<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>wariat &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/wariat/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "wariat"</description>
	<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 15:29:47 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[wariaci?]]></title>
<link>http://humananonsuntturpia.wordpress.com/2009/08/22/wariaci/</link>
<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 23:35:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>humananonsuntturpia</dc:creator>
<guid>http://humananonsuntturpia.wordpress.com/2009/08/22/wariaci/</guid>
<description><![CDATA[ostatnio często spotykam, że tak powiem, oryginalnych ludzi. otóż wczoraj, a właściwie to już przedw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>ostatnio często spotykam, że tak powiem, oryginalnych ludzi. otóż wczoraj, a właściwie to już przedwczoraj, spotkałem pewnego pana (bo miał już 52 lata). ów pan popijał sobię piwko przy barze, jak się później okazało po jego zachowaniu, nie pierwsze. zaczepiał co jakiś czas głównie młode dziewczyny, ale także i innych gości w lokalu. facet był nie do podrobienia. absolutnie. do dziewczyn, a w zasadzie już kobiet (mniemam, że studentki) mówił per marzena, a mężczyznom nadawał imiona np. marek. do mnie i moich dwóch kolegów akurat nie, mówił &#8220;chłopaki&#8221;. on nie rozmawiał z nikim, on prowadził monolog. czasem dał wtrącić słowo. gdy ktoś chciał powiedzieć, a on nie pytał, mówił &#8220;ja mówię, ty słuchasz&#8221; &#8211; stanowczo, przykładając wcześniej palec do ust. opowiadał jak np. (historia jedna z wielu) ustrzelił kowboja i sprzedał dwa konie do rzeźnika na ulicy rzeźnickiej. człowiek mówił w taki sposób i takie rzeczy, że nie można było się powstrzymać od śmiechu. co ciekawe wszyscy go słuchali, mniej czy więcej z przymusu, ale ja słuchałem go z przyjemnością. pozytywna postać.</p>
<p>dzisiejszej nocy, gdy szedłem z tójką znajomych, napotkałem zupełnie inną postać, już nie tak pozytywną. opisać ją ciężko, żeby was nie zniechęcać opisem opowiem historię. jest most, wąski chodnik, noc, idziemy w czterech całą szerokością, żywej duszy, tylko jeden facet za nami, który się dość szybko zbliżał. jako, że kulturalna ze mnie osoba, postanowiłem się odwrócić i ewentualnie usunąć się by człowiek mógł przejść, ale. no właśnie nie zdążyłem się usunąć, bo gdy tylko się odwróciłem usłyszałem &#8220;na chuj się gapisz, kudłaczu jebany&#8221;&#8230; więc nie usunąłem się, widać nie potrzebował iść dalej. za chwilę zaczął rzucać kolejne epitety, przyczepił się również do mojej czerwonej bluzy (co nie jest bez znaczenia, później się wyjaśni). kolega po kilku chwilach postanowił zejść do tyłu i mu ustąpić, ten jednak odparł &#8220;dwuch ma iść przede mną&#8221;. konsternacja. facet w glanach, wojskowy ubiór, plecak moro (jak na biwak) i odpala marlboro. wyglądał jakby wracał z frontu, najbardziej wskazywała na to fryzura a&#8217;la marines. rzucił parę tekstów w stylu &#8220;wiem co sobie myślicie, idzie leszcz, was jest czterech, można by go pobić i okraść&#8221;. kolega odparł, że nie chcemy go pić, ten, że po co bić, lepiej zabić i mówi, że ma wyjebane, że mógłby nas zabić. przeszliśmy na drugą stronę, on za nami. po jakichś stu metrach wyciągnął spory nóż (z 30-40 cm) i przyłożył koledze do gardła, opowiadając jednocześnie historię. znów konsternacja, zrobiło się groźnie, facet trochę napity i wyglądał na niebezpiecznego. po chwili oddał nóż koledze    i powiedział, że mu go daje do ręki, żebyśmy się nie czuli w zagrożęniu. odetchneliśmy trochę, ale on idzie dalej z nami. dotarliśmy do celu. tam kolejna czwórka znajomych. ten, że się nie boi i stoi z nami. mija godzina, on opowiada o swoich przeżyciach. okazuje się, że facet wrócił z misji, nie chciał zdradzić gdzie i co robił (&#8220;jak wam powiem to będę musiał was zabić&#8221; &#8211; żartował), ale wykazywał się ogromną wiedzą na temat broni (nasz kolega również coś tam wiedział i sobie gadali). żołnież ów jak mniemam mówił otwarcie &#8220;ja jestem psychiczny, wróciłem z wojny, widziałem jak ruscy zarzynją ludzi (mniemam, że afganistan), mogę teraz zabić i wezmą mnie