<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>tydzien &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/tydzien/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "tydzien"</description>
	<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 08:46:37 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Światowy Tydzień Przedsiębiorczości z Bankową]]></title>
<link>http://mmbydgoszcz.wordpress.com/2009/11/16/swiatowy-tydzien-przedsiebiorczosci-z-bankowa/</link>
<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 08:41:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>Okoński</dc:creator>
<guid>http://mmbydgoszcz.wordpress.com/2009/11/16/swiatowy-tydzien-przedsiebiorczosci-z-bankowa/</guid>
<description><![CDATA[Jak utrzymać równowagę między pracą i życiem osobistym? Jak radzić sobie ze stresem i budować pozyty]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://www.mmbydgoszcz.pl/4156/2009/11/14/swiatowy-tydzien-przedsiebiorczosci-z-bankowa?category=news"><img class="alignnone" src="http://www.mmbydgoszcz.pl/rep/newsph/4156/20975.2.jpg?noCache=1258209080000" alt="" width="139" height="139" /></a></p>
<p>Jak utrzymać równowagę między pracą i życiem osobistym? Jak radzić sobie ze stresem i budować pozytywny wizerunek wśród przedsiębiorców? Jak udzielać informacji zwrotnej? To tylko niektóre zagadnienia warsztatowe, które podejmą uczestnicy Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości w WSB.</p>
<p>więcej na <a href="http://www.mmbydgoszcz.pl/4156/2009/11/14/swiatowy-tydzien-przedsiebiorczosci-z-bankowa?category=news">Moje Miasto Bydgoszcz</a></p>
<p>&#160;</p>
<div>
<div><a href="http://www.mmbydgoszcz.pl/"><img src="http://www.mmbydgoszcz.pl/images/byplatform/logo.gif" alt="mmbydgoszcz.pl" width="100" height="93" /></a></div>
</div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tydzień dla przedsiębiorczych studentów]]></title>
<link>http://mmbydgoszcz.wordpress.com/2009/11/10/tydzien-dla-przedsiebiorczych-studentow/</link>
<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 10:03:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>Okoński</dc:creator>
<guid>http://mmbydgoszcz.wordpress.com/2009/11/10/tydzien-dla-przedsiebiorczych-studentow/</guid>
<description><![CDATA[Już w poniedziałek w Bydgoszczy rozpocznie się II Ogólnopolski Tydzień Przedsiębiorczości. - W tym r]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><a href="http://www.mmbydgoszcz.pl/4109/2009/11/10/tydzien-dla-przedsiebiorczych-studentow?category=news"><img class="alignnone" src="http://www.mmbydgoszcz.pl/rep/newsph/4109/20801.2.jpg?noCache=1257796057000" alt="" width="139" height="139" /></a></p>
<p>Już w poniedziałek w Bydgoszczy rozpocznie się II Ogólnopolski Tydzień Przedsiębiorczości.</p>
<div>
<div>- W tym roku zapowiada się on naprawdę atrakcyjnie – stwierdza Hanna Wygocka z Kujawsko – Pomorskiego Związku Pracodawców i Przedsiębiorców, który jest jednym ze współorganizatorów imprezy.</div>
<div>więcej na <a href="http://www.mmbydgoszcz.pl/4109/2009/11/10/tydzien-dla-przedsiebiorczych-studentow?category=news">Moje Miasto Bydgoszcz</a></div>
<div></div>
<div>
<div><a href="http://www.mmbydgoszcz.pl/"><img src="http://www.mmbydgoszcz.pl/images/byplatform/logo.gif" alt="mmbydgoszcz.pl" width="100" height="93" /></a></div>
</div>
</div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[tydzień zmian... ubuntu]]></title>
<link>http://myswiat.wordpress.com/2009/10/22/tydzien-zmian-ubunt/</link>
<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 13:54:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>mariusz</dc:creator>
<guid>http://myswiat.wordpress.com/2009/10/22/tydzien-zmian-ubunt/</guid>
<description><![CDATA[Nie było mnie tydzień, to dla świata czasami jak miesiąc. A co się zmieniło w ciągu tego tygodnia w ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Nie było mnie tydzień, to dla świata czasami jak miesiąc.<br />
A co się zmieniło w ciągu tego tygodnia w ubuntu. Tak prawie 300 paczek do aktualizacji. Ale aby znaczące zmiany się pojawiły. Przeoczyłem wydanie win7, ale co mnie to obchodzi, mam przecież RC i mi starcza. I nadal będę się upierał że to nie nowy system, ale poprawiona vista. A to co jest w 7 można było zrobić w patch do vista.<br />
W ubuntu, jak napisałem mało znaczące poprawianie. Mam nadzieję że szybkość się poprawiła, bo działanie jest szybkie. Nie umiem pojąc za to działania strony ubucentrum.net &#8211; ciągle o wyglądzie. W zasadzie to mało jest na tej stronie czegoś czego nie ma inna strona. Jak się ktoś przyjrzy to zauważy że większość nowinek jest z innych stron, a nie własna. A wpisy czy artykuły są niskiego miałkiego poziomu. Szkoda że tak to się odbywa już od dobrego początku. Ale widać innym się podoba ta kolej rzeczy, zamiast dodać rss 3 stron z jakich korzysta ubucenter.net. Dlatego rzadko tam wchodziłem, bo wszystko miałem szybciej na innych stronach. </p>
<p>Czy ubuntu nabrało tępa?? Raczej nie, wszystko tu jest takie samo, prawie, jak nie było mnie w świecie  globalnej informacji przez tydzień. Przez tydzień, który mnie ominął i w którym nie wiele się stało. </p>
<p>Chyba że coś przeoczyłem <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  ale jeśli tak to proszę o komentarz, bo ja przeglądając chwile informacje to jakoś nie odczułem rozwoju. </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[nowy tydzień rozpoczęty :?]]></title>
<link>http://kocurr.wordpress.com/2009/09/07/nowy-tydzien-rozpoczety/</link>
<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 13:32:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
<guid>http://kocurr.wordpress.com/2009/09/07/nowy-tydzien-rozpoczety/</guid>
