<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>pokemony &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/pokemony/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "pokemony"</description>
	<pubDate>Sun, 06 Dec 2009 09:42:09 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Pustota na Naszej-Klasie]]></title>
<link>http://zycieinformatyka.wordpress.com/2009/05/20/pustota-na-naszej-klasie/</link>
<pubDate>Wed, 20 May 2009 10:20:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filo</dc:creator>
<guid>http://zycieinformatyka.wordpress.com/2009/05/20/pustota-na-naszej-klasie/</guid>
<description><![CDATA[Myślę, że ogromna większość wie, co to NK. Nie będę się zbytnio rozczulać, jak to Nasza-Klasa schodz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Myślę, że ogromna większość wie, co to NK. Nie będę się zbytnio rozczulać, jak to Nasza-Klasa schodzi na &#8220;złą drogę&#8221; bo nie o tym jest ten wpis.</p>
<p>Ostatnimi czasy na &#8220;szatańskim&#8221; portalu NK, wprowadzono trochę zmian, m.in. ocenianie zdjęć, opiniowanie, jakieś albumy i inne dyrdymały jak płatne prezenty i jakieś abonamenty za to, kto ostatnio nas oglądał.<br />
Wszyscy protestują, naturalnie rzecz jasna, bezskutecznie. Tylko kiedy ludzie nauczą się, że NK to firma służąca do zarabiania pieniędzy? Choć nie wiadomo jak bardzo ludzie by zasypali swój profil bitmapami z napisem &#8220;protestuję&#8221;, których swego czasu było więcej niż sztucznych wagin na allegro, i tak nic nie zdziałają.</p>
<p>Zatem zamiast użalać się nad swoim losem i nad myślą &#8211; &#8220;<em>Booshhee, cio się staałłłoo z moją nk-kusią</em>&#8221; &#8211; istnieją opcje, które pozwolą wyłączyć drażniące funkcjonalności, czy ludzie o tym wiedzą? Wszystkie oceny, albumy i inne pierdoły można bez problemu wyłączyć i mieć z tym spokój. Wymyślanie akcji protestacyjnych jest po prostu warta tyle, co trampek z Tesco &#8211; bez urazy dla tego trampka.</p>
<p>Powstaje też niestety inny &#8220;problemik&#8221; tym razem niezależny w ogóle od większości z nas, mianowicie &#8211; ogromny napływ pokemonów i dzieci neostrady &#8211; dla niewtajemniczonych, dzieciarnia, która nie powinna mieć dostępu do globalnej sieci.<br />
Przedstawię przykład tego problemu lub jak kto woli &#8211; irytującej sytuacji na podstawie swojego doświadczenia: <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pewnego zimowego dnia jak co dzień, sprawdzam pocztę. Naglę widzę tajemniczą wiadomość z portalu NK o bardzo ważnej treści: <strong>Masz nową wiadomość!</strong><br />
Nie czekając dłużej, zalogowałem swoje cztery litery przed ekranem i wbiłem na NK. Ku mojemu zdziwieniu widzę, iż pewna osoba, chce dodać mnie do znajomych, mianowicie:</p>
<p>- Klaudia, lat 13</p>
<p>Pierwsza myśl &#8211; Kto to ku*** jest?! &#8211; Przecież nikogo takiego nie znam. Hmm. Wysłałem zatem zapytanie o banalnej treści:</p>
<p><em>- Przepraszam bardzo, ale nie kojarzę byśmy się znali?</em></p>
<p>Po około godzinie znów sprawdzam pocztę i znów otrzymałem e-maila, że mam nową wiadomość. Sprawdzam zatem&#8230; Tak, to ona&#8230; odpisała uwaga:</p>
<p><em>- No wiesz, nie znamy się, ale możemy się poznać przez Naszą-Klasę&#8230;</em></p>
<p>Prawie spadłem z krzesła z irytacji, jak te dzisiejsze &#8220;13stki&#8221; są puste i dążą do jak najwyższego wskaźnika liczy znajomych. Ale ja, jak to ja, oczywiście musiałem coś odpisać, więc odpisałem:</p>
<p><em>- Dziecko, niech rodzice odłączą Ci Internet, dobrze?</em></p>
<p>Po takiej wiadomości, odpowiedzi już nie otrzymałem&#8230; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A może ojciec odłączył jednak jej Internet?:</p>
<p><img title="corka" src="http://img42.imageshack.us/img42/5725/boodl.jpg" alt="" width="412" height="185" /></p>
