<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>tancerka-erotyczna &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/tancerka-erotyczna/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "tancerka-erotyczna"</description>
	<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 09:44:46 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Kury domowe tańczą na rurze]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/2008/02/08/kury-domowe-tancza-na-rurze/</link>
<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 15:17:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/2008/02/08/kury-domowe-tancza-na-rurze/</guid>
<description><![CDATA[Z Przekroju: Kury domowe tańczą na rurze Rura kojarzy się z jednym. Niesłusznie. Historia tego tańca]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Z <strong>Przekroju</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&#38;task=view&#38;id=3424&#38;Itemid=61" title="Kury domowe tańczą na rurze" target="_blank" rel="nofollow">Kury domowe tańczą na rurze</a></strong><br />
Rura kojarzy się z jednym. Niesłusznie. Historia tego tańca i sportu nie jest tak prosta jak jego główne narzędzie. I już dawno toczy się nie tylko w klubach ze striptizem<br />
Ćwiczenia na rurze kształtują charakterystyczną dla profesjonalnych tancerek sylwetkę: harmonijną i mocną<br />
Prosta rura, a tyle możliwości. Wspinaczka, ocieranie, zaczep, obroty, pozycje do góry nogami, figury statyczne, wygięcia – akrobacje z użyciem rury mają sportowe nazwy. Bo choć rura to podstawowy warsztat pracy tancerek erotycznych, nie tylko im służy.<br />
– Przy pole dance pracują wszystkie grupy mięśni, zwłaszcza rąk, ramion, brzucha oraz nóg – tłumaczy 31‑letnia Dana Hesse, włoska nauczycielka „pole dance” (tak taniec na rurze nazywa się po angielsku). – Ćwiczenia na rurze kształtują charakterystyczną dla profesjonalnych tancerek sylwetkę: harmonijną i mocną.<br />
The Bambolaia Studio, pierwszą – i jak dotąd jedyną – akademię pole dance we Włoszech Hesse otworzyła dwa lata temu. Chętnych nie brakuje. „Zwykłe” kursantki przyjeżdżają nawet z drugiego końca Mediolanu. Te „zrzeszone”, tancerki z night-clubów w rodzaju ekskluzywnego Foca Loca, zaglądają tu, żeby podszkolić umiejętności. – Jedne chcą, by udzielać im lekcji, inne przychodzą po prostu skorzystać z naszej rury i potrenować samodzielnie – tłumaczy Hesse, która romans z pole dance- nawiązała dziewięć lat temu. Tańczyła dorywczo, w klubach nocnych, „żeby za coś skończyć studia”. Tymczasowe zajęcie szybko przerodziło się w pasję. Dana zaczęła odkrywać nie tylko finansowe, ale także sportowe atuty tańca. Sama nauczyła się akrobacji na rurze. Z czasem dziewczyny, z którymi pracowała w klubie, zaczęły ją prosić, żeby nauczyła je kroków i figur, które pokazywała podczas swoich nocnych występów.<br />
Po latach systematycznych ćwiczeń zrobienie chorągiewki (tancerka opiera klatkę piersiową o rurę i trzyma się rękami, reszta ciała jest uniesiona prostopadle do niej) czy zjazd do góry nogami nawet na zwykłym słupie znaku drogowego nie sprawia Danie najmniejszej trudności.<br />
Polki skarżą się na forach internetowych, że u nas nie ma szkół pole dance. Fakt, nie ma. Narzekają też nasze sąsiadki zza wschodniej granicy. Niepotrzebnie. Googluję. Znajduję. Dzwonię. Jak wyglądają zajęcia u pani? – Jest rozgrzewka, są obroty na rurze, zjazdy&#8230; Zależy od tego, kto w jakiej formie jest na początku – tłumaczy Elena Shishkova z Nowosybirska. Po rosyjsku mówi się na to „sziestowoj taniec”, ale szkoła tańca i fitnessu, którą prowadzi od kwietnia ubiegłego roku, nazywa się już z angielska – Poledance. Właścicielka przez kilkanaście lat tańczyła w klubach. Uczeniem zajęła się pięć lat temu. O pole dance mówi, że to „taniec elitarny”. Kształci na kilku poziomach zaawansowania – od początkującego do mistrzowskiego.<br />
Jak długo trzeba trenować, żeby dojść do klasy mistrzowskiej? – Czas nie ma znaczenia, zwłaszcza dla pasjonatów i fanów tego tańca. Jeśli ma się do niego talent i zamiłowanie, w półtora roku można osiągnąć mistrzowskie rezultaty. Pasja, pasja – to słowo Elena powtarza jak mantrę.<br />
Do szkół pole dance przyjmowane są wszystkie chętne. Wiek, figura, profesja oraz możliwości fizyczne są nieistotne. – Zwykłe kobiety, które mają normalną pracę, rodzinę i nie za dużo wolnego czasu, też przychodzą poćwiczyć albo po prostu nauczyć się, jak zrzucić ciuchy w seksowny sposób – opowiada Dana Hesse. – Zadziwiają mnie niektóre kobiety po czterdziestce. Potrafią bawić się jak dzieci. Nawet jeśli są zmęczone, to i tak zawsze uśmiechnięte.<br />