<description><![CDATA[oops, z mojego bloga sie zrobił lekki news portal – postanawiam lekko to zmienić – owszem, ważniejsz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>oops, z mojego bloga sie zrobił lekki news portal – postanawiam lekko to zmienić – owszem, ważniejsze newsy będą itp ale tutaj raczej będę pisać ` co u mnie ` <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Później , będę miał co czytać.. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>&#160;</p>
<p>pff, dzisiejszy dzień był kiepski… </p>
<p>Nie lubie piłki nożnej – albo po prostu nie umiem w nią grać – aż szał mnie brał.. Ciągle ktoś ` Ty wgl umiesz grać ? ` itp.. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Niezbyt to miłe jest – i do tego wołali do mnie po moim przezwisku –.- miałem już chęć nie jednego tak wyzwać …</p>
<p>Lecz nie dałem sie zwariować.. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Poszedlem dalej .. </p>
<p>&#160;</p>
<p>ałaaa , ile godzin w szkole dzisiaj byłem.. padnięty jestem i spocony ;o</p>
<p>nic mi sie nie chce robić. mrrr. </p>
<p>&#160;</p>
<p>Jedyną rzecz , którą mile kojarzę z dniem dzisiejszym to spotkanie moich kumpli w busie <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>&#160;</p>
<p>teraz odpoczywam i jakiś obiadek może zjem? <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wilhelm August Stryowski]]></title>
<link>http://czaykowska.wordpress.com/2009/08/28/wilhelm-august-stryowski/</link>
<pubDate>Fri, 28 Aug 2009 18:39:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Czaykowska</dc:creator>
<guid>http://czaykowska.wordpress.com/2009/08/28/wilhelm-august-stryowski/</guid>
<description><![CDATA[Wśród gdańskich artystów wyjątkowe miejsce zajmuje Wilhelm August Stryowski. Ale czy na pewno zajmuj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">Wśród gdańskich artystów wyjątkowe miejsce zajmuje Wilhelm August Stryowski.</p>
<p style="text-align:justify;">Ale czy na pewno zajmuje, czy też raczej powinien zajmować&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Bo dzisiaj jakoś krucho ze znajomością tej postaci w jego rodzinnym Mieście, czego najlepszym dowodem jest błąd w pisowni jego nazwiska w nazwie ulicy na gdańskich Stogach, która nosi nazwę &#8220;Stryjewskiego&#8221;.</p>
<p style="text-align:justify;">Wzmianki encyklopedyczne informują, że Wilhelm August Stryowski urodził się 23 grudnia 1834 r. w Gdańsku, zmarł w Essen 3 lutego 1917 r. i pochowany został w Gdańsku. Nadto dowiemy się, że był malarzem, kolekcjonerem, konserwatorem, muzealnikiem, pedagogiem.</p>
<p style="text-align:justify;">Tyle krótkie notki w encyklopediach.<br />
Warto jednak nieco wypełnić te 83 lata życia człowieka, którego obrazy pokazują nam zaginiony bezpowrotnie koloryt Gdańska.</p>
<p style="text-align:justify;">Otóż urodził się Wilhelm August na gdańskim Zaroślaku, w domu położonym niemal nad samym kanałem Raduni. Ojciec był rzeźnikiem, a rodzina Stryowskich w Gdańsku posadowiona była już od XVII wieku. U Stryowskich nie tylko rzeźnik tworzył historię rodziny, ale także znany i popularny portrecista – Dawid Franciszek, mający swoją pracownię przy Targu Drzewnym. I u niego właśnie przyszły malarz uczył się podstaw fachu, po czym stał się uczniem gdańskiej Szkoły Sztuk i Rzemiosł (<em>Kunst- und Gewerbeschule</em>). Tutaj sam jej dyrektor – Johann Carl Schulz – wziął się poważnie za edukację młodego człowieka i nawet spowodował przyznanie mu stypendium Zachodniopruskiego Towarzystwa Pokoju (<em>Friedesnsgesellschaft in Westpreussen &#8211; Gesellschaft zu Unterstützung Studierender</em>), które zajmowało się udzielaniem materialnej pomocy ubogim, ale utalentowanym studentom.</p>
<p style="text-align:justify;">Stypendium pozwoliło Stryowskiemu na studia zagraniczne. I tak &#8211; w wieku 18 lat Wilhelm August wyjechał do Düsseldorfu studiować w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych między innymi u samego jej dyrektora &#8211; Friedricha Wilhelma Schadowa (syna twórcy Kwadrygi Zwycięstwa na Bramie Brandenburskiej). Studiowanie w owych czasach było barwne, a w wypadku Stryowskiego nawet zbyt barwne&#8230; Dość na tym, że wpadł w nieciekawe towarzystwo. Jednak mimo tego – uczelnię ukończył i odbył, zgodnie z ówczesnym zwyczajem, podróż artystyczną. Trasa wiodła przez Niderlandy, Paryż, Berlin, a w końcu zahaczył nawet o Galicję. W jego życiorysie wspomina się o księciu Salm-Dyck (Salm-Reifferscheid-Krautheim u. Dyck), mecenasie młodych artystów. Jednakże wsparcie ze strony księcia musiało być dla początkującego malarza niewystarczające, bo czytamy też o trudnościach z otwarciem własnego atelier.</p>
<p style="text-align:justify;">Do Gdańska wrócił Wilhelm August około roku 1864. Czas jakiś wynajmował pracownie w różnych miejscach. Między innymi pomieszczeń użyczył mu Rudolf Freitag, z którym malarz pozostawał w przyjaźni wiele lat. Z tego czasu pochodzi wspaniały obraz <em>Freitag rzeźbiący popiersie Heweliusza</em>.</p>
<p style="text-align:justify;">
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align:justify;">
<dl class="wp-caption aligncenter">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-medium wp-image-60" title="Freitag rzezbiacy popiersie Heweliusza" src="http://czaykowska.wordpress.com/files/2009/08/freitag-rzezbiacy-popiersie-heweliusza.jpg?w=300" alt="Freitag rzezbiacy popiersie Heweliusza" width="467" height="354" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd">Freitag rzeźbiący popiersie Heweliusza, 1870</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Pracownię Stryowski miał też przez jakiś czas w domu zwanym Adam i Ewa &#8211; przy ulicy Długiej (w świadomości Gdańszczan kamienica ta funkcjonowała jako nawiedzony dom). Jeszcze parę razy zmieniał pracownie, bowiem mamy informacje o tym, że miał kąt przy ulicy Ogarnej, a także przy Korzennej – w browarze.</p>
<p style="text-align:justify;">Był jednym z współtwórców Muzeum Miejskiego, później zresztą był w nim konserwatorem dzieł sztuki. Wykładał też w gdańskiej Szkole Sztuki i Rzemiosł Artystycznych, którą kiedyś sam ukończył. Od roku 1887 był kustoszem Muzeum a także sekretarzem Towarzystwa Przyjaciół Sztuki. Jego działalność została uwieńczona tytułem profesora nadanym mu przez cesarza Wilhelma II.</p>
