<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>sila-emocji &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/sila-emocji/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "sila-emocji"</description>
	<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 12:05:27 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Daj się ponieść!]]></title>
<link>http://frustracja.wordpress.com/2008/04/10/daj-sie-poniesc/</link>
<pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:42:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>frustrat</dc:creator>
<guid>http://frustracja.wordpress.com/2008/04/10/daj-sie-poniesc/</guid>
<description><![CDATA[Bóg musiał mieć dobry dzień w pracy tworząc ludzi. Nic nie dostarcza tyle rozrywki, ile inteligentna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">Bóg musiał mieć dobry dzień w pracy tworząc ludzi. Nic nie dostarcza tyle rozrywki, ile inteligentna istota obdarzona jednocześnie zdolnością odczuwania. Piękny paradoks. Emocje &#8211; naturalne przeciwieństwo logiki. Wszystko co można poczuć, a niekoniecznie zrozumieć&#8230; Niczym nie wyjaśni się, dlaczego czujemy to, co czujemy i jaki to ma sens. Chyba, że poczuciem humoru tego na górze&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">I to jest takie cholernie irytujące!</p>
<p style="text-align:justify;">Właśnie w tym cała zabawa i kpina, że nie potrafimy się od emocji odciąć. Ale to dobrze &#8211; czysta logika, rozsądek, mądrość &#8211; wszystko to nieokraszone odrobiną szaleństwa, staje się monotonne.</p>
<p style="text-align:justify;">Jak to się dzieje, że wiedząc, rozumiejąc, przerabiając coś tysiące razy, tysiące razy wyciągając z tego wnioski, tysiące razy obiecując sobie, że następnym razem nie damy się złapać w tą samą pułapkę zdarzeń i naszych reakcji, pułapkę błędu, robimy to!</p>
<p style="text-align:justify;">Jak psychicznie chorzy!</p>
<p style="text-align:justify;">Dajcie nam iskierkę zapalna jakiejś emocji i to wystarczy, abyśmy stracili rozum, odrzucili na bok wszelką logikę (innymi słowy &#8211; mieli ją głęboko w dupie!) i dali się ponieść tej chwili. I nieważne jaka emocja jej towarzyszy &#8211; złość, radość, miłość, nienawiść &#8211; płyniemy z prądem, często świadomi tego w pełni. Chyba jedyna emocja, której nigdy nie dajemy się ponieść, chociaż zawsze bardzo chcemy, to&#8230; spokój.</p>
<p style="text-align:justify;">;]</p>
<p style="text-align:justify;">I to jest takie cholernie piękne!</p>
<p style="text-align:justify;">Siedzisz w aucie. Kierowca przed tobą w wielkim sportowym aucie z 5 litrowym silnikiem i lśniącym lakierem, takim, które wręcz błaga, by dopieścić je pedałem gazu, jedzie 50 km/h w strefie do 80 km/h. W dodatku po pasie szybkiego ruchu, którym wszyscy jeżdżą setką! I choćbyś nie wiem jak bardzo pragnął tego nie zrobić, robisz to&#8230; Złościsz się i zaczynasz mamrotać pod nosem, lub nawet lekko pokrzykiwać&#8230; Po co? Przeciesz wiesz, że to nie ma sensu, że to nic nie da, niczego nie zmieni&#8230; Ale robisz to. Bo jest w tym jakiś rodzaj zaspokojenia prymitywnej żądzy. A zaspakajanie ich jest takie&#8230; energetyzujące&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Śliczna i interesująca dziewczyna [chłopak?] siada obok ciebie w samolocie, łącząc swój los z twoim na kolejne N godzin. Uśmiecha się do ciebie, zapinając pasy. Co zrobisz? Za kilka godzin wysiądziecie z tego samolotu i więcej się nie zobaczycie, ale czy powstrzyma cię to, przed nawiązaniem sympatycznej rozmowy, może drobnego flirtu? Jeżeli tak&#8230; No cóż&#8230; Lepiej dla niej! ;]</p>
<p style="text-align:justify;">Jest tak samo niezależnie, czy z pozytywnymi, czy negatywnymi emocjami. Z drobnymi zauroczeniami, z chwilowymi głupawkami, z żądzami nasycania się, wyładowywania się, odreagowywania, szaleństwami. Zawsze wtedy rozum idzie na bok&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">A jeżeli nie idzie, powinniśmy zastanawiać się czy naprawdę warto? Czasem nasz uśmiech, czy grymas może być powstrzymywany przez nasz wzgląd na innych, czy raczej nasz wzgląd na nasz własny image w oczach innych. Tylko po co się hamować? Warto zabraniać sobie być przez chwilę człowiekiem, ze wszelkimi ułomnościami, przywarami, małostkami, udając idealny fikcyjny twór?</p>
<p style="text-align:justify;">Pieprzyć to wszystko! Bóg wiedział co robi&#8230; ;]</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