– Te zajęcia pomagają oderwać się od codzienności, pozbyć się kompleksów, poznać własne ciało i jego możliwości – wylicza Shishkova.<br />
O zwykłych kobietach pomyślały też trenerki z L’Ru Motion, amerykańskiej szkoły pole dance w Denver. Oferują lekcje nie tylko w studiu (25 dolarów za godzinę, abonament miesięczny – spotkania w poniedziałki i środy, 200 dolarów), ale też prywatne w domu klientki, szkoła dysponuje bowiem przenośnymi rurami. W rosyjskich szkołach miesięczny abonament wynosi trzy tysiące rubli (około 300 złotych). Pierwsze, próbne zajęcia – 500 rubli, a lekcje indywidualne – tysiąc rubli za godzinę. Chyba że chcemy się uczyć na prawdziwej scenie pole dance. Wtedy zapłacimy trzy tysiące rubli.<br />
Zalecenia: przed zajęciami nie można smarować ciała balsamem czy oliwką, ćwiczy się boso, przy tanecznej muzyce.<br />
– Bardzo ważny jest też swobodny strój – mówi Elena. Uściślijmy, co znaczy swobodny: im mniej, tym lepiej. Najlepiej spodenki i top lub po prostu bikini. Nago łatwiej wykonać trudne akrobacje, bo jest lepsza przyczepność. Śliski dres mógłby zniweczyć efekt.<br />
Kto pierwszy zatańczył na rurze? Początki pole dance datuje się na lata 20. ubiegłego wieku, okres najgłębszego amerykańskiego kryzysu. Wówczas to obwoźne wesołe miasteczka jeździły z miejsca na miejsce, zabawiając gawiedź. Wokół głównego namiotu rozstawiano mniejsze, w których znajdowały się różne dodatkowe atrakcje. Wśród nich tancerki erotyczne nazywane „hoochie coochie” od sugestywnych ruchów bioder, które wykonywały w tańcu.<br />
Dziewczęta pojawiały się na niewielkiej scenie przed dopingującym je tłumem. Jako że namiot był niewielki, jego maszt znajdował się na krawędzi sceny. Z czasem tancerki zaczęły wykorzystywać go w tańcu, maszt namiotu zaczął funkcjonować jako rura.<br />
Pole dance stopniowo zaczął przenosić się z namiotów do barów, gdzie święcił triumfy w latach 50. Potem przez wiele lat było o nim cicho – aż do lat 80., gdy taniec na rurze i striptiz znów stały się popularne w Kanadzie i USA.<br />
Przełomem był pomysł Kanadyjki Fawnii Mondey, która w latach 90. zaczęła uczyć zwykłe kobiety sztuki pole dance. Nagrała pierwsze instruktażowe DVD z ćwiczeniami i tańcem na rurze. Jednak najbardziej owocny okazał się początek XXI wieku. Z pole dance wyewoluowały różne gatunki: egzotyczny, siłowy oraz fitness-, a cała zabawa – już jako sport – stała się popularna wśród gwiazd i gwiazdek. Pole dance w domowym zaciszu uprawia na przykład Teri- Hatcher, amerykańska gwiazda serialu „Gotowe na wszystko”. Twierdzi, że to właśnie dzięki temu może się pochwalić tak świetną figurą.<br />
Ale co tam gwiazdy, w Japonii pole dance w warunkach domowych ćwiczą tysiące zacnych gospodyń domowych.  Rura w domu? Wystarczy trochę wolnej przestrzeni i można ją wstawić. Grubość oczywiście ma znaczenie. W Ameryce i Europie dominują rury o średnicy pięciu centymetrów. To pozwala na swobodne uchwycenie ich jedną ręką. W Azji średnica rury jest o co najmniej pięć milimetrów mniejsza.<br />
Rura do ćwiczeń powinna być wykonana ze stali nierdzewnej, chromowej, polakierowanej akrylem. Może być z tytanu lub mosiądzu. Każdy materiał daje inne możliwości. Wypolerowana stal jest jednym z najbardziej śliskich materiałów – akrobacje na takiej rurze są szybsze i płynniejsze. Rura z mosiądzu zapewnia większe tarcie, łatwiej ją uchwycić i utrzymać rękami bądź udami. Taniec jest wprawdzie wolniejszy, ale jaki zmysłowy&#8230;<br />
Także Brytyjki traktują pole dance jak formę fitnessu i denerwują się, że w mediach dominuje jeden obraz ich pasji – wyłącznie erotyczny. Mogą za to wziąć udział w Pole Divas, czyli sportowo-gimnastycznych zawodach popularyzujących umiejętności pole dance. Najlepsze tancerki zostaną wybrane w mniejszych konkursach w siedmiu regionach Anglii, by w czerwcu walczyć w finale. Hasło zawodów brzmi: „Otwórz swój zamknięty umysł”.<br />
Podobne konkursy od lat odbywają się w USA. Główna nagroda to 10 tysięcy dolarów. Nieoficjalne mistrzostwa świata Pole-A-Palooza 2007 roku w Las Vegas wygrała niejaka Anika. Zmysłowymi akrobacjami, które zaprezentowała w night-clubie JET, pokonała 25 konkurentek ze Stanów.<br />
Tancerki pole dance z całego świata żyją nadzieją, że ich pasja jako forma tańca i ćwiczeń zdobędzie trochę szacunku. Bo jak twierdzą: „Rura jest lepsza niż bieżnia. Nie służy tylko do jednego”.<br />
<strong>Judyta Sierakowska</strong></p></blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