<p style="text-align:justify;">Z nazwiskiem pana kustosza wiąże się pewien brzydki postępek innego malarza – zwanego narodowym. Otóż w roku 1877 Jan Matejko wyłudził od Stryowskiego siodło z rzędem. Stryowski pożyczył mu ów rekwizyt do sceny w malowanym właśnie przez Matejkę obrazie Bitwa pod Grunwaldem. Matejko, jak to się obecnie tłumaczy, „zapomniał” oddać owo siodło. Zachowały się monity listowne Stryowskiego w tej sprawie – można je było zobaczyć (wraz z siodłem zresztą) parę lat temu na jedynej po wojnie wystawie monograficznej poświęconej W.A. Stryowskiemu. Trudno uwierzyć, by tak duży eksponat jak siodło, zawieruszył się w pamięci. Siodło do dzisiaj pozostaje &#8220;własnością&#8221; Muzeum Narodowego w Krakowie&#8230;<br />
Na szczęście nie tylko w takie niemiłe sytuacje wplątany był pan kustosz&#8230; zdarzyło się coś, co odmieniło zdecydowanie życie malarza – i to odmieniło na dobre.</p>
<p style="text-align:justify;">W roku 1887 ożenił się z panną Clarą Bädeker, swoją młodziutką uczennicą. Panna Clara była bratanicą słynnego Carla &#8211; księgarza, od którego nazwiska wywodzi się tzw. „literatura przewodnikowa” – czyli wszelkie „bedekery”.</p>
<p style="text-align:justify;">Clara okazała się doskonałą towarzyszką życia malarza. Zamieszkali nad Kanałem Raduni, urządzając dom ze smakiem i na ówczesną modłę – niczym małe muzeum. Pełno w nim było tzw. pamiątek przeszłości – mebli gdańskich, kołatek, klamek, cynowych naczyń, porcelany. Także obrazy wzbudzały podziw, a wśród nich – portret Władysława IV wykonany prawdopodobnie przez szkołę Rubensa. Opis domu państwa Stryowskich można znaleźć w pamiętnikach Stanisława Tarnowskiego, który ich odwiedził w roku 1881.</p>
<p style="text-align:justify;">Pani Stryowski-Baedeker (nazwisko męża przyjmuje się na Zachodzie jako pierwsze) była doktorem medycyny i w 1906 uczestniczyła w opracowaniu reformy ubioru kobiecego, dotychczas szalenie niezdrowego i niewygodnego. Zajmowała się też między innymi strojem do ćwiczeń gimnastycznych, które zresztą gorąco propagowała.<br />
Wilhelm zaś malował&#8230; Uchodził za folklorystę. Jego obrazy są pełne nastroju, w ciepłej kolorystyce. Obrazy człowieka szczęśliwego. Zasłynął jako malarz flisaków. Na jednym z flisaczych płócien pozostawił nam swoją podobiznę a także podobiznę swojej ukochanej Klary.</p>
<p style="text-align:justify;">W roku 2002 Muzeum Narodowe w Gdańsku zorganizowało wystawę monograficzną Wilhelma Augusta, gromadząc na nim 24 dzieła.</p>
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align:justify;">
<dl class="wp-caption aligncenter">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-medium wp-image-61" title="Oboz filsakow nad Wisla" src="http://czaykowska.wordpress.com/files/2009/08/wil_oboz.jpg?w=300" alt="Oboz filsakow nad Wisla" width="471" height="357" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd">Obóz filsaków nad Wisłą</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align:justify;">Niewiele prac pozostało nam w Gdańsku po tym nastrojowym artyście. Nie tylko dlatego, że najpierw była II wojna światowa, a potem mieliśmy tu rok 1945 i rabunek nie tylko wojenny, ale też i dlatego, że dzieła Stryowskiego były dosłownie rozchwytywane na przeróżnych wystawach jeszcze za życia artysty (w 1869 roku na wystawie w Berlinie otrzymał złoty medal).</p>
<p style="text-align:justify;">Jednak nie dane było artyście tworzyć do końca swoich dni. W wieku 78 lat został dotknięty częściowym paraliżem ręki. To wyeliminowało go z czynnego tworzenia. Okazało się też, że jak zwykle w takich przypadkach – przyjaciele nagle zniknęli z życia państwa Stryowskich. Oboje zdecydowali się więc wyjechać do Essen, tam, gdzie rozgałęziona rodzina pani Klary była blisko ze swoją życzliwością. Tam też artysta zmarł 3 lutego 1917 roku. W testamencie jednak zastrzegł, iż chce być pochowany w swoim rodzinnym Mieście.</p>
<p style="text-align:justify;">Jego woli stało się zadość już w tydzień później. 10 lutego 1917 roku odbył się pogrzeb artysty na cmentarzu Zbawiciela w Gdańsku.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-62" title="wil_prof" src="http://czaykowska.wordpress.com/files/2009/08/wil_prof.jpg?w=300" alt="wil_prof" width="460" height="285" />Prof. Klara Stryowski-Bädeker na zdjęciu z hrabią Christianem-Friedrichem zu Stolberg-Wernigerode &#8211; ze strony http://<a href="http://www.rudawyjanowickie.pl">www.rudawyjanowickie.pl</a>/</p>
<p style="text-align:justify;">Pani Clara Stryowski-Baedeker czas jakiś mieszkała z bratem Carlem w pałacu Grafa Christiana-Friedricha zu Stolberg-Wernigerode w Janowicach Wielkich.</p>
<p style="text-align:justify;">W roku 1934 otwarła wystawę poświęconą twórczości męża. Zmarła natomiast w roku 1938 i została pochowana obok męża. Dzisiaj próżno by szukać tak grobowca, jak i miejsca po uroczym domku nad Kanałem Raduni.</p>
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align:justify;">
<dl class="wp-caption aligncenter">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-medium wp-image-63" title="wil_flisacy_nad_wisla" src="http://czaykowska.wordpress.com/files/2009/08/wil_flisacy_nad_wisla.jpg?w=300" alt="wil_flisacy_nad_wisla" width="429" height="256" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd">Flisacy nad Wisłą, 1881</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align:justify;">powyżej obraz <a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Stryowski-Flisacy_nad_Wisla.jpg" target="_blank"><em>Flisacy nad Wisłą</em>, 1881</a></p>
<p style="text-align:justify;">Pozostały obrazy z flisakami a wśród nich ten, z pełną uroku młodziutką dziewczyną i statecznym starszym człowiekiem. Wspomnienie miłości i przyjaźni dwojga tak różnych ludzi.</p>