<p><em>Wasz Informatyk</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Pokemony walą z każdej strony..."]]></title>
<link>http://sydoslaw.wordpress.com/2009/02/14/pokemony-wala-z-kazdej-strony/</link>
<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 15:01:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>sydoslaw</dc:creator>
<guid>http://sydoslaw.wordpress.com/2009/02/14/pokemony-wala-z-kazdej-strony/</guid>
<description><![CDATA[Na początku ferii zimowych, które &#8211; ku mej rozpaczy, niestety &#8211; dobiegają już końca, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Na początku ferii zimowych, które &#8211; ku mej rozpaczy, niestety &#8211; dobiegają już końca, ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kończ waść.]]></title>
<link>http://brzozaw.wordpress.com/2008/12/08/koncz-wasc/</link>
<pubDate>Mon, 08 Dec 2008 18:14:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>brzozaw</dc:creator>
<guid>http://brzozaw.wordpress.com/2008/12/08/koncz-wasc/</guid>
<description><![CDATA[Dziś w planie była inna notka, ale Brzozi uznał, że musi podbudować swoje męskie ego, więc postanowi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-426" title="Żul" src="http://brzozaw.wordpress.com/files/2008/12/1569_pijak.jpg?w=300" alt="Żul" width="180" height="117" />D</strong>ziś w planie była inna notka, ale Brzozi uznał, że musi podbudować swoje męskie ego, więc postanowił stłamsić kilka rzeczy, które ostatnio wprawiają go w osłupienie. Brzozi wcześniej takich notek nie pisał, ale czuje się w potrzebie, gdyż jak to mówiła pani od warsztatów dziennikarskich, którą serdecznie pozdrawiam (i to na prawdę nie jest podlizywanie ) &#8211; pisanie o takich tematach, niejako wiąże się z dziennikarstwem obywatelskim. Brzozi poczuł, że kraj potrzebuje jego przemyśleń i uznał: TAK! Zrobię TO! I DO IT! Ich mach es! Jest to jedna z pierwszych notek, w której brzozi poruszy temat bólu świata(weltschmerz) &#8211; tak, uważam na j.polskim. W przeciągu najbliższych dni posypie się na niego lawina krytyki i innych pierdół, ale on trzyma się dzielnie, niczym uwięziony w pokebolu &#8211; Bulbasaur.</p>
<p><strong>J</strong>ak wiadomo blogi towarzyszą nam od dawna. Jednak dla tych, którzy(jak mądrze przewidziano) mają więcej do pokazania, aniżeli powiedzenia &#8211; internet stworzył photoblogi. Strony na których oprócz pisania notek, możemy umieszczać zdjęcia.<br />
Przypuszczam, że początkowo powstały one po to, aby zapaleni fotografowie(tu pozdrawiam Stari i to też nie jest lizodupstwo) mogli umieszczać swoje zdjęcia, a następnie dowiedzieć się od osób postronnych jak się podobają, co w nich poprawić itp. I wszystko byłoby wporządku, gdyby nie fakt, iż ostatnimi czasy przeglądając owe photoblogi mam wrażenie, że rodzi się na nich druga fala pokemonów &#8211; dzieci, które walą żenujące zdjęcie, denny podpis, którego nie rozumieją i czekają na komentarzyki. Niestety większość przeglądających jest zbliżona poziomem inteligencji do autora i podpisuje je: „ale fajOoOoOwe&#8221;. Photoblogi przestają służyć ludziom do czegokolwiek. Przeciętna notka wygląda tak: /zdjęcie/ opis: wdepnełam wczoraj w psią kupę, a jeż ugryzł mnie w dupę.<br />
<strong></strong></p>
<p><strong>Z</strong>auważyłem także, iż fbl zaczyna być siedliskiem ludzi „alternatywnych&#8221; &#8211; spotykają się tam kinderpunki, kindermetale i inne osobowości tego typu. Wrzucają zdjęcia z imprez, albo z alkoholem(pod postacią nalewki) i idą w myśl zasady: „fuck the system&#8221;. Szkoda tylko, że nie rozumieją, co to takiego. Jak naprawdę chcecie pierdolić system z całej siły to najpierw poczytajcie książeczki Lwa Tołstoja, a potem pobawcie się w Chrisa McCandless-a, który całkowicie olał system, a nie srajcie cytatami z wikipedii i udawajcie, że jesteście inni po to, aby być fajni.<br />
