. Rousseau postupně pobýval mimo Ženevu, v Paříži, ve zbylé Francii, Anglii.<sup><a name="sdfootnote1anc" href="#sdfootnote1sym"><sup>*</sup></a>1</sup></p>
<p align="justify">Slavným se stal Rousseau prakticky „přes noc&#8221;. Stalo se tak díky Akademii v Dijonu, která roku 1749 vypsala veřejnou soutěž, která se zabývala otázkou, zda-li pokrok věd a umění přispěl ke zlepšení mravů mezi lidmi. Vítězem soutěže nebyl nikdo jiný než JJR, když o rok později publikoval svou „Rozpravu o vědách a umění&#8221;.<sup><a name="sdfootnote2anc" href="#sdfootnote2sym"><sup>*</sup></a>2</sup> Zde JJR vylíčil svou obavu, že v lidské společnosti k žádnému pokroku nedochází, ba naopak. Věda a umění nevedou k rozvoji lidských mravů a štěstí, naopak jest rozum rozdmychovačem pochybností o všem kolem. Lidem chybí jednoduchost, „zvířecí přirozenost&#8221;. V tomto smyslu je více než vystihující autorova myšlenka: <em>„Všemohoucí Bože, zbav nás osvěty našich otců: veď nás nazpět k prostotě, nevinnosti a chudobě, jediným statkům, které nám přinášejí naše štěstí&#8230;</em>&#8220;<sup><a name="sdfootnote3anc" href="#sdfootnote3sym"><sup>1</sup></a></sup></p>
<p align="justify">O pouhé dva roky poté reaguje JJR na další soutěž Akademie, tentokrát na otázku pídíce se za příčinou nerovností mezi lidmi ve společnosti, „Rozpravou o původu a základech nerovnosti mezi lidmi&#8221;. Zde JJR, řečeno velmi jednoduše, konstatuje, že nerovnost je podstatou nemocné společnosti, nikoliv člověka, že se člověk dobrým rodí, že se takovým jakým později je stává pod mocným tlakem společnosti.</p>
<p align="justify">Pokud si tedy nyní zkusíme alespoň jednoduše představit atmosféru osvícenství, snadno pochopíme, jak zvláštní postavou té doby Rousseau byl. Období osvícenství bylo obdobím velkých politických i sociálních změn ve společnosti. Na jedné straně tradiční konzervativci &#8211; bránící klasické zřízení &#8211; a na straně druhé mladý, hrdý a bojovný duch osvícenců, myšlenkového proudu podporující svobodu, vedoucí úlohu rozumu a myšlení, toleranci apod. Rousseauovi  se postupně začaly více a více rozevírat pomyslné nůžky a začal se více a více zmítat mezi zmiňovanými proudy, až se nakonec stal postavou nepřijatelnou ani pro jeden z nich, stejně tak, jako se JJR nikdy nesmířil s jedním nebo druhým proudem. Pro oba proudy byl totiž JJR jistým způsobem nebezpečný. Pro konzervativce byly jeho myšlenky pochopitelně příliš novátorské a v jejich očích se velmi blížily myšlenkám osvícenců. Osvícenci se s Rousseauem též rozešli; sice ho postupem času počali považovat za diletanta, člověka schopného brzdit jejich snahy, nikdy však nezapomněli na jeho skrytou sílu mluvit velmi jasně a srozumitelně k davu, takovým způsobem, jakým svými prácemi oslovil veřejné mínění. JJR vystoupil proti chuti osvícenců „svým&#8221; odmítnutím rozumu jako vůdce světa, odmítnutím pokroku, naopak voláním po návratu k přírodě, jednoduchosti a přímočarosti. Co je však v této souvislosti více než pikantní, je že prvotní Rousseauovy myšlenky velkým způsobem ovlivnili průběh francouzské revoluce, byť byl poté jejich autor zatraceníhodným jedincem pro mnohé osvícence. Velký zlom v životě JJR nastal roku 1765, kdy byl téměř napaden rozzuřeným a zmanipulovaným davem. Tento zážitek na něj zapůsobil tak silně, že se definitivně „stáhl do ústraní a postupně i do sebe&#8221;. Velkou úlohu zde zahrálo Rousseauovo psychické zdraví, které u něj bylo již od mládí podlomeno. Rousseau vždy vykazoval silnou dávku citové nestálosti, vášnivých afektů a jistého paranoidního smýšlení. Vyvrcholením toho bylo jeho naprosté odtržení od světa, uzavření do sebe a počátek prožívání opovržení ke všem kolem něj. Důkazem o vrcholu jeho schizofrenie je dochovaný spis nazvaný Rousseau soudí Jeana-Jacquesa. Později JJR toto období překonává a nemoc do jisté míry odeznívá. Na sklonku života píše velký autor své Sny samotářského chodce, které byly vydány až posmrtně. Tato sbírka je autorovou reakcí  a jistým druhem vyrovnání s prožitými útrapami. Kniha deseti povídek &#8211; nebo chcete-li procházek &#8211; Sny samotářského chodce, jak již název napovídá, je knihou o fyzických i duševních toulkách přírodou a návratu ke „své osobnosti&#8221;. Tou přírodou, do které se JJR narodil, na kterou vždy kladl vysoký důraz a které se ve svém životě nikdy nevzdal. Pojďme se nyní společně zatoulat spolu s velkým Rousseauem.</p>
<p align="justify">