<p style="text-align:justify;">Na skądinąd ciekawej <a href="http://rudawyjanowickie.pl/ciekawostki_rudaw_janowickich_trzcinsko/prawda_o_carlu_b_dekerze_z_trzcinska.html" target="_blank">stronie o Trzcińsku</a> wkradł się jednak błąd. Otóż Clara nie była córką Gustava, jak tam napisano. Gustav bowiem zmarł w roku 1820&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Obecnie czekam na informację od rodziny, co do dokładnych losów Pani Klary a także jej działalności lekarskiej, a także czekam na informacje, gdzie i ilu jest potomków rodziny Stryowskich znad Kanału Raduni: potomkowie kuzynów, krewnych dalszych lub bliższych&#8230; W Stanach Zjednoczonych jest paru Stryowskich&#8230; tak jak i w Niemczech.</p>
<p style="text-align:justify;">Od czasu, kiedy pra&#8230;wnuk samego Johanna Carla Schultza od paru lat zaszczyca Gdańsk swoimi wizytami – nie zdziwiłabym się – gdyby nagle pojawili się tutaj i potomkowie rodziny Stryowskich.</p>
<p style="text-align:justify;">Ilustracje:<br />
1) Mirosław Gliński, <em>Ludzie dziewiętnastowiecznego Gdańska</em>, Gdańsk 1994<br />
2) <a href="http://www.malarze.com/plartysta.php?id=382" target="_blank">www.malarze.com</a><br />
3) <a href="http://artyzm.com/e_obraz.php?id=4549" target="_blank">artyzm.com</a><br />
4) <a href="http://rudawyjanowickie.pl/ciekawostki_rudaw_janowickich_trzcinsko/prawda_o_carlu_b_dekerze_z_trzcinska.html" target="_blank">rudawyjanowickie.pl</a><br />
5) <a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Stryowski-Flisacy_nad_Wisla.jpg" target="_blank">Wikipedia </a></p>
<p style="text-align:justify;">to jest mój artykuł, jaki zamieściłam na stronie Akademii Rzygaczy w lutym 2009, zanim dostałam odpowiedź z Muzeum Narodowego w Gdańsku.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gdy pada deszcz to dzieci się nudzą]]></title>
<link>http://wassupmichael.wordpress.com/2009/02/09/gdy-pada-deszcz-to-dzieci-sie-nudza/</link>
<pubDate>Mon, 09 Feb 2009 18:53:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Michael</dc:creator>
<guid>http://wassupmichael.wordpress.com/2009/02/09/gdy-pada-deszcz-to-dzieci-sie-nudza/</guid>
<description><![CDATA[No nudzę się kurwa dzisiaj przeokrutnie. Nawet pisać mi się nie chce, dlatego bez konkretów. W sobot]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p class="MsoNormal"><!--[if gte mso 9]&#62;  Normal 0 21   false false false        MicrosoftInternetExplorer4  &#60;![endif]--><!--[if gte mso 9]&#62;   &#60;![endif]--> No nudzę się kurwa dzisiaj przeokrutnie. Nawet pisać mi się nie chce, dlatego bez konkretów. W sobotę jak zwykle byliśmy tam gdzie zwykle i byłoby jak zwykle gdyby nie to, że jak zwykle o tej godzinie co zwykle urwaliśmy się do Cynamonu. Masakra totalna i wieśniactwo. Laski jakieś się pobiły – obciach na maksa. Odechciało mi się tego lokalu.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">To dzisiaj kilka uniwersalnych prawd, pod tytułem jak rozpoznać dzień tygodnia nie mając zegarka, laptopa, komórki i innych form kalendarza.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Jeśli czujesz euforię to znaczy, że jest sobota.</p>
<p class="MsoNormal">Jeśli boli cię głowa i wszystko jest wkurwiające to jest niedziela.</p>
<p class="MsoNormal">Jeśli głowa mniej boli i wszystko jest wkurwiające to jest poniedziałek.</p>
<p class="MsoNormal">Jeśli głowa nie boli i wszystko jest wkurwiające to jest wtorek.</p>
<p class="MsoNormal">Jeśli już nie pamiętasz dlaczego jesteś wkurwiony, ale wciąż jesteś to jest środa.</p>
<p class="MsoNormal">Jeśli jesteś wkurwiony, że do euforii jeszcze daleko to jest czwartek.</p>
<p class="MsoNormal">Jeśli wkurwienie samo z siebie ustępuje to jest piątek.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">I to tyle. Więcej napiszę w innym terminie. Albo jak ktoś z Was znowu wykaże się głupotą większą niż ustawa przewiduje i będę miał nową inspirację.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><a href="http://wassupmichael.files.wordpress.com/2009/02/nuda.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-195" title="nuda" src="http://wassupmichael.wordpress.com/files/2009/02/nuda.jpg" alt="nuda" width="400" height="262" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[This week was...]]></title>
<link>http://vhpl.wordpress.com/2009/01/25/this-week-was/</link>
<pubDate>Sun, 25 Jan 2009 18:20:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>vashpl</dc:creator>
<guid>http://vhpl.wordpress.com/2009/01/25/this-week-was/</guid>
<description><![CDATA[Jak do tej pory to był prawdopodobnie najlepszy tydzień w tym roku. Głównie za sprawą Pewnej Osoby, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Jak do tej pory to był prawdopodobnie najlepszy tydzień w tym roku.</p>
<p>Głównie za sprawą Pewnej Osoby, której jestem niezmiernie wdzięczny za to, że jest. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Skąd wziął się tydzień?]]></title>
<link>http://ciekawski.wordpress.com/2009/01/15/skad-wzial-sie-tydzien/</link>
<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 12:28:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>jestier</dc:creator>
<guid>http://ciekawski.wordpress.com/2009/01/15/skad-wzial-sie-tydzien/</guid>
<description><![CDATA[Chronologia 9 tysiąclecie pne &#8211; pierwsze uprawy roślin w Żyznym Półksiężycu 6 tysiąclecie pne ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div style="float:left;clear:left;width:50%;background:#97c5d9;margin:0 1em 10px 1px;padding:0 1em 10px 5px;">
<h3>Chronologia</h3>
<ul>
<li><strong>9 tysiąclecie pne</strong> &#8211; pierwsze uprawy roślin w Żyznym Półksiężycu</li>
<li><strong>6 tysiąclecie pne</strong> &#8211; powstaje i rozwija się cywilizacja sumeryjska, która prawdopodobnie wprowadza w użycie siedmiodniowy tydzień i sabatti &#8211; dzień odpoczynku</li>
<li><strong>1900 pne</strong> &#8211; powstaje Babilonia</li>
