<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zajace &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://en.wordpress.com/tag/zajace/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zajace"</description>
	<pubDate>Wed, 23 Dec 2009 07:35:00 +0000</pubDate>

	<generator>http://en.wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Jazz Jackrabbit (1994)]]></title>
<link>http://retrokadabra.wordpress.com/2009/10/17/jazz-jackrabbit-1994/</link>
<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 13:04:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>Robert Bronson</dc:creator>
<guid>http://retrokadabra.wordpress.com/2009/10/17/jazz-jackrabbit-1994/</guid>
<description><![CDATA[Run Rabbit, Run! &#8230;krzyczeli Floydzi we wstępie do Dark Side Of The Moon. Tak naprawdę trudno p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p style="text-align:justify;">Run Rabbit, Run!</p>
<p style="text-align:justify;">&#8230;krzyczeli Floydzi we wstępie do Dark Side Of The Moon. Tak naprawdę trudno powiedzieć czy Gilmour, Waters i spółka mieli na myśli urocze futrzaki czy ich wizja wybiegała ponad faunę i tego typu zajęczo-królicze historie (zdecydowanie bardziej optymalna jest druga wersja <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ), ale owe zdanie zawsze będzie wzbudzać we mnie  skojarzenie w kierunku biegnącego długouszego Jacusia, bohatera słynnej serii gier platformowych Jazz Jackrabbit.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Żółwie vs Króliki</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Aby jednak przejść do przybliżenia historii królika Jacka, trzeba najpierw sięgnąć do starożytności.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignright size-medium wp-image-501" title="Szaleństwo Jacky'ego" src="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/10/szalenstwo-jackyego.gif?w=300" alt="Szaleństwo Jacky'ego" width="300" height="186" />Otóż dawno, dawno temu&#8230; gdzieś w szóstym wieku przed naszą erą w azjatyckiej Frygii żył człowiek, którego pióro miało wyjątkowy dar tworzenia bajek nie będących pożywką niesforności, ale pełniących funkcje moralizatorskie, a niekiedy i dydaktyczne. Jego imię brzmiało Ezop.</p>
<p style="text-align:justify;">W głowie owego bajkopisarza zrodziła się między innymi historia o żółwiach i o zającach. Tyle, że nie była to historia o ich nierównym wyścigu po marchew i jabłko, ale prawdziwa wojna ras, w której po jednej stronie obsadzone są sympatyczne i ociężałe żółwie, a po drugiej skoczne i zuchwałe zajęczaki.<!--more--></p>
<p style="text-align:justify;">Trzy tysiące lat po tych wydarzeniach antagonizmy pomiędzy żółwiami, a zajęczakami zostały zachowane. Co prawda, po drugiej stronie barykady dominację nad niesforną rasą sympatyków marchwi przejęły przebiegłe króle, ale to żółwie w świecie przyrody zaczęły rozdawać karty. Wszak przecież są to bliscy krewni wojowniczych żółwi ninja.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Jacky na ratunek</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Właściwa historia pierwszego Jazz Jackrabbit rozpoczyna się chwilę po tym kiedy bataliony żółwi dowodzone przez Devana Skorupę napadają na zakręcony świat królików.</p>
<p style="text-align:justify;">Sam Devon Skorupa to niezwykle inteligentny żółw, którego pragnienie wiedzy dodatkowo podkreślają oldschoolowe okularki z czarnymi oprawkami. Devon gustuje w szparagach i nieustannie powtarza motto o wyższości rasy żółwiej nad króliczą. Szczytem jego oślizłych marzeń jest królewna śnieżka wśród królików, urocza Ewa Długouszka.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignleft size-medium wp-image-508" title="Królicza noc... pora by wyrwać jakąś samiczkę." src="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/10/krolicza-noc-pora-by-wyrwac-jakas-samiczke1.gif?w=300" alt="Królicza noc... pora by wyrwać jakąś samiczkę." width="300" height="187" />Ewa zawsze niezwykle atrakcyjna, ubrana w czerwoną sukienkę z koronkami i króliczą koronę (prywatnie pasjonatka książki pt. W moim marchewkowym ogrodzie) dała się wplątać w pułapkę Devona i trafiła do żółwiej niewoli.</p>
<p style="text-align:justify;">Tego było już za wiele!</p>
