<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>w-polsce &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/w-polsce/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "w-polsce"</description>
	<pubDate>Wed, 23 Dec 2009 13:04:54 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Polaków i Rosjan – ten sam Chrystus]]></title>
<link>http://papaboyspolska.wordpress.com/2009/09/01/polakow-i-rosjan-%e2%80%93-ten-sam-chrystus/</link>
<pubDate>Tue, 01 Sep 2009 15:26:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>immigratoamico</dc:creator>
<guid>http://papaboyspolska.wordpress.com/2009/09/01/polakow-i-rosjan-%e2%80%93-ten-sam-chrystus/</guid>
<description><![CDATA[Czytałem list Władimira Putina z wyrazami uznania – deklaruje abp Józef Życiński. KAI zapytała metro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Czytałem list Władimira Putina z wyrazami uznania – deklaruje abp Józef Życiński. KAI zapytała metropolitę lubelskiego o niełatwe relacje polsko-rosyjskie.</strong></p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-1770" title="Abp Józef Życiński - Czytałem list Władimira Putina z wyrazami uznania " src="http://papaboyspolska.wordpress.com/files/2009/09/abp-jozef-zycinski.jpg" alt="Abp Józef Życiński - Czytałem list Władimira Putina z wyrazami uznania " width="276" height="184" />Hierarcha wyraża wiarę w „możliwość podobnego przełomu we wzajemnych stosunkach” jaki miał miejsce między Kościołami w Polsce i w Niemczech, choć wyjaśnia, że jest to proces o wiele bardziej złożony.</p>
<p><strong>Czy – zdaniem księdza Arcybiskupa &#8211; dzisiejsza wypowiedź premiera Władimira Putina opublikowana przez „Gazetę Wyborczą” otwiera nową perspektywę w stosunkach polsko-rosyjskich?</strong></p>
<p><strong>Abp Józef Życiński:</strong> Czytałem list Władimira Putina z wyrazami uznania. Cieszę się z powodu wielu sformułowań, które tam znalazłem. Uważam je za drogowskaz ukazujący tę wspólnotę wartości, które są bliskie zarówno społeczeństwu polskiemu jak i tym środowiskom rosyjskim, z którymi od lat prowadzimy dialog.</p>
<p>Tak się składa, że akurat przypada 10. rocznica wydawania przez Jerzego Pomianowskiego „Nowoj Polszy”. Czytając niektóre pozytywne akcenty obecne w liście Putina, można przypuszczać, iż redaktorzy tego pisma przynajmniej duchowo uczestniczyli w jego przygotowaniu.</p>
<p><strong>Jaka może być rola Kościołów w procesie ewentualnego pojednania polsko-rosyjskiego? Czy można mieć nadzieję na podobny dialog, i z kim?</strong></p>
<p>- Niewątpliwie jest to wyzwanie trudniejsze niż w relacjach polsko-niemieckich, gdzie adresat był bardziej określony i jego postawa była łatwiejsza do rozpoznania. Jednak muszę zauważyć, że są już podejmowane liczne inicjatywy w zakresie współpracy naszych Kościołów, a jeszcze bardziej w zakresie współpracy polskich środowisk katolickich ze środowiskami prawosławnej rosyjskiej inteligencji.</p>
<p>Ja sam otwierałem w ubiegłym roku Dni Cyrylo-Metodiańskie w Mińsku. W tym roku zostałem też zaproszony aby wygłosić wykład o duchowości Europy na analogicznym spotkaniu. Duchowni prawosławni z Rosji zapraszani są na różnorodne spotkania organizowane przez Kościół w Polsce, choćby na kolejne Zjazdy Gnieźnieńskie. Tam też systematycznie przybywa prawosławna młodzież rosyjska. Tworzy to nową mentalność.</p>
<p>W spotkaniu z tymi kręgami Rosjan, które zainteresowane są miejscem Rosji w Europie, dostrzegam już konkretne zmiany. Myślę o publikacjach Rosyjskiej Akademii Nauk. Będąc w Moskwie kupiłem przygotowany przez rosyjskich akademików tom studiów: „Rosja a Watykan”. Byłem ujęty obiektywnym i rzeczowym przedstawieniem wzajemnych relacji. Kiedy zapytałem kogoś z nich czy oznacza to rewolucję, odpowiedział: „Nie, ale oznacza to, że intelektualiści rosyjscy tak myślą, choć nakłady tego rodzaju publikacji są bardzo ograniczone”. Nie jest to radykalna i powszechna zmiana, ale źródło nadziei, z którym możemy wiązać oczekiwania na przyszłość.</p>
<p><strong>A czy bywając w Moskwie Ksiądz Arcybiskup poruszał temat potrzeby pojednania polsko-rosyjskiego w rozmowach z prawosławną hierarchią?</strong></p>