<li><strong>1200 pne</strong> &#8211; Hebrajczycy osiedlają się w Kanaanie i zaczynają uprawiać ziemię, prawdopodobnie adoptując tydzień i szabas.</li>
<li><strong>300 pne</strong> &#8211; Siedmiodniowy tydzień jest wspomniany w hinduskim eposie Ramajana</li>
<li><strong>1 wiek ne</strong> &#8211; siedmiodniowy tydzień przenika do starożytnego Rzymu, wypierając wcześniejszy, ośmiodniowy.</li>
<li><strong>321 ne</strong> &#8211; Konstantyn oficjalnie wprowadza chrześcijaństwo jako religię państwową i siedmiodniowy tydzień z niedzielą jako dniem wolnym.</li>
<li><strong>4 wiek ne</strong> &#8211; tydzień pojawia się w Chinach, w ograniczonym użyciu od 6 w.</li>
<li><strong>8 wiek ne</strong> &#8211; tydzień dociera do Japonii, w krótkotrwałym użyciu od 10 w.</li>
<li><strong>1793-1805 ne</strong> &#8211; Francja przyjmuje dziesięciodniowy tydzień.</li>
<li><strong>1863 ne</strong> &#8211; Japonia oficjalnie przyjmuje siedmiodniowy tydzień</li>
<li><strong>1929-1940 ne</strong> &#8211; Związek Radziecki przyjmuje najpierw pięciodniowy a następnie sześciodniowy tydzień pracy.</li>
</ul>
</div>
<div>Skąd wziął się tydzień? Przyjmujemy siedmiodniowy tydzień za coś tak naturalnego, że właściwie nie ma się nad czym zastanawiać. Wszyscy przecież znają historię o stworzeniu świata w siedem dni i na dobrą sprawę lepsze wytłumaczenie nie wydaje się potrzebne. Tymczasem tydzień wcale nie musi mieć siedmiu dni i znacznie poprzedza Biblię.</p>
<h3>Po co?</h3>
<p>Pojęcie tygodnia wiąże się dla nas bardzo ściśle z religiami i cywilizacjami mającymi swoją kolebkę na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza zaś z kulturą judeochrześcijańską. Ale tydzień występuje także w innych, odległych kulturach, więc musi wywodzić się z innego źródła lub źródeł.</p>
<p>Najbardziej prawdopodobną hipotezą jest dzień targowy &#8211; w wielu językach tydzień to to samo słowo. Wszędzie tam, gdzie pojawiło się rolnictwo, nadwyżki jedzenia pozwoliły na jego regularną sprzedaż lub wymianę za inne plony lub wytwory rzemiosła. Dni targowe nie mogły być jednak ani zbyt częste (by nie zakłócać pracy na roli), ani zbyt rzadkie (by zebrane plony były jeszcze świeże). W efekcie w różnych kulturach tydzień  liczy od zaledwie trzech do aż dziesięciu dni.</p>
<p>Prymitywne rolnictwo było też zajęciem dużo bardziej wyczerpującym, pracochłonnym i niezdrowym niż łowiectwo i zbieractwo. Regularny dzień odpoczynku mógł być koniecznością dla zachowania sił i zdrowia przy łamiącej grzbiet pracy. Wraz z rozwojem rolnictwa powstawały też i rozwijały się społeczności niosące ze sobą nowe usługi, rozrywki i władzę próbującą nad tym wszystkim zapanować i zgarnąć co swoje. Zachowane gliniane tabliczki z pismem klinowym to z reguły rachunki handlowe kupców zboża, prowadzone przez wynajętych pisarzy, często wystawione w babilońskim dniu<em> Sabbatu</em> od którego najprawdopodobniej wywodzi się szabas i nasza sobota. Dla handlu i administracji dzień targowy nie był bynajmniej dniem wolnym od pracy.</p>
<h3>Siedem dni &#8211; skąd i dlaczego?</h3>
<p>Znany nam siedmiodniowy tydzień najprawdopodobniej ma swoje początki w starożytnym Sumerze lub Babilonii, gdzie poznały i przyjęły go plemiona hebrajskie i inne ludy semickie. W Indiach był znany już conajmniej w czasach Ramajany (300 p.n.e.), skąd rozprzestrzenił się na Daleki Wschód, do Chin, Korei i Japonii. Na zachód trafił jednak nie od razu. Starożytni Grecy odmierzali miesiące dzieląc je na trzy dekady. W Egipcie tydzień trwał 10 dni, w Rzymie, aż do początków naszej ery &#8211; 8 dni, choć gdy Konstantyn oficjalnie ustanowił siedmiodniowy tydzień w 321, stary tydzień wyszedł już praktycznie z użycia.</p>
<p>Istnieje kilka teorii na temat źródła obecnej długości tygodnia, ale jak widać, dla wielu kultur, siedem dni wcale nie było oczywistością. Zagadka ta chyba pozostanie nierozwiązana przez naukę.</p>
<h4>Fazy księżyca</h4>
<p>Choć pełny cykl faz księżyca od nowiu do nowiu wynosi mniej więcej 29,5 dni, cztery najwyraźniejsze fazy (nów, pierwsz kwadra, pełnia, ostatnia kwadra) wypadają średnio co 7 dni.  Kalendarz księżycowy był stosowany w Sumerze i Babilonii, więc ta teoria wydaje się całkiem prawdopodobna.</p>
<h4>Siedem ciał niebieskich</h4>
<p>Słońce, Księżyc, Mars, Merkury, Jowisz, Wenus i Saturn, czyli siedem ruchomych ciał niebieskich widzialnych gołym okiem, były znane już w Sumerze. Stąd też pochodzą (i w takiej kolejności) nazwy tygodni w  łacinie. Poniedziałek był dniem Księżyca (dies Lunae), Wtorek &#8211; Marsa (Martis), Sobota &#8211; Saturna (Saturni) itd. Wiarygodności tej teorii dodaje fakt, że japońskie nazwy dni tygodnia odpowiadają tym samym ciałom niebieskim, w dokładnie tej samej kolejności. Z drugiej strony świadczy to, że siedmiodniowy tydzień nie mógł przyjąć się w starożytnym Rzymie za pośrednictwem kultury żydowskiej, przynajmniej nie wyłącznie. W tradycji żydowskiej bowiem jedynie Szabas ma swoją nazwę, pozostałe dni są zaś numerowane.</p>
<h3>Nazwy dni tygodnia</h3>
<p>W wielu językach w dalszym ciągu używa się nazwy planetarne,  czasem z domieszką nazw chrześcijańskich i pogańskich.</p>
<table border="1" cellspacing="0" cellpadding="4">
<tbody>
<tr valign="top">
<td><strong>Polski</strong></td>
<td><strong>Łacina</strong></td>
<td><strong>Włoski</strong></td>
<td><strong>Angielski</strong></td>
<td><strong>Japoński</strong></td>
</tr>
<tr valign="top">
<td>Poniedziałek</td>
<td>dies Lunae<br />
(dzień Księżyca)</td>
<td>lunedi<br />
(dzień Księżyca)</td>
<td>Monday<br />
(dzień Księżyca)</td>
<td>月<br />
(dzień Księżyca)</td>
</tr>
<tr valign="top">
<td>Wtorek</td>
<td>dies Martis<br />
(dzień Marsa)</td>
<td>martedi<br />
(dzień Marsa)</td>
<td>Tuesday<br />
(dzień Tiu)</td>
<td>火<br />
(dzień Marsa)</td>
</tr>
<tr valign="top">
<td>Środa</td>
<td>dies Mercurii<br />
(dzień Merkurego)</td>
<td>mercoledi<br />
(dzień Merkurego)</td>
<td>Wednesday<br />
(dzień Odyna)</td>
<td>水<br />
(dzień Merkurego)</td>
