<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>symbole &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/symbole/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "symbole"</description>
	<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 11:02:24 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Bohaterskie tatuaże]]></title>
<link>http://zenerzac.wordpress.com/2009/11/28/znaleziska/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 16:05:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>endecja</dc:creator>
<guid>http://zenerzac.wordpress.com/2009/11/28/znaleziska/</guid>
<description><![CDATA[Wszystkie zdjęcia tatuaży wyguglałem. Pomijam szpetotę tych zdjęć, ale pomysł, żeby wydziarać sobie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://zenerzac.wordpress.com/files/2009/11/tete_de_buddha_dans_le_dos1.jpg"><img class="size-medium wp-image-27 alignnone" title="tete_de_buddha_dans_le_dos" src="http://zenerzac.wordpress.com/files/2009/11/tete_de_buddha_dans_le_dos1.jpg?w=225" alt="" width="225" height="300" /><!--more--></a></p>
<p><a href="http://zenerzac.wordpress.com/files/2009/11/tattoo_jezus.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-65" title="tattoo_jezus" src="http://zenerzac.wordpress.com/files/2009/11/tattoo_jezus.jpg" alt="" width="366" height="462" /></a></p>
<div>
<p><a href="http://zenerzac.wordpress.com/files/2009/11/tattoo_hitler_.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-69" title="tattoo_hitler_" src="http://zenerzac.wordpress.com/files/2009/11/tattoo_hitler_.jpg" alt="" width="380" height="500" /></a></p>
<p><a href="http://zenerzac.wordpress.com/files/2009/11/tattoo_vw.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-67" title="tattoo_vw" src="http://zenerzac.wordpress.com/files/2009/11/tattoo_vw.jpg" alt="" width="500" height="301" /></a></p>
<p>Wszystkie zdjęcia tatuaży wyguglałem.</p>
<p>Pomijam szpetotę tych zdjęć, ale pomysł, żeby wydziarać sobie wizerunek jakiegoś bohatera &#8211; Myszki Miki, piosenkarza, Adolfa Hitlera, czy Buddy jest z zupełnie obcej mi galaktyki. Szczerze mówiąc rozkładam ręce. Nie wiem co może przekonać ludzi zdecydowanych na podobną decyzję, by jednak dali sobie spokój i poświęcili czas na inne zajęcia. Mam wrażenie, że miłość ludzi do tatuaży to oznaka jakiegoś kompleksu ciała i chyba nudy.</p>
<p>Z drugiej strony mam wrażenie, że za takimi gestami, w gruncie rzeczy pewnej bezsilności i idealizmu, stoją podobne motywy do tych, które każą niektórym katolikom wieszać krzyże w szkolnych klasach czy w parlamencie, muzułmanom bić butem szatana zaklętego w kamieniu.</p>
</div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dzień św. Andrzeja (Andrzejki)]]></title>
<link>http://zs2konkursypl.wordpress.com/2009/11/28/andrzejki/</link>
<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 12:02:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ryszard Oślizło</dc:creator>
<guid>http://zs2konkursypl.wordpress.com/2009/11/28/andrzejki/</guid>
<description><![CDATA[KTÓRY ŚWIĘTY JEST PATRONEM SZKOCJI? Dzień św. Andrzeja przypada w dniu 30 listopada. Święty Andrzej ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><h3 style="text-align:center;color:blue;">KTÓRY ŚWIĘTY JEST PATRONEM SZKOCJI?</h3>
<blockquote><p style="text-align:justify;">Dzień św. Andrzeja przypada w dniu 30 listopada.</p>
<p style="text-align:justify;">Święty Andrzej jest patronem Szkocji, a 30 listopada jest w Szkocji świętem  narodowym. W 2006 roku, Szkocki Parlament ogłosił Dzień św. Andrzeja dniem wolnym od pracy. <a href="http://zs2konkursy.wordpress.com/files/2009/11/apostol-andrey-pervozvannyj.jpg" target="-blank"><img align="right" src="http://zs2konkursy.wordpress.com/files/2009/11/apostol-andrey-pervozvannyj.jpg" vspace="5" hspace="5" height="200"></a> Chociaż ten święty najczęściej kojarzony jest ze Szkocją, jest on również patronem Grecji, Rumunii i Rosji.<br />
(&#8230;)<br />
W Niemczech, Austrii, Czechach, Słowacji, Rumunii i Polsce istnieje przesąd, głoszący, iż wieczór poprzedzający Dzień św. Andrzeja szczególnie nadaje się do praktyk magicznych, pozwalających dziewczętom dowiedzieć się czegoś o swoim przyszłym mężu albo go do siebie przyciagnąć. Istnieje wiele tego rodzaju zwyczajów, na przykład lanie gorącego wosku na wodę (w Polsce roztopiony wosk ze świecy leje się zwykle przez ucho od klucza na zimną wodę), żeby z powstałego kształtu wywróżyć zawód przyszłego męża</p>
<p style="text-align:justify;">W Niemczech, to święto znane jest pod nazwą Andreasnacht (&#8220;Noc św. Andrzeja&#8221;), w Austrii praktykuje się zwyczaj zwany Andreasgebet (&#8220;Modlitwa św. Andrzeja&#8221;), a w Polsce obchodzi się Andrzejki.</p>
<p style="text-align:right;">Z <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/St._Andrew%27s_Day" target="_blank"><em>Wikipedii</em></a></p>
</blockquote>
<p style="text-align:justify;">Jedną z najpopularniejszych polskich tradycji odprawianych przez dziewczęta podczas Andrzejek jest lanie gorącego, stopionego wosku przez ucho od klucza do miski z zimną wodą. Gdy wosk stwardnieje, należy podnieść go ku światłu i przyjrzeć się cieniowi rzuconemu na ścianę, na jego podstawie próbując odgadnąć swoją przyszłość. Zwykle jedynym źródłem światła jest wówczas świeca, co nie tylko pomaga w odczytywaniu znaczenia cienia, ale także tworzy odpowiednio tajemniczą atmosferę. Odgadując, co czeka cię w nadchodzącym roku, najlepiej przyjrzeć się kształtowi cienia pod różnymi kątami.</p>
<p style="text-align:center;color:darkblue;">A tu niespodzianka, którą THINK ENGLISH wyszukał dla ciebie w internecie:<br />KLIKNIJ w klucz<br />i dowiedz się czegoś o swojej przyszłości:</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://andrzejki.friko.net/lanie-wosku.php" target="_blank"><img src="http://zs2konkursy.wordpress.com/files/2009/11/key.jpg" alt="KLIKNIJ we mnie i dowiedz się czegoś o swojej przyszłości!" height="150" /></a></p>
<h3 style="text-align:center;color:green;">Jaki kształt widzisz?<br />Co mówi o TWOJEJ przyszłości?</h3>
<p>
<h2 style="text-align:center;"><a href="http://zs2konkursy.wordpress.com/2009/11/28/st-andrews-day/#comments"><span style="color:red;">Sprawdź, co napisali inni<br />i pochwal się wynikiem swojej wróżby!<br />KLIKNIJ TUTAJ</span></a></h2>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fringe]]></title>
<link>http://frixer.wordpress.com/2009/11/26/fringe/</link>
<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 15:35:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>frixer</dc:creator>
<guid>http://frixer.wordpress.com/2009/11/26/fringe/</guid>
<description><![CDATA[Fringe jest to serial Science Fiction wyprodukowany przez J.J. Abramsa (twórce takich dzieł, jak LOS]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Fringe jest to serial Science Fiction wyprodukowany przez J.J. Abramsa (twórce takich dzieł, jak LOST, Star <img class="alignleft" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/b/be/Fringe_leaf.jpg/180px-Fringe_leaf.jpg" alt="" width="180" height="267" />Trek XI, Cloverfield i wiele innych). Jest on emitowany w telewizji od 2008 roku, w w tym momencie ostatnio wyemitowanym odcinkiem był 2&#215;8: August. &#60;uwaga w treści recenzji mogą pojawić się spojlery, lecz obejmują one jedynie ogólny zarys fabuły&#62; A więc serial od razu chcę to zaznaczyć jest moim ulubionym serialem Science Fiction emitowanym w tym momencie. Jego główną bohaterką jest Olivia Dunham, agentka FBI.Zostaje ona wcielona do organizacji badającej zjawiska paranormalne, po tym jak bada sprawę śmierci swojego partnera (również w życiu prywatnym) Johna Scotta, który zginął w dziwnych okolicznościach. Przełożonym j Olivii jest Phillip Broyles, a w rozwiązywaniu spraw pomagają jej Peter Bishop, wraz z jego ojcem, Walterem Bishopem, będącym niegdyś genialny naukowiec działającym dla rządu, lecz  potem umieszczony w zakładzie dla umysłowo chorych (skąd zostaje wyciągnięty przez syna. Dodatkowo bardzo często pojawia się postać Niny Sharp, która jest pracownicą Williama Bella, założyciela firmy Massive Dynamic. Tyle z fabuły ogólnej, teraz skupię się na tym, co mi się podoba w tym serialu, a co raczej go podburza (tego drugiego jest raczej mało, jeśli w ogóle). Serial jest<img class="alignright" src="http://www.prime-time.pl/wp-content/uploads/2009/05/frin3-480x320.jpg" alt="" width="240" height="160" /> nakręcony w konwencji &#8220;Z Archiwum X&#8221;. No to jednym z moich ulubionych wątków są postaci obserwatorów. Są to (dla niewtajemniczonych) postaci pojawiające się w niemal każdym odcinku, lecz które zazwyczaj jedynie przewijają się przez kadr kamery podczas, gdy wydarza się coś paranormalnego (np. stoją w tłumie i obserwują te zdarzenia). W kilku docinkach ich historia została rozwinięta (zwłaszcza w odcinku 2&#215;8). Mają oni za zadanie jedynie się przypatrywać i nie mogą ingerować w dziejące się wydarzenia. Oczywiście kilka razy zostały przez nich zagięte te zasady. Wszystkie elementy nauki wprowadzają do serialu odpowiednią otoczkę, dzięki której wszystko w nim zawarte ma sens i trzyma się kupy. Warto też zwrócić uwagę na niewybredny, czarny humor Waltera Bishopa, który<img class="alignleft" src="http://static.tvguide.com/MediaBin/Galleries/Shows/A_F/Fq_Fz/Fringe/Season1/Fringe1.jpg" alt="" width="247" height="175" /> pozwala również na pośmianie się podczas oglądania (zwłaszcza, gdy porównuje w typowy dla siebie sposób wycinany z ofiary mózg do koktajlu truskawkowego). Pojawi się również wątek równoległego wymiaru, z którego napływa widziane przez bohaterów zło. No to możemy skończyć z fabułę i wziąć się za resztę. Jedną z pierwszych rzeczy, na którą zwracam uwagę oglądając filmy/seriale jest muzyka. Serial ten może się poszczycić bardzo dobrą ścieżką dźwiękową. Z soundtracka głównie polecam do posłuchania utwór The Fringe Equation, Michaela Giacchino. W czasie trwania serialu, kilka <img class="alignright" src="http://www.prime-time.pl/wp-content/uploads/2009/04/fri2-480x257.jpg" alt="" width="240" height="128" />razy na odcinek, pomiędzy scenami pojawiają się obrazy z pozoru nie przedstawiające nic szczególnego, lecz po wpatrzeniu się w nie można zauważyć pewne paranormalne szczegóły. Serial ten w odróżnieniu od innych produkcji posiada dobrą czołówkę. Oczywiści nie mógł bym nie wspomnieć o genialnej grze aktorskiej w tym serialu, oraz brak postaci &#8220;<a title="Jack" href="http://aquenral.starwars.legnica.pl/2009/10/10/jack/" target="_blank">Jacka</a>&#8220;. Chyba zapomniałem rzeczywiście napisać jakichś wad, lecz naprawdę jest ich niewiele. Jest to, jak wspomniałem na początku, mój ulubiony serial S-F, więc chciałbym polecić go wam wszystkim <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Dotychczas w stanach wyemitowano dopiero 28 odcinków, więc nie jest za późno, aby zacząć i następnie oglądać na bieżąco.</p>
<p style="text-align:right;">Pozdrawiam, Fixer</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dan Brown nous emmène à Washington pour retrouver le symbole perdu]]></title>
<link>http://tiwouam.wordpress.com/2009/11/22/dan-brown-nous-emmene-a-washington-pour-retrouver-le-symbole-perdu/</link>
<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 11:31:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>tiwouam</dc:creator>
<guid>http://tiwouam.wordpress.com/2009/11/22/dan-brown-nous-emmene-a-washington-pour-retrouver-le-symbole-perdu/</guid>
<description><![CDATA[Couverture de l&#39;édition anglaise du livre Un petit article concernant le tout dernier livre du d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div id="attachment_213" class="wp-caption alignleft" style="width: 205px"><a href="http://tiwouam.wordpress.com/files/2009/11/the-lost-symbol-dan-brown.jpg"><img class="size-medium wp-image-213" title="the-lost-symbol-dan-brown" src="http://tiwouam.wordpress.com/files/2009/11/the-lost-symbol-dan-brown.jpg?w=195" alt="" width="195" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Couverture de l&#39;édition anglaise du livre</p></div>
<p>Un petit article concernant le tout dernier livre du désormais célèbre Dan Brown et qui va sortir: <strong><em>The Lost Symbol</em></strong>, étonnamment traduit par <em>Le Symbole Perdu</em> dis donc <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Après avoir découvert Paris et l&#8217;Opus Dei (dans <em>Da Vinci Code</em>), Rome et le Vatican (dans <em>Anges et Démons</em>), cette fois-ci le professeur d&#8217;histoire de Harvard Robert Langon, personnage principal de ces 3 livres, <strong>nous emmène à Washington </strong>(et plus particulièrement au Capitole) <strong>démystifier la franc-maçonnerie</strong>.</p>
<p>On retrouve d&#8217;ailleurs toujours un peu le même principe: un grand secret est conservé depuis des siècles par un petit groupe de personnes, et ce secret sera découvert à la fin du bouquin. <em>Ter repetita</em> donc (oui on voit que j&#8217;ai quelques années de latin derrière moi <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> ), mais pourtant<strong> toujours aussi efficace</strong>!</p>
<h2><strong>Voici donc mon avis (si ça vous intéresse):</strong></h2>