<p align="justify">Zamysleme se hned v úvodu našeho toulání ještě jednou nad okolnostmi, které podnítily vznik této knihy a budou nám vcelku jasné určité motivy, které lze v knize vystupovat.  Byla-li kniha sepsána po vrcholu prožívané nemoci a de facto na sklonku života, nepřekvapí nás asi její melancholická „příchuť&#8221;, její ohlížení za prožitým životem, bilancování, dělené na to, co bylo „zlé a dobré&#8221; apod. Zde je patrně nejpříznačnější zklamání až rozčarování nad tehdejší společností, včetně Rousseauových „kdysi tak dobrých přátel&#8221;<sup><a name="sdfootnote4anc" href="#sdfootnote4sym"><sup>*</sup></a>3</sup>. Celkový obraz knihy podává příběh muže, který byl od mládí podporován zámožnými příbuznými, peněz měl tedy dostatek, zanedlouho se dokonce stal slavným a váženým občanem; takovým, který má ke společenskému dění co říci, takovým, jehož názory jsou respektovány, ba co více, požadovány. Tato idyla však pro JJR netrvala dlouho. Postupně se  svými ojedinělými názory vyčlenil na okraj společnosti a nakonec zůstal věrný jen sám sobě. Zmiňme ještě jednou autorovu paranoidní schizofrenii a její stupňování, a „máme v rukou knihu&#8221; plnou vyrovnávání, hledání a nacházení nových životních pilířů. V případě Rousseaua je to on sám, příroda a Bůh. Stejně jak se JJR ve své knize vyrovnává se společenskými poměry kolem, tak podobným způsobem postihuje základní etické normy každodenního života &#8211; dobro, zlo, pravdu, štěstí apod.</p>
<p align="justify">Rousseau se toulá přírodou nejen tělem, ale i duší. Vzpomíná na vše co ho zasáhlo. Jedním z motivů je jeho mládí a v něm především starší žena, která se mu stala matkou i milenkou, žena, která ho ovlivnila, aby opustil protestantskou kalvinistickou víru a směřoval ke katolicismu. Jiným jsou již zmínění „kdysi přátelé&#8221;, ti co se vždy přáteli tvářili, ale nikdy jimi ve skutečnosti (tj. očích JJR) nebyli. Rousseau je postupem času začal podezřívat z pokrytectví, nakonec je přímo zatratil, „tak jako oni zatratili jeho&#8221;. Rousseau napadá celou společnost a tak zůstává sám. S tímto stavem se postupně vyrovnává, hledá a nachází v sobě samém oporu. Po všech vášních, strastech a zápasech, kterého potkaly, se ve „snech&#8221; popisuje jako vyrovnaný a spokojený člověk, ač mimo společnost.</p>
<p align="justify">Podívejme se nyní očima Rousseaua na základní etické normy. První z nich jest kategorie pravdy, kategorie, kterou JJR poměrně obsáhle rozepisuje. Co je vlastně pravdou? Jak jí poznat? Jaká je povinnost jí sdělovat? Rousseau chápe pravdu jistým dvojím metrem. Podle něj existuje ne jediná, ale vícerá pravda, respektive hloubka pravdy. JJR rozlišuje mezi pravdou všeobecnou a pravdou ostatní. <em>Všeobecná pravda</em> se týká toho nejobecnějšího: spravedlnosti a její porušení je <em>znesvěcením pravdy</em>. Naproti tomu existuje tzv. <em>zbytečná pravda</em>, jejíž porušení znamená obvykle „pouhý&#8221; <em>omyl</em> (často) závisející na dotyčného <em>nevědomosti</em>. Člověk nemusí vždy mluvit pravdu, ve věcech pravdě lhostejných (jako jsou vtipy a historky) si může ledacos přibarvit i vymyslet, pokud ovšem jeho následný výrok nebude ke škodě či zisku někoho či něčeho dalšího. V otázkách <em>„vyšších&#8221; </em>- jako jsou historická pravda, chování lidí, spravedlnost, družnost a užitečné vědomosti &#8211; si však nelze vymýšlet, neboť případný výmysl je čirou <em>lží</em> a člověk takto konající není dle JJR rozhodně <em>pravdomluvný</em>, lží totiž útočí proti své vlastní podstatě. A co když nevíme jak jednat? V otázkách morálky je rozhodně důležité nelhat. Klamu-li za účelem někoho poškodit, tak <em>lžu</em>, konám-li tak pro sebe <em>klamu</em>, pro jiného <em>podvádím</em>, ke škodě jinému <em>křivě obviňuji</em> (tj. nejhorší druh lži!). Jednám-li neutrálně, jedná se o <em>výmysl</em>. V ostatních otázkách je třeba se řídit <em>srdcem</em>.<sup><a name="sdfootnote5anc" href="#sdfootnote5sym"><sup>*</sup></a>4</sup></p>
<p align="justify">V souvislosti s jistým druhem konání, které vyplývá z pravdomluvnosti, se dostáváme ke kategorii <em>štěstí</em>; kategorii velmi „vratké a nestálé&#8221;. <em>„Z čeho se v takovém rozpoložení radujeme? Z ničeho vnějšího, z ničeho než ze sebe sama a ze svého vlastního bytí a dokud tento stav trvá, postačujeme si sami sobě jako Bůh.&#8221;</em><sup><a name="sdfootnote6anc" href="#sdfootnote6sym"><sup>2</sup></a></sup><em> </em>Jistou analogii vidí JJR v pojmu <em>spokojenost</em>. Je-li štěstí esencí vnitřní, pak je ostatním lidem skryta. Snad nikdo z nás nedokáže číst z jiných duší. Přesto jisté pozitivní naladění lze z každého člověka vyčíst. Tím je podle Rousseaua <em>spokojenost</em>, která je vnějším projevem pozitivního uspořádání naší mysli. „Spokojenost pak čiší ven stejným způsobem, jakým číší do našeho srdce naše štěstí&#8221;. 	Propojíme-li štěstí s jistým druhem pravdomluvného jednání, dostáváme kategorii dobra, a právě konat dobro jest dle Rousseaua nejvyšším štěstím na tomto světě. Pokud jednám vůči někomu, jistým způsobem na něj působím. Působím-li příjemně, mohu u dotyčného vyvolat radost, pocit štěstí apod. Zároveň však vytvářím jistý druh vztahu. Dotyčný se pak na mě může v nouzi a pomoci obrátit. Jak nyní reagovat? Jaké zde existují meze dobrého a nedobrého jednání? Jsem-li požádán o pomoc, je potřeba zamyslet se nad mojí reakcí. Pokud ihned zpočátku odmítnu, dotyčný mohl být sice v očekávání pomoci, přesto ho pravděpodobně takovéto oznámení nikterak nezraní. Nabídnu-li však jednou pomocnou ruku, začne se postupně zvyšovat očekávání při každé další spolupráci a zazní-li někdy v budoucnu někdy ono slovíčko <em>ne</em>, pomoc očekávající jedinec je <em>zklamán</em>. <em>„Když platím dluh, plním tak povinnost; když dávám dar, dělám si radost. Neboť radost z plnění povinnosti patří mezi ty, jež vyplývají z pouhého zvyku být ctnostný;  příčina přirozené radosti tak vznešená není&#8221;. </em><sup><a name="sdfootnote7anc" href="#sdfootnote7sym"><sup>3</sup></a></sup><em> </em></p>
