<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>przygoda &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/przygoda/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "przygoda"</description>
	<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 18:16:41 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Tomb Raider (1996)]]></title>
<link>http://retrokadabra.wordpress.com/2009/11/29/tomb-raider-1996/</link>
<pubDate>Sun, 29 Nov 2009 19:56:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>Robert Bronson</dc:creator>
<guid>http://retrokadabra.wordpress.com/2009/11/29/tomb-raider-1996/</guid>
<description><![CDATA[Tytuł, o którym chciałbym dzisiaj co nieco napisać uchodzi za jeden z pierwszych, który zapoczątkowa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">Tytuł, o którym chciałbym dzisiaj co nieco napisać uchodzi za jeden z pierwszych, który zapoczątkował modę na multipierdolca związanego  z postaciami z gier komputerowych. Zjawisko to zazwyczaj objawia się w taki sposób, że obok premiery gry komputerowej na rynku pojawiają się równocześnie: film na jej podstawie, odrębna ścieżka dźwiękowa, t-shirty czy futra z norek sygnowane logiem gry. Oczywiście takiej mnogości gadżetów przy pierwszym Tomb Raiderze nie uświadczyliśmy, ale przygody Lary Croft stały się inspiracją do wykorzystywania jej wizerunku w każdy z możliwych sposobów. Czy to dobrze, czy źle pozostawiam do indywidualnych rozważań.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Lara po raz pierwszy</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/11/tytulowy.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-623" title="Lara uśmiecha się z menusa :-)." src="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/11/tytulowy.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a>Historia zaczyna się w czasach kiedy bawełna na ciepłe majtki Lary Croft jeszcze nie wykiełkowała, bo gdzieś w nieokreślonej przeszłości.  W tajemniczym Los Alamos dochodzi do potężnego wybuchu, który spowodował trzęsienie ziemi, a w efekcie taniec potężnych artefaktów wydobytych z pustynnych piachów znajdujących się pod jurysdykcją rzeczonej osady. Wtem, po kilku wizjach z tego tajemniczego intro, lądujemy w teraźniejszości u boku Lary Croft.</p>
<p style="text-align:justify;">Nasza bohaterka to wzięta panna archeolog z szlacheckim rodowodem, która nie narzeka na brak zajęć, ale wkrótce jej życiu dostarczony zostanie dodatkowy zestaw emocji, który rozpocznie właściwą przygodę pierwszego Tomb Raidera.</p>
<p style="text-align:justify;">Otóż kontakt z Larą nawiązuje niejaki Larson Conway, służbowy pies dony potężnej korporacji Natla Technologies, niejakiej Jacqueline Natli.<!--more--></p>
<p style="text-align:justify;">Owa businesswoman doceniając  walory Lary (w tym wypadku rzeczywiście chodzi o dobry poziom wyedukowania bohaterki oraz  inne umiejętności niekoniecznie związane z pysznościami) zleca jej odnalezienie tajemniczego artefaktu o nazwie Scion. Brytyjska panna archeolog nie rozważając długo propozycji, zlecenie przyjmuje i natychmiast wyrusza przetrzeć szlaki Donaldowi Tuskowi, a więc w kierunku słonecznego Peru.</p>
<p style="text-align:justify;">Jak się jednak wkrótce okaże Jacqueline Natla, nie tyle uchodzi za bogatego zleceniodawcę mającego kaprysy, a za zimne i wyrachowane babsko, która rozgrywa swoją grę na kilka frontów&#8230; tak aby zrealizować demoniczny plan.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Na kilku krańcach świata, a nawet i w jego wnętrzu</strong></p>
<p style="text-align:justify;">W pierwszym Tomb Raiderze zwiedzimy łącznie piętnaście dużych poziomów rozmieszczonych w kilku państwach. Zaczynając od Peru (Jaskinie, miasto Vilcabamba, Zagubiona Dolina i grobowiec Qualopec), przez Antyczną Grecję  (klasztor św. Franciszka Szalonego, eee&#8230; greckie Koloseum, Pałac Midasa, cysterna i grobowiec Tihocan), po Egipt (miasto Khamoon, obelisk Khamoon i Sanktuarium Scionu), ku Zagubionemu Światu vide Atlantydzie (kopalnie Natli, Atlantis i Wielka Piramida).</p>
<p style="text-align:justify;">Główną bohaterką gry jest oczywiście Lara Croft. Poza wspomnianym już angielskim pochodzeniem i błękitnej krwi płynącej w jej <a href="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/11/lara-i-bujna-natura-pasuja-do-siebie.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-624" title="Lara i bujna przyroda. Pasują do siebie." src="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/11/lara-i-bujna-natura-pasuja-do-siebie.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a>żyłach, nie sposób nie napisać o innych zaletach Lary. Chodzi mi tu o wyjątkowo sprawne posługiwanie się berettami i innymi rodzajami uzbrojenia, dużą zwinność, wyjątkowy intelekt i piękne, duże&#8230; oczy.</p>
<p style="text-align:justify;">Po drugiej stronie barykady dużo namiesza Jacqueline Natla, która jest święcie przekonana o swoim pochodzeniu sięgającym aż do czasów Atlantydy, którą miała władać.</p>
<p style="text-align:justify;">Stali współpracownicy Natli to flejowaty Larson Conway dysponujący intelektem i siłą wynoszącymi w sumie zero oraz znany Larze już przed laty (a więc przed pojawieniem się pierwszej części Tomb Raider) Pierre Dupont, który będzie jej dosyć skutecznie utrudniał życie, a także kilku mniej istotnych goryli Natli (m.in. Skateboard Kid i Kold).</p>
<p style="text-align:justify;">Panna archeolog zmierzy się bezpośrednio z częścią wyżej wymienionych postaci, ale główne walki przyjdzie jej stoczyć z pupilami Gucwińskich: misiami, gackami, lwami, szczurami, centaurami, wilkami, krokodylami czy innymi większymi gadami i jaszczurami (z dinozaurami włącznie). Osobną kategorią stanowi Natla po transformacji, ale to już pozostawiam każdemu do własnego przeżycia.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie byłoby Tomb Raidera bez elementów zręcznościowych polegających na walce, wspinaczce i unikaniu pułapek, ale  i bez zagadek logicznych, których w grze naturalnie nie zabraknie.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Głos zza monitora<br />
</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Pierwszy Tomb Raider, znany w niektórych kręgach jako &#8220;Podziemny Rajdowiec&#8221; (sic!), to klasyczna gra akcji z widokiem TPP.</p>
<p style="text-align:justify;">Panna archeolog z Wimbledonu w pierwszej części swoich komputerowych przygód prezentuje się ładnie po dzisiejszy dzień. Grafika i animacje zaprojektowane przez Core Design wytrzymały próbę czasu, o czym świadczą liczne reedycje pierwszego Tomb Raidera. Ok, może młodszemu oku nieco dokuczać kanciastość postaci, ale uwierzcie mi, że owe kanty naprawdę fajnie prezentują się trochę wyżej pępuszka Lary.</p>
<p style="text-align:justify;">Dubbingiem głosu Lary zajęła się niejaka Shelley Blond, która ze swojej roli <a href="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/11/sfinks.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-625" title="Zagadka Sfinksa: Jakim rozmiarem biustu dysponuje Lara?" src="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/11/sfinks.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a>wywiązała się naprawdę dobrze. Jest to jej jedyny udział w Tomb Raiderze dzięki czemu urosła do miana postaci kultowej, wielokrotnie wspominanej jako ta, której zabrakło w następnych częściach. Na pocieszenie można dodać, że głos pani Blond mogliśmy jeszcze uświadczyć m.in. w Black &#38; White Molyneuxa z 2001 roku.</p>
<p style="text-align:justify;">Poza oralnymi wdziękami Shelley Blond o mocnej oprawie audio w Tomb Raiderze świadczy też fakt, że obok podstawowej wersji Tomb Raidera w czasach premiery można było nabyć soundtrack do gry. Ścieżka muzyczna jest rzeczywiście niezła, ale i same odgłosy w grze wypada ocenić dobrze (ze swojej &#8220;naturalnej&#8221; roli wywiązują się perfekcyjnie).</p>
<p style="text-align:justify;">Reasumując trzeba powiedzieć, że postać Lary Croft i pierwsza część Tomb Raidera przyczyniły się w wielkim stopniu do rozwoju gier TPP, w których mieliśmy do czynienia z bardzo dobrze rozwiniętym indywiduum. Tym większa zasługa twórców Lary, że nie tworzyli swojej historii na podstawie istniejącego już pomysłu (vide Indiana Jones), a wykreowali coś zupełniego świeżego, nieznanego wcześniej, czyt. niebezpieczną seks bombę, której popularność zbliża się do popularności Che Guevary.</p>
<p style="text-align:justify;">Zatem: Lara na koszulki!</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Musisz sięgnąć jeśli&#8230; </strong>lubisz czuć na skórze pejczyk przeznaczenia <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;">a</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;">Screeny pochodzą po części z własnego źródła, a po części w internetowej encyklopedii o Tomb Raiderze.</span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lewa ręka ciemności]]></title>
<link>http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/2009/11/28/lewa-reka-ciemnosci/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 14:31:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>piterekd</dc:creator>
<guid>http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/2009/11/28/lewa-reka-ciemnosci/</guid>
<description><![CDATA[Ursula K. Le Guin należy do najwybitniejszych pisarek literatury science fiction i fantasy. Wiele ra]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;"><a href="http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/files/2009/11/lewa.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-3631" title="Lewa reka.indd" src="http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/files/2009/11/lewa.jpg" alt="" width="313" height="500" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Ursula K. Le Guin należy do najwybitniejszych pisarek literatury science fiction i fantasy. Wiele razy była nagradzana największymi nagrodami literackimi: Hugo i Nebulą. Dlatego z niekłamaną ciekawością zabrałem się za jedną z jej najbardziej znanych książek należących do cyklu Ekumena pt. &#8220;Lewa ręka ciemności&#8221;.</p>
<p style="text-align:justify;"><!--more--></p>
<p style="text-align:justify;">Powieść osadzona jest we wspomnianym świecie Ekumeny. Akcja ma miejsce na niezbadanej wcześniej planecie, w świecie Gethen, przez miejscowych zwanym Zimą. Przybywa tu wysłannik Ekumeny o imieniu Genly Ai. Ma za zadanie przekonać mieszkańców Gethen do przyłączenia się do wspólnoty. Ląduje on w kraju Karhid, gdzie wzbudza wielkie zainteresowanie, a jego statek kosmiczny zostaje rozebrany na części i poddany badaniom. Genly rozpoczyna swoją misję i szybko wplątuje się w liczne intrygi pałacowe, gdyż każdy chce wykorzystać jego obecność dla własnych celów. Potem trafia do kraju Orgoreyn, który stanowi zupełne przeciwieństwo Karhidu, ale czy lepsze?</p>
<p style="text-align:justify;">Ten krótki rys fabularny jest tylko ułamkiem tego co znajdziecie w powieści. Przyznam, że pomimo faktu, iż akcja nie jest tak dynamiczna jak w Wiedźminie i Achai, które m. innymi z tej racji tak przypadły mi do gustu, to &#8220;Lewą rękę ciemności&#8221; czyta się z równie wielkim zaangażowaniem i zainteresowaniem. Nie obędzie się bez tzw. syndromu &#8220;Jeszcze jeden rozdział i idę spać&#8221;, który potrafi trwać nieprzerwanie przez całą noc <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;">Czym oprócz doskonałych intryg może nas jeszcze zainteresować powieść Ursuli K. Le Guin. Przede wszystkim opisem świata i mentalności jego mieszkańców. Otóż różnią się dosyć znacznie od Genly&#8217;ego, urodzonego na Ziemi. Są hermafrodytami, czyli obojnakami, którzy jedynie w pewnych okresach stają się płodni i przyjmują jedną z płci &#8211; męską lub żeńską. Początkowo opisy kemmeru (okresu godowego) wywoływały u mnie delikatny uśmiech politowania, ale z czasem autorka tak fachowo nakreśliła powiązania pomiędzy polityką, a kemmerem, że w mojej wyobraźni powstał obraz społeczeństwa zupełnie innego od naszego (jednak z pewnymi podobnymi cechami, przywarami i zachowaniem, które już sami musicie sobie doczytać), ale w pełni funkcjonalnego, obdarzonego swoimi tradycjami i religią. Szybko udało mi się wejść w skórę Genly&#8217;ego i tak jak on zagłębiać się w poznawanie nowego świata.</p>
<p style="text-align:justify;">Mój ulubiony etap? Przejście przez lodowiec. Jeżeli polityka i rozdziały dotyczące przypowieści, kronik, stanowiące uzupełnienie do ogólnego obrazu Zimy Was nie interesują, to te kilka mroźnych rozdziałów powinno Wam się spodobać bez dwóch zdań. Ja osobiście byłem oczarowany szczegółowością opisów śniegu i lodu oraz relacji pomiędzy osobami przemierzającymi ten niedostępny krajobraz. Przysłowie, że najlepszego przyjaciela poznajemy w biedzie nigdzie jeszcze nie miało tak realnego znaczenia. Gorąco polecam!</p>
<p>pozdrawiam,<br />
pit</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Full Metal Alchemist - 101 [Manga]]]></title>
<link>http://gndjxr.wordpress.com/2009/11/11/full-metal-alchemist-101-manga/</link>
<pubDate>Wed, 11 Nov 2009 13:22:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ganfort</dc:creator>
<guid>http://gndjxr.wordpress.com/2009/11/11/full-metal-alchemist-101-manga/</guid>
<description><![CDATA[Z trudem wypowiedziane słowa Jak ten czas szybko mija. Niedawno pisałem o 100 rozdziale a tu 101 zap]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_3686" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/11/fma1011.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/11/fma1011.jpg?w=300" alt="fma1011" title="fma1011" width="300" height="218" class="size-medium wp-image-3686" /></a><p class="wp-caption-text">Z trudem wypowiedziane słowa</p></div>
<p>Jak ten czas szybko mija. Niedawno pisałem o 100 rozdziale a tu 101 zapukał do mojego monitora.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Do siostry majora Armstronga dociera wiadomość o śmierci Bucaniera i to że teraz Lin/Greed bronią wejścia do fortecy. Riza wykrwawia się ale mówi, że dostała rozkaz by nie umierać więc nie umrze i swoimi oczami wyraźnie dała do zrozumienia Mustangowi żeby nie próbował ludzkiej transmutacji. Roy rozumie o co jej chodzi i odmawia doktorowi. Z pomocom zjawiają się chimery i Mei. Udaje im się opanować sytuację a Mei zatrzymać krwawienie Rizy. Niedane im jest jednak cieszyć się zbyt długo ze zwycięstwa. Na scenie pojawia się pokiereszowany Bradley a chwilę później Selim. Dzięki ich połączonemu wysiłkowi udaje im się pojmać Mustang&#8217;a. Tymczasem na powierzchni zaczyna się przepowiadające straszną przyszłość zaćmienie słońca. CDN.</p>