<p>- Były to raczej kontakty w bardziej generalnym kontekście stosunków katolicko-prawosławnych. Mieliśmy dwa spotkania z metropolitą Cyrylem (obecnym patriarchą), wówczas odpowiedzialnym za zewnętrzne stosunki Cerkwi. Systematycznie pojawiał się wątek, że gdybyśmy razem zabierali głos w wielu kwestiach dotyczących ewolucji kulturowej w Europie, to wtedy ten wspólny głos Kościołów mógłby być znacznie bardziej efektywny niż obecnie.</p>
<p><strong>Znana z wystąpienia biskupów polskich do niemieckich formuła: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” oznacza dwustronność. Czy – pamiętając o zaborach, komunistycznej okupacji, mordzie katyńskim itp. – czy my jako Polacy winniśmy przepraszać za coś Rosjan?</strong></p>
<p>- Nigdy w relacjach pomiędzy krajami winy nie pozostają wyłącznie po jednej stronie. W naszym stylu bycia jest przecież coś, co tak bardzo denerwowało Dostojewskiego.</p>
<p>Dziś wystarczy posłuchać polskie dowcipy o „noworuskich”. Ile w tym jest pogardy. A przecież my też mamy swoich nowobogackich. Mamy tendencję do traktowania Rosjan z poczuciem wyższości. Siebie traktujemy jako przedstawicieli wyższej kultury Zachodu&#8230; . Widzę w tym nasze, polskie kompleksy. Kilka lat temu pewne radykalne środowiska w Polsce chciały w ramach protestu wycierać buty we flagę rosyjską. Całe szczęście, że nie doszło do tego, m. in. dzięki apelom Kościoła.</p>
<p>Z kolei za to, co było bolesne w rosyjsko-polskiej historii trudno jest jednoznacznie obarczać rosyjski naród. Jest to niedopuszczalne uproszczenie. To tak, jakby ktoś patrzył na Polskę przez pryzmat osoby Feliksa Dzierżyńskiego. Nigdy nie można rozciągać odpowiedzialności na cały naród. Politycy się zmieniają, partie modyfikują programy, natomiast łączy nas ta sama kultura, to samo poczucie ludzkiej godności i – nas chrześcijan, Polaków i Rosjan – ten sam Chrystus.</p>
<p><strong>W 1965 r. Biskupi polscy wysłali list do biskupów niemieckich nie wiedząc jaka będzie reakcja. Zrobili to, gdyż czuli moralny nakaz sumienia. Czy istnieje możliwość podobnego listu adresowanego do rosyjskich hierarchów prawosławnych?</strong></p>
<p>- Powiedziałbym raczej, że istnieje możliwość podobnego przełomu we wzajemnych stosunkach. Ale czy dokona się to za pomocą listów, nie jestem pewien. Sytuacja jest o tyle odmienna, że relacje z Kościołem prawosławnym w Rosji trzeba ujmować również w odniesieniu do Kościoła greckokatolickiego oraz Cerkwi niezależnych od moskiewskiej, działające na Ukrainie. Jest to sytuacja znacznie bardziej złożona.</p>
<p>Odpowiadając z nadzieją na pytanie o przyszłość wzajemnych relacji, osobiście jestem skłonny wyakcentować rolę tych wzajemnych form współpracy i kontaktów, które nas jednoczą, a których nie da się załatwić drogą jednego listu.</p>
<p>Znacznie łatwiej było potępić straszliwe dzieło nazistów dokonane podczas II wojny światowej. Stosunki polsko-rosyjskie kształtowała długa historia znaczona ranami. Jej przezwyciężenie wymaga cierpliwości. Ale ta cierpliwość jest przejawem tej kultury ewangelicznej, o której piszą biskupi polscy i niemieccy, podkreślając, że „jako ludzie pojednania chcemy dawać współczesnemu światu przykład nowej kultury pokoju, prawdy, sprawiedliwości i miłości”. Wierzę, że postulat ten zrealizowany w kontaktach Kościoła w Polsce i w Niemczech, jest również możliwy do realizacji we współpracy Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce i Kościoła prawosławnego w Rosji.</p>
<p>Rozmawiał Marcin Przeciszewski</p>
<p><a href="http://info.wiara.p">http://info.wiara.pl</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Homilia Ojca Świętego JANA PAWŁA II - Basilica di Kalwaria Zedrzydowska - Lunedì, 19 agosto 2002]]></title>
<link>http://papaboyspolska.wordpress.com/2009/04/08/homilia-ojca-swietego-jana-pawla-ii-basilica-di-kalwaria-zedrzydowska-lunedi-19-agosto-2002/</link>
<pubDate>Wed, 08 Apr 2009 08:19:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>immigratoamico</dc:creator>
<guid>http://papaboyspolska.wordpress.com/2009/04/08/homilia-ojca-swietego-jana-pawla-ii-basilica-di-kalwaria-zedrzydowska-lunedi-19-agosto-2002/</guid>
<description><![CDATA[Basilica di Kalwaria Zedrzydowska Lunedì, 19 agosto 2002 «Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia, życie,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;"><em><strong>Basilica di Kalwaria Zedrzydowska</strong></em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Lunedì, 19 agosto 2002</em></p>