<p align="justify">Pojmy dobra, pravdy, štěstí jsou tedy velmi silně propojeny a je důležité jednat v jejich souladu, v otázkách mravních vidí Rousseau jedinou cestu: jednat vždy pravdomluvně, byť někdy na úkor nepochopení druhých, někdy dokonce i sebe. I jednání proti sobě, svým touhám, citům apod., nicméně vedené pod taktovkou pravdy, je v menším rozporu s přirozeností člověka oproti účelným lžím.<sup><a name="sdfootnote8anc" href="#sdfootnote8sym"><sup>*</sup></a>5</sup></p>
<p align="justify">
<p align="justify">Na závěr našeho povídání se sluší vyzdvihnout nebo dokonce zatratit podstatu a především přínos této poměrně malé (167 stránkové) publikace. Osobně v této knize vidím podstatný a důležitý titul do každé společenskovědní knihovny, a to i přesto, že kniha není vždy právě tou nejčtivější, která se mi dostala do ruky. Časté „melancholizování&#8221; a autorovo podepírání správnosti svého jednání vede někdy k monotónnosti díla. Co je však nejpodstatnější: dílo rekapituluje autorovy myšlenky, které si podržel po zbytek života a kterých se nikdy nevzdal, přestože byla jeho víra v ně tisíckrát  prověřena. Jean-Jacques Rousseau z nich nikdy neslevil a neustoupil. Za to m u patří velký obdiv a uznání. Uznání patří i knize, neboť na velmi malém prostoru se Vám do rukou dostane to nejpodstatnější z Jean-Jacquesových myšlenek.</p>
<p align="justify">
<p align="justify">
<p align="justify">
<p align="justify">
<p align="justify">Použitá literatura:</p>
<p align="justify">Rousseau, J.J.  <em>Sny samotářského chodce</em>. Praha : K+D Svoboda, 2002. ISBN 80-903140-0-7.</p>
<p align="justify">
<p align="justify">Störig, H. J. <em>Malé dějiny filosofie</em>. Kostelní Vydří : Karmelitánské nakladatelství, 2000. ISBN 80-7192-500-2, oddíl J.J. Rousseau.</p>
<p align="justify">
<p align="justify"><a name="sdfootnote1sym" href="#sdfootnote1anc">*</a><sup>1</sup> Do Anglie ho pozval D. Hume</p>
<p align="justify"><a name="sdfootnote2sym" href="#sdfootnote2anc">*</a><sup>2</sup> Přestože není tato práce předmětem eseje, není možné ji 	opominout, neboť právě ona tak dobře charakterizuje podstatné 	rysy Rousseauovy osobnosti, které měly rozhodující vliv na jeho 	myšlení a reakce okolní společnosti.</p>
<p align="justify"><a name="sdfootnote3sym" href="#sdfootnote3anc">1</a> Störig, H. J. Malé dějiny filosofie. Kostelní Vydří : 	Karmelitánské nakladatelství, 2000, s. 284.</p>
<p align="justify"><a name="sdfootnote4sym" href="#sdfootnote4anc">*</a><sup>3</sup> Tento pohled je u Rousseaua v knize velmi patrný; jedná se až 	o paranoidní zatracování bývalých přátel a známých, kteří 	mu měli vždy pouze „jen ukazovat svou pokryteckou tvář a 	předstírat skutečné přátelství&#8221;.</p>
<p align="justify"><a name="sdfootnote5sym" href="#sdfootnote5anc">*</a><sup>4</sup> Tuto souvislost zdůrazňuje Rousseau často. Doslova říká, že 	kdykoliv nevěděl, jak se rozhodnout, vždy raději „poslech hlas 	srdce než rozumu&#8221;.</p>
<p align="justify"><a name="sdfootnote6sym" href="#sdfootnote6anc">2</a> Rousseau, J.J.  <em>Sny samotářského chodce</em>. Praha: K+D 	Svoboda, 2002, s. 91.</p>
<p align="justify"><a name="sdfootnote7sym" href="#sdfootnote7anc">3</a> Tamtéž, s. 101.</p>
<p align="justify"><a name="sdfootnote8sym" href="#sdfootnote8anc">*</a><sup>5</sup> V této souvislosti vzpomenu základní tezi Rousseaua o lidské 	povaze. Člověk je od přírody dobrý, špatným se stává 	nevhodnými společenskými determinanty. Proto každé „zlé&#8221; 	jednání jest proti lidské přirozenosti. Tato teze je podstatou 	autorovy pedagogické koncepce. Podle té jest primárním úkolem 	výchovy ochrana dospívajícího jedince před negativními vlivy 	prostředí.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zdraví v jedenadvacátém století aneb pojednání o životním stylu]]></title>
<link>http://h2hfamily.wordpress.com/2008/12/11/zdravi-v-jedenadvacatem-stoleti-aneb-pojednani-o-zivotnim-stylu/</link>
<pubDate>Thu, 11 Dec 2008 10:21:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Daniel Henry</dc:creator>
<guid>http://h2hfamily.wordpress.com/2008/12/11/zdravi-v-jedenadvacatem-stoleti-aneb-pojednani-o-zivotnim-stylu/</guid>