<p>J&#8217;ai vraiment été tenu en haleine tout au long de ce livre, on peut essayer de &#8220;s&#8217;amuser&#8221; comme d&#8217;habitude à décrypter avec Robert Langdon certains codes (ou en tout cas suivre attentivement ce décryptage) cependant j&#8217;ai quand même<strong> quelques critiques à émettre</strong>: il y a dans ce livre une sorte de &#8220;<strong>double fin</strong>&#8220;, pas dans le sens où vous pouvez</p>
<div id="attachment_214" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://tiwouam.wordpress.com/files/2009/11/capitol_building_washington.jpg"><img class="size-medium wp-image-214" title="capitol_building_washington" src="http://tiwouam.wordpress.com/files/2009/11/capitol_building_washington.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Le Capitol Building à Wahington, lieu principal du livre</p></div>
<p>choisir votre fin, mais dans le sens où l&#8217;histoire se termine en 2 temps, ce qui fait que 150 pages avant la fin du livre,<strong> l&#8217;action a disparu</strong>, et je trouve ça vraiment dommage. De plus je trouve qu&#8217;<strong>il manque de codes cryptés</strong>, ce qui m&#8217;a vraiment étonné de la part de Dan Brown qui depuis tout petit est passionné par la cryptologie (pour l&#8217;anecdote, ses parents lui faisaient faire un jeu de piste dans toute la maison avec des codes cryptés pour pouvoir obtenir ses cadeaux de Noël <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ). C&#8217;est pourquoi je le classerais en e position de tous les livres de l&#8217;auteur, au même rang que <em>Da Vinci Code</em>, donc après <em>Anges et Démons</em>, et bien sûr après l&#8217;excellent <em>Deception Point</em>, mais évidemment avant <em>Forteresse Digitale</em>.</p>
<p><strong>En résumé, un livre très bon dans l&#8217;ensemble, mais qui aurait pu être encore mieux avec une action plus présente vers la fin et quelques codes cryptés supplémentaires <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Insygnia admiralskie - Battlestar Galactica]]></title>
<link>http://frixer.wordpress.com/2009/11/22/insygnia-admiralskie-battlestar-galactica/</link>
<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 08:28:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>frixer</dc:creator>
<guid>http://frixer.wordpress.com/2009/11/22/insygnia-admiralskie-battlestar-galactica/</guid>
<description><![CDATA[Postanowiłem napisać krótki tutorial odnoście zrobienia insygni admiralskich z serialu Battlestar Ga]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Postanowiłem napisać krótki tutorial odnoście zrobienia insygni admiralskich z serialu Battlestar Galactica. Jeśli ktoś nie wie co to jest, to już tłumaczę. Są to te symbole przypięte do kołnierza wyższych stopniem członków załogi <img class="alignleft" src="http://img88.imageshack.us/img88/5819/zdjcie186.jpg" alt="" width="160" height="213" />informujące o ich pozycji na szczeblach dowodzenia. Oczywiście ten tutorial można też wykorzystać do zrobienia insygni innych rang, jak i takich z całkiem innego dzieła. A więc należy zacząć od narysowania docelowego rezultatu na papierze. Najlepszy do tego celu będzie papier w kratkę, gdyż wszystko wyjdzie nam równo, oraz łatwo będziemy mogli odtworzyć poszczególne elementy. Jeśli insygnia mają być warstwowe (byś wykonane poprzez nakładanie kolejnych warstw na poprzednie), to musimy wykonać odpowiednią ilość wykrojników. Tego typu rzeczy najlepiej jest wykonywać z blachy ocynkowanej, gdyż nie będzie ona nam rdzewieć. Możemy wykorzystać nasze wycięte z papieru elementy na dwa sposoby. Po pierwsze możemy je odrysować na blasze za pomocą pisaka. Ja polecam ten drugi: Za pomocą małego magnesiku przy czepiamy kartkę do blach, co pozwoli nam na precyzyjniejsze cięcia. Do wycinania wykorzystujem  nożyce do cięcia metalu. Trzeba pamteć, aby każdy wzorzec wyciąć dwa razy, gdyż insygnia powinny być dwa (po jednym na oba kołnierzyki). Jeśli mamy już wszystko wycięte, to za pomocą obcęgów wyrównujemy ewentualnie wygięte podczas wycinania krawędzie. Do połączenia poszczególnych elementów wykorzystujemy klej kropelka. Po jego wyschnięcia (a jest to kila sekund) dobrze by było zakryć szpary pomiędzy poszczególnymi częściami poprzez wypełnienie ich akrylem. Wszystko pozostawiamy na pewien czas do wyschnięcia. Po wewnętrznej stronie przyklejamy również za pomocą kropelki szpilkę (lub coś, co może ją z powodzeniem zastąpić), abyśmy mogli gotowy wyrób przypiąć do ubrania. Całość malujemy na dowolnie przez nas wybrany kolor. Po wyschnięciu farby wyrób jest gotowy. Życzę powodzenia.</p>
<p style="text-align:right;">Pozdrawiam, Fixer</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Leitfanden zur linksradikalen Manipulation der Schüler]]></title>
<link>http://keinwegraus.wordpress.com/2009/11/18/leitfanden-zur-linksradikalen-manipulation-der-schuler/</link>
<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 23:39:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>detrexer</dc:creator>
<guid>http://keinwegraus.wordpress.com/2009/11/18/leitfanden-zur-linksradikalen-manipulation-der-schuler/</guid>
<description><![CDATA[Der folgende Text ist Satire! Zufällige Ähnlichkeiten mit echten linksradikalen Gruppen und manipula]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><em>Der folgende Text ist Satire! Zufällige Ähnlichkeiten mit echten linksradikalen Gruppen und manipulativen Vereinigungen sind reiner Zufall! Eventuelle erwähnte Ereignisse im Text sind nur Bühne für diese fiktive Erzählung. Es ist klar das der Text in jeder Form übertrieben ist.</em></p>
<p><em>________________________________________________________________________________________</em></p>
<p>Der Besitz des folgenden Textes ist auf jedenfall zu vermeiden!</p>
<p>Wenn du ihn besitzt lies ihn bloß nicht!</p>
<p>Lesen ist Bildung, Wir sind im Bildungsstreik!</p>
<p><em>________________________________________________________________________________________</em></p>
<p>Liebe Genossen und Mitverschwörer, Anarchistinnen und Verfassungsverachterinnen!</p>
<p>Wie sie nun leider über die Jahre mitbekommen haben, sind wir seit der Zeit der RAF nicht mehr attraktiv für die Erwachsenen. Selbst die ungebildete Unterschicht wird inzwischen von konservativ-gemäßigten Parteien wie &#8220;die Linke&#8221; und nicht mehr von UNS eingefangen und indoktriniert. Deswegen müssen wir uns an die politisch höchst gar nicht gebildete Jugend wenden!</p>
<p>Bildung, Genossinnen und Mitverschwörerinnen, Anarchisten und Verfassungsverachter, Bildung ist das, worauf Jugendliche heute keinen Bock mehr haben. Das ist der beste Nährboden für unser Gedankengut. Nein es ist sogar der einzige Nährboden für unser Gedankengut! Also meine Freunde kann es nur unser Ziel sein, dass wir Bildung soweit wie möglich vermeiden. Deswegen müssen wir <span style="text-decoration:line-through;">die aufkommende Unmut </span>(Das Wort kennt ihr jetzt wieder nicht&#8230; moment&#8230;) müssen wir die Angepisstheit der Schüler über die grauenhaften Zustände im Schulsystem ausnutzen für unsere Ziele.</p>
<p>Das Beste wäre wenn wir als geistige Endlösung eine sozialistische Einheitsschule schaffen in der wir die zur höheren Bildung fähigen völlig unterdrücken. Klassen<span style="text-decoration:line-through;">versag</span>kämpfer und Neomarxisten das ist unsere Zukunft.</p>
<p>Aber ich muss euch warnen, wir müssen aufpassen. Wir sind unsere Parolen und Verfassungsfeindliche Sprüche inzwischen so gewohnt, das wir aufpassen müssen sie nicht in der Demonstration zu verwenden. Soll ja nicht ganz so offensichtlich sein. Ich schlage daher folgende einschlägige Parolen vor, die den Leuten bei richtigen linksradikalen Demos dann sicher bekannt vorkommen werden:</p>
<blockquote><p><em>(Originalparolen aus den Schülervz Gruppen des Bildungsstreiks, nur die offensichtlich linken rausgesucht)</em></p>
<ul>
<li>Bildung lässt uns kalt, wir wollen nur Gewalt!</li>
<li>Ohne Bildung &#8211; wird man Polizist</li>
<li>Auf die Barrikaden, auf die Barrikaden &#8211; wehrt euch, leistet<br />
Widerstand, gegen den Sozialabbau im Land (gesungen und mehrmals wiederholt)</li>
<li>&#8230;</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Damit das ganze nicht nur von kurzer Dauer ist, sollten wir unsere Symbolik gleich mit verankern*:</p>
<p><a href="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/fist11.gif"><img class="alignnone size-full wp-image-124" title="fist1" src="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/fist11.gif" alt="" width="140" height="166" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>geballte Faust. Muss sein. Etwas angepasst, ein bisschen weniger Politisch&#8230;und&#8230;nen Bleistift&#8230;voilá&#8230;kommt doch keiner mehr drauf!</p>
<p><a href="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/faust.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-110" title="Faust" src="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/faust.jpg" alt="" width="188" height="271" /></a></p>
<p>Der Gute alte rote Stern,  meine Freunde, darf auch nicht fehlen!</p>
<p><a href="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/roterstern.gif"><img class="alignnone size-full wp-image-125" title="roterstern" src="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/roterstern.gif" alt="" width="284" height="276" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>Sterne sind toll, die kann man ÜBERALL hineinwerfen das merken die doch gar nicht!</p>
<p><a href="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/star.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-111" title="star" src="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/star.jpg" alt="" width="181" height="224" /></a> <a href="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/star2.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-112" title="star2" src="http://keinwegraus.wordpress.com/files/2009/11/star2.jpg" alt="" width="118" height="119" /></a></p>
<p>Ihr seht: mit ein bisschen Geschick und Planung sind unsere Symbole widerstandslos unter die Leute zu bringen. Die denken nicht mal drüber nach!</p>
<p>Die Symbole sind sogar, ohne einen Hintergedanken an die Bedeutung, kombinierbar!</p>
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 490px"><img title="bs" src="http://www.welt.de/multimedia/archive/1258482605000/00959/STUDENTEN_DEMOS_DW__959458g.jpg" alt="" width="480" height="320" /><p class="wp-caption-text">&#34;Die Welt&#34; berichtet</p></div>
<p>und weil auch ein paar &#8220;richtige Parteien&#8221; mitmachen, weil das Schulsystem wirklich so scheisse ist wie wir sagen, wirkt das alles auch noch legitim!</p>
<p>Aber meine lieben autonomen Freunde und Antifa Szenistinnen, das ist noch lange nicht alles! Unsere Berliner Untergruppierung hat es geschafft den Urmarxistischen begriff des Klassenkampfes gleich mit in die Runde zu werfen!</p>
<p><img class="alignnone" title="kk" src="http://www.schulstreik-berlin.de/wp-content/uploads/2009/05/klassenkampf2_seite1-201x300.jpg" alt="" width="201" height="300" /></p>
<p>Uns steht eine goldene Zukunft bevor!</p>
<p>Euer Jo aus St. All-in</p>
<p>________________________________________________________________________________________</p>
<p>&#160;</p>
<p><em>*Quelle:</em></p>
<p><a href="http://www.stamokap.org/symbole.html"><em>http://www.stamokap.org/symbole.html</em></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krzyże - czy naprawdę chcemy je w szkołach?]]></title>
<link>http://frixer.wordpress.com/2009/11/17/krzyze-czy-naprawde-chcemy-je-w-szkolach/</link>
<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 10:02:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>frixer</dc:creator>
<guid>http://frixer.wordpress.com/2009/11/17/krzyze-czy-naprawde-chcemy-je-w-szkolach/</guid>
<description><![CDATA[Ostatnimi czasy rozgorzał wśród naszych polityków spór o to, czy w polskich szkołach powinny wisieć ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignleft" src="http://prodoks.pl/data/katalog/filmy/big/1202893408_3464.jpg" alt="" width="174" height="296" />Ostatnimi czasy rozgorzał wśród naszych polityków spór o to, czy w polskich szkołach powinny wisieć krzyże. Platforma chce je stamtąd usunąć, zaś PiS (w tym oczywiście prezydent) chce ich zachowania. A więc teraz pytanie: czy te krzyże w szkole są nam naprawdę potrzebne? Podczas wojny i okupacji ludzie walczyli o to, by te krzyże mogły właśnie tam wisieć. Było to dla nich dobro najwyższe. Dziś jednak symbol ten ma jednak inne znaczenie i inaczej się go odczuwa. Dzięki naszemu drogiemu duchowieństwu, kojarzy on się nie tyle ze Zbawicielem, co z kościołem. Jest to na tyle negatywne, iż wspólnota ta kojarzy się wielu ludziom negatywnie. Bardzo często (i zazwyczaj słusznie) osądza się ją o tłumienie rozwoju i przeczenie historii. Czy naprawdę tego typu organizacja powinna mieć swoje symbole w szkole, czyli instytucji, które ma za zadanie poszerzać ludzkie horyzonty?  Jest to tylko jeden z wielu powodów, dla których według mnie nie powinno wieszać się krzyżów w klasach. Kolejnym jest to, że nie tylko Chrześcijanie uczęszczają do tych szkół. Uczą się w nich zarówno oni, jak i ateiści i ludzie innych wyznań. Dlaczego Oni mają oglądać krzyże w szkołach, skoro jest on sprzeczny z ich wiarą? Czyż nie idąc tą ścieżką, nie powinniśmy powiesić w szkołach symboli reprezentujących wszystkie religie? Moim zdanie krzyże nie powinny być wieszane w klasach lekcyjnych. Jedynym wyjątkiem może być lekcja religii, gdzie podczas lekcji byłby on wyjmowany, a następnie chowany.Mam pewność, że większość z was ma już swoje zdanie na ten temat i przeczucie, że jest ono podobne do mojego.</p>