</tr>
<tr valign="top">
<td>Czwartek</td>
<td>dies Iovis<br />
(dzień Jowisza)</td>
<td>giovedi<br />
(dzień Jowisza)</td>
<td>Thursday<br />
(dzień Thora)</td>
<td>木<br />
(dzień Jowisza)</td>
</tr>
<tr valign="top">
<td>Piątek</td>
<td>dies Veneris<br />
(dzień Wenus)</td>
<td>venerdi<br />
(dzień Wenus)</td>
<td>Friday<br />
(dzień<br />
Frigg)</td>
<td>金<br />
(dzień Wenus)</td>
</tr>
<tr valign="top">
<td>Sobota</td>
<td>dies Saturni<br />
(dzień Saturna)</td>
<td>sabato<br />
(szabas)</td>
<td>Saturday<br />
(dzień Saturna)</td>
<td>土<br />
(dzień Saturna)</td>
</tr>
<tr valign="top">
<td>Niedziela</td>
<td>dies Solis<br />
(dzień Słońca)</td>
<td>domenica<br />
(dzień Pana)</td>
<td>Sunday<br />
(dzień Słońca)</td>
<td>日<br />
(dzień Słońca)</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h3>A można inaczej?</h3>
<p>Siedmiodniowy tydzień jest umowną miarą czasu, nie mającą racjonalnego uzasadnienia.  Jednak ze względu na bardzo silne zagnieżdżenie w tradycji (w przeciwieństwie do numeracji dni, miesięcy i lat, tydzień zachował ciągłość chronologiczną przez setki lat) jakiekolwiek zmiany napotykają olbrzymi opór. Historycznie, podjęto dwie oficjalne próby zaadoptowania nowego systemu, obie nieudane. Pierwsza miała miejsce w rewolucyjnej Francji w 1793, a więc w czasach racjonalnego Oświecenia, gdy wprowadzono dziesięciodniowy tydzień. Druga w rewolucyjnej Rosji w 1929 z pięcio- a następnie sześciodniowym tygodniem pracy. Radziecki tydzień przetrwał nieco ponad dziesięć lat, gdy w 1940 powrócono do światowego standardu.</p>
<h3>bibliografia</h3>
<p>Boorstin Daniel J., The Discovers, Random House 1983, str 12;<br />
Kopaliński Władysław, Słownik mitów i tradycji kultury PIW 1996 str 1217;<br />
Diamond Jared, Guns, Germs and Steel, Vintage1998, str 98;<br />
Meek Theophile James, <a href="http://faculty.gordon.edu/hu/bi/Ted_Hildebrandt/OTeSources/02-Exodus/Text/Articles/Meek-Sabbath-JBL.htm">The Sabbath in the Old Testament<br />
</a> Tøndering Claus; <a href="http://www.tondering.dk/claus/cal/node8.html" target="_self">The Week</a>;<br />
Wikipedia: <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Week">Week</a>; <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Sumer">Sumer</a>; <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Babylonia">Babilonia</a>;</div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czwartkowy przegląd tygodnia w skrócie]]></title>
<link>http://madeinhead.wordpress.com/2009/01/10/czwartkowy-przeglad-tygodnia-w-skrocie/</link>
<pubDate>Sat, 10 Jan 2009 18:08:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>madeinhead</dc:creator>
<guid>http://madeinhead.wordpress.com/2009/01/10/czwartkowy-przeglad-tygodnia-w-skrocie/</guid>
<description><![CDATA[1. Poniedziałek pani z Europress&#8217;u napisała wiadomość: &#8220;Kandydatura przyjęta. Zapraszamy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>1. Poniedziałek</p>
<p>pani z Europress&#8217;u napisała wiadomość: &#8220;Kandydatura przyjęta. Zapraszamy w piątek 9 stycznia na godzinę 9-tą&#8221;&#124; napisałam pracę &#8220;Burza mózgów i jej odmiany&#8221; &#124; wylałam herbatę na laptopa. nie działa &#124; skończyłam opowiadania Trumana Capote&#8217;a &#8220;Miriam&#8221; &#8211; muszę przyznać, że wypas</p>
<p>2. Wtorek</p>
<p>szlifuję &#8220;Burzę mózgów&#8221;  &#124; sama mam burzę w mózgu &#124; rzucam kurwami na aparaty telefoniczne i laptopa (nadal nie działa, choć spędził noc pod kaloryferem)</p>
<p>3. Środa</p>
<p>piszę pracę o Benchmarkingu &#124; piszę ją od rana &#124; kupiliśmy klawiaturę PS2 w kerfurze &#124; wypiłam kawę z I-Coffee po której&#8230; &#124; &#8230;nie mogę zasnąć</p>
<p>4. Czwartek</p>
<p>po ponad 3 latach pobytu w stolicy zapisałam się do biblioteki publicznej, co kosztowało M. 30 zł zaś mnie 20 zł &#124; wypożyczyłam 2 sztuki S. Waters &#8211; &#8220;Niebanalna więź&#8221; i &#8220;Muskając aksamit&#8221; &#124; udało i się zamalować odrosty, ale nie udało się zreanimować kompa &#124; czekam na CSI &#8211; czwartkowy wieczór w AXN &#124; nie przebrnę przez &#8220;Mechaniczną pomarańczę, nie ma szans &#124; jutro 9 stycznia. 9 rano &#8211; mam jeszcze czas</p>
<p>5. Piątek</p>
<p>chyba polubię nową pracę &#124; nie polubię dojazdów do nowej pracy &#124; M. ugotował rosół &#124; ja śpię &#124; i dalej śpię</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Determinacja w realizacji projektu.]]></title>
<link>http://kulturka1990matfiz.wordpress.com/2008/10/29/determinacja-w-realizacji-projektu/</link>
<pubDate>Wed, 29 Oct 2008 18:02:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://kulturka1990matfiz.wordpress.com/2008/10/29/determinacja-w-realizacji-projektu/</guid>
<description><![CDATA[Już niebawem będzie tutaj można zobaczyć efekty sesji zdjęciowej. Tak, tak. Wiem, miała być już w ty]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="aligncenter" src="http://img60.imageshack.us/img60/6889/ann65k2tyg0dus1ayyluass6.jpg" alt="" width="600" height="454" /></p>
<p>Już niebawem będzie tutaj można zobaczyć efekty sesji zdjęciowej. Tak, tak. Wiem, miała być już w tym poście, ale oczekiwanie wzmaga chęć zobaczenia efektów&#8230; czy jakoś tak.</p>
<p>Wywiad gotowy. Teraz tylko obróbka. Tym zajmę się kiedy tylko dostanę płytę z nagraniem. Oby szybko. Może już jutro. W przyszłym tygodniu planujemy nagrać pewien oryginalny i dość nietypowy występ. Piotrków oszaleje, jeśli tylko wszystko wypali <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jak coś to ja nic nie mówiłam&#8230; bo powodzenie tego pomysłu zależy od bardzo dużej grupy osób, a zmobilizowanie ich do tego będzie wymagało nie lada determinacji i siły przekonywania. Ale od czego jesteśmy MY?!? Bo nawet gdyby cały świat przeciwko był &#8211; Ty decyduj to Twój los!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ten tydzień.]]></title>
<link>http://pumpernikiel.wordpress.com/2008/09/21/ten-tydzien/</link>