<p>«Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj!»</p>
<p><strong>1. </strong>Umiłowani Bracia i Siostry! Przybywam dziś do tego Sanktuarium jako pielgrzym, tak jak przychodziłem tu jako dziecko i w wieku młodzieńczym. Staję przed obliczem kalwaryjskiej Madonny, jak wówczas, gdy przyjeżdżałem tu jako biskup z Krakowa, aby zawierzać Jej sprawy archidiecezji i tych, których Bóg powierzył mojej pasterskiej pieczy. Przychodzę tu i jak wtedy mówię: Witaj! Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia!</p>
<p>Ile razy doświadczałem tego, że <span style="text-decoration:underline;">Matka Bożego Syna zwraca swe miłosierne oczy ku troskom człowieka strapionego</span> i wyprasza łaskę takiego rozwiązania trudnych spraw, że w swej niemocy zdumiewa się on potęgą i mądrością Bożej Opatrzności. Czy nie doświadczają tego również pokolenia pątników, które przybywają tutaj od czterystu lat? Z pewnością tak. Inaczej nie byłoby dziś tej uroczystości. Nie byłoby tu was, umiłowani, którzy przemierzacie kalwaryjskie Dróżki wiodące śladami krzyżowej męki Chrystusa i szlakiem współcierpienia i chwały Jego Matki. To miejsce w przedziwny sposób nastraja serce i umysł do wnikania w <span style="text-decoration:underline;">tajemnicę tej więzi, jaka łączyła cierpiącego Zbawcę i Jego współcierpiącą Matkę</span>. A w centrum tej tajemnicy miłości każdy, kto tu przychodzi, odnajduje siebie, swoje życie, swoją codzienność, swoją słabość i równocześnie moc wiary i nadziei &#8211; tę moc, która płynie z przekonania, że Matka nie opuszcza swego dziecka w niedoli, ale prowadzi je do Syna i zawierza Jego miłosierdziu.</p>
<p><strong>2.</strong> «A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena» (J 19, 25). Ta, która była złączona z Bożym Synem więzami krwi i matczyną miłością, tam u stóp krzyża, przeżywała zjednoczenie w cierpieniu. Ona jedna, mimo bólu matczynego serca, wiedziała, że to cierpienie ma sens. Ona ufała &#8211; ufała mimo wszystko &#8211; że oto spełnia się starodawna obietnica: «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje, a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę» (Rdz 3, 15). A Jej ufność znalazła potwierdzenie, gdy konający Syn zwrócił się do Niej: «Niewiasto».</p>
<p>Czy wtedy, pod krzyżem, mogła przewidywać, że już niebawem &#8211; za trzy dni &#8211; Boża obietnica się wypełni? To pozostanie na zawsze tajemnicą Jej serca. Jedno jednak wiemy: Ona pierwsza pośród ludzi miała udział w chwale zmartwychwstałego Syna. Ona &#8211; jak wierzymy i wyznajemy &#8211; z duszą i ciałem została wzięta do nieba, aby zaznawać zjednoczenia w chwale, u boku Syna radować się owocami Bożego miłosierdzia i wypraszać je tym, którzy do Niej się uciekają.</p>
<p><strong>3. </strong>Tajemnicza więź miłości. Jakże wspaniale wyraża ją to miejsce. Historia mówi, że u początków XVII wieku Mikołaj Zebrzydowski, fundator sanktuarium, położył fundamenty pod kaplicę Golgoty, wzniesioną na wzór jerozolimskiego kościoła Ukrzyżowania. Pragnął w ten sposób przybliżyć sobie i innym nade wszystko tajemnicę męki i śmierci Chrystusa. Potem jednak, gdy planował budowę Dróg Męki Pańskiej od Wieczernika do Grobu Chrystusa, wiedziony maryjną pobożnością i Bożym natchnieniem, postanowił umieścić na nich również kaplice upamiętniające przeżycia Maryi. I tak powstały inne Dróżki i nowe nabożeństwo, które jest niejako uzupełnieniem Drogi Krzyżowej: nabożeństwo zwane Drogą Współcierpienia Matki Bożej. Od czterech wieków kolejne pokolenia pielgrzymów wędrują tu po śladach Odkupiciela i Jego Matki, czerpiąc obficie z tej miłości, która przetrwała cierpienie i śmierć i w chwale nieba znalazła swoje ukoronowanie.</p>
<p>A w ciągu tych stuleci wiernie towarzyszą pątnikom duchowi opiekunowie kalwaryjskiego sanktuarium, ojcowie franciszkanie, zwani bernardynami. Dziś pragnę im wyrazić wdzięczność za to umiłowanie cierpiącego Chrystusa i Jego współcierpiącej Matki, które z gorliwością i oddaniem przelewają tutaj w serca pielgrzymów. Drodzy ojcowie i bracia bernardyni, niech dobry Bóg błogosławi wam w tej posłudze teraz i w przyszłości!</p>