<description><![CDATA[V okénku úvodním nelze čekat nic jiného nežli nastínění tématu této práce a zdůvodnění její aktuálno]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>V okénku úvodním nelze čekat nic jiného nežli nastínění tématu této práce a zdůvodnění její aktuálnosti. Domnívám se, že problematika této seminární práce vychází ze samé podstaty dění kolem nás; a totiž prostému faktu, že čelíme jedenadvacátému století, nečelíme mu dlouho, &#8220;necelých deset det&#8221;, ovšem oněch nemnoho roků zdá se být dosti dramatických, plných změn, aplikací nových teorií, plných lidskoprávních a demokratických pojmů, plných představ multikulturních; nacházíme se v době rovněž velmi ležérní a pohodlné.<!--more--> Jako společnost (česká) jsme se konečně dočkali deklarace o vlastní příslušnosti k tzv. Euroatlantské civilizaci, stojíme však na počátku hlubokých změn, kdy se každodenní rozpol mezi příslušností k právě této skupině či kulturám jiným projevuje jistou tenzí. Tenzí, jež si postupem času budeme všichni uvědomovat stále více a více.</p>
<p>Jedinec zdá se lehce zmaten, ztracen v nepřeberném množství tolika možností a nabídek, kdy každá je jako &#8220;šitá na míru&#8221;, zdraví jedince je přímo determinováno jeho vlastním osobitým životním stylem, následujícím determinantem dnes toliko opakovaným: životním prostředím.</p>
<p>Toto je tedy můj osobní příběh o vlastním životním stylu, záměrně subjektivní, tak jak jej vnímám já. Inu, posuďte sami.</p>
<p>Představa o zdraví či životním stylu:</p>
<p>Jistě se shodneme, že škola je po rodině nejdůležitějším determinantem výchovy, vzdělání a kultivace osobnosti jedince: otázka zdraví je tedy velmi aktuální. Přiznám se, že při vyslovení pojmu zdraví, mne vždy napadá nemoc, nemoc jako pojem označujíci opak zdraví, více však jako pojem, kterým &#8211; a mám takový neodbytný pocit &#8211; bylo dlouhou dobu zdraví vymezováno. Zdraví leze jednoduše definovat jako tělesnou, duševní a společenskou pohodu. V dobách nedávno minulých nemohla být řeč o skutečné starosti společenské, natož duševní. Proto se tento pojem onehdy omezil na část tělesnou, resp. na nápravu zdravotních disharmoníí &#8211; tedy nemoci. Dnes je situace zcela opačná, vznikají speciálni disciplýny o tematice zdraví, nemyslím tím pouze nauky na půdě lékařských fakult ale i zdaleka jinde. Tiskárny se předhánějí v tisku nových a nových kvalitně různorodých titulů na podobné téma a knihkupectví v jejich prodeji. Boom poptávky již proběhl, stále však odbyt této literatury není vůbec špatný.</p>
<p>Dnešní uspěchaná doba se do životního stylu každého z nás promítá víc než si mnohdy myslíme. Jak zabezpečit celkovou pohodu těla i ducha? O skromnosti a jednoduchosti života až na výjimky nelze mluvit, proto nastupují různé průvodce, příručky, kluby, rituály, sportovní vyžití, výzvy a jejich překonávání. Slavné &#8220;v mnohosti jednakost&#8221; zde rozhodně neplatí, se životním stylem leze dávno v dnešní době výborně obchodovat, což ovšem není v postmoderní společnosti, kde největší část Národního domácího důchodu plyne ze služeb, žádné překvapení. Nerad bych zde působil jako mrzout, ovšem realita zdá se být taková, že mimo venkov, kde lze ještě mluvit o přítomnosti &#8220;čistého vzduchu&#8221;, není vcelku reálná šance se &#8220;přirozeně dobýt&#8221;.</p>
<p>Jak na vás působí vidina kondičního běžce, který se proplétá hustým městským provozem, řekněme kolem odpolední dopravní špičky. Smog, tramvaje stojí, auta a též za stálého puštění motorů, běžec probíhá a působí v tomto obrazu oproti veškeré dopravě více než dynamicky. Jak ale na Vás působí především? Nevíte? Přeci rozpačitě. Představujete si totiž sportovce, jeho zrychlený tep a především pulzující srdce jako zvon a plicní sklípky plné smogu s kouřem.</p>
<p>Moje maličkost:</p>
<p>Vlastní styl bych rozdělil na složky regenerační a tvůrčí.<br />
Regenerační složka znamená spánek a spánku podobné aktivity. Spánek pokud možno dostatečný, tvrdý, nerušený, pravidelný. Existují i další aktivity svým způsobem spánku nikoliv nepodobné, tj. takové s výlučně regeneračními a harmonizujícími účinky na tělo i ducha. V mém případě se jedná o meditace či různé techniky očišťování a uzdravování těla i ducha. Těmto aktivitám je společné co možná nejvýšší utlumení funkcí centrální mozkové soustavy a následná regenerace buněk v těle. Stejně jako hluboký spánek, kdy je &#8220;odstavena&#8221; většína činnosti mozkové vede k hluboké regenerci, nese i aktivní potlačení myšlenek při meditaci své plody.</p>
<p>Tvoření je založeno na neustálém koloběhu věcí, kdy i my se snažíme vytvářet hodnoty, užívat evoluční orgán člověka &#8211; mozek. Autokultivace osobnosti, rozvoj inteligence, sociálních vazeb, vlastní tvorba &#8211; každému tvoru jedinečně dána.</p>
<p>Tvůrčí životní styl mé maličkosti? Považuji se za člověka činorodého, společenského, nejvíce milující chvilky samoty pro sebe uprostřed davu ve společnosti. Pravdou je, že jsem mnohdy schopen s jistou formou uspokojení společenským aktivitám typu &#8220;nebudu dnes sedět doma, ačkoli toho mám na práci až nad hlavu&#8221; podřídít mnoho.</p>