<p style="text-align:right;">Pozdrawiam, Fixer</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[L'analyse de l'image - sémiologie]]></title>
<link>http://photorizons.wordpress.com/2009/11/15/lanalyse-de-limage-semiologie/</link>
<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 16:10:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>savla</dc:creator>
<guid>http://photorizons.wordpress.com/2009/11/15/lanalyse-de-limage-semiologie/</guid>
<description><![CDATA[Selon Roland Barthes, l&#8217;image publicitaire consiste en une imbrication étroite de deux sous-sy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong></strong><span style="color:#ff6600;"><span style="color:#000000;">Selon Roland Barthes, l&#8217;image publicitaire consiste en une imbrication étroite de deux sous-systèmes sémiologiques, perçus simultanément mais que l&#8217;on peut hiérarchiser : </span></span></p>
<p><span style="color:#ff6600;"><span style="color:#000000;"><strong>- Le signe :</strong> il correspond à ce que l&#8217;on voit. Le signe est invariant, non-subjectif et renvoie à une réalité propre. C&#8217;est ce que l&#8217;on dénote de l&#8217;image.</span></span></p>
<p><span style="color:#ff6600;"><span style="color:#000000;"><strong>- Le symbole : </strong>il correspond au sens que l&#8217;on met au signe. Il est subjectif car il dépend de notre vécu, de nos connaissances respectives. C&#8217;est ce que l&#8217;on connote. </span></span></p>
<p><span style="color:#ff6600;"><span style="color:#000000;">Par exemple, le blanc (= signe) connote la pureté (=symbole) en France, et la mort en Chine. </span></span></p>
<p><span style="color:#ff9900;"><strong><em>Analyse d&#8217;une photo de Robert Franck</em></strong></span></p>
<p><strong><em><img title="Robert Franck" src="http://photorizons.wordpress.com/files/2009/11/image-21-300x2011.png" alt="Robert Franck" width="300" height="201" /></em></strong></p>
<p><strong><em>Vision globale :</em></strong></p>
<p>Plan général, grande profondeur de champ, photo noir&#38;blanc, formes géométriques, diagonales gauches</p>
<p><em><strong>Analyse des signes :</strong></em></p>
<p>- <strong>Symbole 1 : idée de fuite </strong></p>
<p>-&#62; signes : position de l&#8217;enfant, porte ouverte du véhicule, composition de l&#8217;image (diagonales)</p>
<p>- <strong>symbole 2 : heure matinale </strong></p>
<p>-&#62; signes : présence du balayeur, rue déserte</p>
<p>- <strong>symbole 3 : danger, présence de la mort </strong></p>
<p>-&#62; signes : corbillard au 1er plan (code culturel), déséquilibre de l&#8217;enfant (court le plus vite possible), renvoie aux Rois des Aulnes de Goethe.</p>
<p>- <strong>symbole 4 : tristesse, froid</strong></p>
<p>-&#62; signes : ville industrielle du nord, pluie, brouillard, noir&#38;blanc</p>
<p><span style="color:#888888;"><em>Photorizons</em></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[La Petite Fleur du Fascisme Ordinaire]]></title>
<link>http://ysengrimus.wordpress.com/2009/11/15/la-petite-fleur-du-fascisme-ordinaire/</link>
<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 10:41:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>ysengrimus</dc:creator>
<guid>http://ysengrimus.wordpress.com/2009/11/15/la-petite-fleur-du-fascisme-ordinaire/</guid>
<description><![CDATA[Les deux premières semaines de novembre sont les deux semaines d’éclosion de la fameuse Petite Fleur]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Les deux premières semaines de novembre sont les deux semaines d’éclosion de la fameuse <strong><em>Petite Fleur du Fascisme Ordinaire</em></strong>. D’un seul coup d’un seul, tous nos suppôts tranquilles et confortables du militarisme onctueux, moelleux, et mielleux s’affichent ouvertement et sans honte, en arborant à la boutonnière un pseudo coquelicot de plastique en référence à un poème, <strong><em>non pas pacifiste mais cessez-le-feu-iste</em></strong> (c’est crucialement différent), écrit par quelque troupier anglo-canadien des années de la Grande Guerre (son nom est John McCrae et le titre du poème en question est <strong><em>In Flanders Fields</em></strong>, pour ceux que ce genre de zinzin fascine). Nés et élevés à Toronto (Canada), mes deux fils se sont particulièrement fait bassiner dans tous les sens, annuellement, notamment à l’école, par les promoteurs gentillets et suaves de cette exécrable Petite Fleur du Fascisme Ordinaire et de tout l’endoctrinement militariste insidieux qui vient avec. Je me souviens avoir dû moi-même, un certain nombre de fois, payer de ma modeste personne en demandant, à la porte de quelque supermarché, à de jeunes cadets ahuris fringués en troupiers de guignol bleus poudre, qui cherchaient à me la fourguer, de bien daigner s’épingler dans le cul ce faux symbole floral de paix. Disons la chose avec toute la candeur requise. Le champ de coquelicots flamands du soldoque brunâtre qui nous barba avec le barda de sa poésie larmoyante de bidasse d’autrefois, je chie dedans copieusement et, qui plus est, maintenant que nous voici installés à Montréal, je suis bien curieux de voir si la prégnance ethnoculturelle de la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire est aussi gluante et toxique ici que dans la portion anglo-rouge-blanc-blême de notre beau Canada bicéphale. Je décide donc de tenir ce bref petit journal, consignant, une fois pour toutes, mes observations et mes réflexions concernant l’haïssable coquelicot conformiste. Le petit bêtisier éphéméride ici présent s’intitule: <strong><em>Elle est revenue. Elle est parmi nous. La Petite Fleur du Fascisme Ordinaire.</em></strong></p>
<div id="attachment_954" class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img class="size-full wp-image-954" title="La petite fleur du fascisme ordinaire" src="http://ysengrimus.wordpress.com/files/2009/11/la-petite-fleur-du-fascisme-ordinaire.jpg" alt="La petite fleur du fascisme ordinaire" width="500" height="300" /><p class="wp-caption-text">Elle est revenue. Elle est parmi nous. La Petite Fleur du Fascisme Ordinaire.</p></div>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>1 novembre:</strong> Je ne pense pas du tout à la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire. Je ramasse des feuilles mortes avec mes voisins. Il fait doux, c’est l’automne, on est bien. On jacasse politique politicienne locale. Pas de Petite Fleur du Fascisme Ordinaire en vue, au milieu de l’harmonie polychrome des feuilles mortes de ce tout petit début de novembre.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>2 novembre:</strong> Toujours sans avoir la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire à l’esprit, je me rend chez un fleuriste du quartier et y fait l’acquisition joyeuse d’une belle rose blanche à la tige longiligne. Il n’y a rien de plus joli dans une maison à l’automne qu’une rose blanche fichée dans une vieille bouteille à vin. La chose est un pur et simple petit plaisir concret, exempt du moindre symbolisme. Et surtout, la coïncidence florale est ici parfaitement fortuite.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>3 novembre:</strong> Mon amie Lindsay Abigaïl Griffith me téléphone depuis un parc du centre-ville de Toronto. Observant les toutous (qu’elle aime) et les humains les tenant en laisse (qu’elle aime bien moins déjà) déambuler, elle constate tristement qu’elle est revenue et qu’elle est parmi «eux», la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire. Lindsay me le signale alors et j’ai un sursaut. Je n’y avais même pas pensé, à cette vilaine insupportable petite fleur, mais c’est bien que trop vrai. Je décide ipso facto d’ouvrir l’œil et le bon, et de procéder à la rédaction de ce court journal.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>4 novembre:</strong> Je me rends chez un boulanger un peu éloigné, pour me procurer du bon pain boulangé du jour. Une solide demi-heure de bus dans un quartier populaire, vu qu’il faut ce qu’il faut. Nombre de Petites Fleurs du Fascisme Ordinaire dans le transport en commun et dans les rues de cette section de l’urb montréalaise: zéro. Lindsay Abigaïl a eu la gentillesse de faire un pointage analogue dans le métro et les rues de Toronto, pour cette même journée. Son décompte des Petites Fleurs du Fascisme Ordinaire: trente-quatre (incluant sur le col du tailleur d’une de ses collègues – c’est pourtant beaucoup moins, me dit-elle, que ce qu’elle voyait sur Toronto dans son enfance). Lindsay Abigaïl note aussi que, dans un dispositif urbain pourtant hautement multiculturel comme celui de Toronto, tous les arborateurs de Petites Fleurs du Fascisme Ordinaire sont de race blanche.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>5 novembre:</strong> Promenade dans le Quartier Latin montréalais. Pas de Petite Fleur du Fascisme Ordinaire à l’horizon entre le Carré Saint Louis et la rue De Montigny. Déjeuner dans une petite gargote rue Saint-Denis avec un copain de la maison d’édition. Néant floral. Mais, mais, mais… dans un supermarché un peu plus loin, j’ai vu, sur un comptoir d’accueil du public, un petit présentoir de carton isolé rempli à ras bord de Petites Fleurs du Fascisme Ordinaire et personne qui ne s’en occupait. Il y avait aussi une boite de conserve fendue, pour faire tinter sa petite obole militariste. J’ai discrètement soupesé la boite de conserve, elle était pleine de piécettes aux trois quarts. Oh, oh, oh… le fascisme ordinaire est donc à nos portes… J’ai justement mandaté, depuis le trois novembre, mon amour de fils adoré (qui n’y pensait absolument pas, lui non plus) de surveiller les manifestations de la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire, dans l’espace scolaire et parascolaire de son école secondaire montréalaise. Absolument rien à signaler. Pas de fleur. Pas de ronron sur «nos» troupes. Pas de rhétorique du ruban jaune-caca-trouille. Pas de mention de quoi que ce soit de factieux ou de militaire. Rien. C’est la cas de la dire: la saudite paix… J’ai pu confirmer de visu l’observation de mon fils lors de la rencontre parents-enseignants, tenue le soir même. L’école était bondée et absolument personne, ni parents, ni enseignants, ni administrateurs de l’école n’arborait la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>6 novembre:</strong> Intrigué par mon acrimonieuse animosité sur la question, mon fils se croise les bras, s’adosse au mur de la cuisine et me demande ce qu’il y a de si mal, finalement, avec la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire? Elle commémore une victoire légitime de la Première Guerre Mondiale, non? Ma réponse: j’imagine (sans en être complètement certain, côté légitimité des victoires militaires du vieil Empire Britannique). Sauf que, depuis deux générations, on nous raconte et nous re-raconte qu’on s’en va <em>sauver l’Europe…</em> en Corée, au Vietnam, en Irak et dans toutes les guerres impérialistes de théâtres auxquelles on s’associe, on sauve et re-sauve la redondante vieille Europe de la ritournelle des guerres mondiales…  puis on sauve le Vietnam du «communisme»… puis on sauve les femmes Afghanes, puis etc… On sauve toujours, les armes à la main, le coutelas entre les dents, quelqu’un ou un autre ou une autre et son père, et le carnage se poursuit, imperturbable. Le Canada étant un pays fondamentalement mollasson, confortable, fallacieux et hypocrite, il se donne une propagande militariste fondamentalement mollassonne, confortable, fallacieuse et hypocrite. C’est pour cela qu’au lieu de promouvoir nos guerres de théâtres avec des baïonnettes en sucre d’orge et des maquettes de chars d’assaut scintillantes, on nous endoctrine doucereusement via des commémorations de toc, mobilisant notamment la sempiternelle Petite Fleur du Fascisme Ordinaire.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>7 novembre:</strong> Je me rends à Deux Montagnes par le train de banlieue. Ma toute première petite fleur effectivement arborée l’est par une jeune guichetière des chemins de fer. J’ai un sursaut déçu et lui annonce, faussement mièvre: <em>Vous êtes mon premier coquelicot…</em> Elle me regarde comme si j’étais Jack L’Éventreur, dit, sans aménité, en touchant légèrement sa boutonnière: <em>Ah oui, le coquelicot</em>… et me file mon billet en me faisant la tronche. Je vais apercevoir une douzaine d’autres Petites Fleurs du Fascisme Ordinaire dans l’immense Gare Centrale de Montréal, qui est bondée. Elle est revenue… elle est parmi nous… Un autre employé des chemins de fer d’age mûr, quelques vieux caucasiens bien blanc cassis (dont un dans le train, portant béret), deux élégantes hautaines, des cadors en <em>trench-coat</em>, un baba-cool de notre temps en barbe et cheveux et un jeune homme bien mis, de race noire. Deux Montagnes est une ancienne station balnéaire anciennement anglophone, il y fait un froid vif. La seule anglophone que j’arrive à y rencontrer est une conseillère municipale aux longs cheveux noirs, aux yeux brumeux et sans petite fleur. Sinon, pas d’anglophone et bien peu de coquelicots dociles aux abords du Lac des Deux Montagnes (deux dames d’âge mûr, aux cheveux gris, courts et au manteau épais forment le tout de mon bilan floral Deux-Montagnard). De retour, je constate que ça y est, par contre. Nos folliculaires électroniques se mettent graduellement à se gargariser avec les effets visuels et intellectuels (si tant est) de la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire. Journaleux minables, suppôts convulsionnaires de l’ordre établi et du conformisme pense-petit, copieusement, je vous conchie.