<strong>T</strong>o nie jest tak, że uogólniam. Na pewno znajdą się jednostki, które owego bloga prowadzą ciekawie, z rozmachem i przede wszystkim z głową(Tu pozdrawiam Patkę i to także, na prawdę nie jest lizodupstwo) co by jednak szczerze powiedzieć, nie wszystkie notki mi przypadły do gustu. Znalazłem kilka dobrych fbl. Jednak obserwuje czasem jakieś losowe i po przeczytaniu kilku notek o treści: „chuj, dupa, kurwa, cipa&#8221; niweczy to mój czas. Zabawne jest to, że treści na pb nie zrozumie normalny czytelnik. Z prostego powodu, fblogerzy(?) mrugają do siebie i tylko do siebie. Z jednej strony to zryte, bo jeżeli już zakładamy photobloga to liczmy się z tym, że odwiedza go ludzie anonimowi. Dlatego na niektórych podoba mi się to, że nie można wejść bez wpisania hasła. Jest to bardzo dobry pomysł, jeśli tworzymy blog dla siebie i gromadki przyjaciół.<br />
Język polski zanika. Wszędzie zangielszczenia, dolarki i pisanie fAlĄ. Jednym słowem: New Pokemon Wave (też przyangielszczyłem)<br />
<strong></strong></p>
<p><strong>W</strong>racając do zdjęć na tych blogach. Jak nie alkohol, to 1500 zdjęć swojego zjebanego ryja. Wszystkie robione w tym samym czasie i niczym się nie różnią, ale autor musi coś umieścić, bo zdjęcie być MUSI. To już lepiej wejść na google i wrzucić pierwsze lepsze badziewie, które znajdziemy na stronie. Sam tak raz uczyniłem, dokładnie tu:<a href="http://brzozaw.wordpress.com/2007/11/24/someday-you-will-find-me-nota-oniczym/"> Klik</a> i jeszcze próbowałem wkręcać, że mi się ta ilustracja podoba. I gdybym wam nie powiedział, zapewne, g&#8230; byście wiedzieli .</p>
<p><strong>T</strong>o, że każdy człowiek ma zapotrzebowanie na wazelinę wiadomo nie od dziś. Autor, bloga również takie ma i czasem z tego powodu przychodzą mu do głowy żenujące pomysły.<br />
Chodzi tu jednak o coś innego(cały świat wie, co teraz brzozi napiszę, przecież to takie lewackie słowa) &#8211; poczucie dobrego smaku. Bo ile razy można czytać notki o niczym, albo oglądać zdjęcia, na których jest wielkie g&#8230;.<br />
<strong>A</strong>by choć trochę wzbudzić w Was poczucie obiektywizmu autora, którego tu jednak nie ma:<br />
- zwykłe blogi też są naszpikowane syfem.<br />
- tak, na moim blogu też można dodawać komentarze, lubię poczytać opinie innych nt. Moich wypocin, aczkolwiek, jeśli są nie na temat i nie wnoszą nic ciekawego do dyskusji to nic mi po nich.<br />
- blog autora jest miejscami zasyfiony, a i śmietnisko można by z niego stworzyć.<br />
- prekursorem pokemońskiej literatury były zapewne zwykłe bLoGa$kI ZwYkŁe (onetowe).<br />
- autor często mimo uprzedzeń wrzuca wszystkich badmotherfuckerów do jednej klatki.<br />
- autor był trzeźwy i w dobrym humorze, gdy to pisał, lecz frustracja(z powodu tego tematu) towarzyszyła mu od wielu miesięcy.</p>
<p><strong>F</strong>rustracje wyładowane, dziękuje za uwagę. I tutaj zostawiam Was z przemyśleniami.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Herbata w puszce po Coli. ]]></title>
<link>http://suchalonelyblog.wordpress.com/2008/10/25/herbata-w-puszce-po-coli/</link>
<pubDate>Sat, 25 Oct 2008 23:27:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>pawelbetkowski</dc:creator>
<guid>http://suchalonelyblog.wordpress.com/2008/10/25/herbata-w-puszce-po-coli/</guid>