<div id="attachment_3687" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/11/fma1012.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/11/fma1012.jpg?w=300" alt="fma1012" title="fma1012" width="300" height="176" class="size-medium wp-image-3687" /></a><p class="wp-caption-text">Rozkaz to rozkaz <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></div>
<div id="attachment_3688" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/11/fma1013.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/11/fma1013.jpg?w=300" alt="fma1013" title="fma1013" width="300" height="229" class="size-medium wp-image-3688" /></a><p class="wp-caption-text">Wykonała rozkaz ^^</p></div>
<div id="attachment_3689" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/11/fma1014.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/11/fma1014.jpg?w=300" alt="fma1014" title="fma1014" width="300" height="212" class="size-medium wp-image-3689" /></a><p class="wp-caption-text">Robi się coraz bardziej osobliwie O_o</p></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Autostop - film !]]></title>
<link>http://active1502.wordpress.com/2009/11/10/mistrzostwa-film/</link>
<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 07:43:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>activebarbara</dc:creator>
<guid>http://active1502.wordpress.com/2009/11/10/mistrzostwa-film/</guid>
<description><![CDATA[Wreszcie jest !!! Film z naszej wyprawy autostopowej do Lwowa. Czekaliśmy dłuuuuuugo. Za rok Takewto]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;">Wreszcie jest !!! Film z naszej wyprawy autostopowej do Lwowa.</p>
<p style="text-align:center;">Czekaliśmy dłuuuuuugo.</p>
<p style="text-align:center;">Za rok Takewto.pl rusza jako jedna z ekip startujących, bo naprawdę warto !</p>
<p style="text-align:center;">Przygoda z &#8220;Przygodą&#8221; jak się marzy <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:center;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/eifiEmHzofs&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/eifiEmHzofs&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[<i>"...tutaj są dzieciaki!"</i>]]></title>
<link>http://kopcze.wordpress.com/2009/11/06/tutaj-sa-dzieciaki/</link>
<pubDate>Fri, 06 Nov 2009 19:57:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>kopcze</dc:creator>
<guid>http://kopcze.wordpress.com/2009/11/06/tutaj-sa-dzieciaki/</guid>
<description><![CDATA[Rzecz przedstawia się następująco: na lewym brzegu Warszawy, w autobusie linii 180, ok. godziny 11, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Rzecz przedstawia się następująco: na lewym brzegu Warszawy, w autobusie linii 180, ok. godziny 11, na przystanku przy Placu Trzech Krzyży powstało niemałe zamieszanie. Jedna z pasażerek zgłosiła się do pani kierowcy ze skargą. Chodziło jej o nieprzyzwoite zachowanie jednego z pasażerów płci męskiej, który, jak się później okazało, wyciągnął swojego penisa ze spodni pokazując go wszystkim, również dzieciom. Trzeba przyznać, że reakcja pani kierowcy była profesjonalna. Zapytała ona dokładnie o położenie ekshibicjonisty po czym wyszła z kabiny, a przepychając się między ludźmi w przejściu uprzejmie ich przepraszała. Kiedy już doszła do nieprzyzwoicie zachowującego się, prawdopodobnie nietrzeźwego człowieka ryknęła:</p>
<p>&#8220;Zakładaj spodnie na dupę i wypierdalaj stąd, tutaj są dzieciaki!&#8221;</p>
<p>Należy jeszcze raz oddać honor pani kierowcy, bo ku uciesze dorosłych poskutkowało. Tylko dzieciaki zrobiły się jakby smutniejsze, że takie ciekawe atrakcje minęły.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[G-Force **]]></title>
<link>http://xmuza.wordpress.com/2009/10/13/g-force/</link>
<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 16:50:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>szymalan</dc:creator>
<guid>http://xmuza.wordpress.com/2009/10/13/g-force/</guid>
<description><![CDATA[Załoga G ** Jerry Bruckheimer z dumą wychwala ten film, mówiąc o nim jak o wywrotowym dziele rozrywk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong><span style="font-size:18pt;line-height:115%;font-family:'Trebuchet MS',sans-serif;">Załoga G **</span></strong></p>
<p><strong><span style="font-size:18pt;line-height:115%;font-family:'Trebuchet MS',sans-serif;"><img class="alignnone size-full wp-image-2623" title="Clipboard01" src="http://xmuza.wordpress.com/files/2009/10/clipboard013.jpg" alt="Clipboard01" width="604" height="278" /></span></strong></p>
<p>Jerry Bruckheimer z dumą wychwala ten film, mówiąc o nim jak o wywrotowym dziele rozrywkowym XXI wieku- &#8220;nie było jeszcze filmu o tajnych agentach  ze zwierzętami, będącego połączeniem filmu aktorskiego, animacji i efektów 3d!&#8221; Oh, ah! Upadliście już z zachwytu? Bo ja do teraz pozbierać się nie mogę. Najgorsze jest chyba to, że Bruckheimer, jak sam przyznaje, nie widzi problemu w tym, aby puste widowisko z efektami specjanymi było idealną propozycją dla najmłodszych kinomanów. &#8220;Wszak, formuła kina akcji jest im już dobrze znana&#8221;.<!--more--></p>
<p>A zatem jaki problem jest? Oczywiście, żaden.  Jedziem , bum bum w służbie rozpierduchy dużego ekranu. Grupka doskonale wyszkolonych na stadko małych Jamesów Bondów świnek morskich (co za świnie z ludzi, żeby tak wykorzystywać zwierzątka), wyposażona w gazety i każdy inny możliwy nowoczesny sprzęt, ma małe zadanie. Otóz muszą powstrzymać pewnego multimilonera, który ma ochotę zawładnąć światem (Sic!) przy pomocy (sic!) odpowiednio zaprogramowanego sprzętu gospodarstwa domowego (SIC!) , czyli pieców, mikrofalówek, tosterów itd.. (sic!)</p>
<p>Ci, co czytają tego bloga lub mnie znają osobiście, wiedzą, że daleko mi do oceniania filmu po jego nielogicznościach, niekonsekwencjach, czy po prostu głupocie. &#8220;Załoga G&#8221; jednak jest produktem szczególnym i na takież traktowanie zasługuje. W kinie nastoletnio-dorosłym, jeszcze wiele rzeczy potrafie łyknac bez problemowo, ale w kinie familijno-przygodowym dla dzieci, powoduje to we mnie istne przerażenie. Po pierwsze- bo smutno mi. Wytwórnia wielkiego Walta Disneya, człowieka, który dla rozwoju masowej wyobraźni zrobił więcej niż ktokolwiek w historii kina- dziś kręci się debilne produkcyjniaki z masą efektów specjalnych. Po drugie- czy to naprawdę dobrze wychowywać dzieci na prymitywnym i głupim kinie akcji , przypominającym skrzyżowanie Transformersów (w finale to już dosłownie, kiedy złożony z tosterów i mikrofalówek robot demoluje co się da na ekranie) z familiadą o gryzoniach?</p>
<p>Świnki nie mają charyzmy, poczucia humoru, nie są nawet słodkie i wzruszające. Ludzcy bohaterowie traktowani są tutaj z finezją Michela Baya. Ty stoisz tu i recytujesz taki dialog, a Ciebie przerobimy na mielonkę w scenie pościgu. Jasne, przesłanie też jest, a jakże. Nie mniej, jesli już macie oglądać Disneya- to albo a) czekajcie na następnych Piratów z Karaibów lub Opowieści z Narnii albo b) oglądajcie animacje- zwłaszcza te zrobione przez Pixara. &#8220;Załoga G&#8221; to pozbawiony własnego stylu, pusty i świński G-Niot.</p>
<p>szymalan</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/duGaWtz9CYU&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/duGaWtz9CYU&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Full Metal Alchemist - 100 [Manga]]]></title>
<link>http://gndjxr.wordpress.com/2009/10/11/full-metal-alchemist-100-manga/</link>
<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 10:32:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ganfort</dc:creator>
<guid>http://gndjxr.wordpress.com/2009/10/11/full-metal-alchemist-100-manga/</guid>
<description><![CDATA[Tak to już 100 chapter ^^ Jak ten czas szybko mija. FMA w końcu dotarło do granicy 100 rozdziałów i ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_3409" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1001.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1001.jpg?w=300" alt="Tak to już 100 chapter ^^" title="fma1001" width="300" height="213" class="size-medium wp-image-3409" /></a><p class="wp-caption-text">Tak to już 100 chapter ^^</p></div>
<p>Jak ten czas szybko mija. FMA w końcu dotarło do granicy 100 rozdziałów i dorobiło się już 2 serii anime. </p>
<p><!--more--></p>
<p>Chapter rozpoczynamy końcem walki Bradley&#8217;a i Lin&#8217;a. Oboje wiszą nad fosą wokół kwatery głównej (Bradley trzyma się Lin&#8217;a). Kiedy oboje mają spać rękę Lin&#8217;a chwyta Ran Fan. Gdy ten mówi jej by go puściła gdyż jej automail nie jest w stanie utrzymać ich wspólnego ciężaru i by zajęła się Fu, ona odmawia mu mówiąc, że jest już za późno dla jej dziadka. Woła stojących obok żołnierzy by jej pomogli. Bradley rani jednego z nich rzucając miecz ale obrywa z karabinu, spada do fosy i idzie na dno &#8211; lecz nie jest to prawdopodobnie jego koniec sądząc po tym co się dzieje pod wodą. Lin podbiega do Fu i w pełnej desperacji woła o medyka, który mógłby pomóc Fu lecz nie ma nikogo takiego w pobliżu. Buccaner również powoli schodzi z tego świata. Jego ostatnia prośbą jest by Lin pomógł bronić tego miejsca. Kiedy Lin przy użyciu mocy Greed&#8217;a (który pomaga z własnej woli) rozprawia się z żołnierzami Buccanier umiera. Ed, Al i ich nauczycielka trafiają do dziwnego miejsca gdzie czeka na nich Homunculus wchłaniający Hohenheima.</p>
<div id="attachment_3410" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1002.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1002.jpg?w=300" alt="Pora uwlonić furię..." title="fma1002" width="300" height="200" class="size-medium wp-image-3410" /></a><p class="wp-caption-text">Pora uwlonić furię...</p></div>
<div id="attachment_3411" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1003.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1003.jpg?w=300" alt="... ale wcześniej dajmy uciec tym, którzy nie chcą walczyć ;)" title="fma1003" width="300" height="243" class="size-medium wp-image-3411" /></a><p class="wp-caption-text">... ale wcześniej dajmy uciec tym, którzy nie chcą walczyć <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></div>
<p>Po dość osobliwej rozmowie z Homunculusem i wchłanianym przez niego Hehenheimem, Ed odwraca się do Al&#8217;a i zauważa, że jego zbroja leży bez oznaki &#8220;życia&#8221;. Mustang, Riza (imię to kwestia sporna zostanę przy tej wersji) i Scar mają spore kłopoty. W końcu zostają schwytani przez niedoszłych Bradley&#8217;ów. Doktor zauważając, że mają o jedną ofiarę za mało dla Homunculusa &#8220;namawia&#8221; Mustanga by transmutował człowieka. Ten jednak znając rezultat takich działań od braci Elric odmawia. Aby zmusić Mustanga do współpracy doktor każe podciąć Rizie gardło. Niedoszły Bradley wykonuje rozkaz. CDN.</p>
<div id="attachment_3412" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1004.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1004.jpg?w=300" alt="Nie ma z nimi żartów" title="fma1004" width="300" height="238" class="size-medium wp-image-3412" /></a><p class="wp-caption-text">Nie ma z nimi żartów</p></div>
<div id="attachment_3413" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1005.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1005.jpg?w=300" alt="Osobliwe spotkania ;)" title="fma1005" width="300" height="250" class="size-medium wp-image-3413" /></a><p class="wp-caption-text">Osobliwe spotkania <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></div>
<div id="attachment_3414" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1006.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/10/fma1006.jpg?w=300" alt="Co zrobi Roy?" title="fma1006" width="300" height="248" class="size-medium wp-image-3414" /></a><p class="wp-caption-text">Co zrobi Roy?</p></div> 
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Aspekt 10]]></title>
<link>http://venexis2.wordpress.com/2009/09/29/aspekt-10/</link>
<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 20:44:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>RoB</dc:creator>
<guid>http://venexis2.wordpress.com/2009/09/29/aspekt-10/</guid>
<description><![CDATA[Kiedy zaczynasz czuć swoją Chi, zaczynasz ją rozumieć. Kiedy zaczynasz ją rozumieć, zaczynasz wiedzi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Kiedy zaczynasz czuć swoją Chi, zaczynasz ją rozumieć. Kiedy zaczynasz ją rozumieć, zaczynasz wiedzi]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Aspekt 7]]></title>
<link>http://venexis2.wordpress.com/2009/09/26/aspekt-7/</link>
<pubDate>Sat, 26 Sep 2009 19:11:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>RoB</dc:creator>
<guid>http://venexis2.wordpress.com/2009/09/26/aspekt-7/</guid>
<description><![CDATA[Bieganie jest jedną z moich pasji. Posiadanie pasji sprawia, że życie staje się radosnym i przyjemny]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Bieganie jest jedną z moich pasji. Posiadanie pasji sprawia, że życie staje się radosnym i przyjemny]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Full Metal Alchemist - 99 [Manga]]]></title>
<link>http://gndjxr.wordpress.com/2009/09/15/full-metal-alchemist-99-manga/</link>
<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 11:39:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ganfort</dc:creator>
<guid>http://gndjxr.wordpress.com/2009/09/15/full-metal-alchemist-99-manga/</guid>
<description><![CDATA[Allah Akbar? Samobójców nie brakuje w tym odcinku a widząc powyższy kadr przypomniała mi się zabawna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_3151" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/09/fma991.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/09/fma991.jpg?w=300" alt="Allah Akbar?" title="fma991" width="300" height="259" class="size-medium wp-image-3151" /></a><p class="wp-caption-text">Allah Akbar?</p></div>
<p>Samobójców nie brakuje w tym odcinku a widząc powyższy kadr przypomniała mi się zabawna animacja o nazwie &#8220;Master Chief vs Couter Strike Dude&#8221; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> .<br />
Do obejrzenia tutaj <a href="http://www.youtube.com/watch?v=C-7Mb7ZACy0">Klik</a>  (UWAGA osoby nie mające żadnej styczności z grami użytymi w tej flashowej animacji na 90% uznają to za nieśmieszne, minimalna znajomość angielskiego też by się przydała)</p>
<p><!--more--></p>
<p>Walka między Greedem, Fu i Bradley&#8217;em trwa. Buccaner jest ledwo żywy ale jakoś się trzyma z mieczem Bradley&#8217;a w brzuchu. W trakcie intensywnej i dynamicznej walki Bradley przechyla szalę zwycięstwa na swoją korzyść i ciężko rani Fu. Lin ratuje go w ostatniej chwili przed śmiercią. Fu jednak unieruchamia go chwilowo &#8211; karząc Greedowi go chronić &#8211;  i rzuca się z samobójczym atakiem (dynamit przywiązany do pasa) na Bradley&#8217;a. Niestety Bradley umiejętnie rozcina dynamit zapobiegając eksplozji i przy okazji jeszcze ciężej raniąc Fu. Nie zauważa jedna Buccanera, który wyciągniętym z brzucha (swojego) mieczem przebija jednocześnie Fu i jego. Oboje śmiertelnie ranni (Fu nie muszę tłumaczyć ale Buccaner przez wyciągniecie miecza prawdopodobnie wykrwawi się na śmierć) zostają odepchnięci przez Bradley&#8217;a. Lin/Greed pełen furii rzuca się na niego i ma on teraz kłopoty z powodu rany, którą zadali mi Fu i Buccaner. Pojawia się Ran Fan, która widzi jak jej dziadek pada nieruchomo na ziemię. </p>