<p><strong>4.</strong> W 1641 roku Sanktuarium kalwaryjskie zostało ubogacone szczególnym darem. Opatrzność skierowała kroki Stanisława z Brzezia Paszkowskiego do Kalwarii, gdzie oddał w opiekę Ojców Bernardynów wizerunek Matki Najświętszej, który już w jego domowej kaplicy zasłynął łaskami. Odtąd, a szczególnie od dnia koronacji, której w 1887 roku z przyzwolenia papieża Leona XIII dokonał biskup Krakowa Albin Sas Dunajewski, pielgrzymi kończą wędrówkę po dróżkach przed Jej obliczem. Od początku przychodzili tu ze wszystkich stron Polski, a także z Litwy, Rusi, Słowacji, Czech, Węgier, Moraw i z Niemiec. Szczególnie upodobali sobie Ją Ślązacy, którzy ufundowali koronę dla Pana Jezusa, a od koronacji co roku uczestniczą w procesji w dniu wniebowzięcia Matki Bożej.</p>
<p>Jakże ważne było to miejsce dla Polski podzielonej pomiędzy zaborców. Dał temu wyraz biskup Dunajewski, gdy dokonując koronacji, tak się modlił: «W dniu tym Maryja została wzięta w niebo i tam ukoronowana. W powracającą rocznicę dnia tego wszyscy święci składają swe korony u stóp swej Królowej, a dziś naród polski niesie także złote korony, by przez ręce biskupie włożone zostały na skronie Maryi w tym cudownym obrazie. Odpłać-że nam to, Matko, byśmy byli i między sobą jedno &#8211; i z Tobą jedno». Tak modlił się do Niej o zjednoczenie Polski rozbitej. Dziś, gdy stanowi ona terytorialną i narodową jedność, słowa te nie tracą swej aktualności, choć nabierają nowego znaczenia. Trzeba je dziś powtarzać, prosząc Maryję, <span style="text-decoration:underline;">by wypraszała jedność wiary, jedność ducha i myśli, jedność rodzin i jedność społeczną.</span> O to modlę się dziś razem z wami: Matko kalwaryjska, spraw, «byśmy byli między sobą jedno, &#8211; i z Tobą».</p>
<p><strong>5.</strong> «Przeto, Orędowniczko nasza,</p>
<p>one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć,</p>
<p>a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego,</p>
<p>po tym wygnaniu nam okaż.</p>
<p>O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!»</p>
<p> </p>
<p>Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud,</p>
<p>który od wieków</p>
<p>pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu.</p>
<p>Wejrzyj na ten naród,</p>
<p>który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.</p>
<p>Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy,</p>
<p>wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują.</p>
<p>Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych.</p>
<p>Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę.</p>
<p>Wyrzucanym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową.</p>
<p>Rodzinom daj miłość,</p>
<p>która pozwala przetrwać wszelkie trudności.</p>
<p>Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość.</p>
<p>Dzieci otocz płaszczem swej opieki,</p>
<p>aby nie ulegały zgorszeniu.</p>
<p>Wspólnoty zakonne ożywiaj łaską wiary, nadziei i miłości.</p>
<p>Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna</p>
<p>w oddawaniu co dnia życia za owce.</p>
<p>Biskupom upraszaj światło Ducha Świętego,</p>
<p>aby prowadzili ten Kościół jedną i prostą drogą</p>
<p>do bram Królestwa Twojego Syna.</p>
<p>Matko Najświętsza, Pani Kalwaryjska,</p>
<p>wypraszaj także i mnie siły ciała i ducha,</p>
<p>abym wypełnił do końca misję,</p>
<p>którą mi zlecił Zmartwychwstały.</p>
<p>Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi;</p>
<p>Tobie zawierzam losy Kościoła;</p>
<p>Tobie polecam mój naród;</p>
<p>Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję:</p>
<p>Totus Tuus, Maria!</p>
<p>Totus Tuus. Amen.</p>
<p>ŹRÓDŁO:   <a href="http://www.vatican.va" target="_blank">http://www.vatican.va</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[RZECZYWIŚCIE, BYŁ WIELKI]]></title>
<link>http://papaboyspolska.wordpress.com/2009/03/03/rzeczywiscie-byl-wielki/</link>
<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 00:26:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>immigratoamico</dc:creator>
<guid>http://papaboyspolska.wordpress.com/2009/03/03/rzeczywiscie-byl-wielki/</guid>