<pubDate>Sun, 21 Sep 2008 18:11:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>pumpernikiel</dc:creator>
<guid>http://pumpernikiel.wordpress.com/2008/09/21/ten-tydzien/</guid>
<description><![CDATA[Szalenie szybko minął mi ten tydzień w Polsce. A im bliżej wyjazdu, tym więcej niepewności się we mn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Szalenie szybko minął mi ten tydzień w Polsce. A im bliżej wyjazdu, tym więcej niepewności się we mnie lęgnie.</p>
<p>W środę byłam u lekarza. Tym razem nie przeprowadził wizyty na odczepnego i oprócz wypisania recepty nieco ze mną pogadał. Można powiedzieć, że otworzył mi oczy. Pytał mnie o związek z A., dlaczego się wyprowadzam, jak się czuję. Miałam straszny problem, żeby wszystko opisać. Pan doktor nie miał za to problemów z zadawaniem trafnych pytań. Bardzo, bardzo, bardzo polecił mi psychoterapię. Nie wiem, co mam robić.</p>
<p>Czwartek był dość domowy, za to w piątek pełno emocji. Pojechałam z bratem odebrać Zosię z jej nowej szkoły (poszła do zerówki), jej wychowawczyni myślała, że jestem jej mamą, więc wysłuchałam sprawozdania pod tytułem &#8220;Zosia i jej jedzenie&#8221; i że jej obiad to najdroższa łyżka makaronu w mieście, bo za 6 zł tylko ten makaron chce zjadać. Ewentualnie ziemniaki. Ale za żadne skarby połączone z czymkolwiek innym. Potem była kolejna impreza urodzinowa, tym razem w rodzinnym gronie, czyli z dziadkami i mną w roli gości. Zasiedziałam się, bo Wowo jest rewelacyjny, rozkoszny i nie można się od niego odessać. Poza tym Zosi marzyło się, żebym została na noc i robiła wszystko, żeby jej się to udało. Liczyła chyba na to, że pierwsza zasnę przy czytaniu bajki na dobranoc. Ale nie zasnęłam, a za to pojechałam z bratem na spontaniczne zakupy i spontanicznie zanabyłam za pożyczone (niestety, znów) pieniądze nowy komputer. Sam wybór komputera spontaniczny nie był, upatrzyłam go już kilka tygodniu temu, ale na Amazon był wciąż niedostępny, a teraz jest dostępny w 1-3 tygodni a tutaj w Warszawie co prawda ciut droższy, ale wróciłam z nim już w piątek wieczorem do domu.</p>
<p>Sobota to dzień z rodzinką siostry dla odmiany. Zakupy z mamą (kupiłam sobie kilka ładnych rzeczy w nieładnych rozmiarach) a potem wypad z Zuzią i Olą i Martą i Agą i inszymi mniejkoleżankami na &#8220;Upiora w Operze&#8221;. Niestety, nie działa na mnie tak jak inne musicale i jestem w stanie oglądać go co najwyżej raz na 2-3 miesiące. Wolę Mamma Mia! Tylko 110 Euro za dobrą miejscówkę nie wolę.</p>
<p>Po teatrze Zuzia nie dała mi wrócić do domu i wylądowałam na noc u siostry. Plotkowałyśmy do 2 nad ranem, ona dzisiaj pojechała na zajęcia a ja zostałam z Zuzią i z Filipem i się bawiliśmy do upadłego. W międzyczasie, jak Filon spał, przeczytałam Zuzi na głos &#8220;Sen nocy letniej&#8221; Shakespear&#8217;a, bo jutro ma przerabiać w szkole a za moich czasów nie była to lektura. Więc przeczytałam z przyjemnością i z ciekawością.</p>
<p>Tak oto minął mi tydzień. Andie milczy, gdybym sama nie zagadywała i nie pisała maili to chyba by się nie odezwał. Strasznie mnie to boli, nie wiem, co mam myśleć. Dzisiaj napisał mi wiadomość, ale tak cholernie oschłą, że zakłuło mnie tylko mocno serducho i płakać się chciało.</p>
<p>Dlatego boję się, nie wiem co będzie. Jeszcze nie wyjechałam do obcej rodziny a już czuję się cholernie samotna, już tęsknię za całą rodziną! Zwłaszcza że nie udało mi się na żaden październikowy weekend dostać tańszych biletów na BWE a nie mam tyle pieniędzy, żeby płacić 76 Euro za 12 męczących godzin w pociągu i 48 godzin w domu. A nawet 14 godzin w pociągu, bo ciągle są objazdy. W środę też są &#8211; normalnie bym się cieszyła, bo z Gesundbrunnen było do nas bliziutko, ale teraz, jak nie będę już mieszkać z A. to wolałabym dojechać na Hauptbahnhof.</p>
<p>Kolejny siwy włos mam. Ciekawe czy zdążę zaliczyć jutro fryzjera, bo po 16 mam wizytę u endokrynologa (TSH mam tym razem tak wysokie jak jeszcze nigdy do tej pory) a o 19 idę do Teatru Komedia. Czyli w domu będę pewno znowu po północy. A potem już tylko wtorek i jadę&#8230; Nerwy&#8230;</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tydzień]]></title>
<link>http://keti.wordpress.com/2008/09/07/tydzien/</link>
<pubDate>Sun, 07 Sep 2008 15:21:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>keti</dc:creator>
<guid>http://keti.wordpress.com/2008/09/07/tydzien/</guid>
<description><![CDATA[Najwięcej emocji pośród wszystkich dni tygodnia wzbudza piątek i niedziela, znacznie więcej niż wtor]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Najwięcej emocji pośród wszystkich dni tygodnia wzbudza piątek i niedziela, znacznie więcej niż wtor]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nocne zabawy dużych dzieci]]></title>
<link>http://gutlig.wordpress.com/2008/06/22/nocne-zabawy-duzych-dzieci/</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 21:41:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>buzziaczek</dc:creator>
<guid>http://gutlig.wordpress.com/2008/06/22/nocne-zabawy-duzych-dzieci/</guid>