<div id="attachment_3152" class="wp-caption aligncenter" style="width: 286px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/09/fma992.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/09/fma992.jpg?w=276" alt="Podwójny samobójczy atak" title="fma992" width="276" height="300" class="size-medium wp-image-3152" /></a><p class="wp-caption-text">Podwójny samobójczy atak</p></div>
<p>Wracamy do podziemia. Kiedy bohaterowie chcą zaatakować zidentyfikowanego jako wroga naukowca ten wzywa posiłki. okazuje się, że to pozostali &#8220;kandydaci na zostanie Bradley&#8217;em&#8221; którzy jednak ze względu na to, że pierwszy dobrze sobie radzi do dziś stali się &#8220;zapasem&#8221;. Gdy wszyscy są zajęci walką naukowiec uruchamia proces transmutacji. Ed zdaje sobie sprawę na temat powiązań Bradley&#8217;a z konkretnymi miejscami w mieście. Obszar działania transmutacji zaczyna obejmować całe miasto. Nagle obok Braci Elric i ich mistrzyni pojawiają się oczy przypominające te z bramy prawdy i powodują, że znikają oni na oczach osób będących obok nich. CDN.</p>
<div id="attachment_3153" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/09/fma993.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/09/fma993.jpg?w=300" alt="Są prawie jak Bradley. Prawie czyni sporą różnice ;)" title="fma993" width="300" height="203" class="size-medium wp-image-3153" /></a><p class="wp-caption-text">Są prawie jak Bradley. Prawie czyni sporą różnice <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></div>
<div id="attachment_3154" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/09/fma994.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/09/fma994.jpg?w=300" alt="To się nazywa obszar działania" title="fma994" width="300" height="221" class="size-medium wp-image-3154" /></a><p class="wp-caption-text">To się nazywa obszar działania</p></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przygoda, przygoda - każdej chwili szkoda ;)]]></title>
<link>http://ukash007.wordpress.com/2009/09/09/przygoda-przygoda-kazdej-chwili-szkoda/</link>
<pubDate>Wed, 09 Sep 2009 16:44:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
<guid>http://ukash007.wordpress.com/2009/09/09/przygoda-przygoda-kazdej-chwili-szkoda/</guid>
<description><![CDATA[Po raz kolejny sprawdziła się bardzo trafna, prastara teoria, że najlepsze i najprzyjemniejsze w życ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Po raz kolejny sprawdziła się bardzo trafna, prastara teoria, że najlepsze i najprzyjemniejsze w życiu człowieka jest to, co <strong>nieplanowane</strong>. Coś, co zdarza się ot tak, po prostu, bez wcześniejszych zamysłów i obmyślania  mądrych strategii&#8230;</p>
<p>Wtorkowy poranek &#8211; taki niby słoneczny i całkiem sympatyczny, ale jednak bardzo chłodny niestety&#8230; no tak, w końcu to wrzesień i po prostu jego uroki. Pierwszy dzień szkoły i jakoś niechętnie dopuszczana do świadomości, wciąż biegająca po głowie, dość mało optymistyczna myśl &#8211; <em>koniec wakacji, koniec wakacji, koniec, koniec, koniec&#8230;n</em>o, ale cóż, mozolnie wygramoliłem się spod pierzyny, chwiejnym i zaspanym krokiem jakoś udało mi się dotrzeć do łazienki. Śniadanko, malutkie sprawy organizacyjne, plecak na ramię, parę złotych do kieszeni iii&#8230; o nie, nie &#8211; dzisiaj do szkoły to ja jeszcze nie pójdę&#8230; nie ja. Cel: Zalew Soliński i zapora w Myczkowcach. W sumie, do pokonania około 240km. &#8211; ostatnia, dłuższa wyprawa rowerowa na pożegnanie wakacji.</p>
<p>Świetnie, chociaż z początku jechało się dość trudno &#8211; chłodny wiatr, wiejący z przodu skutecznie wymuszał na mnie dodatkowy wysiłek, a miejscowa i gęsta mgła również przeszkadzała w zdobywaniu kolejnych kilometrów.  Na szczęście już około godziny 9:30 zrobiło się całkiem przyjemnie a jazda stała się po prostu czystą frajdą. Całości euforii dodawał jeszcze fakt, że jeśli wszystko dobrze pójdzie, być może  na miejscu spotkam (chyba mogę tak powiedzieć) moją przyjaciółkę, oraz jej koleżanki ze szkolnej ławy &#8211; jak się później okazało &#8211; po prostu przesympatyczne dziewczyny.</p>
<p>Około 12:00 pierwszy dłuższy postój &#8211; czas na posiłek, uzupełnienie płynów, rozprostowanie kości i malutki odpoczynek. Tak się złożyło, że nawet akurat w tym samym czasie zadzwonił kochany tatuś, żeby upewnić się czy wszystko dobrze i zapytać jak się jedzie. Ot wiadomo &#8211; rodzicielska troskliwość. Po tym wszystkim wsiadłem po prostu z powrotem na rower, przejechałem dosłownie 100 metrów i&#8230; delikatnie ujmując&#8230; urwałem łańcuch i cały mechanizm napędowy heh&#8230; po prostu koniec jazdy.</p>
<p style="text-align:left;">Pokrótce&#8230; cała przygoda zakończyła się oczywiście ogólnym happy endem: resztę trasy (20km) pokonałem pieszo, pozostawiając wcześniej swój, niezdolny do jazdy rower w bezpiecznym miejscu i do celu dotarłem szczęśliwie. Oczywiście spotkałem się z dziewczynami, a do domu wróciłem już autem&#8230; tatuś by mnie przecież tak nie zostawił w potrzebie. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:left;"><img class="aligncenter size-full wp-image-96" title="DSC03255" src="http://ukash007.wordpress.com/files/2009/09/dsc032553.jpg" alt="DSC03255" width="458" height="664" /></p>
<p style="text-align:center;">
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przystanek Woodstock 2009]]></title>
<link>http://jakubszwedo.wordpress.com/2009/08/31/przystanek-woodstock-2009/</link>
<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 23:37:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>L</dc:creator>
<guid>http://jakubszwedo.wordpress.com/2009/08/31/przystanek-woodstock-2009/</guid>
<description><![CDATA[Lepiej późno, niż wcale. I tak oto pod koniec sierpnia piszę o Przystanku Woodstock 2009. Tegoroczny]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" title="wood" src="http://i26.tinypic.com/3026kvb.jpg" alt="" width="493" height="150" /></p>
<p><span style="font-size:24px;"><strong>L</strong></span>epiej późno, niż wcale. I tak oto pod koniec sierpnia piszę o <strong>Przystanku Woodstock 2009</strong>. Tegoroczny był wyjątkowy &#8211; same rocznice! Upadek komunizmu, 15-lecie Przystanku, 40 lecie Festiwalu w Woodstock. To + wielka liczba zachodnich gwiazd muzycznych = 450 000 ludzi. Małe miasteczko, Kostrzyn nad Odrą, na kilka dni zamieniło się w &#8220;metropolię&#8221; utrzymującą półtorej razy więcej ludzi niż mieszka obecnie w Islandii.</p>
<p><!--more--><br />
Nie było dnia, żebym nie wspominał lub nie marzył o Przystanku Woodstock. Zresztą, zawsze gdy jesteśmy ze znajomymi z woodstockowej ekipy rozmawiamy o nim, ZAWSZE. Jest to te kilka dni, które zmieniają człowieka, które dostarczają mu takiej dawki szczęśliwości, że zapomina o wszystkim, o całym tym szarym i nudnym świecie. Jest to jedna z tych rzeczy, których opisać się po prostu nie da, więc piszę to by powspominać i przypomnieć sobie, jak to było albo ewentualnie zachęcić Was do przybycia za rok.</p>
<p><img class="alignright" title="wood2" src="http://i31.tinypic.com/207vyux.jpg" alt="" width="265" height="400" />W tym roku byłem lepiej przygotowany. Porządny plecak, kupiony specjalnie na tę okazję, zeszłoroczny namiot, trochę więcej kasy, Pedobear i reklama winylowa. Środa wieczorem. Jechaliśmy też zdecydowanie większą ekipą. W pociągu jak zwykle dociera już do człowieka, że jest się w całkiem innej społeczności niż na co dzień. W jaki sposób? A na przykład obserwując jak drą Ci koszulkę tak jak wszystkim w wagonie śmiejąc się przy tym beztrosko <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Na początku się trochę wkurzyłem, ale szybko o tym zapomniałem i sam się z tego śmiałem. Kostrzyn. Oczywiście nie chciało nam się czekać na autobus prowadzący prosto na pole, więc te 2-3 kilometry ruszyliśmy z buta. Przez chwile czułem się jak na epickiej wyprawie rodem z Władcy Pierścieni, hehe.</p>
<p>Właściwie była noc gdy doszliśmy. Światła i odgłosy tysięcy ludzi oraz jakiejśtam muzyki sprawiały wrażenie, jakby wokół toczyła się wojna. Ale na szczęście to festiwal pokoju i miłości <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Co nas ogromnie zdziwiło &#8211; nie było już prawie miejsca, żeby się rozbić tam gdzie rok temu! Wiedziałem, że będzie mnóstwo ludzi, ale aż tylu? Jakoś daliśmy radę. Rozbijanie namiotu po nocy FTW.</p>
<p><a href="http://i29.tinypic.com/121sv0o.jpg"><img class="alignleft" title="asd" src="http://i29.tinypic.com/121sv0o.jpg" alt="" width="252" height="189" /></a>W każdym razie już w czwartek było dużo osób i fajna impreza. Spotkałem mnóstwo ludzi. Wielu z nich znałem tylko z internetu i poznanie ich w realu to bardzo fajne przeżycie. Żałuję tylko, że w naszej wiosce utworzyły się pomniejsze, przez to nie trzymaliśmy się wszyscy w jednej ekipie cały czas. Za dużo nas było! Rok temu pod tym względem było lepiej. Dotarło do mnie &#8211; jestem w miejscu i czasie które będę wspominał przez najbliższe 365 dni. W mieście indywidualności. W mieście gdzie każda wioska ma coś w sobie, coś oryginalnego, przyjaznego. Gdzie chodzisz uśmiechnięty SZCZERZE i jesteś dla ludzi serdeczny bo tego CHCESZ, a nie bo wymaga tak kultura. Gdzie ludzie pomagają sobie za darmo. Gdzie panuje prawie-anarchia, a mimo to jest bardzo spokojnie i bezpiecznie. Oczywiście, wśród takiego tłumu zawsze znajdą się czarne owce (Jak np. ludzie którzy oskarżali nas o pedofilie i zabrali mi Pedobeara i transparent &#8220;skup dzieci do lat 6&#8243;. Ludzie, czy wy nie wiecie co to jest czarny humor? Zresztą, i tak bym Pedobeara zostawił, mimo że miałem podpis Tyma, Wałęsy, Owsiaka i Najsztuba.). Kocham to. Kocham tę autentyczną wolność. Co z tego, że jest brudno, że jest mnóstwo śmieci &#8211; kiedy są pozytywne emocje?</p>
<p><a href="http://i32.tinypic.com/dbta4g.jpg"><img class="alignright" title="woood" src="http://i32.tinypic.com/dbta4g.jpg" alt="" width="288" height="216" /></a>Dość filozofii. Krótko o organizacji. Owsiaka chyba przerosła liczba ludzi, zresztą sam wołał ze sceny, żeby nie sprowadzać już znajomych, żeby ich zniechęcać do Woodstocka, bo po prostu nie ma miejsca ; F Miejsca było faktycznie bardzo mało. Żeby gdzieś dojść trzeba było przedzierać się długimi minutami przez namioty. Za rok przydało by się większe pole. Może trochę lasy wytną? Jedzenie. Jak zwykle bardzo dobre, ale jakąś dziwną politykę wprowadzili z tymi żetonami. Poza tym wprowadzenie jednej firmy gastronomicznej to błąd &#8211; kolejki były niemiłosierne. Czasem trzeba było stać po 2h żeby coś zjeść, to samo u Krishnowców. Więcej stoisk z jedzeniem! I najlepiej w różnych miejscach. Zlewy jak zwykle masakra. O ile na początku da się tam spokojnie umyć, to w ostatnie 2 dni jest tam więcej błota niż wody. Może nie będę oryginalny ale WIĘCEJ ZLEWÓW! Z pryszniców nie korzystałem, ale kolejka była masakryczna, ze 200 metrów. Pokojowy Patrol ogólnie dawał radę, w razie potrzeby wymienili przyjacielowi opatrunek, tutaj pijanego z ASP wynieśli itp. itp.</p>
<p>ASP! Akademia Sztuk PRZEpięknych. Świetna rzecz. Można było posłuchać, ba! porozmawiać z takimi osobami jak Lech Wałęsa, Michael Lang (twórca Woodstocka z &#8216;69 roku), Rzecznik Praw Obywatelskich, Stanisław Tym, Bohdan Łazuka czy Leszk Możdżer. Wszystko prowadził Piotr Najsztub który naprawdę świetnie sprawdzał się w tej roli. Zadawał ciekawe pytania i sam wyrażał swoje zdanie. Bardzo mi się to podobało. Poza tym działa się też tam masa różnych rzeczy np. puszczanie niszowych filmów (jeden był naprawdę SCHIZOWY, pozdrawiam Kupińskiego Marcina w tym miejscu, hehe). Zresztą było tam dużo cienia i zawsze można pospać w czasie wolnym.</p>
<p><a href="http://i29.tinypic.com/sf9kq1.jpg"><img class="alignleft" title="sad" src="http://i29.tinypic.com/sf9kq1.jpg" alt="" width="288" height="216" /></a>Warto też wspomnieć o wszelkich straganach czy organizacjach pozarządowych umiejscowionych przy drodze. Mnóstwo sklepów z ubraniami, płytami, arafatkami i wszystkim dosłownie. Nawet iluzjonista był (świetny!) i kurs medytacji. Wioska policyjna, wioska wojskowa, wioska brodaczy, wioska bębniarzy, wioska piwna, wioska marchewkowa (Allegro), Przystanek Jezus (ekhm&#8230; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ), Pokojowa Wioska Krishny (świetne i tanie jedzenie + dużo ciekawych wystaw związanych z ich religią). Takich rzeczy na Przystanku jest KUPA i jeszcze trochę. I to jest piękne.</p>
<p>No dobra, warto też trochę o muzyce wspomnieć <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  Chociaż każdy wie (no może oprócz zachodnich gości), że na Woodstock dla artystów się nie jedzie. To leci gdzieś w tle i umila pobyt. Ale trzeba przyznać, że w tym roku prezentowali się nienajgorzej.</p>
<h3>Piątek</h3>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=cWhgw95o91A"><strong>Blenders</strong></a>. Świetny, energiczny i pozytywny koncert. Widok skaczącego Moose&#8217;a, śmiejącego się i śpiewającego na cały głos jes bezcenny ; ) Czarny Ciągnik w szalonym tłumie całym mokrym psikającej wodą straży pożarnej to zajebiste uczucie. Jeden z lepszych gigów na Woodstocku.<strong><br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=pRe-QtML3iM">Jelonka</a></strong> słuchałem tylko chwilę, nie zachwycił mnie specjalnie, ale całkiem przyjemnie się tego słuchało.<strong><br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=aUheY9iyxD0">Volbeat</a></strong> mimo że nie urzekł mnie totalnie w wersji studyjnej, na żywo całkiem daje radę. Było rokenrolowo, było metalowo, było przebojowo.</p>
<h3>Sobota</h3>
<p>W sobotę byłem tylko na <a href="http://www.youtube.com/watch?v=QhNl75xPbsw"><strong>40-leciu Festiwalu w Woodstock</strong></a>. Całe zdarzenie było nagrywane przez Canal+ i puszczane na żywo. Uczestniczyłem w tym tylko około 30 minut, potem poszedłem. Na zmianę różne gwiazdy i &#8220;gwiazdy&#8221; polskiej muzyki odgrywały różne utwory z pamiętnego wydarzenia z &#8216;69 roku i &#8216;94. W sumie czekałem tylko na Hendrixowskie utwory, ale jakoś dziwnie je poprzekształcali, wolałbym oryginalne kompozycje.</p>
<h3>Niedziela</h3>