<p>Pojem životního stylu jako klišé? Otázkou je, zda myslet životní styl jedince jím samým či z pohledu pozorovatele. Rozvedeno podle počáteční definice o životním stylu jako množině pohody tělesné, duševní a polečenské,</p>
<p>Společenské pohodě předchází pohoda duševní a té pohoda tělesná. Pokusím se popsat sebe skrze kladné i záporné aspekty vlastního životního stylu. Sám sebe považuji za toho ze šťastnějších jedinců. Stonání jsem si vybral jako malé děcko, co měsíc jsem býval nemocný, navíc veden jako kardiak, pak v létě před třináctými narozeninami sem absolvoval ozdravný kurz v Krkonoších, který tajně podezírám z toho, že je viníkem naprostého zlepšení zdravotního stavu. Ten jsem si ověřil, když sem se na konci gymnázia snad pomateně hlasil na vojenskou vysokou školu, tedy musel sem projít celodenním vyšetřením v ÚVNce ve Střešovicích, obstál sem za &#8220;A&#8221;, jaká to satisfakce.</p>
<p>&#8220;Sandvinik, střelec ve štíru, pes ve vodě, &#8220;Přípražák&#8221; z Brna, cestovatel, milovník přátel u kávy, vášnivý občasný kuřák, jogín, někdy až zbytečný altruista, hrdý Čech, pacifista, jedinec mající pochopení k vegetariánství a věčný student.&#8221;</p>
<p>Příznám se dobrovolně, že mě tato formulace &#8211; nedlouho poté co sem ji napsal a přečetl &#8211; rozesmála. Obvykle i komunikací nadaný jedinec dochází k menšímu utrpení, ma-li se zabírat sebou samým. Proto jsem s nadsázkou zvolil takovouto formulaci, ale pokusím se jí rozvinout.</p>
<p>Osobně se problematikou výživy a zdraví několik let celkem pylně zabývám. Přesto, upřímně &#8211; jedna věc je tuto problematiku studovat, kdy máte celkem slušné povědomí o aktivtitách stravovacích i aerobních, &#8211; jejich uplatňování ale někdy trochu zabolí. Narážím zde na osobní studium východník technik, především tradici Čínsko-Indickou, která podává podrobný, naprosto neinvazní, ale snad právě proto &#8211; světe žasni &#8211; naprosto fungující návod ke svému tělu i duši. Východní kulturu obdivuji, je krásná. Indický i čínský světonázor je kulturou nepřerušenou přes pět tisíc let. Můžete se upoutat k jogínským meditacím vycházejícím z Ajurvédy, čínské obdobě ve formě taoistických cvičení a dosahovat pozoruhodných změn</p>
<p>Snad díky jisté geografické blízkosti mají staroindické a staročínské představy o těle a duši mnoho společného: Starovédské Práně s trochou nadsázky odpovídá staročínské Tao (pochopitelně zcela laicky na úrovní aplikace těchto technik pro vlastní zdraví. Tím nemyslím náboženský kontext, který je pochopitelně nesrovnatelný).</p>
<p>Indický jogín čerpá k kosmického dechu &#8211; Prány, v zásadě formou meditace či tělu toliko prospěšných cviků &#8211; asánů, kdy některé z nich právem budí obdiv.</p>
<p>Číňané (nikoli však dnešní) prahnou po nesmrtelnosti, dostatku času pro pochopení jediného zákonu makro i mikrokosmosu, věčného Tao. Proto toliko cvičení, které jsou ve své podstatě odvozená ze zákonů přirody, jako je např. pozorování pohybů zvířat. Čínská kultura (stejně jako indická) dávno disponuje nejvyššími znalostmi o lidském těle, dnes i částí západní společnosti akceptované metody jako akupresura, akupunktura a práce s energetickými dráhami jsou nezpochybnitelné.</p>
<p>Rozhodně si někdy více připadám jako teoretik, který nemá na plnou praktickou stránku věci čas. Základní a neměnné návyky, které by měl člověk dodržovat, činit tak ale spontánně, od srdce, bezděčně. Pravidelnost až železná je zde na pořadu dne. Přitom většině z nás je vlastní alespoň částečná lennost, tak i mě: potřeba přesouvat &#8220;dnešek na zítřek&#8221;, potřeba dobré kávy, potřeba přátel a potřeba vědět, že je normální se pokoušet překračovat své zlozvyky, tak jako si je občas nejlépe rituálně dopřát.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zamykam oczy. otwieram jakieś inne.]]></title>
<link>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/2008/11/15/zamykam-oczy-otwieram-jakies-inne/</link>
<pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:41:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jaś Skoczowski</dc:creator>
<guid>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/2008/11/15/zamykam-oczy-otwieram-jakies-inne/</guid>
<description><![CDATA[dzieci uczy się, niezwykle często, unikać marzeń, gdy tylko wydadzą się niesłuszne. może jest to kom]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>dzieci uczy się, niezwykle często, unikać marzeń, gdy tylko wydadzą się niesłuszne. może jest to komuś do czegoś potrzebne, może nawet dzieciom. może bez tego narażone byłyby na rozczarowania. dziecko jest płochliwe i pod wpływem strachu mogłoby porzucić swoje fantazje, a potem bardzo za nimi tęsknić i cierpieć z tęsknoty.</p>