do wariatkowa, powiedzą, że wariat, ale wrócił w szoku z wojska i po dwóch tygodniach mnie wypuszczą&#8221;. wtedy też powiedział dlaczego jest w obec mnie agresywny, miałem &#8220;komunistyczną bluzę&#8221; (czerwona). w każdym razie opowiadał i opowiadał, a jego historia zdawały się trzymać kupy i były realistyczne. miał przy sobie latarkę świecącą na czerwono i biało (do wyboru), wielki nóżm, piwko i coś wystające z plecaka owinięte szmatą (zielona, moro &#8211; jak plecak). mógł mówić prawdę i był przerażający. w obec naszej ósemki odnosił się później jednak z pewną dozą szacunku (prócz tego, jak powtarzał, że ma w nas wyjebane, miał z resztą we wszystko wyj..). jak później powiedział kolega, któremu przyłożył nóż ów wojak: &#8220;ciekawy człowiek&#8221;.</p>
<p>to chyba dobra płęta. ja jestem zadowolony, że kogoś takiego spotkałem oraz, że żyję. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>z całym szacunkiem dla obu panów. pozdrawiam.</p>
<p>&#8220;Idzie wariat ulicą wytykany palcami<br />
Śmieją się ludzie niewiadomo z czego<br />
Dziwne ma spodnie dziwne ma włosy<br />
Śmieszy to ogromnie szare roboty<br />
Słychać wszędzie idiotyczne śmiechy<br />
Nietolerancja jest cechą głupców<br />
Głupota jest mądrością czy mądrość jest głupotą&#8221;<br />
<em> rejestracja &#8211; &#8220;wariat&#8221;</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[kupcy kontra policja]]></title>
<link>http://hajlajfloryda.wordpress.com/2009/07/25/kupcy-kontra-policja/</link>
<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 22:58:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>john alabama</dc:creator>
<guid>http://hajlajfloryda.wordpress.com/2009/07/25/kupcy-kontra-policja/</guid>
<description><![CDATA[21 lipca hala KDT (kupieckie domy towarowe) została przejęta przez komornika. Oto film z tego zdarze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[21 lipca hala KDT (kupieckie domy towarowe) została przejęta przez komornika. Oto film z tego zdarze]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Charyzmatyczny, szalony tancerz]]></title>
<link>http://hajlajfloryda.wordpress.com/2009/06/29/charyzmatyczny-szalony-tancerz/</link>
<pubDate>Mon, 29 Jun 2009 19:00:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>pompon69</dc:creator>
<guid>http://hajlajfloryda.wordpress.com/2009/06/29/charyzmatyczny-szalony-tancerz/</guid>
<description><![CDATA[Patrzcie na tego bossa. Stylem tańca przypomina Johna Alabame. &#8220;Parkietowym&#8221; magnetyzmem]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Patrzcie na tego bossa. Stylem tańca przypomina Johna Alabame. &#8220;Parkietowym&#8221; magnetyzmem]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odc. 27: Szczypta żalu]]></title>
<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/03/08/odc-27-szczypta-zalu/</link>
<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 23:27:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
<guid>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/03/08/odc-27-szczypta-zalu/</guid>
<description><![CDATA[Miłe Panie i Panowie bardzo mili, Ręczę, że opowieść ta sensację wzbudzi, Bo po Pradze i po Bródnie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Miłe Panie i Panowie bardzo mili,<br />
Ręczę, że opowieść ta sensację wzbudzi,<br />
Bo po Pradze i po Bródnie<br />
Latał w szare popołudnie<br />
Facet z metkownicą i metkował ludzi!</p>
<p>Ujawnili mi ten fakt bywalcy pubu,<br />
Henio Szramka i tak zwany Krzywy Lesio:<br />
- <em>Panie Wojtku!</em> &#8211; każdy wołał -<br />
<em>Facet podbiegł i na czołach<br />
Przymetkował nam szesnaście osiemdziesiąt!</p>
<p>Niby całkiem zwykła rzecz &#8211; normalny wariat,<br />
Pogotowie się wezwało i po balu,<br />
Gładko poszło, proszę pana,<br />
Wzięli świra do kaftana,<br />
Ale mamy do faceta szczyptę żalu.</p>
<p>Wiemy, że wariactwa serio się nie bierze,<br />
Lecz pytanie w nas zostanie i żal cichy:<br />
Czemu &#8211; mówiąc między nami -<br />
Nam szesnaście dał z groszami,<br />
A szwagrowi przymetkował cztery dychy?!</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Zapiski wariata"]]></title>
<link>http://tedeward.wordpress.com/2008/06/26/zapiski-wariata/</link>