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>8 novembre:</strong> L’enseignante d’histoire de mon fils leur a fait un laïus fort négatif sur la guerre au vingt-et-unième siècle et sur ceux qui la commanditent. Les soldoques ne défendent pas leur pays, mais les intérêts financiers de la bourgeoisie de leur pays. Les soldoques d’un empire meurent pour que leur bourgeoisie s’approprie les richesses de la bourgeoisie d’un autre empire. Il n’y a absolument aucun honneur, aucune valeur et aucune décence à cela. Merci ma bomme dame. <a href="http://ysengrimus.wordpress.com/2008/04/29/merci-mesdames-dempecher-en-permanence-la-troisieme-guerre-mondiale-declater/">Les femmes et le militarisme n’ont jamais fait très bon ménage</a>. La civilisation, la vraie, nous viendra bien des femmes, allez… Toujours pas trop trop de Petites Fleurs du Fascisme Ordinaire dans les rues de Montréal, à ce jour. Elles sont en minorité, c’est indubitable. J’en ai vu, aujourd’hui, une seule, à la boutonnière d’un jeune dandy avec barbichette <em>navy cut</em> et chapeau canaille, dans un disquaire chic de la rue Sainte-Catherine. Lindsay Abigaïl, qui continue de scruter la chose avec attention sur Toronto, me signale aujourd’hui que, <em>believe it or not</em>, dans le bureau de son patron, un haut fonctionnaire provincial de L’Ontario, elle a aperçu, pieusement encadré, un article écrit par ledit haut fonctionnaire, dans un canard national anglophone, le mettant lui-même en vedette, oeuvrant scrupuleusement à «conscientiser» son fils sur les vertus mémorialistes de la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>9 novembre:</strong> Vive le Québec Pacifiste. Il est de plus en plus observable que la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire n’a pas d’existence significative dans la culture québécoise. Lindsay Abigaïl est en déplacement sur Ottawa (capitale du Canada) et me téléphone de là-bas. Son décompte quotidien de Petites Fleurs du Fascisme Ordinaire dans ce recoin canadien hautement cocardier: quarante-trois. Bande de crypto-militaristes, vous fourmillez en notre capitale en transportant vos pétales rouges sang de fleurs dénaturées et mortes. Je suis vraiment suprêmement écoeuré qu’on confonde la paix avec la fin de la guerre.<strong><em> La paix n’est pas la fin de la guerre mais l’absence de guerre, c’est radicalement différent</em></strong>. La fin de la guerre c’est un armistice et un armistice c’est rien de plus qu’une trêve. On occulte cyniquement cette vérité toute simple. On en vient insidieusement à agir comme si la troupe contrôle la paix, vu qu’elle contrôle l’armistice, vu qu’en fait, elle contrôle la guerre. Et pourtant l’armistice est indissolublement lié au conflit qu’il coiffe, momifie et anoblit. Fondamentalement, rendre hommage à un armistice ce n’est pas rendre hommage à la paix mais à la guerre. Ce n’est pas pour rien que la majorité des arborateurs de la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire sont des soldoques parcheminés, avec bérets factieux malodorants et xylo de médailles.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>10 novembre:</strong> Vive Henri Barbusse, Abel Gance et Charles Yale Harrison. Ne les injurions surtout pas en leur collant un prix Nobel sur le dos, brimborion tout aussi fallacieux et inepte que la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire. D’ailleurs, puisqu’on en parle, moi les caciques toxiques du Nobel, ils se sont irrémédiablement coulés à mes yeux quand il l&#8217;ont donné au gros antisémite Lech Walesa en 1983, vile moustache droitière totalement décotée, que certains commentateurs français appellent fort judicieusement: <em>l’ancien gonflé devenu gonflant</em>. Cela, après le Nobel de littérature à l&#8217;autre gros antisémite Soljenitsyne en 1970, a parachevé pour jamais le naufrage Nobel&#8230; En fait, pour tout dire, il faudrait créer un Prix Nobel à Enquiquiner-les-Régimes-qui-indisposent-l&#8217;Occident. Beaucoup des prix &#8220;de la Paix&#8221; passés et présents devraient ensuite y être reclassés en absolue priorité&#8230; Tout comme la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire, le Prix Nobel de la Paix est un symbole complètement faux, fallacieux, faussé, saboté et distordu.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>11 novembre:</strong> Je n&#8217;ai absolument aucun respect pour la soldatesque, passée ou future. Conscrits de Panurge autrefois, mercenaires insensibles aujourd’hui, les soldoques sont des tueurs en tous temps. Le fond militariste de ce <strong><em>Jour Apologue de la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire </em></strong>me répugne profondément. Mon père, ancien combattant, ne le commémore jamais et il a bien raison. Né en 1923 (encore vivant, toujours aussi charmant), mon père avait donc dix-neuf ans en 1942. C’est l’année où il se portait volontaire sur les navires de marine marchande canadiens chargés de livrer des armes en Angleterre et en Russie. Il y a goûté. Navire torpillé, séjours dans Londres rationnée et bombardée, bref, le folklore <em>WWII</em> en cinémascope et quadraphonie, le vieux, il connaît. Et, pour coiffer l’affaire, le gouvernement canadien, seul gouvernement allié à ne pas avoir indemnisé ses anciens combattants volontaires (sous prétexte qu’ils étaient <em>«volontaires»</em>… partez moi pas là-dessus, comme on dit ici), niaisa ensuite cinquante ans avant de pensionner cette catégorie d’anciens combattants… Un jour, Je demande à mon père pourquoi donc il s’était porté volontaire, comme ça. Il me répond alors, avec cette simplicité désarmante des gens naturellement modestes: <em>«Bien, pour aller combattre le nazisme. Il fallait y aller. Ça ne pouvait pas continuer comme ça…»</em>.  Voilà. Distordre l’action modeste, directe et circonscrite de ces gens ordinaires pour la transmuter en ce type de militarisme hypocrite indissolublement associé, par notre petite société de planqués, à la symbolique fétide de la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire, c&#8217;est une cynique <a href="http://ysengrimus.wordpress.com/2008/06/30/qu%E2%80%99est-ce-que-le-bellicisme/">promotion belliciste</a> qui ne dit tout simplement pas son nom.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>12 novembre:</strong> Je suis pour un moratoire militaire universel, immédiat et inconditionnel. Abolissons toutes les armées. <a href="http://ysengrimus.wordpress.com/2008/04/29/larmee-ennemie-de-la-societe-civile/">L’armée est NOTRE ennemie</a>. Non à cette sarabande faisandée de célébrations absurdes pour boutefeux nombrilistes de l’arrière, ayant eu lieu hier. Les troupes m’horripilent profondément, surtout les «nôtres». Leur «protection» me fait vomir. La <strong><em>Petite Fleur du Fascisme ordinaire</em></strong> et la <strong><em>Fleur au Fusil</em></strong> sont <strong><em>EXACTEMENT</em></strong> la même fleur. Le coquelicot haïssable et haineux, des Flandres ou d’ailleurs, ne promeut pas la paix, il entérine vénalement les guerres passées et actuelles.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>13 novembre:</strong> J’écoute Jacques Brel. Dans la sublime chanson <strong><em>Jaurès</em></strong>, il transforme l’expression pompeuse et inepte <strong><em>mourir au champ d’honneur</em></strong>. Sous sa plume, elle devient : <strong><em>s’ouvrir au champ d’horreur</em></strong>. Bien dit. Noter qu’on nous bassine constamment avec nos cent trente-trois petits gars qui s’ouvrirent au champ d’horreur de <a href="http://ysengrimus.wordpress.com/2008/07/29/resistance-n%E2%80%99est-pas-terrorisme/">la résistance afghane</a> mais on ne nous informe nullement sur les hommes, les femmes et les enfants que nos petits gars massacrent en silence et en toute impunité, dans ce coin du monde. C’est tout simplement inique.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>14 novembre:</strong> Je conclus ce hargneux petit exercice d’observations et de réflexions sur les guerres absurdes de notre temps en me fredonnant intérieurement ce couplet crucial de <strong><em>L’Internationale</em></strong>. Tous en choeur:<br />
<strong><em>Les rois nous saoulaient de fumée.<br />
Paix entre nous, guerre au tyran.<br />
Appliquons la grève aux armées.<br />
Crosse en l’air et rompons les rangs.<br />
S’ils persistent, ces cannibales<br />
À faire de nous des héros,<br />
Ils sauront bientôt que nos balles<br />
Sont pour nos propres généraux…</em></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>15 novembre:</strong> Je publie le présent billet au petit matin, dès potron-minet. Ma belle grande rose blanche n’est pas du tout flétrie. Elle dure bien. Déjà, par contre, plus personne ne porte en boutonnière la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire, même (surtout) au Canada anglais. Émanation bien rodée d’un gestus traditionnel, suiveux, conformiste, la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire est tombée, abruptement, comme tombèrent les masques d’Halloween deux semaines plus tôt et tomberont les décorations de Noël après (ou avant) les Rois&#8230; On se reverra dans un an, pour une nouvelle montée circonscrite de rougeole belliciste. Il y a deux jour, Lindsay Abigaïl a vu, sur le quai de la gare du train de banlieue la menant au boulot depuis Mississauga (Ontario), une Petite Fleur du Fascisme Ordinaire, face contre terre, salie, aplatie et abandonnée, son aiguillette pointant dérisoirement vers le plafond de la gare, lui tenant lieu de ciel blafard des Flandres contemporaines. La portion de saison de la Petite Fleur du Fascisme Ordinaire est bel et bien de nouveau révolue. Conclueurs, concluez sur la prégnance en nos systèmes de valeur si mécaniquement chronométriques de cet objet ethnoculturel crypto-militariste, intégralement répréhensible et sidéralement non avenu.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Der Multiplikator]]></title>
<link>http://leelajesus.wordpress.com/2009/11/12/der-multiplikator/</link>
<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 21:56:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>leelajesus</dc:creator>
<guid>http://leelajesus.wordpress.com/2009/11/12/der-multiplikator/</guid>
<description><![CDATA[Spitz war kein gewöhnlicher Junge. Jeden Tag pünktlich um 6, noch bevor die ersten Sonnenstrahlen Wi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Spitz war kein gewöhnlicher Junge.</p>
<p>Jeden Tag pünktlich um 6, noch bevor die ersten Sonnenstrahlen Wien berührten,<br />
sprang er mit einem breiten Lächeln im Gesicht aus dem Bett: &#8220;Endlich! Zeit für die Schule!&#8221;. </p>
<p>Nicht, dass es so seltsam wäre gerne in die Schule zu gehen.<br />
Das Seltsame an Spitz war, dass er ausgerechnet Mathe allen anderen Fächern bevorzugte.</p>
<p>Schon die Schritte seines Mathe Lehrers, Herr Engelhart, im Korridor erfüllten ihn mit geradezu expotentialer Freude.</p>
<p>Trotz all dieser Leidenschaft für die Wissenschaft des Kalkulierens, zeigte Spitz keinerlei Talent dafür.<br />
Seine Noten waren dermaßen schlecht, dass er bei nächster Schularbeit unbedingt die volle Punktezahl brauchte, um die Klasse nicht zu wiederholen.</p>
<p>Addieren und Subtrahieren ging noch ganz gut, das Problem war das Multiplizieren.</p>
<p><img src="http://leelajesus.wordpress.com/files/2009/11/multiplicador_01.jpg" alt="multiplicador_01" title="multiplicador_01" width="480" height="313" class="alignnone size-full wp-image-642" /></p>
<p>&#8220;Eines Tages werde ich multiplizieren können wie Er&#8221; sagte der Junge über die Stelle in der Bibel wo Jesus Fisch und Brot vermehrte.<br />
&#8220;Dazu brauchst es ein großes Wunder!&#8221; lachte seine Schwester über ihn. Aber daraus machte sich Spitz nichts.</p>
<p>Es war eins dieser perfekten Herbsttage, der die bunten Blätter in goldenes Licht taucht, als Spitz beschloss raus zu gehen um Frische Luft zu schnappen.<br />
Nur noch ein Tag bis zur Schularbeit, aber Spitz war einfach zu müde um weiter zu büffeln. Er hat schon Stunden über seinen Mathe Heften verbracht!</p>
<p>In der Nähe seiner Wohnung, auf der Neubaugasse, gab es einen großen Flohmarkt. Dort wollte er hin!<br />
Aber was konnte einen Jungen wie Spitz an einem Flohmarkt interessieren?</p>
<p>Es waren nicht die verstaubten Bücher oder die benutzten Klamotten. Nein.<br />
Er verspürte auf einmal eine kühle Brise aus dieser Richtung. Noch kühler als der herbstliche Wind.<br />
Und sie berührte nicht etwa seinen Pullover oder sein Gesicht, sondern sein Innerstes.</p>
<p>Spitz folgte ihr und fand sich vor einem großen Mann mit einer komischen Brille wieder.<br />
Der Mann bat ihn die Hände auszustrecken.<br />
Er zögerte keine Sekunde, streckte die Hände aus und fühlte auf einmal wie diese kühle Brise aus seinen Händen fließt und ihn glücklich und ruhig macht.</p>
<p>Er konnte nicht anders und hielt einen kleinen Jungen mit einem Ball auf, um zu schauen ob auch dieser die Brise spüren kann.<br />
Der kleine Junge konnte es und zum ersten Mal geschah es! Spitz hat multipliziert!</p>