<p>ale gdyby tak uparcie marzyć? gdyby tak nic nie mogło ruszyć naszych fantazji, gdyby były dla nas niezniszczalne? przecież dziś wiemy, że nasze fantazje, to tylko fantazje i mogą zostać tak długo, jak tylko chcemy.</p>
<p>może więc można doszukać się jakiego usprawiedliwienia dla ograniczania fantazji dzieci. ale dlaczego dorośli mieliby się ograniczać? czy dalej chcemy być tylko karconymi dziećmi? czemu nie marzyć, fantazjować, z pełną świadomością i odwagą?</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Faza B]]></title>
<link>http://blackops.wordpress.com/2008/07/16/faza-b/</link>
<pubDate>Wed, 16 Jul 2008 10:46:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Black Ops</dc:creator>
<guid>http://blackops.wordpress.com/2008/07/16/faza-b/</guid>
<description><![CDATA[&#8230;zakrzywianie czasoprzestrzeni czas zacząć. Jakiś czas temu otworzyłem firmę. Czas najwyższy z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[&#8230;zakrzywianie czasoprzestrzeni czas zacząć. Jakiś czas temu otworzyłem firmę. Czas najwyższy z]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[3. letnik, Pedagogika]]></title>
<link>http://slovenistika.wordpress.com/2008/06/13/3-letnik-pedagogika/</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 16:46:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>slovenist</dc:creator>
<guid>http://slovenistika.wordpress.com/2008/06/13/3-letnik-pedagogika/</guid>
<description><![CDATA[Še nekaj za tiste, ki ste si izbrali pedagoški študij. Pedagogika 1 Pedagogika 2 Pedagogika 3 Pedago]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Še nekaj za tiste, ki ste si izbrali pedagoški študij.</p>
<p><a href="http://slovenistika.files.wordpress.com/2008/06/pedagogika-1.doc">Pedagogika 1</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.files.wordpress.com/2008/06/pedagogika2.doc">Pedagogika 2</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.files.wordpress.com/2008/06/pedagogika3.doc">Pedagogika 3</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.files.wordpress.com/2008/06/pedagogika-predavanja.doc">Pedagogika predavanja</a></p>
<p><a href="http://slovenistika.files.wordpress.com/2008/06/pedagogika-predavanje.doc">Pedagogika predavanja 2</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Opowiesci tajwanskie.Cz.7. Jak teacher Jeff nauczał o łazience.]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/2008/04/03/table-manners/</link>
<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 13:16:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/2008/04/03/table-manners/</guid>
<description><![CDATA[Dawno dawno temu, na końcu świata w odległej Tajwanii, mistrz Jeff postanowił przekazać swym uczniom]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/04/kura1.jpg"></a><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/04/jeremy.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-97" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/04/jeremy.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /></a><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/04/hanm-and-johny.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-96" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/04/hanm-and-johny.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /></a><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/04/john-and-jeremy.jpg"></a><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/04/johnny.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-95" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/04/johnny.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><br />
Dawno dawno temu, na końcu świata w odległej Tajwanii, mistrz Jeff<span> </span>postanowił przekazać swym uczniom tajniki dobrego zachowywania się przy stole. W tym celu wezwał przed swe oblicze trzech najlepszych, stanął na środku sali, rozłożył ręce i, korzystając z  tajemnic marketingu pedagogicznego &#8211; punktów, pieczątek, entuzjastycznych pochwał, piosenek i gier – skupił na sobie uwagę wybrańców, rzecząc:<br />
</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">„<em>Jam jest Jeff, twój Mistrz, który naukami swymi wywiedzie cię z niewoli natury i uczyni członkiem społeczeństwa.</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em> </em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>Pierwsze: I. <span> </span>Mistrz Jeff jest najmądrzejszy i należy się go, pod karą utraty punktu, bezwzględnie słuchać</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>II. Za każdą dobrą odpowiedź będziesz otrzymywał jeden mały punkt. Dziesięć małych punktów to jedna gwiazdka, a dziesięć gwiazdek to pieczątka mistrza Jeffa w zeszycie i powód to dumy.</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><em><span style="font-family:Times New Roman;">III. Nie będziesz rzucał papierkami, gumka itp. w mistrza Jeffa ani w swych kolegów<br />
