<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>praca-dzieci &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/praca-dzieci/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "praca-dzieci"</description>
	<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 06:02:41 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Bieda]]></title>
<link>http://jakubjurkowski.wordpress.com/2008/07/29/bieda/</link>
<pubDate>Tue, 29 Jul 2008 05:10:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>jakubjurkowski</dc:creator>
<guid>http://jakubjurkowski.wordpress.com/2008/07/29/bieda/</guid>
<description><![CDATA[Bieda w Indiach jest wszechobecna, ciężko znaleźć jakieś publiczne miejsce, żeby nie zobaczyć żebrzą]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Bieda w Indiach jest wszechobecna, ciężko znaleźć jakieś publiczne miejsce, żeby nie zobaczyć żebrzących ludzi- brudnych, przeraźliwie chudych , w  łachmanach .  Dla kogoś z Europy skala tego wszystkiego jest po prostu nie do wyobrażenia. Cały widok Indyjskiej ulicy w dużych i wielkich miastach (zwłaszcza w Delhi), poza Centrami Handlowymi i Kompleksami biznesowymi to po prostu syf. I o ile mogę &#8216;przywyknąć&#8217; (zaakceptować się nie da) do widoku ludzi pracujących przy robieniu czaju -herbaty, naprawie rowerów, czy budowie nowych budynków w brudzie, kiepskich warunkach i za śmieszne pieniądze <strong><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/2008/06/17/aligarh/" target="_blank">(Wpis o Aligarh i Odlewniach Metali)</a></strong> ; to najgorzej reaguję na widok małych dzieci w tych warunkach i po prostu nie mogę tego &#8220;zdzierżyć&#8221;. Dzisiaj podczas lunchu widziałem &#8220;troskliwego tatusia&#8221; który trzymał na kolanach dziecko tak maleńkie, że jeszcze nigdy w życiu nie widziałem tak małej istoty ludzkiej. Musiało się Ono urodzić kilka dni / tygodni temu. Tatuś palił sobie &#8220;szluga&#8221; a dziecko ubrane tylko w jakąś szmatkę płakało na jego kolanach, &#8220;pomagając&#8221; zbierać pieniądze. To nie był pierwszy raz gdy widziałem tego typu scenę, i na prawdę ciężko się robi na duszy gdy widzi się coś takiego. Nie można winić rodziców takich dzieci, bo oni nie znają innego świata &#8211; sami tak się wychowali, najprawdopodobniej są analfabetami, i jedyna rzeczą która mogą robić żeby przeżyć jest żebractwo i drobne prace. Jest dużo organizacji NGO, które starają się pomagać tym ludziom. Również &#8220;hinduscy duchowni&#8221;pomagają biednym.  Ale potrzeby są dużo większe. Indie to absolutnie nie jest państwo socjalne, i nie wygląda na to, żeby ten stan rzeczy miał się zmienić.</p>
<p>Można by tu dyskutować o ekonomi, edukacji, światowej pomocy, pracy dzieci i tak dalej i tak dalej &#8230;. czy można coś zrobić. Ja jestem sceptyczny jeśli chodzi o odmianę losu tych ludzi. Uważam że szerszy dostęp do Edukacji (tutaj trzeba płacić za szkoły) mógłby dużo zmienić, ale nie sądzę żeby dużo się zmieniło w ciągu najbliższych 20 lat w Indiach. Jakby nie było żeby się rozwijać Indie potrzebują taniej siły roboczej &#8211; na tym polu konkurują z innymi Azjatyckimi państwami, i nie bardzo tutaj ma znaczenie jak żyją najubożsi. Dużo się mówi o technologicznym postępie Indii, o usługach IT, i rzeczywiście miliony ludzi znajdzie tam pracę, ale będą to ludzie wykształceni. Na Najbiedniejszych nie czeka różowy sen. Liczy się kasa i układy na dużo wyższym poziomie. Ciężko Sobie wyobrazić mieszkańców już dzisiaj przeludnionego Delhi w 2050 roku <strong>(<a href="http://geography.about.com/od/obtainpopulationdata/a/indiapopulation.htm" target="_blank">w 2030 Indie z 1,53 mld ludzi będą najbardziej zaludnionym państwem na świecie</a>)</strong>. Można za to wszystko winić Indyjski rząd ,ale jeśli w niespełna 40 milionowej Polsce mamy olbrzymie problemy z demokracją i reformami gospodarczymi, to co ma powiedzieć ponad miliardowe państwo (największa demokracja na swiecie) złożone z odmiennych kulturowo i historycznie stanów?</p>
<p>Zdecydowana większość ludzi &#8220;na zachodzie&#8221; ma głęboko gdzieś, to jak żyje się w innych państwach. I nie mówię tutaj o osobach z minimalnymi dochodami ale o osobach, którym status materialny pozwala na  &#8220;świadome&#8221; zakupy i na to żeby pomyśleć o &#8220;świecie&#8221;. Nikt nie będzie się zastanawiał czy produkty, które wybiera z półki, pochodzą z fabryk gdzie etyka ma swoje miejsce. Te sprawy mają za mało miejsca w mediach. Media to coś co na prawdę jest pierwszym krokiem w kierunku lepszych zmian nie tylko w Indiach, ale na całym świecie.  Sam zanim przyjechałem do Indii byłem świadomy tego że niektórzy ludzie mają tutaj &#8220;ciężkie życie&#8221;. Ale świadomość to jedno a zobaczenie rożnych rzeczy na własne oczy &#8230;&#8230;</p>
<p style="text-align:center;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>Oczywiście Indie to nie tylko brud i bieda (nie tylko to co napisałem wyżej), to nie tylko wielkie miasta, gdzie najbardziej &#8220;widzialne&#8221; są tragiczne warunki życia mieszkańców. To też wspaniałe  &#8216;wioseczki&#8221; i miasteczka gdzie ludzie ciągle mają ciężkie ale godziwe życie. Różnice kulturowe pomiędzy &#8216;zachodem&#8217; są olbrzymie i to ile można się nauczyć obcując z tutejszymi ludźmi i z ta kulturą sprawia że warto tu przyjechać. Globalizacja niestety unifikuje i sprowadza wszystko do jednej mocno zamerykanizowanej papki. Trzeba się mocno starać żeby samemu nie zostać kulturowym tyranem.</p>
<h1><strong>&#8220;Go Before It Is Too Late&#8221;</strong></h1>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