<p><img src="http://leelajesus.wordpress.com/files/2009/11/multiplicador_02.jpg" alt="multiplicador_02" title="multiplicador_02" width="480" height="313" class="alignnone size-full wp-image-643" /></p>
<p>Bevor er den Sahaja Stand verließ, bedankte er sich noch bei dem großen Mann mit der lustigen Brille.</p>
<p>&#8220;Kühle Brise! Wer möchte sie fühlen?&#8221; fragte Spitz zu Hause und multiplizierte weiter indem er sie seinen Eltern, seiner Schwester und seinen Grosseltern weiter gab.</p>
<p>Vor der Prüfung multiplizierte er noch unter seinen Klassenkameraden und Freunden aus anderen Klassen.<br />
Während der Prüfung half ihm die Kühle Brise, die er beim Multiplizieren spürte auch die Zahlen zu multiplizieren.</p>
<p>Doch er bemerkte etwas Seltsames und kam zu dem Sahaja Stand zurück.</p>
<p><img src="http://leelajesus.wordpress.com/files/2009/11/multiplicador_03.jpg" alt="multiplicador_03" title="multiplicador_03" width="480" height="313" class="alignnone size-full wp-image-644" /></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Uroloco (del bestiario de la sinrazón)]]></title>
<link>http://maistro.wordpress.com/2009/11/10/uroloco-del-bestiario-de-la-sinrazon/</link>
<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 22:02:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>maistro</dc:creator>
<guid>http://maistro.wordpress.com/2009/11/10/uroloco-del-bestiario-de-la-sinrazon/</guid>
<description><![CDATA[Uroloco: serpiente con un rostro en cada uno de los extremos de su largo y escamoso cuerpo que se co]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://maistro.wordpress.com/files/2009/11/uroburo-31.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-914" title="uroburo-3" src="http://maistro.wordpress.com/files/2009/11/uroburo-31.gif" alt="uroburo-3" width="340" height="454" /></a></p>
<p>Uroloco: serpiente con un rostro en cada uno de los extremos de su largo y escamoso cuerpo que se contempla mientras deja caer sus doctos monóculos&#8230;</p>
<p>No puede ocultarse, el uroloco, la sorpresa de sus rostros&#8230; y se queda así&#8230;</p>
<p><a href="http://maistro.wordpress.com/2008/06/07/especula-especulorum-o-per-infinita-secula-seculorum-del-big-bang-al-big-bounce/">Per secula seculorum</a>?</p>
<p>Sólo Dios y Dios saben&#8230;</p>
<p>(Ceci n&#8217;est pas l&#8217;original)</p>
<p><a href="http://maistro.wordpress.com/files/2009/11/uroburo-2.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-915" title="uroburo-2" src="http://maistro.wordpress.com/files/2009/11/uroburo-2.gif" alt="uroburo-2" width="340" height="454" /></a></p>
<p>El <a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Ur%C3%B3boros">uróboros</a>, eternidad&#8230;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Verdienen nur Juden Würde?]]></title>
<link>http://gazahelp.wordpress.com/2009/11/09/verdienen-nur-juden-wurde/</link>
<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 19:23:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>help4muslims</dc:creator>
<guid>http://gazahelp.wordpress.com/2009/11/09/verdienen-nur-juden-wurde/</guid>
<description><![CDATA[An einem heißen Sommertag schlendern zwei Grenzpolizeioffiziere durch die heilige Stadt Jerusalem – ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>An einem heißen Sommertag schlendern zwei Grenzpolizeioffiziere durch die heilige Stadt Jerusalem – ohne eine besondere Mission. Irgendwann entscheiden sie, dass es gut und passend sei, ihre Autorität sich selbst und gegenüber den Palästinensern unter Beweis zu stellen. Die beiden Offiziere gingen weiter und schnappten sich zwei Palästinenser, schrieen sie an und verlangten von ihnen, dass sie sie mehrfach mit „Ihre Majestät“ begrüßen sollten.</p>
<p>Als nächstes stellten sie sie mit dem Gesicht zur Wand, die Arme und Beine weit auseinander und fuhren fort, die Macht der israelischen Polizei so richtig auszukosten. Sie holten eine Kamera heraus – damit sie einen Beweis für ihre Kollegen haben, die ihnen vielleicht nicht glauben würden. Sie schlugen die Palästinenser immer wieder auf den Kopf und ins Genick, sie hoben ihre Hemden hoch, zogen ihnen die Hosen herunter, fuhren fort, sie zu schlagen, stießen sie in den Hintern und zeigten diesen Arabern – (arabushim, eine abfällige Bezeichnung, wie der verantwortliche Minister für die Polizei sie immer nennt – wie stark sie sind und wie gut sie ihren Job als israelische Grenzpolizei ausführen.</p>
<p>Und so fuhren diese beiden Offiziere fort, ihren Spaß am Beschimpfen, Schlagen, Demütigen und Photographieren zu haben. Sie machten so lange, bis sie müde waren und entschieden dann befriedigt und schadenfroh, ihre Opfer gehen zu lassen.</p>
<p>Solche Misshandlung, begleitet von Photos und Schadenfreude sollte nicht ignoriert werden. Ein Vertreter der Opfer wandte sich an das Büro des Staatsanwalts und verlangte, dass die ehrenhaften Grenzpolizeioffiziere vor Gericht gebracht werden und wegen Misshandlung, Demütigung und Körperverletzung angeklagt werden.</p>
<p>Nach den Photos und Zeugenaussagen verdienen diese „Helden“ für die begangenen Straftaten wirklich angeklagt zu werden. Missbrauch der Macht und Körperverletzung, wofür zwei Jahre Gefängnisstrafe oder mehr steht. Außerdem gibt es den Verdacht, dass zusätzliche Straftaten begangen worden sind …<br />
Ungewöhnliche Antwort</p>
<p>Wie waren wir überrascht: der Staatsanwalt entschied, sich nicht näher mit der Sache zu befassen. Die Antwort war so beeindruckend, dass es gut wäre, sie auf Poster/ Flugblätter zu drucken und zu verteilen, damit jeder sie sehen kann und dies zur Kenntnis nimmt.</p>
<p>Nach dem Büro des Anwalts : das in diesem Fall vorhandene Material, einschließlich der Videos zeigt tatsächlich ein „unanständiges Verhalten“ von Seiten der Offiziere. Jedoch wurde in dem in Frage kommenden Fall nur leicht geschlagen, was keinen wirklichen Schaden/ Verletzungen verursachte. Der Anwalt fand keinen Grund zum Eingreifen und überließ diese Angelegenheit der Polizei , die sie als interne Sache erledigt.</p>
<p>Was für eine ungewöhnliche Antwort. Nun die Polizeioffiziere haben ihren beiden Opfern nicht die Augen ausgestochen und ihnen keine Arme oder Beine abgeschnitten. Und außerdem: ihre Opfer waren nur Palästinenser und deshalb zählen die Misshandlungen und Demütigungen nicht . Die Berufung über die Entscheidung wurde zu den Akten gelegt und auch vom Staatsanwalt zurückgewiesen …</p>
<p>Was wir hier haben, ist anscheinend eine neue Methode. Die Armee prüft sich selbst und dann will sie uns wissen lassen, wie unschuldig sie ist. Die Polizei prüft die Polizeioffiziere, und es kommt heraus, dass jeder in Ordnung sei usw.</p>
<p>(Ich habe mir kürzlich 10 Gesetzesentwürfe näher angesehen, die von Mitgliedern der 18.Knesset vorgelegt wurden. Alle waren sehr patriotisch, sehr mit Zionismus und Judentum und Loyalität beschäftigt. Sie schließen eine Forderung für einen Loyalitätseid gegenüber dem Staat Israel als einem jüdischen, zionistischen und demokratischen Staat ein als auch seine Symbole und Werte, natürlich auch die Flagge und das Nationallied. All dies ist nötig, dass einem eine Identitätskarte gewährt wird. Angesichts „seiner Symbole und Werte“ die anzeigen, dass die Juden das auserwählte Volk sind) und angesichts der Entscheidung des Staatsanwalts in bezug auf diese Sache ( der beiden zusammengeschlagenen Palästinenser), was ja nicht ungewöhnlich ist, glaube ich, wir sollten das Grundgesetz ändern: die menschliche Würde und Freiheit eines Menschen sollte vom Staat nur dann aufrecht erhalten werden, wenn die Person jüdisch ist; genau wie wir Land haben, das nur für Juden ist und Straßen, auf denen nur Juden fahren dürfen.</p>
<p>Indem das Grundgesetz – wie vorgeschlagen &#8211; modifiziert wird, werden wir wissen, dass „Würde und Freiheit“ im jüdischen Staat nur für Juden reserviert sind.<br />
Shulamit Aloni</p>
<p>Shulamit Aloni ist eine israelische Rechtsanwältin, Menschenrechtspolitikerin, Schriftstellerin und Politikerin.</p>
<p><a href="http://zmag.de/artikel/verdienen-nur-juden-wuerde">http://zmag.de/artikel/verdienen-nur-juden-wuerde </a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[rezerwat ciemności]]></title>
<link>http://opisy.wordpress.com/2009/11/04/rezerwat-ciemnosci/</link>
<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 17:40:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>nyema</dc:creator>
<guid>http://opisy.wordpress.com/2009/11/04/rezerwat-ciemnosci/</guid>
<description><![CDATA[Bardzo się ucieszyłam, że ludzie zaczynają chronić ciemność i rozumieć, że jest ona potrzebna. Mam t]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Bardzo się ucieszyłam, że ludzie zaczynają chronić ciemność i rozumieć, że jest ona potrzebna. Mam tu dużo wpisów o ciemności, pod  tagiem &#8220;ciemna strona&#8221; i mam nadzieję, że już nie będę musiała wysłuchiwać tak twardych pouczeń,  jaka to ciemność zła, że to pesymizm, depresja, ciemna noc duszy  i ciemne moce.</p>
<p>Wkrótce będę pisać o cieniu  według Junga, a teraz tutaj:</p>
<blockquote><address>Do całej masy zanieczyszczeń produkowanych przez ludzkość musimy włączyć jeszcze światło, a na listę zjawisk zagrożonych naszą działalnością &#8211; wciągnąć najzwyklejszą ciemność.</address>
<address>Wiem, brzmi to absurdalne. Światło zanieczyszczeniem, a ciemność pod ochronę? Przecież ciemności się boimy, a światło we wszystkich wierzeniach, mitach i legendach jest symbolem dobra.</p>
<p>Odłóżmy jednak na bok legendy i wierzenia, a zajmijmy się biologią, dla której równie istotne jest zarówno światło, jak i ciemność. Rytm dobowy naszego organizmu zależy od tego, jak dzień przechodzi w noc. Nic dziwnego, że w Arktyce podczas polarnego dnia wszystko mi się mieszało, kładłem się spać o siódmej rano, a obiad jadłem o pierwszej w nocy. Obserwowałem jak tamtejsze ptaki próbują sobie z tym radzić i na chwilę milkną, gdy słońce chowało się za górami.<br />
W ostatnich dekadach Ziemię w coraz większym stopniu rozświetla światło sztuczne. Miliardy żarówek zamieniają dzień w noc, a naukowcy coraz częściej dostrzegają negatywne tego konsekwencje. Nie tak dawno czytałem o badaniach, które wskazują, że zbyt długie przebywanie w pomieszczeniach sztucznie oświetlanych jest jedną z przyczyn depresji. Z badań Light Pollution Science and Technology Institute wynika, że blisko połowa mieszkańców Unii Europejskiej żyje na obszarach, gdzie niebo nigdy nie jest ciemniejsze niż podczas pełni Księżyca. Przy tak silnym świetle ginie światło gwiazd. Coraz częściej zdarza się też, że dzienne gatunki ptaków zaczynają śpiewać w nocy, zakłócane są ptasie wędrówki oraz aktywność owadów.</p>
<p>Nikt poważny nie ma wątpliwości, że problem staje się coraz poważniejszy i sztuczne światło jest takim samym zanieczyszczeniem jak dwutlenek węgla czy hałas.</p>
<p>Na szczęście są ludzie, którzy postanowili temu zaradzić. Dzięki nim powstał Izerski Park Ciemnego Nieba &#8211; dziś w Jizerce</p>
<p>odbędzie się jego uroczyste otwarcie. To jeden z kilku takich parków na świecie, po węgierskim &#8211; drugi w Europie. W dolinie Izery i Jizerki naukowcy wyznaczyli obszar blisko 70 km kw., gdzie niebo jest tylko dwa razy jaśniejsze od naturalnego (w miastach bywa nawet 40 razy jaśniej). Mają tam być prowadzone badania, ale przede wszystkim ten obszar ma dać możliwość pogapienia się w ciemne i pełne gwiazd niebo, o co coraz trudniej.</p>
<p>W ten znakomity pomysł zaangażowane są: Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Nadleśnictwo Świeradów, Nadleśnictwo Szklarska Poręba, Instytut Astronomiczny Akademii Nauk Republiki Czeskiej, Obszar Krajobrazu Chronionego Jizerské hory, dyrekcja Lasów Republiki Czeskiej w Libercu. Zainteresowanych odsyłam na stronę <a href="http://www.astro.uni.wroc.pl/projekty_izerskie/park/ipcn/index_pl.html">Izerskiego Parku Ciemnego Nieba</a></p>
<p>Czekam na listy:<a href="mailto:adam.wajrak@gazeta.pl">adam.wajrak@gazeta.pl</a><br />
</address>
<p>źródło: <a href="http://wyborcza.pl/1,75476,7219896,Pierwszy_w_Polsce_rezerwat_ciemnosci.html" target="_blank">wyborcza.pl &#62;&#62;</a></p></blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dialog z lamusa … o farbach]]></title>
<link>http://dorotabl.wordpress.com/2009/11/03/dialog-z-lamusa-%e2%80%a6-o-farbach/</link>
<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 19:59:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dorota</dc:creator>
<guid>http://dorotabl.wordpress.com/2009/11/03/dialog-z-lamusa-%e2%80%a6-o-farbach/</guid>
<description><![CDATA[  A mówiłam Kropeczko, życie trzeba troszkę na wesoło brać. Wszyscy myślą jak wróżka to nic tylko gr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[  A mówiłam Kropeczko, życie trzeba troszkę na wesoło brać. Wszyscy myślą jak wróżka to nic tylko gr]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[międzynarodowy język snów]]></title>
<link>http://opisy.wordpress.com/2009/11/03/miedzynarodowy-jezyk-snow/</link>
<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 08:08:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>nyema</dc:creator>
<guid>http://opisy.wordpress.com/2009/11/03/miedzynarodowy-jezyk-snow/</guid>