<description><![CDATA[SANTO SUBITO  Z ks. prałatem Edwardem Żmijewskim, proboszczem parafii Matki Bożej Zwycięskiej w Wars]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:center;"><strong>SANTO SUBITO </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong><img src="http://www.radiomaryja.pl/z_artykuly/jpII_03.jpg" alt="" align="left" /></strong></p>
<p><em><span style="font-weight:normal;">Z ks. prałatem Edwardem Żmijewskim, proboszczem parafii Matki Bożej Zwycięskiej w Warszawie Rembertowie, rozmawia Mariusz Kamieniecki </span></em></p>
<p><strong>Był Ksiądz Prałat przyjacielem Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki. Obserwując Jego życie i działalność duszpasterską, zapewne dostrzegał Ksiądz ogromny wpływ nauczania Papieża Jana Pawła II na Jego postawę?</strong> </p>
<p>- Wydaje mi się, że byłem przyjacielem Jerzego, a na pewno On był moim. Kiedy piastowałem funkcję dyrektora domu księży emerytów, tydzień przed swoją męczeńską śmiercią przyjechał do mnie na ul. Ratuszową 5 z imieninowymi życzeniami. W tym czasie przyszedł też mój przyjaciel ks. prałat Józef Zagziłł. Zapytałem, czy ks. prałat słyszał o ks. Popiełuszce? Odpowiedział: &#8220;Tak, słyszałem i modlę się za niego, bo go bolszewicy zniszczą&#8221;. Pytałem dalej: &#8220;A czy ksiądz prałat chciałby go poznać?&#8221;. Odparł: &#8220;Tak, oczywiście&#8221;. &#8220;Oto ten, który siedzi na fotelu&#8221;. &#8220;To ty jesteś ks. Popiełuszko? Pokaż dowód osobisty&#8221;. Pokazał. &#8220;Ja nie wycofuję swojego komentarza, a teraz idę do kaplicy i będę modlił się, by Ciebie bolszewicy nie zniszczyli. Ale oni Cię zniszczą&#8221; &#8211; powiedział ks. Zagziłł. Zauważyłem, jak z oczu Jerzego popłynęła łza. Ojciec Święty Jan Paweł II miał ogromne oddziaływanie na ks. Jerzego. Za pośrednictwem ks. bp. Zbigniewa Kraszewskiego zawsze otrzymywał różańce i zapewnienia o bliskości w Jego służbie. Ksiądz Jerzy wiele uczył się od Jana Pawła II. Śledził Jego przemówienia, a w homiliach głoszonych szczególnie w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie powoływał się na wypowiedzi Papieża, cytując dość obszerne passusy. Można więc śmiało powiedzieć, że obaj byli naśladowcami swojego Mistrza Jezusa Chrystusa. Obaj pochylali się nad każdym człowiekiem, upominając się o jego prawa tak jak Jezus. </p>
<p><strong>W swojej książce &#8220;Pamięć i tożsamość&#8221; Jan Paweł II, dając świadectwo czasów, w których żył i dojrzewał, napisał m.in. &#8220;Dane mi było doświadczyć osobiście rzeczywistości ideologii zła&#8230;&#8221;. Bóg sprawił, że jako Papież przyczynił się do upadku systemu komunistycznego&#8230;</strong> <br />
- Istotnie Ojciec Święty osobiście doświadczył ideologii zła. To za Jego młodości w Europie pojawił się faszyzm, który był wielkim dramatem narodów, w tym narodu żydowskiego. Musiało to bardzo dotykać młodego Karola, który wśród Żydów miał przecież wielu przyjaciół. Potem przyszło tragiczne doświadczenie okupacji hitlerowskiej, która raz na zawsze miała wymazać naszą Ojczyznę z mapy Europy. Wtedy też zrodziło się Jego powołanie do kapłaństwa i na ten mroczny czas przypadły studia w seminarium. Potem przyszło &#8220;niby wyzwolenie&#8221; spod okupacji, ale przyszła nowa &#8211; sowiecka, która zaprowadziła komunistyczne porządki. To na czas panowania w Polsce reżimu komunistycznego, szalejącego ateizmu i bezpardonowej walki z Kościołem oraz wiarą, a w istocie walki z Narodem, który przeciwstawiał się nowemu zniewoleniu, przypadły lata służby kapłańskiej, posługi biskupiej i pasterzowania Kościołowi krakowskiemu. Ojciec Święty, jak mało kto, boleśnie przeżywał zniewolenie człowieka i pragnął odnowy moralnej narodów, bo wiedział, że jest to najprostsza droga do wolności nie tylko zewnętrznej, ale przede wszystkim wewnętrznej, która czyni z człowieka prawdziwe dzieło Boże. Dlatego nieustannie wołał: &#8220;Otwórzcie drzwi Chrystusowi&#8221;, &#8220;Nie lękajcie się&#8221;. To Jego wielkie zawołanie za św. Pawłem: &#8220;Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi&#8221;, które rozległo się w Warszawie w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, zostało wysłuchane. I przyszła wolność: najpierw dla nas, Polaków, a potem za naszym przykładem dla innych narodów. I tak, bez rewolucji, strzałów i krwi upadł system, który chciał zawładnąć światem na zawsze. </p>