<description><![CDATA[Latał. Omijał, i przebijał się przez chmury, na przemian tonąc w falach ciepłego, czy zimnego powiet]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Latał. Omijał, i przebijał się przez chmury, na przemian tonąc w falach ciepłego, czy zimnego powietrza, by w chwilę potem wtopić się w przyjemny w dotyku, rozchodzący się bezgłośnie biały puch. Z wysokości kilkuset metrów, sunąc z prędkością odrzutowca oglądał jeziora, lasy, góry. Zniżając się powoli, robiąc piruety, beczki w powietrzu, ciesząc się owacjami lasu w postaci szumu, szelestu liści, wylądował na brzegu morza. Bryzę, szalejącą w swym żywiole, czuć było z daleka. Wydając z siebie okrzyki radości, i inne dziwne, nie artykułowane dźwięki, niemalże wbiegł do wody. Fale, już spokojne, niosły go daleko, kojąc jego ciało, i myśli, w sposób nadnaturalnie przyjemny. Nagle, tonąc w zachwycie uczucia, którego doznawał, zdał sobie sprawę z tego, że coś, lub ktoś, trzyma go za nogę. Szybkim ruchem ręki, uwolnił się z uścisku, nie zaglądając jednak pod wodę, nie wiedząc co było przyczyną szoku, jakiego doznał. Powoli, jednak z lekką nutą nie opanowania, z wody wynurzała się.. jego matka. Z ustami wykrzywionymi w grymasie złości, wrzasnęła :<br />
-Czy Ty wiesz ofermo, która jest godzina?! &#8211; Ryk, jaki z siebie wydała, aż za szczypał go w oczy.  Zamrugał. Otworzył oczy, i czar prysł. Zniknęło morze, przyjemność, lasy i chmury. Zniknęło szczęście. Jego oczom, ukazał się za to budzik, boleśnie przyciśnięty do nosa przez jego matkę. Jej krzyki, pełne oskarżeń, obelg i przekleństw, które do niego kierowała, jakoś nie bardzo do niego docierały. Podrapał się po głowie, ziewnął. Rozejrzał się po pokoju. &#8220;Chryste, co za syf&#8221;, pomyślał. Podniósł leżącą koło łóżka puszkę po Coli. Powąchał jej zawartość. &#8220;Herbata w puszce po Coli? &#8221; No tak, czegóż innego można spodziewać się po sobotnim poranku, jeśli nie pobojowiska, jakie zostaje zazwyczaj po piątkowym wieczorze, oraz dziwnych rzeczy, które biorą się nie wiadomo skąd. No właśnie. Piątkowy wieczór. Pojęcie, niepozornie łatwe, stojące jednak dla niego pod znakiem zapytania. Nagłe poczucie wibrowania w okolicach stóp, wyrwało go z myślenia. Nerwowo przebierając między nogami, natrafił na małą, prostokątną rzecz. Odetchnął z ulgą, unosząc w ręku telefon. &#8220;Jedna nowa wiadomość&#8221;.  Kto w sobotni ranek, no, o jedenastej przed południem, gdy normalni, cywilizowani ludzie śpią, pisałby do niego, biednego, młodego, zdesperowanego chłopca, pragnący tylko jednej, zasadniczej rzeczy. Wyspania się. I ta, jakże cudna myśl, realizowana mogła być tylko w soboty, ze względu na szkołę w czasie dni roboczych, oraz msze, na którą chodził ze względu na młodszego brata : &#8220;Jaki Ty mu dajesz przykład, ofermo, do kościoła won!&#8221;. Zauważył, że jego matka co raz częściej nadużywa słowa oferma. Sięgnął głęboko, do szafki zwanej swoim umysłem, by przypomnieć sobie znaczenie tego jakże dziwnego słowa. &#8220;Klasowy odrzutek, zazwyczaj nie lubiany przez nikogo. Samotnik lub też trzymający się z innymi jego pokroju. Nie umie sam nic zrobić, wszystkiego się boi i jest słaby ze sportu.&#8221; Nie przypominał sobie, by ktokolwiek przezywał go w ten sposób, oczywiście poza matką, lub by miał kiedykolwiek słabe oceny, bądź złą opinie, jeśli chodzi o sport, wychowanie fizyczne. Nie wdając się w jednak w kłótnie z rodzicielką, spojrzał na wiadomość tekstową, która wywołała ową burzę mózgów. Tekst, który dane mu było poznać w przeciągu kilku setnych sekundy, poraził go, i sparaliżował jednocześnie. W telefonie, w okienku świecącym nieznośnie, co niefortunnie sam sobie ustawił, i co drażniło jego oczy, widniał napis &#8220;Wychowawczyni jest nieźle wpieniona. Lepiej przyjdź, chociaż na czwartą lekcję&#8221;. No tak, dodatkowa szkoła! A więc to, tak bardzo rozzłościło jego matkę. Dodatkowe, obowiązkowe sobotnie lekcje, odrabiane przez uczniów za inny dzień, gdy szkoła wybrała się na wycieczkę. Pośpiesznie, nie zważając na towarzystwo wrzeszczącej jeszcze matki, rozebrał się do naga, by w chwilę później wybiec z pokoju, ubrany w starannie złożone wczorajszego dnia ubrania, przygotowane na dzień