<description><![CDATA[Zapadamy nawet na te same choroby; kilka już znikło z powierzchni ziemi, pojawiło się kilka nowych, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><blockquote><address>Zapadamy nawet na te same choroby; kilka już znikło z powierzchni ziemi, pojawiło się kilka nowych, ale z grubsza rzecz biorąc, nie ma tu żadnych różnic. Istotne cechy charakterystyczne życia ludzkiego pozostają identyczne już od pięciu-sześciu tysięcy lat, od nieskończenie długiego czasu. Plemiona pierwotne żywią te same uczucia, jakie stają się również naszym udziałem. Horyzont umysłowy wieśniaka różni się od naszego, ale cechy podstawowe pozostają te same; a nasza nieświadomość przemawia nader międzynarodowym językiem. Kiedyś dane mi było analizować marzenia senne Somalijczyków &#8211; miałem wówczas wrażenie, że param się snami szwajcarskiego mieszczucha, z wyjątkiem paru różnic w języku i obrazowaniu. O ile ludzie pierwotni śnią o krokodylach, pytonach, wołach i nosorożcach, o tyle nas nawiedzają  sny o tym, że przejechał nas pociąg czy samochód. Ale w gruncie rzeczy i tu, i tam mamy do czynienia z tym samym językiem; nasze współczesne miasta dudnią odgłosami dżungli. To, co chcemy powiedzieć, sięgając po obraz bankiera, Somalijczyk wyraża za pomocą symbolu węża. Język powierzchniowy brzmi inaczej, ale kryjące się za nim fakty są identyczne.</address>
<p>C.G. Jung &#8211; Analiza marzeń sennych, seminaria 1928 -1930</p></blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Soirée en collaboration avec Illuminati Corporation]]></title>
<link>http://lanemesisdunom.wordpress.com/2009/11/02/soiree-en-collaboration-avec-illuminati-corporation/</link>
<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 02:31:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>screampunk</dc:creator>
<guid>http://lanemesisdunom.wordpress.com/2009/11/02/soiree-en-collaboration-avec-illuminati-corporation/</guid>
<description><![CDATA[En allant à la friterie du coin (je suis belge !!! ), je suis tombé sur un flyer, informant sur une ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>En allant à la friterie du coin (je suis  belge   !!! ), je suis tombé  sur un   flyer, informant sur une soirée   Halloween   le 31 octobre   2009 prochain avec différents DJs de style   techno et hard  teck . Pas de problème jusque là, si ce n’est l’immanquable       pyramide représentée avec l’œil qui voit tout et l’   inscription       ILLUMINATI, on peut aussi découvrir en  bas du flyer, un  petit  symbole fort connu et   présent  aussi sur le  dollar américain ( on peut aussi trouver une signification au chiffre  23 présent sur ce flyer). Alors, il est clair  que je ne vais pas m’amuser à faire de la     publicité pour cette soirée, je me  pose simplement cette question : ces symboles sont-ils là pour une question quelconque de   marketing , mais bon je ne vois pas trop le but  ???  où alors est-ce encore une fois clairement voulu par le   directeur  de ce projet . La soirée se passe  dans un club sur le         Luxembourg s’appelant “  <a title="Website Double Deuce" rel="nofollow" href="http://www.double.lu/index.php?option=com_content&#38;view=article&#38;id=7&#38;Itemid=13" target="_blank">Double Deuce</a> “, ils organisent régulièrement des soirées aux thèmes  interpellant souvent la bonne morale. Ce genre de soirée est de plus en plus prisé par les    jeunes (18-30 ans), qui agissent souvent de manière décadente (  drogue,   alcool , sexe, etc… ), ils sont donc de parfaits candidats à l’esclavagisme  mental.</p>
<p>Je vous  laisse apprécier.</p>
<p><a href="http://lanemesisdunom.wordpress.com/files/2009/11/illuminati-this-is-halloween-front.jpg?w=743"><img class="alignnone size-large wp-image-1010" title="Illuminati-This is Halloween-front" src="http://lanemesisdunom.wordpress.com/files/2009/11/illuminati-this-is-halloween-front.jpg?w=743" alt="Illuminati-This is Halloween-front" width="418" height="573" /></a><a href="http://lanemesisdunom.wordpress.com/files/2009/11/illuminati-this-is-halloween-back.jpg?w=744"><img class="alignnone size-large wp-image-1013" title="Illuminati-This is Halloween- back" src="http://lanemesisdunom.wordpress.com/files/2009/11/illuminati-this-is-halloween-back.jpg?w=744" alt="Illuminati-This is Halloween- back" width="422" height="589" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Seraph Symbol]]></title>
<link>http://shambala25.wordpress.com/2009/11/01/seraph-symbol/</link>
<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 06:23:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Barbara</dc:creator>
<guid>http://shambala25.wordpress.com/2009/11/01/seraph-symbol/</guid>
<description><![CDATA[&nbsp; To connect with the Seraph print a copy and then touch the symbol with your palm for up to 8 ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://shambala25.wordpress.com/files/2009/11/seraph-symbol-seraphimblueprint-com.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-6112" title="Seraph Symbol (seraphimblueprint.com)" src="http://shambala25.wordpress.com/files/2009/11/seraph-symbol-seraphimblueprint-com.jpg" alt="Seraph Symbol (seraphimblueprint.com)" width="500" height="374" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<h3>To connect with the Seraph print a copy and then touch the symbol with your palm for up to 8 minutes.</h3>
<p>&#160;</p>
<blockquote><p>The symbol represents the six wings of the Seraphim, and also represents the sun and the moon, as well as a flower. I channeled the symbol from the special Seraph that imparted me with the Seraphim Blueprint.</p>
<p>Ruth Rendely</p></blockquote>
<p>&#160;</p>
<p><strong>Quelle:</strong><br />
<a href="http://www.seraphimblueprint.com/" target="_blank">Ruth Rendely &#8211; Seraphim Blueprint</a><br />
<strong>Weitere Seiten der Autorin:</strong><br />
<a href="http://www.ruthstar.com/" target="_blank">ruthstar.com</a><br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=8uXNYkzT7so" target="_blank">youtube.com</a><br />
<a href="http://thesourcewithin.blogspot.com/" target="_blank">thesourcewithin.blogspot.com</a><br />
<a href="http://twitter.com/#search?q=RuthStar" target="_blank">RuthStar at Twitter</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Halloween]]></title>
<link>http://skriptum.wordpress.com/2009/10/31/halloween/</link>
<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 12:00:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>skriptum</dc:creator>
<guid>http://skriptum.wordpress.com/2009/10/31/halloween/</guid>
<description><![CDATA[Der Ursprung des Wortes &#8220;Halloween&#8221; entspringt aus &#8220;All Hallow&#8217;s Eve&#8221;,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Der Ursprung des Wortes &#8220;Halloween&#8221; entspringt aus &#8220;All Hallow&#8217;s Eve&#8221;, womit der Vorabend von Allerheiligen gemeint ist. Der Brauch stammte ursprünglich aus dem keltischen Raum und symbolisierte den Abschied vom Sommer. Auch ging man davon aus, dass Halloween ein besonders günstiger Tag war, um mit den Toten in Kontakt zu treten, da sie sich an diesem Tag unter die Lebenden mischten. Aufgrund der Annahme, dass sich die erscheinenden Toten dann für ein Jahr den Körper eines Lebenden suchten, wurden ihnen Opfer gebracht, damit der eigene Körper möglichst verschont blieb. Einige wollten jedoch auf Nummer sicher und den Toten lieber ganz aus dem Weg gehen, in dem sie sich in der Halloween-Nacht möglichst gruselig anzogen, so dass sie gar nicht erst als Lebende erkannt werden konnten.</p>
<p>Gängige Symbole sind Hexen, Teufelsgestalten, Dämonen, Eulen, Spinnen, Fledermäuse, Gnome/Zwerge und natürlich nicht zu vergessen Gespenster, Skelette und Kürbisse! Sämtliche dieser Bildnisse soll(t)en böse Geister abschrecken.</p>
<p>Während (zumindest in den USA) eher in überwiegend katholischen Gegenden diesem Brauch nachgegangen wird, lehnen Evangelisten Halloween teilweise ganz massiv ab. Vielmehr vertreten sie die Auffassung, dass mit dem Feiern dieses Festes Missbrauch durch satanische Vereinigungen betrieben werden könnte. Letzteres erweckt in mir allerdings eher den Eindruck des &#8220;dann haben wir auch mal etwas dazu gesagt&#8221;, denn einer vernünftigen Argumentation. Aber sei&#8217;s drum.</p>
<p>Während sich Halloween in Deutschland überwiegend auf Dekorationen im Haus, möglicherweise auch Garten, beschränkt, wird dieser Brauch z. B. in Nordamerika zum Outdoor-Ereignis. Das Land ist mittels ausgehöhlter und meist mit eingeschnitzten Fratzen versehener Kürbisse (&#8220;Jack O&#8217;Lantern&#8221; genannt) in Orange getaucht. Echt oder aus pflegeleicht-wetterfestem Plastik industriell hergestellt. Mit diesen Grimassen werden die Kürbisse verziert, um auch auf diesem Wege zu versuchen, böse Geister abzuschrecken. Ursprünglich wurden dazu keine Kürbisse, sondern Rüben verwendet. Da Kürbisse sich aber aufgrund ihrer Größe besser gestalten lassen, wurden diese wenig später zur Abschreckung eingesetzt.</p>
<p>Die moderne Form des Bettelns mit &#8220;Trick or Treat&#8221; (Streiche [Saures] oder Süßes), was ursprünglich das Betteln um &#8220;Seelenfutter&#8221; bedeutete mit dem Versprechen, für die Gebenden besonders intensiv zu beten, hält sich in Deutschland durchaus in überschaubaren Grenzen. Die meisten Menschen hier könnten vermutlich nicht einmal etwas damit anfangen, wenn plötzlich eine Horde gruselig verkleideter Kinder vor ihrer Tür stünde und um Süßes bitten, anderenfalls Saures androhen würde.</p>
<p>Das &#8220;Saure&#8221; beschränkt sich jedoch meist auf Klingelstreiche oder ähnliches. Dass einem z. B. die Hütte abgefackelt wird, ist eher nicht zu erwarten. Es geht bei &#8220;Saures&#8221; eben um Streiche, nicht um Straftaten. Letztendlich steht heutzutage immer der Spaß an der Sache im Vordergrund.</p>
<p>Mitunter kann einem jedoch während Halloween reichlich mulmig werden! Ich erlebte es einmal in Florida: Eine riesige Gestalt, komplett schwarz vermummt, kam bedrohlich auf mich zu, nahm mich wortlos in den Arm und zerrte mich regelrecht weg &#8230; in dem Fall zur nächsten Theke um dann die Gesichts-Verkleidung grinsend etwas zu lüften In Amerika sind während Halloween sämtliche öffentlichen Gebäude mit (künstliche) Spinnweben und anderem Gruselkram geschmückt, Bedienungen tragen die absonderlichsten Kostüme und pflegen während dieser verrückten Zeit meist auch eine ganz andere Ausdrucksweise. Für Ängstliche nicht unbedingt geeignet, für nicht Ängstliche mitunter ein riesiger Spaß. Und wer sich noch nicht ganz sicher ist, wie er auf solche Szenarien reagieren würde, kann ja in Deutschland erstmal üben: Hier wird all das längst (noch?) nicht so intensiv betrieben, wie in manchen anderen Ländern.</p>
<p>Und wer glaubt, dass er die Nummer nüchtern überhaupt nicht ertragen kann, sollte sich vielleicht schnell noch eine Blut-Bowle zaubern:</p>
<p>Zutaten: 2 Liter roten Traubensaft , 1,5 Liter Martini Bianco oder weißen Rum, 0,5 Liter Tequila, 4 Blätter Gelatine, Zitronensaft (Menge nach Geschmack)</p>
<p>Zubereitung: Gelatine in warmem Wasser einweichen, Saft und Alkohol in eine Bowlenform geben, mit der Gelatine andicken, bis es wie Blut aussieht. Lauwarm servieren.</p>
<p>Und wer sich das nicht allein zutraut, könnte auch noch schnell per E-Card ein paar Einladungen rausschicken, um die kommende Nacht in möglichst lebendiger Gesellschaft zu überstehen:</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://galerie.marmonemi.de/albums/userpics/HalloweenQ2%20Kopie.png" alt="" width="400" height="400" /></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://galerie.marmonemi.de/ecard.php?album=12&#38;pid=327&#38;pos=9" target="_blank"><strong>Klick mal hier! ;o)</strong></a></p>
<p>Viel Spaß! <img class="alignnone" src="http://www.marmonemi.de/images/smilies/Halloween-Kuerbis.jpg" alt="" width="30" height="30" /></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[czym jest dusza]]></title>
<link>http://opisy.wordpress.com/2009/10/30/czym-jest-dusza/</link>
<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 21:53:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>nyema</dc:creator>
<guid>http://opisy.wordpress.com/2009/10/30/czym-jest-dusza/</guid>
<description><![CDATA[ Hillman faktycznie unika ścisłych definicji, ale pojawiają się w jego książkach takie momenty, w kt]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><blockquote><address> Hillman faktycznie unika ścisłych definicji, ale pojawiają się w jego książkach takie momenty, w których stara się przybliżyć pojęcie duszy, czy raczej: doświadczenie duszy, bo dusza jest przede wszystkim doświadczeniem. Jest taka sztandarowa definicja, pojawiająca się w opus magnum Hillmana „Re-visioning psychology”, a później jeszcze w wielu innych tekstach. Po pierwsze, Hillman mówi, że dusza jest raczej pewną perspektywą postrzegania rzeczy, a nie rzeczą samą. Po drugie, że ta perspektywa jest refleksyjna – pojawia się w momencie refleksji i sama jest refleksją. Po trzecie dusza, jak elegancko określa to Hillman, przemienia zdarzenia w przeżycia. Po czwarte, dusza jest szczególnie związana ze śmiercią. Po piąte zaś przejawia się w religijności (nie chodzi tu jednak o żadną ortodoksję) i miłości. Jest to podstawowa charakterystyka duszy. Warto dodać, że hillmanowskie rozumienie tego terminu jest zakorzenione w Jungowskim pojęciu „rzeczywistości psychicznej”. Jung powiada, iż psyche, dusza jest rzeczywistością! To tylko pozornie oczywistość. W istocie ta teza jest absolutnie wywrotowa, rewolucyjna względem całej zachodniej tradycji filozoficznej i teologicznej. Co to znaczy, że psyche jest rzeczywistością? Jest nam mianowicie dostępna w sposób najbardziej pierwotny. Jest to najbardziej podstawowa i fundamentalna realność, z którą obcujemy, bo do innych (do ducha i do materii) mamy dostęp o tyle tylko, o ile kontaktujemy się z nimi za pośrednictwem psyche właśnie. „Kamieniami węgielnymi” duszy są wedle Junga archetypy, struktury poprzedzające percepcję i określające kształt całego naszego doświadczenia. Jung wylicza pewną określoną liczbę archetypów i podaje podstawowe zakresy doświadczenia, które poprzez archetypy są nam dostępne. Natomiast Hillman powiada, że nie ma określonej liczby archetypów (czyli przedfenomenalnych struktur przypominających kantowskie transcendentalia, które kształtują nam widzenie rzeczywistości). Tym co jest budulcem duszy, według Hillmana, tym, co jest jej materiałem – są obrazy. Obrazów zaś jest nieskończenie wiele. Warto jednak od razu powiedzieć, że obraz nie jest tym, co widzimy, lecz tym dzięki czemu widzimy. A raczej: tym, poprzez co widzimy.</address>