<p style="text-align:justify;">Rada króli i zajęcy postanowiła wystawić do odbicia królewny zielonoskórego hultaja, królika Jacusia. Ten międzygalaktyczny pożeracz marchewek, nigdy nie rozstaje się ze swoją czerwoną bandamką i wypasionymi bojowymi opaskami na rękach, a także ze swoim niebieskim pistoletem. Uwielbia marchewkową pizzę i zawsze powtarza, że &#8220;jeśli jesteś małem królikiem, musisz nosić wielki pistolet!&#8221;. Bez wątpienia to idealny kandydat na bohatera rasy królików i zajęcy.</p>
<p style="text-align:justify;">Rozgrywkę rozpoczynamy w świecie ogarniętym przez wojownicze żółwie. Generalnie Jazz Jackrabbit oferuje łącznie sześć dużych epizodów: Turtle Terror!, Ballistic Bunny, Rabbit&#8217;s Revenge, Gene Machine, The Chase is On! oraz The Final Clash. Każdy z epizodów zawiera po trzy główne etapy. W sumie nasz bohater zwiedzi całe mnóstwo kolorowych lokacji.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Kup pan marchewkę&#8230;</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Rozgrywka w pierwszej części super szybkiego pożeracza marchwi to kwintesencja gier platformowych  przełomu lat 80-tych i 90-tych.</p>
<p style="text-align:justify;">Naszym bohaterem poruszamy się w jednym kierunku (w prawo), a po drodze pokonujemy czyhające na nas żółwie wysłane przez samego Devona Skorupę oraz zbieramy liczne pierdoły (np. diamenty). Ekran gry zajmują w większej części same plansze z Jackiem, ale znalazło się też miejsce dla statystyk króla, takich jak: punkty wytrzymałości, ilość żyć, punkty zdobyte w grze, czas, numer poziomu &#8211; planszy, dostępna broń i amunicja.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignright size-medium wp-image-504" title="Nie ma jak to świeża marchew" src="http://retrokadabra.wordpress.com/files/2009/10/nie-ma-jak-to-swieza-marchew.gif?w=300" alt="Nie ma jak to świeża marchew" width="300" height="187" />Oprawa graficzna pomimo prostych rozwiązań jest przejrzysta i dobrze wkomponowana w klimat gry. Jasne, że fajerwerków tutaj nie można się spodziewać, ale poziom grafiki jaki prezentuje Jazz Jackrabbit wystarczy by dojrzeć uroczy pyszczek Jacka. Samo udźwiękowienie zostało ograniczone do najprostszych rozwiązań.</p>
<p style="text-align:justify;">Na pocieszenie można dodać, że w 1999 roku ukazała się reedycja przygód z Jacka z poprawioną oprawą audio-wizualną i nowymi poziomami (zresztą wciąż do kupienia na oficjalnej stronie LK Avalon).</p>
<p style="text-align:justify;">Jazz Jackrabbit to klasyk sam w sobie.  Bez wątpienia jeden z najlepszych tytułów, które ukazały się w mało popularnym (dzisiaj) gatunku gier &#8211; platformówkach. Wiele godzin zręcznościowej rozrywki w kolorowych lokacji, gigantyczna dawka humoru i klimat rozgrywki czynią z pierwszego Jacka przygodę niezapomnianą po dziś.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Musisz sięgnąć jeśli&#8230;</strong> jesteś fanem gier platformowych, futrzaków i  poprzegryzanych kabli.</p>
<p style="text-align:right;">Niniejszą recenzję dedykuję Mieszkowi.</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;">a</span></p>
<p style="text-align:justify;">Carrotshoty pochodzą z:</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.dosarchivegames.com"><span style="color:#000000;">http://www.dosarchivegames.com</span></a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szarość sierści.]]></title>
<link>http://kantorbajek.wordpress.com/2009/06/07/szarosc-siersci/</link>
<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 17:50:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>kantorbajek</dc:creator>
<guid>http://kantorbajek.wordpress.com/2009/06/07/szarosc-siersci/</guid>
<description><![CDATA[Dawno dawno temu żyły sobie dwa rody zajęcy. Owe rody odróżniały się odcieniem szarości sierści. Dzi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dawno dawno temu żyły sobie dwa rody zajęcy. Owe rody odróżniały się odcieniem szarości sierści. Dzieci z każdej rodziny uwielbiały się razem bawić, ale niestety między zającami rodzicami doszło do sprzeczki o to kto jest bardziej szary. Zajączki mając zakaz bawienia się razem, postanowiły udać się do czarodzieja z lasu, by ten rozstrzygnął wreszcie spór rodziców. Czarodziej zaplanował spotkanie tuż przed zachodem słońca na polanie.</p>
<p>Przybyli wszyscy zaplanowani goście. Magik zawołał do siebie po jednym przedstawicielu z każdego rodu, a rodzinom kazał się wymieszać między sobą. Kiedy słońce było już poniżej horyzontu czarodziej zapytał:</p>
<p>- Którz teraz jest bardziej szary?</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