</span></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>IV. Jeśli chcesz coś powiedzieć, podnieś rękę</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>V. Do toalety możesz wychodzić tylko pojedynczo.</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>V. Nie będziesz grał w gry elektroniczne ani wymieniał sie karteczkami z Dragon Balls podczas nauk</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>VI. Przy stole nie wolno pluć, smarkać i kichać bezpośrednio na talerz</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>VII. Przy stole nie wolno mlaskać ani rozmawiać z pełnymi ustami</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>VIII. Pamiętaj, aby przy stole siedzieć prosto</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>IX. Pamiętaj o odpowiednim rozłożeniu sztućców przy stole – widelec na lewo, łyżka na prawo, talerz w środku</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>X. Będziesz milcząco uśmiechać się przy stole i podczas nauk<br />
</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span> </span>(Mistrz Jeff nie nauczał przy tym o bekaniu, gdyż publiczne bekanie w Tajwanii było równie popularne jak karaoke czy serki tofu).<br />
<span> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/04/john-and-jeremy1.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-98" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/04/john-and-jeremy1.jpg?w=128" alt="" width="128" height="65" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><br />
Gdy mistrz Jeff – po odjęciu punktów za wskazanie złej odpowiedzi, co wolno, a czego nie wolno <span> </span>- dostrzegł w oczach swych uczniów łzy zrozumienia, uznał, że gotowi są przyjąć nauki o łazience. Powstał, spojrzał im głęboko w załzawione oczy i zaczął nauczać ich słowami:<br />
</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">„<em>Błogosławieni, którzy myją ręce, albowiem ich ręce będą czyste.</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><em><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Błogosławieni, którzy używają mydła, albowiem <span> </span>mydło czyści dogłębnie.</span></span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><em><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Błogosławieni, którzy biorą kąpiel i błogosławieni, którzy biorą prysznic, błogosławieni, którzy używają ręcznika i którzy nie przesiadują długo w łazience,</span></span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><em><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Albowiem oni punkty dostaną, a dziesięć małych punktów to jedna gwiazdka, a dziesięć gwiazdek to osobista pieczątka mistrza Jeffa w zeszycie, a jedna pieczątka, to ciastko ze sklepu 7/11”.<br />
</span></span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Jeden z uczniów rozpłakał się nagle i padł w konwulsjach na podłogę, zrzucając ze stołu zeszyt i piórnik.<br />
</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">- <em>Czemu płaczesz uczniu?</em> – spytał mistrz Jeff.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">- <em>Bo Jeremy zabrał mi ołówek </em>– odparł leżący na ziemi.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">- <em>Mistrzu, wcale nie zabrałem mu ołówka!</em> – krzyknął Jeremy.<br />
</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Mistrz Jeff spojrzał gromowładnie na Jeremiego, trzymającego w dłoni skradziony ołówek, i rzekł: <em>- Nie będziesz zabierał podczas nauk ołówka bratu swemu. Za zabranie ołówka odejmuje ci punkt</em> – i co mistrz rzekł, to zrobił, jednym ruchem wymazując z tablicy punkt pod imieniem ucznia Jeremiego. Jeremy spojrzał z wyrzutem na mistrza Jeffa, padł na ławkę i zalał się łzami.<br />
</span></span></p>
<p><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/04/kura1.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-99" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/04/kura1.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /></a></span></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[A Ty którym jesteś dzieckiem?]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/2008/01/05/a-ty-ktorym-jestes-dzieckiem/</link>
<pubDate>Sat, 05 Jan 2008 13:02:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/2008/01/05/a-ty-ktorym-jestes-dzieckiem/</guid>
<description><![CDATA[Podobno są już na to dowody. Pierworodne dzieci są najmądrzejsze Już kiedyś o tym czytałam, powołują]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Podobno są już na to dowody. Pierworodne dzieci są najmądrzejsze <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  Już kiedyś o tym czytałam, powołują się na to, że te dzieci dostają więcej opieki, uwagi i wolnego czasu od rodziców. To im dorośli muszą zapełnić czas rozsądnie w miarę. Coś w tym kurczę jest. Rodzice ci nie wiedzą jeszcze jak dokładnie postąpić z dzieckiem, chcą dla niego jak najlepiej i starają się być przy nim, by nic mu się nie stało, by miało idealne warunki do rozwoju. Martwią się, że coś zrobią nie tak. Obawa ta znika powoli z każdym kolejnym dzieckiem. W końcu wtedy mają już jakieś doświadczenie. I tak:</p>