<address></address>
<address>źródło: <a class="aligncenter" href="http://kronos.org.pl/index.php?23275,335" target="_blank">Kronos &#62;&#62;</a></address>
</blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Le chemin vers son coeur]]></title>
<link>http://2tshots.wordpress.com/2009/10/25/le-chemin-vers-son-coeur/</link>
<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 10:52:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>montie</dc:creator>
<guid>http://2tshots.wordpress.com/2009/10/25/le-chemin-vers-son-coeur/</guid>
<description><![CDATA[img_3846, première mise en ligne par montie_j. Au 1er jour de marche sur le chemin de Saint-Jacques,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div style="text-align:left;padding:3px;">
<a href="http://www.flickr.com/photos/13302806@N06/3778218442/" title="photo sharing"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3495/3778218442_2c8fd38b4a.jpg" style="border:solid 2px #000000;" alt="" /></a><br />
<br />
<span style="font-size:.8em;margin-top:0;"><a href="http://www.flickr.com/photos/13302806@N06/3778218442/">img_3846</a>, première mise en ligne par <a href="http://www.flickr.com/people/13302806@N06/">montie_j</a>.</span>
</div>
<p>
Au 1er jour de marche sur le chemin de Saint-Jacques, devant la peine et la souffrance endurées, seule l&#8217;ouverture de son coeur offre du répit.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Numerologie nach Pythagoras - 1]]></title>
<link>http://longtide.wordpress.com/2009/10/24/numerologie-nach-pythagoras/</link>
<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 11:52:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>Longtide</dc:creator>
<guid>http://longtide.wordpress.com/2009/10/24/numerologie-nach-pythagoras/</guid>
<description><![CDATA[Hier handelt es sich um eine alte Variante der Numerologie, mit den ursprünglichen Deutungen nach Py]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Hier handelt es sich um eine alte Variante der Numerologie, mit den ursprünglichen Deutungen nach Pythagoras. Die Interpretationen, wie sie in neumodischeren Büchern zu finden sind gefallen mir nicht so gut, diese Version hier erscheint mir klarer, einfacher, tiefer. Soweit ich weiß, wird diese Version nicht mehr gedruckt &#8211; ich habe sie in keinem Buch gefunden.<br />
Los geht`s:</p>
<p>Zum Beginn nimmt man sich ein Geburtsdatum, zb:</p>
<p>01.02.3456</p>
<p>Nun wird aus jeder Zahl die Quersumme genommen, dh:</p>
<p>01 = <strong>1</strong></p>
<p>02 = <strong>2</strong></p>
<p>3456 = 3 + 4 + 5 + 6  = 18 = 1 + 8 = <strong>9</strong></p>
<p>Das malt man dann wie folgt auf:</p>
<p><!--more--> </p>
<p><a href="http://longtide.wordpress.com/files/2009/10/numerologie.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-468" title="numerologie" src="http://longtide.wordpress.com/files/2009/10/numerologie.jpg?w=300" alt="numerologie" width="300" height="245" /></a></p>
<p><a href="http://longtide.wordpress.com/files/2009/10/numerologie.jpg"> </a><a href="http://longtide.wordpress.com/files/2009/10/numerologie1.jpg"><img class="size-medium wp-image-454" title="ControlCenter2" src="http://longtide.wordpress.com/files/2009/10/numerologie1.jpg?w=300" alt="ControlCenter2" width="300" height="255" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>Die Zahl ganz rechts (hier die <strong>3</strong>) ist die Quersumme aus Tag, Monat und Jahr<br />
(T + M + J):<br />
<strong>1 </strong>+<strong> 2</strong> +<strong> 9</strong> = 12 = 1 + 2 = <strong>3</strong> </p>
<p>Die kleinen, umkreisten* Zahlen sind jeweils die Quersummen der beiden <em>Nachbarzahlen</em>.</p>
<p>Also:<br />
<strong>1</strong> _ <em>1</em> _ <strong>9</strong> , weil <strong>1 </strong>+<strong> 9</strong> = 10 = 1 + 0 = <em>1</em><br />
<strong>1</strong> _ <em>3</em> _ <strong>2</strong>, weil <strong>1 </strong>+<strong> 2</strong> = <em>3</em><br />
<strong>2</strong> _ <em>5</em> _ <strong>3</strong>, weil<strong> </strong><strong>2</strong> + <strong>3</strong> = <em>5</em>, usw<br />
 </p>
<p>Wichtig: <em>Die </em><strong><em>11 </em></strong><em>ist die einzige zweistellige Zahl, die nicht reduziert wird!</em></p>
<p><strong>2 _</strong> <em>11</em> _ <strong>9</strong>, weil 2 + 9 = <em>11</em><br />
und <strong>nicht</strong>: <strong>2</strong> _ <em>2</em> _ <strong>9</strong></p>
<p>So entsteht der Aufbau. <br />
Jede Zahl hat ihre Bedeutung, so wie jeder Platz seine Bedeutung hat.<br />
 </p>
<hr /><sub><br />
*Ich habe diese Zahlen nur zur Kennzeichnung umkreist, zur Verdeutlichung.         </sub></p>
<p>&#160;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[cherubimu soll sterben ! WARUM ?]]></title>
<link>http://coffeecupz.wordpress.com/2009/10/23/cherubimu-soll-sterben-warum/</link>
<pubDate>Fri, 23 Oct 2009 01:09:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>coffeecupz</dc:creator>
<guid>http://coffeecupz.wordpress.com/2009/10/23/cherubimu-soll-sterben-warum/</guid>
<description><![CDATA[selbstmord soll mein virtuelles ich begehen die person oder personengruppe die das verlangt hat folg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[selbstmord soll mein virtuelles ich begehen die person oder personengruppe die das verlangt hat folg]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[wer will mein virtuelles ich töten ? who wants to kill cherubimu?]]></title>
<link>http://coffeecupz.wordpress.com/2009/10/22/wer-will-mein-virtuelles-ich-toten/</link>
<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 04:28:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>coffeecupz</dc:creator>
<guid>http://coffeecupz.wordpress.com/2009/10/22/wer-will-mein-virtuelles-ich-toten/</guid>
<description><![CDATA[auf diesem blog gibt es eigentlich über 290 artikel wo sind die alle hin? in diesen artikeln hab ich]]></description>
<content:encoded><![CDATA[auf diesem blog gibt es eigentlich über 290 artikel wo sind die alle hin? in diesen artikeln hab ich]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czym jest Starosłowiańska Świątynia Światła Świata]]></title>
<link>http://bialczynski.wordpress.com/2009/10/24/czym-jest-staroslowianska-swiatynia-swiatla-swiata/</link>
<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 17:17:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>bialczynski</dc:creator>
<guid>http://bialczynski.wordpress.com/2009/10/24/czym-jest-staroslowianska-swiatynia-swiatla-swiata/</guid>
<description><![CDATA[ŚWIĘTE SYMBOLE – są to udokumentowane znaki o charakterze religijnym, używane w okresie przedchrześc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;"><strong><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole3.jpg"><img class="aligncenter" title="swietesymbole3" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole3.jpg" alt="swietesymbole3" width="521" height="656" /></a></strong></p>
<p><strong>ŚWIĘTE SYMBOLE – </strong>są to udokumentowane znaki o charakterze religijnym, używane w okresie przedchrześcijańskim, które Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy  „Słowiańska Wiara” przyjmuje jako własne symbole identyfikacji religijnej. Oprócz funkcji dekoracyjnych, symbole te pełniły rolę znaku kultowego czy magicznego rytego w drewnie, kamieniu, przyborach domowego użytku i uzbrojeniu.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Za święte symbole uznajemy:</p>
<p>Wszystkie symbole i przedstawienia zawarte na posągu tzw. Światowida Zbruczańskiego, którego oryginalna statua znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.</p>
<h2>I Starosłowiańska Świątynia Światła Świata jest zborem osób, które zdecydowały się w sposób otwarty wić wieść o Dawnej Starożytnej Wierze Słowian i i ich Bajnych Dziejach oraz niecić nić tej Baji wiodącą do pełnego odrodzenia Wiary Przyrod(zone)y we wszystkich krajach słowiańskich.</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole4.jpg"><img class="aligncenter" title="swietesymbole4" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole4.jpg" alt="swietesymbole4" width="476" height="521" /></a></p>
<h2>I Starosłowiańska Świątynia Światła Świata zrzesza tych ,którzy nie tylko wyznają Słowiańską Wiarę Przyrodzoną, ale którzy aktywnie ją wieszczą. Każdy uczestnik naszej Świątyni na swój sposób od dziesiątków lat lub od bardzo niedawna głosi całą swoją wiedzę o prastarych wierzeniach i oddaje całe swoje umiejętności by dać kolejnym pokoleniom podstawę do kultywowania Wiary Przyrodzonej Słowian w formie obrzędów prywatnych, rodzinnych, domowych , publicznych, świątynnych.</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole5.jpg"><img class="aligncenter" title="swietesymbole5" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole5.jpg" alt="swietesymbole5" width="539" height="594" /></a></p>
<h2>I Starosłowiańska Świątynia Światła Świata nie narzuca nikomu Poczetu Bogów, formy rytuału, kalendarza świąt, sposobu ich obchodzenia &#8211; Świątynia wieszczy Wiedę &#8211; czyli daje Światło Światu &#8211; Każdy z nas ową wiedzę (Wiedę) zawartą w Czwórksięgu Wielkim Wiary Przyrod(zone)y i wyrosłych z Czwórksięgu &#8211; Apokryfach Wiary Przyrody, powinien spożytkować dla siebie, użyć jej w stosowny dla siebie sposób, przekazać ją następnym pokoleniom zgodnie ze swoimi możliwościami i chęciami, sprawić by jego życie i życie jego bliskich było lepsze, ciekawsze, sprawiedliwsze dzięki wykorzystaniu owej Wiedy Czwórksięgu.</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole6.jpg"><img class="aligncenter" title="swietesymbole6" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole6.jpg" alt="swietesymbole6" width="425" height="624" /></a></p>
<h2>Jest nas wielu, Wiara Przyrody jest przekazywana przez różne związki religijne i świeckie w Polsce, w całej Słowiańszczyźnie i w innych krajach świata (np. USA, a nawet w Chinach). Każdy kto wzbogaca przez swoje działania i utrwala Wiarę Przyrody na Świecie jest potencjalnym członkiem naszej Świątyni.  To czy jest jej członkiem rzeczywistym zależy tylko od tego czy ma ochotę przedstawić nam swoje działania i zadeklarować uczestnictwo w Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata.</h2>
<h2><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole7.jpg"></a></h2>
<p style="text-align:center;"><img title="swietesymbole7" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole7.jpg" alt="swietesymbole7" width="372" height="502" /></p>
<h2>Jesteśmy wspólnotą krzewicieli Wiedy i Słowiańskiej Wiary. Być krzewicielem lub wieszczem Wiary Przyrodzonej Słowian to znaczy być dobrym, szlachetnym, sprawiedliwym i rycerskim. To znaczy żyć w Duchu Szlachectwa Serbomazowskiego (sarmackiego) &#8211; gdzie słowo i uczciwość i prawda są jedynym drogowskazem. To znaczy żyć w duchu kobiecości zgodnej z macierzyńskim duchem Matki Ziemi i przekazicielskim duchem Mokoszy Mazońskiej (skołocko-mazowsko-mazowijskiej). To znaczy być rycerzem według Kodeksu Harskiego (życie dla Ojczyzny i Macierzy &#8211; śmierć wszystkim wrogom po Wsze Czasy). To znaczy wyznawać Wiarę Przodków (nuruską, budynowską, harską, lęgijską, wędyjską, serbomazowską, istyjsko-jątyjską, dawańską, skołocką, burowijską). To znaczy żyć w poszanowaniu i zgodzie z Rodżaną-Przyrodą Naszą Jedyną Karmicielką.</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swarzyca-swietesymbole8.jpg"><img class="aligncenter" title="swarzyca swietesymbole8" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swarzyca-swietesymbole8.jpg" alt="swarzyca swietesymbole8" width="352" height="263" /></a></p>
<p style="text-align:center;">Za święty symbol uznajemy:<em> Swarzycę (rzadziej zwana Świąszczycą) – jeden z symboli solarnych, który występuje w kilku podobnych do siebie wariantach graficznych. Za Święty Symbol uznajemy Swarzyce wmurowaną w ścianę kolegiaty w Kruszwicy, jeden z najcenniejszych zabytków kultury duchowej Słowian. Prawdopodobnym pierwotnym miejscem tego obiektu była domniemywana Świątynia Swarożyca w Swarzędzu. </em></p>