<pubDate>Thu, 26 Jun 2008 11:58:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Przemysław Bryk</dc:creator>
<guid>http://tedeward.wordpress.com/2008/06/26/zapiski-wariata/</guid>
<description><![CDATA[Z zapisków wynika wariata, Spisanych w zeszycie błękitnym, Że zbliża się koniec świata, Znaczony bes]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><blockquote><p>Z zapisków wynika wariata,<br />
Spisanych w zeszycie błękitnym,<br />
Że zbliża się koniec świata,<br />
Znaczony bestialstwem wybitnym.</p>
<p>Wizje ów jego szaleńcze,<br />
Zwiastują przyszłe te chwile,<br />
Gdy byt swój i żywot zakończy,<br />
Co trwało już wieków li tyle.</p>
<p>Panny, dziewczęta dziko zgwałcone,<br />
Panowie zaś na drzewach już wiszą,<br />
Postacie wszystkie z ram wyrzucone,<br />
Portrety zieją pustką i ciszą.</p>
<p>Żadne się Nasze przed tym uchowa,<br />
Kamienni herosi pozbawieni głowy,<br />
Płoną żywoty żyjących we słowach -<br />
Spalają się na popiół pozbawieni mowy&#8230;</p>
<p>Już niebawem to będzie, już armię formują,<br />
By zawlec nas wszystkich pod topory kata,<br />
Swój nowy świat na naszym zbudują,<br />
By wspominać nas potem jak zmarłego brata.</p>
<p>Przepadnie nasz dorobek, zastąpi go masa -<br />
Słuchajcie więc bracia, słuchajcie słów wariata,<br />
Bowiem nie spojrzy nawet na to ludzka rasa,<br />
Gdy już nadejdzie nasz własny koniec świata.</p></blockquote>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Electrowariat z Islandii ]]></title>
<link>http://noktowizor.wordpress.com/2008/06/14/electrowariat-z-islandii/</link>
<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 09:16:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>noktowizor</dc:creator>
<guid>http://noktowizor.wordpress.com/2008/06/14/electrowariat-z-islandii/</guid>
<description><![CDATA[Einar Örn Benediktsson był przede wszystkim znany jako ten, który tworzył razem z Björk zespół The S]]></description>
<content:encoded><![CDATA[Einar Örn Benediktsson był przede wszystkim znany jako ten, który tworzył razem z Björk zespół The S]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Natężenie świadomości]]></title>
<link>http://welna.wordpress.com/2008/04/04/natezenie-swiadomosci/</link>
<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 21:48:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>lukasztyrala</dc:creator>
<guid>http://welna.wordpress.com/2008/04/04/natezenie-swiadomosci/</guid>
<description><![CDATA[Wełna na Fecebooku | Zostań fanem Owcy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img src="http://welna.wordpress.com/files/2008/04/natezenie-swiadomosci.jpg" alt="[Rysunek] Natężenie świadomości" width="450" height="497" class="aligncenter size-full wp-image-64" /></p>
<p><img src="http://welna.wordpress.com/files/2009/10/4273uaqa.gif" alt="Wełna na Fecebooku" title="Wełna na Fecebooku" width="16" height="16" style="display:inline;border:0;vertical-align:bottom;padding:0;" /><a style="line-height:16px;" href="http://www.facebook.com/pages/Welna/138643834016">Wełna na Fecebooku &#124; Zostań fanem Owcy</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[z nią to tak zawsze...]]></title>
<link>http://opala3.wordpress.com/2008/01/26/z-nia-to-tak-zawsze/</link>
<pubDate>Sat, 26 Jan 2008 11:34:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>opala3</dc:creator>
<guid>http://opala3.wordpress.com/2008/01/26/z-nia-to-tak-zawsze/</guid>
<description><![CDATA[moja siostra jest gigantem! &#8220;kiedy lecisz?&#8221; &#8211; &#8220;26ego&#8221;. no leci 26go, l]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>moja siostra jest gigantem! &#8220;kiedy lecisz?&#8221; &#8211; &#8220;26ego&#8221;. no leci 26go, leci&#8230; tyle, że przez 10 minut, a potem już leci 27ego. no i przez to jej lakoniczne informowanie rodzice pojechaliby na lotnisko dziś o 4ej rano i&#8230; nieźle by się wkurzyli. bo małgorzatka ląduje o 4ej rano, ale jutro. JUTRO! w sumie to ona tak zawsze&#8230; <a href="http://opala3.wordpress.com/files/2008/01/images.jpg" title="images.jpg"><img src="http://opala3.wordpress.com/files/2008/01/images.jpg" alt="images.jpg" /></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