<p><b>Pierworodni</b> są na ogół: pracowici, ambitni, opiekuńczy, zorientowani na konwencjonalne kariery, jak medycyna czy prawo. Są bardziej inteligentni (przeciętnie o trzy punkty IQ) od swego rodzeństwa. Zdobyli więcej Nagród Nobla, choć częściej za rozwijanie istniejących idei niż za rewolucyjne koncepcje. Pierworodni to np.: książę Karol, Bill Clinton, Tony Blair, sir Richard Branson, J.K. Rowling.</p>
<p><b>Drugie w kolejności</b> dzieci są często: pomocne, uczuciowe, wesołe, kreatywne i towarzyskie, ale z tendencją do buntu. Chętniej podróżują i uprawiają niebezpieczne sporty. Bardzo wielu aktorów komediowych to drugie dzieci. Drugie dzieci: Ricky Gervais, Dawn French, Fidel Castro, Bill Gates, księżna Diana.</p>
<p><b>Najmłodsze</b> latorośle są na ogół: optymistyczne, gotowe do podejmowania ryzyka. Lubią zwracać na siebie uwagę otoczenia. W nauce formułują rewolucyjne teorie. Przykłady: Darwin, Kopernik, Kartezjusz, Ronald Reagan, Jim Carrey, Mozart.</p>
<p>Pozostaję przy tym, że z pierworodnymi &#8216;na ogół&#8217; się zgadzam. Z drugich zabiorę im tylko tendencję do buntu, a trzecim dzieciom teorie. Może nie są strasznie rewolucyjne, ale własne tworzę ;D</p>
<p>edit:</p>
<p>Zapomniałam wcześniej&#8230; ciekawe, jak to działa w przypadku jedynaków? Tak jak dziecko pierworodne..? Chyba nie, no bo skoro zwraca się uwagę na opiekę dziecka I nad II..?</p>
<p><b></b></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bracia niedoli.]]></title>
<link>http://mojstary.wordpress.com/2007/11/16/bracia-niedoli/</link>
<pubDate>Fri, 16 Nov 2007 13:47:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>mojstary</dc:creator>
<guid>http://mojstary.wordpress.com/2007/11/16/bracia-niedoli/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Sześć lat podstawówki, trzy lata gimnazjum, bi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><font color="#333333"><span style="font-size:12px;font-family:Georgia;"><em>&#8220;Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Sześć lat podstawówki, trzy lata gimnazjum, bite 2 egzaminy kończące, świadectwo z wyróżnieniem, w sumie dziewięć lat nauki, i oto co mam, jakby ktoś dał mi w mordę, ja pierdolę, kurwa!<br />
Bracia informatycy, siostry informatyczki, trzydzieścioro-czworo było nas w pierwszym roku, myśleliśmy, że nogi boga złapaliśmy, że oto nas przyjęto do szkoły geniuszy.<br />
Szkoła geniuszy, dżizus, kurwa, ja pierdolę!<br />
Przez 2,5 roku, wiedzy mało, młodość przed komputerami, wciąż żal, żal i rozczarowanie! A potem beznadzieja i jeszcze więksi debile na swojej drodze spotykani, wszech porażająca nas pogarda do specjalizacji, aż po dyrekcje szkoły, która nas &#8211; młodych informatyków, ma za mniej niż zero.<br />
Sześć godzin w tygodniu, trzydzieści-osiem tygodni w roku szkolnym, dwieście-dwadzieścia-osiem godzin w całym roku szkolnym ze skończonym kretynem za nauczyciela. Czy byłbym chamem ze sztachetą w ręku, gdybym rzucił cegłą, czy ktoś by się ze mną liczył?<br />
Później będą nas potrzebować zrozpaczone masy, które nie widzą dalej niż kawał kiełbasy. Które nie widzą dalej.<br />
Nauczyciele domagający się coraz większych wypłat za swoją prace, w imię czego? pytam się w imię czego? Ja domagam się wiedzy, owocu ich pracy. </em></span></font></p>
<p><font color="#333333"><span style="font-size:12px;font-family:Georgia;"><em>Błogosławieni Ci którzy uciekli stąd w porę&#8230;&#8221;</em></span></font><br />
<font color="#ffffff"> .</font></p>
<p><font color="#ffffff">.</font></p>
<p><font color="#ffffff"> </font></p>
<p align="right"><font color="#32a7cd"><span style="font-size:15px;font-family:Georgia;"></span></font><font color="#c0c0c0"><span style="font-size:9px;font-family:Tahoma;">(Na podstawie cytaty z filmu &#8220;Dzień świra&#8221; wyk. Marek Konrad, reż. Marek Koterski)</span></font></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ala]]></title>
<link>http://sgrzes.wordpress.com/2007/04/25/ala/</link>
<pubDate>Wed, 25 Apr 2007 08:15:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>sgrzes</dc:creator>
<guid>http://sgrzes.wordpress.com/2007/04/25/ala/</guid>
<description><![CDATA[Ala ma kota, a kot ma Alę.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Ala ma kota, a kot ma Alę.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[]]></title>
<link>http://pedagogika.wordpress.com/2007/01/18/10/</link>
<pubDate>Thu, 18 Jan 2007 05:15:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>pedagogika</dc:creator>
<guid>http://pedagogika.wordpress.com/2007/01/18/10/</guid>
<description><![CDATA[Wszystko co zwiazane z innymi nurtami pedagogiki.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Wszystko co zwiazane z innymi nurtami pedagogiki.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