<h2>BLOG ten ma ukazać każdemu kto zechce się tutaj na chwilę zatrzymać rozległy, niemal doszczętnie zatopiony ląd, który nie leży wcale na antypodach Ziemi, lecz wokół nas, być może w naszych umysłach i sercach.Ma się on w swoim założeniu przyczynić by jak najwięcej osób odnalazło dla siebie ten zaginiony świat i odnalazło siebie poprzez ów Święty Ląd we współczesności.</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole9-rece-boga.jpg"><img class="aligncenter" title="swietesymbole9 Rece boga" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole9-rece-boga.jpg" alt="swietesymbole9 Rece boga" width="587" height="309" /></a><em> </em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Ręce Boga lub tzw: Krzyż Słowiański.  równoramienny krzyż, którego każde ramie zwieńczone jest poprzecznym odcinkiem z którego odchodzi po pięć lub sześć krótkich ramion. według części badaczy symbol ten stanowi ideogram oznaczający pojęcie Boga Najwyższego. A także </em>Równoramienny Krzyż &#8211; Podobnie jak w innych grupach indoeuropejskich, krzyż u Słowian powszechnie związany był z siłami przyrody oraz symbolizował równowagę wszechświata. Krzyż ten występuje często w kształcie greckiej litery X.</p>
<h2>Jako Polacy, Słowianie, Lądyjczycy (czy też Lądzianie-Lędzianie, inaczej mówiąc z grecka &#8211; Europejczycy) jesteśmy ukształtowani na równi przez nasze dzieje (historię) i pradzieje (mity, wiarę i prehistorię). Pierwsze są domeną nauki, drugie mitologii.</h2>
<h2>O ile nasze dzieje znamy jako tako, pradzieje stanowią ciągle mglistą, nieodgadnioną przestrzeń, mnogo usianą białymi plamami.</h2>
<h2>Świat magiczny naszych przodków stanowi integralną część naszej współczesnej mentalności i kultury. Trudno rozumieć w pełni własny język nie znając źródeł słów, pojęć i znaków.</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole-trystyka-10.jpg"><img class="aligncenter" title="swietesymbole Trystyka 10" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole-trystyka-10.jpg" alt="swietesymbole Trystyka 10" width="309" height="275" /></a><em> </em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Krzyż Słoneczny  zwany czasem Słonecznym Kręgiem. W mitologii słowiańskiej spotykany w formie dwu- cztero- sześcio- i ośmioramiennej, często wpisanej w okrąg. Forma sześcioramienna krzyża wpisanego w okrąg widnieje również na posągu Światowida Zbruczyńskiego. Symbol ten pojawia się często na megalitach. Koło z dwiema przeciętymi osiami to jeden z najstarszych symboli solarnych Indoeuropejczyków.</em></p>
<h2>Wierzenia magiczne, mity i język to nierozerwalny splot, którego poszczególne składowe kształtowały się we wzajemnych oddziaływaniach przez tysiąclecia.</h2>
<h2>Jesteśmy jak zielona, kwitnąca korona drzewa, które rosło bardzo długo. To prastare drzewo wciąż wypuszcza młode gałęzie i świeże listki. Jest wieczne tylko dlatego, że odnawia się każdej wiosny.</h2>
<h2>Czy drzewo podcięte u korzeni może wydać naprawdę zdrowe owoce? Nie sposób zaprzeczyć, że niepamięć głębokiej przeszłości „podcina” naszą przyszłość.</h2>
<h2>To co tutaj znajdziecie nie jest dogmatem ani wykładem, lecz odtworzeniem, które oparto na narzędziach i źródłach naukowych, zebraniem w mitologiczną jedność większości tego, co wytworzyła w tej sferze kultura<em> </em>Słowian na przestrzeni dziejów.</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole-trystyka-11.jpg"><img class="aligncenter" title="swietesymbole trystyka 11" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole-trystyka-11.jpg" alt="swietesymbole trystyka 11" width="350" height="558" /></a><em> </em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Trystyka – trójramienny symbol solarny,  którego każde z ramion zakończone jest spiralnie w tym samym kierunku oraz </em><strong>inne</strong> symbole religijne, których wymowa jednoznacznie odnosi się do pogańskiego kultu religijnego.</p>
<h2>Jest jednak nie tylko odtworzeniem, ponieważ jest prawdą objawioną, olśnieniem, zapisem podanym przez natchnienie i intuicję. Jest wieszczym głosem, którego wszakże nikt nie musi słuchać, ale też każdy kto zechce może wierzyć.</h2>
<h2>To czym się zajmuje i czym jest Starosłowiańska Świątynia Światła Świata można określić jako zbór krzewicieli Wiary Przyrodzonej Słowian, głoszących ową wiarę w postaci odtworzonej, ale też uzupełnionej i rozwiniętej tam gdzie procesy historyczne naruszyły ciągłość tej wiary. W niektórych praktykach wierzeniowych &#8211; na przykład w dziale publicznych obrzędów &#8211; brutalna ingerencja chrześcijańskiej nietolerancji trwa już w tej chwili 1000 lat. Zniszczenia sięgnęły więc bardzo głęboko &#8211; bez odtworzenia nie jest możliwe krzewienie i przeżywanie PEŁNEJ WIARY. Publiczne obrzędy i Poczet Bogów wyższych były szczególnie ostro tępione przez ten czas, a wyznawcy nie raz byli karani śmiercią za swoją wiarę.</h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole-swiatowid-z-altenkirchen13.jpg"><img class="aligncenter" title="swietesymbole swiatowid z Altenkirchen13" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/swietesymbole-swiatowid-z-altenkirchen13.jpg" alt="swietesymbole swiatowid z Altenkirchen13" width="388" height="559" /></a><em> </em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Światowit ze Starej Kąciny na rugii (dzisiaj Altenkirchen)</em></p>
<h2>Mimo tych prześladowań &#8211; o czym możecie tutaj[na tym blogu]  przeczytać &#8211; Słowiańska Wiara Przyrody przetrwała najwścieklejsze ataki i rozwija się dzisiaj dzięki  poświęceniu wielu pokoleń Strażników Wiary Przyrodzonej, którzy wywodząc się z najsekretniejszej gromady żerców &#8211; grumady kudawów-wieszczów (cudawników, kudiesników, czudełosów) przenieśli światło Starej Wiedy i nadal dzisiaj wiodą słowiański lud drogą do Wiedzy Własnej &#8211; Wiedy Przyrod(zone)y.</h2>
<h2>To co tutaj znajdziecie nie jest fikcją, ponieważ stanowi żywą wiarę osób zgromadzonych w Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata. Nie powinno się zatem wątpić w wierzenia, które są żywe i wyznawane, ani w uświęcone ryty i tany, które są kultywowane.</h2>
<p><em>Święte Miejsca i relikty stanowią zabytki archeologiczne, których pierwotnym przeznaczeniem było pełnienie w całości lub częściowo funkcji religijnych religii przedchrześcijańskiej w tym przede wszystkim sprawowania kultu.</em></p>
<p><em><strong> </strong></em></p>
<p><em><strong>ŚWIĘTE MIEJSCA –</strong> Za święte miejsca Słowianowierców uznajemy:</em></p>
<p><em> </em></p>
<p style="text-align:center;"><em><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/09/l11-goloborze-i-mlode-jodly-lysicadg.jpg"><img class="aligncenter" title="l11 gołoborze i młode jodły Łysicadg" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/09/l11-goloborze-i-mlode-jodly-lysicadg.jpg" alt="l11 gołoborze i młode jodły Łysicadg" width="600" height="400" /></a></em></p>
<p><em>Góry na których odbywały się rodzime obrzędy, w szczególności masyw góry Ślęży i Raduni oraz Łysą Górę – szczyt w Górach Świętokrzyskich.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em> <a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/6-0-kregi_reference.jpg"><img class="aligncenter" title="6.0-Kręgi_reference" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/6-0-kregi_reference.jpg" alt="6.0-Kręgi_reference" width="600" height="400" /></a></em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Kamienne Kręgi &#8211; Odry</em></p>
<p><em>Kamienne kręgi – jako  przykład niech posłużą, szczególnie znane  Kamienne Kręgi Gotów w Grzybnicy.  Pomimo niesłowiańskiego charakteru tych obiektów, kamienne kręgi stanowią element dziedzictwa kulturowego tych ziem. Jako, że kręgi te pełniły funkcje zgromadzeń w celach religijnych, czujemy się w szczególnym obowiązku podtrzymywanie pierwotnych funkcji tych obiektów.</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>Ponadto fragmenty grodzisk z występującymi miejscami pogańskiego kultu, cmentarze, miejsca gdzie naukowcom udało się udowodnić istnienie rodzimych praktyk religijnych, miejsc obrzędów, sanktuariów w tym świątyń.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/00-wesiory_4.jpeg"><img class="aligncenter" title="00 wesiory_4" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/00-wesiory_4.jpeg" alt="00 wesiory_4" width="450" height="338" /></a></em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Kamienne Kręgi Węsiory<br />
</em></p>
<h2>Wiara Przyrody istnieje i ma swoich wyznawców, ma swoją świątynię, ma swoich krzewicieli &#8211; jest żywa. <em>Księga Tura </em>jest księgą Wiary Przyrody &#8211; tak samo jak <em>Księga Ruty </em>i <em>Księga Tanów. </em></h2>
<h2><em><br />
</em></h2>
<h2>Jest tak czy ktoś tego chce czy nie, mimo że Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, która jest spadkobierczynią Szczepu Rogate Serce, nie ma statusu związku wyznaniowego. Status taki uważamy za zbędny.</h2>
<p><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/10/kopiec-kraka-9673.jpeg"></a><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/10/kopiec-kraka-9673.jpeg"><img class="alignright size-large wp-image-3920" title="Kopiec Kraka 9673" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/10/kopiec-kraka-9673.jpeg?w=1024" alt="Kopiec Kraka 9673" width="1024" height="768" /></a></p>
<h2>Czy jesteśmy Wiarą &#8211; tak, czy jesteśmy zborem &#8211; tak, czy wyznajemy Wiarę Przyrody &#8211; tak, czy jesteśmy organizacją &#8211; NIE, bo chcemy aby nic nie mogło nas zniszczyć ani skrępować. Nie da się zaś zniszczyć tylko czegoś czego nie ma. Gdy nie ma organizacji da się zniszczyć tylko poszczególnych ludzi. Ta zasada pozwoliła przetrwać przez wieki, Strażnikom Wiary Przyrod(zone)y, a także nam samym &#8211; Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata -  współcześnie, przez 55-lecie totalitarnej (niemieckiej i sowieckiej) niewoli.</h2>
<h2>Jest to więc dział Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata. Jesteśmy wszyscy dziećmi jednego Drzewa Życia.</h2>
<h2><em><em>Czesław Białczyński </em></em></h2>
<p style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/matka-ziemia-drzewosamal.jpg"><img class="aligncenter" title="matka ziemia drzewosamal" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/matka-ziemia-drzewosamal.jpg" alt="matka ziemia drzewosamal" width="600" height="398" /></a><em> </em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Matka Ziemia</em></p>
<h2><em><em>Wyznanie Wiary Słowiańskiej Przyrodzonej (za Zachodniosłowiańskim Związkiem Słowiańskiej  Wiary)</em></em></h2>
<p>Wierzymy w Słowiańskich Bogów. Wierzymy w mądrość, dobro i piękno ukryte pod Ich obliczami. Słowiańscy Bogowie są źródłem życia, mocy i szczęścia. Wiara w Nich to kontynuowane przez nas dziedzictwo.</p>
<p>Słowiańscy Bogowie, czczeni od tysiącleci są dla nas najpiękniejszym i najbliższym sercu wyobrażeniem Boskiej Mocy. Bogowie stanowią zhierarchizowany, wielopostaciowy, wzajemnie uzupełniający się ład. Porządek wyłoniony z chaosu.</p>
<p>Wierzymy, że Bogowie nadają sens naszemu istnieniu, wierzymy, że ochronią od zapomnienia czyny naszych przodków, nas, naszych dzieci i wnuków. To co najwartościowsze przekazane będzie dalej w wiecznym cyklu odradzającego się życia.</p>
<p>Uznajemy, że śmierć człowieka stanowi koniec pewnego etapu. Jest warunkiem przejścia w nowszą, coraz to inną postać bytu. Zrzuceniem starej, wyczerpanej już formy. Nagrodą dla szlachetnych i wytrwałych jest wstępowanie w nieustannie wyższe poziomy istnienia, bardziej świadome, bardziej doniosłe, bliższe Bogom.</p>
<p>Wiedza człowieka nie osiągnęła poziomu pozwalającego arbitralnie wyrokować o istocie wszechświata, wiemy jednak o jego nieustającym wzroście. Możemy włączyć się w ten rozwój. Ciągły rozrost wypełnia treścią nasze życia i daje wiarę w przetrwanie naszych czynów.</p>
<p>Wyznajemy surowe zasady etyczne. Słowianowierca żyje godnie, uczciwie i szlachetnie. Piętnuje lenistwo, tchórzostwo, lekkomyślność i obłudę. Za najbardziej nikczemną uznaje zdradę.</p>
<p>Jesteśmy wrogami małości, nade wszystko potępiamy brak woli wyzbycia się jej. Krzewimy to, co w nas najlepsze. Ponosimy odpowiedzialność za nasze czyny. Wzrastamy i tworzymy, tak jest nam przeznaczone.</p>
<p>Jesteśmy obrońcami swego, naszych rodzin i  naszej wspólnoty. Bronimy prawa do życia na własnym terytorium, bronimy przestrzeni naszej cywilizacji. Obowiązek ten wynika z najoczywistszych praw natury.</p>
<p>Nasze obrzędy to włączanie się w rytm natury, odnajdywanie mądrości w regułach przyrody i boskich prawach w niej zawartych. Obrzędy to pielęgnowanie więzi ze wspólnotą etniczną i duchową. Wspólne modły i wieczerzania. Cześć składana przodkom. Obiata czyniona Bogom. Przywracamy znaczenie pradawnym rodzimym świętom.</p>
<p>Pokładamy wiarę w rozum, źródło ludzkiego poznania. Pokładamy wiarę w nasze siły, przyczynę ciągłej przemiany. Pokładamy wiarę w duszę, pierwiastek boski w człowieku.</p>
<p>Nasza wspólnota obdarza nas pomocą, ofiarowuje nam wsparcie. Razem wydobywamy to, co w nas najwartościowsze, czyli to co jedyne godne uwagi.</p>
<p>Swarzyca, trystyka, koło oraz równoramienny krzyż to symbole słowianowierców, symbole kodujące wiedze o porządku wszechświata.</p>
<p>* * *</p>
<h2 style="text-align:center;"><a href="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/00-drzewo-swiata-j-przybyl2.jpg"><img title="00 Drzewo Świata J Przybył" src="http://bialczynski.wordpress.com/files/2009/07/00-drzewo-swiata-j-przybyl2.jpg" alt="00 Drzewo Świata J Przybył" width="594" height="466" /></a></h2>
<h2 style="text-align:center;">Drzewo Świata &#8211; <em>Jerzy Przybył<br />
</em></h2>
<h2><em><br />
</em></h2>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