<p>Ostatni dzień w całości sponsorowany przez Allegro. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=6oUL9POtEeU"><strong>Dub FX</strong></a> to jeden z najlepszych występów tego roku! Beatbox świetnie się wpasował w te klimaty. Saksofonista i raperka oraz sam beatboxowiec wyczyniali niesamowite rzeczy na scenie i świetnie porwali publikę. A motyw do &#8220;Ghost Busters&#8221; rządził.<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=x7i7u0NsBUs"><strong>Clawfinger</strong></a> jak rok temu &#8211; zniszczył. Ściany śmierci, circle pity, niesamowite pogo. ENERGIA! Zasłużenie wygrali bączka, dałbym im znowu, jakby tylko było można :F<br />
Chwilke tylko byłem niestety na <a href="http://www.youtube.com/watch?v=IvczJ29R1Gk"><strong>Możdżer Danielsson Fresco Trio</strong></a>, ale był to magiczny koncert. Naprawdę przepiękna gra i klimat. No i cover &#8220;<strong>Smells Like Teen Spirit</strong>&#8220;, hehe.<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=2uPhiKkuY-I"><strong>Guano Apes</strong></a>. Bardzo fajny koncert i najwięcej ludzi pod sceną. Energia, skakanie, energia, skakanie itp. itd. Mimo, że byłem już zmęczony, wytrwałem do końca, gdy zaczęło już porządnie lać.</p>
<p><a href="http://i29.tinypic.com/34hcke8.jpg"><img class="alignright" title="owsiak" src="http://i29.tinypic.com/34hcke8.jpg" alt="" width="288" height="216" /></a>Deszcz. Zmył z Woodstocka cały brud. Tłum ludzi nagle zaczął się pakować i uciekać z pola. W tym my. To co teraz opiszę, to było najbardziej męczące doświadczenie mego życia. Plecak na plecy, namiot w ręce i lecimy. Najpierw pod miejsce parkingu autobusów dowożących na PKP. Czekaliśmy ze 20 minut, ale ludzi była taka masa, że nie było szans by się tam dostać. Więc poszliśmy z buta. I to był błąd. A przynajmniej drogę wybraliśmy złą, bo miała na oko 5 km. Z takim plecakiem cudem dotarliśmy na miejsce. Przypominam że byliśmy cali przemoczeni, bo burza trwała w najlepsze. Pioruny przepięknie rozświetlały niebo, a ludzie dodawali otuchy śpiewając &#8220;<em>Do domu wrócimy, w piecu napalimy, nakarmimy psa&#8230;</em>&#8220;. W tym miejscu bym pewnie porzucił Pedobeara. Po prostu bym go nie doniósł. A jak już to na miejscu bym go nie wniósł. PKP zapchane. Ktoś napisał, że tak właśnie wyobraża sobie ucieczkę cywilnej ludności przed II Wojną Światową. Nie dało się wejść nawet do środka PKO, a co dopiero dopchać do czołgu. Chyba tylko nasze modlitwy sprawiły, że drzwi wagonu (ostatniego!) zatrzymały się nam przed nosem, a zwinna Anka przedarła się tam i zajęła nam miejsca. W ten sposób nie musieliśmy siedzieć na podłodze/ludziach, tylko mieliśmy miejsca siedzące (równie niewygodnie, bo siedzieliśmy po 3 osoby na 2-osobowych miejscach w dodatku z bagażami na sobie).<a href="http://i28.tinypic.com/2vaf3ir.jpg"><img class="alignleft" title="wood13" src="http://i28.tinypic.com/2vaf3ir.jpg" alt="" width="288" height="216" /></a></p>
<p>No i koniec. Skończyło się. Trzeba było wrócić do codziennych obowiązków i kończących się wakacji. Trzeba już się nastawiać na następny Przystanek Woodstock. Tutaj chciałbym podziękować wszystkim tam obecnym. Wszystkim 450 tysiącom ludzi. W szczególności z mego obozu. Dziękuję wszystkim winylowiczom i ludziom z internetu z którymi się spotkałem. Dziękuję Zosi i jej siostrze, że przyjechały. Pragnę podziękować też Jurkowi Owsiakowi, całej ekipie organizującej festiwal oraz Pokojowemu Patrolowi za pomoc wszystkim wokół. Dziękuję też Tobie, że to czytasz <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Do zobaczenia za rok! Miłość, przyjaźń, muzyka!</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://i27.tinypic.com/23ht186.jpg"><img class="aligncenter" title="Zosia" src="http://i27.tinypic.com/23ht186.jpg" alt="" width="480" height="360" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[WAKACJE 2009]]></title>
<link>http://ravelyn.wordpress.com/2009/08/22/wakacje-2009/</link>
<pubDate>Sat, 22 Aug 2009 21:29:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>ravelyn</dc:creator>
<guid>http://ravelyn.wordpress.com/2009/08/22/wakacje-2009/</guid>
<description><![CDATA[Witam, w tym roku dane nam było spędzić je i na MAZURACH, i w GÓRACH! Pozdrawiam serdecznie i zachęc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Witam, w tym roku dane nam było spędzić je i na <a href="http://ravelyn.wordpress.com/galeria/wakacje-09-galindia-mazurska/" target="_blank">MAZURACH</a>, i w <a href="http://ravelyn.wordpress.com/galeria/wakacje-09-gory-kotlina-klodzka-sudety/" target="_blank">GÓRACH</a>! <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do przeczytania/ obejrzenia relacji z obu tegorocznych wypraw! <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dawno temu na Dzikim Wschodzie]]></title>
<link>http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/2009/08/22/dawno-temu-na-dzikim-wschodzie/</link>
<pubDate>Sat, 22 Aug 2009 20:10:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>uthelrot</dc:creator>
<guid>http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/2009/08/22/dawno-temu-na-dzikim-wschodzie/</guid>
<description><![CDATA[Pamiętacie taki gatunek? Niestety, dla mnie moda na dobre westerny umarła kilka naście (dziesiąt) la]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3292" title="plakat" src="http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/files/2009/08/plakat.jpg?w=300" alt="plakat" width="300" height="224" /></p>
<p style="text-align:justify;">Pamiętacie taki gatunek? Niestety, dla mnie moda na dobre westerny umarła kilka naście (dziesiąt) lat temu. „3:10 do Yumy”, „Szybcy i Martwi” i „Tombstone” to jedyne filmy z suchokrzewami i piachem na mordzie, które potrafię wymienić spośród westernów ostatniego 20-lecia. Czyli lipa, prawda? Nie mogę więc chyba mówić w ogóle o modzie, westerny po prostu smutnie i samotnie umarły.</p>
<p style="text-align:justify;"><!--more-->Pustkę, jaka pozostała w tym miejscu, jak i wilczy głód na dzikie przygody w siodle (czy to nie zabrzmiało dwuznacznie?) wypełniały więc gry, jak „Outlaws”, „Red Dead Revoler”, „Gun”, czy „Call of Juarez” (jedynka swoją drogą, to przerażający średniak). Analizując przy okazji temat pokładam wiarę w to, że to kino do nas wróci i to bardzo niedługo. Zwykle sukces jednego gatunku ciągnie ze sobą apetyczny zapach pieniędzy, który zawsze smakuje tak samo dobrze. Trzymajcie więc kciuki za powrót Dzikiego Zachodu w stylu Eastwooda, Wayne`a, czy  Bronsona.</p>
<p style="text-align:justify;">Jakże zatem wielkie było moje zdziwienie, gdy od znajomego dostałem film o znajomie, aczkolwiek nieznajomie brzmiącym tytule „Joheunnom nabbeunnom isanghannom”, co w tłumaczeniu może brzmieć: „Dobry, zły i dziwny”- a co znów samoistnie nasuwa skojarzenia z przezajebistą muzyką Ennio Morricone, jak i mocnym filmem Sergio Leone. Czy słusznie? Niezupełnie, chociaż…</p>
<p style="text-align:justify;">Początek filmu, to wszystkim znana hiczkokowska metafora stada mamutów wbiegającego do wsi pełnej lepianek z kupy, czy co on tam powiedział o drganiach ziemi. Pierwsze 10 minut, to kogiel-mogiel akcji, a w nimtrójka naszych nieboskich pomazańców:</p>
<p style="text-align:justify;">- Pierwszy na plan włazi Park Chang-yi (zły) ze swoim gangiem, który przyjmuje zadanie wykradzenia mapy będącej w posiadaniu japońskiego arystokraty, który przemieszczać się będzie pociągiem.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3290" title="bad" src="http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/files/2009/08/bad.jpg?w=300" alt="bad" width="300" height="200" /><br />
- Park Do-won (dobry), to samotny łowca głów, który przyjmuje od ruchu oporu zadanie zdobycia mapy będącej w posiadaniu japońskiego arystokraty, który przemieszczać się będzie pociągiem.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3291" title="good" src="http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/files/2009/08/good.jpg?w=300" alt="good" width="300" height="200" /><br />
- Wtedy zjawia się Yoon Tae-goo (dziwny) w swojej czapce z pomponem i dwoma lugerami, po czym zuchwale kradnie mapę będącą w posiadaniu japońskiego arystokraty, przemieszczającego się pociągiem, w którym nagle znaleźli się wszyscy trzej.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3289" title="3" src="http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/files/2009/08/31.jpg?w=300" alt="3" width="300" height="200" /></p>
<p style="text-align:justify;">By nie było za prosto, całą sytuację obserwuje grupa obdartusów zwana gangiem Nawiedzonego Targu.</p>
<p style="text-align:justify;">W tym miejscu rozpoczyna się ostra plątanina z której, żaden z nich nie potrafi się wydostać i która zwiąże ich aż do ostatnich minut (w sumie studwudziestu, zakończonych mega epicko), na które będziecie niecierpliwie czekać chcąc zobaczyć jak to wszystko się zakończy i co do diabła było zaznaczone na tej mapie.</p>
<p style="text-align:justify;">„Dobry, zły i dziwny”, to najdroższa taka południowokoreańska produkcja (vide „Red Cliff” Johna Woo z Chin), jaka pojawiła się na rynku, a wyreżyserował ją Ji-Woon Kim (dość znany horror „Opowieść o dwóch siostrach”). Sugerując się więc budżetem, jaki z pewnością został wyciśnięty z tubki by to spłodzić, jak i moimi słowami spodziewać się możecie: kapitalnej konstrukcji, abstrakcyjnych dialogów i sytuacji, wybuchów, nietuzinkowych postaci, ostrych wymian kul, brzęku toporów, latających włóczni, bambusowych domów, ataków analnych, żartów sytuacyjnych, szybkiej akcji, tarantinowskiej narracji, ślicznych kobiet, zagubionych dzieci, głuchych staruszek, żelaznych akwalungów, latania na linach, przeładowywania w jednej ręce iiiiiii…. Po prostu obejrzyjcie ten film. Jest to zdecydowanie najlepszy azjatycki film, który widziałem ostatnimi czasy. Nie ma potrzeby się rozpisywać nad gwiazdami kina, które wzięły w tym udział, bowiem i tak pewnie nikomu z nas nazwiska te cokolwiek w głowie obudzą. Uwierzcie mi, że świetnie dopasowana ścieżka dźwiękowa, jak i plenery za którymi już wielu z nas zatęskniło, tworzą obraz niezwykle wciągający i po prostu fajny. Oglądając ten film przypomnicie sobie kino na którym się wychowywaliście. Jest tu trochę z „Indiany Jonesa”, „Karmazynowego Pirata”, czy „Piratów” Polańskiego, jest tu trochę też z „Zorro”, jak i filmów z Hong Kongu.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3286" title="weird" src="http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/files/2009/08/weird.jpg?w=244" alt="weird" width="244" height="300" /><br />
Przedział czasowy w którym ugrzęzły postaci naszej dramy, to już strzał w dziesionę (nie, nie chodzi o kradzież z pobiciem, art.110  KK). To gdzieś w okolicach lat 40`tych, kiedy Japonia rozpoczyna wojnę. Co to znaczy? Będziecie świadkami zderzenia dwóch światów, współczesnego świata technologicznego, jak i pustynnego życia w Mandżurii. Niech nie zdziwią Was sceny, gdzie tuż obok ciężarówek i motocykli wojskowych, których kierowcą jest facet w stroju SS, przejedzie konno jakiś dziwak z morgensternem- ten film to istne szaleństwo w którym ochoczo się zagłębiłem i mimo godzin w których go oglądałem (pomiędzy 1am, a 3am), ani przez chwilę nie myślałem o śnie. Sami bohaterowie na których się koncentruje tytuł to, mokry sen psychoanalityków.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie będę psuł Wam przyjemności poznawanie każdego z nich, ale jak nie patrzeć, każdy jest niesamowity na swój dziwny sposób. Sceny skupiające się na każdym z nich z osobną są wyjęte jakby z innego filmu,  te z Dziwnym, to awanturnicze komedie przygodowe, sceny z Dobrym, to westerny akcji, natomiast ze Złym  są typowym, twardym gangsterskim kinem (w sumie do lat prohibicji bliżej niż dalej). Czy może coś pójść źle przy takim połączeniu? Zobaczcie sami, choćby dla akcji z akwalungiem, czy dialogu Dziwnego z właścicielem pewnego przybytku…</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3287" title="1" src="http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/files/2009/08/11.jpg?w=300" alt="1" width="300" height="187" /></p>
<p style="text-align:left;">Uth poleca</p>
<p>Ps. Zachęcam do komentowania.</p>
<p>Po edycji:<br />
Coś znalazłem, jak zawsze dla smaku <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/xjrhkJYLnl4&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/xjrhkJYLnl4&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Full Metal Alchemist - 98 [Manga]]]></title>
<link>http://gndjxr.wordpress.com/2009/08/14/full-metal-alchemist-98-manga/</link>
<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 16:37:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ganfort</dc:creator>
<guid>http://gndjxr.wordpress.com/2009/08/14/full-metal-alchemist-98-manga/</guid>
<description><![CDATA[Niektórych z nich nie ma już wśród nas... na szczęście Powolnym krokiem historia posuwa się naprzód ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_2829" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/08/02-03.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/08/02-03.jpg?w=300" alt="Niektórych z nich nie ma już wśród nas... na szczęście" title="fma981" width="300" height="210" class="size-medium wp-image-2829" /></a><p class="wp-caption-text">Niektórych z nich nie ma już wśród nas... na szczęście</p></div>
<p>Powolnym krokiem historia posuwa się naprzód czy anime dogoni ją nim ujrzy koniec? Kto wie&#8230;</p>
<p><!--more--></p>
<p>Gred zaczyna walkę z Bradley&#8217;em. Żołnierze który chcieli pomóc Greedowi giną z rąk Bradley&#8217;a ale jednemu (sorry nie pamiętam imienia za rzadko tam manga wychodzi żebym pamiętał imiona wszystkich postaci drugoplanowych) udaje się odebrać mu jego szablę. Bradley bierze 2 noże od poległych żołnierzy i kontynuuje walkę. Kiedy Greed jest w tarapatach zjawia się Fu robiąc niezłe zamieszanie w oddziałach, które właśnie miały ruszać pomóc Bradleyowi. Kiedy dowiaduje się od Greeda, że stoi przed nim Bradley &#8211; osoba, która pozbawiła jego wnuczki ręki &#8211; nabiera dodatkowego zapału do pokonania go. Ludzie Mustanga w siedzibie radia dostają wsparcie od ludzi chcących się do nich przyłączyć. </p>
<div id="attachment_2830" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/08/09-10.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/08/09-10.jpg?w=300" alt="Gniew kontra Chciwość" title="fma982" width="300" height="211" class="size-medium wp-image-2830" /></a><p class="wp-caption-text">Gniew kontra Chciwość</p></div>
<p>Tymczasem Armstrongowie i mistrzyni braci Elric wyciągają od jednego z generałów plany tego co chcieli oni osiągnąć. Pozostali lojalni żołnierze w budynku słysząc prawdę przechodzą na stronę Armstrongów. Słysząc o tym, że otoczeni postanawiają użyć tajemniczych schodów, którymi przybyły &#8220;białe potwory&#8221;. Przenosimy się do Eda, Roya i reszty. Po małych sprzeczkach i podziękowaniach natykają się dziwną osobę, która ma właśnie coś zacząć&#8230; . CDN.</p>