<p><strong>Dlaczego zdaniem Księdza Prałata Janowi Pawłowi II spontanicznie nadano przydomek &#8220;Wielki&#8221;?</strong> <br />
- Bo był rzeczywiście Wielki. Jako człowiek był bardzo utalentowany. Osiągnął szczyty możliwości intelektualnych. Nadał nowy, niespotykany dotychczas w historii Kościoła, kształt pontyfikatowi. Jan Paweł II wyszedł do świata zza spiżowej bramy i szeroko rozpościerając ramiona, głosił Chrystusową Ewangelię, choć wielu możnym tego świata to się nie podobało. On, narażając swoje życie, zawsze stawał w obronie słabszych i dlatego próbowano Go podstępnie zgładzić. Na koniec naznaczony cierpieniem, pokazał całemu światu, jak należy godnie żyć i umierać. Stąd też na pomniku Jana Pawła II stojącym przed naszą świątynią Matki Boskiej Zwycięskiej w Warszawie Rembertowie widnieje przymiotnik &#8220;Wielki&#8221;. </p>
<div><em>Dziękuję za rozmowę.</em></div>
<div style="text-align:left;"><strong><span><span><span><span style="font-weight:normal;">ŹRÓDŁ</span></span></span></span><span><span><span><span style="font-weight:normal;">O:  <a href="http://www.radiomaryja.pl/" target="_blank">http://www.radiomaryja.pl</a> </span></span></span></span></strong></div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przejażdżka papamobile? Ale papież nie zapraszał]]></title>
<link>http://papaboyspolska.wordpress.com/2009/02/25/przejazdzka-papamobile-ale-papiez-nie-zapraszal/</link>
<pubDate>Wed, 25 Feb 2009 17:06:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>immigratoamico</dc:creator>
<guid>http://papaboyspolska.wordpress.com/2009/02/25/przejazdzka-papamobile-ale-papiez-nie-zapraszal/</guid>
<description><![CDATA[To nie Jan Paweł II zapros prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego do papamobile, lecz ks. Stanisław Dz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><div class="artykul_zdjecie"><img title="Przejażdżka papamobile? Ale papież nie zapraszał" src="http://ekai.pl/resize/351x234/zdjecia/mobile.jpg" alt="Przejażdżka papamobile? Ale papież nie zapraszał" /></div>
<div class="artykul_zdjecie">T<strong>o nie Jan Paweł II zapros prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego do papamobile, lecz ks. Stanisław Dziwisz &#8211; pisze na pierwszej stronie Dziennik. &#8211; Potwierdzam, to był mój pomysł, papież nic o tym nie wiedział – powiedział wczoraj Dziennikowi kardynał.</strong></div>
<p>- 17 czerwca 1999 r., lotnisko w Krakowie. Kończy się pielgrzymka. Miliony Polaków, które w telewizji oglądają uroczystość pożegnania Ojca Świętego, widzą, jak prezydencka para wchodzi do papieskiego papamobile i wspólnie z Janem Pawłem II podjeżdża do trybuny honorowej. Rozpoczyna się ceremonia. To było wydarzenie bez precedensu. Kwaśniewski był jedynym prezydentem na świecie, którego spotkał taki zaszczyt. W Polsce trwała wtedy kampania prezydencka. Kwaśniewski starał się o reelekcję, jego kontrkandydatem był Marian Krzaklewski. Katolicka Agencja Informacyjna zrelacjonowała to wtedy tak: „Jan Paweł II niespodziewanie zaprosił do swego papamobile prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z małżonką”. Po latach okazuje się, że było inaczej. Blisko związany z papieżem arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki ujawnił w rozmowie z dziennikarką TVN 24 Brygidą Grysiak, że zaproszenie wyszło od ks. Stanisława Dziwisza. Książka z wywiadem ukaże się w najbliższych dniach. Ks. Mokrzycki był wtedy drugim sekretarzem papieża. – Spotkanie z prezydentem miało być już przy scenie, ale Aleksander Kwaśniewski nagle znalazł się w innym miejscu, kilkaset metrów od sceny. Ojcu Świętemu trudno byłoby przejść ten odcinek, a z drugiej strony niezręcznie byłoby jechać, kiedy tę samą trasę pieszo przemierzałaby pierwsza para. Zadziałał ksiądz Stanisław. To on, a nie Ojciec Święty, zaprosił prezydenta i jego małżonkę do papamobile – wspomina abp Mokrzycki. Co na to kardynał Dziwisz? – Potwierdzam, to był mój pomysł, papież nic o tym nie wiedział – powiedział wczoraj „Dziennikowi” arcybiskup. I wyjaśnił. Otoczenie prezydenta robiło wszystko, żeby przed oficjalnym pożegnaniem przy samolocie doszło jeszcze do drugiego prywatnego spotkania papieża z Kwaśniewskim. Dlatego Kwaśniewski z małżonką