dzisiejszy. Wrócił się jeszcze, by przytulić matkę, i całując ją w policzek szepnął &#8220;ja Ciebie też&#8221;, podczas gdy ona dalej szalała ze wściekłości. Z domu do szkoły miał nie daleko, ledwie dwie przecznice, więc postanowił wybrać się do niej na pieszo, by nie czekać na autobus, marnując czas. Korzystając z tej chwili czasu dla siebie, swoistej chwili refleksji, przystanął, i zajrzał do plecaka. &#8220;Kochana Mamusia&#8221;. Z głębi plecaka, ochoczo &#8220;uśmiechały&#8221; się do niego cztery kanapki, zawinięte w folie, starannie schowane przez jego matkę. Czując się podniesionym na duchu, zrobił krok do przodu. I była to ostatnia rzecz, jaką zapamiętał, oprócz wizjii uderzenia fioletowego volswagena golfa , oraz faktu, że przez cały czas stał na ulicy.<br />
Jego uszom dobiegł szum. Spokojny, kojący uszy szum morskich fal. Spokój, jaki zagościł w jego sercu, był nie do opisania. Rozradowany kolejną, podniebną wizytą w świecie szczęścia, otworzył oczy. Rzeczywistość jednak, nie wydawała się tak kolorowa jak mu się wydawało. Na klęczkach, z ręką opartą na spłuczce przy muszli klozetowej, co powodowało podobny do odgłosów morza szum, ubrany w piżamę, wpatrywał się w brązowo-żółtą, niezidentyfikowaną maź znajdującą się w głębi muszli. I nagle wszystko do niego dotarło. Piątkowa impreza, mieszanie alkoholi, wyproszenie gości, pośpieszne przebranie się w piżamę, i niespokojne kroki w kierunku łóżka, przerwane nagłą chęcią zwrócenia wszystkiego, co tamtejszego wieczora doświadczył. Ale gdzie podział się plecak, i golf. Gdzie ulica, gdzie matka, czerwona do granic możliwości z rozwścieczenia? Pośpiesznym, nie zbyt kontrolowanym krokiem ruszył w stronę pokoju. Budzik znów wskazywał godzinę jedenastą przed południem. A więc był to sen. Rzucił się na łóżko. Rozkosznie tuląc się do pościeli, niemalże tak jak wcześniej, do morskich fal, czując radość jaką odczuwał on sam, oraz jego kości, obolałe od spania w łazience na twardej podłodze, usłyszał zbliżające się nerwowo kroki. Ku jego zdziwieniu, do pokoju, otwierając drzwi nogą z hukiem głośniejszym niż wybuch granatu, z rękami załadowanymi kanapkami, weszła jego matka. Coś zawibrowało, w okolicach stóp. &#8220;O nie&#8221;, pomyślał.<br />
-Czy Ty wiesz ofermo, która jest godzina?!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nasza-klasa zmienia się w Fotkę.]]></title>
<link>http://cypherq.wordpress.com/2008/07/24/nasza-klasa-zmienia-sie-w-fotke/</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 20:25:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>cypherq</dc:creator>
<guid>http://cypherq.wordpress.com/2008/07/24/nasza-klasa-zmienia-sie-w-fotke/</guid>
<description><![CDATA[Jak donosi nasz warszawski korespondent, pokemony, żądne &#8220;komci&#8221;, &#8220;koffciania]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Jak donosi nasz warszawski korespondent, pokemony, żądne &#8220;komci&#8221;, &#8220;koffciania]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Daniel! Nie ujrzysz już swojego linka, NIGDY!]]></title>
<link>http://jeremiaszpolak.wordpress.com/2007/12/30/daniel-nie-ujrzysz-juz-swojego-linka-nigdy/</link>
<pubDate>Sun, 30 Dec 2007 15:25:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jeremi</dc:creator>
<guid>http://jeremiaszpolak.wordpress.com/2007/12/30/daniel-nie-ujrzysz-juz-swojego-linka-nigdy/</guid>
<description><![CDATA[Już nigdy nie ujrzysz swojego linka Daniel, na moim blogu! Nie toleruję &#8220;pokemonizmu&#8221; Op]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Już nigdy nie ujrzysz swojego linka Daniel, na moim blogu!</p>