<div id="attachment_2831" class="wp-caption aligncenter" style="width: 218px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/08/43.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/08/43.jpg?w=208" alt="Szalony naukowiec musi być " title="fma983" width="208" height="300" class="size-medium wp-image-2831" /></a><p class="wp-caption-text">Szalony naukowiec musi być </p></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Robin Hood: Prince of Thieves ****]]></title>
<link>http://xmuza.wordpress.com/2009/07/31/robin-hood-prince-of-thieves/</link>
<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 13:21:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>szymalan</dc:creator>
<guid>http://xmuza.wordpress.com/2009/07/31/robin-hood-prince-of-thieves/</guid>
<description><![CDATA[Robin Hood. Książę Złodziei **** Filmów i seriali o Robin Hoodzie i jego wielkich przygodach było ju]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong><span style="font-size:18pt;line-height:115%;font-family:'Trebuchet MS',sans-serif;">Robin Hood. Książę Złodziei ****</span></strong></p>
<p><strong><span style="font-size:18pt;line-height:115%;font-family:'Trebuchet MS',sans-serif;"><img class="alignnone size-full wp-image-2206" title="1" src="http://xmuza.wordpress.com/files/2009/07/1.jpg" alt="1" width="460" height="276" /></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Filmów i seriali o Robin Hoodzie i jego wielkich przygodach było już tyle, że naprawdę nie łatwo jest je zliczyć, niemal co chwilę mamy nową ekranizację. Lada moment będziemy mieć wersję Ridleya Scotta z Russelem Crowem w roli głównej. Jest w czym wybierać, choć ile tak naprawdę z tego jest warte zachodu? Wersja Kevina Reynoldsa z 91 roku pod tytułem „Książę Złodziei” z pewnością jest.<!--more--></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Reżyser „Tristana i Izoldy” podszedł do tematu nabożnie i skrupulatnie. Poświęca dobrą godzinę Hollywoodzkiego widowiska, aby przypomnieć nam postać Robin Hooda, jego historię i napotkanych kompanów w postaci muzułmana Azina, czy wiecznie wstawionego braciszka Tucka. Kiedy sytuacja już jest w pełni jasna co raz mocniej rysuje konflikt filmu- pomiędzy szeryfem z Nottingham a Robinem. Przyczyną sporu jest zemsta. Szeryf kazał zabić Robinowi ojca. Okrada miejscową ludność, rabuje kolejne ziemie pod nieobecność króla Ryszarda Lwie Serce (który aktualnie wyruszył na wyprawę krzyżową) . Chce angielskiej korony i temu się sprzeciwia lud, na czele którego staje właśnie Robin. Pragnie odzyskać to, co zostało skradzione i pokrzyżować plany szeryfa.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Film z gatunku „płaszcza i szpady? No może nie do końca, raczej miecza i konia, ale generalnie duch jest ten sam. Scenariusz przeplata sukcesywnie (i może ciut zbyt topornie) proste, opisowe rozmowy bohaterów z scenami pozbawionej bezsensownej przemocy akcji. Jest to w sumie film sympatyczny i przyjemny w odbiorze, acz miałbym zastrzeżenia co do wersji reżyserskiej, która wydała mi się za długa i przeciągnięta. Długi ciąg tej filmowej plecionki akcja-dialogi może po czasie się znudzić i film sprawia wrażenie, że nie ma końca.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Na tej samej zasadzie zbudowane są inne przygodowe sagi jak „Indiana Jones”, czy niedawni „Piraci z Karaibów”. Z tym, że od niech „Robin Hood” wydał mi się bardziej naiwny. Podział na dobro i zło jest tutaj aż nadto oczywisty, zaś patetyczne dialogi i gruba kreska w rysowaniu postaci sprawiają , że „Robin Hood” zamienia się w widowisko owszem awanturnicze, ale przy tym infantylne. Film przegrywa też w ilości pomysłów na scenariuszowe komplikacje, ironiczno-sarkastyczny humor, czy w poziomie aktorstwa. Jedyny co tu się poważnie wybija z tego towarzystwa, to Alan Rickman, który stanowi kwintesencję negatywnego bohatera. Prześmiewczy, szalony i nieobliczalny<span> </span>jako szeryf z Nottingham, po prostu w tym filmie rządzi.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Oczywiście film ma swoje grono zwolenników, którzy deklarują że oglądają ten film po 10 razy, Zatem pastwić się nad takim obrazem nie ma co. On ma swoich widzów, reszta po prostu nie musi do niego wracać. Tak jak nie wszystkim się przecież podobają wspomniani „Piraci” czy „Harry Potter”- których miłośnikiem z kolei jestem ja. To najzupełniej naturalne zjawisko w popkulturze- wszystko kwestią wczucia się w klimat.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">szymalan</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/sCxzyVfAz3E&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/sCxzyVfAz3E&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[]]></title>
<link>http://rozwodnik2.wordpress.com/2009/07/31/7/</link>
<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 11:35:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>rozwodnik2</dc:creator>
<guid>http://rozwodnik2.wordpress.com/2009/07/31/7/</guid>
<description><![CDATA[BOHATEROWIE Anna Dlugolecka – „zona w stanie rozwodu“  z wyksztalcenia – kosmetyczka, „licencjonowan]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignnone size-full wp-image-31" title="new banner" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/new-banner3.jpg" alt="new banner" width="900" height="263" /></p>
<p><strong>BOHATEROWIE</strong></p>
<p><strong>Anna Dlugolecka</strong> – „zona w stanie rozwodu“  z wyksztalcenia – kosmetyczka, „licencjonowany menager“ a poza tym: projektantka mody, podrozniczka, poetka, grafik, fotograf a ostatnio takze rezyserka, scenograf (w jednej osobie) oper Mozarta jednym slowem kobieta renesansu zwana w blogu ARTYSTKA w wyjatkowy na skale swiatowa sposob umiejaca roztrwonic kazde zarobione przez jej oficjalnego (jeszcze niestety) meza pieniadze …. oczywiscie w imie „sztuki“….</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0;margin-right:0;"><img src="http://republika.pl/blog_fs_4397499/6391779/tr/dlugolecka.jpg" border="0" alt="" /></p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0;margin-right:0;"><strong>DON GIOVANNI (DG)</strong> – narrator, na codzien na papierze (jeszcze niestety) maz Artystki, zwany w blogu DON GIOVANNIM (DG) w chwili obecnej probujacy ulozyc sobie jakos zycie z dala od wielkiej „sztuki“ oper, mody i wszystkiego tego co finansowal przez ostatnie 5 lat….</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0;margin-right:0;"><img src="http://republika.pl/blog_fs_4397499/6391779/tr/sponsor2.jpg" border="0" alt="" /></p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0;margin-right:0;"><strong>Dariusz Mikulski</strong> – obecnie jeszcze dyrektor w Filharmonii Walbrzyskiej i staly (bardziej lub mniej ale za to od 15 lat) kochanek Artystki , wprowadzajacy ja od 3 lat w arkana sztuki operowej zwany dalej w blogu DYREKTOREM</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0;margin-right:0;"><img src="http://republika.pl/blog_fs_4397499/6391779/tr/kochakowie_na_zanzibarze.jpg" border="0" alt="" /></p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0;margin-right:0;"><strong>Maciek Malicki</strong> –  kochanek Artystki, ktory z braku  pomyslu na zycie zostal misjonarzem i ‚krolem Zimbabwe“, (koles), ktory za pomoca strony internetowej skutecznie zwabia zadne ‚afrykanskich przygod“  kobiety z polski na swoja misje w Bulawayo (Zimbabwe), wyznajacy zasade ze w zyciu liczy sie tylko „sex,drugs &#38; rock’n roll“ a przyjaciel to dla niego gosc co kase pozycza lub wodke stawia… zwany dalej w blogu MESJASZEM</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0;margin-right:0;"><img src="http://republika.pl/blog_fs_4397499/6391779/tr/kochankowie.jpg" border="0" alt="" /></p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0;margin-right:0;"><img class="aligncenter size-large wp-image-6" title="mug shot" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/mug-shot.jpg?w=1024" alt="mug shot" width="1024" height="366" /><span style="font-family:Geneva;font-size:large;"><span style="font-family:Geneva;font-size:large;"> </span></span></p>
<div><span style="font-family:Geneva;font-size:large;"><span style="font-family:Geneva;font-size:large;">No I wreszcie !!!!!!!</span></span></div>
<div><span style="font-family:Geneva;font-size:large;"><span style="font-family:Geneva;font-size:large;"> </span></span></div>
<div><span style="font-family:Geneva;font-size:large;"><span style="font-family:Geneva;font-size:large;"> </span></span><span style="font-family:Geneva;">Stalo sie !!!!!!!!!!!!!</span><span style="font-family:Geneva;"> </span></div>
<p>Nasz bohater, nasz  idoil wybawiciel Don Giovanniego, Dyrektor, Dyrygent Dariusz Mikulski pokazal w koncu ze ma jaja I ze niezly z niego kawalarz bo pozwal Don Giovanniego do Sadu o obraze majestatu!!!!!!!!!!!!</p>
<p>Wierni Blogo Czytacze ! W koncu slowo stalo sie cialem I mamy prawdziwy, najprawdziwszy z prawdziwych process o znieslawienie ….. !!!!!!!!</p>
<p>Pan Dyrektor-Dyrygent  pozwal mnie malego I drobnego Don Giovanniego przed oblicze Sadu Najwyzszego, Iz w blogu swym (znaczy sie tym) obrazam jego dobre imie, gdyz on nigdy ale to nigdy przenigdy nie mial romansu z zona DG, (ze nawet jej dobrze nie zna)&#8230;</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-65" title="dyrygent S" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/dyrygent-s.jpg" alt="dyrygent S" width="900" height="540" /></p>
<p>&#8230;a w zwiazku z tym nie moglo to miec wplywu na fakt wyrezyserowania opery przez kosmetyczke z zawodu I ze oskarzenia te (o nepotyzm) uniemozliwiaja  jemu biednemu robaczkowi wiarygodne prowadzenie jednostki budzetowej…..a poza tym,ze DG oskarza go w swoim (znaczy sie tym) blogu o kradziez……ale za to ….. bez wlamania.</p>
<p><em>Wezmy przez chwile na powaznie slowa Pana Dyrektora Dariusza Mikulskiego i zestawmy z zacytowanym na obrazku powyzej smsem. juz po krotkiej analizie wcale nie popartej naukowymi badaniami wyniklo by nam, ze kolega Dyrygent to mitoman i erotoman gawedziarz a tego typu zwierzenia czyni do ktorejs swojej reki&#8230;. to ja juz wole uchodzic za dupcyngera inwestora niz przyznac sie ze w wieku prawie czterdziestu lat nadal jade na recznym&#8230;a to chyba bedzie probowal przed sadem udowodnic Wybawiciel Don Giovanniego.</em></p>
<p>Po otrzymaniu oskarzenia z Sadu, DG zadzwonil wiec doDyrektora/Dyrygenta (robaczka biednego) I zaproponowal, aby ten akto skarzenia wycofal w zamian za co DG obiecuje nie wspomniec o tym ani slowem aby nie robic Dyrektorowi wiecej obciachu.</p>
<p>Po chwili, kiedy to Dyrektor odzyskal juz mowe odpowiedzial : &#8220;oddajmy krolowi co krolewskie a cesarzowi co cesarskie…..&#8221;i tu &#8230;&#8230; Don Giovanniemu az dech zaparlo z radosci, ze wreszcie Panstwo (Kochankowie z Werony &#8211;  Artysci Prawdziwi) zechca oddac zainwestowana w ich opery i ksztalcenie kase i wlasciwie to juz nie bedzie mial im wiecej za zle, ze wyzywaja go od krolow lub cesarzow <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>a poki co moi Drodzy Blogo Czytacze w oczekiwaniu, az spelnia swoja obietnice mamy rozprawe, ktora odbedzie sie w Warszawie <span style="line-height:26px;"><span style="font-family:Geneva;">, </span>na ktora Was wszystkich serdecznie zapraszam w charakterze <span style="line-height:37px;">swiadkow i widzow…. WSTEP WOLNY !!!!!!!!!! </span></span>A o dokladnym terminie powiadomie na blogu….. <em>tez nie moge sie doczekac ! </em> <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p><span style="font-family:Geneva;"><strong><span style="font-family:Helvetica-Bold;font-size:x-large;"><span style="font-family:Helvetica-Bold;font-size:x-large;"><img class="alignnone size-full wp-image-52" title="z okazji swieta wordpress" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/z-okazji-swieta-wordpress1.jpg" alt="z okazji swieta wordpress" width="500" height="421" /></span></span></strong></span><span style="font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;font-family:Geneva;"><span style="font-family:Geneva;"><strong> </strong></span></span></span></span></p>
<div><span style="font-family:Geneva;">SWIETO  WSZYSTKICH   ZAKOPANYCH    I  SPOPIELONYCH</span></div>
<div><span style="font-family:Geneva;">czyli </span><span style="font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;font-family:Geneva;">„Dobry katolik to martwy katolik“</span></span></span></div>
<p>zanim przesmykne sie do klu tematu , krotko nawiaze do dzisiejszej prasy w ktorej to przeczytalem,</p>
<h5 style="text-align:justify;">ze niejaka DODA obrazila uczucia religijne (katolikow) i prowadzone jest przeciwko niej sledztwo na</h5>
<h5 style="text-align:justify;">podstawie donosu przewodniczacego Ogolnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami niejakiego Rysia Nowaka.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Od razu poczulem miete do niejakiej DODY i wyszedlem przy tym na nieuka I wsiocha bo kompletnie nie kojarze kobiety</h5>
<h5 style="text-align:justify;">ale o to mniejsza bo przyplusowala znajomoscia tematu z zakresu Biblii za co groza jej 2 lata odsiatki.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">(Kocham ten kraj !!!!!!!)</h5>
<h5 style="text-align:justify;"><span style="font-family:Geneva;"><span style="font-family:Geneva;">Otoz podczas jakiegos wywiadu DODA powiedziala (cytuje za info w internecie )</span></span></h5>
<div><span style="font-family:Geneva;"><span style="font-family:Geneva;"> </span></span><strong><span style="font-family:Verdana;">&#8220;bardziej wierze w dinozaury ni</span><span style="font-family:Verdana;">ż </span><span style="font-family:Verdana;">w Bibli</span><span style="font-family:Verdana;">ę</span><span style="font-family:Verdana;">&#8220;, </span></strong></div>
<h4 style="text-align:justify;"><span style="font-family:Verdana;">bo ci</span><span style="font-family:Verdana;">ęż</span><span style="font-family:Verdana;">ko wierzy</span><span style="font-family:Verdana;">ć </span><span style="font-family:Verdana;">w co</span><span style="font-family:Verdana;">ś</span><span style="font-family:Verdana;">, co spisa</span><span style="font-family:Verdana;">ł </span><span style="font-family:Verdana;">jakis napruty winem I palacy jakies ziola</span><span style="font-family:TimesNewRomanPSMT;"><span style="font-family:Times New Roman;">“.</span></span></h4>
<h5 style="text-align:justify;"><img class="alignnone size-full wp-image-63" title="april" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/april.jpg" alt="april" width="200" height="285" /></h5>
<h5 style="text-align:justify;">Pominmy zatem kwestie wolnosci slowa bo ona zarezerwowana jest tylko dla katolikow. Ze niby nie mam racji ?</h5>
<h5 style="text-align:justify;">&#8230;&#8230; no to dowod jeden z wielu! – kolega Wojtek  Cejrowski (ktorego nomen omen bardzo lubie i cenie za jego sposob na zycie i</h5>