znaleźli się na drodze papamobile, którym Jan Paweł II zmierzał w kierunku samolotu. Plan był taki: stworzyć sytuację, by papież zatrzymał się i wyszedł do Kwaśniewskiego. Kardynał Dziwisz mówi nam, że postanowił zrobić wszystko, aby nie doszło do niezaplanowanego spotkania z prezydentem. – Było już późno, samolot stał daleko, gdy podjechaliśmy do prezydenta, mówię mu: musimy już odlatywać, zapraszam pana do samochodu. Dzięki temu spotkania nie było – opowiada „Dziennikowi” kard. Dziwisz. Do spotkania nie doszło, ale przejazd Kwaśniewskiego papamobile stał się sławny. Kwaśniewski nie dostał szansy na szczególny zaszczyt w formie kurtuazyjnej rozmowy, ale otrzymał znacznie więcej – przejazd na oczach milionów widzów. – Kwaśniewski miał ogromne szczęście, a kardynał Dziwisz czy nawet sam papież nie do końca zdawali sobie sprawę ze znaczenia takiego gestu, który później został uznany za szczególne wyróżnienie – komentuje dr Antoni Dudek, historyk IPN.</p>
<p>ŹRÓDŁO:  <a href="http://ekai.pl/">http://ekai.pl/</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Honda Accord ceny w Polsce]]></title>
<link>http://esamochody.wordpress.com/2008/07/26/honda-accord-ceny-w-polsce/</link>
<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 17:03:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>esamochody</dc:creator>
<guid>http://esamochody.wordpress.com/2008/07/26/honda-accord-ceny-w-polsce/</guid>
<description><![CDATA[Bazowa wersja najnowszej generacji Hondy Accord w wersji sedan kosztuje 92,9 tys. zł, a w kombi ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>Bazowa wersja najnowszej generacji Hondy Accord w wersji sedan kosztuje 92,9 tys. zł</strong>, a w kombi &#8211; o 5-6 tys. zł więcej. To od 11 do 17 tys. zł więcej, niż żądano do tej pory za najtańszy egzemplarz dostępnego jeszcze w sprzedaży modelu. Czyżby nowe auto różniło się aż tak bardzo od poprzednika, jeśli chodzi o wyposażenie lub silnik? Akurat te dwie rzeczy uległy niewielkim zmianom, choć samochód jest całkowicie nowy.</p>
<div id="attachment_60" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><a href="http://esamochody.files.wordpress.com/2008/07/honda_accord_coupe.jpg"><img class="size-full wp-image-60" src="http://esamochody.wordpress.com/files/2008/07/honda_accord_coupe.jpg" alt="Honda Accord Coupe" width="450" height="266" /></a><p class="wp-caption-text">Honda Accord Coupe</p></div>
<p>Podstawowy silnik benzynowy 2,0 dysponuje mocą 156 KM (wcześniej 150 KM), a w ofercie znajduje się jeszcze 201-konny (wcześniej 190 KM) motor 2,4 (najtańsza wersja to wydatek 126 tys. zł). Z pewnością sporym zainteresowaniem będzie się cieszyć także auto wyposażone w silnik Diesla, który przy pojemności 2,2 l rozwija moc 150 KM. Taki samochód pozwala na spore oszczędności na stacji benzynowej (średnie spalanie to, zdaniem producenta, 5,6 l na 100 km), ale niestety w momencie zakupu samochód jest o ponad 16 tys. zł droższy. To w naszym kraju wina wyższego opodatkowania aut o pojemności powyżej 2 l.<br />
<strong><br />
Ceny Hondy Accord od modeli najtańszych do modeli najdroższych</strong><br />
<em><br />
Marka model wersja rodzaj nadwozia liczba drzwi rodzaj silnika cena PLN</em></p>
<p>Honda Accord Tourer 2,0 (155KM) M5 Comfort Kombi5 Benz 81 900<br />
Honda Accord Tourer 2,0 (155KM) A5 Comfort Kombi5 Benz 87 900<br />
Honda Accord 2,0 (155KM) M5 Comfort Sedan4 Benz 91 900<br />
Honda Accord 2,4 (190KM) A5 Executive Sedan4 Benz 126 400<br />
Honda Accord 2,4 (190KM) M6 Executive ACC Sedan4 Benz 127 400<br />
Honda Accord 2,4 (190KM) A5 Executive ACC Sedan4 Benz 133 400</p>
<div id="attachment_61" class="wp-caption aligncenter" style="width: 451px"><a href="http://esamochody.files.wordpress.com/2008/07/honda_accord_1.jpg"><img class="size-full wp-image-61" src="http://esamochody.wordpress.com/files/2008/07/honda_accord_1.jpg" alt="Honda Accord" width="441" height="256" /></a><p class="wp-caption-text">Honda Accord</p></div>