<p>Nie toleruję &#8220;pokemonizmu&#8221;</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/E3MxjDpvPQM&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/E3MxjDpvPQM&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>Oprócz tego już jutro sylwek <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Będę raczej świętował w domu, tylko postaram się żeby mama i Rysiek nie uciekli mi <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co dostałem na wigilię. [VIDEO] Oraz nie pokemonom...]]></title>
<link>http://jeremiaszpolak.wordpress.com/2007/12/27/co-dostalem-na-wigilie-video/</link>
<pubDate>Thu, 27 Dec 2007 16:35:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jeremi</dc:creator>
<guid>http://jeremiaszpolak.wordpress.com/2007/12/27/co-dostalem-na-wigilie-video/</guid>
<description><![CDATA[Co dostałem na wigilię. Wiem, zbyt długo odkładałem pisanie co dostałem, nie pisałem także co się dz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Co dostałem na wigilię.</p>
<p>Wiem, zbyt długo odkładałem pisanie co dostałem, nie pisałem także co się dzieje, ale dzisiaj to nadrabiam&#8230;</p>
<p>Filmik o tym co dostałem na Wigilię:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/stq9lob7rTY&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/stq9lob7rTY&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>I jeszcze przypominam mój login na steam: puff24</p>
<p>Oto gry które mam:</p>
<p><a href="http://jeremiaszpolak.wordpress.com/files/2007/12/untitled-1.png" title="untitled-1.png"><img src="http://jeremiaszpolak.wordpress.com/files/2007/12/untitled-1.png" alt="untitled-1.png" /></a><b><i>Chętnie pogadam i zagram na serwach no-steam.</i></b></p>
<p>Ok, teraz co nieco na temat pokemonów&#8230;</p>
<p>Ostatnio zauważyłem że blog Daniela się zmienił w błystkotkowe g&#8230;. nie powiem do końca tego słowa&#8230;</p>
<p><a href="http://jeremiaszpolak.wordpress.com/files/2007/12/untitled-2.png" title="untitled-2.png"><img src="http://jeremiaszpolak.wordpress.com/files/2007/12/untitled-2.png" alt="untitled-2.png" /></a></p>
<p>Nie będzie twojego linka na moim blogu, Daniel, aż nie zmienisz wyglądu swojego bloga&#8230;</p>
<p>Mówię też DO TYCH WSZYSTKICH co myślą że ich blog jest słit&#8230;</p>
<p>Nie będę was gnębił, lecz was ostrzegam, wasze słitaśne blogi nie są słit&#8230;</p>
<p>To zbiór śmieci ze wszystkich stron z Gifami jakie się da&#8230;</p>
<p>I nie obchodzi mnie że &#8220;zaraz umrzesz&#8221;.</p>
<p>Idź do mamy i powiedz że jesteś Emo, że nie znasz Siebie&#8230;</p>
<p>Mnie nie obchodzi że piszesz &#8220;TaK FaJnIe&#8221;, to że piszesz falą czyni Ciebie tylko jeszcze większym g&#8230;</p>
<p>Jeszcze coś, Odcinek 4++ komiksu znalazłem, i uploadowałem, co do reszty nie wiem&#8230;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dokłada się ktoś do...]]></title>
<link>http://lubimycyferki.wordpress.com/2007/11/27/doklada-sie-ktos-do/</link>
<pubDate>Tue, 27 Nov 2007 23:32:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>hinok</dc:creator>
<guid>http://lubimycyferki.wordpress.com/2007/11/27/doklada-sie-ktos-do/</guid>
<description><![CDATA[  Postanowiliśmy zamówić niezły zestaw kart pokemon, żeby skillować na lekcjach na których i tak nic]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p align="center"> <img src="http://xs121.xs.to/xs121/07483/pokemon.jpg" alt="Pokemonki" height="373" width="525" /></p>
<p>Postanowiliśmy zamówić niezły zestaw kart pokemon, żeby skillować na lekcjach na których i tak niczego się nie nauczymy. Im więcej osób tym lepiej. Jeżeli zgłosi się dużo osób będziemy mogli kupić nawet 2000 kart pokemon? To nie przelewki, paczka przyjdzie na widlaku</p>
<p align="center"><img src="http://xs121.xs.to/xs121/07483/1958050_1_b.jpg" alt="Zdjęcie widlaka, elo" height="333" width="443" /></p>
<p>bo będzie tak ciężka. A więc chętni zgłaszać się do dawidexa albo do bartexa, joł</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