<h5 style="text-align:justify;">umiejetnosc sprzedawania tego na zewnatrz) nazywa gejow pedalami i wszystko ma byc ok !!!!!!!!!</h5>
<h5 style="text-align:justify;"><img class="alignnone size-full wp-image-62" title="august" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/august.jpg" alt="august" width="200" height="285" /></h5>
<h5 style="text-align:justify;">Pominmy zatem takze kwestie, iz Pan Rysio przewodniczy organizacji zajmujacej sie tepieniem konkurencji</h5>
<h5 style="text-align:justify;">dla kosciola katolickiego, ktory sam w sobie jest najwieksza sekta na swiecie &#8230;</h5>
<h5 style="text-align:justify;">&#8230;&#8230;.bo spelnia wszystkie warunki jakie sa niezbedne aby tak ja okreslac.</h5>
<h5 style="text-align:justify;"><img class="alignnone size-full wp-image-61" title="september" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/september.jpg" alt="september" width="200" height="285" /></h5>
<h5 style="text-align:justify;">Pominmy zatem takze fakt, ze uwielbienie katolikow do alkoholu jest atrybutem ich</h5>
<h5 style="text-align:justify;">religii, co potwierdzaja ksieza podczas kazdej mszy, kiedy to nawyzywawszy swoim</h5>
<h5 style="text-align:justify;">klientom (wierzacym) od alkoholikow, w 2 minuty pozniej zapijaja to kieliszeczkiem</h5>
<h5 style="text-align:justify;">(sorry) kielichem wina czyniac to bezczelnie na oczach  spragnionych wiernych,</h5>
<h5 style="text-align:justify;">niepomni na wlasne nauki ze spragnionego nalezy przynajmniej poczestowac jesli nie napoic.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">(przy okazji dodam iz popijane wino jest pedzone potajemnie i rozprowadzane bez banderol,</h5>
<h5 style="text-align:justify;">pomysleliscie o tym ? &#8230; jaki to rynek ?&#8230;. a jaki to wniosek ? &#8230;.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">&#8230;..no nie podaruje sobie tego ,</h5>
<h5 style="text-align:justify;">&#8230;.musze to napisac &#8230;..</h5>
<h5 style="text-align:justify;">najwieksza produkcje i dystrybucje nielegalnego alkoholu ma w Polsce &#8230;&#8230; kosciol !!!!)</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Pomijajac cala ta kwestie musze jeszcze przytoczyc anegdote z Biblii, kiedy to Jezus</h5>
<h5 style="text-align:justify;">na jakiejs imprezce slubnej chcial sie zaprezentowac i zamienil wode w wino jakby</h5>
<h5 style="text-align:justify;">katolicy bez gorzaly nie mogli pobalowac.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Dlatego tez nastepnego dnia kiedy trzeba bylo kaca leczyc i wyslac kogos po wode -&#8230;. blagali,</h5>
<h5 style="text-align:justify;">aby poszedl ktokolwiek byle nie Jezus.</h5>
<h5 style="text-align:justify;"><img class="alignnone size-full wp-image-60" title="march" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/march.jpg" alt="march" width="200" height="285" /></h5>
<h5 style="text-align:justify;">Tak wiec skoro pominelismy juz wszystkie istotne kwestie pozostaje sie zastanowic</h5>
<h5 style="text-align:justify;">za co naprawde (no bo przeciez nie „za prawde“) katolicy moga byc oburzeni na kolezanke DODE.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Otoz tylko i wylacznie za slownictwo.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Bo gdyby zamiast slowa „napruty“ uzyla „napity“ a zamiast „jakies ziola“ po prostu „maryche“ to wszystko</h5>
<h5 style="text-align:justify;">byloby ok, a tak moze byc pierwsza w Polsce skazana za nieumiejetny dobor slownictwa,.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Mogl on przeciez zasugerowac odbiorcom, ze tworcy Biblii to moczymordy icpuny a przeciez wszyscy wiemy, ze tak nie JEST !!!!</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Bron boze !!!!!!!!!</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Przeciez pierwsi papierze (prezesi) tej firmy / sekty , zbierajac do kupy luzne zapiski paru madrych ludzi</h5>
<h5 style="text-align:justify;">i wydajac je w formie Starego i Nowego Testamentu nigdy nie dotykali alkoholu i mlodych dziewczat (chlopcow),</h5>
<h5 style="text-align:justify;">odmawiali sobie dobrego jedzenia i wszystko co im bogaci przynosili oni oddawali natychmiast biednym.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">I wogole cale zycie spedzili na poniewierce w kurzu i spekocie aby tylko katolicy mieli swoj elementarz.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Swoja misje doprowadzili do perfekcji i wydali cos co czytaja wszyscy i wszyscy maja nauki w niej zawarte gleboko w dupie.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Poczawszy od pijanych rozpustnych prezesow (papierzy) a na klientach (wierzacych) skonczywszy.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Bo jak inaczej nazwac zachowanie ludzi, ktorzy sluchajac „pieknych nauk o przykladnym zyciu“ ,</h5>
<h5 style="text-align:justify;">po wyjsciu z kosciola znecaja sie nad rodzina, pija, kradna i morduja.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Patrzac na ich zachowanie Don Giovanni postanowil nigdy w zyciu nie przeczytac Biblii bo niedaj bog stanie sie taki jak oni.</h5>
<h5 style="text-align:justify;"><img class="alignnone size-full wp-image-59" title="january" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/january.jpg" alt="january" width="200" height="285" /></h5>
<h5 style="text-align:justify;">A skoro tak, to jak widac w podtytule tej opowiastki : „ dobry katolik to martwy katolik“ i za nim rzuca sie na DG coby go ukrzyzowac (co tylko potwierdzi ich</h5>
<h5 style="text-align:justify;">niewatpliwa tolerancje, dobroc i umiejetnosc przebaczania) postaram sie udowodnic moja teze.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Dowod bedzie krotki :</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Po pierwsze, drugie &#8230;. i ostatnie :</h5>
<h5 style="text-align:justify;">martwy katolik nie grzeszy !!!!!!!!!!!!!!!!</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Tak wiec umierajac uwalnia ten swiat od swojego bytu, ktory juz od samego poczecia byl efektem grzechu i tak juz mu zostalo do konca.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Ktos jednak moze mi zarzucic : „&#8230; przeciez tylu wspanialych ludzi bylo katolikami !“</h5>
<h5 style="text-align:justify;">odpowiadam wprost : swiat jest pelen zblakanych owieczek, a im ktos lepszy tym latwiej ulega socjotechnice.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Ta socjotechnika doprowadzona do perfekcji przez Watykan na przestrzeni dziejow, wpoila katolikom niewiarygodny strach przed smiercia.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">W jej obliczu wali sie wszystko i nawet ksieza nie staraja sie z tym chwilowym brakiem wiary walczyc.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Przykladny katolik uczeszczajacy regularnie do kosciola i przyjmujacy sakramenty</h5>
<h5 style="text-align:justify;">(czyli w nomenklaturze pozostalej czesci swiata – przechodzacy nastepne stadia</h5>
<h5 style="text-align:justify;">wtajemniczenia) wie, ze jesli bedzie „grzeczny“ za zycia, to po smierci czeka go nagroda w postaci nieba,</h5>
<h5 style="text-align:justify;">gdzie jest cudownie i pieknie i bez problemow.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Jesli natomiast „grzeczny“ nie bedzie to wyladuje w piekle czyli bedzie mial przerabane na wieki wiekow.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Niesttety, jak juz wczesniej na lamach tego bloga pisalem, kosciol nie daje gwarancji</h5>
<h5 style="text-align:justify;">na zbawienie katolikom, nawet jesli przestrzegaja dekalogu.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">A dlaczego nie gwarantuje ? &#8211; bo zbawienie jest produktem czysto marketingowym co dociera do katolikow dopiero,</h5>
<h5 style="text-align:justify;">gdy smierc odbiera im najblizszych.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Zamiast podskakiwac z radosci, urzadzac fieste i balowac calymi dniami i nocami na czesc umarlego</h5>
<h5 style="text-align:justify;">(bo przeciez w koncu przestal sie meczyc na tym ziemskim podole i ma okazje bez problemow istniec w raju lub niebie&#8230;.jak zwal tak zwal),</h5>
<h5 style="text-align:justify;">katolicy wylewaja lzy, biadola i rozpaczaja na czym swiat stoi.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Zmiast w mysl doktryny katolickiej dzien pogrzebu uczynic radosnym swietem, oni czuja sie pokrzywdzeni i</h5>
<h5 style="text-align:justify;">nieszczesliwi nie myslac o tym, ze osoba ktora odeszla z tego porabanego swiata jest od tej chwili poprostu i zwyczajnie</h5>
<h5 style="text-align:justify;">WOLNA !!!!</h5>
<h5 style="text-align:justify;">(a wiec bylo nie bylo szczesliwa)</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Nikt nie moze juz jej skrzywdzic. Nic zlego juz jej nie dosiegnie.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Takiego podejscia do tematu nie reprezentuja nawet sami ksieza, ktorzy podczas ceremonii pogrzebu beznamietnym glosem i ze wzrokiem tepo wlepionym w dziure</h5>
<h5 style="text-align:justify;">ziemii powtarzaja : „&#8230; cieszmy sie i radujmy bo oto Pan przyjal swoja owieczke do zycia wiecznego&#8230;“</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Normalnie w takich chwilach wszyscy dookola powinni podskakiwac z radosci. Tanczyc, spiewac jednym slowem – cieszyc sie (szczesciem zmarlej osoby).</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Juz slysze te slowa skierowane po adresem DG. Ze jest tepym cynikiem i ciekawe co by powiedzial gdyby jemu ktos naprawde bliski umarl ?????? !!!!!!!!!</h5>
<h5 style="text-align:justify;">Wiec DG odpowiedzial by, ze jego bol nie znalby granic, bo nie jest katolikiem i nie wierzy w brednie o zyciu wiecznym wiec zachowywalby sie uczciwie</h5>
<h5 style="text-align:justify;">w stosunku do swoich pogladow. I chodzilby oplakiwac droga mu osobe we wszystkich miejscach, w ktorych ramen przebywali.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">I dlatego, niepojetym jest dla DG sposob rozumowania (lub raczej braku rozumowania) katolikow, ktorzy wbrew swojej religii Swieto Zmarlych uczynili</h5>
<h5 style="text-align:justify;">dniem smutnym i przygnebiajacym. Nie jest to natomiast wbrew ich sugestiom dzien refleksji, bo jesli przez 364 dni w roku nie zrozumialo sie idei gloszonej przez ich</h5>
<h5 style="text-align:justify;">religie to nie ma nadzieji ze stanie sie to wlasnie teraz.</h5>
<h5 style="text-align:justify;">I tym optymistycznym akcentem:</h5>
<h5 style="text-align:justify;">POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH Z OKAZJI DNIA WSZYSTKICH ZAKOPANYCH</h5>
<h5 style="text-align:justify;"><img class="alignnone size-full wp-image-58" title="december" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/december.jpg" alt="december" width="200" height="285" /></h5>
<h5 style="text-align:justify;">PS. dla porzadku podam, ze zdjecia wykozystane w tej czesci bloga pochodza w ulubionego przez DG w ostatnim czasie kalendarza wyprodukowanego przez firme</h5>
<h5 style="text-align:justify;">„LINDNER“ zajmujaca sie produkcja trumien (<a href="http://www.zptlindner.pl">www.zptlindner.pl</a>)</h5>
<h5 style="text-align:justify;">No i to byloby na tyle refleksji, ktore przepelnily DG na 3 dni przed majaca sie odbyc kolejna sprawa rozwodowa, podczas ktorej to rodzice artystki beda zeznawac jaki to z</h5>
<h5 style="text-align:justify;">DG byl dran i przestepca i jak pastwil sie nad rodzina. Poniewaz sa praktykujacymi katolikami wiec nie cofna sie przed zadnym klamstwem i oszczerstwem i zdaje sie ze</h5>
<h5 style="text-align:justify;">ten etap rozwodu DG bedzie mial pod gorke. Jednak dzielny jest z niego ”maz” i zamiast chodzic po cmentarzach zastanawiajac sie po raz kolejny nad geniuszem</h5>
<h5 style="text-align:justify;">wiary katolickiej kompletnie niezrozumialej dla jej wyznawcow oddal sie czytaniu emailii od artystki co natychmiast wprawilo go w ”doskonaly nastroj” w sam raz na ta</h5>
<h5 style="text-align:justify;">chwile i natchnelo do napisania swojej auto  kontra jej biografii.</h5>
<p style="text-align:justify;"> </p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone size-full wp-image-72" title="czesc1 wp autobiografia" src="http://rozwodnik2.wordpress.com/files/2009/07/czesc1-wp-autobiografia.jpg" alt="czesc1 wp autobiografia" width="700" height="381" /></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ff00ff;font-family:Geneva;"><span style="color:#ff00ff;font-family:Geneva;"><span style="color:#ff00ff;font-family:Geneva;"><span style="font-family:Geneva;"><span style="color:#ff0000;">Pora  ku  temu j est  jeszcze t ym  bardziej  odpowiednia , gdyz juz w grudniu tego  roku  nasza  najlepsza  polska  kosmetyczka  wsrod  rezyserow  operowych </span></span></span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff0000;">i jednoczesnie najlepszy polski rezyser operowy wsrod  kosmetyczek bedzie przedstawiala „swoje dzielo“ czyli „Czarodziejski  Flet“ na deskach samej   OPERY WROCLAWSKIEJ.!!!!!!!!!</span></p>
<p><span style="color:#ff0000;">Poniewaz  sukces  jest  gwarantowany   (finansowy,  bo t ylko  takim DG  w  tej chwili jest zainteresowany)  Don Giovanni zamierza sie zwrocic do Pani Michnik ( Dyrektora Opery) o sprawiedliwy podzial lupow.</span></p>
<p><span style="color:#ff0000;">Zapowiada  sie  wiec  duzo  szumu I  pewnie  wszyscy  chcieliby  wiedziec  kim jest  skad  pochodzi,  z  kim chodzi I dokad zajdzie  Anna Dlugolecka.</span></p>
<p><span style="color:#ff0000;">Tak wiec panie I panowie dziennikarze ! ponizej dostajecie gotowca ….</span></p>
<p><span style="color:#ff0000;">Za  darmo (poki co….)</span></p>
<h2 style="text-align:center;"><span style="font-size:large;font-family:Geneva;"><span style="font-size:large;font-family:Geneva;">Nieautoryzowana biografia</span></span></h2>
<h2 style="text-align:center;">Anny Dlugoleckiej I Dariusza Mikulskiego</h2>
<h2 style="text-align:center;">w powiazaniu z autobiografia autoryzowana</h2>
<h2 style="text-align:center;">Don Giovanniego</h2>
<p><span style="font-family:Geneva;">rok 1964 – bez wczesniejszych uzgodnien I bez porozumienia z nim samym ….. na swiat przychodzi Don Giovanni,&#8230;potem przedszkole, szkola podstawowa, pierwsza komunia, druga komunia, trzecia……,</span></p>
<h4><span style="color:#993366;">w tym czasie w 1971r, gdzies na dalekiej prowincji w niewielkim  miasteczku zwanym do dzisiaj Makowem Maz.  przychodzi na swiat dziewczynka, ktora na zawsze zatruje zycie wielu ludziom…..</span></h4>
<p>….DG nie majac poki co pojecia o jej istnieniu dzielnie kroczy przez zycie i konczy osrodek szkolno-wychowawczy a w 1983 podejmuje studia dzienne – czteroletnie, ktore szczesliwie (dla wykladowcow) konczy po 10 latach…</p>