<p>Poprzedni Accord był dobrze wyposażony, ale brakowało mu gadżetów, które oferowali choćby niemieccy producenci (oczywiście za dopłatą). W nowym aucie to się zmieniło, można dokupić do niego naprawdę sporo. Nawigacja satelitarna to wydatek 9,3 tys. zł, za tempomat z czujnikiem odległości i klimatyzowane fotele trzeba zapłacić 5 tys. zł, 2 tys. zł kosztuje system ostrzegający przed zmianą pasa ruchu, automatyczna skrzynia biegów &#8211; 6 tys. zł. Lista opcji jest znacznie dłuższa.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Aladdin o rynku zabezpieczeń]]></title>
<link>http://bezpieczenstwo.wordpress.com/2008/02/20/aladdin-o-rynku-zabezpieczen/</link>
<pubDate>Wed, 20 Feb 2008 09:58:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>bezpieczenstwo</dc:creator>
<guid>http://bezpieczenstwo.wordpress.com/2008/02/20/aladdin-o-rynku-zabezpieczen/</guid>
<description><![CDATA[Wzrostom przestępczości zorganizowanej w sieci, towarzyszy coraz większa liczba groźnych ataków info]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><b>Wzrostom przestępczości zorganizowanej w sieci, towarzyszy coraz większa liczba groźnych ataków informatycznych wymierzonych w organizacje i przedsiębiorstwa. Z roku na rok rosną straty przedsiębiorstw spowodowane przez atakami cyber-przestępców i jednocześnie równolegle bardzo dynamicznie rozwija się rynek zabezpieczeń informatycznych.</b></p>
<p>Izraelskie firmy przodują w świecie w produkcji rozwiązań chroniących zasoby informatyczne, jak również urządzeń szyfrujących dane i uwierzytelniających użytkowników. Firma Aladdin Knowledge Systems  zajmuje pierwsze miejsca w światowej produkcji rozwiązań chroniących prawa autorskie do zasobów cyfrowych i urządzeń do autoryzacji użytkowników oraz potwierdzania ich tożsamości. Specjalizuje się także w ochronie sieci przed wysublimowanymi atakami pochodzącymi z Internetu. Na przykład we wrześniu 2007 r. specjaliści Aladdina wykryli w serwisie e-Bay liczne przypadki groźnego phishingu.</p>
<p>Firma Aladdin działając na globalnym rynku, osiągnęła w 2007 r. przychody na poziomie blisko 106 mln dolarów, czyli aż o 19 proc. więcej niż w roku 2006 (89 mln dolarów). Obroty Aladdina na rynku polskim wzrosły w roku 2007 roku o ponad 100 proc.</p>
<p>Zdaniem przedstawicieli firmy Aladdin, w całej sieci będzie ciągle rosło ryzyko związane z atakami, będą one coraz groźniejsze, wymierzone w konkretne cele, a metody działania przestępców staną się coraz bardziej przebiegłe. Rosnąca popularność i dostępność Internetu sprawiają, że same przedsiębiorstwa i organizacje coraz więcej spraw załatwiają korzystając z sieci. Firmy chętnie przenoszą część strategicznych procesów biznesowych do środowiska Internetu, co z kolei sprawia, że w sieci krążą rosnące ilości informacji poufnych. I to właśnie informacje poufne przestępcy starają się zamienić na „żywą gotówkę”. Obecnie najgroźniejsze ataki sieciowe nie polegają już na rozsyłaniu złośliwego oprogramowania, takiego jak wirusy, konie trojańskie czy robaki. Zdaniem firmy Aladdin, o wiele większym zagrożeniem jest obecnie tzw. phishing, czyli kradzież tożsamości użytkowników Internetu. Atak ten polega na przejęciu od uprawnionego użytkownika serwisu internetowego jego loginu i hasła (np. uprawnienie do konta bankowego, funkcji osobistych w portalu aukcyjnym, społecznościowym lub wewnętrznym serwisie biznesowym) i to najczęściej bez wiedzy samej ofiary. Przestępca podszywa się pod użytkownika mając swobodę do dokonywania operacji w jego imieniu, np. transakcji lub kopiowania poufnych danych. Inne zagrożenia płynące z sieci to oprogramowanie szpiegujące komputery.</p>
<p>Aladdin widzi duży potencjał wzrostu sektora IT Security w Polsce. Firma jest przekonana, że w naszym kraju będą rosły inwestycje zarówno w budowę i utrzymanie systemów aktywnej ochrony użytkowników Internetu, jak również zwiększy się popyt na zabezpieczanie i autoryzację dostępu do zasobów informatycznych. Aladdin pewne nadzieje wiąże też z adaptacją przez polską administrację państwową infrastruktury klucza publicznego (PKI) i szerszego zastosowania podpisu elektronicznego w administracji i biznesie. Firma widzi tu wielką rolę dla całej rodziny swoich produktów eToken. Są to m.in. tokeny sprzętowe, w tym urządzenia uwierzytelniające na port USB, w produkcji których Aladdin zajmuje pierwsze miejsce na świecie. Firma liczy na utrzymanie dynamiki wzrostu w 2008 r. w Polsce.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