<description><![CDATA[Wczorajszą sobotę postanowiłam spędzić bawiąc się w Krakowskich klubach. Nasza zabawa zaczęła się od]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Wczorajszą sobotę postanowiłam spędzić bawiąc się w Krakowskich klubach. Nasza zabawa zaczęła się od picia wódki z tigerem, spritem lub żubrówki z sokiem porzeczkowym pod Galerią Krakowską &#8211; tzw. zaprawa aby nie zbankrutować w klubie. Postanowiliśmy, że następnym razem pijemy w domu hehe Niestety nie wypliśmy jednej małej flaszeczki wódki i  dużego tigera, więc zaryzykowaliśmy wniesienie trunków do knajpy. Niestety napój energetyczny wylądował w koszu. Bawiliśmy się w &#8216;Przychodni towarzyskiej&#8221; na Floriańskiej za 5zł wejście od osoby. W środku czekały na nas znajome, które zarezerwowały loże. Oczywiście nie obyło się bez ekscesów i jakaś niunia ( 1,60 w butach 10 cm, góra 19 lat) próbowała nam się wbić do loży razem ze znajomymi, ale wybrneliśmy a ona skończyła na ulicy xD Impreza na dobre zaczęła się po skończeniu meczu Holandia &#8211; Rosja. Nieoczekiwanie wygrali nasi wschodni kuzyni, pokonując pomarańczowych aż 3-1! Ah ten futbol! Bawiliśmy się tam do ok. 1.30, potem koleżanka przyleciała i powiadomiła, że idzie na policje, bo zgubiła dokumenty, po chwili okazało się, że znalazły się i z tej okazji wylądowało na moich spodniach 3/4 mojego piwa! Po euforii przyszedł czas na smutek, bo okazało się, że  oprócz dokumentów zginęło 50 zł, niestety na prawdę. Nie polecam zostawiać w Przychodni kasy w  rzeczach pozostawionych w szatni, bo możecie ich  już nie odzyskać, jak koleżanka. Nauczka na przyszłość. po tym zdarzeniu nasze drogi się rozłączyły i ja z dwójką znajomych wylądowałam w 9. Nasza wizyta skończyła się w McDonaldzie.</p>
<p>Za 2 tygodnie powtórka w większym gronie i bliżej domu <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Idę na dietę !]]></title>
<link>http://gutlig.wordpress.com/2008/06/04/ide-na-diete/</link>
<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 19:11:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>buzziaczek</dc:creator>
<guid>http://gutlig.wordpress.com/2008/06/04/ide-na-diete/</guid>
<description><![CDATA[Postanowiłam, że od poniedziałku przechodzę na dietę. Nie mogę schudnąć. Od kilka miesięcy chodzę na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Postanowiłam, że od poniedziałku przechodzę na dietę. Nie mogę schudnąć. Od kilka miesięcy chodzę na basen i nie powiem 6 kilo mniej, ale dolne partie brzucha nadal zalegają w tłuszczu. Nie mam już pomysłu jak się tego pozbyć, kupiłam twister, ćwiczę z &#8220;shape&#8217;m&#8221;, pływam i nic &#8220;oponka&#8221; dalej się utrzymuje. Dziś pomyślałam sobie, że może gdy przeszłabym na dietę bardziej rygorystyczną niż dotychczas, to może to mi pomoże a jak nie, to się poddam. Przez weekend będę układać jadłospis na kilka kolejnych dni, będę się starała jeść 4 posiłki dziennie (teraz jem 3 i ogromne porcje lodów), jak do tej pory będę piła ok. 1,5 litra wody niegazowanej, zwiększę ilość warzyw i owoców spożywanych.</p>
<p>Jeśli chodzi o ćwiczenia to basen zostaje, niestety 3 razy w tygodniu nie będę mogła się tam pojawiać, ale postanowiłam kupić sobie rower i zacznę jeździć minimum 2 razy w tygodniu. Będę musiała ustalić sobie jakieś trasy, może zacznę też biegać&#8230; Z tym będzie trudniej, bo nie mam kondycji a w mojej miejscowości można biegać tylko po asfalcie a moje prawe kolano może tego na dłuższą metę nie wytrzymać. Będę też dalej ćwiczyła na twisterze oraz wykonywała inne ćwiczenia z gazet &#8220;shape&#8221; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />   Na twisterze ćwiczę minimum 5 razy w tygodniu 20-25 minut. Jeśli ktoś nie wiem jak wygląda twister wstawiam zdjęcie:</p>
<p><img src="http://images33.fotosik.pl/276/99f8a7fbee1a893c.jpg" alt="" /></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zapracowany tydzień: 12-16 maja]]></title>
<link>http://szansadlaszympansa.wordpress.com/2008/05/08/zapracowany-tydzien-12-16-maja/</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 19:48:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>szansadlaszympansa</dc:creator>
<guid>http://szansadlaszympansa.wordpress.com/2008/05/08/zapracowany-tydzien-12-16-maja/</guid>
<description><![CDATA[Nadchodzący tydzień, to prawdziwa męczarnia!!! Oto, co na nas czeka: pon &#8211; Dwa tematy na liter]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Nadchodzący tydzień, to prawdziwa męczarnia!!! Oto, co na nas czeka:</p>
<p>pon &#8211; Dwa tematy na literaturoznawstwo, 11 i 12, czyli Descriptive &#38; Figurative Language.</p>
<p>wt &#8211; socjologii na szczęście nie ma. Teksty do tłumaczenia można pobrać tutaj:</p>
<p><a href="http://www.sendspace.pl/file/C7S5I7Yk/" target="_blank">część1</a></p>
<p><a href="http://www.sendspace.pl/file/rk3uiuvt/" target="_blank">część2</a></p>
<p><a href="http://www.sendspace.pl/file/5r69JYYK/" target="_blank">część3</a></p>
<p><a href="http://www.sendspace.pl/file/Uid4Dw85/" target="_blank">część4</a></p>
<p>śr &#8211; Warto pamiętać o testach jakie należało przygotować na tekstowe. Przygotowaniu z czasów przyszłych z gramatyki prakt. No i chapter7 (metonymy&#38;metaphor) na opisową, jak również praca domowa z chapa6. Pytania, jak jeszcze ktoś nie widział, są na mailu grupowym. A poza tym, to może będziemy po zajęciach odrabiać też wykłady, właśnie z opisowej.</p>
<p>czw &#8211; W zasadzie, to tylko trzeba przeczytać &#8220;Wstęp&#8221; do &#8220;Dziejów przygód Józefa Andrewsa&#8221; z biblioteki, no i dowiedzieć się, kim, w morde jeża, był Joseph Andrews ;P &#8211; to na literaturę. O 17.15 za to test poprawkowy z opisowej &#8211; sala 11, 12, lub 13b. Poza tym, możliwe jest, że będziemy odrabiać zaległe wykłady, również z opisowej (gdyby środa nie wypaliła), jeżeli tak, to najprawdopodobniej o 18.30</p>
<p>pt &#8211; 13.00 w sali 12b test z czasów z gramatyki prakt. Nie ma za to gramatyki opisowej, która miała być.</p>
<p>Jakbym o czymś zapomniał, to pisać w komentach.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[dzień słoneczny]]></title>
<link>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/2008/03/16/dzien-sloneczny/</link>
<pubDate>Sun, 16 Mar 2008 12:25:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>Martika</dc:creator>
<guid>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/2008/03/16/dzien-sloneczny/</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj niedziela. Pierwszy i siódmy dzień tygodnia. Jakby nie patrzeć- albo najważniejszy, albo naj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Dzisiaj niedziela. Pierwszy i siódmy dzień tygodnia. Jakby nie patrzeć- albo najważniejszy, albo naj]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