<h4><span style="color:#993366;">w tym czasie dziewczynka z Makowa dorasta……..</span></h4>
<p>w tak zwanym miedzyczasie (czyli pomiedzy zajeciami w szpitalu i na uczelni) od 1984 roku DG pracuje Ii samodzielnie zarabia na utrzymanie swoje i otoczenia, a w 1988 otwiera swoja pierwsza firme (glupi I naiwny bo od tej chwili ma juz same klopoty I nigdy chwili spokoju)….</p>
<h4><span style="color:#993366;">W tym czasie dziewczynka z Makowa dorasta nadal …..</span></h4>
<p>W 1990 r DG poznaje swoja pierwsza zone I od razu zakladaja bardzo podstawowa komorke spoleczna. Brak doswiadczenia DG w tych sprawach wydluza mu okres podjecia decyzji o slubie do 5 lat;. Dopiero po 5 latach wspolnego mieszkania, niekonczacych sie imprezach i sprawdzeniu ze wybranka aby na pewno jest doskonala gospodynia , zeswietnie prowadzi dom , doskonale gotuje, ze jest w stanie wiele zniesc i wybaczyc wiele i ze lepszej to juz nigdy nie znajdzie, DG postanawia sie oswiadczyc i w czerwcu 1995 wypowiada sakramentalne TAK !!! …. na „wieki wiekow … AMEN“ ….</p>
<h4><span style="color:#993366;">W tym samym czasie dziewczynka z Makowa dorosla bardzo i ukonczyla szkole podstawowa, liceum I studium kosmetyczne w Gdansku.</span></h4>
<p>Czas jest pojeciem wzglednym i „wieki wiekow“ trwaly cale 3 miesiace, kiedy to DG podczas spotkania ze swoimi starymi przyjaciolmi wysluchal ich usprawiedliwienia z powodu nieobecnosci na jego pierwszym w zyciu slubie. To co uslyszal, rzucilo zupelnie odmienne swiatlo na jego wybranke. Wsciekly na przyjaciol, ze mogli mu przeciez przynajmniej wydatkow zaoszczedzic, po 5 latach wspolnego zycia i 3 miesiacach malzenstwa, trzasnal drzwiami zostawiajac wszystko i zlozyl pozew o rozwod.</p>
<p><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;">Zachcialo mu sie takze rozwodu koscielnego I w tym celu udal sie do</span></span></span></p>
<p><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;">KURII.</span></span></span></p>
<p><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;font-family:Geneva;"><span style="color:#000000;">Tam, po godzinie oczekiwania na lawce (na szczescie nie na kolanach) w</span></span></span></span></p>
<p><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="color:#000000;">przerazliwie zimnym I ciemnym korytarzu, sekretarka/asystemtka/sluzaca zwana potocznie siostra ksiezy zaprowadzila</span></span></span></span></p>
<p><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="color:#000000;">DG przed oblicze dosyc opaslego papieza po czym po cichutku zamknela</span></span></span></span></p>
<p><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="color:#000000;">drzwi jakby sie bala ze z futryn wyleca ,bo cegly nie na zaprawe tylko</span></span></span></span></p>
<p><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="color:#000000;">chlopskie jaja byly murowane.</span></span></span></span><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"><span style="font-size:medium;color:#0000ff;font-family:Geneva;"> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">Papierz nawet nie ruszyl tylka z za biurka tylko popatrzyl groznie na</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">usmiechnietego DG i nie mogac sie doczekac , burknal pierwszy :</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">- niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus …</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">- no….. niech bedzie…. Dzien dobry … odpowiedzial radosnie DG</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">- z czym synu do mnie przychodzisz ? – zadudnilo pytanie</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">DG wyjatkowo nie lubi kiedy ktos podszywa sie pod jego ojca, ale zeby nie</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">zadrazniac sytuacji I dac poczucie wladzy przeciwnikowi odparl grzecznie :</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">- trzy miesiace temu wzialem slub w kosciele I chcialbym sie teraz</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">rozwiesc…</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">I tu nastapil dziesieciominutowy wyklad na temat nieodpowiedzialnosci,</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">braku szacunku itd…. Przerywany sapaniem I przeklenstwami rodem</p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;">z samego Watykanu… DG sluchal cierpliwie udajac niedorozwinietego bo</p>
<p><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#0000ff;font-family:TimesNewRomanMS;"><span style="color:#050505;">inaczej musialby wstac I przylac papiezowi, ktory najwyrazniej go obrazal.</span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></p>
<p><span style="color:#050505;">Na szczescie przestal go nazywac wlasnym synem, za co DG przyznal mu</span></p>
<p><span style="color:#050505;">jeden punkt I zakwalifikowal do dalszej konwersacji.</span></p>
<p><span style="color:#050505;">Kiedy papiez mocno juz sie zasapal, DG spytal uprzejmie :</span></p>
<p><span style="color:#050505;">- ile ?</span></p>
<p><span style="color:#050505;">I ku swojemu zdumieniu uzyskal bardzo precyzyjna odpowiedz bez</span></p>
<p><span style="color:#050505;">jednego nawet sapniecia:</span></p>
<p><span style="color:#050505;">- trzykrotnosc miesiecznego dochodu…</span></p>
<p><span style="color:#050505;">„shit ! czy on zglupial do reszty ?“ – pomyslal DG – „I jak tu czlowiek ma</span></p>
<p><span style="color:#050505;">byc uczciwy ?“</span></p>
<p><span style="color:#050505;">ale papiez najwyrazniej przejrzal pokretne mysli DG I nadal bez sapniecia</span></p>
<p><span style="color:#050505;">dorzucil :</span></p>
<p><span style="color:#050505;">- ale dochod przyjmujemy na podstawie zaswiadczenia z urzedu</span></p>
<p><span style="color:#050505;">skarbowego…</span></p>
<p><span style="color:#050505;">„to cwaniaczek drobny ! , to barbarzynca, zdzierca ! to konkwistador !!!“ –</span></p>
<p><span style="color:#050505;">DG nie wierzyl wlasnym uszom…. „Wiec nie ma problemu z rozwodem</span></p>
<p><span style="color:#050505;">koscielnym, jest to tylko sprawa kasy ??????!!!!!!!!!!!!!!!!!</span></p>
<p>DG postanowil sie wiec targowac I rozpoczal obslizgle :</p>
<p>- prosze pana, fakt ze prowadze firme nie dyskredytuje mnie w</p>
<p>oczach Boga wiec proponuje zwyczajowa stawke, czyli co laska,</p>
<p>czyli max 5 zl…</p>
<p>jednakze slowa DG jakby nie docieraly do siedzacego naprzeciwko, ktory</p>
<p>najwyrazniej obliczywszy sobie w myslach ile zarobi gdy zlupi DG, oddawal</p>
<p>sie blogiemu shopingowi czyli modlitwie (w nomenklaturze katolickiej).</p>
<p>Nie mogac doczekac sie zadnej reakcji DG postanowil podbic stawke :</p>
<p>- no dobra ,niech panu bedzie trzykrotnosc czyli 15 zl ..</p>
<p>nic…..</p>
<p>tylko cisza w odpowiedzi…</p>
<p>straszna cisza….</p>
<p>powietrze zaczelo powoli gestniec…</p>
<p>chyba bedzie lalo….</p>
<p>oczy papieza powoli nabieraja wyrazistosci,, jego duch powraca na ziemie,</p>
<p>jego sylwetka prezy sie coraz bardziej a usta otwieraja sie powoli….</p>
<p>Otwieraja sie I otwieraja…. Od wciaganego (gestniejacego) powietrza,</p>
<p>twarz papieza stala sie juz purpurowa, ale on nadal nie przestaje wciagac</p>
<p>…..</p>
<p>„shit „ – pomyslal DG – „ jak tak dalej pojdzie, to….“ Nie konczac juz</p>
<p>nawet mysli, rzucil sie w kierunku okna I otworzyl je na osciez.</p>
<p>Do zimnego pokoju wplynelo cieple wilgotne jesienne powietrze.</p>
<p>Od razu zrobilo sie fajniej….przynajmniej Don Giovanniemu. Promienie</p>
<p>slonca swiecily mu prosto w twarz I to przyjemne ciepelko wlalo w niego</p>
<p>nastepna porcje optymizmu. Odwrocil sie wiec radosnie do mezczyzny za</p>
<p>biurkiem I spytal :</p>
<p>- to co , deal ?</p>
<p>papiez, ktoremu najwyrazniej to swieze powietrze tez posluzylo, bo twarz</p>
<p>z purpurowej zmienila sie na zielona, poderwal sie gwaltownie na nogi I</p>
<p>nie mogac wykrztusic zadnego cenzurowanego slowa zaczal wymachiwac</p>
<p>rekami liczac na inteligencje DG….</p>
<p>I tu sie nie zawiodl, chociaz z poczatku DG myslal, ze papiez rece po kase</p>
<p>wyciaga I juz chcial mu 15 zl nasypac, kiedy papiez jakas niezbornoscia</p>
<p>ruchowa sie wykazal I jego rece zaczely latac niczym holenderskie</p>
<p>wiatraki.</p>
<p>DG bojac sie rozsypac tyle kasy, czym predzej schowal je do kieszeni,</p>
<p>nacisnal klamke I rzucil na odchodnym :</p>
<p>- nie, to nie..</p>
<p>Po tych niezwykle odwaznych  slowach DG rzucil sie do ucieczki zanim papiez zdazy</p>
<p>jakies posilki wezwac I do lochu na wiele lat go wtracic.</p>
<p>Gdy tylko opuscil ponury gmach KURII (przez nikogo nie niepokojony oczywiscie) na</p>
<p>zewnatrz przywitaly go piekne, piekielnie piekne i cieple promienie slonca.</p>
<p>„ach“ – westchnal DG – „zycie jest piekne…“ <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>CD wkrotce bedzie opublikowany&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ Safari]]></title>
<link>http://bursztynek.wordpress.com/2009/07/28/safari/</link>
<pubDate>Tue, 28 Jul 2009 23:13:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Lilianna Kubiak</dc:creator>
<guid>http://bursztynek.wordpress.com/2009/07/28/safari/</guid>
<description><![CDATA[Pięknie dzień się zacząl,slońce jasno świeci, Do Safari Parku wyjazd się szykuje, Najbardziej z wyci]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		TD P { margin-bottom: 0cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Pięknie dzień się zacząl,slońce jasno świeci,<br />
Do Safari Parku wyjazd się szykuje,<br />
Najbardziej z wycieczki radują się dzieci<br />
Bowiem moc atrakcji Park dziś proponuje.<br />
Pierwsze powitaly nas najdziksze kotki,<br />
Lwy, oraz tygrysy polarne, bengalskie,<br />
Dalej antylopy, strusie  i gazele psotki,<br />
Do aut podchodzily, trąc rogami w maskę.<br />
A za nimi lamy dumne niczym pawie,<br />
Dalej trzy żyrafy, ze swoim dziecięciem,<br />
Kroczyly dostojnie po zielonej trawie,<br />
Na której dwa kozly walczyly zawzięcie.<br />
Slonie zaś kąpieli blotnej zażywają<br />
Chipopotam caly pysk zanurzyl w trawie,<br />
Bawoly spokojnie obiad przeżuwają,<br />
Flamingi prostują skrzydla stojąc w stawie.<br />
A tam na wybiegu nosorożec bialy,<br />
Podchodzi do bandy przywitać się ladnie ,<br />
Oparl on o bandę wielki leb swój caly,<br />
Może coś dobrego do pyska mu wpadnie.<br />
Teraz dojażdżamy do wybiegu malpek,<br />
Jedziemy pociągiem patrząc na ich żarty ,<br />
Jak skaczą do naszych wagoników klatek,<br />
A najstarszy z rodu jest bardzo uparty,<br />
Nie chce zejść z wagonu i siedzi na dachu,<br />
Widać lubi jeżdzić na gapę kolega<br />
Najwięcej napędzil dziś maluchom strachu,<br />
A gapowiczowi , nic mu niedolega.<br />
Kuszą atrakcjami, kolejki, gondole,<br />
Kowboje szykują swoje niespodzianki,<br />
Ja na karuzelę to popatrzeć wolę,<br />
Lub  jak w cyrku tańczą pięknie  koreanki.<br />
Przygoda w Safari dobiega już końca,<br />
Jeszcze frytki, lody inne smakolyki,<br />
A na horyzoncie piękny zachód slońca,<br />
Wierzcie mi, podróże to piękne nawyki!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Race to the Witch Mountain *]]></title>
<link>http://xmuza.wordpress.com/2009/07/24/race-to-the-witch-mountain/</link>
<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 09:22:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>szymalan</dc:creator>
<guid>http://xmuza.wordpress.com/2009/07/24/race-to-the-witch-mountain/</guid>
<description><![CDATA[Góra Czarownic * Zaczynam się powoli zastanawiać, czy filmy takie jak „Piraci z Karaibów” czy „Opowi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong><span style="font-size:18pt;line-height:115%;font-family:'Trebuchet MS',sans-serif;">Góra Czarownic *</span></strong></p>
<p><strong><span style="font-size:18pt;line-height:115%;font-family:'Trebuchet MS',sans-serif;"><img class="alignnone size-full wp-image-2169" title="Clipboard01" src="http://xmuza.wordpress.com/files/2009/07/clipboard0117.jpg" alt="Clipboard01" width="599" height="266" /><br />
</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Zaczynam się powoli zastanawiać, czy filmy takie jak „Piraci z Karaibów” czy „Opowieści z Narnii” to tylko wpadki przy pracy gromadki kiczarzy z pod sztandaru Walt Disney Pictures, czy jednak wciąż mogę myśleć, że wpadkami przy pracy dobrego studia są „Hannah Montana” czy „High School Musical”. <span> </span>Tak czy inaczej czegoś tak głupiego jak „Góra Czarownic” nie oglądałem dawno.<!--more--></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Chcecie zobaczyć bajkę o dwóch nastoletnich kosmitach posługujących się komputerowo-biurowym językiem i taksówkarzu z Hollywood, który pomoże im uratować Ziemię i jej biednych mieszkańców? No to sobie obejrzycie.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Ale miejcie świadomość, że wujek szymalan ostrzegał: film jest kosmicznie głupi i żenujący. Początkowo nawet jest nieźle. Dwayne „The Rock” Johnson mimo wszystkich braków w aktorskim warsztacie trzyma nas przy ekranie swoją urodą, wdziękiem i luzem. Kiedy spotyka nastolatków z innej planety też chwilami jest nawet zabawnie. Jednak coraz większe nagromadzenie coraz bardziej debilnych atrakcji po prostu dobija skutecznie seans. Miałem lekki zjazd jak zobaczyłem żołnierzy-kosmitów, jak słyszałem jakim językiem posługują się dziecięcy bohaterowie („status podróży pozostaje niezmieniony”). Niemniej jak już przekonałem się, że miast lekkiej przygodówki na letni wieczór (w stylu „Skarbu Narodów” jak choćby) dostajemy ni to dziecięcy ,ni to dorosły pseudo-thriller z elementami żenującego kina katastroficznego klasy C- wysiadłem już z trasy.<span> </span>Co to za mania, żeby co drugi film ostatnio opowiadał o końcu świata, inwazji z kosmosu, która ma zniszczyć ludzką cywilizację i oczywiście przypadkowych bohaterach z Ameryki, którzy wszystkich uratują?</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;"><span> </span>Choć Ed Wooda już dawno z nami nie ma, jak widać, wciąż są jego gorliwi naśladowcy.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">szymalan</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/T5KRPGMBZ_4&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/T5KRPGMBZ_4&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Full Metal Alchemist - 97 [Manga]]]></title>
<link>http://gndjxr.wordpress.com/2009/07/12/full-metal-alchemist-97-manga/</link>
<pubDate>Sun, 12 Jul 2009 09:21:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ganfort</dc:creator>
<guid>http://gndjxr.wordpress.com/2009/07/12/full-metal-alchemist-97-manga/</guid>
<description><![CDATA[On to się może pochwalic liczbą znajomych xD Minął miesiąc więc nadeszła pora na kolejny rozdział Fu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_2290" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane971.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane971.jpg?w=300" alt="On to się może pochwalic liczbą znajomych xD" title="hagane971" width="300" height="194" class="size-medium wp-image-2290" /></a><p class="wp-caption-text">On to się może pochwalic liczbą znajomych xD</p></div>
<p>Minął miesiąc więc nadeszła pora na kolejny rozdział Full Metal Alchemist ^^.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Na początek kilka stron wspomnień Hohenheima o tym wydarzyło się po tym jak populacja królestwa została zmieniona w kamień filozoficzny. Potem już w teraźniejszości mówi on że porozmawiał z 536329 dusz, które trafiły do jego kamienia filozoficznego. Po czym ciało homunculusa przebijają kolce. Jednak Hohenheim cieszył się zbyt szybko. Ze zdewastowanego ciała wyłania się prawdziwa postać homunculusa, która pochłania zniszczone resztki po czym oznajmia, że Hohenheim nie jest jedyną osobą, która ewoluowała przez te wszystkie lata. Tymczasem grupa generał Armstrong rozprawia się z resztą &#8220;wyhodowanych&#8221; żołnierzy i ostatecznie przejmuje kontrolę nad kwaterą główną. Ich radość nie trwa jednak długo gdyż u bram pojawia się uznany wcześniej za zmarłego King Bradley.</p>
<div id="attachment_2291" class="wp-caption aligncenter" style="width: 244px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane972.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane972.jpg?w=234" alt="Witajcie w Mordorze?" title="hagane972" width="234" height="300" class="size-medium wp-image-2291" /></a><p class="wp-caption-text">Witajcie w Mordorze?</p></div>
<div id="attachment_2292" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane973.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane973.jpg?w=300" alt="Wróciłem~!" title="hagane973" width="300" height="287" class="size-medium wp-image-2292" /></a><p class="wp-caption-text">Wróciłem~!</p></div>
<p>Bradley sam przypuszcza atak na główną bramę, której broni czołg i udowadnia, że można wygrać z czołgiem używając szabli (osoby interesujące się historią powinny załapać o co mi chodzi <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ). Następnie zabiera się za Buccanera, który stanął mu na drodze przy okazji niszczą jego automail. Każe pozostałym by otworzyli bramę albo zginą. Buccaner jeszcze żywy wstaje owijając rękę łańcuchem ze swojego automaila (w końcu miał piłę łańcuchową nie?) i próbuje sprowokować Bradleya do dalszej walki. Ten jednak nie daje się sprowokować. Nagle znikąd słychać głos. Gdy wszyscy zwracają głowy nad wejście do kwatera widzą siedzącego tam Greeda, który ma ochotę przyłączyć się do &#8220;zabawy&#8221;. CDN.</p>
<div id="attachment_2293" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane974.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane974.jpg?w=300" alt="Szabla vs czołg. Szabla wygrywa" title="hagane974" width="300" height="260" class="size-medium wp-image-2293" /></a><p class="wp-caption-text">Szabla vs czołg. Szabla wygrywa</p></div>
<div id="attachment_2294" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane975.jpg"><img src="http://gndjxr.wordpress.com/files/2009/07/hagane975.jpg?w=300" alt="Jest tak chciwy, że nie odpuści nawet walki" title="hagane975" width="300" height="168" class="size-medium wp-image-2294" /></a><p class="wp-caption-text">Jest tak chciwy, że nie odpuści nawet walki</p></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Konwersacje na wakacje - Kursy językowe na mp3!]]></title>
<link>http://audioteka.wordpress.com/2009/07/10/konwersacje-na-wakacje-kursy-jezykowe-na-mp3/</link>
<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 07:41:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>megan1002</dc:creator>
<guid>http://audioteka.wordpress.com/2009/07/10/konwersacje-na-wakacje-kursy-jezykowe-na-mp3/</guid>
<description><![CDATA[Od pewnego czasu coraz więcej w Internecie można znaleźć tzw. cyfrowych produktów. Da się również za]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Od pewnego czasu coraz więcej w Internecie można znaleźć tzw. cyfrowych produktów. Da się również zauważyć, że wśród nich największą popularność zdobywają sobie książki audio, czyli do słuchania, nie czytania.</p>
<p>Wśród nich z kolei coraz liczniejszą grupę stanowią książki do <a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/jezyki_obce_c1050.xml">nauki języków</a>. Zdecydowanie warto się nimi bliżej zainteresować. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego,      że ta forma może w niedług im czasie wyprzeć „tradycyjną” formę nauki języków obcych       w ogóle – nie tylko angielskiego.</p>
<p>Dotychczas każdy, kto chciał uczyć się jakiegokolwiek języka obcego był niemal skazany na jedną ze szkół językowych. Koszt takiego kursu, w zależności od języka i stopnia zaawansowania to co najmniej kilkaset złotych za semestr. Jest to nie lada wydatkiem,                jeśli chcielibyśmy nauczyć się 2 lub 3 języków, przynajmniej w stopniu podstawowym.</p>
<p>Dla ambitnych tańszym wyjściem była samodzielna nauka z podręczników językowych, co jednak przynosi różne efekty i raczej nie jest wyjściem dla początkujących. Szczególnie istotna jest tu kwestia wymowy, której nie sposób opanować bez pomocy lektora.</p>
<p>Tak czy inaczej, bez względu na język, jakiego chcielibyśmy się uczyć, byliśmy skazani na 2 możliwości:</p>
<p>-         kurs językowy – dający duże prawdopodobieństwo zadowalających efektów, jednak pochłaniający sporo czasu i funduszy</p>
<p>-         naukę z podręczników – o wiele tańszą, lecz nie gwarantującą sukcesu i poprawnej wymowy.</p>
<p>W tym właśnie miejscu z pomocą przychodzą nam kursy językowe na mp3, które łączą zalety obydwu form nauki, jednocześnie eliminując ich wady .</p>
<p>Kursy audio do nauki języków obcych, które można znaleźć choćby na <a href="http://e-ksiazka24.pl/">http://e-ksiazka24.pl</a> są przede wszystkim skuteczne, ponieważ oprócz ćwiczeń, jak w tradycyjnej książce, możemy słuchać i ćwiczyć poprawna wymowę wraz z lektorem.</p>
<p>Po drugie takie książki audio zazwyczaj są tanie, bo kosztują w granicach 20-30 zł, czyli jeszcze mniej od „tradycyjnych” podręczników (jak wiadomo ich ceny zaczynają się      od 40-50 zł).</p>
<p>Po trzecie wreszcie, podobnie jak inne produkty cyfrowe są dostępne w formie              „do pobrania”, więc można ich używać zaraz po zakupie. Format mp3 zaś umożliwia używanie ich i naukę wybranego języka w dowolnym miejscu i czasie – np. w podróży,                   jadąc samochodem, czy w trakcie codziennych obowiązków.</p>
<p>Co ciekawe, wśród kursów dostępnych w tej formie znajdują się nie tylko najpopularniejsze języki, jak wszechobecny <a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/angielski_kurs_podstawowy_mp3_-_audiobook_p2462.xml">angielski</a>, czy <a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/niemiecki_kurs_podstawowy_mp3_-_audiobook_p2465.xml">niemiecki</a>, ale również&#8230; <a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/grecki_kurs_podstawowy_-_audiobook_p2800.xml">grecki</a>, <a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/hiszpanski_gramatyka_-_audiobook_p2796.xml">hiszpański</a>, norweski, a nawet chiński. Z czystym sumieniem i gwarancją satysfakcji, zarówno początkującym jak i zaawansowanym można polecić te kursy na mp3:</p>
<pre><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/angielski_dla_poczatkujacych_i_srednio_zaawansowanych__konwersacje_na_wakacje__-_audiobook_p2387.xml">Angielski dla początkujących i średnio zaawansowanych "Konwersacje na wakacje" – audiobook</a></pre>
<pre><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/hiszpanski_dla_poczatkujacych_i_srednio_zaawansowanych_konwersacje_na_wakacje_-_audiobook_p3090.xml">Hiszpański dla początkujących i średnio zaawansowanych Konwersacje na wakacje - audiobook</a></pre>
<pre><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/wloski_dla_poczatkujacych_i_srednio_zaawansowanych_konwersacje_na_wakacje_-_audiobook_p3091.xml">Włoski dla początkujących i średnio zaawansowanych Konwersacje na wakacje - audiobook</a></pre>
<pre><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/francuski_dla_poczatkujacych_i_srednio_zaawansowanych_konwersacje_na_wakacje_-_audiobook_p3092.xml">Francuski dla początkujących i średnio zaawansowanych Konwersacje na wakacje - audiobook</a></pre>
<p>Naprawdę warto zainteresować się tą formą nauki języków obcych – zarówno dla utrwalenia ich znajomości, jak i rozpoczynając naukę, poszerzając w ten sposób swoje umiejętności o kolejny język – szybko, tanio, a przede wszystkim skutecznie.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O#02]]></title>
<link>http://l8mhf.wordpress.com/2009/07/03/o02/</link>
<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 22:29:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>mh</dc:creator>
<guid>http://l8mhf.wordpress.com/2009/07/03/o02/</guid>
<description><![CDATA[]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://l8mhf.wordpress.com/2009-07-02_05/"><img class="alignnone size-full wp-image-409" title="IMGP0237" src="http://l8mhf.wordpress.com/files/2009/09/imgp0237.jpg" alt="IMGP0237" width="700" height="525" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gwiezdny pył - audiobook]]></title>
<link>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/28/gwiezdny-pyl-audiobook/</link>
<pubDate>Sun, 28 Jun 2009 08:15:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>megan1002</dc:creator>
<guid>http://audioteka.wordpress.com/2009/06/28/gwiezdny-pyl-audiobook/</guid>
<description><![CDATA[Gwiezdny pył Neila Gaimana jest baśnią-nie-baśnią, która bierze swój początek w angielskiej miejscow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Gwiezdny pył Neila Gaimana jest baśnią-nie-baśnią, która bierze swój początek w angielskiej miejscowości Mur. Rzecz dzieje się w czasach wiktoriańskich i jest opowieścią o młodym człowieku, który chciał spełnić Pragnienie swego Serca i wyruszył w magiczny świat cudów po drugiej stronie Muru. To „przewrotna, cudowna baśń, pełna magii, którą tylko Neil Gaiman mógł napisać”. <img class="alignleft size-full wp-image-178" title="converter" src="http://audioteka.wordpress.com/files/2009/06/converter9.jpg" alt="converter" width="178" height="154" /></p>
<p>Wersja audio książki Neila Gaimana w wykonaniu Artura Barcisia wydobywa z tekstu tej magicznej opowieści wszystkie „smaki i smaczki”, stając się prawdziwą ucztą dla wyobraźni i ucha słuchacza. W jednej z recenzji napisano: „To, co wyczynia z głosem ten człowiek jest niesamowite”. Dodatkowym atutem jest muzyka, która potęguje klimat baśni, podkreślając charakter opowiadanych scen i występujących postaci.</p>
<p><strong><a href="http://e-ksiazka24.pl/upload/publisher/Auditus/public/Gwiezdny_pyl_demo.mp3">Darmowy fragment</a></strong> <a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/gwiezdny_pyl_-_audiobook_p10712.xml"></a></p>
<p><strong><a href="http://e-ksiazka24.pl/ksiazki_audio/gwiezdny_pyl_-_audiobook_p10712.xml">Pełna wersja </a></strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Transformers: Revenge of The Fallen ***]]></title>
<link>http://xmuza.wordpress.com/2009/06/23/transformers-revenge-of-the-fallen/</link>
<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 21:25:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>szymalan</dc:creator>
<guid>http://xmuza.wordpress.com/2009/06/23/transformers-revenge-of-the-fallen/</guid>
<description><![CDATA[Transformers. Zemsta Upadłych *** Pierwsza część opowieści z robotach-transformerach była świetnym w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong><span style="font-size:18pt;line-height:115%;font-family:'Trebuchet MS',sans-serif;">Transformers. Zemsta Upadłych ***<br />
</span></strong></p>
<p><strong><span style="font-size:18pt;line-height:115%;font-family:'Trebuchet MS',sans-serif;"><img class="alignnone size-full wp-image-1932" title="772x0" src="http://xmuza.wordpress.com/files/2009/06/772x0.jpg" alt="772x0" width="604" height="255" /><br />
</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Pierwsza część opowieści z robotach-transformerach była świetnym wakacyjnym blouckbusterem z zaskakującą ilością pomysłowych atrakcji. Część druga nie zaskakuje- mogła być przyjemną łaskotką. Łaskocze jednak tak długo i nachalnie, że staje się to torturą. Tak, czuję się rozczarowany.<!--more--></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Sam Witwicky (Shia Labeouf), po wydarzeniach z oryginału chce pozostać normalnym nastolatkiem z wkurzającymi rodzicami, piękną dziewczyną i zwykłymi nastoletnimi problemami. <span> </span>Jednak piętno tego co się wydarzyło nie pozwala mu na tę „zwykłość”. Ożywiony przez „kolegów” decepticonów Megatron chce zemsty i prowadzi do boju swoich wojowników, aby móc raz na zawsze unicestwić nasza planetę. Bla, bla ,bla.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">O ile pierwsze 15 minut wgniotło mnie w fotel, kiedy oglądałem niezwykle efektowny ciąg walk w Shanghaju., o tyle im dalej tym było gorzej. Michael Bay postawił na prosta zasadę: Im więcej , tym lepiej. No i mamy: o wiele więcej niż poprzednim razem scen walk, o wiele więcej większych transformersów, 10 razy więcej eksplozji, o wiele więcej żartów a la American Pie (chwilami czułem się dosłownie zażenowany), o wiele więcej rodziców Sama, a także Johna Torturro. Efektem tego jest a) niemal kompletny brak scenariusza b) to, że każda kolejna atrakcja robi się coraz mniej smaczna. Scenom akcji brakuje jakiegokolwiek zaskoczenia, czy suspensu. Finałowa, typowa dla Baya demolka, po prostu nie może się skończyć- a i tak mało mnie interesował jej , przecież oczywisty, wynik. „Transformers” był filmem wyważonym i spójnym- „Zemsta Upadłych”- to napakowany fajerwerkami gadżet do pierwszej części. Oczywiście, że film się ogląda- jest szybki, fantastycznie dopieszczony pod względem wizualnym(ale cóż to już dziś za sztuka?) ,czasami zabawny .Jednak nie rozumiem co to za film wakacyjny dla relaksu, jeśli ja wychodzę z bólem głowy z kina?</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:12pt;">Skarciłem Baya dziś notą nie wysoką, choć obiecuję jedno: na pewno do jego dzieła powróce. Powyższy tekst proszę traktować więc jako wstępne impresje- wszak &#8220;tylko krowa nie zmienia zdania&#8221;</p>
<p>szymalan</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/zz902h6XxR0&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/zz902h6XxR0&#038;rel=1&#038;fs=1&#038;showsearch=0&#038;hd=0' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
